Dodaj do ulubionych

Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo?

07.10.20, 01:07
Możecie mi wyjaśnić dlaczego 2 lata temu wyjechałam do Kenii na all in za 4,6 (plus safari, plus wycieczki, plus reszta) za osobę, a w tym covidowym roku za identyczny termin w identycznym czasie i tym samym hotelu życzą sobie 6,5? Nie kojarzę takiej inflacji i ponoć turystyka walczy o klienta.
Polećcie coś miłego ze zwierzakami do circa 9-10k na dwa tygodnie zimą sad
Obserwuj wątek
    • hotelarz.giuseppe Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 01:28
      Dlaczego usługi i towary drożeją w sytuacji bardzo zmniejszonego popytu jak również ograniczeń rządowych (choćby zakazy lotów)? Nie działa tu prawo popytu i podaży. Sam się nad tym zastanawiam. Być może firmy turystyczne i hotele są tak zdesperowane by równoważyć sobie spadek ilości klientów jeszcze wyższymi cenami?
    • leanne_paul_piper Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 08:08
      Za bilet do Dar es Salaam zapłaciłam 2 tys., hotel na dwa tygodnie 4* 2,5 tys. I to w okresie świąteczno noworocznym. Osobną sprawą będzie safari w Serengeti, tu trzeba szykować 1 tys. dolarów najmarniej.
      Nie widzę sensu latania z biurem, skoro samemu można taniej i lepiej. A Kenia ciągle ma godzinę policyjną i obowiązek kwarantanny btw.
    • eliszka25 Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 10:33
      My akurat jesteśmy we Włoszech. Tak się złożyło, że wynajęliśmy dokładnie ten sam domek, co 4 lata temu. Wtedy też byliśmy tu podczas ferii jesiennych. W tym roku domek na 2 tygodnie kosztował nas ponad 100€ mniej niż wtedy. W ogóle zauważyłam, że domki na Sardynii są tańsze niż rok temu. Nie jest to wielka różnica, ale w październiku spokojnie można było wynająć domki za mniej niż 1000€ na dwa tygodnie. Rok temu było to niemożliwe. Mimo to mnóstwo domków stoi pustych.

      Niestety all in nie polecę, bo zawsze wyjeżdżamy samodzielnie i nie mam pojęcia, jak się kształtują takie ceny.
    • koronka2012 Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 10:39
      Ale cenę za tego typu wycieczki bardzo się różnią w normalnych warunkach. W zależności od terminu możesz mieć różnicę nawet 2000. I nie sądzę aby to hotele podnosiły cenę raczej biuro podróży bierze pod uwagę różne scenariusze i zwiększone ryzyko dodatkowych kosztów
    • olena.s Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 10:46
      Jeden z szefów regionalnych giełd powiedział ostatnio, że może nie dostrzegamy na razie hiperinflacji, bo przejawia się ona słabiej w codziennych produktach, które wszelkie rządy starają się jakoś utrzymać w cenie, ale produktach luksusowych, które drożeją znacznie bardziej.
      • niemaznaczenia Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 11:44
        No przykładzie tegorocznych wakacji w Chorwacji stwierdzam, że było zdecydowanie taniej. A przecież to kraj, gdzie na wzrost cen narzekają wszyscy i to nie tylko w Polsce.

        Za apartament zapłaciliśmy 20% mniej od ceny ustalonej jeszcze w czasie przedcovidowej rezerwacji. W większości gastronomii ceny obniżone o 30-50%, to samo z wypożyczeniem riba.

        Do hoteli wakacyjnie nie jeździmy już od paru dobrych lat, szkoda pieniędzy, za niższą cenę mam lepiej, ładnej i taniej, no i przede wszystkim puściej smile
        • olena.s Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 11:52
          Wakacje jako takie nie są z definicji luksusowe. Wakacje w Kenii moim zdaniem są - bo generalnie lecą na nie ludzie z daleka, a jadą nie samochodem z sąsiedniego Sudanu, co od razu ceną odcina masy potencjalnie chętnych.
          Ale ja się nie upieram ani, że przytoczony szef giełdy ma słuszność, ani też, że tej słuszności dowodzi przykład wątkodajki.
          • niemaznaczenia Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 11:58
            Miejsce wakacji nie przekłada się automatycznie na luksus. Ostatnio w mediach podawano przypadek z Tajlandii gdzie badziewiasty hotel wytoczył klientowi proces, za to, że ten turysta skrytykował na portalach kiepski standard hotelu.

            To że leci się do Kenii nie musi niczego oznaczać, bo może to być zapchlony bungalow 3* z kontynentalnym śniadaniem, a z "cudownej" plaży nie da się wejść do wody, bo jest położona przy rafie, w dodatku w czasie odpływu śmierdzi gnijącymi glonami.
        • snakelilith Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 11:54
          Było taniej, bo najliczniejsza grupa zachodnich turystów omijała kraje, w których statystyki korony szalały. Do takich krajów należała też Chorwacja. Obniżka cen miała zachęcić do podróżowania, a i tak cała masa została w tym roku po prostu w domu. Z tak niecodziennej sytuacji trudno wyciągać wnioski, co do kierunku cen w najbliższym sezonie.
          • niemaznaczenia Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:01
            Nie wiem ja omijała, bo na Pagu oprócz tego, że z racji początku września było puściej niż w sierpniu, to i tak 3/4 turystów to były Niemcy i Austria. Reszta Polacy. Czechów i Węgrów wymiotło.

            W Chorwacji latem korona nie szalała, doczytaj. Wzrost zachorowań zaczął się tam dopiero pod koniec sierpnia, w lipcu ludzi było dużo, ale i tak ceny były niższe niż rok temu.
            • snakelilith Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:16
              Omijali, bo ja mieszkam w Niemczech i wiem jak zachowywali się u nas ludzie. Zwykle tych turystów z Niemiec i Austrii w CHorwacji jest o wiele więcej. O tym bowiem, że Chorwacja, dokładnie jak wszystkie kraje Europy Południowej, są potencjalnym zagrożeniem, ludzie wiedzieli u nas przed początkiem lata. Wzrost liczby zakażeń w sierpniu był tylko potwierdzeniem prognoz. Cała masa znajomych wybrała więc od razu wakacje w kraju, albo np. w Danii, gdzie trudniej tego lata było o domek letniskowy.
                    • chococaffe Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:35
                      Plus transport publiczny dłuższy niż dojazd do pracy. Plus akceptowalne zachowania lokalsów (przestrzeganie zasad w miejscach publicznych lub nie)

                      Zgadzam się, że da się zorganizować wakacje bezpieczne "tak jak bym nie wyjeżdżał" , kosztuje to jednak trochę zachodu (i często pieniędzy).
                        • snakelilith Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:53
                          Nie transport publiczy, a służba zdrowia. W przypadku zachorowania każdy Niemiec woli skorzystać z niemieckiej służy zdrowia, a nie chorwackiej. Jeżeli nie wiesz dlaczego, to sprawdź sobie statystyki z liczbami zmarłych na mieszkańców. Ponadto, Niemcy nie jeżdżą na wakacje na Południe masowo samochodami (bo to za daleko, niewygodnie i generuje ogromne korki), a latają, a lotniska dla jednych były zagrożeniem a inni zrezygnowali z obawy przed kolejnym lockdawnem i utrudnienieniam w powrocie.
                          • igge Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 13:08
                            My odrobinę martwiliśmy się ewentualnym i nieprzewidywalnym lockdawnem polskim/ czeskim, utrudnieniami w powrocie typu zamknięta granica i ewentualną konieczną kwarantanną ( ostrożni znajomi i tak chalery nam prywatną teraz robią😉) i mieliśmy plan B dla dzieci, które zostały w domu, że po naszym powrocie będą ewentualnie z daleka od nas mieszkać ( jedno kilkaset metrów od domu u sąsiadki cioci) by nie musieć kwarantanny z nami ewentualnej przechodzić i rezygnować ze swoich zajęć, wyjść, spotkań typu wolontariat ze źrebakiem/ koźlakami.
                            Smsy jakby ciut "pożegnalnewink " do dzieci krótkie były przed drogą tam na wszelki wypadekbig_grin wysłane ku rozbawieniu małża.
                            Nie chciałam mieć ewentualnej konieczności dogadania się w czeskim szpitalu i po czesku i w masce lub pod respiratorem i sama w kwestiach, że tak się wyrażę, ostatecznych tongue_out
                            • snakelilith Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 13:25
                              Sytuacja dla mnie nie do pomyślenia. Mam dużą potrzebę bezpieczeństwa, a przynajmniej preferuję inny rodzaj przygód niż igranie z moim życiem dla dwóch tygodni urlopu. Może gdyby były to Seszele albo Bahamy i ostatni taki urlop życia, to mogłabym przemyśleć, ale dla Pragi, czy Chorwacji nie warto moim zdaniem ryzykować.
                              Jadąc we wrześniu do Danii robiliśmy to też tylko dlatego, bo mieliśmy dom na całkowitym zadoopiu i wiedzieliśmy, że będziemy mieli praktycznie zerowy kontakt z innymi ludźmi. Nawet zakupy ograniczyliśmy do minimum i nie byliśmy w żadnej restauracji.
                              • igge Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 14:07
                                Nie było w nas odczucia, że igramy z życiemsmile
                                W dodatku dla urlopu tylko.
                                To był jeden z wielu BEZCENNYCH urlopów z moim mężem, we dwoje. Czy ostatni urlop życia? Co by zmienilo, że po wizycie w pobliskim Kaufie koło domu - wyprawię się na tamten świat zarażona przez Polaka?
                                Środki bezpieczeństwa zachowywaliśmy tam rygorystycznie jak i wszyscy.
                                W domu od marca, specyficzna sytuacja, mamy bliskie zero ryzyko covida, serio, więc ogólny bilans ryzyka kilkumiesięczny jest mega na plus tzn na minus, małe szanse zarażenia i tyle.
                                Przed samiutkim wyjazdem przyjaciele dużo wysilku wkładali w odstraszenie i wystraszenie nas i skłonienie do rezygnacji ( była blisko), nazywali Polaki kaskadery i takie tam.
                                Ale od wskoczenia z mężem do auta, tęczy i rozmowy i trzymania się za rękę i takich tam - wiedzialam wreszcie na 100% , że to jest to i warte wszystkiego.
                                A niechby i ostatnia rzecz przed śmierciąwink
                                Kiedyś trzeba umrzeć wszak i taktongue_out
                                Seszele czy Bahamy - nie byłam ale w dudzie z nimi. Na Karaibach, w Peru, w Kanadzie, Stanach kiedyś już byłam. W zeszłym roku nad jeziorami w górach w Salzburgu i mieliśmy w te wakacje powtórzyć ( covid odmówił, zmienił plan). Nieistotne zupełnie. Jestem bardzo wrażliwa na piękno, większość ludzi chyba jest? Widzę masę piękna wszędzie i ciągle, codziennie, robię foty frajdowe. Życia nie starczy by wszystko lub prawie wszystko, nawet z tych dostępnych teraz dla nas destynacji / miejsc/ zabytków/ przyrody kawałków/ kultury elementów obejrzeć. Trzeba niestety wybierać, rezygnowaćsmile
                                Nawet z masy lokalnych, na miejscu zamieszkania piękna przejawów.
                                Praga więc, kolejny raz z rzędu, sentymentalnie oglądana ( najlepszy i caluśny mocno Sylwester nasz 30 lat temu tam) - była super i znowu, bezcenna.
                                Nieważny kierunek, ważne z kim się spędza urlop.

                            • snakelilith Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 13:37
                              niemaznaczenia napisał(a):

                              > Niemcy jak najbardziej jeżdżą na południe samochodami.


                              Porszę cię, Niemcy mają ponad 80 milionów mieszkańców. Wiesz co tu się dzieje na autostradach, gdy w jednym, albo nie daj Boże w dwóch landach jednocześnie rozpoczną się ferie? Więc owszem, niektórzy ludzie jeżdżą samochodem nawet do Chorwacji, choć to upierdliwość level master, ale większość preferuje loty samolotem, bo to szybciej, wygodniej, bezpieczniej i niejednokrotnie nawet znacznie taniej. Nie przeczę więc, że widziałaś Niemców w Chorwacji, ale Niemców wszędzie jest zawsze masa, to co więc widziałaś, to niedobitki w porównaniu z normalną sytuacją. Niedobitki, biorąc pod uwagę, że Bułgaria, Turcja, Włochy i HIszpania były tego lata dla wielu tabu i niektórzy zdecydowali się dlatego na Chorwację.
                                • snakelilith Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 13:56
                                  niemaznaczenia napisał(a):

                                  > Kiedy byłaś w Chorwacji?


                                  A co to ma do rzeczy? Twoje obserwacje są przecież tylko anegdotyczne. Albo liczyłaś każdego Niemca po drodze? Ja opieram się na statystykach. Ja podaje merkur.de. w artykule z 14.sierpnia - prawie 30% Niemców rezygnuje w tym roku całkowicie z wyjazdu wakacyjnego. Ci co wyjeżdżają z domu preferują destynacje blisko domu nad Morzem Połnocnym i Bałtykiem oraz region alpejski. Tylko jakieś 17% Niemców spędziło albo ma zamiar spędzić wakacje w innych krajach Europy, np. w Danii, we Włoszech, albo Chorwacji, ale to jest zdecydowanie mniej niż zawsze.
            • dyzurny_troll_forum Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 16:00
              niemaznaczenia napisał(a):

              > Nie wiem ja omijała, bo na Pagu oprócz tego, że z racji początku września było
              > puściej niż w sierpniu, to i tak 3/4 turystów to były Niemcy i Austria. Reszta
              > Polacy. Czechów i Węgrów wymiotło.

              Jak Czechów wymiotło z Chorwacji jak mieli specjalny transgraniczny super pociąg!? Który to pociąg był obłożony w 256%....
        • igge Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:23
          Synowej rodzice stosunkowo niedawno byli w Afryce i na safari i nie narzekali na ceny.
          My jeździmy tylko blisko i tanio, mąż czasem zalicza Dominikany i inne takie tam kierunki pracowo.
          W zeszłym miesiącu byliśmy tydzień w Pradze ( zwierzaki - mnóstwo rasowców na smyczachwink , moj ulubiony akita inu chiena pręgowana, plus zoowink - tučňak bawiący się intensywnie ze mną, odprowadzał do drzwi, pan Nilsson od Pipi w wielu egzemplarzach z malutką trupią główką w ramionachsmile, kangury😍 rozwalone pod samymi nogami, śpiące plus jedzące przy samych dzieciakach 40 cm bez zwracania na ludzi uwagi, wilki ocierające się niemal o nogi😉 za szybką itd).
          Skusiła nas cena covidowego wyjazdu bo hotel niezły w poteatrowych wnętrzach i nie na zadupiu, 4 gwiazdkowy, mieliśmy za połowę ceny plus wstępy do galerii sztuki, muzeów, zoo itp - za darmo, gratis.
          Czyli w naszym przypadku pandemia obcięła nam koszty frajdy znacznie, wręcz absurdalnie. Plus pustawe ( nie wszystkie bo tam gdzie lokalsi jedzą dobrze- ludzi sporo nadal) place, zabytki, gospody, restauracje - miło, zero zwykłych tam tłumów i atmosfera dzięki temu, widoki bezcenna

          Ale pewnie wiecznie tak nie będzie bo zbankrutują.
          Namawialiśmy dziecko z przyjaciółmi do kolejnego wyjazdu jeszcze teraz, mimo stanu wyjątkowego, który nic w sumie na razie nie zmienia.



          • igge Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:32
            Aha, hotel też pandemicznie zachęcał i rozpieszczał ( choć akurat w tym hotelu terminy były niektóre zajęte, full, musieliśmy dopasować o 1 tydzień wyjazd bo mogliśmy i wcześniej tam być). Lepszy standard pokoju i rozmiar z balkonem, de lux, gratis, wino czekało czerwone w pokoju, gratisowy szampan z żurawiną w koktail barze hotelowym na dole itd.
            • igge Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:47
              No i ruch turystyczny w Pradze spadł o 90% zdaje się, jedynie Polacy chyba jeszcze jeżdżą😉 za co turystyczna czeska branża wdzięczna
              Było wtedy ponad 3000 dziennie zakażeń w Czechach, potem spadło trochę, teraz nie wiem bo generalnie nie śledzę covida
      • tiszantul Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 13:27
        "Jeden z szefów regionalnych giełd powiedział ostatnio, że może nie dostrzegamy na razie hiperinflacji, bo przejawia się ona słabiej w codziennych produktach"

        Hiperinflacja bezobjawowa. A serio to przeczytaj sobie definicję hiperinflacji zamiast histeryzować
    • mayaalex Re: Wycieczki, inflacja...czemu tak drogo? 07.10.20, 12:23
      ja mysle, ze wszelkie bardziej luksusowe dobra pojda w gore mocniej - bo i tak zawsze sie znajdzie ktos chetny, dla kogo ta roznica to ostatecznie zadna roznica. Wakacje typu safari w Kenii to sa glownie wakacje dla ludzi z dosc daleka, dosc zamoznych. Plus w tej chwili nie wszedzie mozna poleciec jesli sie ma ochote uciec przed zima (albo sa dlugie kwarantanny albo w ogole nie wpuszczaja albo lot ciezko znalezc/jest bardzo dlugi) wiec miejsc jest malo, chetnych tez pewnie mniej ale jednak wystarczajaco wielu zeby oplacalo sie podniesc cene. A do tego biura podrozy tez chca sobie jakos zrekompensowac straty/zabezpieczyc sie na wypadek problemow wiec wyzsza cena jest niestety calkiem logiczna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka