Dodaj do ulubionych

Szkoły jako źródło covid

07.10.20, 18:02
Wiem wałkowane mln razy, ale ciekawi mnie jakie są wewnatrzszkolne plotki i ploteczki, tu pytanie do nauczycielek.
Dziś dostaliśmy na librusie maila dot. co będzie w razie zamkniecia szkół...różne warianty programu,aplikacje itp....loginy,hasła, coś siekroi w bajblizszym czadie?
W kontekście wzrostu zakażeń jak obstawianie, znowu zamkną szkoły?
Obserwuj wątek
    • julita165 Re: Szkoły jako źródło covid 07.10.20, 19:21
      Nie wiem czy szkoly generuja wielu chorych ale na pewno bardzo duzo osob na kwarantannie. W szkole syna sa dwie nauczycielki ze zdiagnozowanym covidem, a na kwarantannie 49 przedszkolakow + ich rodzice ( 98 os ) + nieznana mi liczba rodzenstwa + 26 uczniow + ich rodzice, czesciowo ci sami co rodzice przedszkolakow + nieznana liczba siostr i braci wiec trudno dokladnie podac liczbe ale mozna obstawiac ok 40 os + 10 pracownikow przedszkola + ich rodziny, statystycznie jeszcze 2 os czyli 20 os + 4 nauczycieli szkolnych + ich rodziny, ok 8 os. No 2 chorych" wygenerowalo" ok 250 os. na kwarantannie. Do tego dodac nalezy czesc rodzicow przedszkolakow i mlodszych uczniow, ktorzy co prawda kwarantanny nie maja ale z powodu koniecznosci opieki nad dziecmi skorzystala z zasilku opiekinczego lub zalatwila sobie zwolnienie.
      I nie, w zadnym wypadku nie optuje za zamknieciem szkol ale skutki takie jak opisalam tez trzeba jakos w rachunkach uwzgledniac bo kwarantanna tez nie jest za darmo. Ma rozne skutki finansowe i nie tylko i jakos trzeba to uwzgledniac. Rzadko ktory chory gdziekolwiek indziej spowoduje az tak lawinowy wzrost liczby osob wylaczonych na jakis czas z zycia.
      • chersona Re: Szkoły jako źródło covid 07.10.20, 19:48
        mnie to odrobinę cieszy - więcej osób na kwarantannie, mniej w środkach komunikacji miejskiej. bo ja popylam do pracy przez więcej niż pół miasta. powrót tam to godzina, z powrotem prawie półtorej godziny, z czego jedna w autobusie, gdzie zawsze znajdzie się ktoś, kto nie ma maseczki albo nosi ją dekoracyjnie.
      • redwineiswhatilike Re: Szkoły jako źródło covid 07.10.20, 21:37
        U mojej przyjaciółki, która pracuje w liceum od 1 września do dziś jest spokój. Jeśli chodzi o uczniów i nauczycieli to pojedyncze osoby zostają w domu, powiedzmy 2 osoby klasę czy 2 nauczycieli na 60. Po prostu z powodu przeziębienia, nie z powodu covida. Strefa żółta ale część uczniów z czerwonej, część z zielonej.
    • ophelia78 Re: Szkoły jako źródło covid 07.10.20, 19:25
      U mnie cisza na ten temat.
      Timsy mamy ogarnięte z ub roku i nic nie slychac żebyśmy mieli się zamykać (poza ploteczkami w stylu ciekawe co będzie)
      Absencja uczniów spora - tzn ci którzy zazwyczaj chadzali zasmarkana teraz siedza w domu i "podziebieni" do szkoly nie przychodzą. 2-3 dni i wracają już bez gila do pasa. Mase jest takich dzieci. Efekt? Prawie zerowa absencja wśród nauczycieli. Nikt nie choruje bo nas zasmarkani uczniowie nie zarażają.
    • leann32 Re: Szkoły jako źródło covid 07.10.20, 21:29
      Szkoly to moim zdaniem sie perfekcyjnie wywiazuja z dystansu bo moje dziecko ze swoim dwa lata starszym bratem ani rok starszym kolega nie ma szans sie nawet zoabczyc przelotem bo tak ich porozdzielali. Chodza do jednej szkoly a w domu niemal padaja sobie stesknieni w ramiona gdzie rok temu widzieli sie na kazdej przerwie bo starali sie widziec mozliwie jak najczesciej.
      Syn nawet nie widzi rownolwglej klasy bo przerwy sa w klasach naprzemiennie z tymi korytarzowymi a jak ida na dwor to kazda klasa w kompletnie inna przestrzen. Dezynfekuja sie, stoliki sa porozdzielane pleksami, nie dotykaja swoich rzeczy. Przy tym co obserwuje w okol ( sklepy, puby, knajpy) to sorry ale szkoly sa chyba najlepiej zdyscyplinowane.
    • mamtrzykotyidwa Re: Szkoły jako źródło covid 08.10.20, 00:29
      Ne zamkną. U nas pół szkoły chore i dzieci i nauczyciele, ale nikt aż tak ciężko, aby na test trafić. Wczoraj afera, bo jedna mama bardzo chora, miała test, no i oczywiście covid, twierdzi, że zaraziła się od dziecka, bo sama siedzi w domu i nigdzie nie chodzi, ale dziecko ledwo się trochę źle czuło, głowa bolała i kaszel był niewielki, innych objawów brak, więc go testować nie będą, ma tylko iść na kwarantannę na 10 dni. Sanepid zarządził, że klasa ma nadal chodzić do szkoły.
      Teraz się wzięli za wyrabianie odporności stadnej, a jak komuś się przytrafi przy tym umrzeć na covid, to coż, zawsze są jakieś ofiary.
    • kosmos_pierzasty Re: Szkoły jako źródło covid 08.10.20, 06:40
      Obawiam się, że w którymś momencie rozłożą ręce i powiedzą coś w stylu nie chcemy, ale musimy - ale nie teraz. Obstawiałabym grudzień.

      Ci od modelowania twierdzą, że w powiatach, gdzie jest więcej zakażonych, jest też więcej szkół i choć ognisk nie wykrywa się w szkołach, to potem rodzice czy dziadkowie zakażają w pracy i dopiero tam jest identyfikowane ognisko.
      • agnstep Re: Szkoły jako źródło covid 08.10.20, 06:53
        No to nie wiem gdzie tu logika - niby w powiecie tatrzańskim czy nowotarskim jest więcej szkół niż w np. Łodzi czy w GOP-ie?
        Póki co czerwone i żółte strefy w małych powiatach są tam gdzie wykryto spore ogniska np. DPSy. Wystarczy że w powiecie o małej liczbie mieszkańców wykryje się ognisko w 1 DPSie (kilkudziesięciu chorych) i już cały powiat czerwony mimo że po ulicach praktycznie nikt z covidem nie chodzi bo pensjonariusze na miasto nie chodzą.
        • 1papryczka.chili Re: Szkoły jako źródło covid 08.10.20, 10:29
          No, czyli tak naprawdę nie wiadomo. Ja już sama nie wiem co lepsze.
          Obawiam się też o moje szkoły, ponieważ mam tam kontakt z bardzo dużą ilością osób, nikt tam niczego nie przestrzega, w jednej sali obok siebie siedzi 25-30 osób. Poza tym przychodzą tu uczyć lekarze, pielęgniarki itp z 3 szpitali, które są ogniskami w tej chwili (niektóre oddziały), więc przypuszczam, że ja to złapię tak czy inaczej. W tej sytuacji ja wolałabym zdalne. Robią nam zaliczenia na kazdym przedmiocie, aby nałapać ocen, bo mówią że potem jak pozamykają szkoły to żeby już było luźniej.
    • ga-ti Re: Szkoły jako źródło covid 08.10.20, 09:48
      W szkole średniej zamykają pojedyncze klasy, myślę, że kiedyś padnie na klasę mego dziecka. Najgorzej, gdy zamykają nauczycieli, pojawiają się okienka i słabe zastępstwa. No ale jakoś się kręci. Mają obcykane nauczanie zdalne, wypracowali sobie w zeszłym roku. Bardziej się obawiam tego, że dziecko jeździ komunikacją miejską, w której jest tłok masakryczny, bo pół naszej wioski do szkół i zakładów pracy w mieście dojeżdża.
      Podstawówka, już w czerwcu testowali teamsy, teraz dla rozgrzewki pojawiają się tam jakieś zadania, na razie na kwarantannie pojedyncze dzieciaki, bo rodzic ma kwarantanne. Mam nadzieję, że gdyby co to ruszą ze zdalna bez większych problemów, choć trzymam kciuki żeby potrzeby takiej nie było.
      Plotek bardziej prawdziwych brak, szkoły ograniczają do minimum wjazd rodziców na teren placówki, odkażają dzieci wink pilnują maseczek, odległości się zachować nie da.
    • kornelia_sowa Re: Szkoły jako źródło covid 08.10.20, 10:39
      U nas zagrożenie duże. Powiat w poblizu Krakowa. Codziennie przybywa po kilkanaście przypadków.Dzis powyżej 20.

      Pewnie trafimy do żółtej dziś.
      2 szkoły w powiecie zamknięte na razie-covid u nauczycieli. Uczniowie zdrowi.

      U nas w szkole pierwsze klasy na kwarantannie-chyba maluchy.
        • kornelia_sowa Re: Szkoły jako źródło covid 09.10.20, 15:34
          Wiesz co , oczywiście od dawna słychac, zę dzieci sa bezobjawowe b. często.

          No, tylko wracają do domów i dorosłych rodziców.
          Nie chce mi się wierzyć w te gromadnie chore bezobjawowo dzieciaki w szkołach. I co? Zarazili swoich rodziców a objawów u nich tez brak?

          Skoro bezobjawowe dzieci zarazają nauczycieli tak ze ci maja objawy, to na logikę rodzice też powinni (choć czesć) zachorować z objawami.

          Tymczasem w obu szkołach w powiecie, które zamknięto, chorzy są nauczyciele, a żaden rodzic z tej szkoły nie.
    • princy-mincy Re: Szkoły jako źródło covid 09.10.20, 11:19
      U corki w szkole jest juz wszystko ustawione z poprzedniego semestru. Dzieci juz od IV klasy mialy zalozone szkolne adresy email. W czasie lockdownu, juz po 2 tyg wszystko szlo przez teamsy, wiec strona techniczna jest przygotowana w kazdej chwili. Zreszta nawet teraz nauczyciele przesylaja czesc materialow (np prezentacje w powerpoint) poprzez teams.
      W szkole syna (I klasa) juz we wrzesniu byly stworzone adresy email szkolne i utworzone teamsy. Dotad na lekcji informatyki uczyli sie logowac i obslugiwac teamsy. Wg mnie to dobry pomysl, by dzieci sie oswoily z teamsami zawczasu. Ta szkola nie byla tak przygotowana w poprzednim semestrze, bylo wiecej balaganu (wiem od kolezanek), za to teraz juz chyba lepiej sie przygotowali.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka