Dodaj do ulubionych

Powiedzcie mi jaki to ma sens?

20.09.20, 10:52
Co roku w trzecią niedzielę września mamy dzień bez samochodu, czyli w skrocie:
- nie wolno używać samochodu
- są mocne Zachęty w kierunku transportu publicznego i roweru
- a na mieście dużo imprez

W tym roku ogłoszono że dzień bez samochodu odbędzie się jak zawsze i mamy się bawić ale:
- duże zniechety do transportu publicznego
- na miescie nie ma imprez
- a nad głową właśnie latają mi dwa helikoptery i sprawdzają jak się bawie
- za zbyt duże skupiska ludzi of course mandaty.

Czy ktoś mi może wyjaśnić jaki to ma sens?
Tzn. Oni w ten sposób zachęcają konkretnie do czego?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 11:07
      Już tłumaczę. Wszyscy się starają, żeby imprezy cykliczne się odbyły - jeżeli to możliwe - kontynuacja jest ważną częscią stabilnosci projektu. Jeżeli czynniki zewnętrzne uniemożliwiają dotychczasowe formuły , stara się je adaptować do warunków co w opisanej sytuacji oznacza w praktyce "stay at home" w tym dniu.
        • snakelilith Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:02
          Przesadzasz. Mieszkam w Zagłębiu Ruhry. Tu mieszka około 5 milionów ludzi, dlatego bez dobrze funkcjonującego zbiorkomu nie da się po prostu żyć, bo zginęłabyś w blaszanej powodzi. Nie mówiąc o smrodzie i hałasie generowanym przez te wszystkie samochody. W 2010 roku na jedną niedzielę zamknięto dla ruchu samchodowego długi odcinek bardzo ważnej dla regionu autostrady i to była bomba. Do dziś wielu wspomina ten dzień, jako super event. Wielu krakało, że będzie przez to chaos na ulicach, niczego nie było. Były stoliki szachowe na autostradzie i ludzie spacerujący z rodzinami tam, gdzie codziennie powstają ogromne korki. Uważam, że jeden dzień wstrzymania indywidualnego ruchu to super sprawa. Zresztą ograniczenie ruchu to trend i tego nie zatrzymasz. U mnie praktycznie wszędzie możesz dotrzeć zbiorkomem, NIE MA turystycznych atrakcji, czy zielonych miejsc, do których MUSISZ podjechać samochodem. Wiem, bo od kilku lat nie mam samochodu. Za to bilet miesięczny ważny w czasie weekendu/świąt daleko poza granicami mojego miasta z możliwością zabranie ze sobą osób towarzyszących za darmo, co zachęca do wycieczek po regionie. Jak samochód jest mi potrzebny, maksymalnie kilka razy w roku, to idę do europcar. Coraz więcej mamy też tras tylko dla pieszych i rowerów, którymi można przejść/przejechać z jednego końca miasta na drugi.
          • berber_rock Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:34
            snakelilith napisała:


            > Za to bilet miesięczny ważny w czasie weekendu/świąt daleko poza granicami m
            > ojego miasta z możliwością zabranie ze sobą osób towarzyszących za darmo, co za
            > chęca do wycieczek po regionie. J


            Snake,

            Zgadzam sie, ze ograniczenie ruchu w miescie to tren i juz tak bedzie.
            Ograniczenie to mozna osiagnac na dwa sposoby:
            - za pomoca zachet np. bilet miesieczny, ktory wspominasz powyzej, poprawa jakosci transportu publicznego, polaczen w miescie
            - za pomoca zniechet przy braku czegokolwiek w zamian - tutaj moge przytoczyc przyklad wlasnego miasta, w ktorym od 3 lat ... zwezaja ulice. Tam gdzie byly trzy pasy, sa teraz dwa, co powoduje coraz wieksze korki. Jednoczesnie sa dosyc duze zachety podatkowe do posiadania auta, co idzie jakby w przeciwnym kierunku. Linie metra na lotnisko planuje od ... 15 lat i nadal nie doszli do wniosku, ktoredy ma przebiegac.

            • snakelilith Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:57
              No i dobrze, że zniechęcają ludzi stosując ograniczenia. Do wielu strategia zachęcania przez korzystne bilety miesięczne i gęstą siatkę komunikacyjną po prostu nie przemawia. Znam całą masę takich leniuchów przyrośniętych do samochodu, kórzy nawet do celu oddalonego o kilkaset metrów muszą podjechać autem. I kiedyś miasta budowało się tak, by ułatwić życie kierowcom - wszędzie nowe parkingi, a nawet, z perspektywy czasu całkowicie absurdalny, pomysł autostrady przebiegającej przez środek miasta. Coś takiego u nas w Zagłębiu Rury mamy. Dziś się z tego rezygnuje, utrudnia, zamyka, zawęża itd i to działa. My zrezygynowaliśmy z samochodu po dłuższym wqrwie na sytuację parkingową w naszym mieście. Weekednowe wycieczki nad jezioro, to była też walka, bo gdzie postawisz tam dziesiątki, czy nawet setki samochodów tych, którym jednocześnie zamarzył się przy ładnej pogodzie spacer w zielonym? Zbiorkomem okazało się na pierwszy rzut oka ciut mniej wygodnie, ale po fakcie jednak mniej stresująco. Wielu nie spróbuje, nie skorzysta i nie przekona się, dopóki nie zostanie do tego zmuszonym. A idealnej sytuacji nie ma nigdzie, tym bardziej w dużym aglomeracjach. U mnie budowa nowych tras pieszo/rowerowych też przebiega wolno, ale różnica jednak do sytuacji sprzed 20 lat jest ogromna.
              • berber_rock Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 14:09
                snakelilith napisała:

                > No i dobrze, że zniechęcają ludzi stosując ograniczenia. Do wielu strategia zac
                > hęcania przez korzystne bilety miesięczne i gęstą siatkę komunikacyjną po prost
                > u nie przemawia.

                _ Tutaj nie ma gestej siatki komunikacyjnej. Sa cztery trasy metra gwiazdziscie od centrum. Tyle.
                _ Co do biletow: od 15 lat nie potrafili uzgodnic polityki pomiedzy regionami tzn. w Brukseli obowiazuje jeden bilet miesieczny, alee jak wyjedziesz z domu 20 km i trafisz do Flandrii, to juz musisz miec bilet na De Lijn. W skrocie: w zaleznosci w jakim regionie jestes, inaczej placisz i inne bilety pokazujesz.

                Dziś się z t
                > ego rezygnuje, utrudnia, zamyka, zawęża itd i to działa.

                _ Nie noo ja rozumiem. Tylko przy takiej strategii wypada dac cos w zamian. Kiedys jezdzilam do pracy metrem, ale awaria metra zdarzala sie srednio raz w tygodniu. W DE w takich sytuacjach podstawia sie transport zastepczy. Tutaj leci z megafonow "Podroz nie moze byc kontynuowana." Tyle. Nie zeby jakies Przepraszam.
                Pozniej przesiadlam sie na dwa kolka - jeste lepiej, chociaz zima w deszczu frajda to to nie jest. No i pod wzgledem sciezek rowerowych Holandia tez nie jestesmy sad


                • laura.palmer Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 14:24
                  berber_rock napisał(a):


                  > _ Nie noo ja rozumiem. Tylko przy takiej strategii wypada dac cos w zamian. Kie
                  > dys jezdzilam do pracy metrem, ale awaria metra zdarzala sie srednio raz w tygo
                  > dniu.

                  U mnie to samo. We Wrocławiu chyba co tydzień wykoleja się gdzieś tramwaj. I do dziś pamiętam, jak rok temu w sierpniu musiałam podjechać do urzędu wojewódzkiego, gdzie zawsze jest kłopot z parkowaniem. Ponieważ mam dogodne połączenie, wybrałam autobus. No i przyjechał mi w ponad 30-stopniowym upale zatłoczony, że ledwo weszłam (w wakacje!!) i wymęczyłam się tak, że w drugą stronę szłam pieszo. Innym razem pojechaliśmy z mężem na proszoną imprezę autobusem, bo blisko. Ta sama sytuacja - autobus w niedzielę przyjechał zatłoczony i wyszliśmy z wygniecionymi ubraniami i zniszczonym bukietem kwiatów. Jaka to ma być zachęta do korzystania ze zbiorkomu? My drugi raz tego błędu nie popełniliśmy, na imprezy zawsze jeździmy własnym samochodem.
              • laura.palmer Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 14:16
                Bardzo źle, że stosowane są ograniczenia i utrudnienia. Uderza to głównie w tych, którzy muszą się przemieszczać samochodami, np. ludzie starsi, osoby chore, rodziny z małymi dziećmi czy osoby prowadzące dzialałność gospodarczą (w Polsce). Ja teraz w ciąży zbiorkomem nigdzie nie pojadę, bo ledwo stoję, a w naszym wrocławskim, wiecznie zatłoczonym mpk marna szansa, że ktoś mi ustąpi.

                Zupełnie inaczej działa zachęta, ale nie że raz do roku zrobimy sobie "dzień bez samochodu" i damy ludziom darmowe przejazdy. Ja bym poszła dalej - darmowy lub ulgowy zbiorkom dla mieszkańców i oczywiście odpowiednia siatka połączeń plus spora liczba pojazdów, żeby ludzie nie jeździli stłoczeni jak sardynki. No ale to kosztuje, taniej jest zlikwidować parkingi w centrum lub wprowadzić zaporowe opłaty, a ludzie niech sobie jakoś radzą. Oczywiście piszę o Polsce, w Niemczech macie przynajmniej sprawne metro. wink
                • daniela34 Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 14:24
                  Otóż to. Ja jestem zdecydowanie ZA ograniczaniem ruchu samochodowego w miastach tylko niech temu towarzyszy rozbudowywanie komunikacji miejskiej, tymczasem krakow ogranicza połączenia, podnosi ceny, likwiduje kursy. I "radźcie sobie"
                • snakelilith Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 14:40
                  Eee no, może faktycznie widzę to z innej perspektywy, bo sieć kominikacji zbiorowej w moim regionie jest najgęstsza i najlepsza w Europie. Nawet istnieje taki żart, w którym na pytanie : "co na Zagłębiu Ruhry jest atrakcyjne", odpowiedź wypada: "wszędzie jest blisko". Ale darmowych biletów też nie mamy. Mimo wszystko, bo przed decyzją sobie solidnie wyliczyliśmy, jeżdżąc zbiorkomem bardzo oszczędzamy, bo utrzymanie samochodu sporo kosztuje. U mnie średniej klasy samochód to miesięczny wydatek 200-400 euro. Miesięczny bilet kosztuje mnie jakieś 60 euro. To nie są więc zaporowe ceny, tylko ludzie nie liczą uczciwie tego, co wydają faktycznie na samochód.
                    • aerra Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 15:02
                      Bo to "logika" - ze względu na Covid komunikacja miejska przynosi straty, wiec żeby to ograniczyć zlikwidujmy parę linii i podnieśmy cenę biletów. Taki drobny szczegół, że jak zlikwidujemy linie i podniesiemy ceny, to cześć ludzi zrezygnuje, ale co tam! Wtedy podniesiemy znowu i znowu.
                      • daniela34 Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 15:06
                        Nic dodać nic ująć.
                        Nie zapomnijmy o tym jak po ogłoszeniu lockdown'u ale przed wprowadzeniem limitów w zbiorkomienatychmuast ograniczyli liczbę kursów, co spowodowało nieludzki ścisk w tramwajach, bo jednak nie wszyscy mogli pracować na HO.
    • daniela34 Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 11:14
      Nie ma sensu. W moim mieście planowane są
      duże podwyżki cen biletów w komunikacji miejskiej
      duże podwyżki opłat w strefie płatnego.parkowania (w tym również abonamentów dla mieszkańców czy przedsiębiorców)
      Jednocześnie miasto zachęca do tego, żeby być "turystą w swoim miescie"- odwiedzać atrakcje turystyczne, muzea,galerie, restauracje,kawiarnie. Ciekawe JAK tam dotrzeć.
    • aerra Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:15
      Dla mnie absurdalne również bez Covid.
      Zachęta, owszem (u nas w ramach zachęty szykują bardzo duże podwyżki biletów, również miesięcznych, więc...), ale nie zakaz. Jakakowiek nagła sprawa i jesteś uziemiony, bo nie wolno i koniec?
        • laura.palmer Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:38
          Można skręcić nogę (karetki do takich przypadków nie jeżdżą), może zajść konieczność szybkiego pojechania do apteki całodobowej, może matka staruszka mieszkająca pod miastem potrzebować pilnie pomocy, może zajść konieczność wezwania hydraulika lub elektryka, itp. Ok, można wziąć taksówkę, ale taksówki kosztują i to sporo. Jak matka staruszka mieszka np. 50km od miasta, to cena robi się zaporowa.

          Że już nie wspomnę, że ludzie w niedziele spotykają się z rodziną i jeżdżą na imprezy rodzinne. Średnio widzę wyjazd np. na chrzciny 100km od domu przed 9 rano albo dojazd tam zbiorkomem. Utrudnianie ludziom życia i tyle.
          • berber_rock Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:50
            laura.palmer napisała:

            Zeby bylo jasne - ja nie polemizuje, bo sama jestem przeciwniczka tego dnia. Ale pod spodem jak to sobie wyobrazaja Belgowie.

            > Można skręcić nogę (karetki do takich przypadków nie jeżdżą),
            _ Jezdzaj jak najbardziej - sama mialam taki przypadek i karetka przyjechala, chociazby dlatego, ze musi mnie zawiezc do szpitala, zeby ktos stwierdzil czy to jedynie skrecenie czy moze zlamanie.

            może zajść koniec
            > zność szybkiego pojechania do apteki całodobowej, może matka staruszka mieszkaj
            > ąca pod miastem potrzebować pilnie pomocy,
            _ taksowka

            może zajść konieczność wezwania hydr
            > aulika lub elektryka, itp.
            _ nie znam takich, ktorzy pracuja w niedziele

            Średnio widzę wyjazd np. na chrzciny 100km od domu przed 9 ran
            > o albo dojazd tam zbiorkomem.

            _ daty takich imprez sa zazwyczaj znane z duzym wyprzedzeniem, wiec da sie wystapic do gminy o pozwolenie.
    • mayaalex Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:19
      Ja wlasnie widze z mojego okna jak na ulicy co chwile ktos przejezdza na rowerze/deskorolce/hulajnodze. Czesto cale rodziny, z maluchami ktore normalnie jednak strach puscic na ulice. Bardzo lubie trzecia niedziele wrzesnia i brak samochodow na ulicach (zeby nie bylo, mam samochod i czesto nim jezdze, zwlaszcza w czasie covidu bo wole unikac zbiorkomow).
      Moja okolica (Sablon) jest zawsze pelna ludzi w weekend ale jednak dzis jest przyjemniej smile
      Moj maz natomiast zgadza sie z Toba i narzeka na Belgow wink
      • berber_rock Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:23
        No wlasnie.

        Jestes zatem z mezem przykladem tego 50/50, o ktorym pisalam powyzej.
        U mnie z kolei obydwoje tego dnia nie znosimy i staramy sie spedzac go poza miastem - w tym roku wyszlo jak wyszlo, bo .... zorientowalam sie wczoraj smile
        Serio - myslalam ze w takich okolicznosciach przyrody raczej odwolaja zamiast zachecac ludzi do zbiorkomu.
        • mayaalex Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:34
          Mysle ze polityka miasta jest w tej chwili generalnie antysamochodowa wiec takie eventy beda na pewno mocno wspierane. I do tej polityki mam juz sporo zastrzezen, to sa wlasnie wg mnie typowe dzialania “a la belge” czyli bez ladu i skladu.
          • berber_rock Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 20.09.20, 13:53
            maya
            Mow mi jeszcze smile
            Pamietam jak w marcu stwierdzono, ze ograniczaja ruch w Twojej dzielnicy i wszedzie bedzie 20 km/h. Uzasadnili ze jest to ograniczenie tymczasowe z powodu pandemii, bo mieszkancom dzielnicy nie podoba sie ze tyle ludzi sie tam wloczy.
            Pamietam, ze z ludzmi z pracy zalozylam sie wtedy ze pandemia to tylko pretekst, a ograniczenie zostanie na stale.
            I co?
            Dwa tygodnie temu na Blvd. Emprereur zaliczylam mandat, bo poruszalam sie na dwusladzie 33 km/h. Pecha mialam, bo za mna jechal radiowoz smile
    • taki-sobie-nick Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 21.09.20, 02:06
      Zacznę od tego, że nie ma słowa "zniechęta", aczkolwiek jako pomysł jest niezłe.

      Otóż spotkały się tu dwie przeciwne tendencje.


      Pierwsza tendencja to: samochodem nie jeździmy (więc jeździmy czym innym) ale bawimy się fajnie (pewnie żeby pozytywnie skojarzyć jazdę komunikacją. Ciekawe, kto pracuje nad pozytywnymi skojarzeniami komunikacji u osób na nią skazanych, hę? Bo nie widzę takich).

      Druga tendencja to: komunikacją nie jeździmy, bo straszny wirus, a imprez nie robimy, bo straszny wirus.

      Nie ma żadnych tajemniczych "Onych" stojących za oboma tendencjami naraz. Do niejeżdżenia samochodzikiem zniechęcają jedni, do wychodzenia z chałupy drudzy.
      • berber_rock Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 21.09.20, 07:55
        taki-sobie-nick napisała:

        > Zacznę od tego, że nie ma słowa "zniechęta", aczkolwiek jako pomysł jest niezłe

        A ja zacznę od tego że jest na świecie taki koncept jak ironia

        > Nie ma żadnych tajemniczych "Onych" stojących za oboma tendencjami naraz.

        Nie jestem przekonana. W końcu za całym przekazem stoją władze miasta.
        • taki-sobie-nick Re: Powiedzcie mi jaki to ma sens? 21.09.20, 23:06

          Niemniej nie władze miasta wymyśliły jedno i drugie, prawda? Zwłaszcza covid nie ogranicza się do waszego miasta. tongue_out

          Sprawa, jak sądzę, sprowadza się do tego, że ktoś nie pomyślał, nie skoordynował i nie wpadł na to, że jedno drugiemu przeczy.

          Albo że uparł się przy tradycji dnia bez samochodu.

          Ale jeśli wolisz dopatrywać się jakichś tajemniczych Onych, proszę bardzo.

          Co do ironii, powiedzmy, że wierzę, iż miałaś taki zamiar.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka