Dodaj do ulubionych

Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku prze

06.10.20, 14:54
strodze:


next.gazeta.pl/next/7,151003,26371533,zakrecal-grzejniki-zeby-placic-mniej-sad-musi-placic-jak.html#do_w=52&do_v=66&do_a=292&s=BoxBizMT
Czyli grzanie się kosztem sąsiadów wcale nie będzie oszczędnością.
Obserwuj wątek
    • aerra Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 15:04
      Eee, takie coś to drobiazg.
      Technik u nas w spółdzielni, jak wymienialiśmy grzejniki, to opowiadał, że były takie akcje, że niektórzy odkręcali kaloryfery i wynosili do piwnicy na lato, zeby im mniej odparowało wink

      A my prawie nie grzejemy - nie dlatego, żeby oszczędzić, tylko mamy po prostu bardzo ciepło w mieszkaniu. Ale też nie mamy podzielników i płaci się normalnie z metra, więc mogłabym grzać na pełną parę, tylko po co, skoro temperatura jest ok?
    • julita165 Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 15:12
      Ja kiedys przez jeden sezon mieszkalam w budynku wielorodzinnym. To nawet nie byl blok ( w blokach chyba jest pod tym wzgledem jeszcze gorzej ) tylko 4 mieszkania w jedynym budunku i kazde z wladnym ogrzewaniem gazowym. Jedynie w lazience kaloryfer chodzil caly czas, poza tym wiecznie podjrecalam, skrecalam piec i kaloryfery bo momentalbie robilo sie 21-22 st. Dla mnie to za goraco, lubie naturalny sloneczny upal ale w zamknietych pomieszczeniach zima odpowiada mi 18-19 st. W typowym bloku taka temperature mialabym bez odkrecania jakichkolwiek grzrjnikow przez caly sezon bo ludzie lubia grzac pod 24-25 st. Kazdy moze w swoim domu robic co chce i grzac nawet do 30 st ale nie widze powodu placic za upodobania sasiada
      • 12gram Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 15:22
        No dokładnie. przecież wszystkim te podzielniki parowały, więc wszyscy za to płacili nie tylko on.

        A pamiętam jak znajomej pierwszy raz założyli podzielniki, niezbyt sie interesowała co one mierzą, kaloryfery chodziły , a te ż lubiła sobie wietrzyć mieszkanie więc potem nagrzewała znowu. I w drugiej połowie roku po sczytaniu podzielników przyszło jej rozliczenie z całej zimy , jakies straszne pieniądze typu wartość trzech wynagrodzen miesięcznych musiała dopłacić.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 15:23
      Kiedyś w bloku, młoda dziewczyna z mieszkania obok, zaczepiła nas gdzie się zgłasza awarię ogrzewania.
      Mieszkała w mieszkaniu koleżanki która wyjechała, był już styczeń a u niej kaloryfery zimne. Było u niej odczuwalnie zimno, tak z 15-16 stopni.
      A CO miała zakręcone w wspólnej skrzynce na korytarzu, dlatego nie ogarnęła.
      My też mało grzaliśmy, bo wiecznie gorąco ale jednak rury ułożone przez cale mieszkanie w podłodze oddają ciepło i: "mam tylko odkręcony kaloryfer w łazience", też wiele daje.
      U nas mieliśmy 21 st a u niej jak w piwnicy ... . Jej radość po tym jak kaloryfery zrobiły się ciepłe była wielka 😅.
      Blok, nowy, ciepły, mieszkania środkowe.
      • kokosowy15 Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 15:45
        Blok rozliczany jest z licznika energii cieplnej na przyłączu do wymiennika. Podzielniki, jak sama nazwa wskazują, pozwalają określić ilość ciepła na poszczególny kaloryfer. Gdy kaloryfer nie grzeje a różnica temperatury między nim a otoczeniem nie przekracza 4 stopni, nie nalicza się oddawanie ciepła. Dlatego taki sposób rozliczania jest zły. Powinno płacić się od powierzchni mieszkania lub indywidualnego pomiaru licznikowego na każdym grzejniku. Nie można przecież marnować ciepła tylko dlatego, żeby mieć odkręcone kaloryfery gdy jest zbyt gorąco.
      • laura.palmer Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 15:58
        U mnie to samo, na szczęście mieszkamy na ostatnim piętrze i nikt się nie czepia, że u nas grzejniki skręcone. A pamiętam, że mój eks miał problem, bo pod nim, nad nim i obok mieszkali jacyś emeryci, co grzali na potęgę i dogrzewali się dodatkowo farelkami. Przez to u niego zimą było zawsze za gorąco. Otwieranie okien pomagało na chwilę, bo jak na dworze był mróz, to mieszkanie błyskawicznie wyziębiało się za bardzo i trzeba było okna zamykać. Jak były zamknięte, to szybko znowu robiło się ciepło. Było to dokuczliwe zwłaszcza nocą, czasami się spać nie dało, bo za ciepło i powietrze suche. Nie wiem jak on się rozliczał za ogrzewanie, ale jakby mu ktoś kazał dopłacać za grzanie przez sąsiadów, to chyba też by poszedł do sądu.
    • jehanette Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 17:30
      Nie wiem jak to się ma do rozliczania, ale ja nie lubię mieć gorąco, i jeśli sąsiedzi hajcują ile fabryka dała, to ja zakręcam kaloryfery bo nie jest mi komfortowo w upale. Jak kiedys sąsiadka z dołu - emerytka - wyjechała na święta to dopiero poczuliśmy, że trzeba grzać big_grin
    • bertie Re: Przed sez. grzewczym (w bud. wielorodz.) - ku 06.10.20, 22:08
      W nowych blokach kaloryfery są fabrycznie ustawione na minimum 16 stopni. Nie da się ich wyłączyć poza zakręceniem w szachcie ciepła dla całego mieszkania. A aż takich zimnolubnych, że nawet w łazience nie chcą grzać, to raczej dużo nie ma. Do tego przy dobrze zaizolowanych murach i dużych połaciach okien, które dogrzewają pomieszczenia jak jest słonecznie, zwykle jest w domu ok. 20 stopni nawet bez przestawianie termostatu poza minimum.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka