Dodaj do ulubionych

Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminatywów

28.09.20, 12:24
W nawiązaniu do sąsiedniego wątku proponuję ćwiczenia praktyczne z używania feminatywów. Wyobraźmy sobie zapowiedź radiową:

- Dzisiejszym gościem jest nowowybrany poseł Partii Słusznej, Jan Górski, były senator i wojewoda, nagrodzony NIKE pisarz, tłumacz i redaktor, popularny wykładowca Uniwersytetu Lokalnego, psycholog ewolucyjny, a prywatnie hodowca alpak i zapalony dziewiarz, który został właśnie negocjatorem w imieniu Partii Słusznej celem stworzenia koalicji.

Tutaj wszystko jasne, nie?
A co by było, gdyby radiowiec zaprosił Zofię Górską? Jak brzmiałaby zapowiedź? Co powinno mieć formę żeńską? Które rzeczowniki i które przymiotniki? I dlaczego?
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 12:41
      Dzisiejszym gościem jest nowowybrana posłanka Partii Słusznej, Zofia Górska, była senator i wojewoda [zostawiłem "senator" żeby nie było kompletnego rozjazdu form z wojewodą, gdzie żeńskiego odpowiednika nie ma podobnie, jak w przypadku starosty czy sędziego], nagrodzona NIKE pisarka, tłumaczka i redaktorka, popularny wykładowca Uniwersytetu Lokalnego, psycholog ewolucyjna, a prywatnie hodowczyni alpak i zapalona dziewiarka, która została właśnie negocjatorką w imieniu Partii Słusznej celem stworzenia koalicji.
    • pampelune Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 12:46
      turzyca napisała:

      > A co by było, gdyby radiowiec zaprosił Zofię Górską? Jak brzmiałaby zapowiedź?
      > Co powinno mieć formę żeńską? Które rzeczowniki i które przymiotniki? I dlaczego?

      To ja dla treningu zamienię wszystko i powiem co mi się nie podoba.

      Dzisiejszą gościnią jest nowo wybrana posłanka Partii Słusznej, Zofia Górska, była senatorka i wojewodzini, nagrodzona NIKE pisarka, tłumaczka i redaktorka, popularna wykładowczyni Uniwersytetu Lokalnego, psycholożka ewolucyjna, a prywatnie hodowczyni alpak i zapalona dziewiarka, która została właśnie negocjatorką w imieniu Partii Słusznej celem stworzenia koalicji.

      "Gościnią" dziwne, ale skoro "gospodyni" nie razi, to "gościni" czuję że przyjmie się u mnie w głowie. "Wojewoda" bym chętnie zostawiła jak było, bo "pediatra" i "sędzia" tak funkcjonują, to może "wojewoda" do nich dołączy. Jedyne, przy czym stanowczo mi drgnęła ręka, to "ewolucyjna".

    • daniela34 Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 13:23
      Dzisiejszym gościem jest nowowybrana posłanka Partii Słusznej, Zofia Górska, była senatorka i wojewoda, nagrodzona NIKE pisarka, tłumaczka i redaktorka, popularna wykładowczyni Uniwersytetu Lokalnego, psycholog ewolucyjna, a prywatnie hodowczyni alpak i zapalona dziewiarka, która została właśnie negocjatorką w imieniu Partii Słusznej celem stworzenia koalicji.

      Senatorka mi się nie podoba specjalnie natomiast jest poprawna.
      Wojewoda- jak sędzia moim zdaniem.
      Do gościni się nie zmuszę.
      Psycholożka mi się nie podoba, uważam że jakoś źle brzmi: psycholożka, biolożka, ginekolożka itd.
      Z mojej działki: "adwokatka" mi nie przeszkadza zupełnie
    • mio-nuskropka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 13:39
      Cały system w którym są formy nazw zawodów męskie i żeńskie jest do dudy. O ile to się sprawdza w wypadku w którym mowa o konkretnym człowieku z konkretną płcią (niebinarni teraz wyskoczą z pretensjami, ale trudno), o tyle tak naprawdę problemem jest to, że te nazwy zawodów w oderwaniu od konkretnych osób mają płeć. Możemy zaprosić posłankę i pisarkę Górską, ale jak będzie mowa o tym, kogo zaprosić, to nikt nie powie „zaprośmy jakąś pisarkę lub posłankę”, mając na myśli obie płcie. Każdy niestety powie „pisarza lub posła” albo „sprzątaczkę lub pielęgniarkę” i to niby może się odnosić do obu płci, ale wiadomo, że w głowie od razu zaczną się wyświetlać przykładowi panowie posłowie i pisarze oraz przykładowe panie pielęgniarki i sprzątaczki. W angielskim pozmieniali nazwy zawodów tak, żeby ich nazwy nie wskazywały na płeć, w polskim problem widzę wyraźnie ale nie mam bladego pojęcia jak utworzyć nazwy gender neutral a tu jest problem.
    • jehanette Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 14:51
      Wszystkie rzeczowniki i przymiotniki odnoszące się do pani Zofii Górskiej, inaczej wychodzą potworki w stylu Krzysio B. poślubił prawnika z Ordo Iuris. Ja wprawdzie wiem, że zdaniem Krzysia tak można, bo gdyby było inaczej buk by to inaczej urządził, ale niestety obecnie w naszym pięknym kraju Krzysio B. może poślubić li i jedynie prawniczkę.
    • jdylag75 Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 15:10
      Odwróce sytuację, czyli feminatywy sa normą, męskie formy nie mieszczą się w głowach i nie używa się ich bo sa nienaturalne i fuj, notatka brzmi tak:
      Dzisiejszą gościnią jest nowowybranany posłanka Partii Słusznej, Jan Górski, były senatorka i wojewoda, nagrodzony NIKE pisarka tłumaczka i redaktorka, popularny wykładowczyni Uniwersytetu Lokalnego, psycholożka ewolucyjna a prywatnie hodowczyni alpak i zapalony dziewiarka, który został właśnie negocjatorką w imieniu Partii Słusznej celem stworzenia koalicji.

      Faceci przytakują ze zrozumieniem głową - tak, to naturalny tradycyjny polski język smile
    • mika_p Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 28.09.20, 17:08
      W kwestii nieużywania feminatywów, nieustająco aktualna Stefania Grodzieńska:

      — Doktór kazała powtórzyć doktór, żeby doktór wstąpiła do doktór, to doktór już doktór powie, czego doktór od doktór potrzebuje — powiedziała instruktor, oddała klucze felczer, zostawiła polecenie dla monter i wyszła ze szpitala.

      Instruktor nie było lekko na sercu.

      Podejrzewała, że mąż zdradza ją z introligator. Nie mogła przestać o tym myśleć od czasu, kiedy niechcący podsłuchała rozmowę inżynier z mechanik. Miała dosyć powodów, żeby wierzyć w te plotki, gdyż nie byłby to pierwszy wypadek zdrady z jego strony. Kiedy rok temu przyłapała go z kierownik po prostu oszalała. W porywie rozpaczy uderzyła kierownik, ale potem okazało się, że niesłusznie. Przygodą męża z kierownik była zupełnie bez znaczenia, gdyż poważnie romansował on wówczas z redaktor. Wobec tego instruktor przeprosiła kierownik i zbiła redaktor. A teraz znów będzie przeprawa z introligator...

      Tak rozmyślając, instruktor doszła do domu. Na schodach natknęła się na listonosz, która wręczyła jej depeszę. Instruktor dała listonosz pięć złotych i gorączkowo przeczytała. Depesza podpisana była przez męża:

      „Żegnaj stop uciekam z technik dentystyczny”.


      przekroj.pl/artykuly/felietony/dalam-listonosz-stefania-grodzienska
    • kochamruskieileniwe Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 09:04
      Zastanawia mnie jedno. Dlaczego zdecydowana większość traktuje obecność żeńskich końcówek na zasadzie: wszędzie, albo nigdzie.
      Są pewne oczywiste, są też takie zawody, których żeńskie końcówki dopiero wchodzą. Z róznych powodów - chociażby zwiększonej dostępności zawodów, do niedawna niedostępnych dla kobiet.
      I przez to, że te kobiece odpowiedniki dopiero wchodzą. często bywa tak, że nie można zastosować standardowego sposobu tworzenia żenskich form. Gdyż tak utworzone słowo już istnieje w polszczyźnie i ma zupełnie inne znaczenie.
      Natomiast zastosowanie innej końcówki nadaje zawodowi wydźwięk np. lekceważący. ośmieszający
      nauczyciel -nauczycielka - ok
      ale
      marynarz - marynarka

      senator - senatorka ok
      ale
      sędzia -sędzina

      dla mnie - podkreślam
      wszelkie -logi zamienione na -lożki, wymawiane niedbale (a taka wymowa dominuje) - loszki nabierają wydżwięku umniejszającego, kpiącego.






            • kochamruskieileniwe Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 30.09.20, 06:50
              To już wyjaśniono niżej.
              Jeszcze przypomniało mi się.
              Nie spotkałam kobiety wiertacza. Oczywiście takiego "na lądzie. Jestm w stanie to zrozumieć. Dotyczy to zarówno krajów tzw śwata zachodnigo, jak i arabskiego (to nakłada się również inna przyczyna...). Bo chyba w Chinach widziałam,, ale Chiny to "inny świat" pod względem rynku pracy.
              O wiertaczach na platforamach to już nie wspomnę. Zresztą. prawdę mówiąc, nie spotkałam jeszcze kobiety, któraby pragnęła tam pracować.Co nie wyklucza, że może takie istnieją.


              Swego czasu. był plakat - dziwewczyny na traktory! Szybko sie z tego wycofano i kobietom nie zalecano, ze względów zdrowotnych, bycia traktorzystkami.
              Czasy sie zmieniły - nowsze silniku w traktorach zmieniły podejście smile
        • tt-tka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 09:51
          1matka-polka napisała:

          > "chociażby zwiększonej dostępności zawodów, do niedawna niedostępnych dla kobie
          > t."
          >
          > Ktore zawody byly niedostepne, gdzie i dlaczego?
          >


          Wiekszosc w transporcie. O ile tramwajarki pojawily sie bardzo szybko, to np maszynistki kolejowej, zwlaszcza na dlugich trasach, nie uswiadczysz. Nie przysiegne, czy nie do dzis...
          • turzyca Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 13:45
            >Wiekszosc w transporcie. O ile tramwajarki pojawily sie bardzo szybko,

            Stare silniki wysokoprężne i ich drgania spowodowały embargo na zatrudnianie kobiet na stanowiskach kierowców ciężarówek, autobusów itp. Ale w międzyczasie wraz z nową generacją silników problem zanikł i kobiety mogą pracować na tych stanowiskach. Inna sprawa czy przebijanie się w męskim środowisku jest fajne.

            >to np maszynistki kolejowej, zwlaszcza na dlugich trasach, nie uswiadczysz. Nie przysiegne, czy nie do dzis...


            www.intercity.pl/pl/site/o-nas/dzial-prasowy/aktualnosci/pierwsza-kobieta-maszynista-w-pkp-intercity.html
            • 1matka-polka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 14:13
              "Stare silniki wysokoprężne i ich drgania spowodowały embargo na zatrudnianie kobiet na stanowiskach kierowców ciężarówek, autobusów itp.“

              Embargo w takim kontekscie? I dlaczego niby kobiety nie mogły pracowac (i w ogole byl jakis zakaz?) przy drgajacych urzadzeniach, bo ciaza? A skoro nie chca sie przebijac w meskim srodowisku, to czego chca, gwiazdki z nieba, czy zeby wprowadzic embargo na mezczyzn w pracy? 🙄🙄🙄
              • mio-nuskropka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 30.09.20, 18:03
                Tak. Pamiętam jak chodziłam do przedszkola i pytałam o to czemu kobiety nie pracują na traktorach to wytłumaczenie było właśnie związane z tymi drganiami i ciążą a i nie jestem pewna czy nie dochodziło do tego ryzyko uszkodzenia narządów rozrodczych, może coś tam im się mogło oberwać, odkleić czy co. (dawno to było). Ale zaznaczam że mówię o oficjalnym powodzie jaki mi podano (chyba że to turzyca mi wkręciła wtedy taki kit a ja ją po dekadach rozpoznałam), natomiast czy faktycznie te drgania były o tyle bardziej szkodliwe dla kobiet, przynajmniej tych bez ciąży, to pojęcia nie mam. Mogło być też tak, że zasadniczo o ciążę chodziło, tyle, że wtedy nie było 10minutowych testów i pewnie niejedna kobieta w ciąży trochę pochodziła zanim się zorientowała.
                • turzyca Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 30.09.20, 19:34
                  "Ogólnie rzecz biorąc tak. W Kodeksie pracy był zapis, że ultradźwięki z silnika wysokoprężnego - a w takie były przed laty wyposażone autobusy - są szkodliwe dla układu rozrodczego kobiety. Nie przyjmowałam tego. Uważałam, że powinnam mieć prawo wyboru."
                  Więcej: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,25176279,baby-to-do-chochli-a-nie-do-autobusu-mowili-ale-wieslawa.html

                  Przy czym oczywiście jakby chodziło tylko o zdrowie, to kobiety z zaświadczeniem lekarskim mogłyby prowadzić autobusy, np. tak jak bohaterka artykułu przekwalifikowując się z czasem z prowadzenia trolejbusów na autobusy. Ale zakaz był ogólny.


                  A o tym, jak kobiety były traktowane w pracy to bohaterka artykułu mówi tak: "Kierowca autokaru, który kończył trasę, złapał się pod boki i popatrzył na mnie podejrzliwie. "A kwalifikacje pani ma?" - zapytał, głośno wzdychając. "Mam" - odparłam. "A da pani sobie radę z takim autobusem?" - nie ustępował. "Autobus to autobus, dam radę" - odparowałam. "No nie wiem. Chyba w firmie okna pootwierali i z ulicy wołali nowych pracowników" - podsumował. W końcu jednak, zeźlony, pozwolił mi usiąść za kierownicą. "Zobaczymy, co pani potrafi" - oznajmił."

                  Tu też fajny tekst, tylko niestety za paywallem: www.newsweek.pl/wiedza/historia/rownouprawnienie-w-prl-gdzie-pracowaly-kobiety-w-komunizmie/4p3wx59 krótki cytat: "Mężczyźni-robotnicy często je poniżali i wyśmiewali. Niektórzy wprost odmawiali pracy z nimi."
            • tt-tka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 14:15
              amast napisała:

              > > to np maszynistki kolejowej, zwlaszcza na dlugich trasach, nie uswiadczys
              > z.
              >
              > Inna sprawa, że w języku polskim maszynistka to kobieta pisząca na maszynie (z
              > czasów przedkomputerowych wink ).


              Wlasnie dlatego, ze ich nie zatrudniano do prowadzenia pociagow.
              W spisie zawodow z 63 roku, ktory kiedys posiadalam, byla maszynistka biurowa, maszynista biurowy, kolejowy i teatralny.
      • turzyca Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 13:47
        >Są pewne oczywiste, są też takie zawody, których żeńskie końcówki dopiero wchodzą. Z róznych powodów - chociażby zwiększonej dostępności zawodów, do niedawna niedostępnych dla kobiet.

        Ginekologia, pediatria, laryngologia, dermatologia od lat są zdominowane przez kobiety. Jak zresztą większość specjalizacji lekarskich.
        I co z tego, sama piszesz, że ginekolożka to jakoś kpiąco.
      • mio-nuskropka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 30.09.20, 17:56
        kochamruskieileniwe napisała:

        > Zastanawia mnie jedno. Dlaczego zdecydowana większość traktuje obecność żeńskic
        > h końcówek na zasadzie: wszędzie, albo nigdzie.

        Bo takie mieszanie brzmi dużo gorzej niż świeżo utworzone żeńskie końcówki.


        > I przez to, że te kobiece odpowiedniki dopiero wchodzą. często bywa tak, że
        nie można zastosować standardowego sposobu tworzenia żenskich form. Gdyż tak utwo
        > rzone słowo już istnieje w polszczyźnie i ma zupełnie inne znaczenie.

        No właśnie. Na przykład pilot - facet prowadzący samolot lub urządzenie do sterowania telewizorem. Albo grafik - facet tworzący grafikę lub rozpiska dyżurów dla sprzątaczy. Och, wait...


        >
          • mio-nuskropka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 01.10.20, 14:12
            kochamruskieileniwe napisała:

            > myślę, że to bardzo subiektywne odczucie (mieszanie końcówek)

            O wiele mniej subiektywne niż to, że jakaś tam żeńska końcówka brzmi dla kogoś dziwnie.
            Już nie mówiąc o tym, że jak ktoś woli mieszać bo go żeńskie drażnią, to i tak go będą drażnić, bo w mieszanych masz całe kombo: nasza ukochana prezes, doświadczona pielęgniarka i odważna pilot (ka), czyliw tych mieszanych też będą używane takie które kogoś tam drażnią, więc jest to podwójnie bez sensu bo już od początku idiotyczne a wcale nie załatwia kwestii tego jaka końcówka powinna być użyta.
    • panpaniscus Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 10:41
      A właściwie, to co robić z rzeczownikami rodzaju męskiego kończącymi się na samogłoskę. No bo oferma, niedorajda, wojewoda - to są formy żeńskie, męskie powinny być oferm, niedorajd, wojewod no i mężczyzn. Jeśli już tak wszystko zmieniamy.
      Z innych zmian w drugą stronę: Kazimierz, pracujący w ciągu dnia jako niań, a po godzinach jako prostytutek, był kolejnym ofiarem mordercy?

      Nb. wersja hanusinejmamy mi pasuje. Wersja ze zmienionymi jedynie czasownikami/przymiotnikami + tradycyjna dziewiarka/pisarka/tłumaczka i redaktorka też.


      • tt-tka Re: Ćwiczenia praktyczne z (nieużywania) feminaty 29.09.20, 10:49
        panpaniscus napisała:

        > Kazimierz, pracujący w ciągu dnia jako niań, a p
        > o godzinach jako prostytutek, był kolejnym ofiarem mordercy?


        big_grin
        bardzo ladne, tylko malenka poprawka - ofiarem mordarcA byl. Morderc(a) jest rodzaju meskiego.
        No i "pracujacy jako prostytut", analogicznie do staropolskiego "piastun". Prostytutek to zdrobnienie byloby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka