Dodaj do ulubionych

Mieszkanie bez balkonu

23.09.20, 12:55
Na wynajem. Wynajelybyscie? Chodzi o malutka kawalerkę. A może jak bez balkonu to totalnie niewynajmowalne i niesprzedawalne? Budynek bez windy, centrum miasta.
Obserwuj wątek
        • izabelka55 Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 20:23
          Ja sobie też kiedyś nie wyobrażałam mieszkania bez balkonu, aż kupiłam własne w kamienicy w centrum miasta i powiem Ci, że mieszkanie w centrum to wartość przewyższająca balkon 😁 wszędzie mam blisko, jestem zachwycona...
          • milupaa Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 22:18
            A widzicie. Centrum w życiu! To dla mnie największą wada mieszkania. Cenie sobie spokój, cicha okolicę, wystarczy mi auto, fajnie jak dojeżdża metro. Bez balkonu no.nie wiem, jeśli by miało inne ważne atuty to bym jakoś przelknela. Ja aktualnie balkon mam i tak zabudowany szybami. Robi za suszarnie i składzik i to lepsze wykorzystanie niż balkon na kwiatki wink
    • laura.palmer Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 13:11
      Mój mąż dawno temu wynajmował kawalerkę bez balkonu. Mieszkanie było w centrum miasta, ale po drugiej stronie ulicy był spory park. Plus 1 piętro, winda i klimatyzacja. Płacił nieco więcej, niż cena rynkowa za podobny metraż, mimo braku balkonu.
    • hanusinamama Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 13:14
      W poprzednim mieszkaniu mieliśmy balkon. Mieszkanie wielkie i balkon spory...na ruchliwą ulice, 1 piętro. Szczerze to o kant tyłka ten moj balkon....a mieszkało mi sie tam dobrze. Z balkonu nie korzystałam
    • quilte Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 13:31
      Mniej więcej do 20 roku życia mieszkałam bez balkonu - nie był to żaden problem. Później moje kolejne mieszkania miały balkony, obecne bardzo duży i.... nie jest to specjalny cymes smile Mam rośliny, mam mebelki, ale chyba jestem bardzo mało balkonowa. Znam ludzi, który twierdzą, że bez balkonu się duszą, że balkon to jak kolejny pokój,. Jednak nie sądzę, żebym była jedyną przedstawicielką kategorii "balkon - wcale niekoniecznie" smile Lokalizacja w centrum super.
    • purchawka2017 Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 13:37
      Mam dwa mieszkania bez balkonu - w starej kamienicy i w bloku z lat 60.
      Oba wynajęte.
      To kwestia ceny i pozostałych warunków ( wyposażenie, lokalizacja).
      Sama mieszkałam w mieszkaniu bez balkonu - w takim wypadku uważam, że w małym mieszkaniu niezbędna jest suszarka do prania ( elektryczna).
      • my_fair_lady Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 20:18
        Ja podobnie Jak kropkaa. Wynajem - owszem (bo to tymczasowe), natomiast nie kupiłabym . Ja potrzebuję chociaż kawałek “outside space”.
        Balkon “francuski “ (zgaduję, że to Juliet balcony) również nie wchodzi w rachubę. Ja muszę mieć możliwość wyjść, wywiesić pranie, posiedzieć z kawà i przy świeczce wieczorem, posadzić jakàś bazylię czy innà miętę...
    • alpepe Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 13:51
      Raczej bym nie kupiła, chyba, że byłoby na parterze i miała przydzielony taras. Mieszkałam kiedyś niespełna dwa lata w mieszkaniu bez balkonu, dało się żyć, ale dla siebie potrzebuję.
      • ginger.ale Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 19:34
        Nie wiem czy ja bym wynajęła, ale nie kupiłabym z opcją, że mam w takim mieszkać.

        Jedno z mieszkań na wynajem mam w kamienicy - wysoka, jasna kawalerka z tzw.balkonem francuskim (czyli praktycznie żadnym) i nie stało jeszcze puste, ale ja sama wynajmowałam zawsze z balkonem.
    • julita165 Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 20:55
      Jesli to scisle centrum to balkon i tak pewnie nadawalby sie tylko na skladzik na szczotki 😁.
      Dla mnie brak balkonu i to takiego na ktorym mozna posiedziec, oslonietego od wiatru, slonca, na ktorym da sie postawic choc malutki stoliczek i krzeslo to totalna dyskwalifikacja. Ja nawet na wakacje skreslam opcje bez balkonu.
    • yennefer.00 Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 21:57
      Dla mnie sa tu trzy rzeczy na nie- kawalerka, brak balkonu i centrum. W ogóle uważam kawalerki za wymysl z horroru. Żeby nie było sama w takich mieszkałam i rozumiem konieczność, bo np. cena itp. Ale poza tym słabo mi na wspomnienie i brak oddzielnego pomieszczenia do spania
            • leanne_paul_piper Re: Mieszkanie bez balkonu 23.09.20, 22:48
              kropkaa napisała:

              > Taaa. Bo normalny człowiek marzy o sypialni bez przedszkola, szkoły, za to z go
              > dzinnym dojazdem do pracy.

              No jakbyś zgadła big_grin Ja właśnie sobie takie wymarzyłam i takie mam. Uwielbiam moja sypialnię Wawy i powroty samochodem. Już tu kiedyś pisałam, że najbardziej nieszczęśliwa byłam, gdy pracowałam i mieszkałam na Powiślu i powrót zajmował mi 5 minut.
            • nimaletko Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 10:39
              Nie każda sypialnia cierpi na brak przedszkola czy szkoły.
              W mojej sypialni przedszkole i szkołę mam tuż pod blokiem, tak samo jak metro.
              Balkon też mam i używam, nie tylko do suszenia prania.
              Dla mnie to taka namiastka bycia na zewnątrz, gdy akurat nie mogę wyjść z domu.
            • pyza-wedrowniczka Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 11:34
              Ja wiem, że wszystkie ematki to mieszkają w Warszawie. Ale w Łodzi na sypialnianych osiedlach to są i szkoły, i przedszkola, i autobusy i markety itp. A praca bywa nie tylko w centrum, chociaż do tego centrum to dojazd nie taki straszny. Więc nie trzeba mieszkać przy głównej ulicy miasta, żeby mieć dostęp do cywilizacji, więc ten balkon to rzadko wychodzi na widok z samochodami.
                • andace Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 11:17
                  Jestem rodowitą warszawianką, mieszkałam i mam mieszkanie na Powiślu. Cisz, spokój, dużo zieleni, parki i wszędzie blisko. Nie wyobrażam sobie mieszkania np na nowym Wilanowie. Auta nie mam bo w większości przypadków poruszam się pieszo, na rowerze lub metrem.
                  • karola2122 Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 22:46
                    andace napisał(a):

                    > Jestem rodowitą warszawianką, mieszkałam i mam mieszkanie na Powiślu. Cisz, spo
                    > kój, dużo zieleni, parki i wszędzie blisko. Nie wyobrażam sobie mieszkania np n
                    > a nowym Wilanowie. Auta nie mam bo w większości przypadków poruszam się pieszo,
                    > na rowerze lub metrem.

                    Nie zabrali Ci mieszkania?? Bo moi koledzy musieli zwolnić mieszkanie i wyprowadzić się z Powiśla na Białołękę, mimo że nawet ich rodzice "od zawsze" (czyli po wojnie) mieszkali na Powiślu. Budynek był zbudowany już po wojnie, ale kilka-kilkanaście lat temu pojawili się jacyś właściciele-nie-właściciele, i cóż...
                    • andace Re: Mieszkanie bez balkonu 26.09.20, 22:16
                      Nie, mieszkanie wybudowane po wojnie (w latach 50-tych) przez spółdzielnię, odziedziczyłam po dziadkach (którzy przed wojna mieszkali w kamienicy na Woli ale została zniszczona w czasie wojny). I mam duży balkon i widok na zieleń z tego balkonu ale bardzo rzadko na nim siedzę bo jest od południa i jak tylko jest słoneczna pogoda to jest na nim jest patelnia. W sumie balkonu mogłoby nie być.
                      Na Powiślu mieszka się rewelacyjnie, nie wyprowadziłbym się do żadnej innej dzielnicy w Warszawie.
                      • karola2122 Re: Mieszkanie bez balkonu 26.09.20, 23:19
                        andace napisał(a):

                        > Nie, mieszkanie wybudowane po wojnie (w latach 50-tych) przez spółdzielnię, odz
                        > iedziczyłam po dziadkach (którzy przed wojna mieszkali w kamienicy na Woli ale
                        > została zniszczona w czasie wojny). I mam duży balkon i widok na zieleń z tego
                        > balkonu ale bardzo rzadko na nim siedzę bo jest od południa i jak tylko jest sł
                        > oneczna pogoda to jest na nim jest patelnia. W sumie balkonu mogłoby nie być.
                        > Na Powiślu mieszka się rewelacyjnie, nie wyprowadziłbym się do żadnej innej dzi
                        > elnicy w Warszawie.

                        oj wiem, bardzo lubiłam do nich wpadać... Ale musieli się wyprowadzić, i kropka. Wyprowadzili się mieszkańcy całego budynku, chociaż był wybudowany po wojnie. Ci, którzy nabyli prawo do tego budynku, nie zrobili nic dla tej budowy, no ale ktoś kiedyś miał kogoś, kto był właścicielem gruntów, no i wiadomo...
                        • andace Re: Mieszkanie bez balkonu 27.09.20, 00:34
                          Też potrzebowalibyśmy większego ale przegapiłam moment w którym okolica stała się bardzo popularna i droga. I do tego nowe budynki miały fatalne rozkłady, albo są przy skrzyżowaniu czy ruchliwej ulicy (np nowy budynek na rogu Tamki, za darmo bym tam nie chciała mieszkania nad Costa Cafe) smile
                      • leanne_paul_piper Re: Mieszkanie bez balkonu 27.09.20, 00:09
                        andace napisał(a):


                        > Na Powiślu mieszka się rewelacyjnie, nie wyprowadziłbym się do żadnej innej dzi
                        > elnicy w Warszawie.

                        Ja mieszkałam 8 lat i z przyjemnościa się wyprowadziłam. Na dodatek jeszcze w kamienicy, nigdy bym takiego mieszkania nie kupiła. Wysokie, zimne, nieprzytulne, ze starymi sasiadami.
                        Jak kupiłam swoje, to jakbym trafiła do mieszkaniowego raju. Nowoczesne, eleganckie, otoczone zielenia.

                        Więc to, co dla jednego jest szczęściem, dla innego koszmarem. Albowiem, surprise, ludzie sa różni i maja różne potrzeby.
                        • andace Re: Mieszkanie bez balkonu 27.09.20, 00:30
                          Moje mieszkanie nie jest w kamienicy tylko w niewielkim bloku, jest ciepłe, jasne i są młodzi sąsiedzi (wnuki pierwszych właścicieli lub nowi właściciele). Budynek jest odnowiony i otoczony jest zielenią, dodatkowo ma rewelacyjny rozkład, szukałam nowego ale ciężko znaleźć mieszkania tak zaprojektowane i dodatkowo trudno znaleźć nowe bloki gdzie jest kilkanaście a nie kilkadziesiąt czy kilkaset mieszkań.

                          Jakbym mieszkała w ciemnej i zimnej kamienicy to tez bym się wyprowadziła, a zieleń i parki i cisza jest dla mnie bardzo ważna.

                          Dla mnie dodatkowo bardzo ważna jest lokalizacja,, lubię mieć wszędzie blisko i jak najmniej czasu tracić na dojazdy.
          • laura.palmer Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 13:50
            milupaa napisała:

            > Racja smile O centrum chyba marzą tylko osoby z małych miast lub wsi.

            Nie, o kawalerce w centrum marzą głównie single pracujący w centrum. Oszczędza się czas na dojazdach, zakupów dużych robić nie trzeba, bo ile może zjeść singiel, szkoła czy przedszkole też nie są potrzebne, bo z dziećmi nie mieszka się przecież w kawalerce.
    • jowita771 Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 09:18
      Wynajmowaliśmy przez około dziesięć lat mieszkanie w ścisłym centrum, najpierw przez jakieś dwa lata bez balkonu, a potem z balkonem. Oprócz tych sytuacji, kiedy balkon myłam, to byłam na nim może ze cztery razy.
    • daniela34 Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 11:07
      Wynajmowałam mieszkanie w centrum Krakowa- z balkonem i w ogóle z tego balkonu nie korzystałam, było głośno, brudno i nieprzyjemnie.
      Teraz mieszkam w krakowskiej sypialni, mam duży balkon i nie wyobrażam sobie bez niego życia od wiosny do jesieni. Mam kwiaty, zioła, stolik, parasol, dużą skrzynię do przechowywania gratów. Reasumując- balkon w centrum nie jest konieczny, są inne plusy takich mieszkań. Za to mieszkanie poza centrum bez balkonu moim zdaniem to kiepski pomysł
    • bertie Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 13:25
      Wynajmowałam przez prawie 10 lat mieszkanie bez balkonu. Centrum miasta i bez windy. Mieszkało się całkiem dobrze, ale okna miałam na podwórko a nie ulicę, więc hałas w miarę znośny.
      Teraz mieszkam w mieszkaniu z windą i balkonem. Z windy korzystam jak zrobię wielkie zakupy czyli ze 2-3 razy w miesiącu, z balkonu wcale, bo jest za bardzo nasłoneczniony i trzeba by sprzątać regularnie jakby się chciało wyjść w kapciach.
      Ale przy małym metrażu i braku balkonu pewnie by się przydała pralko-suszarka, bo nie będzie gdzie suszyć prania.
    • mikams75 Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 16:50
      na okreslony czas - tak, jesli mieszkanie mialoby inne zalety, swietna lokalizacje, dobra cene, to zdecydowalabym sie na wynajem mimo braku balkonu. Ale nie kupilabym dla siebie do mieszkania na stale.
    • karola2122 Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 22:35
      auksencja15 napisała:

      > Na wynajem. Wynajelybyscie? Chodzi o malutka kawalerkę. A może jak bez balkonu
      > to totalnie niewynajmowalne i niesprzedawalne? Budynek bez windy, centrum miast
      > a.

      Wynajmowalne, ale niesprzedawalne. Rok, dwa, trzy da się wytrzymać bez balkonu, ale dłużej- nie
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkanie bez balkonu 24.09.20, 23:10
        karola2122 napisał(a):


        >
        > Wynajmowalne, ale niesprzedawalne. Rok, dwa, trzy da się wytrzymać bez balkonu,
        > ale dłużej- nie

        Uhmm. Uwielbiam te kategoryczne osady. Najpierw o tym, że wszyscy marza o mieszkaniu w centrum Warszawy, a teraz o koszmarze życia bez balkonu.
        Moi folks mieszkali w takim mieszkaniu przez 40 lat i sobie nie krzywdowali. Co prawda później dobudowali sobie spory balkon, taki kilkunastometrowy, i o ile mama nawet jest zadowolona, to dla taty mógłby on nie istnieć. Nawet nie wiem, czy wyjdzie na niego 2 x w roku na pięć minut. Bo nie ma takiej potrzeby.
        • karola2122 Re: Mieszkanie bez balkonu 26.09.20, 22:05
          leanne_paul_piper napisała:

          > karola2122 napisał(a):
          >
          >
          > >

          > Uhmm. Uwielbiam te kategoryczne osady. Najpierw o tym, że wszyscy marza o miesz
          > kaniu w centrum Warszawy, a teraz o koszmarze życia bez balkonu.
          > Moi folks mieszkali w takim mieszkaniu przez 40 lat i sobie nie krzywdowali. Co
          > prawda później dobudowali sobie spory balkon, taki kilkunastometrowy, i o ile
          > mama nawet jest zadowolona, to dla taty mógłby on nie istnieć. Nawet nie wiem,
          > czy wyjdzie na niego 2 x w roku na pięć minut. Bo nie ma takiej potrzeby.
          >
          >

          Czyli mama jednak jest zadowolona? smile

          Dorastałam w mieszkaniu z ogrodem w starej części miasta, i nie wyobrażam sobie zamieszkania gdzieś, gdzie w ogóle nie ma zieleni, możliwości spędzenia przynajmniej jakiegoś czasu na [względnie, jak to teraz] świeżym powietrzu, bez jakichś kwiatków za oknem.. Ale wszystko zależy od doświadczenia, z pewnością każdy potrzebuje czegoś innego. Pisałam z mojego punktu widzenia. Moja babcia, mieszkająca z nami, miała w tym ogrodzie trochę grządek, bo pochodziła ze wsi i lubiła mieć własne warzywa i owoce. Mama coś tam też miała w kontynuacji po babci, ale dużo mniej. Dla mnie wystarczą kwiatki i meble ogrodowe; jak nie ma ogrodu, to na balkonie. Ale muszę mieć. Doniczki to za mało
    • h_albicilla Re: Mieszkanie bez balkonu 25.09.20, 04:29
      Od 15 lat mieszkam w mieszkaniu bez balkonu i niespecjalnie mi go brakuje bo i tak bym na nim nie siedziała (gęsta zabudowa). Windy też nie mam (3 piętro). Nie zamierzam z tych powodów wyprowadzać się gdzie indziej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka