Dodaj do ulubionych

Głosna muzyka na "łonie natury" :)

23.09.20, 00:04
Spędziłam kilka dni w naprawdę fajnym miejscu, szczególnie że jest już po sezonie i uważałam że da się tam wytrzymać zwłaszcza że nie każdy z domków ma lokatorów a niektóre domki są naprawdę blisko siebie. Wynajęliśmy trzy bo trochę nas było. Specyfika tego miejsca jest taka że każdy domek jest ogrodzony, możesz widzieć sąsiada 5 czy 30 metrów od płotu ale żeby pójść do niego musisz zrobić niezłą rundę albo skakać przez płot przez cudze posesje. No i trafili się tacy wielbiciele muzyki i karaoke te 30 metrów dalej. Rozrzut muzyczny mieli od Martyniuka do Niemena choć to mało istotne. Miałam najdalszy domek i okna sypialni z innej strony wiec ich nie słyszałam ale oni dwa dni nie dawali innym spać do 4,5 rano. Po ciemku nikt do podchmielonego towarzystwa nie chciał iść, wezwanie policji- na to zadupie to nikt by nie przyjechał o ile w grę nie wchodzi morderstwo big_grin .
Ja byłam wyspana ale inni już nie.
Macie takie doświadczenia?
Interweniujecie w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka