Dodaj do ulubionych

Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok"?

29.09.20, 09:50
A tym wyrokiem jest rak...
Nieoperacyjny, w ostatnim stadium rozwoju, bez szans na wyleczenie. Chemia i naświetlania jedynie paliatywne.

Co taka osoba myśli, czuje...?

Pisałam, mój Tata odszedł 4 dni temu.
Towarzyszyłam we wszystkich wizytach w poradni, w trakcie całego leczenia a potem w wizytach na sorze.
Temat śmierci był poruszany parę razy ale tylko w żartach. Ja sama nigdy nie zapytałam co chciałby mi powiedzieć na pożegnanie...
Wydawało mi się to niestosowne, nie chciałam odbierać nadziei i wiary w jak najdłuższe życie.
Często rozmyślał w milczeniu. Zawsze oszczędny w słowach, gestach itd.
Co działo się w jego głowie??? Nigdy nie dowiem się tego, niestety sad


Obserwuj wątek
      • iks.01 Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "w 29.09.20, 10:34
        Chciałabym wiedzieć mimo wszystko.
        Na początku choroby, powiedział : " już nie zobaczę siostry, już tam nie pojadę".
        Siostra Taty mieszka na drugim końcu Polski i jest w podeszłym wieku.
        Tata już nie miał siły tam jechać a jego siostra nie miała możliwości odwiedzić go.

        Ogromny żal - to jest to, co musi czuć człowiek z wyrokiem śmierci.
        • aqua48 Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "w 29.09.20, 20:34
          iks.01 napisała:

          > Na początku choroby, powiedział : " już nie zobaczę siostry, już tam nie pojadę
          > Ogromny żal - to jest to, co musi czuć człowiek z wyrokiem śmierci.

          Niekoniecznie ogromny żal, być może tymi słowami Twój tato po prostu godził się z faktami.
    • aqua48 Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok 29.09.20, 10:02
      Pewnie zależy od tego w jakim wieku jest ta osoba, większość chyba się godzi z nieuchronnym. Być może analizuje swoje dotychczasowe dokonania, zastanawia się co zrobiłaby inaczej gdyby mogła, cieszy się z osiągnięć? Najdłuższe życie niekoniecznie jest wartością samą w sobie. Życie dobrze, uczciwie przeżyte, zgodnie ze swoimi przekonaniami tak.
      Pamiętaj, że Twój tata ma już spokój, jest wolny od bólu, uciążliwej terapii, natomiast TY teraz jesteś w żałobie, więc rozmaite trudne, niepotrzebne, dręczące myśli mogą Ci przychodzić do głowy. mogą Ci się śnić złe sny, Poczytaj sobie o etapach żałoby to bardzo pomaga. I zdanie które usłyszałam od mojej cioci na pogrzebie mojego Taty - po roku jest lżej. I tak było. Ściskam mocno.
      • damartyn Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "w 29.09.20, 10:11
        To zależy od konkretnego człowieka. Miałam koleżankę, która umarła na raka w wieku 44 lat. do swojego stanu podeszła pragmatycznie. Dopięła wszystko na ostatni guzik. W końcówce współpracowała z onkologami , przyjmując doświadczalnie nowy lek. Na dwa dni przed śmiercią , powiedziała, ze czuje, ze to jest już blisko. Pożegnała się i umarła. To było dla mnie niesamowite.
        • damartyn Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "w 29.09.20, 13:00
          iks.01 napisała:

          > Dzięki...
          >
          > Niesamowite jest to, że człowiek tak po prostu może zniknąć.
          >
          > sad

          Jesteś w żałobie, to jest trudny czas. Trzeba to po prostu przepracować. Jak umarła moja mama zajęło mi to 8 miesięcy. Nie wiem czemu akurat tyle ale dokładnie wiem, że po tym czasie było mi lżej. Po śmierci ojca był to okres półroczny. Tęskni się zawsze. Ostatnio w dużym gronie padło pytanie- gdybyś mogła spełnić swoje jedno życzenie? Powiedziałam, ze chciałabym spotkać jeszcze swoich rodziców, chociaż raz.
          Rodzimy się i umieramy, taka kolej losu. Trzymaj się.
        • aqua48 Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "w 29.09.20, 20:28
          iks.01 napisała:

          > Niesamowite jest to, że człowiek tak po prostu może zniknąć.

          Ależ wcale nie znika. Zostają ciepłe wspomnienia o dobrych chwilach, charakterystyczne powiedzonka, zachowania które się powiela i kultywuje. To wszystko jest i pozostaje. Ja cały czas czuję, że moi Rodzice są w jakiś sposób ze mną, mimo że przecież realnie nie ma ich już tak długo...Będę też o nich opowiadać moim wnuczkom. Na razie tylko zdjęcia pokazuję i uczę jak się nazywali.
    • cegehana Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok 29.09.20, 10:55
      Nigdy się nie dowiesz - na ogół przechodzi się 5 etapów żałoby po stracie (w tym np. stracie zdrowia, sprawności, w skrajnym przypadku nadziei na dalsze życie): szok, zaprzeczenie, smutek, ukojenie i akceptacja. Jeśli Twój Tata zdążył przejść wszystkie, to istnieje możliwość, że spędził ostatnie dni na pogodnych myślach, dobrych wspomnieniach, podsumowywaniu tego co mu się udało w życiu, co zdążył zrobić, co pozostawia na ziemi.
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok 29.09.20, 12:54
      Popisz o tym, poanalizuj, pogrzeb w sytuacjach i wspomnieniach. To Ci pomoże poukladać niektóre rzeczy. To bardzo świeży dramat, masz prawo czuć się zagubiona. Bardzo Ci współczuję, znam to. Za jakiś czas to się uspokoi, przyjdzie pogodzenie. Twój Tata na pewno chciałby być przez Ciebie pamiętany, ale nie za cenę Twojego rozsypania się, rozpaczy. Trzymaj się. Będzie łatwiej.
    • thank_you Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok 29.09.20, 12:55
      Powiem Ci, co ja myślałam, gdy myślałam, ze umrę. Nieutulony zal za dziećmi siostry. Tak mi było bezdennie zle przez kilka dni przed operacja, o której myślałam, ze jej nie przezyje, ze nie lekarze nie mogli sobie dać rady z moim nadciśnieniem, a silny stres powodował omdlenia z drgawkami.
    • mysiulek08 Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok 29.09.20, 17:29
      moja mama zawsze mowila, ze kazdemu pali sie swieczka i ta swieczka kiedys zgasnie.. jej zgasla nagle

      byla tez w jakis sposob pogodzona z odchodzeniem taty, ktory nieuchronnosc odejscia (nie byl chory na raka) przyjal spokojnie, zreszta on chcial odejsc, od kiedy wiedzial, ze zyc tak jak wczesniej juz nie bedzie
    • dziennikaktywnosci Re: Co dzieje się w umyśle osoby, która ma "wyrok 29.09.20, 18:22
      Koleżanki mąż najbardziej bał się o nią. Jak ona sama sobie poradzi. Bez niego. Sytuację rodzinną mieli nieciekawą, więc obawy uzasadnione.
      Kiedy jeszcze był "na chodzie" zrobił rundę po rodzinie. Sam. Nikt nie wiem, co im nagadał, ale po jego śmierci, nagle wszyscy się pojednali, a ona została otoczona troską.

      Pozamykał sprawy majątkowe (notariusz itp.).
      Zadbał o to, by nie zostawić po sobie niedokończonych spraw.
      Co myślał? Kiedyś w szpitalu popłakał się i powiedział, że jest pogodzony, przeżył piękne lata u boku cudownej żony i cieszy się, że chociaż krótko mógł tego doświadczać. Jego głowę zaprzątała ona. Jej los, gdy już go nie będzie. W ogóle nie myślał o sobie. Nawet spisał ostatnią wolę (np.ze chce iść do hospicjum, jak już będzie bardzo źle), żeby tylko jej ulżyć. (Np.zeby rodzina nie nadal na nią że jest wyrodną żoną).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka