Dodaj do ulubionych

Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła

27.09.20, 15:40
Rozbawiła mnie znajoma na fb ( ogólnie ładna kobieta o ładnych nogach), wrzuciła swoje zdjęcie na fb- jak siedzi na kuchennym blacie, pięknie ubrana, widać kawałek jej dobrych nóg) a podpis jest przewrotny " Bo miejsce kobiety jest w kuchni" z emotikonką żartu. No mnie się i to zdjęcie podobało i przewrotność opisu, ale niektóre kobity się oburzyły czemu dały wyraz w komentarzach. A Was by to oburzyło czy rozbawiło?
Obserwuj wątek
    • barattolina Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 16:24
      Był taki blog prawniczy, dwóch adwokatów go prowadziło. Ze Szczecina.
      Opisywali tam różne przykłady spraw rozwodowych w stylu, którym co niektórzy odbierali jako hmmm...poniżające dla płci pięknej. Bloga musieli zamknąć bo wypatrzyły go jakieś feministki i zrobila się spora afera, ze niby panowie poniżają panie. No cóż, czytałam go i nie widziałam tam nic obraźliwego.

      Twoja znajoma mnie nie obraziła.
      Nie wiem, może to dlatego ze swoją kobiecą wartość oceniam tak wysoko, ze praca w kuchni nie jest dla mnie urągającą. Podobnie jak odnoszenie się do mnie bez idiotycznych „damskich” końcówek typu doktorka czy prezydentka albo inna SKA.

      Tak jakby moją kobiecość określały jakieś mało istotne pierdoły.
      Dlatego twojej znajomej zdecydowanie dałabym lajka.
        • petatoppana Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 16:31
          m_incubo napisała:

          > A to żeńskie końcówki są idiotyczne? Od kiedy? Bycie doktorką jest idiotyczne,
          > a bycie nauczycielką nie?
          > Idiotyczny jest twój post.

          >Nauczycielka nie, bo tak się mówi od dawna. Podobnie jak pielęgniarka czy lekarka. Ale urabianie na siłę żeńskich końcówek w rodzaju " Goscini" zamiast " gość" czy ministra albo ministerka ( bo i z taką formułą się spotkałam) albo kierowczyni zamiast " kierowca" jest idiotyczne i komiczne.
      • jasnoklarowna Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 17:09
        Też mnie irytują sztucznie dodawane końcówki typu psycholożka czy ministra.
        Gdybym miała to szczęście/nieszczęście być taką ministrą to chyba bym publicznie poprosiła, by jednak nazywano mnie panią minister a nie ministrą.
        W tej chwili mam stanowisko służbowe określane męsko i do głowy by mi nie przyszło feminizować. We wszystkich oficjalnych pismach jak i na pieczątce mam formę męską z dodaniem swojego żeńskiego imienia i nazwiska i nie czuję się przez to umniejszona czy poniżona, czy co tam jeszcze.

        Naprawdę, przejmujmy się prawdziwymi poniżeniami czy urągającymi nam zachowaniami a nie wydumanymi.

        Nie dajmy się zwariować, niedługo o jakiejś generałce czy poruczniczce przeczytamy? albo komisarce policji?
        A może prezydentce?
          • jasnoklarowna Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 18:46
            Ależ wcale mi nie uwłaczają, tylko mnie śmieszą i irytują, bo ja odbieram to tak jakby ktoś szukał na siłę powodu do zaakcentowania swojej żeńskości i negował wszystko co męskie. OO ile nie mam problemu z naturalnymi od lat stosowanymi formami typu lekarka, dziennikarka, studentka to ministry i psycholożki uważam za twory sztuczne, i jeśli ktoś będąc psychologiem płci żeńskiej ma problem z męskobrzmiącym określeniem, szuka na siłę żeńskiego odpowiednika, choćby brzmiał śmiesznie to jest to dla mnie wyraz kompleksu. Jakiego? nie wnikam, bo te bywają różne. Może czuje się niedowartościowana męską formą, może coś innego ? nie wiem, ale tak to odbieram.
            Tak samo jak krytykę zdjęcia w kuchni, jako próbę dowartościowania się na siłę taką krytyką.
            • clara.veritas Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 19:05
              jasnoklarowna napisała:

              > Ależ wcale mi nie uwłaczają, tylko mnie śmieszą i irytują, bo ja odbieram to ta
              > k jakby ktoś szukał na siłę powodu do zaakcentowania swojej żeńskości i negował
              > wszystko co męskie.

              Nie "negował wszystko co męskie", tylko będąc kobietą negowała (!) bycie nazywaną męskim określeniem. Facet protestujący przeciw nazywaniu go żeńską nazwą zawodu, który wykonuje, "neguje wszystko co żeńskie"?


              OO ile nie mam problemu z naturalnymi od lat stosowanymi f
              > ormami typu lekarka, dziennikarka, studentka to ministry i psycholożki uważam z
              > a twory sztuczne,

              No ale twoja nieznajomość form stosowanych stulecia (!) temu nie oznacza, że są to formy "nienaturalne" czy "nie stosowane" od lat.

              i jeśli ktoś będąc psychologiem płci żeńskiej ma problem z mę
              > skobrzmiącym określeniem, szuka na siłę żeńskiego odpowiednika, choćby brzmiał
              > śmiesznie to jest to dla mnie wyraz kompleksu. Jakiego? nie wnikam, bo te bywaj
              > ą różne. Może czuje się niedowartościowana męską formą, może coś innego ? nie w
              > iem, ale tak to odbieram.

              Chęć bycia adekwatnie nazywaną to nie jest kwestia "niedowartościowania". Nie mówiąc już o tym, że niby dlaczego jakąkolwiek kobietę męska forma miałaby "dowartościowywać" - to raczej ten przypadek świadczyłby o jakichś problemach, nie odwrotnie big_grin


    • jasnoklarowna Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 16:32
      mnie by rozbawiło.
      Bo ja mimo że solidnie wykształcona, pracująca w zawodzie wyuczonym i dającym mi radość, zarabiająca rozsądne pieniądze, mająca na stanie 2 dzieciaków, męża a ostatnio 3 koty, może nie filmowej urody i figury ale bez większych kompleksów to KOCHAM gotować i w kuchni odpoczywam. I w żadnym razie nie czuję się przez to gorsza, niedowartościowana, . Myślę że te oburzone mają deficyt w którymś z powyższych obszarów i uważają że spełnianie się w kuchni to coś gorszego czy wstydliwego.
      Ja nie wstydzę się powiedzieć o sobie kobieta kuchenna.

      Ale ja z tych co skaczą pod sufit z radości jak dostaną kolejną książkę kucharską bądź jakiś gadżet kuchenny (kiedyś usłyszałam, że to obciach dostać coś takiego od męża uncertain), a zapytana przez brata co chcę dostać na wigilię pod choinkę od nich bez żenady wskazuję jakieś fajne przyprawy lub coś to kuchni.
      Tak że tak, pozdrów koleżankę, widać że ma dystans i brak jej kompleksów, ja sobie takiego zdjęcia nie zrobię tylko dlatego, że nie mam filmowych nóg smile
    • no_easy_way_out Re: Znajoma mnie rozbawiła a innych wkurzyła 27.09.20, 16:47
      > A Was by to
      > oburzyło czy rozbawiło?

      Zapewne podjaralo - jesli nogi calkiem fajne.

      Niektore wojujace feministki zobacza to co chca - wszedzie dopatrza sie opresji i wyniku patriarchatu - serio.
      4 scenariusze. 4 opisy firm w gazecie i 4 reakcje.

      1. W zarzadzie firmy jest duzo kobiet, malo mezczyzn. Firma radzi sobie calkiem dobrze, b. dobre wyniki.
      Interpretacja - oczywista. "No prosze. Sila kobiet! Wreszcie je dopuszczono i prosze, od razu sa efekty!"

      2. W zarzadzie 1 firmy jest malo kobiet, duzo mezczyzn. Firma radzi sobie calkiem dobrze.
      Interpretacja "I prosze. Juz widac ladne efekty, choc w zaradzie sa tylko 2 kobiety, czyli mniejszos. Co by to bylo, gdyby byla ich wiekszosc!"

      3. W zarzadzie firmy jest duzo mezczyzn, malo kobiet. Firma radzi sobie slabo, zle wyniki.
      Interpretacja : "PAtriarchalizm w pelnej krasie. No i macie co chcieliscie. Nie dopuszcza sie kobiet do najwyzszych stanowisk i wszystko sie sypie. Dowod jak na dloni. Kiedy wreszcie spolecznosc sie obudzi?"

      4. W zarzadzie firmy jest malo mezczyzn, duzo kobiet. Firma radzi sobie slabo, zle wyniki.
      Interpretacja : "Patriarchalizm w pelnej krasie. Winne sa oczywiscie jak zwykle kobiety - bo tak napisac najlatwiej. I juz mamy kozla ofiarnego. Mezczyzni wszystko zrobia by bylo jak dawniej, bo boja sie silnych, niezaleznych kobiet - wiec widzac ze firma tonie, dopuscili do zarzadu kobiety, a sami umywaja rece.
      Jakos o kwitnacych firmach nie chca pisac - ale jak sie zdarzy, ze firma nie radzi sobie dobrze, to juz od razu.
      Setki lat meskich metod pracy, zrobily swoje. Juz sam fakt, ze az powstal artykul o tej firmie swiadczy o tym ze sa sily, ktore probuja utrwalic wizje kobiet jako te niekompetentne. A biedne misie oczywiscie nie maja z tym nie wspolnego "

      To nie musi dotyczyc firm. To taki przyklad.
      Przyklad bardziej przyziemny to wlasnie ten Twoj

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka