Dodaj do ulubionych

Złe zauroczenie.

20.09.20, 20:17
Mam 23 lata, jestem niepełnosprawna od urodzenia, chodzę o kulach i żeby nie ograniczać swojego życia do rehabilitacji, książek i weekendowej policealki załatwiłam sobie z projektu unijnego Asystentkę osoby niepełnosprawnej. Trafia mi się Weronika, moja rówieśniczka i to z nią zaczęłam chodzić do kina, kawiarni, biblioteki, na basen, wcześniej takie przyjemności były mi obce bo nie mam żadnych znajomych. Dość szybko się zakumplowałyśmy się, widywałyśmy się więcej niż przepisowe dwa razy w tygodniu. Pewnego dnia poznałam jej chłopaka – Igora. I wtedy mnie trafiło, moja pierwsza miłość. Mamy te same pasje, dokańczamy sobie nawzajem zdania, lubimy te same jedzenie, ogólnie dobrze się dogadujemy i od tamtej pory często widywaliśmy się we trójkę, w pewnym momencie nawet pomyślałam że Weronika nam przeszkadza, nie rozumiała naszych żartów, nie podzielała pasji, czasami wręcz drażniła mnie sama jej obecność na spotkaniach, niechęć do niej, mieszała mi się z wyrzutami sumienia, że lubię Igora.
Byliśmy z Igorem coraz bliżej, zwierzaliśmy sobie nawzajem (głównie przez neta), chociaż nigdy złego słowa o Weronice nie powiedział to czułam że bardziej by pasował do mnie, i na ziemię chwilowo tylko sprowadzały mnie teksty typu „jesteś moją najlepszą przyjaciółką” nie przeszkadzało mi to jednak snuć romantycznych scenariuszy na jego temat.
No i stało się, jesienią zeszłego roku Werka zachorowała na anginę ropną. Dwa tygodnie w domu przeleżała, a w tym czasie Igor ją zastąpił, nie zapomnę tych godzin przegadanych w bibliotece czy zwierzeń w parku. Dwie sprawy z tego okresu mi zapadły w pamięć, raz gdy wracaliśmy z biblioteki to nagle stanął przede mną TUŻ przede mną oparł jego czoło o moje, myślałam że mnie pocałuje,ale nic się nie stało,albo zaprosił mnie na ognisko, bo na żadnym nigdy nie byłam (mieszka z rodzicami za miastem ) pół nocy siedzieliśmy pod kocem przytuleni, ale nadal nic, nawet spaliśmy w osobnych pokojach. Nie potrafiłabym Werce odbić faceta, z drugiej strony gdyby był chętny do bycia ze mną to bym się długo nie wahała, bo co, w ramach moralności miałby być z kimś kogo nie kocha?
Werka wróciła, czar prysł, oboje się jakby ode mnie zdystansowali. Werka przychodzi zazwyczaj sama, Igor coraz rzadziej pisze, i dostałam niedawno zaproszenie na ich ślub.
Załamałam się
A byłam pewna, że coś do mnie czuje, coraz częściej fantazjuje o ich rozstaniu albo rozwodzie. Tylko te fantazje sprawiają że nie wpadam w smutny, płaczliwy z lekka nastrój
I nie zrozumcie mnie źle, nie mam zamiaru odbijać Werce Igora, chociaż podświadomie czekałam na jego ruch, wiem że on mnie nigdy nie pokocha chociaż bardzo lubi i dlatego żadne z nich nie dowie się o moich uczuciach.
Imiona zostały zmienione
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Złe zauroczenie. 20.09.20, 21:02
      Wielu z nas, zwlaszcza bardzo młodych, wierzy, że czując miłość do jednej osoby, nie możemy przeżyć fascynacji inną. A możemy, czasem nawet możemy się zakochać i na poziomie naszych uczuć nie przekreśla to wcale miłości do osoby, z którą jesteśmy w związku (jak się te nasze fascynacje czy zakochania przęłożą na czyny to zupełnie inna kwestia i wówczas łatwo o zniszczenie tego, co jest). Myślę, że coś tego rodzaju zdarzyło się Igorowi, a Ty zbyt łatwo uznałąś, że skoro coś iskrzy między Wami, to on nie kocha już Weroniki. Jak widzisz, najwyraźniej kocha, i całe szczęście że tak się to skończyło, bo gdybyście zostali parą, byłby to związek zrodzonyz podwójnej zdrady, bardzo kiepsko coś takiego rokuje.
      Ale Ty dowiedziałąś się czegoś bardzo ważnego: że atrakcyjny mężczyzna może się Tobą zafascynować, na pewno i zakochać się, pragnąć Cię, a na pewno i pokochać. Dobrze, że nie był to narzeczony przyjaciółki - ale "tego kwiata jest pół świata" - nic straconego, nie będzie ten, będzie inny.
      Teraz, myślę, lepiej byłoby zakończyć współpracę z Weroniką, zmiany w jej życiu to niezła okazja, czas na nową asystentkę. Dobrze, żebyś zaczęła więcej bywać, poznawać więcej ludzi, też mężczyzn. Życzę Ci pięknych przyjaźni, miłości i w ogóle dużo szczęścia smile
      • tt-tka Re: Złe zauroczenie. 21.09.20, 13:35
        Ta. Tzn ta sama osoba, bo czy to dziewczyna, to glowy nie dam, ani za jej/jego wiek. Wczesniej na tymze forum pisal/a cos o rodzinie, nie chce mi sie szukac, a tez o swoim pisaniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka