Dodaj do ulubionych

Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontycznie

28.09.20, 21:45
Chodzi konkretnie o Anglie.

Moja corka ma 12 lat. Wlasnie byla ze mna dzis u dentysty. Anglia.

Wczesniej, miesiac temu byla w Polsce u innego (nie byla tam ze mna).
Tam miala wyrwane 3 mleczaki po to, zeby zrobic miejsce stalym - bo juz zaczely rosnac zle, wiec zeby nie pogorszyc sytuacji.
I polecany byl ortodonta, ze warto bylo by juz teraz zalozyc aparat, moze byc ten nie staly.

Ortodonty nie znam tu zadnego, nie bylo nigdy potrzeby. Ale tak sie zlozylo, ze bylem tu u mojego dentysty z moimi zebami akurat pare tygodni temu. Powiedzialem mu o sytuacji z corka, i on zebym ja przyprowadzil - jesli serio potrzebna jest korekta to on to oceni i da referral.
I ze jako ze ona jest dzieckiem a ja jego pacjentem, to zrobi to za darmo.
Ale ze musi to zobaczyc.
No i ok i dzis bylem z mloda.

Obejrzal i powiedzial, ze jako ze ma jeszcze kilka mleczakow, to teraz referral jeszcze nie da. I ze nowe musza sie wszystkie przebic. A to pewnie gdzies za 6-9 miesiecy, moze rok. I wtedy da ten papierek skierowanie, do konkretnego dobrego ortodonty- ale tez ze wtedy to bedzie papierek na zalozenie stalego bracelet - bo tylko takie w Anglii robia.
Podobno kiedys te wyjmowane byly tez z NHS, ale ludzie gubili wiec teraz juz nie i tylko na stale.
Ale do tego musza byc wszystkie stale.

Wszystko na swiezo - wie ktos cos w tym temacie, jakies doswiadczenia, porady?
co warto, a czego na pewno nie warto?

Nie wiem jeszcze jak to ugryzc.
(Corka mocno niepocieszona - ze zwyklym wyjmowanym sie w miare pogodzila, ale juz zaakceptowala - ale stalego nie chce )
Obserwuj wątek
    • mamabianusi Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 28.09.20, 22:47
      Tak to w UK wyglada. Moja ma 14 lat, musiala czekac na wizyte u ortodonty az zostal jej tylko 1 mleczak. Wczesniej nie dawali reffeal. Na apart czeka die u nas okolo roku, teraz pewnie bedzie dluzej przez covid. U nas bedzie apart za darmo, ale to zalezy od esdy, musi byc odpowiednio duza, zeby apart byl refundoeany. Akurat o to bym sie bardzo nie martwila, bo np. moim zdanuem corka duzej wady nie ma, a kwalifikuje sie. Prywatnie robia od razu ale koszt kilku tysiecy. My czekam, z reszta I tak najpierw musi wypasc jej ostatni mleczak, od wizyty minelo ponad pol roku I nadal jestsmile nie spotkalam sie z aparatami ruchomymi tutaj, natomiast sporo mlodziezy ma te stale
          • kura17 Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 09:05
            > Rozwazaliscie, albo znasz kogos kto latal do Polski zeby to zalatwic?
            > Gdyby to bylo raz czy dwa, to do ogarniecia. Ale slyszalem, ze to by oznaczalo
            > duzo wiecej wizyt?

            ja z innego kraju (niemcy) i aparat mialam jako dorosla, ale tez staly - wiec na powyzsze chyba (?) moge sie wypowiedziec.
            mialam go przez kilka lat (ok 3, juz nie pamietam) i na poczatku chodzilam na "skrecanie" chodzilam co miesiac (krotka wizyta, ale musiala byc), potem troche rzadziej, ale tez kilka razy w roku. nie wyobrazam sobie ogarniania tego w innym miejscu, niz zmieszkania.

            moja rada jest taka (niestety) - znalezc zaufanego dentyste, ktory poleci zaufanego ortodonte (mozna pominac pierwszy etam i samemu szukac w necie i wsrod znajomych). mojej dentystce ufam z zebami bezgranicznie i ona mi ten aparat "wymyslila" i wyslala do ortodonty-przyjaciela, ktory "robil jej rodzine" wink do dzis jestem jej wdzieczna, wyciagnela mnie z powaznych klopotow zebowych, choc po zalozeniu aparatu nienawidzilam ...

            nie wiem, czy to pomoglo cos - niech sie corka trzyma i jesli aparat potrzebny, to niech nie protestuje - przyzwyczai sie, a o zeby trzeba dbac (jestem z rodziny kiepskiej zebowo genetycznie, jedno z dzieci tez to odziedziczylo).
            • no_easy_way_out Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 12:52
              Tak, tak, preferowani rodzice z UK z wiadomych wzgledow - ale kazda wypowiedz w temacie moze byc pomocna.
              U mojej genetycznie zeby powinny byc solidne bez tendencji do chorob; jedynym problemem jedynie to, ze niektore sztuki to indywidualisci. Moje rodzenstwo i ja tez kilka mialem takich co rosly sobie po swojemu.

              No ta Polska jednak raczej do odpuszczenia Tak mi przemknelo po wczorajszych nowinach. Zwlaszcza, ze to nie Niemcy tylko Polska. Bez regularnego fruwania by sie nie odbylo.
              A to trzeba liczyc 8 godzin w jedna strone. Wszystko fajnie, ze lot trwa 2 czy 2 i pol, ale co nie liczy to nie czas lotu tylko door-2-door - a to juz blizej jest dla nas 8. W jedna. I to regularnie, nie wiadomo ile razy.
              Sprawdzenie kwestii z "moim" dentysta wlasnie odbylo sie wczoraj. W rezultacie ten watek ... uncertain

              Na chwile obecna dal cynk i jeszcze konsultuje sie z jedna ortodontka, kilkanascie mil ode mnie - nawiasem mowiac okazuje sie, ze Polka. Choc uwaza, ze na 95% ona powie to samo.
    • bei Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 09:08
      Kilka lat noszenia aparatu ruchomego dało znikomy efekt, bo dziecko raz nosiło rzetelnie, raz mniej. Aparat stały w rok skorygował to, co tak żmudnie szło latami. Kiedys aparat ortodontyczny był równie wstydliwy co okulary, teraz (No od dłuższego czasu) wielkim szczęściem korygowanie wad i noszenie aparatów ortodontyczny, czy ortopedycznych, czy okularów to po prostu dbanie o zdrowie, z aparatami ortodontycznymi to nawet „ moda’ (kolorowe zamki, kolorowe druty itpsmile
      • aqua48 Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 09:49
        U nas (syn) dostał aparat ruchomy dopiero na stałych zębach, w okolicy 13 roku życia. Nosił bardzo pilnie bo mu zależało. choć namęczył się bo to bolesne, Aparat był na górę i dół - trzeba było wyrównać obie szczęki i wyciągnąć do przodu dolną. Po powrocie ze szkoły zakładał na kilka godzin, chyba 4 i na całą noc. W szkole nie, bo gdyby go ktoś szturchnął, czy potrącił byłaby tragedia jak nam powiedziała ortodontka. Przykręcanie co miesiąc Dużo tych wizyt było. Nosił dwa i pół roku. A ponieważ był baaaardzo zmotywowany tyle wystarczyło mimo sporej wady. Dostał na koniec pochwałę od ortodontki.
        • no_easy_way_out Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 12:56
          Mam podobne doswiadczenia co Twoj syn, ale to mowie o sobie.
          Tylko ze to byla Polska i mowa o poczatku lat 90.
          Nie pamietam tylko regularnosci odwiedzin regulacyjnych u ortodonty. Wydawalo mi sie, ze to troche rzadziej niz co miesiac.
          Ale u mnie tak wlasciwie do wyprostowania byl przede wszystkim jeden zab, ktory jakos bezsensownie urosl zupelnie nie tak gdzie trzeba. I tylko nijako przy okazji dwa inne, ktore byly "prawie" ok.
    • yuka12 Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 11:31
      Pilnie potrzebowaliśmy ruchomy aparat dla syna ze względu na postępujący prognatyzm (wysunięcie żuchwy). Dentyści w UK kazali czekać na stały aparat czyli mniej więcej 6 lat, a syn zaczął mieć kłopoty z gryzieniem i mową. Załatwiliśmy aparat ruchomy w Polsce, syn różnie go nosił, ale zmiany się cofnęły. Teraz powinien mieć zrobiony nowy, ale chyba poczekamy na stały. U nas do niedawna kolejka do ortodonty wynosiła prawie 2 lata, teraz przez Covid pewnie dobije do 3. Dzieci są na liście od roku, za 2 lata ostatnie mleczaki zdążą im wypaść.
      • panpaniscus Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 12:14
        U nas podobna wada. I podobnie, tyle że trafiliśmy na dentystkę, co zechciała to wziąć na klatę i sama zaordynowała ruchomy aparat. Pomogło (bardzo pilnowaliśmy noszenia, córka też).
        Był też niewypadający mleczak (stały rósł zupełnie w bok)- wyrwaliśmy w PL, bo tutaj miał sam wypaść przez ponad rok.
        Na staly aparat i wizyty z doskoku w PL bym się nie zdecydowala, byliśmy na konsultacjach u ortodontów w PL i sami odradzali.
        • no_easy_way_out Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 12:44
          panpaniscus napisała:

          > Był też niewypadający mleczak (stały rósł zupełnie w bok)- wyrwaliśmy w PL, bo
          > tutaj miał sam wypaść przez ponad rok.
          > Na staly aparat i wizyty z doskoku w PL bym się nie zdecydowala, byliśmy na kon
          > sultacjach u ortodontów w PL i sami odradzali.

          No i widzisz, z tym mleczam to jedna z rzeczy, ktorej tez sie obawiam.
          Pamietam, ze jeden z moich wlasych mleczakow to mi w oogle nie chcial wyleciec, i trzeba mu tez bylo pomoc jakos w.... przelom podstawowki i liceum (tak!). Czyli ok 14-15 lat.
          Wiec jezeli te zeby moja mloda ma po mnie, to naturalnie sobie moze poczekac nie miesiace, ale lata.

          Na chwile obecna biorac wszystko pod uwage, rozwazam, czy faktycznie nie poczekac tych 9 miesiecy a w miedzyczasie zaczac psychicznie nastawiac corke, ze to jednak wzglednie dobre rozwiazanie. To duzo czasu, moze nie bedzie tak zle.
          Narazie sporawa swieza. LAtwo pochopna nienajlepsza decyzje podjac, a kilka dni wte we wte czy tygodni duzej roznicy nie uczyni. Zbieram dane, konsultuje sie ze znajomymi.
          No i tu was czytam, sie wie.
          • ritual2019 Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 13:08
            no_easy_way_out napisał:

            > Pamietam, ze jeden z moich wlasych mleczakow to mi w oogle nie chcial wyleciec,
            > i trzeba mu tez bylo pomoc jakos w.... przelom podstawowki i liceum (tak!). Cz
            > yli ok 14-15 lat.

            Mojej corce wypadl ostatni gdy miala ok 15 lat. Nic w tym nadzwyczajnego. Czasem warto posluchac i poczekac az natura sama to zalatwi. W Polsce sa pierwsi do wyrywania, wycinania itd w ogole do ongerencji medycznych, nie zawsze slusznie niestety.
            • no_easy_way_out Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 13:29
              ritual2019 napisał(a):

              > no_easy_way_out napisał:
              >
              > > Pamietam, ze jeden z moich wlasych mleczakow to mi w oogle nie chcial wyl
              > eciec,
              > > i trzeba mu tez bylo pomoc jakos w.... przelom podstawowki i liceum (tak
              > !). Cz
              > > yli ok 14-15 lat.
              >
              > Mojej corce wypadl ostatni gdy miala ok 15 lat. Nic w tym nadzwyczajnego.

              No widzisz - i wlasnie popsulas mi moje poczucie wyjatkowosci.. wink

              Serio myslalem, ze to rzadkosc.
              Pewnie porownalem sie wtedy do 2 czy 3 kolegow i zapamietalem sobie, ze u mnie jest wyjatkowo inaczej.

              A powazniej - wiesz, nie przeszkadza mi poczekac troche, ale dobrze by bylo, zeby w wieku lat 15-16 corka miala juz zeby wlasnie wyprostowane; a nie zeby dopiero zaczynala wtedy nosic i cale nastolatkowe zycie miala cialo obce na zebach.
              Mysle, ze gdyby przypadkiem poznala w nowej szkole (jest w nowej od poczatku wrzesnia) kogos, kto jest cool, wszyscy lubia i aspiruja do bycia znajomym i ten ktos mialby te kabelki na zebach - to by to w miare bezproblemowo zaakceptowala.
              W rzeczywistosci obawiam sie, ze jesli juz to jesli ktos nosi to ktos, do kogo bycia znajomym sie nie aspiruje.
              Takie rzeczy u nich teraz sa niestety wazne w tym wieku; moge jej probowac mowic jak to powinno wygladac, ale opinia rowiesnikow ma teraz priorytet.
              Wiedzialem, ze tak bedzie, ale jakos blednie zakladalem, ze "waznosc" kolezanek i kolegow tak naprawde osiaga apogeum dopiero po 14-15 roku zycia. A to jednak wczesniej.
                  • aguha Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 14:40
                    Czy ja dobrze zrozumiałam, że w UK nie leczy się wad zgryzu aparatami ruchomymi?
                    Ortodontka mojego dziecka leczy nawet osoby dorosłe w ten sposób, chociaż zazwyczaj to jest wstęp do dalszego leczenia aparatem stałym. Twierdziła, że kiedyś był pogląd, że taki aparat nie za wiele daje, a jak już to tylko u małych dzieci. Podobno jednak pogląd się zmienił i aparaty ruchome stosuje się w leczeniu niektórych wad z bardzo dobrym efektem. Zresztą ortodontka zawsze podkreśla, że aparat ruchomy i stały mają inne zadania.

                    Mój syn nosi już parę lat ruchomy aparat. W lipcu odbieraliśmy nowy, który raz w tygodniu sam rozkręca. Nosi regularnie i są efekty. Dzieci się raczej chwalą aparatami. Syn nie może się doczekać założenia stałego aparatu, żeby wreszcie błyszczeć kolorowymi ligaturami.
                    Ja sama zakładałam aparat po 40 i to była najlepsza decyzja. Owszem, były jakieś niedogodności, ale nie uprzykrzały mi strasznie życia.
      • no_easy_way_out Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 12:59
        Dzieki yuka. Tu chodzi "tylko" o zeby. Szczeka na pewno ok.

        Dobrze kojarze, ze Ty Walia? Moga byc roznice miedzy Walia i Anglia.

        Piszesz ze zalatwiliscie ruchomy w Polsce. JAk wygladala sprawa z ogarniecie regulacji/wizyt comiesiecznych? domniemuje, ze nie odbywaly sie wirtuaLNIE wink
        lataliscie co jakis czas, tylko np. rzadziej? jesli tak, jak czesto i przez jaki czas?

        O czas oczekiwania nie pytalem u mojego zebologa nawet..
        • yuka12 Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 29.09.20, 14:42
          Tak, Walia, zasady są pewnie podobne tylko dostępność gorsza. Latał mąż - byli chyba ze 4-5 razy w Polsce, tylko 2 pierwsze wizyty były w ciągu 2 miesięcy, kolejne - kontrolne - co 3. Ale my byliśmy mocno zdeterminowani wobec braku jakiegokolwiek wsparcia na miejscu.
          Na stały aparat czekamy, bo stałe wyrosły im krzywo. Synowi zęby stałe rosły na bok lub z tyłu mlecznych, nawet tutejsi dentyści zdecydowali się na wyrwanie 😄. Podobne historie miała córa (choć u niej mleczaki szybciej wypadały). Obydwoje wciąż mają mleczne - córka (15 l) ze 2, syn (14 l) chyba z 4-5. Dokładnie nie wiemy, bo od stycznia nasze wizyty są odwoływane.
          • no_easy_way_out Re: Do matek UK-owskich - dentystyczno-ortodontyc 30.09.20, 10:00
            4-5 wizyt w przeciagu np. roku badz dwoch, to jeszcze do ogarniecia - zakladajac ze covidowo sie uspokoi, co pewnie nie nastapi w najblizszych miesiacach.
            A jak to ugryzliscie (pun not intended) - w trakcie rozmowy z ortodonta uprzedziliscie, ze czeste wizyty sa niemozliwe , lub niewskazane, w zwiazku z czym zrobil w tym aparacie ruchomym inne "settings" (moze bardziej agresywne)?
            Ustalaliscie telefonicznie?

            Ten czas oczekiwania na staly tez dal mi do myslenia. O tym dentysta moj nic nie mowil, a ja tez nie pytalem- bo trawilem info, ze i tak mamy czekac az wszystkie mleczaki wypadna (on mowil o 6-9 miesiacach; mi to pachnie moze i 2 latami) i ze to bylby staly.
            Ten czas oczekiwania, ktory sugerujesz poszedl mi w piety,
            Nie wiem, moze on sie rozni, moze Anglia ma inaczej, moze to tez zalezy od rejonu. Sprobuje sie dowiedziec.
            Powodzenia u Was z tym.

            Sorry za brak wlasciwego fachowego slownitwa. Niby kiedys mialem taki aparat wyjmowany, ale malo pamietam i od tego czasu zero stycznosci z ta tematyka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka