Dodaj do ulubionych

Corona w szkole - szybka porada

23.09.20, 09:03
Dziewczyny, w szkole waszego dziecka zdiagnozowano u jednego z rodziców corone. Dziecko z kwarantanny jest w najstarszej klasie,wasze w najmłodszej (1-8). W weekend miał być u was mini kinderbal na 4 dzieci. Robicie, nie robicie? Boicie się corony? Maluchy nie mają styczności z najstarszymi klasami, chyba tylko pod szkołą, ale nie wiem. Zaprosić znajome dzieci, które nie chodzą do naszej szkoły? Uprzedzić ich rodziców (nie znamy się za bardzo)? Ale co wtedy powiedzieć?!
Obserwuj wątek
        • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 11:26
          black_magic_women napisała:

          > lwica_24 napisała:
          >
          > > Robię imprezę, ale informuję o tym rodziców dzieci.
          >
          > Co powiedzieć? W szkole jest covid (,ale my nic nie wiemy więcej), plotki głos
          > zą, że w 8 klasie, ale kto ich tam wie? Dzieci mają na razie normalne lekcje i
          > tyle.


          Ale przecież nie ma w szkole covidu. Rodzic jednego z uczniów ma 👑 ale uczeń nie, bynajmniej nic o tym nie wiadomo.
            • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 19:11
              reinadelafiesta napisała:

              > W czym widzisz problem, żeby poinformować o tym rodziców: "rodzic jednego z uc
              > zniów ma koronę"?
              > Impreza w dalszym ciągu może się przecież odbyć.
              >
              >

              Gdyby to był rodzic dziecka z klasy gdzie chodzi moje dziecko to widziałabym potrzebę informowania. Ale informowanie że rodzic ucznia z innej klasy ma 👑 jest dla mnie tak samo istotne jak informowanie o tym że sąsiad który mieszka kilka domów dalej ma 👑. Ciekawa jestem czy gdyby chodziło nie o imprezę tylko np o jakieś zajęcia dodatkowe typu basen czy piłka czy też informowała byś trenera lub innych rodziców że w szkole twojego dziecka jakis uczeń jest na kwarantannie z powodu covidu u rodzica?
              • reinadelafiesta Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 00:28
                Nie zapraszam do siebie do domu obcych dzieci na zajęcia dodatkowe typu basen, więc to nie jest analogiczna sytuacja. Natomiast czy wolałabym wiedzieć, że na basen przychodzi ktoś kto wie i o tę wiedzę mi głównie chodzi), że być może miał kontakt z osobą zakażoną? Tak. I w dalszym ciągu nie rozumiem, co to jest za problem, żeby poinformować? Czy wątkodawczyni coś traci? Zachowałaby się niegrzecznie informując o tym? Nie przekonują mnie teksty o sianiu paniki, bo panika byłaby wtedy, gdyby imprezę odwołała. Tak jest to tylko i wyłącznie przekazanie informacji. Co ktoś z tym zrobi, to zupełnie inna sprawa.
                • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 07:13
                  reinadelafiesta napisała:

                  > Nie zapraszam do siebie do domu obcych dzieci na zajęcia dodatkowe typu basen,
                  > więc to nie jest analogiczna sytuacja. Natomiast czy wolałabym wiedzieć, że na
                  > basen przychodzi ktoś kto wie i o tę wiedzę mi głównie chodzi), że być może mi
                  > ał kontakt z osobą zakażoną? Tak. I w dalszym ciągu nie rozumiem, co to jest z
                  > a problem, żeby poinformować? Czy wątkodawczyni coś traci? Zachowałaby się nieg
                  > rzecznie informując o tym? Nie przekonują mnie teksty o sianiu paniki, bo pani
                  > ka byłaby wtedy, gdyby imprezę odwołała. Tak jest to tylko i wyłącznie przekaza
                  > nie informacji. Co ktoś z tym zrobi, to zupełnie inna sprawa.
                  >

                  Ale nie rozumiesz że tu nie ma o czym informować? Że ta informacja kompletnie nic nie wniesie? Czy rodzic jakiegoś dziecka ze szkoły (z całkiem innej klasy) ma koronę czy nie ma -ryzyko że po imprezie ktoś się rozchoruje jest takie samo jak gdyby ten rodzic nie był chory. Więc informowanie o tym jest bez sensu, i tak - jest nakręceniem spirali histerii.
                    • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 08:36
                      lwica_24 napisała:

                      > To może w takim razie nie informować o niczym. Udawać, ze nie ma zachorowań, że
                      > nic sie nie dzieje.


                      A wiesz, że to byłoby całkiem dobre rozwiązanie. Po prostu przejść do porządku dziennego i tak jak nie informuję kogoś ze cioteczny brat sąsiada ma grypę czy sr.czkę tak nie informuję że ktoś tam z kim moje dziecko nie miało kontaktu ma koronę.
                  • little_fish Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 08:27
                    Osoba informująca nic nie traci, to jasne. Natomiast ja w ogóle nie wpadłbym na to, żeby kogokolwiek o takim fakcie informować. Ta informacja jest dla mnie zupełnie nieistotna. Podobnie, jak ta, że rodzic kolegi z klasy ma koronę. A za chwilę ludzie będą mieć pretensje, że ktoś ich nie poinformował.
        • sol_13 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 16:09
          black_magic_women napisała:
          > Co powiedzieć? W szkole jest covid (,ale my nic nie wiemy więcej), plotki głos
          > zą, że w 8 klasie, ale kto ich tam wie? Dzieci mają na razie normalne lekcje i
          > tyle.

          Nie w szkole covid, tylko dziecko na kwarantannie. Po co ta histeria? Normalnie funkcjonować.
    • ga-ti Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 09:14
      A szkoła funkcjonuje normalnie, Twoje dziecko chodzi do szkoły? Jeśli tak to bym funkcjonowała bez zmian, bo niby czemu nie.
      Co do informowania rodziców, hm, byłoby fer gdybyś poinformowała jednak, tylko bez paniki.
      • black_magic_women Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 09:17
        ga-ti napisała:

        >
        > Co do informowania rodziców, hm, byłoby fer gdybyś poinformowała jednak, tylko
        > bez paniki.

        Sami się przed chwilą zdenerwowaliśmy, bo nic w sumie nie wiadomo. A tych rodziców znam tylko na "dzień dobry mamo Kasi" więc nie wiem jak zareagują, czy bez paniki itp. Najgorsze, że my mamy tylko suche info: dziecko jest na kwarantannie, rodzic ma covid. Reszta, że to 8 klasa wiem od jednej z matek.

          • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 11:33
            lwica_24 napisała:

            > To własnie to powiedzieć. I niech wybiera mama Kasi .Co chcesz osiągnąć nie inf
            > ormując? Pokazać jaka jesteś" nowoczesna"?

            Może nie nowoczesna ale trzeźwo myśląca. Dla mnie to absurdalne. Chory jest rodzic a nie uczeń (a przynajmniej nic jeszcze o tym niewiadomo). Gdyby chory był uczeń to rzeczywiście, można byłoby "ostrzec" rodziców koleżanek czy kolegów że w klasie 8 jest przypadek korony, dzieci z młodszych klas nie miały styczności z ową klasą więc szanse na zakażenie są nikłe ale wolisz jednak o tym poinformować. Ale że rodzic ucznia 8 klasy jest chory i żeby o tym informować rodziców potencjalnych gości?
        • berber_rock Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 18:32
          Ja w ogole nie rozumiem nastepujacych rzeczy:
          - jakim prawem oczekujesz, ze szkola poinformuje akurat Ciebie, skoro nie jestes bezposrednim kontaktem osoby zakazonej
          - jakim prawem szkola ujawnia informacje medyczne ogolowi, zamiast poinformowac jedynie osoby ktorych to dotyczy.

          Dla porownania: u mnie w szkole jest juz 12 przypadkow - pozytywnych PCR.
          Nie wiem, kto to jest, poniewaz szkola przyjela polityke informowac jedynie tych rodzcow, ktorych dzieci sa bezposrednim kontaktem.
          PROSTE?
                    • szeptucha_z_malucha Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 08:33
                      Nie ma pandemii w takim wydaniu jak to przedstawiają media.
                      Osoby, które doświadczyły wojny pozostały okaleczone mniej lub bardziej. Rzutowało to na ich dzieci - na własne oczy widziałam - trauma przeniesiona dalej.
                      Teraz to pokolenie nie musi być pozbawiane normalnego życia. Pokolenie stulatków nigdy by się nie poddało jako młodzież takim ograniczeniom jakim poddaje się obecnie dzieci. Moi dziadkowie byli z tego pokolenia i nie mam wątpliwości, że tak by było. Zresztą pokolenie moich rodziców - dzieci kwiaty, buntownicy, też grzecznie nie chodziliby w maskach w latach 60- tych, czy 70- tych. Zresztą uznawali za normę wtedy, że starsi umierają zwykle około 70- tki.
                    • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 08:39
                      lwica_24 napisała:

                      > Bo jest pandemia. Pokoleniu mojego Ojca wojna zabrała znacznie więcej i ...żyje
                      > , jest normalny. Tak, mamy sytuacje nadzwyczajną i trzeba się dostosować. Nie t
                      > ylko tu , ale na całym świecie.

                      Z tym czy jest pandemia czy nie to bym się spierała. Jeszcze niedawno w definicji pandemii było podane jaki musi być procent zakażeń i zgonów żeby można było mówić o pandemii a teraz już tego nie ma. Tak jakby dopasowali definicję pandemii do obecnej sytuacji tylko po to żeby się pokrywały.
                        • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 08:57
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Hasło pandemii jest niezwykle wygodne, uzasadnia każde finansowe posunięcie wła
                          > dz (nie tylko w Polsce).


                          W sumie to nawet zaczęłam myśleć że tylko mi się wydawało że kiedyś w definicji pandemii było ile procent musi być zgonów ale jednak nie. Była taka informacja a teraz w definicji już jej nie ma.
                          • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 08:58
                            fibi00 napisała:

                            >
                            > W sumie to nawet zaczęłam myśleć że tylko mi się wydawało że kiedyś w definicji
                            > pandemii było ile procent musi być zgonów ale jednak nie. Była taka informacja
                            > a teraz w definicji już jej nie ma.

                            Hmmm...zdjęcie nie skoczyło. Może teraz:
                            • fibi00 Re: Corona w szkole - szybka porada 24.09.20, 09:02
                              fibi00 napisała:

                              > fibi00 napisała:
                              >
                              > >
                              > > W sumie to nawet zaczęłam myśleć że tylko mi się wydawało że kiedyś w def
                              > inicji
                              > > pandemii było ile procent musi być zgonów ale jednak nie. Była taka info
                              > rmacja
                              > > a teraz w definicji już jej nie ma.
                              >
                              > Hmmm...zdjęcie nie skoczyło. Może teraz:

                              Nie wiem co jest grane... No ale mniejsza z tym. W każdym bądź razie w poprzedniej definicji pandemii napisano: "Aby mówić o pandemii,musiałoby to być 12% zgonów w skali świata".
      • little_fish Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 09:39
        Przecież tu nikt klasy nie zamknął, więc o jakiej panice piszesz? U mojego syna w klasie była dziewczynka na kwarantannie, bo tata miał wirusa. Reszta klasy, o szkole nie mówiąc, funkcjonowała normalnie. Dzieci chodziły do szkoły i na zajęcia pozalekcyjne. Gdyby po drodze były jakieś urodziny, to pewnie też by się odbyły, bo czemu nie?
        • annpierle Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 11:53
          i wlasnie o tej panice mowie - piszesz o dziewczynce -fakt, nie ona chora, lecz jej tata, ale jednak w tej samej klasie co Twoj syn. Nic sie nie zmienilo, wszystko funkcjonuje po staremu. W moim przykladzie, musi byc TROJE dzieci CHORYCH (a nie - miec kontakt z chorym) zeby zmienic cokolwiek w funkcjonowaniu.
          A w przypadku z postu wyjsciowego jest podobno w szkole, w zupelnie innej klasie, bez kontaktu, dziecko z chorym rodzicem, a rozwazane jest odwolanie spotkania dla czworga dzieci... O tej panice myslalam.
    • memphis90 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 09:31
      Nic nie robię. Covid ma jakiś rodzic dziecka 8lat starszego, a nie uczeń z tej samej klasy czy nauczyciel. To zupełnie inne grupy, inni nauczyciele, rodzice 8klasistow raczej nie odprowadzają bejbisiow pod samą salę, więc wirus poki co w ogóle nie przekroczył bram szkoły... Szkoła, jak piszesz, funkcjonuje normalnie.
    • bei Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 09:37
      Rozsądny człowiek ma zagwozdkę, chce wyeliminować nawet cień cienia zagrożenia.
      Myślę, ze możesz imprezkę dzieciom robić, świetnie, ze upewniasz się.
      Oby tak wszyscy działali...
      Niestety, nasze służby, które maja stać na straży reżimu sanitarnego nawalają...Daleki znajomy złe się czuł, i zrobił test na COVID, robił on i zona i troje dzieci, bo wcześniej miały epizody jednego dnia z gorączką. Okazało się, ze on i dwoje dzieci maja wyniki pozytywne, zona i jedno dziecko wynik ujemny. On bardzo źle się czuł, 40 stopni i nie mógł w żaden sposób obniżyć tej temperatury, pogotowie odmówiło przyjazdu, i lekarz od odmawial skierowania na test, wiec rodzina zrobiła te testy prywatnie. Zona zadzwoniła do sanepidu by poinformować o wynikach i prosiła o zalecenia. Pracownicy sanepidu odmówili wpisania chorych do systemu (bo wyniki robione prywatnie),kwarantanna to wg uważania, kontakty im niepotrzebne. Zona zadzwoniła do szkoły -usłyszała- „ i po co pani nas informuje, co niby mamyZrobić, może szkołę zamknąć??! Zona po dwóch dobach wylądowala w szpitalu- gorączka 40 stopni i atak duszności, położono ja pod tlenem. Wynik testu ujemny.
      Kilka osób z kontaktu ma objawy -testow nie robią bo nikt im nie chce dać skierowania, u jednej z tych osób objawy nasiliły się na tyle, ze zrobiła wynik-wyszedł pozytywny. Nikt pracownikom tego biura nie zlecił kwarantanny, nikt nie pytał o kontakty.
      Kolejna sprawa- to podczas przyjęcia (impreza rodzinna) w restauracji wystąpiło masywne zarazanie, w niedzielę podano, ze już 26 osób jest zakażonych. Nikt nie zlecił pracownikom restauracji testow, ani kwarantanny, pracownicy pracują, lokal jest czynny (przetarli stoły i klamki, umyli podłogi i łazienkę)
      Kolega z pracy mojej znajomej-gdy zgłaszał do sanepidu swoje zachorowanie z objawami i pozytywnym wynikiem testu- nie dostał dla rodziny nakazu kwarantanny, jego tez nikt nie sprawdzał.
      Wirus jest wszechobecny, i mało kto przejmuje się tym, by nie następowało masowe zakażenie.
    • lwica_24 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 09:39
      Zastanawiam się dlaczego macie wątpliwości czy poinformować rodziców. Czy uważacie, że nie mają prawa wiedzieć? A wyobraźcie sobie sytuację, w której owa "mama Kasi" ma w domu mocno starszą babcię ( prababcię Kasi). Prababcia "łapie" covida. W jakikolwiek sposób, mogła przejść bezobjawowo ( skąpoobjawowo) mama mamy Kasi. mama Kasi, ktokolwiek. Mogła złapac w przychodni, ale tego nie wiemy. Babcia ma choroby współistniejące i umiera. A mama Kasi w przeciwieństwie do większości emam po prostu kocha swoja babcię. Dziwne, że kocha, prawda? I owa seniorka umiera, a mama Kasi dowiaduje się o opisywanej wyżej sytuacji.
      Tak, prababcia Kasi mogła zarazić się w 100 innych mijescach.
      Mama Kasi mogła zdecydować się wysłać Kasię na kinderbal wiedząc o kwarantannie.
      Mama Kasi miala prawo się bać.
      Co więcej mama Kasi ma prawo byc przewrażliwiona, nienowoczesna, rozhisteryzowana.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 12:53
          triss_merigold6 napisała:

          > Jest większe prawdopodobieństwo, że prababcia Kasi zarazi się w kościele, szpit
          > alu czy na bazarku niż na kinderbalu od dziecka, którego nawet nie zobaczy. A j
          > ak ma lęki to doprawdy, nie musi mieszkać z wnuczka i prawnukami.


          Wow, serio? Dawaj alternatywy dla prababci Kasi, jak zdecydujesz, ma mieszkać sama, w domu opieki czy co wybierasz?
        • lwica_24 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 15:23
          A skąd pewność, że chodzi do kościoła, była w szpitalu czy robi zakupy na bazarku?
          A jeśli to jest JEJ mieszkanie to czy ma się z niego wynieść?
          Doprawdy, nie kazdy az tak nienawidzi seniorów ( rodziców/dziadków/pradziadków) i z utęsknieniem czeka na dzień, gdy zejdą z tego świata.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 15:30
            lwica_24 napisała:

            > A skąd pewność, że chodzi do kościoła, była w szpitalu czy robi zakupy na bazar
            > ku?
            > A jeśli to jest JEJ mieszkanie to czy ma się z niego wynieść?
            > Doprawdy, nie kazdy az tak nienawidzi seniorów ( rodziców/dziadków/pradziadków)
            > i z utęsknieniem czeka na dzień, gdy zejdą z tego świata.

            Naprawdę, żałuję, że nie zobaczę jak traktują tę akurat tej seniorki triss jej dzieci, wychowane w duchu: "Nikt nie bedzie nam zabierał dzieciństwa/młodości/radosci wieku dojrzałego swomi starczymi roszczeniami" big_grin
            • lwica_24 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 15:38
              Ja w sumie też. Triss musi mieć jakiś mega kompleks z dzieciństwa/wczesnej młodości, że tak strasznie nienawidzi seniorów.
              Ludzi 70+ ( a może już 60, albo az 80) wkłada w ramki osób roszczeniowych, głupich, xle wykształconych, niezamożnych, pasozytujących na młodszych ( nie maja mieszkań), spędzających czas w kościele lub dla rozrywki odwiedzających lekarzy wszystkich mozliwych specjalności ( i zajmujących miejsce tym młodszym, którym się przeciez nalezy), jeżdżacych po pietruszkę na bazarek.
      • berber_rock Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 18:34
        lwica_24 napisała:

        > Zastanawiam się dlaczego macie wątpliwości czy poinformować rodziców. Czy uważ
        > acie, że nie mają prawa wiedzieć?
        Nawet szkola w tej sytuacji nie ma prawa informowac TYCH KONKRETNYCH RODZICOW, poniewaz problem ich nie dotyczy a informacja dotyczy danych medycznych.
        Dlatego ...
        Roznoszenie takich informacji to kreowanie HISTERII I OSZOLOMSTWA.
      • lwica_24 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 15:29
        Zawsze za dzieci decydują rodzice, no chyba, że mamy do czynienia z pajdokracją, która nie jest niczym dobrym. I jeśli rodzice chcą, żeby dzieci uczestniczyły we wszystkich imprezach tak jak dotąd to droga wolna. Ale nie zmuszajmy do tego innych, którzy mają prawo myslec inaczej. To chyba proste jak budowa cepa.
    • pyza-wedrowniczka Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 12:02
      Ja bym chyba poinformowała, ale raczej dlatego, żeby jakiś idiota mi potem tego nie wypomniał.
      Bo prawodpodobieństwo, że wirus w jakikolwiek sposób przywędruje na imprezę z opisanych okoliczności jest zerowe. Tzn. myślę, że większa szansa, że mam wirusa ze sklepu, z pracy, z autobusu niż od ojca ucznia ze szkoły jak już.
      • lwica_24 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 15:31
        Odpowiem tak: jest większa szansa, że spowoduję wypadek samochodowy jeżdżąc po mieście 130 km/h pod wpływem alkoholu samochodem z niesprawnymi hamulcami, ale czy mam w związku z tym wyprzedzać na trzeciego pod górkę?
          • lwica_24 Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 16:38
            To inaczej - złapać covida można wszędzie - i w sklepie i w komunikacji miejskiej i w szkole/pracy, na weselu, na imieninach cioci Kloci i kolezanki z klasy. Miejsc jest tysiąc i więcej. I jest też pytanie jakie TY masz preferencje i priorytety - czy chcesz dodatkowo ryzykować spotykając się z kolejnymi ludźmi czy też ograniczyć kontakty mniej ryzykując. I pamiętaj TWOJE priorytety moga być zupełnie inne niz mamy Zuzi, babci Kasi, ojca Wojtka czy pani od matematyki.
            TY możesz uznać, że covid dotyczy tylko starych, schorowanych, a młodzi nie mający chorób współistniejących moga nań czkać.
            Inni mogą mysleć inaczej.
            I moralnym obowiązkiem ludzi, którzy wiedzą, że w ich, nawet odległym otoczeniu jest przypadek covidu jest poinformowanie zainteresowanych.
            Czym złym jest powiedzenie mamie Kasi, że w szkole Agatki jest dziecko na kwarantannie, bo jego ojciec jest chory?
            Mama Kasi ma dwa wyjścia -
            1. Oj, nie dotyczy nas to, nie boimy się i przychodzimy
            2. Dziękujemy, ale unikamy nawet odległych kontaktów.
            Mama Kasi jest, mniemam, osoba dorosła i mającą zdolność decydowania o sobie i Kasi.
    • helka.pentelka Re: Corona w szkole - szybka porada 23.09.20, 12:10
      Nie robić z ludzi idiotów i nie wkręcać w swój strach.
      Każdy teraz wie, że jest jakiś wirus, więc jeśli idzie na imprezę (jakąkolwiek) to z pełną świadomością konsekwencji ewentualnej kwarantanny.
      Naprawdę serdecznie współczuję dziecią, nie tylko twoim.