Dodaj do ulubionych

Rzesy - robic czy nie?

30.09.20, 23:45
Zrobilam raz i bylam zachwycona. Potem byl Lockdown i drugi raz nie poszlam. Rzesy dosc szybko utracily efekt wow i niestety moje wlasne tez chyba na tym ucierpialy. Probowalam doklejac gotowce, ale nie mam do tego cierpliwosci i umiejetnosci. Poza tym widac klej itp.
I ciagle sie waham pomiedzy robic, bo fajne to i nie robic, bo ostatecznie moge miec lyse oczy. Jakie macie doswiadczenia, zdanie?
Obserwuj wątek
    • clk Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 00:36
      Robiłam i chciałabym robić ALE.
      Droga zabawa.
      Efekt super w pierwszym tygodniu, w drugim dobrze trzeci marnie.
      Wieczne umawianie się na zabiegi i jedzenie na rzęsy - ja nie mam czasu.
      Super opcja na wakacje.
    • waleria_s Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 00:44
      Robić, ale tylko w takim salonie, gdzie kleją bardzo dokładnie i efekt jest na długo. Trzymam się stylistki, która wykonuje rzęsy wyglądające dobrze przez całe 3-4 tygodnie- nie mam łysych placków itp.
      Co do rzęs naturalnych, one muszą po przedłużaniu 'odbić', nawet lekkie kępki są obciążeniem dla naturalnych rzęs, prostują je i stąd może się wydawać, że oko jest gołe. Ja noszę rzęsy przedłużane non stop i w zasadzie już nawet nie myślę o kondycji naturalnych, nie wyobrażam sobie tuszowania, wykonywania dopracowanego makijażu oczu, żeby je powiększyć. Nie po odkryciu wygody rzęs 3:1 (takie najbardziej lubię). Gdybym musiała przestać wykonywać taki zabieg, stosowałabym odżywkę na porost i modliła o szybką możliwość powrotu do sztucznych.
    • just_shelly Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 06:06
      Miałam rzesy non stop przez jakieś 3 lata. Co 2-3 tyg uzupełnianie. Trzymały się super, wyglądały super. Zdjęłam tuż przed lockdownem.
      I odżyłam.
      Mogę myć twarz olejkami, mogę smarować okolice oczu każdym mazidlem, którym chce bez obawy ze olejek rozpuści klej. Mogę iść do sauny (największe zuo dla kleju to oleje i para), mogę brać gorące prysznice, kąpiele itd.
      I oszczędzam jakieś 2,5-5 godzin miesięcznie oraz jakieś 250-500 zł.
      Wiec jeśli nie bawisz się w oczyszczanie typu 10 kroków, nie korzystasz z okejkow ani nie masz styczności z para, masz czas i kasę to rob, bo ułatwia to na pewno życie i wyglada pięknie (dobrze zrobione).
      Jeśli to ma być na jakieś wyjście to chyba by mi się nie chciało.
      Może kup porządne magnetyczne i specjalna pęsetę (nie może być metalowa). Podobno są łatwiejsze w zakładaniu. Ja tez nie potrafię sobie zamontować sama tych na klej. Przed imprezami proszę koleżankę o pomoc.
      • ma-ura Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 06:45
        Kupilam magnetyczne pomimo zlych opinii, ze tego nie da sie zamontowac, ale co tam ja nowicjuszka dam rade. Pier..lam tym wszystkim do kosza. Tego naprawde nie potrafia nawet doswiadczone rzesomaniaczki od przyklejania. Zadnych nie bylam w stanie sobie porzadnie przykleic.
    • anika772 Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 06:43
      Sama musisz oszacować. Ja nie robiłam i nie robię. Swoje jakieś mam, nie latynoskie, skąd, ot rzęsy północnoeuropejskiej szatynki o jasnych oczach; przelecę mascarą i tyle.
      Byłoby super mieć gęstsze i dłuższe rzęsy, ale: po pierwsze boję się zniszczeń, po drugie, trzeba na to regularnie chodzić i dość długo chyba trwa, po trzecie codzienne treningi, wieczne prysznice, sauny, odruchowe tarcie oczu- to chyba nie dla mnie.
    • nuclearwinter Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 07:53
      Dla mnie odpada, nie znoszę zabiegów, które trzeba często i regularnie powtarzać, będąc przy tym uzależnionym od innej osoby. Poza tym nie lubię jak mi ktoś grzebie przy oczach. Mam długie i ciemne rzęsy, które mogłyby być gęstsze, ale nie zależy mi na tym aż tak, by się poświęcać 😉 Do tego nie podoba mi się taki teatralny efekt na rzęsach, a robić by nie było widać różnicy, to też bez sensu dla mnie, szkoda czasu, kasy i energii.
    • ida_listopadowa Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 08:02
      odradzam, mialam raz w zyciu i nigdy wiecej. Nic nie można z tym robic. Umalowanie się cieniami nawet jest trudne, nue mowiac o zmyciu. To też nie dla kogoś, kto aktywnie uprawia sport - plywanie i pocenie sie na kardio odpada.
      Zamiast dawac to to więcej wolności, to ją zabiera (wg mnie)
      No i ewentualne problemy zdrowotne. Alergia na klej moze wyjsc w kazdej chwili, a do kompletu mozna tez dostac masakrycznego zapalenia. Chyba nie warto.
    • ewolajda88 Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 08:38
      Robię od roku. Jestem bardzo zadowolona. Oko jest powiększone, mam opadajace kąciki, które umiejętnie założone rzęsy niwelują. Ja nie umiem malować oczu, a własne rzęsy liche niestety. Chodzę średnio co 3,5tyg I wtedy mam niewiele ubytków- Pani wyrabia się w niecałą godzinkę. Rzęsy myję delikatnym szamponem dla dzieci, czeszę specjalna szczoteczką. Nie zbierają się żadne paprochy wink
      Aha, mam koleżankę, która robi sobie rzęsy od 10lat I ciągle ma do czego przyklejać.
      • grey_delphinum Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 09:21
        Córka ma ładne swoje rzęsy, ale raz miala "robione", bo zamarzylo jej się większe zagęszczenie. Efekt był marny, a sporo jej własnych rzęs wyleciało przy tej okazji. Powiedziala, że nigdy więcej- szkoda kasy, zachodu i zdrowia.
    • ggrruu Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 09:47
      Ja bym nie robiła. Rzeczywiście u wszystkich koleżanek jest efekt wow, a potem narzekanie, że się rzęsy osłabiły i w sumie trzeba ciągle doklejać. A to kosztuje i do tego jeszcze trzeba czas poświęcać. Za to kupiłam sobie odżywkę do rzęs i jest efekt mikrowow smile To znaczy dużo lepiej niż bez niej, choć nie ma takich jak sztuczne. Ale zadowolona jestem bardzo.
    • bei Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 09:56
      Moje są jeszcze ok, nie takie jak 20 lat temu, ale jeszcze długie, wywinięte. Tusz nakładam tylko na rozjaśnione słońcem końce. Czy robić? Jeśli już, to u kogoś, kto robi je na dłużej niż na tydzień. Moje kolezanki robią i ich doklejone rzęsy trzymają się idealnie przez 3 tygodnie, a nawet dłużej.
      Jesli sama chcesz chcesz doklejać, to wpierw nabierz wprawy w doklejeniu malutkich kępek.
    • ewcia.1980 Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 14:19
      Robiłam i byłam BARDZO zadowolona.
      Robiłam regularnie przez około 1- 1,5 roku.
      I robiłabym nadal gdyby nie to, że .... dostałam uczulenia na klej.
      No i musiałam przestać nad czym strasznie ubolewam.

      Efektem byłam zachwycona ale faktycznie jest to czasochłonna i kosztowna impreza.
      No i trzeba pamiętać o ograniczeniach - nie można iść na basen/saunę przez 2 dni po ich założeniu, trzeba stosować się do instrukcji odnośnie ich pielęgnacji.

      A co do sztucznych rzęs na magnesy .... kupiłam i .... tego NIE DA się założyć.
      smile
      • piataziuta Re: Rzesy - robic czy nie? 02.10.20, 10:56
        niekoniecznie,
        robiłam rzęsy 4 razy w życiu, marząc o naturalnym efekcie

        - za pierwszym razem 1:1 - słabo było, bo rzęsy były za grube
        - za drugim razem 2-3 cośtam, chciałam naturalnie, wiec długość 10 - ale jednak były za krótkie do mojego oka
        - za trzecim skusiłam się na metodę kim camelli, bo było napisane że efekt jest mega naturalny, bo rzęsy są różnej długości - wyszły karykaturalne gąsiennice, ale różne długości rzęs to był dobry trop
        -za czwartym dziewczyna zrobiła mi light volume i użyła cieniutkuch rzęs różnej długości - i to był wreszcie strzał w dziesiątkę

        dam odpocząć rzęsom a potem robię znowu
    • mary_lu Re: Rzesy - robic czy nie? 01.10.20, 17:50
      Nie lubię się malować, w dodatku żaden makijaż nie wytrzymuj etykietę godzin ile potrzebuję, a nie lubię nad ranem straszyć ani rozmazanym tuszem, ani bezrzęsym okiem.

      Mam liche własne rzęsy, przedłużanie zmienia mi oczy zupełnie. Muszę chodzić co 2 tygodnie żeby było super, bo mam takrzadkie rzęsy ze jak wypadnie kilka kepek obok siebie, to jest to widoczne, ale jestem chyba najczęściej przychodzącą klientką u mojej „rzesiarki”.

      Co do tego , że te rzęsy są paskudnie i niestosowne - tak samo jak rzucający się w oczy przerysowany manicure.

      Mam świetną specjalistkę, ma kilka kolorów rzęs, długości, grubości i kształtów. Każdej klientce dobiera stylizacje indywidualnie. Najbardziej lubię tzw. glammy mess, wygląda to mniej więcej tak

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka