Dodaj do ulubionych

Kiedy chcecie umrzeć?

29.09.20, 11:16
Doszłam do wniosku, że w momencie kiedy syn osiągnie jakąś tam samodzielność moja egzystencja straci rację bytu. Mogłabym wtedy odejść z tego świata zostawiając mu zgromadzony majątek co ułatwi mu życie.
Obserwuj wątek
      • snajper55 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 12:18
        ludzikmichelin4245 napisał(a):

        > Jakoś po 60tce. Mocno boję się emerytalnej nędzy i niedołężności, a nie do końc
        > a umiem wyobrazic sobie fajne rzeczy na tym etapie życia, które by były w stani
        > e zrekompensować powyższe.

        A jakie są dla Ciebie teraz fajne? Fajne one będą także po 60. Niedołężność? A co to jest? smile Dlaczego nędza? Można pracować jeśli ma się odpowiedni zawód, oczywiście.

        S.
      • lwica_24 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 07:50
        Jestem" jakoś po 60-tce".
        Owszem, jestem na emeryturze, ale pracuję dalej na 0,7 etatu. Za sensowne, dla mnie, pieniądze.
        Nie jestem niedołęzna. Na 6 piętro mogę spokojnie wejść nie zatrzymując sie, codziennie chodzę około 2-4 km z kijkami, czasem jeżdżę na rowerze. Pewnie na Giewont nie wbiegnę, ale na dłuższe spacery po górach - czemu nie?
        Póki nie było pandemii, mój mąż miał juz skończone 60 lat, zwiedzalismy świat. Dla nas fajne rzeczy. Dziś nawet młodsi mają identyczne ograniczenia.
        Dużo czytam - tez to lubię.
        Mamy grono przyjaciół- od lat. Fajna rzecz.
        Nieźle posługuje sie komputerem. Pewnie gorzej niż 30+, ale dla mnie wystarczy.
        O zgrozo! Uprawiam seks. I mam z tego przyjemność.
        Mam też fajne i modne ciuchy.
        Chodzę do fryzjera, kosmetyczki, na pedicure, manicure- dbam o siebie.
        Jestem też zadbana zdrowotnie.
        Prowadzę samochód. Nie jest to mercedes S, ale niezły. Lubię go.
        Mój syn jest odchowany, samodzielny, wykształcony, dobrze zarabia, ma super partnerkę a my wszyscy bardzo dobre stosunki.
        Ojciec staruszek jest w miarę, jak na ten wiek, w dobrym stanie, niedementywny.
        Tak więc jest to całkiem fajny etap życia.
        • ludzikmichelin4245 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 22:39
          Lwico, to bardzo fajne co opisujesz. Wierzę, że tak może (i powinno) być.
          Mnie tylko przygnębia myśl, że wiele z elementów, które wymieniłaś, zależy od sytuacji finansowej, od zdrowia i ogólnie od sytuacji na świecie. Moje pokolenie emerytury raczej nie zobaczy, czy będziemy w stanie nadal pracować na swoje utrzymanie? Czy jeżeli kolejne zawody ulegną automatyzacji, czy w tym wieku będzie nam łatwo się przekwalifikować i uczyć się czegoś nowego od zera? A przeprowadzić za pracą? Czy w ogóle będzie istnieć praca w takiej formie jak teraz? Czy nadal będzie istnieć powszechna opieka zdrowotna? Oraz - czy wskutek zmian klimatycznych w ogóle funkcjonowanie człowieka za 30 lat będzie jakkolwiek przypominać funkcjonowanie dzisiaj?
          • lwica_24 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 02.10.20, 19:34
            Są rzeczy na które mamy wpływ i takie, które od nas nie zależą.
            To MY decydujemy czy wydamy pieniądze na papierosy czy fryzjera.
            Świat mozna zwiedzać ( można było, ale ten czas przeszły- mniemam, że nie dokonany- dotczy wszystkich) za relatywnie nieduże pieniądze. Oczywiście nie nocując w hotelu 5*, ale też nie na dworcu.
            Udane życie seksualne to... same wiemy, raczej nie mają przełożenia na zawartość [portfela.
            Trochę zdrowego egoizmu i... czas dla siebie. Opłaca sie.
            Czy Twoje pokolenie, a więc także mojego syna, będzie pracować na utrzymanie do śmierci? Nie wiem. Ja pracuję nie tylko dla pieniędzy, ale także czerpię z pracy dużą satysfakcję. Może tak spójrzmy na to. Praca to także konieczność zadbania o siebie, wyjście do ludzi, mobilizacja.
            Gdy zaczynałam pracę komputery były w powijakach. No, była Odra ileś tam, olbrzymia machina, która "sprawdzała" część egzaminów. Dziś skomputeryzowane jest wszystko. Musiałam sie tego nauczyć. Tak, sama( prawie) i od zera.
            Nie mówiąc juz o tym, że moje wiadomości ze studiów mocno sie zdezaktualizowały. Muszę staje się douczać. Tak jak wszyscy.
            Przeprowadzka za pracą jest już dziś dość powszechna na świecie. W Niemczech raczej nie kupuje się mieszkań a jedynie wynajmuje. Pewnie także dlatego.
            Problemem bedą kataklizmy- klimatyczne, pandemie i... wojny. Jak to sie potoczy tego nie wiemy. Pewnie coś zginie, zmieni się, ale natura nie znosi pustki.
            Po wojnie świat odradzał się. Odbudowywał, zmieniał. Ludzie bardzo chcieli życ.
      • disco-ball Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 11:45
        To może jakieś nowe hobby? Mój ojciec ma 75+ . Z perspektywy czasu widzę, ze to dla niego bardzo aktywny, pełen wyzwań czas. Od kilku lat realizuje swoją pasje, oprócz tego pracuje.
        Ze zdrowiem różnie, ale jeszcze się „trzyma”.
      • beata_ Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 23:10
        stara.mostowiakowa napisał(a):

        > [....] Nie chciałabym dożyć niedołężnosci.

        I to jest chyba najwłaściwsza odpowiedź - chociaż mogę się mylić...

        Chciałabym jak najkrócej być zależna od innych i jak najdłużej zależna wyłącznie od siebie i w miarę sprawna.
        Wiem - to takie moje "pobożne" życzenie - i nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek wiarą.

    • evee1 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 11:40
      Zobaczymy czy nie zmienisz zdania jak Twoj syn osiagnie ta samodzielnosc wink. Moja corka juz wyszla z domu, syn juz tez dorosly, a ja wlasnie zaczynam brac statyny zeby sobie dluzej pozyc.
    • kaka-llina Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 12:01
      Mojej babci brat umarł we snie w wieku 95 lat, po prostu połozyl sie spac i sie nie obudził. Do konca sprawny, zadowolony z zycia ze swietnym poczuciem humoru. Moja babcia ma teraz 92 lata i absolutnie nic jej nie jest. Ja tez tak chce.
      • ga-ti Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 14:34
        Czekolada, co Ty piszesz?
        Był tu niedawno wątek 'kiesy poczułyście się dorosłe', czy coś w tym stylu. Wiele dziewczyn pisało, że wtedy, gdy umarli ich rodzice, to był trudny moment, niezależnie od wieku forumek.
        Jeśli nie ściemniasz, to zrób coś z sobą.
        • czekoladazkremem Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 20:52
          Ja po prostu mam dość tego świata, za dużo w życiu przeszłam, za dużo wycierpiałam. To wszystko jest bez sensu, starzejemy się, umieramy a najgorsze, że musimy patrzeć, jak odchodzą nasi ukochani bliscy i nic nie możemy z tym zrobić. Mi serce pęka, jak patrzę na starzejące się osoby z mojej rodziny. A świat jest paskudny, ludzie są wstrętni, znikąd pomocy i otuchy. Tak, chcę odejść jak najprędzej, ale mam dziecko, które muszę wychować i dla którego udaję, że wszystko ok. Nie zaznałam w życiu niczego dobrego, nic mnie tu nie trzyma.
      • snajper55 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 12:56
        conena napisała:

        > forumowo czy w realu? w realu w okolicach 80 r.ż., na forumie już powoli czas u
        > mierać, wszystko zostało już napisane i przeczytane.

        Nie doceniasz foliarzy. Zaraz odkryją jakiś nowy spiseg. big_grin

        S.
    • wrotek0 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 12:57
      Chciałabym przeżyć swoją Teściową (dziś 83 lata) i jeszcze być na tyle silna, sprawna i zdrowa, żeby się życiem, domem i ogrodem nacieszyć. Nadzieja nikła, za 10 lat będę dobijać 70 -tki....
    • leann32 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 12:57
      Chciałabym dożyć minimum wieku gdy dzieci przestaną mnie potrzebować.
      Myślę że najgorszym koszmarem dla dziecka jest wychowywanie się bez matki.
      Pamiętam jak zmarła Anna Przybylska. Żal mi jej było ale jako matka myślałam sobie tylko jak ogromnym koszmarem jest to dla trójki tych dzieciaków sad
      Mam ogromny apetyt na życie natomiast lęki śmiertelne kręcą się w okół tego że osierocę dzieci.
      Jak dojrzeją i się wyprowadzą myślę, że będę żyć bez tego lęku właśnie i na pewno mi ulzy, więc choć twój post brzmi depresyjnie rozumiem co chcesz powiedzieć.

      No, a tak luźniej pisząc - jedna moja babcia dziadzieje w domu, ogląda msze i wymyśla sobie choroby. A moja druga babcia (85 lat ) aktualnie pojechała swoim samochodem (sportowym, czerwonym z czarnym spoilerem i ksenonami - za to z w środku ma wełniane poduszeczki z poszewkami z koronki big_grin) w góry ze swoimi koleżankami w podobnym wieku, wlazły na jakiś szczyt, odpaliły papierosy i obaliły wino w plastikowych kieliszkach, z czego wrzuciła relacje na fejsbuka ( tak, na fb, nie pomyliłam się wink ) gdzie śpiewają piosenki Krawczyka.

      Marze o byciu taką staruszką smile
      • eliksir_czarodziejski Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 18:23
        leann32 napisał(a):

        A moja druga babcia (85 lat ) aktualnie pojechała swoim s
        > amochodem (sportowym, czerwonym z czarnym spoilerem i ksenonami - za to z w śr
        > odku ma wełniane poduszeczki z poszewkami z koronki big_grin) w góry ze swoimi koleża
        > nkami w podobnym wieku, wlazły na jakiś szczyt, odpaliły papierosy i obaliły wi
        > no w plastikowych kieliszkach, z czego wrzuciła relacje na fejsbuka ( tak, na f
        > b, nie pomyliłam się wink ) gdzie śpiewają piosenki Krawczyka.
        >
        > Marze o byciu taką staruszką smile

        Ja też, to właściwie trochę brzmi jak jakiś film fantastyczny, albo sen🙂
    • igge Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 14:19
      Cóż, coś jest na rzeczy w tym, co napisałaśwink
      Ja mogę ostatecznie umrzeć już teraz. Bo bywam zmęczona mocno. I już się mega nacieszyłam wszystkim co możliwe.
      Ale z drugiej strony strasznie chce mi się nadal żyć bo tyle piękna i szczęścia i kolejnych miłych dni, že nie chce się umierać jeszcze.
      Zamierzam więc żyć aż do śmierci, nie przejmować się covidem bo na coś kurczę trzeba w końcu umrzeć i nic nie planować bo koniec końców koniec życia musi być niespodziankąwink
    • ga-ti Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 14:28
      A wnuki? A prawnuki?
      Jeśli miałabym być w miarę zdrowa i samodzielna to chcę żyć jak najdłużej, obiecałam dzieciom pomagać smile
      Jeśli jednak miałabym być niesamodzielna, leżąca, na głowie dzieci to nie, lepiej umrzeć i dać im żyć.
    • kkalipso Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 14:47
      Kiedy dzieci będą mocno dorosłe a ja zdążę się nacieszyć wnukami. Bardzo bym chciała dużo podróżować na starość niekoniecznie gdzieś daleko po świecie ale jednak zwiedzać i zmieniać otoczenie. Mam cudownych sąsiadów emerytów, tak jak oni bym chciała. Pani dogadza swoim synom i synowym pod każdym względem, gotuje, robi zakupy, pilnuje dziecka (drugie w drodze) Pan wiecznie coś majsterkuje. Wyjeżdżają co roku do Stanów do rodziny na miesiąc, mają domek nad morzem i tam spędzają weekendy, święta, zapraszają rodzinę, od czasu do czasu nas. Są naprawdę cudowni. Wychowali wspaniałych synów i tworzą idealną rodzinę. Też tak chcę. A, i są bardzo zadbani nie to, że jakaś babcia z dziadkiem zapuszczona.
    • joanna266 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 15:01
      Nie wcześniej niż mój mąż. Nie wyobrażam sobie życia bez tego marudnego dziada winkNakręca mnie do życia po prostu. No i też chcemy zobaczyć wnuki w ich dorosłosci a może i pra. Ważne żeby razem. Zawsze szczęście przeżywać razem ...
    • saszanasza Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 15:20
      Mój mąż po przebytym zawale stwierdził, że zawał jest w sumie dobrą śmiercią. W sumie mogłabym zejść jak dzieci byłyby na tyle samodzielne, żeby dać sobie beze mnie radę, czyli za około 10 lat.
      • fredzia098 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 18:08
        Wręcz przeciwnie. Autorka ma zdrowe i normalne podejście. Z biologicznego punktu widzenia jesteśmy tu aby odchować dzieci. Potem czas odejść, wyposażyć na start i zwolnić miejsce młodym. Jest to rozsądniejsze podejście niż śmieszne mrzonki o życiu do 90, oczywiście w pełnym zdrowiu i pełną piersią i bezbolesna śmierć we śnie. Trzeba wygrać los na loterii aby tak było, ale oczywiście każda ematka wierzy, że właśnie ją czeka takie długie, cudowne i zdrowe życie, bo ona sobie to zapewni dietą i sportem. W rzeczywistości będziemy schorowanymi, biednymi dziadkami, uciążliwymi dla dzieci. A drugiej młodości, wbrew przekonaniu niektórych - nie ma. Lepiej więc mieć podejście jak autorka niż żyć na siłę i być ciężarem dla dzieci do 90
        • ana119 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 18:45
          Myślę że autorka zmienia zdanie jeśli dożyje tego momentu o którym teraz pisze. Chyba że sypną się choroby i depresja to wtedy nic tylko czekać na śmierć jak na wybawienie
        • ggrruu Re: Kiedy chcecie umrzeć? 29.09.20, 22:29
          Nikt Ci nie broni zabić się zaraz po odchowaniu dzieci, ale daj innym żyć.I te mrzonki nie są śmieszne. Lepiej jakby ludzie codziennie myślelio najgorszych wariantach? Po co?
          • anika772 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 12:24
            No otóż to; pytanie brzmiało "Kiedy chcecie umrzeć", zatem odpowiedziałam, nie tylko nawet KIEDY, ale także w jakich okolicznościach. To nie oznacza mrzonek, fredzia098. Swoją drogą, sportem i zdrowym stylem życia można sobie wydłużyć życie i poprawić jego jakość, to są fakty, więc po co z tego drwisz?
            Strasznie przykro się czyta wypowiedzi, że "jak dzieci dorosną to mogę umierać".
            • asia.sthm Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 14:41
              > Strasznie przykro się czyta wypowiedzi, że "jak dzieci dorosną to mogę umierać".

              Bo to jest i przykre i glupie i fatalnie swiadczy o wypowiadajacym. To tak jakby doroslym dzieciom mozna zrobic kazde swinstwo, albo jeszcze gorzej: wychowalam takie bestyjki co to tylko na spadek czekaja big_grin
              I jedno i drugie zupelnie bez sensu - lepiej sie do takiej glupoty nie przyznawac.
        • igge Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 00:36
          Nadzieję wolno mieć, no nie?tongue_out
          Moja ukochana babcia żyła prawie do setki i umarła cichutko z jednym westchnieniem we śnie, bez bólu. Żadnym ciężarem dla mnie nie byławink
          Czyli jakiś potencjał na realizację swoich mrzonek (długi żywot plus spokojna śmierć) mam?smile
          • majenkir Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 05:52
            Moja babcia tez zyla zdaje sie 95 lat i przez ostatnie lata ciagle narzekala, ze wszyscy (tzn. jej rowiesnicy) dookola umieraja i ze tylko chodzi na pogrzeby. To troche jednak dolujace jest.
        • ponis1990 Re: Kiedy chcecie umrzeć? 30.09.20, 08:33
          Nie zawsze tak jest, matka mojej koleżanki z pracy lat 92 nie jest niedołężna w żadnym stopniu , przed covidem biegała dziennie na targ i cmentarz, dwa lata temu na weselu wnuczki wywijała aż miło smile Ale to sie pewnie rzadko zdarza, ta jej córka ma lat 50 parę i figurę lepszą niz ja, zawsze tak miała, pewno geny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka