Dodaj do ulubionych

a taki pomysł nauczyciela?

24.09.20, 12:10
W mieście są dwie rywalizujące drużyny piłkarskie. Od zarania dziejów walki kiboli na derbach, obelżywe hasła na murach itp., generalnie klimat między kibicami nieciekawy.
Nauczyciel WF w 6 klasie pyta chłopców kto kibicuje której drużynie i każe podzielić się na 2 grupy w zależności od preferencji. Co dalej nie wiem, bo akurat sytuację znam ze słyszenia, może grali w coś, może tylko zobaczyli kto komu kibicuje? Co sądzicie o takim pomyśle nauczyciela? Lajtowo? czy do zganienia?
Obserwuj wątek
      • hanusinamama Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 19:28
        Mnie kiedys dopadli kibole a były derby. Idziemy sobie w 5 dziewczyn i dopada nas kilku karków. "komu kibicujecie?" Nosz po mordzie nie dojdziesz czy to fani Widzewa czy ŁKSu...wiec koleżanka "Skra Bełchatów". Panowie zrobili głupie miny a my sie ulotniłyśmy smile
          • hanusinamama Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:14
            NO to było jakis czas po pamietnym napadzie kiboli na studentów w Łodzi. Lali kogo popadnie...szli z tekstami "lat studenta". Wracajac z meczu takie koło zatoczyli zeby akurat do akademików dotrzeć....koleżanka na szczękówce wyladowała. One były 3 ich wiecej i obili dziewczyny łancuchami...
        • nangaparbat3 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:12
          To podobne jak w Kolumbii w latach chyba 60. - jechało się autobusem, nagle stop, uzbrojeni i zamaskowani dzielni chłopcy, kazali wysiadać i mówić, kto za liberałami, kto za konserwatystami - wszyscy wiedzieli, że zły wybór to kulka w łeb, oczywiście nikt nie miał pojęcia, kim są napastnicy.
          Czasem myślę, że nas to czeka.
          • iwoniaw Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:22
            Nie "nas to czeka", tylko to jest rzeczywistość na polskich osiedlach opanowanych przez kiboli. Były przypadki, że ludzie tracili życie, nie dlatego, że się zdeklarowali po "złej" stronie, tylko że zostali o to posądzeni. A tu pan nauczyciel, którego usprawiedliwiasz, że "być może miał zamysł i cel szlachetny", dał takim kibolom narzędzie do "rozpoznania wroga" i wręcz zachęcił, żeby dzieciaki (6 klasa podstawówki - durny wiek) się identyfikowały z bojówkami mafii narkotykowej. Nauczyciel, który nie miał wszak pięciu lat i powinien wiedzieć, co się wokół niego dzieje. Nie zamykaj na to oczu i nie pisz, że "czeka nas" coś, co się już dzieje, jak widać także i z przyczyny szczucia przez takich wuefistów - a ty jeszcze tego bronisz...
    • conena Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 13:53
      potwierdza to tylko moja teorię, że kibice piłki nożnej są głupi jak... właściwie, to nie wiem jak co, każde porównanie jest nieadekwatne. po prostu są bezdennie głupi.

      ja bym protestowała na zebraniu przeciwko takim praktykom.
    • iwoniaw Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 14:01
      Powtórzę za poprzedniczkami: zgroza i prowokowanie do nieszczęścia. A że durnych nauczycieli w tej szkole najwyraźniej więcej, to zabrałabym stamtąd dziecko zanim ruszyłabym z dżihadem. I też się zastanawiam, co z chłopcami nie odenryfikującymi się z kibolstwem żadnej z wymienionych drużyn?

      BTW, u nas na zebraniu W SZKOLE policjanci mający pogadankę dla rodziców zwracali uwagę na to, że kibicowanie piłce nożnej w wykonaniu lokalnych drużyn to prędzej dziecię doprowadzi do kontaktu z narkotykami i mafią niż ma cokolwiek wspólnego z realizowaniem sportowych pasji i że rozumny rodzic powinien mieć to na uwadze.
      • daniela34 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 14:13
        kibicowanie piłce nożnej w wykonaniu lokalnych drużyn to prę
        > dzej dziecię doprowadzi do kontaktu z narkotykami i mafią niż ma cokolwiek wspó
        > lnego z realizowaniem sportowych pasji i że rozumny rodzic powinien mieć to na
        > uwadze.


        O to, to,to.
      • daniela34 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 14:44
        Jeśli to miasto, w którum rywalizacja jest tak zacieta jak w Krakowie, to plan jest bardzo ryzykowny już w punkcie, w którym zaklada, że uczeń ma ujawnić, której drużynie kibicuje, niezależnie od tego jak szlachetne intencje miałby nauczyciel.
          • daniela34 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 17:36
            Wątpię . Poza zadeklarowanymi kibicami jednej lub drugiej drużyny reszta zna "zasady BHP" na tyle, żeby wiedzieć, że nie należy się ujawniać publicznie. A nauczyciel może chcieć walczyć z podziałami a jak zamierza zapewnić tym dzieciom bezpieczeństwo po zajęciach?
        • nangaparbat3 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 20:39
          No właśnie. Może chce ich teraz połączyć we współpracujące pary - chyba Aronson doszedł do wniosku, że jedyny sposób to dać przeciwnikom wspólne zadanie i dopilnować, by razem wykonali.
          Samo dzielenie dosyć ryzykowne, sama pewnie bym się nie odważyła, ale zanim się oceni, trzeba wiedzieć, po co mu to było i co dalej zrobił.
          • iwoniaw Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 20:46
            Nanga, Ty to wszystko piszesz serio, czy sobie trollujesz dla wieczornej uciechy? Przeczytałaś posty Danieli w tym wątku? Rozmawiałaś kiedyś o kibolstwie z policjantami z prewencji pracującymi z małolatami? Masz w ogóle pojęcie, co to za klimaty?
            Gość nie był w sytuacji negocjatora między dwoma wrogimi obozami. Gość z grupy, która miała wszelki potencjał, by startować z pozycji drużyny, postanowił zrobić dwa wrogie obozy. Takie zachowanie nauczyciela jest nie do obrony.
            • nangaparbat3 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:06
              Wydaje mi się, że zakładasz, że kazał im grać przeciwko sobie. No to oczywiście horror i niedopuszczalne. Jednak nie wiemy, czy tak było.
              Samo głośne powiedzenie przy nauczycielu, komu się kibicuje, mnie nie przeraża. Przecież oni o tym świetnie wiedzą. PAradoksalnie powiedzenie głośno przy nauczycielu może osłabić napięcie między grupami, jeśli takie są. Nie mówię, ze musi, ale wydaje mi się, ze jest taka mozliwość.
              Nie wiemy ani dlaczego nauczyciel to zrobił, ani po co. Możliwe, że jest .... i kazał im rywalizować, ale możliwe, że miał pomysł na sensowny ciąg dalszy.
              W pierwszej chwili pomyślałam jak Kalina, że poszli zamalowywać. A może tak było?
              • daniela34 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:19
                Nanga, ale jak ten nauczyciel zapewni bezpieczeństwo tym dzieciom po lekcjach?
                Opisywałam wyżej: chłopak nie identyfikował się ani z Wisłą ani z Cracovią, poszedł z ojcem na stadion, pokazał -wydawałoby się, że przecież tylko dobrym kolegom z klasy- swoje zdjęcia. Po lekcjach czekali na niego starsi o parę lat (nadal niepełnoletni) kibole.
                Fajnie,na lekcji WF osłabia napięcie. Tylko na tej klasie i lekcji WF życie tych dzieci się nie kończy. Tak to wygląda w grodzie Kraka.
      • iwoniaw Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 20:41
        jan.becher napisał:

        > A może poczekajcie z oceną, dopóki nie przekonacie się jaki jest naprawdę plan
        > nauczyciela.

        Nie, nie poczekamy. Stosujemy bowiem brzytwę Ockhama i zakładamy a priori, że jeśli coś wygląda jak kaczka, zachowuje się jak kaczka i reaguje jak kaczka, to najpewniej jest kaczką.

        Plan zasypywania podziałów przez nakaz podzielenia się na początek - no musi to być geniusz strategii. Takiej bardziej socjalistycznej, bohatersko walczącej z problemami, które stworzyła i których przy innych strategiach jakoś nie ma...
      • odnawialna Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 16:24
        nie znam sprawy tak dokładnie, po prostu jednego z rodziców zbulwersował pomysł nauczyciela, a reszta rodziców go zupełnie zbagatelizowała przy aprobacie wychowawczyni.
        Mnie zgrzytnęło mocno, bo sama pamiętam z czasów szkolnych agresywne zaczepki "za kim jesteś?", a przecież dziewczyny zwykle się nie znały, za to z chłopców aż kipiało. I po jednym zdaniu awantura gotowa. U nas rodzice chłopców twierdzą, że to nic takiego.
        • profes79 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 16:33
          Zależy jakie miasto. Masz przykład Poznania ostatnio gdzie między kibicami Lecha i Warty jest (przynajmniej póki co) pełna zgoda i symbioza a masz przykłady Wisła-Cracovia; Legia-Polonia, ŁKS-Widzew czy Arka-Lechia (i zapewne wiele innych ale te sa najbardziej znane) gdzie między kibolami dochodzi do regularnych wojen
          • odnawialna Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 16:51
            No cóż, akurat w tych wojennych przykładach mieści się moje miasto.
            Jestem mamą dziewczynki, starszy syn typ artysty z daleka od sportu, więc u nas problem nigdy się nie pojawił, ale widzę, że chłopcy w tej klasie bardzo sportowi.
    • shmu Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:20
      No ale kto komu kibicuje na pewno juz wyszlo przed ta akcja nauczyciela, albo by wyszlo wkrotce. Dzieci ze soba rozmawiaja na takie tematy.
      Jezeli dzieci nie podjudzal przeciwko sobie, to moze wlasnie wyjdzie im na dobre, ze mozna poprostu kulturalnie, obok siebie, kibicowac innemu klubowi. Przeciez to nie powinien byc temat tabu.
      • daniela34 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:28
        Niekoniecznie
        1) to nigdy nie jest tak, że 100% chłopców to kibice, jest jakaś grupa, która się nie identyfikuje, tu-musieli wybrać
        2) dzieci doskonale wcześniej się uczą, żeby nie wychylać się, jeśli akurat są ze swoimi preferencjami w mniejszości- tu pod wpływem nauczyciela robili to pozornie w bezpiecznych warunkach. Tylko to bezpieczeństwo kończy się w momencie, w którym nauczyciel odwraca wzrok.
        • shmu Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:45
          Mylisz pojecie kibicowania klubowi z byciem kibolem. Doskonale zdaje sobie sprawe, ze to drugie sie panoszy, ale doskonala wiekszosc kibicow na stadionach to ludzie lubiacy pilke nozna i swoj klub, a nie napieprzanki.
          Wiesz, jak ktos jest chuliganem klasowym to mu wszystko jedno czy nie ten klub, czy nie ta religia, czy wlosy za dlugie etc, ale na prawde zdziwilabym sie, ze w 6 klasie jest ktos, kto bije innych z powodow kibolskich (zalezy oczywiscie od rodzaju szkoly).
          Jedyne, co tu moze jest nie tak, to rzeczywiscie, co z dziecmi, ktore sie pilka nie interesuja. Ale jak mieli sie podzielic na dwie druzyny, to musieli wybrac. Tak serio, to taki podzial jest chyba przyjemniejszy niz wybieranie po jednym, poki nie zostaja tylko najgorsi, ktorych nikt nie chce....
          Za malo mam danych na temat co potem sie stalo, zeby potepiac nauczyciela, czy pomysl.
            • shmu Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 22:07
              Wierze. Ja pochodze tez z miasta, w ktorym jak byl mecz, to sie z domu nie wychodzilo poprostu. Wiec jak mi moj maz zaproponowal, ze mnie zabierze na mecz, to myslalam, ze oszalal, a on nie wiedzial, czemu sie az tak boje. Tez uwazam, ze policja powinna zrobic z tym bydlem porzadek. Ale kibic to nie znaczy kibol.
              • daniela34 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 22:12
                Owszem. Kibic to nie kibol. Ale w Krk to właśnie takie dzieciaki w wieku 10-12 lat są werbowane do grup kibolskich. I to nie jest tak, że one zaczynają od bicia kolegów kibicujących przeciwnej drużynie, wystarczy, że taki dzieciaki "nada" wroga starszym kolegom, czasem nawet nieświadomie albo nie do końca świadomie.
                • nangaparbat3 Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 22:31
                  To też ostatni moment, żeby przeciwdziałać.
                  Swoją drogą pamiętam kolegów mojej córki z czasów, kiedy chodziła do VI SP - wielu było zwyczajnie zaniedbanych, przede wszystkim porzuconych przez ojców. Dostatni liberałowie są powyżej takich spraw i te dzieciaki są jak rzucone na żer, kibolom i nie tylko. To byl okres, kiedy zlikwidowano na parę lat wszelkie zajęcia pozalekcyjne, potem się gmina zreflektowała i zaczęła coś robić - był (może jest nadal?) sensowny program trenerów podwórkowych, albo tworzenia murali na ścianach kamienic w najbardziej zapyziałych kwartałach, w podwórzach - potem te kamienice, podwórka stopniowo piękniały. Pamiętam murale romskie obok kibolskich, i sobie trwały, nikt nie zamalowywał, nie niszczył. Ale to praca na lata, trzeba wiele cierpliwości i starania.
    • cegehana Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 21:28
      Jeśli coś mnie dziwi, to że wśród chłopców z jednej dzielnicy/osiedla ktoś w ogóle kibicował tej "nie swojej" drużynie. Na ogół preferencje wynikają właśnie z miejsca zamieszkania (no powiedzmy że ktoś się przeprowadził na inne osiedle ale zachowął sentyment do klubu).
    • ninanos Re: a taki pomysł nauczyciela? 24.09.20, 22:06
      Mnie by to nie ruszyło, nie raz na turniejach drużyny mają przepisywane obce państwa, jakaś drużyna jest Polską jakaś Holandią czy Niemcami, czasem kluby też są, ale raczej te światowe.
      U nas w mieście nie ma tez takiej nienawiści między dwoma głównymi drużynami seniorskimi, niechęć jest, ale kibole nie walą się maczetami, a jak się umawiają na ustawki to tylko we własnym gronie. Dzieci nikt nie bije, chłopaki nie boją się chodzić w koszulkach klubowych, a dzieciaki z dwóch klubów nie pałają do siebie nienawiścią.
      Jednak jak rzecz działa sięw Krakowie to nauczyciel idiota.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka