kozica111
24.09.20, 19:48
Przez wiele lat prowadziłam interpretacje cyklu on line.Programów sporo, wybrałam jeden, płatny.Informacje przydatne, niekoniecznie pro czy antyciązowe.
Lata mijały, notatki były, wykresy i te sprawy.Dane przydatne i dla osoby starającej sie i unikajacej ciąży.
Program drożał, no ale byłam wierna.
Skonczyło się.
wchodze w któryś wrześniowy dzień ...wykresu brak...
Zamiast tego zacheta bym zainstalowala sobie apkę...to zobacze...
No ale ja apki nie chce, nie tylko nie chce ale i nie moge bo nie mam androida..a w końcu program opłacony..nie dostałam wcześniej zadnego info...
No to pisze do dostawcy jaka sytuacja i co mam zrobić..no i co z ludzmi co maja np problemy ze wzrokiem i wola ogladac info na komputerze...
Bardzo miła "pani Kasia"nie odpowiada na pytania tylko zacheca do apki ktora jesli nie na telefonie to odpali sie na tablecie..mam trzy wiec wyciagam, łąduje....dupa....mimo zapewnień na tablecie tez nie działa...bo system musi byc od 8 w górę (czy cos w tym stylu) a ja mam 4,4....
Strona usługodawcy oklejona od góry do dołu symbolami funduszy, UE, NCBIR....pocałujcie sie....Szkoda słów.
Dane z 10 lat znikneły, ale "kasia"pewnie zadowolona bo dofinasowanie jest...