Dodaj do ulubionych

Dostać się do lekarza POZ graniczy z cudem....

05.10.20, 20:48
Córka poza miejscem zamieszkania od tygodnia przeziębiona. Przed przyjazdem poinformowała, że straciła węch, choć kataru już nie ma. Odizolowaliśmy ją w odrębnej części domu z aneksem kuchennym i toaletą. Nie widzimy się z nią. Wczoraj zamówiła teleporadę w świątecznej pomocy medycznej i lekarz ją opierdzielił, że dzwoni z błahostkami. Nic nie pomógł i kazał kontaktować się z lekarzem rodzinnym. Córka potrzebowała zwolnienie na uczelnię więc skorzystała z teleporady PZU i dostała zwolnienie do piątku. Dzisiaj od rana zajęte telefony w przychodniach POZ. Jak w końcu się dodzwoniłam po godzinie , to okazało się. że córka ma zamkniętą kartotekę parę lat temu u pediatry i obecnie nie ma żadnego lekarza. I znów schody.... musi wypełnić deklarację wyboru lekarza i wtedy ją umówią na teleporadę. Wyprosiłam kobietę z przychodni żeby wysłać skan tej deklaracji bo córka może mieć Covid. Dopiero po tej biurokracji została umówiona na teleporadę na jutro. Ciekawe co lekarz jej jutro powie bo ma może trzy symptomy Covid i nie wyślą jej na test.... Jest totalnie uziemiona... Wydaje mi się, że przychodnia powinna każdego przyjąć jeśli chodzi o podejrzenie o Covid a nie wymyślać różne problemy i przeszkody w dostaniu się na teleporadę
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka