Dodaj do ulubionych

"Polski" świr, czyli szwungszajba

07.10.20, 12:07
Mam odrazę do nacjonalizmów wszelakich, w tym rzecz jasna do tych krajowego chowu.
Wydaje mi się, że od paru lat spod rodzimych progów i z zakamarków wylewa się u nas istne patryidiotyczne szaleństwo. Różne ma ono postacie, przejawy, obszary działania, chciałam dziś o pozornie nieistotnym, ale moim zdaniem tak naprawdę szaleńczo istotnym, czyli o słowie.

Słowo jak wiadomo było na początku, prawda? Słowo kształtuje to, jak postrzegamy świat i samych siebie, na słowie budujemy piramidę wartości.

Dobra. W tym zakresie i w tym horyzoncie zwracam uwagę na media, portale, tytuły. Dam przykład, który dziś zdzielił mnie po oczach. Onet - mało ogarnięty świrem - puszcza materiał z click baitem "Polacy ratują świat przed skutkami pandemii. Są tam, gdzie inni się boją"
Tekst mówi o polskich ratownikach, którzy działają w trzecim świecie w związku z pandemią. Jeżeli ktoś w tekst się wgłębi, okaże się naturalnie, że nasi nie są żadnym wyjątkiem, i bynajmniej nie jest tak, że "inni się boją". Polscy ratownicy prowadzą godną wszelkiej pochwały działalność jako jedni z wielu krajowych zespołów niosących pomoc za granicą. WHO daje do wyboru różne koszmarne lokalizacje, krajowe zespoły wybierają, dokąd się udadzą.

No i teraz tak. Zdaję sobie sprawę z klikalności. Daje się to, czego ludzie pożądają, stąd te "koszmarne" "niesłychane" w tytułach, stąd te "naukowcom opadły szczęki", "internet oszalał" i tym podobne teksty. Ale przecież to działa jak koło zamachowe: jeżeli - na przykład tytułami - budujemy w podświadomości opinii publicznej np. przekonanie o "wyjątkowości" Polaków, to będą tego oczekiwać, nb. chyba jak alkoholik w coraz większych dawkach. I będą coraz bardziej utwierdzać się w, na przykład, wizji, że mu tu jako jedyni lecimy z odsieczą, podczas gdy wszystko inne kuli się w strachu pod kanapą.
Prawda naturalnie jest taka, że podobną pomoc świadczą różne państwa i nacje, od Izraela po Danię, od Włoch po UK.

Dlaczego nie możemy, nie umiemy, nie chcemy pisać o tym, że jesteśmy częścią ważnej, niebezpiecznej, międzynarodowej działalności? Dlaczego musimy malować taki oszukańczy, pochlebny i zakłamany portret?
Nie martwi to was?

Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 12:29
      Martwi, ale jesteśmy w mniejszości. Większość uważa, że podważanie wyjątkowości to umniejszanie i nienawiść do polskości. Zrozum to, ci ludzie mogą się poczuć wyjątkowi wyłącznie wyjątkowością grupy - narodu, klanu, płci, rasy, religii - a wszelkie nurty religijne i nacjonalistyczne to wykorzystują, pielęgnując w nich to odczucie. Żeby być "Polakiem" ratującym świat nie muszą robić niczego, żeby zostać robiącym to samo realnym "ratownikiem" - o, to już co innego.
      • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 13:38
        Dobra uwaga. Podczepiamy się pod lepszych, żeby sami się lepiej poczuć. Bene.
        Ale czy decydenci (tak polityczni, jak medialni) nie widzą, jakie to musi przynieść niszczące rezultaty?
        U osób o pewnej konstrukcji nastąpi uświadomienie, że to bzdura, żadniśmy tam jacy-tacy, i albo przyjęcie tego jako rzecz oczywistą, albo eskalacja kompleksu niższości. O osób o innej konstrukcji uświadomienie nie nastąpi i będą żyli jak ten Polak z Monizy Calvier, kiedy się urżnął na imprezie i otwierał szeroko paszczę pokazując ubytki i krzycząc "za wolność wybili", co tłumaczę jako "jesteśmy wyjątkowi, ale nas zły świat nie ceni".
        Bardzo niszczące, moim zdaniem.
        • lellapolella Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 13:54
          olena.s napisała:

          >
          > Ale czy decydenci (tak polityczni, jak medialni) nie widzą, jakie to musi przyn
          > ieść niszczące rezultaty?
          >
          Decydentów(tak politycznych, jak medialnych)nie obchodzą długofalowe skutki, interesuje ich obecny zysk, mierzony w słupkach poparcia i klikalności.
              • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:24
                Nie łapiesz. ("Żeby być "Polakiem" ratującym świat nie muszą robić niczego, żeby zostać robiącym to samo realnym "ratownikiem" - o, to już co innego.") Nasi ratownicy pojechali do x, ergo nasi ratownicy - a nie my, którzyśmy nie pojechali - zasługują na honory. My zaś poprzez opisane wcześniej rozumowanie, naciągamy na siebie tę kołderkę honorów. Cudzą, bo nalezącą do kilkudziesiąciu osób, a nie do "narodu".
                Nb. czy ratownicy/strażacy z Kanady są lepsi od polskich, skoro pomagali gasić Australię? Nie widzisz, że to absurdalne podejście?
                I drobna korekta, która być może skłoni cię do zmiany myślenia: "www.government.nl/latest/news/2020/08/19/explosion-in-beirut-you-put-your-own-feelings-on-hold"
        • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:15
          Chyba troche przesadzasz. I, moim zdaniem, "niesprawiedliwie" opisujesz zjawisko odnoszac je wylacznie do Polakow. Wedlug moich obserwacji, tego typu podejscie jest jak najbardziej international, nie zna granic ni kordonow ... wink
          Czy to zle,czy dobre, czy neutral? Well, znow moim zdaniem, tak dlugo jak zachwycajac sie "naszymi" wlasnymi, fantastycznie dzielnymi paramedics niosacymi pomoc w underdeveloped countries nie nawolujemy do karania, niszczenia, zabijania tych, ktorzy takiej pomocy nie niosa, samo bum-bum we wlasne piersi moze byc lekko embarrassing ale nie traktowalabym tego w kategoriach "niebezpieczne". Ja na takie przejawy dumy narodowej (wink) patrze z perspektywy kibicow sportowych - mecze wygrywamy (badz przegrywamy) wszak "wszyscy", Iga Swiatek jest "wlasnoscia" wszystkich Polakow etc.
          Co mnie osobiscie bardziej zaskakuje a czasem wrecz zlosci, to polskie podejscie do bycia "naj" gdy owo naj odnosi sie do NAJgorszy w czyms tam. Dume moge zrozumiec i easily usprawiedliwic ale zamilowanie do podkreslania tu i tam, i gdzie sie da, ze PL/Polacy sa NAJ(negavive) jest dla mnie niestajaca zagadka. Cheers.
          • kandyzowana3x Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 21:47
            O właśnie, mam bardzo podobne odczucia. W prawie każdym kraju sluszalam, jacy to oni są "naj" , mają największe, najładniejsze, najbardziej popularne -tu wstaw dowolne. Za to chyba nigdzie nie spotkałam się z takim powszechnym i uogolnionym krytykowaniem i umniejszaniem jak w Polsce.
            • minniemouse Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 02:30
              kandyzowana3x napisała:
              Za to chyba nigdzie nie spotkałam się z takim powszechnym i uogolnionym krytykowaniem i umniejszaniem jak w Polsce.

              taaa, to moze jesli chodzi o upieczony swietny sernik (eeee, zakalec mi wyszedl) albo ladna nowa sukienke (eee, pogrubia mnie) i inne tego typu pierdoly to owszem.
              a tak to o najpiękniejszych na świecie Polkach nie słyszałaś?

              Minnie
          • konsta-is-me Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 22:35
            Mnie tez to wkurza...
            Mam choc tyle, ze bylam w stanie to dostrzec, mieszkajac na innym kontynencie.
            Mamy samobiczowanie we krwi i najmniejsza proba wyjaśnienia konczy sie jatka pt"jak smiesz mowic ze Polacy NIE SA najgorsi !!!".
            Wiesz dlaczego?-bo interlokutor ma na mysli cala reszte swiata.
            "Ja nie-ale inni...."-to inni sa ci zli, ja jestem chlubnym wyjatkiem i tylko wskazuje innym (Polakom) ich wady , w zboznym celu poprawy.

            I to ciagle "tylko w Polsce "-w sensie cale zlo swiata istnieje tylko w Polsce, w przeciwienstwie do tzw."zachodu ".
            To chyba pozostalosc po komunizmie, ta mentalna izolacja od reszty swiata.
            Niby tyle lat minelo, a wciąż...
            • alaveda Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 07:47
              Brednia brednię pogania. Na ale do przewidzenia, to przecież oleńka-foreign-lover, która nienawidzi wszystkiego co polskie.

              I nie ona jedna. Jak się poczyta wpisy i fora w sieci, to Polacy (może oprócz Rosjan) i innych należą do największych samobiczowników.

              Artykuł/wątek wakacyjno-hotelowy? Zaraz dziesiątki komentarzy o brzuchatych Januszach rzucających k...wami, którym jedzenie wysypuje sie z talerzy. Inne nacje to ą/ę , bułka przez bibułkę.

              Temat dróg? Nasze autostrady najdroższe i oczywiście dziurawe, a polscy kierowcy to mordercy. Za granicą wylizany asfalt, pełna kultura i uśmiechy.

              Ubrania? W Paryżu pełne luz, w piżamie od projektanta idzie się rano po bułki do lokalnego sklepiku prowadzonego przez uśmiechniętego Araba. W Polsce każda od rana w pełnym rynsztunku i malunku, a na cmentarzach futra i rewia mody.

              Tzw "uchodźcy" i multikulti"?, No tu poza resztkami politpoprawnego betonu i pojedynczymi smętnymi arab-lovers ludzie przejrzeli na oczych, warto poczytać co pisano 5-6 lat temu big_grin
      • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 13:40
        Mam niejako a'propos pytanie o UK: czy obecne nastroje i brexit sa odzytywane jako żałoba po imperium, czy to zupełnie oś innego? Pytam, bo biorąc pod uwagę jak UK straciła po II WŚ zastanawiałam się nad ich odpornością psychiczną, i nie wiem, czy słusznie.
        • panpaniscus Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:12
          To oczywiście zależy od tego, kogo się spytasz. Jest grupa prawo-nacjonalistyczno-"jesteśmy wyjątkowi", która uważa, że im się należy, nie zauważyła ani, że imperium się kończyło, ani, że świat wygląda inaczej.
          Przypuszczam że być może z powodu w jaki sposób się (nie) uczy w szkołach o imperium/handlu niewolnikami mnóstwo osób nie widzi związków przyczynowo-skutkowych.

          Obecne nastroje to są raczej chowanie głowy w piasek/wiele osób zmieniło zdanie i nie chce brexitu - bo sprzedawano im zupełnie inną wizję niż aktualny libertyński wariant. A inni uważają że "wszystko będzie w porządku", bo wolą nie zauważać jak bardzo UK jest zależne. Ogólnie moje odczucie jest że to świat post-prawdy.

          O zdrowie psychicze to może nie nie warto martwić, jak to słusznie dziś w LBC podsumowano "jesteśmy mistrzami świata w ignorowaniu rzeczywistości". Będą ignorować dalej.
        • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 21:18
          Ja w ogóle bym nie brała pod uwagę wypowiedzi odnoszącej się do specyficznej grupy - na przykład imigracyjnej. Tzn rozumiem, że można w Berlinie użyć skrótu "Polacy", czy "Bułgarzy" mając na myśli osoby z PL, czy Bułgarii, które wyjechały i wybrały akurat Berlin oraz trzymanie się w jakimś zakresie swojej grupy etnicznej, ale nie uznałabym tego za faktyczny synonim kompletnej grupy etnicznej Polski czy Bułgarii.
    • hexella Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 13:48
      Narodowy kompleks? Często słyszy się, że jakaś grupa inżynierów skonstruowała maszynę, dajmy na to do diagnozowania nowotworu. Kupa pracy, nakładów, międzynarodowa myśl techniczna. I śrubkę w tej maszynie zaprojektował Polak - główny nius wydarzenia. Albo te wszystkie informacje, że ktoś znany, lubiany, popularny ma polskie korzenie. Jakaś prababka, czy inny wujek byli Polakami. To nic, że bohater nie zna słówka po polsku i nawet mętnie kojarzy, gdzie Polska leży na mapie, no ale duma narodowa rośniesmile
      To podkreślanie naszej wyjątkowości, której w rzeczywistości trudno szukać. Niestety jako naród nie wyróżniamy się niczym na plus i krzyczące tytuły w gazetach niczego nie zmienią.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 10:30
        Albo podpinanie się pod osobistości, które jako żywo całe życie się do żadnych związków z Polską nie przyznawały ("kapitan Nemo był Polakiem, Verne musiał mieć polskie korzenie"!).

        Mają tak małe narody nieomal nieliczące się w historii, przezabawni są w tym Ormianie („najsłynniejsi artyści to Ormianie, hurr, durr, Okudżawa, Cher i Aznavour!").
      • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:11
        Pociesz mnie. Pokaż mi takie tytuły jak ten. O tym, jak to Brytole, Francuzi, Niemcy jadą tam, "gdzie inni się boją", żeby "ratować świat". Być może świadomość, że zwariowali już wszyscy jakoś mnie podniesie na duchu paradoksalnie.
        • niemaznaczenia Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:17
          A po mam ci udowadniać, że inne narody są takie same jak my? Masz jakiś kompleks samobiczowania? Polacy nadęci nacjonaliści a inni bezinteresowni, internacjonalni, i ukrywający swoją narodowość?

          Artykułów jest pełno. Ten np. o "najlepszych" brytyjskich nurkach. Gdyby to było autorstwa polskich mediów, napisałabyś oczywiście że to nacjonalistyczne przechwałki. No ale skoro to brytyjska itv, to musi być święta prawda big_grin

          www.itv.com/news/2018-07-03/british-divers-who-found-stranded-thai-group-among-best-cave-rescuers-in-world
          • niemaznaczenia Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:24
            "Mr Volanthen was also Mr Stanton’s partner on the French rescue attempt, after the elite pair were flown out to help find Mr Establie"

            Żabojadom się nie udało, dopiero brytyjski heros uratował francuskiego nurka

            Ach, ta brytyjska subtelność w pokazywaniu, kto jest kim big_grin
            • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:28
              ? "British divers who found stranded Thai group among best cave rescuers in world". Brytyjcy nurkowie, którzy jako pierwsi dotarli do ofiar nalezą do grupy najlepszych światowych ratowników. Nie "są najlepsi". Nie "jadą tam, gdzie inni się boją". Dla mnie różnica jest radykalna.
                  • panpaniscus Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 23:07
                    Yyyy ale ja mieszkam w UK i bez przerwy słyszę i czytam, że wszystko mają najlepsze. Normalnie jak w Związku Radzieckim (jakie jest godło Związku Radzieckiego? Stanik, bo oni są we wszystkim piersi). I podobne przełożenie na rzeczywistość.
                    Może w przypadku PL bardziej Ci się rzuca w oczy, bo biorąc pod uwagę potęgę naszego kraju w ciągu ostatnich dwustu lat, to jest bardziej absurdalne.
                      • konsta-is-me Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 11:19
                        olena.s napisała:

                        > Na pewno w PL się rzuca w oczy po pierwsze i przede wszystkim dlatego, że tu mi
                        > eszkam, i to co wokół mnie dotyczy. To z pewnością.

                        I dlatego tak chwalisz sie dookola swoimi klapkami na oczach i prymitywnym mysleniem ?
                        Moze czas rozszerzyc horyzonty ?
                        Jest szansa, ze wtedy ta antypolska obsesja ci minie....
                            • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 12:42
                              Doprecyzuję: przedstawiłam problem, który - moim zdaniem - dotyczy Polski, ale nie dotyczy tych spośród innych państw, których prasę swobodnie czytam. Bardzo możliwe, że istnieją przypadki podobne, niedostępne mi jednak językowo.
                              Gdybym miała rozwiązanie inne niż szkolna nauka racjonalistycznego myślenia, nauka o procesie naukowym, nauka krytycznego myślenia etc. to bym je proponowała, bo jeśli moja obserwacja jest słuszna, to nie wróży to dobrze społeczeństwu.
                              • konsta-is-me Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 12:02
                                Sek w tym, ze ty nie myslisz racjonalnie.
                                Nie nauczono cie ze ,zeby "myslec krytycznie" jak to nazywasz, trzeba miec dostep do informacji ?
                                Poza tym krytyka wymaga zaproponowania rozwiazan.
                                Inaczej to jest zwykly hejt
                                Nie umiesz myslec, nie umiesz zdobyc informacji, nie potrafisz w zaden sposob ocenic rzeczywistości, ale kompletnie sie tym nie przejmujesz i radosnie bredzisz az milo...
                                To nie jest zadne "krytyczne myslenie" to jest okazywanie totalnej ignorancji intelektualnych i malenkich horyzontow myslowych !
                                Kiedy to do ciebie dotrze?
                                • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 12:05
                                  Generalnie podczypywanki forumowe uważam za nudną stratę czasu. Zamiast się więc w nie wdawać życzliwie wklejam ci dwie definicje.
                                  „Myślenie krytyczne jest rodzajem myślenia realistycznego, ukierunkowanego na specyficzny cel, jakim jest ewaluacja. (…) Celem myślenia krytycznego jest rzetelna i realistyczna ocena istotnych aspektów aktywności intelektualnej człowieka” – definiuje w „Psychologii poznawczej” prof. Edward Nęcka. Dr Stella Cottrell z University of East London tworzy nieformalny kodeks człowieka myślącego krytycznie. Po pierwsze, powinien on umiejętnie oceniać przeciwstawne argumenty i dowody. Po drugie, rozpoznawać stanowiska, wnioski i argumenty prezentowane przez interlokutora, a także techniki i manipulacje, które może on stosować, aby uczynić swój wywód bardziej przekonującym. Po trzecie, człowiek myślący krytycznie rozważa problemy w sposób ustrukturyzowany, wnikliwie i z wykorzystaniem prawideł logiki.
                                  • dramatika Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 17:19
                                    olena.s napisała:

                                    > Zamiast się więc w nie wdawać życzliwie wklejam ci dwie definicje.

                                    > „Myślenie krytyczne jest rodzajem myślenia realistycznego, ukierunkowanego na s
                                    > pecyficzny cel, jakim jest ewaluacja. (…) Celem myślenia krytycznego jest rzete
                                    > lna i realistyczna ocena istotnych aspektów aktywności intelektualnej człowieka
                                    > ”

                                    Oleńko, ktoś cię okłamałwink
                                    "Myślenie krytyczne" jest pochodną tzw. teorii krytycznej. A ta z kolei pochodzi wprost od filozofii Marksa na temat kultury ("Manuskrypty Paryskie"), którą to filozofię można streścić do "rozpierd...my całkowicie kulturę i tradycję". Jak wiadomo nośnikiem kultury i tradycji są min. narody, więc oczywiste, że aby pozbyć się okowów tradycyjnej kultury, należy zlikwidować "sztuczne" podziały na narody.
                                    Na chłopski rozum - teoria krytyczna to wysrywy niemieckich filozofów powstałe po II WŚ w ramach Szkoły Frankfurckiej, będąca w istocie rewizją marksizmu. Pomijając pseudointelektualny bełkot sprowadza się ona do stanowiska, że skoro człowiek i rzeczywistość są tak skonstruowane, że możliwe były hekatomby nazimu i faszyzmu, to należy taką rzeczywistość rozpierd....ić, a nośnikami tej rzeczywistości są przede wszystkim, za Marksem, kultura, religia, rodzina, podział na narody itd.

                                    Zatem jak widzisz, w samym serduszku masz tego Marksa, od którego tak się odżegnujesz wink
        • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 14:20
          olena.s napisała:

          > Pociesz mnie.

          Pociaszam big_grin Zyje w kraju, w ktorym znakomita wiekszosc spoleczenstwa jest przekonana i powtarza to nonstop (nie tylko politycy!!!), ze "Canada is the best country in the world" big_grin I mowia to nawet/rowniez ci, dla ktorych zycie w Kanadzie zdecydowanie nie jest "the best" uncertain But ... well ... jak nie jest gdy jest wink Cheers.
                • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 15:40
                  Mam zasmiecic Twoj wlasny watek zachwytami nad krajem marzen? tongue_out OK, tak tylko ciut-ciut. Po pierwsze jestem leniwym czlowiekiem (jak chyba jednak wiekszosc humans) wiec kraj, w ktorym mozna byc leniwym, bez pressure, w zgodzie (more-or-less) z natura jak najbardziej mi odpowiada. Kraj, w ktorym dopiero w ostatnich latach pojawily sie pomysly "posiadania ziemi" i tylko znikomy procent populacji jest owym posiadaniem zainteresowany, odpowiada mi jeszcze bardziej. Of course, polowa populacji, ktora ma tzw. ambicje tudziez parcie na posiadanie trafia do Ulan Bator ale reszta zyje sobie jak zyli przodkowie, zmieniajac camps, przenoszac Gers (nigdy, przenigdy nie nalezy ich nazywac z rosyjska yurts!) dwa razy do roku przeganiajac stada z zimowych pastwisk na letnie i z powrotem. Przyroda jest simply amazing, poczucie wolnosci, przestrzeni, powietrza nieprownywalne z zadnym innym miejscem na Ziemi. Ludzie piekni i (wpisujac sie w temat watku wink) dumni. Zero beggars, zero dzieci wyciagajacych raczki do turystow po slodycze czy pieniadze. To nie jest nacja, ktora wyda na swiat Noblistow albo movie starts (przynajmniej narazie) ale malo kto ma tam takie ambicje. Inny rytm zycia. Rytm dla leniuchow smile Paradise to nie jest, jak wszedzie - wiele rzeczy i spraw mozna by poprawic ale jak dla mnie wiecej plusow niz minusow. Aha, no i women power! Kobiety sie ksztalca, kobiety rzadza, faceci uznaja to za oczywiste, ze kobieta jest/moze byc/powinna byc decision maker. Good place! Cheers.
                  • iwoniaw Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 15:45
                    Bi_scotti, co za bzdury wypisujesz? Życie pasterza (i właściciela) stad bydła i konieczność koczowania i pakowania oraz rozstawiania całej chałupy dwa razy do roku to życie dla leniuchów pozbawionych żądzy posiadania? Coraz bardziej odjeżdżasz, z całym dworcem.
                    • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 17:17
                      iwoniaw napisała:

                      > Bi_scotti, co za bzdury wypisujesz? Życie pasterza (i właściciela) stad bydła i
                      > konieczność koczowania i pakowania oraz rozstawiania całej chałupy dwa razy do
                      > roku to życie dla leniuchów pozbawionych żądzy posiadania? Coraz bardziej odje
                      > żdżasz, z całym dworcem.

                      Albowiem nie tylko bylas i przejechalas wzdluz i wszerz (co najmniej raz Mongolie) ale wrecz jestes Mongolian nomad i wiesz lepiej - fascinating!
                      BTW, naprawde uwazasz, ze kulturalna wymiana zdan zaczyna sie od "bzdury wypisujesz" i ends "odjezdzasz z calym dworcem"? Interesting , eh. Quoting Antoni Slonimski "Nie lubię wymiany poglądów. Zawsze na tym tracę." Life.
                      • iwoniaw Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 17:27
                        > Albowiem nie tylko bylas i przejechalas wzdluz i wszerz (co najmniej raz Mongol
                        > ie) ale wrecz jestes Mongolian nomad i wiesz lepiej - fascinating!

                        Masz jeszcze jakieś światłe uwagi bez żadnych podstaw sugerujące, że nie wiem, o czym piszę?


                        > BTW, naprawde uwazasz, ze kulturalna wymiana zdan zaczyna sie od "bzdury wyp
                        > isujesz
                        " i ends "odjezdzasz z calym dworcem"? Interesting , eh.

                        Jakież ma dla ciebie znaczenie, co ja uważam na temat kulturalnej wymiany zdań, skoro już zdołałaś mnie nieudolnie spostponować, sama w dodatku mając interlokutorów w głębokiej pogardzie od lat demonstrowanej samą formą wypowiedzi? Nie mówiąc już o tym, że gdy ktoś pisze bzdury, to pisze bzdury i tyle. O dworcu to był eufemizm i uprzejme sformułowanie tego, co sądzę o twych tezach.


                        Quot
                        > ing Antoni Slonimski "Nie lubię wymiany poglądów. Zawsze na tym tracę."
                        > Life.
                        >
                        >

                        Biedaczko, nie męcz się, nie będę tęsknić.
        • nenia1 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 16:00
          olena.s napisała:

          > Pociesz mnie. Pokaż mi takie tytuły jak ten. O tym, jak to Brytole, Francuzi, N
          > iemcy jadą tam, "gdzie inni się boją", żeby "ratować świat". Być może świadomoś
          > ć, że zwariowali już wszyscy jakoś mnie podniesie na duchu paradoksalnie.

          Skoro kolejny raz dowodzisz, że jesteśmy wyjątkowi, dlaczego dziwi cię, że opisujemy się jako wyjątek?
          Odpowiedź na twoje pytania z pierwszego posta kryje się w twoim własnym sposobie myślenia, tytuł w onecie
          to w gruncie rzeczy tylko rewers tej samej monety.





          • szorstkawelna Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 21:27
            nenia1 napisała:

            > olena.s napisała:
            >
            > > Pociesz mnie. Pokaż mi takie tytuły jak ten. O tym, jak to Brytole, Franc
            > uzi, N
            > > iemcy jadą tam, "gdzie inni się boją", żeby "ratować świat". Być może świ
            > adomoś
            > > ć, że zwariowali już wszyscy jakoś mnie podniesie na duchu paradoksalnie.
            >
            >
            > Skoro kolejny raz dowodzisz, że jesteśmy wyjątkowi, dlaczego dziwi cię, że opis
            > ujemy się jako wyjątek?
            > Odpowiedź na twoje pytania z pierwszego posta kryje się w twoim własnym sposobi
            > e myślenia, tytuł w onecie
            > to w gruncie rzeczy tylko rewers tej samej monety.
            >
            >

            W punkt.
        • lily_evans11 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 18:46
          Amerykanie. Przypomnij sobie film "Armageddon". Dzielny Bruce Willis z ekipą szykuje się do wysadzenia mega asteroidy, a inne nacje siedzą w swoich świątyniach, modlą się, i w sumie nic więcej nie robią big_grin.
          No i słynne "make America great again".
        • fitfood1664 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 09:42
          Olena.s, przykłady mogłabym mnożyć, jeśli chodzi o francuską prasę, za każdym razem mamy kilkudniowy albo nawet dłuższy ubaw z tytułów chwalących francuską wyższość. Przykład jakoś tak z zeszłego roku, nie proś bym szukała źródeł, w pamięci tylko zostało, "Francja pierwszym światowym mozarstwem sztucznej inteligencji" a pod spodem drobniutkimi literkami w artykule, "....taka jest ambicja naszego prezydenta Macrona na nadchodzące lata...." big_grin
          Ile razy Francuzi odkryli jako pierwsi na świecie rzeczy znane za oceanem od dziestu lat, to już nie zliczę.
          • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 10:02
            Zwłaszcza wirusa HIV... Tylko że w kwestii wirusa to poza powiedzmy ambicją ( "Le pantalon rouge c'est la France" - znasz to?) była też ogromna kasa, patenty, testy. Tzn. miało to jakiś, amoralny, ale wyraźny sens. Zachowanie lubelskiej firmy też miało amoralny, ale wyraźny sens. Ale to, co media zrobiły z Biomedem czy polskimi ratownikami już nie.
            • fitfood1664 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 16:44
              le pantalon rouge! nie, nie wiedziałam, doczytałam, MDR

              ta wyższość Francji uderza w ludzi do dziś, np we mnie osobiście, bo zamiast iść z duchem czasu i zaoferować dzieciom takim jak moje jakieś konkrety jak ABA, czy Son-Rise, a mnie wsparcie psychologiczne, to ci idioci jedyne co mi chcieli wcisnąż to psychoanalizę u psychiatry i jakąś nędzną przechowalnię dla dziecia, bo ABA jeszcze oficjlanie nie odkryli.
    • demodee Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 15:09
      > Nie martwi to was?

      Nie martwi nas, albowiem gdyż nie przeżywamy tak strasznie tego, co onet napisał o Polakach, albowiem gdyż żyjemy w świecie rzeczywistym, a nie w świecie kreowanym przez media (np. onet).

      I myślimy, że 99,9999% Polaków tak samo się doniesieniami onetu nie przejmuje.
    • dramatika Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 07.10.20, 23:05
      olena.s napisała:


      > Dlaczego nie możemy, nie umiemy, nie chcemy pisać o tym, że jesteśmy częścią wa
      > żnej, niebezpiecznej, międzynarodowej działalności? Dlaczego musimy malować tak
      > i oszukańczy, pochlebny i zakłamany portret?

      Szwedzi nie lepsi, wszędzie faszyzm sad

      skandynawiainfo.pl/scandinavian-airlines-usuwa-kontrowersyjna-reklame-z-sieci/
    • evee1 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 05:17
      No niestety, po raz kolejny Polska papugiem narodow wink.
      Ale, co moze nie jest pocieszeniem, nie jestesmy w tym odosobnieni i sporo nacji ma na jakims punkcie poczucie wyzszosci na innymi nacjami. Ja mam wrazenienie, ze z takiego zadufania dosc dobrze leczy emigracja i podroze, ale niektorzy nawet mimo tego zawsze pozostaja w zachwycie nad swoja narodowa zaje..stoscia.
      • konsta-is-me Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 13.10.20, 03:01
        Nigdy w zyciu nie spotkałam Polaka/Polki ktory bylby zachwycony swoja polskosci.
        A szkoda, bo chcialabym takie zjawisko zobaczyc.

        Natomiast mnie emigracja (w rozne czesci świata)uwolniila od kompleksu nizszosci, samobiczowania sie, przepraszania ze zyje bo jestem z Polski i wymyslania urojonych wad i przewinien pt."tylko w Polsce!".
        Typowe dla Karyn z Pcimia Poddolnego,ktore raz w zyciu byly w sasiednim miasteczku na targu.

        Co ciekawe, czym mlodszy rocznik, tym tych kompleksow mniej, co mnie niezmiernie cieszy.
        Istnieje zasadnicza zaleznosc-czym gorzej wyksztalcona i starsza osoba, tym bardziej lubuje sie wylewaniu pomyj na wszystko co ma przymiotnik "polski", z kompletna slepota, ze przeciez wylewa je na wlasna glowe...

        • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 13.10.20, 14:47
          konsta-is-me napisała:

          > Nigdy w zyciu nie spotkałam Polaka/Polki ktory bylby zachwycony swoja polskosci
          > .
          > A szkoda, bo chcialabym takie zjawisko zobaczyc.

          big_grin A mozesz to jakos ... bo ja wiem ... zobrazowac - jak by ow "zachwyt swoja polskoscia" mial wygladac, sie objawiac?
          Truly speaking, nigdy mi do glowy nie przyszlo, ze ktos moze byc (badz nie!) zachwycony byciem Polakiem, Peruwianczykiem, Maltanczykiem czy Rumunem ... We just are, eh wink For better or worse. Bierzemy z tzw. dobrodziejstwem inwentarza wzloty i upadki historyczno-geograficzno-ekonomiczno-spoleczne skladajace sie na ten czy inny narod, z ktorego przyszlo nam sie wywodzic. Czesc owych zachwyca, czesc przeraza, czesc budzi wstyd, inna czesc powracajace zaskoczenie, wzruszenie, radosc badz lzy etc. etc. etc. Mozesz to jakos ubrac w slowa, co domyslam sie, sama odczuwasz - zachwyt bycia Polka?
          Osobiscie, zachwycaja mnie we mnie te elementy, na ktore sama mialam/mam wplyw, ktore sama wypracowalam, stworzylam, wywalczylam w sobie, czasem wbrew sobie etc. To, co "bylo mi dane" typu plec, wzrost, kolor oczu, kraj pochodzenia, seasonal allergies czy sluch absolutny przyjmuje "bez zachwytu" - just simple acceptance smile Ale jestem otwarta na sugestie - moge sie dac przekonac, ze zachwyt wlasnym nationality jest mozliwy i pozytywny. Cheers.
          • konsta-is-me Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 02:58
            No wlasnie nie moge zobrazowac, skoro nigdy nie widzialam 😂
            Ale w sumie mialam na mysli ,takie normalne podejscie, ze nie jestesmy najgorszym narodem swiata, ze nie musimy sie wstydzic ze jestesmy z Polski.
            Bo nie musimy.
            Ale mam to tak silnie wdrukowane, ze nawet ciężko mi to napisac, wiesz?
            Ze Polska to taki sam kraj jak inne.
            Ze ma mocne i slabe strony-jak kazdy.
            Ze nie powinnam sie spodziewac pogardy od KAZDEGO innego kraju, TYLKO dlatego ze jestem z Polski.
            Ze nie mam powodu wmawiac sobie urojone winy i przewinienia.
            Ze nie jestem gorszym gatunkiem czlowieka bo jestem Polka.
            Ze moge powiedziec COKOLWIEK pozytywnego o Polsce, bez ironicznego smiechu i drwin-ze strony innych rodakow.
            Ze nie musze sie ratowac przekonaniem "wiadomo, Polska to najgorszy gnój, wszyscy ludzie to syf, oczywiscie z wyjatkiem MNIE"-jak to Polacy mamy w zwyczaju.
            Szczegolnie za granica.
            Bo jakos trzeba przezwyciężyć ten masochizm, nie da sie funkcjonowac inaczej.
            Wiec trzeba sie "zdystansowac" ,taki mechanizm psychologiczny.
            Jakos zawsze podswiadomie pochylalam glowe i czulam sie gorsza, bo tak mi wpojono.
            To mnie serio boli.
            I wlasnie bedac na emigracji, zrozumialam ze Polska nie jest w niczym gorsza.
            Po prostu kraj , majacy swoje zalety i wady, jak kazdy inny.
            Tylko tyle i az tyle.
            Wszelkie " narodosciowki" to reakcja wlasnie na to.
            Przechyl w druga strone, zeby zachowac rownowage.
            Tylko nie chcemy tego widziec.


            Btw.o ile pamietam, mieszkasz w Kanadzie?
            I serio nie znasz swojego poludniowego sasiada?
            No chyba nie, prawda?
            Ameryka zbawila swiat, Ameryka to najlepszy kraj na swiecie, "God bless America" to kest propaganda, ktorej ucza w szkolach.
            Brednie jakie slyszalam czasem od znajomych Amerykanow o zbawieniu calego swiata przez USA od zarania dziejow, ciezko opisac.
            Tego serio ucza w szkolach.
            Oczywiscie nie wszyscy sa tacy, ale nie bez powodu funkcjonuke zart "How we call Karens?-Americans" ...
            No, sorry Trump skads sie wzial 😆


            • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 14:14
              Co czlowiek, to doswiadczenie + kazdy niesie swoje story, eh smile
              Nigdy nie mialam i nie mam takich okolo-polskich dylematow. Byc moze kwestia wychowania, na pewno spadek po sceptycznych, racjonalnych, lewacko-patriotycznych rodzicach. Moze tez i w zwiazku z tym moi znajomi nie wydaja mi sie ani zawstydzeni, ani zachwyceni swoja polskoscia. Skoro wlasciwie wszyscy w okreslonych okolicznosciach deklarujemy sie jako Polish-Canadians bez bicia dumnie w piersi ale tez i bez embarrassment, to trudno mi oczekiwac czegos wiecej. Moje dzieci, urodzone w Kanadzie mysla i mowia o sobie Polish-Canadians. I wszyscy mamy pelna swiadomosc, ze tak jak nobody is perfect, tak i nie ma perfect country, perfect nation. Co nie znaczy, ze zbalansowanie tzw. dumy narodowej z krytycznym spojrzeniem na past & present jest latwe czy przyjemne uncertain Nie jest. Przyklad z mojego podworka: od kilku-kilkunatu lat przechodzimy w Kanadzie przez swoisty czysciec dyskusji i planow poprawy odnosnie tragicznej historii kolonizacji kraju, krzywd wyrzadzonych i wciaz wyrzadzanych (!!!) First Nations, rasizmu etc. I przeciez nie jest tak, ze wszyscy zgodnie sklonni sa podjac wysilek przeczytania, posluchania, dowiedzenia sie chocby basic facts. Wielu nie chce przyjac do wiadomosci, ze etos settlers i idea, ze wszyscy jestesmy immigrants ma tragicznie ciemna strone, ktorej reality wciaz trwa i niszczy zycie setek, tysiecy First Nations. Jak to pogodzic? Dume z tego, z czego dumnym byc nalezy i uczciwe rozliczenie tego, co wydarzyc sie nie powinno bylo i co trzeba zmienic/correct "wczoraj"? Wspominam to w odniesieniu do polskich dylematow, ktore i na forum bywaja dyskutowane: polski antysemityzm, dewocja, rozne inne "grzeszki" - w kazdym spoleczenstwie jest jakis tam margin/jakas grupa, ktora by default bedzie odrzucac wszelkie proby racjonalnej konwersacji o "good & bad". I to zapewne bywa wkurzajace gdy w jakims momencie/jakims miejscu spotyka sie wiecej osob z owego margin ale ja bym tego nie rozciagala ani na wszystkich Polakow, wszystkich Kanadyjczykow czy, jak piszesz w koncowce swojego post, wszystkich Americans. Jakkolwiek by krytycznie nie oceniac tych ostatnich, USA wciaz pozostaje marzeniem, beacon dla milionow ludzi na calym swiecie. Marzeniem o wolnosci, demokracji. Reality skrzeczy, szczegolnie od 2016 roku ale jak to tam w Biblii "... kto jest bez grzechu ..." wink Patrzac na sasiadow, jako classic lewak (tongue_out), jestem przekonana, ze wiekszosc ich problemow wynika z fatalnego systemu edukacji, ktory jest totalnie zalezny od zamoznosci lokalnych jurysdykcji. Ale ja sie moge mylic - patrze z boku i z wlasnymi biases, of course.
              Reasumujac, nie sadze zeby z Polakami bylo az tak zle jak to czujesz. Ani z Amerykanami smile Przy czym z innymi nacjami zapewne nie jest tez az tak swietnie jak by to sie moglo wydawac big_grin To jest ten niestajacy waltz: kroczek do przodu - dwa kroczki w tyl smile Life.
              • konsta-is-me Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 16:19
                Lewacko-patriotyczne ,to w Polsce sprzecznosc, biscotti.
                Patriotyzm wedlug Polakow,to to samo co ciemna ,katolicka prawica, bojowki i kibole.

                "Dume z tego, z czego dumnym byc nalezy i uczciwe rozliczenie tego, co wydarzyc sie nie powinno bylo i co trzeba zmienic/correct "wczoraj"?",-zapytaj kogokolwiek z czego moze byc dumna Polska?-nie wolno tego nawet wymowic na glos,zostaniesz zakrzyczana.
                Dobre strony Polski nie istnieja.
                Zadne.
                Polska ma tylko i wylacznie zle cechy.
                Bez znaczenia czy rzeczywiste czy urojone.
                Mowisz ze to moj osobisty filtr ?
                Poczytaj chocby forum, kobieto...
                Zapewniam cie, ze wszyscy to mamy wdrukowane do perfekcji, i nawet nie jestesmy tego świadomi.
                To jest oczywiste samo przez sie i nie moze byc inaczej .
                Siedzisz wiekszosc zycia za granica i nie wiesz jak to tu wyglada.
                Albo moze to kwestia pokolenia, nie wiem,to mozliwe.
                Tak czy inaczej zazdroszcze, ze problem cie nie dotyczy.
                • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 16:41
                  >Lewacko-patriotyczne ,to w Polsce sprzecznosc, biscotti.<
                  Nie. To jest sprzeczność wyłącznie w oczach pisoidów i prawaków, ofiar załgiwania historii najnowszej.

                  Lewacki Michnik z powodu patriotyzmu przesiedział w mamrze coś z 6 lat. Lewacki Kuroń, twórca czerwonego harcerstwa - bodaj czy nie dziewięć.
                  Wcześniej też bywało różnie. Poczytaj o PPS-WRN, skazanych w 48 za planowanie obalenia przemocą ustroju "ludowo-demokratycznego" i współpracę z wywiadami państw zachodnich.

                  Działacze powojennego PPS, jak Aniela Steinsbergowa, Edward Lipiński (KOR), czy Jan Strzelecki (ekspert NSZZ Solidarności) i inni działali w nielegalnej opozycji w PRL.

                  Możesz nie kochać lewicy historycznej bądź współczesnej, możesz uważać ich za idiotów, możesz budzić się i zasypiać z hymnem ku czci PiS na ustach - ale dobrze byłoby zachować cień obiektywizmu.
                  • bi_scotti Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 16:55
                    Olena, moze ja zle czytam Konsta, ale wydalo mi sie, ze to, co zacytowalas, to czysty sarcasm ze strony Konsta. Mnie sie wydaje, ze Konsta mysli podobnie jak Ty (i ja ... i who knows how many others ...) ale to sa bardzo niebezpieczne sprawy gdy sie komus cos wydaje na podstawie kilku slow na screen big_grin wiec jesli sie myle no to sorry.
                    W jakims sensie rozumiem sprzeciw wobec over-krytycyzmu uprawianego od czasu do czasu przez ... hmmm ... wiekszosc z nas? kazdego? Z tym, ze nie zgadzam sie z traktowaniem wypowiedzi na forum jako wiarygodnie indykatywnych dla calosciowego oceniania sposobu myslenia i dzialania Polakow en masse. C'mon, jasnym jest, ze jest to bardzo specyficzny wycinek society i wylacznie w takim kontekscie mozna czytac rozne tu publikowane glosy.
                    Co zas do chwalenia sie tym/czyms co polskie, to ja np. nieustajaco "chwale sie" polskim Okraglym Stolem jako forma rozwiazania pewnego supla politycznego no i co z tego? W oczach wielu (np. uczestnikow forum wink) to akurat wydarzenie budzi sprzeciw i wstyd. To tylko taki malenki przyklad na relatywizm calego "issue" jakim jest/moze byc codziennosc dumy vs. wstydu odczuwanego/demonstrowaniego przez jakas tam "przypoadkowa" polska kobiete/ematke smile Life.
                  • nenia1 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 16:56
                    Ale ty piszesz o tym co było kiedyś, nie da się ukryć, że obecnie nastąpiło zawłaszczenie pewnych symboli przez prawicę co automatycznie, przez biało-czarny podział skutkuje tym, że patriotyzm, duma narodowa, czy nawet wieszanie flagi, chodzenie z emblematami, kojarzy się głównie z popieraniem środowisk prawicowych, a i tu zresztą, na forum słowo "patridiota" zrobiło pewną karierę. Poza tym, widzisz sama, co robisz? Od razu zarzucasz komuś sympatię do PIS i to w sposób egzaltowano-agresywny, chociaż trudno doszukiwać się takich sympatii w wypowiedzi konsta-is-me, ale proste skojarzenie od razu u ciebie zadziałało.
                    • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 17:02
                      Patryidiota nie oznacza patriotyzmu.
                      Oznacza debilizm połączony z preudopatriotyczną tromtadracją i histerią. Pseudo dlatego, że wycieranie sobie paszczy przy każdej okazji "najjaśniejszą", "genetycznym patriotyzmem" etc. nie koniecznie oznacza jakiekolwiek realne działanie na rzecz społeczeństwa bądź kraju.
                      • nenia1 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 17:14
                        Owszem, nie oznacza, ale jest to słowo nadużywane jako coś w rodzaju "kagańca" podobnie jak obecnie "symetryzm" albo kiedyś "bezstresowe wychowanie". Słowa, które niosły pewne konkretne znaczenia uprościły się do określania znacznie szerszych zjawisk coś na kształt epitetu czy etykietki, którą się nakleja np. na osobę, niezgadzającą się z krytyką czy autobiczowaniem. Więc w teorii brzmi jak opisałaś, w praktyce etykietuje się za znacznie mniejsze przewiny.
        • snajper55 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 14.10.20, 04:02
          konsta-is-me napisała:

          > Nigdy w zyciu nie spotkałam Polaka/Polki ktory bylby zachwycony swoja polskosci

          A czym tu się zachwycać? Kraj jak wiele innych. Średniak z czarnymi stronami historii i stronami chwalebnymi.

          > A szkoda, bo chcialabym takie zjawisko zobaczyc.

          A to chyba nic trudnego. Na przykład mam wrażenie, że cała bogoojczyźniana prawica jest zachwycona i dumna, że są z Polski. Że jesteśmy Narodem Wybranym o nieposzlakowanej historii, gdyż od Adama i Ewy biliśmy się za wolność naszą i waszą. A wszyscy cały czas nas krzywdzili. Z zazdrości, że nie są Polakami.

          S.
        • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 11:27
          Naprawdę nie czytałaś? Powinno się odbyć tej sprawie śledztwo KNF,. Pisały niemal wszystkie gazety, i, o zgrozo, tylko część z nich od razu dopatrzyła się machlojki giełdowej. 23 września biomed spompował sobie kurs.
          dorzeczy.pl/kraj/154523/przelomowy-moment-polska-ma-pierwszy-na-swiecie-skuteczny-lek-na-covid-19.html
          polskatimes.pl/polska-ma-lek-na-koronawirusa-jego-skutecznosc-jest-potwierdzona/ar/c1-15194144
          www.o2.pl/informacje/sensacja-pokazali-polski-lek-na-koronawirusa-jestesmy-piersi-na-swiecie-6557110504131424a
          www.dziennikwschodni.pl/koronawirus/koronawirus-w-lublinie-wyprodukowano-pierwszy-na-swiecie-lek-na-covid-19,n,1000274816.html


            • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 12:58
              Nie. Artykuły nie są zgodne z prawdą. A) nie mamy leku, mamy jego projekt przed wszelkimi badaniami klinicznymi, które prowadzą do znacznie częstszego odrzucenia niż przyjęcia leku. Ministerstwo Zdrowia na pytanie "Pulsu Biznesu" o to, czy nowy preparat Biomedu rzeczywiście jest lekiem, resort odpowiedział, że jest "dopiero kandydatem na produkt leczniczy (...) Na dziś nie jest przedmiotem badań klinicznych. Nie złożono wniosku do prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) o rozpoczęcie badania klinicznego" - czytamy., B) leki oparte na osoczu ozdrowieńców są testowane już od wiosny w przynajmniej kilku krajach (od USA po Chiny i od Bahrajnu po Irlandię). FDA wręcz parę tygodni temu uznała, że należy zawiesić próby jednego z nich, bo efekty są rozczarowujące., Choć podali jakiś swój osoczo-pochodny preparat Trumpowi. Jeżeli interesują cię potencjalne leki na covid, szukaj danych na WHO i w innych tego typu organizacjach.
              C) o kulisach rynkowych działań Biomedu poczytaj sobie tu: serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1491952,biomed-lublin-koronawirus-lek-gielda-kurs-akcji.html

              A jak sobie już poczytasz, to rozważ swoją reakcję i swoje emocje w odniesieniu do mojego startowego postu - na bazie tego ślicznego przykładu.
              Dlaczego fakt ujawnienia ewidentnie załganego komunikatu cię zirytował? Czy bardziej złości cię to, że jakaś firma biotechnologiczna popłynęła niezdrowo, czy że z lubelskiego szumnego "Polska pierwsza i jedyna" niewiele zostało? Dlaczego w ogóle widzisz tę sprawę inaczej niż w oczywistym kontekście konkurencji rynkowej i wykorzystywania sensacyjnych PR-owskich zagrań w celu nadęcia kursu?
    • czensna Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 11:02
      olena.s napisała:

      > Dlaczego nie możemy

      Możemy. To, co robisz w tej chwili, to stereotypizacja. Przypisujesz wszystkim pewne cechy, postawy, działania. A tak nie jest. Polska politycznie-kultoruwo jest podzielona (mniej więcej) na pół, z mnóstwem dodatkowych podziałów wewnętrznych. Trudno więc pisać o Polakach "dlaczego nie możemy", skoro stojący po dwóch stronach barykady tak bardzo różnią się od siebie.

      To po pierwsze. Po drugie życie nie jest czarno-białe, jednowymiarowe. Stereotypy nie biorą się z nikąd. Stereotyp Polaka - złodzieja na Zachodzie, Polaka - cwaniaka, Polaka - Janusza czy powiedzenie "nikt cię na emigracji nie wyr**cha tak, jak rodak" nie wzięły się z powietrza. Mnóstwo ludzi solidnie na nie zapracowały. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ALE znaczącą część taka właśnie jest. Mam w rodzinie kuzyna, który parę lat temu po skończeniu studiów wyjechał do Holandii pracować fizycznie. Przed wyjazdem doświadczony kolega, który pomógł mu załatwić pracę dał mu jedną konkretną wskazówkę "trzymaj się z dala od Polaków. Nie ufaj, nie spoufalaj się, nie pożyczaj nic". Po trzech latach nieprzerwanej pracy, kuzyn wrócił i powiedział, że to była najlepsza rada, jaką kiedykolwiek dostał.

      Podobnie z Cyganami. Nie wszyscy tacy są, ale duża ich część kradnie i oszukuje, dlatego sprzedawcy automatycznie zwiększają czujność razy 10, gdy do sklepu wchodzi Cygan czy cała ich grupa. Dlatego selekcjonerzy często mówią "dzisiaj impreza zamknięta / prywatna" i ich nie wpuszczają. Sorry, tak to działa dla każdej nacji. I nie ma to nic wspólnego z nacjonalizmem, tylko z doświadczeniem życiowym.
      • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 11:31
        >Możemy. To, co robisz w tej chwili, to stereotypizacja. <
        Ok. Wyjaśnię. O masowości zjawiska świadczy fakt, że podobne tytuły daje szereokie spektrum mediów masowych. Tzn. ani tylko żółta prasa, ani tylko np. PiSowska. Moim zdaniem uprawdopadabnia to tezę, że polski odbiorca bardzo takich tytułów chce i ciepło je wita. (Ale masz rację, naturalnie nie każdy.). Zastanawiam się więc, czemu takie tytuły są potrzebne odbiorcy, i czy nadawcy nie zastanawiają się nad tym, w jaki sposób kształtują one wizję świata polskiego czytelnika.
        • kokosowy15 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 12:22
          Bo stereotypy nie biorą się z powietrza, PRZEDSTAWICIELE każdego środowiska, nacji, grupy społecznej na nie pracują. Badacze Pisma Świętego mają określoną opinie o sobie, Cyganie, Rosjanie również. Ile w "Szpitalu chorych na raka" jest opisów specyficznego zachowania Rosjan. Od przedwojennej Polski za sąsiadów mieliśmy Pepikow, Kacapow, Szwabow. Do tej pory u części forumek Niemiec = Hitlerowiec.
        • czensna Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 13:45
          panpaniscus napisała:

          > To fajne, najpierw zarzucasz Olenie jechanie stereotypami, a potem piszesz że to w porzo smile

          Źle się wyraziłam. Zgadzam się z Oleną. Tak, Polacy (większość z obu stron podziału) mają wielkie kompleksy. Tak, Polacy (jw.) lubią myśleć o sobie, że są wyjątkowi, że zbawiają świat, że są pępkiem świata, że ratują innych, że są szlachetni, honorowi, wyjątkowi. Moim zdaniem taka naiwna postawa jest rozpaczliwą i inflantylną próbą ratowania własnej samooceny i uporania się z kompleksami. I tak, zdaję sobie sprawę, że teraz też idę stereotypem. No właśnie, ale ten stereotyp jest... prawdziwy smile Tacy Polacy są. Tacy jesteśmy! Nie wszyscy oczywiście, ale w dużej części. Mnie to nie obraża. Innych może.

          Olena zapytała konkretnie Dlaczego nie możemy, nie umiemy, nie chcemy pisać o tym, że jesteśmy częścią ważnej, niebezpiecznej, międzynarodowej działalności? Dlaczego musimy malować taki oszukańczy, pochlebny i zakłamany portret? Nie martwi to was?. A ja jej odpowiedziałam, że możemy [umiemy, chcemy, martwi to nas], z perspektywy jednostkowej, swojej oraz osób, które znam blisko i wiem, że w tej sprawie myślą bardzo podobnie do mnie. Natomiast z perspektywy ogółu, większości (albo znaczącej mniejszości) jest rzeczywiście tak, jak ona pisze.

          I jeszcze raz podkreślam: nie łączyłabym automatycznie prób leczenia kompleksów z nacjonalizmem. Mam paru mocno lewicowych, żeby nie rzec "lewackich" znajomych, którzy z nacjonalizmem nie mają nic wspólnego, natomiast z radością czytają, że "Polak odkrył nową planetę", "Polacy odważnie ratują chorych w Afryce" itp. Często robią to zresztą nieświadomie.
      • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 14:20
        Gdzieś wyżej prosiłam o pokazanie mi przykładu analogicznego do tego onetowskiego jaki przytoczyłam, ale do tej pory żaden taki się tu nie pojawił. Jeśli masz cokolwiek zbliżonego z innojęzycznych mediów mainstreamowych, to poproszę.
        • olena.s Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 14:32
          A, i jeszcze jedno: nie, nie chodzi o ocenę czy samoocenę - chodzi o samoocenę rozdętą do poziomu ostrego rozminięcia się z rzeczywistością.
          Jeżeli ktoś wyjedzie z opisem tego projektu trójkołowca z Łomianek jako ciekawego, mającego masę zalet i szanse na produkcję, a nawet na międzynarodowy sukces pojazdu, to ja się w pełni zgadzam. Jeżeli jednak ktoś opisze go, jako jedyny na świecie i skazany na sukces, a w dodatku walnie tytułem "Polak rozwiązał kryzys korków i zanieszczenia, świat oniemiał", to się postukam w głowę, bo podobnych elektrycznych, zgrabnych, wąskich dwuosobówek się projektuje sporo, i diabli wiedzą, czy i która okaże się najpełniej, najtaniej, najszybciej spełniać potrzeby odbiorców. Widzisz różnicę?
          Biomed lubelski zrobił produkt, który BYĆ MOŻE dowiedzie swojego bezpieczeństwa i efektywności, BYĆ MOŻE na czas, i BYĆ MOŻE trafi na rynek. I prima, to zasługuje na uwagę, trzymajmy kciuki. Ale mówienie , że jest lek gotowy i jedyny i skuteczny to bezwstydne łgarstwo. Rozumiem, czemu mogła tak się wygłupić firma. Nie rozumiem reakcji mediów lecących z kalką "Polska, naj, naj, jedyna" wbrew oczywistym i walącym po oczach faktom. I nie rozumiem ludzi, którzy wolą - bo to przecież jest wybór - zmknąć na te fakty oczy, żeby móc się popieścić tym pseudopatriotycznym hymnem na własną cześć.
          Onet opisał świetne działanie naszej ekipy. Dlaczego musiał (albo dlaczego wybrał) dołożenie do tego narcystycznej bajki?
          • kokosowy15 Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 16:11
            Nie wiem, dlaczego akurat Biomed tak cie pobudził. Polscy badacze mieli i mają swoje osiągnięcia, tworzyli coś z grafenem, niebieskim laserem. Bardziej liczy się ten, który wdrożył produkcję a nie autor osiągnięcia, znany jest DuPont a nie twórca nylonu. Niemieccy naukowcy przez długi czas tworzyli amerykańska i radziecką technikę rakietowa i lotnictwo. I tak Ameryka czuje się Panem świata, bo potrafi kupić lub zagrabić najlepsze umysły. Pozwól więc polskim mediom na podkreślanie wyjątkowości naszego kraju, bo jest mało okazji do tego, a media z tego żyją. Lepsze to, niż eksponowanie siebie jako "narodu wybranego" któremu należy się więcej (nie mylić z przedmurzem chrześcijaństwa).
          • dramatika Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 17:31
            olena.s napisała:


            > Onet opisał świetne działanie naszej ekipy. Dlaczego musiał (albo dlaczego wybr
            > ał) dołożenie do tego narcystycznej bajki?

            Onet jest prywatną firmą nastawioną na zysk - nie przekazuje faktów, tylko opinie (pod pozorem przekazywania faktów), które aktualnie się dobrze sprzedają. A tak się składa, że czasy klikalności artykułów typu "Polacy muszą przeprosić za holokaust" już minęły.
        • dramatika Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 08.10.20, 17:27
          olena.s napisała:

          > Gdzieś wyżej prosiłam o pokazanie mi przykładu analogicznego do tego onetowskie
          > go jaki przytoczyłam, ale do tej pory żaden taki się tu nie pojawił. Jeśli masz
          > cokolwiek zbliżonego z innojęzycznych mediów mainstreamowych, to poproszę.

          Obawiam się, że jak nie dostaniesz linka do artykułu, w którym Anglicy, Francuzi czy Niemcy piszą o sobie, że "jako jedyni ratują świat przed skutkami pandemii", to każdy inny przykład uznasz za analogię niewystarczającą tongue_out

          Podałam ci w tym wątku przykład wstrętnego nacjonalizmu Szwedów, którzy mieli problem z tym, że reklama umniejsza ich rolę jako narodu, który coś stworzył. Obawiam się jednak, że to jest własnie analogia niewystarczająca, a poza tym to pewnie jakieś lokalne szwedzkie szury miały problem z nazywaniem Szwedów narodem, który niczego sam nie stworzył, za to wszystko kopiował od innych tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 09.10.20, 17:44
      Mnie martwi, ale widać wyraźnie zapotrzebowanie na to jest wieeeelkie
      te pitolenia głównych politycznych kogutków, że nam tak wszyscy zazdroszczą, w całej normalnie Europie, tak zazdroszczą, że ich zaraz poskręca- a suweren nie wyłączy odbiorników rechocząc, tylko z dumnie wypiętą piersią otworzy kolejne piwo tongue_out
      • tiszantul Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 10.10.20, 08:28
        "Mnie martwi, ale widać wyraźnie zapotrzebowanie na to jest wieeeelkie
        te pitolenia głównych politycznych kogutków, że nam tak wszyscy zazdroszczą, w całej normalnie Europie, tak zazdroszczą, że ich zaraz poskręca- a suweren nie wyłączy odbiorników rechocząc, tylko z dumnie wypiętą piersią otworzy kolejne piwo"

        Gdzie te piękne czasy, gdy Wyborcza wpędzała Polaków w kompleksy i poczucie winy. Tęsknicie, nie? Ten naród powinien przeżywać swoje winy i przepraszać za swój niski poziom kulturowy, a nie pić sobie piwo przed telewizorem. Ewentualnie piwo raz na tydzień w porze wskazanej przez eksperta z TVN.
        Czy może jest inaczej - osoby, które dały się wpędzić w kompleksy mają pretensje do Janusza, że go to nie interesuje. Na szczęście wciąż możecie obsmarować suwerena na emamie, jest też zagraniczny tygodnik dla Polaków specjalizujący się w ich obsmarowywaniu smile
      • sniyg Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 12.10.20, 12:05
        anorektycznazdzira napisała:

        > Mnie martwi, ale widać wyraźnie zapotrzebowanie na to jest wieeeelkie
        > te pitolenia głównych politycznych kogutków, że nam tak wszyscy zazdroszczą, w
        >
        Te kogutki powstały jako odpowiedź na kulturę samobiczowania i wstydu jaka praktykują inne kogutki. Wahadło zawsze wychyla się najpierw w jedną potem w drugą stronę.

      • wtop.ek Re: "Polski" świr, czyli szwungszajba 12.10.20, 07:30
        Miniony weekend był kolejnym przykładem polskiej szwungszajby. Wygraną Igi Świątek na RG tłukły wszystkie media. Internet oszalał. Znowu husaria, machanie szabelką i nadymanie narodowego balonika.

        A przecież to był jakiś tam sukcesik, których inny mają na co dzień znacznie więcej. Gdyby to była Francuzka, Holenderka labo Czeszka, media i ludzie w tych krajach, podeszliby do sprawy ze spokojem i umiarem, podkreślili znaczenie współpracy międzynarodowej w odniesieniu sukcesu i w ogóle posypali głowę popiołem, że ich rodaczka zwyciężyła w zawodach, których swoją drogą pełno w świecie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka