Dodaj do ulubionych

Na zielonym trzy razy sprawdzac

21.09.20, 08:33
W Olsztynie 24 latka na czerwonym rozjechala matke z 5 latkiem. Wyglada strasznie szczesliwie tylko sie potlukli. Kurcze blade umarlabym gdyby to bylo moje dziecko do konca zycia bym ten film ogladala.
Obserwuj wątek
    • laura.palmer Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 08:41
      Ten filmik na głównej jest z ubiegłego roku, nasza gazeta lubi odgrzewać stare kotlety. Matce z dzieckiem nic się nie stało.

      Masz rację - zawsze, ale to zawsze trzeba się rozglądać i uważać. Mnie ostatnio mało nie rozjechał cymbał w służbowym aucie. Stoję grzecznie na przejściu, czekam na możliwość przejścia, bo na tymże przejściu zatrzymał się inny samochód przyblokowany przez pojazd nauki jazdy. I na to wszystko znalazł się palant, który wyprzedził całe towarzystwo jadąc ścieżką rowerową, kawałkiem chodnika i niemal mi po stopach. Żałuję, że tam nie było kamery.
      • kokosowy15 Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 10:24
        W Polsce nie obowiązuje zasada "ograniczonego zaufania". Tu jest zasada "nieograniczonego braku zaufania". Ale jeżeli facet zabijający przy pomocy samochodu kilku rowerzystów dostaje cztery lata więzienia, myśliwy mylący człowieka z dzikiem jeszcze mniej tylko za kradzież batonika w sklepie idzie się do więzienia to trudno się dziwić. I jeszcze na forach często jest wypowiedź "trzeba było uważać".
      • mamamisi2005 Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 16:26
        Ograniczone zaufanie to mało powiedziane. Należy żywić głęboką nieufność.
        Pewnego razu przechodząc z dzieckiem na pasach, na zielonym świetle, gdy byliśmy niemal na środku jezdni, starszy pan o mało co przejechał mi po stopach. Młodemu omal nie zwichnęłam barku, tak nim szarpnęłam. Pan jechał wolno, ze skrętu, nie raczej by nas nie zabił, ale pewnie poturbował.
        To dojazd do przychodni, więc poszłam za nim te kilkadziesiąt metrów i dogoniłam zanim zaparkował. Tłumaczenie? Nie widział nas surprised
        Zdarzenie archiwalne, ale pamiętam doskonale.
    • kochamruskieileniwe Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 11:05
      Ja mam takie skrzyżowanie parszywe. Marsa/Żołnierska (Warszawa) - już raz tam życia mało nie straciłam.
      Odkąd zrobiono dwa pasy do skrętu z Żołnierskiej w Marsa dzwony tam niemal codziennie. A już w weekendy to pewnik.
      Gorzej, bo oprócz rowerzystów są tak ścieżki rowerowe i przejścia dla pieszych.
      Faktem jest, że światła do jazdy w prosto są zawieszone pod wiaduktem. I trzeba uważać. Ale są też znaki ograniczające prędkość - najpierw do 60 potem do 40. Kto nie przestrzega tego i nie patrzy uważnie wjeżdza na skrzyżowanie i wali prosto w tych, co jadą mając zielone światło.
      o tu jest dobre zdjęcie suspicious
      https://scontent.fwaw8-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/119273866_3348295951880132_1049578726661764622_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_sid=1480c5&_nc_ohc=LqqLy75nVfIAX-L2qZ-&_nc_ht=scontent.fwaw8-1.fna&tp=7&oh=a666839ce12ec57257cdc8084135f250&oe=5F8CF3A9
    • kanna Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 11:27
      Koło mojej pracy - trzy pasy w każda stronę, rozdzielone pasem zieleni. Światła.

      Przechodzę, światła mnie łapią na środku, staję. Samochody skręcają w lewo, przejeżdżając przez pasy.
      Robi się korek, skrajny pas (obok mnie) staje, samochody ustawiają się tak, aby nie blokować pasów. Super.

      Zmienia się światło, wchodzę na pasy. Nauczana doświadczeniem zatrzymuję się na skraju pierwszego pasu. Mam zielone, przypominam.
      Środkowym pasem przejeżdżają TRZY samochody. Dopiero czwarty się zatrzymuje.
    • kiddy Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 13:49
      Wiele lat temu zostałam tak potrącona na przejściu dla pieszych. Miałam zielone światło, a pani, która mnie potrącił, tłumaczyła się, że jej się obcas w sprzęgło zaplątał. Sprawę miała, dostała rok w zawieszeniu. Ja doznałam uszczerbku na zdrowiu, który do dziś odczuwam. I jeszcze usłyszałam od policjantki spisującej moje zeznania: "będzie miała pani nauczkę, żeby się cały czas rozglądać "... Aha, ja już w tych pasów schodziłam, a auto na sąsiednim pasie stało grzecznie i czekało na swoje zielone. Tylko ta pani bidna tak się zaplątała. Dodam, że próbowała cichaczem odjechać z miejsca wypadku, ludzie ją zatrzymali. Pani wykształcona, koło pięćdziesiątki, piastująca pewne stanowisko na jednej z uczelni.
    • monique_alt Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 15:19
      sad
      U nas pod szkołą samochód potrącił dziecko.
      Dzieciak wszedł na pasy, miał zielone światło, na dalszym pasie po prawej stronie stanął samochód na czerwonym świetle no i nadjechał król szos który to auto stojące na czerwonym postanowił wyprzedzić.
      Nie mam słów na takich ludzi sad
      • jasnoklarowna Re: Na zielonym trzy razy sprawdzac 21.09.20, 15:33
        Mojego syna tak potrącił samochód.
        Wprawdzie nie było tam świateł, ale pasy zaraz za skrzyżowaniem. Młody stał przed pasami, pani się zatrzymała, młody wszedł na pasy a pan na drugim pasie jadący z przeciwka go "nie widział". Co ciekawsze widział go nawet chłopak jadący za sprawcą, a sprawca nie... . Syna uratowało to, że pan wyjechał ze skrzyżowania i miał małą prędkość, więc nie wciągnął go pod siebie ani nie wybił w górę, tylko zwyczajnie przyjął na maskę. Na potłuczeniach się i zadrapaniach skończyło.
        I też policjant powiedział, że pani mu niedźwiedzią przysługę zrobiła....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka