Dodaj do ulubionych

Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast

25.09.20, 19:45
Dopiero teraz trafiłam na podcast tok.fm
Gdzie rodzi się takie zło? Jak tego uniknąć. Kolejny raz nikt nie widział i nie słyszał.

noizz.pl/big-stories/sledztwo-pisma-kim-sa-jan-i-agata-bohaterowie-reportazu-miroslawa-wleklego-uslyszeli/97ynq6f
Obserwuj wątek
        • bywalczyni.hosteli Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 26.09.20, 09:25
          Jestem pod wrażeniem realizacji podcastu, niesamowita forma i jakość. Co do treści z to tu już tzw. mieszane uczucia, para potworów, historia o manipulacji Joanną jak z taniego serialu- po prostu niewyobrażalne, że mogło się wydarzyć. Te maile od Religii brzmią jakby pisała je osoba bez matury, historia o bliźniaczkach, skrzypaczce z Daytona beach mającej zdalny zabieg na serce, wstrząsające, że tak osaczyli kobietę, że im uwierzyła.
          Jedyny plus - wszystkie ofiary przeżyły, bo myślę, że Jan i Agata z czasem by kogoś zamordowali.
            • bywalczyni.hosteli Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 26.09.20, 19:34
              Dramatyn myślę, a raczej chciałabym myśleć to samo. Że ja nie byłabym tak naiwna, glupia, historia o bliźniaczce jest tak durna że szybciej w korzenie królewskie uwierzę, ale przecież ta Joanna brzmiała seksownie, rozsądnie. Totalnie omotana i otumaniona lekami. Czy naprawdę ta para jest tak skuteczna czy te ofiary niefrasobliwe? Wszak szkoła reagowała w przypadku dzieci, tylko system zawinił.
              • damartyn Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 26.09.20, 20:34
                bywalczyni.hosteli napisała:

                > Dramatyn myślę, a raczej chciałabym myśleć to samo. Że ja nie byłabym tak naiwn
                > a, glupia, historia o bliźniaczce jest tak durna że szybciej w korzenie królews
                > kie uwierzę, ale przecież ta Joanna brzmiała seksownie, rozsądnie. Totalnie omo
                > tana i otumaniona lekami. Czy naprawdę ta para jest tak skuteczna czy te ofiary
                > niefrasobliwe? Wszak szkoła reagowała w przypadku dzieci, tylko system zawinił
                > .
                >
                Tak, tez ją tak odbierałam , jako sensowną babkę, przynajmniej z głosu i ok jakby chodziło tylko o nią ale przecież ona miała męża, który na bieżąco w tym siedział i ten mąż też tak się dał zakręcić? To było dla mnie największą zagadką. Najprzytomniejszy zdaje się okazał się syn, bo dawno tego słuchałam i może cos mylę.
                W każdym razie podcast świetny, pamiętam , ze poleciłam go wielu osobom.
                • bywalczyni.hosteli Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 26.09.20, 20:46
                  Rany, jakie seksowną, słownik mi zmienił a ja nie wylapalam. Tak, mąż też uwierzył, jakby był w tym bezwolny, sąsiadka się usunęła na bok. Syn coz, rozsądny i ta sąsiadka zdaje się go zaalarmowała. Syn nagrywał potem rozmowy telefoniczne z Agatą, co zaskakujące, odnosil się do niej bardzo uprzejmie i neutralnie.
                  • damartyn Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 26.09.20, 21:33
                    nie musisz prostować , wiadomo przecież o co chodzi. Często piszę z telefonu i tam to dopiero jest jazda z korektą, tym bardziej , ze przestawiam język. Jak nie mam czasu, pisze na szybko, to takie kwiatki wychodzą, ze hej, dając używanie nadgorliwcom wink

                    Ad vocem - tak teraz mi się też przypomniało, ta uprzejmość. To pewnie ich wszystkich, w tej konkretnej rodzinie gubiło najbardziej -dobre wychowanie.
                      • ludzikmichelin4245 Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 28.09.20, 09:37
                        bywalczyni.hosteli napisała:

                        > Dramatyb myślę, że masz rację i ta uprzejmość, dobre wychowanie a wręcz uległoś
                        > ć była problemem tej rodziny. Idealnie to ujełaś. Zamieszkanie z nimi, wzięcie
                        > na siebie opieki i odpowiedzialności, niby szlachetne a jakie zgubne i wręcz gł
                        > upie.
                        >
                        Myślę, że ma tu znaczenie również to, że A. i J. fałszowali dokumenty.
                        Zatem mamy niebezpieczne połączenie wysokiej empatii u Joanny + ponadprzeciętne zdolności do manipulacji u Agaty + kwity na pokrewieństwo. Do tego czasy jednak w jakimś stopniu przedinternetowe, dziś byłoby trudniej (chociaż mniemam, że obecnie dla Agaty nie byłoby to wielkim problemem stworzyć sobie lewy wizerunek sieciowy na różnych serwisach dla uwiarygodnienia).

                        Zaczęłam sobie po tej historii wyobrażać, czy naprawdę mam pewność co do tego, co wiem o ludziach, których znam. Czy np. przyjaciółka naprawdę pracuje tam, gdzie pracuje? Skąd mogę to wiedzieć, jeśli nigdy nie byłam przy jej biurku i nie rozmawiałam z jej szefem, nie widziałam jej paska płacowego? Może tylko umawiałyśmy się czasem pod jej rzekomym biurem, ale wcale tam w rzeczywistości nie pracuje? Albo czy wiem na 100 procent, że mój brat nie ma drugiej rodziny na boku? Przecież nie spędzam z nim 24 h na dobę.

                        Zdrowi psychicznie ludzie nie zakładają z góry spisku i oszustwa, a gdyby tak było, to byłoby niemożliwe tworzenie jakichkolwiek bliskich relacji, bez jakiegokolwiek kredytu zaufania.
    • sky.dancer Re: Agata i Jan z Ostrowa Wlkp. podcast 28.09.20, 00:40
      Wciągnęłam na raz (z wyjątkiem pierwszego odcinka - wcześniej czytałam opis...)
      Takiego rozwinięcia się nie spodziewałam.
      Momentami miałam wrażenie, że słucham streszczenia jakiejś tandetnej wenezuelskiej telenoweli (tam odnalezione po latach siostry bliźniaczki wcale nie są szczytowym osiągnięciem pomysłowych scenarzystówwink - tak bardzo nieprawdopodobna ta historia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka