Dodaj do ulubionych

Ile jeszcze dacie radę znieść?

08.10.20, 23:30
Mam nadzieję że pytanie tylko hipotetyczne- na ile powtórek cyklu z wiosny jesteście gotowe psychicznie- czyli zamknięte szkoły, zamknięte usługi i firmy, chwilowe polepszenie sytuacji a potem od nowa. Pytam bo mam wrażenie że europejskie rządy,pomijając nieliczne kraje, nie mają pomysłu co robić, więc wracają do starego schematu. Myślicie że jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na dłuższe ograniczenia tego typu ( chyba już nikt nie wierzy w szczepionkę, a na pewno nie za szybko i nie dla wszystkich) czy raczej będzie narastał bunt?
Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 06:44
      Dla mnie osobiście to nie był problem nie do udźwignięcia, więc jestem zapewne w stanie jeszcze znieść jakiś zakres i czas lockdownu- nie żebym o nim marzyła.
      Natomiast jestem pewna, że społeczeństwo jako całość nie. Bunt jest już, więc nie uważam, że to jest w ogóle możliwe, żeby skuteczny prawdziwy lockdown wprowadzić. Będzie obchodzony, łamany i olewany na skalę masową. Dużo ma to do rzeczy sam charakter wirusa: to nie jest grypa, ale jest prawie taki jak grypa. Gdyby był prawie taki jak Ebola, to społeczeństwo inaczej by reagowało. Liczba bezobjawowych i lekkich jest na tyle duża, że nie będzie inaczej.
        • szeptucha.z.malucha Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:17
          Ja to w takich sytuacjach mam skojarzenia wojenne.
          Ile to ta wojna potrwa? Do Bożego Narodzenia, do następnego lata, itd.
          Gdzieś czytałam, że teraz po tej epidemii, przyjdą następne gorsze. W sumie to nie dziwne, skoro organizmom w izolacji spada odporność, to niebawem będą bezbronne wobec byle wirusa.
          Ostatnio załamuję się, że końca tego nie widać. Zatem ja wiele nie wytrzymam. Jakość życia w izolacji jest zbyt niska, by mnie pociągała.
          • memphis90 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:47
            Bajania, że zaraz po tej pandemii nadejdzie następna, gorsza, to takie same bajania, jak starych bab, że zaraz po wojnie nadejdzie druga, jeszcze cięższa. Od poprzedniej pandemii tej skali minęło sto lat, mniejsze pandemie toczą się co chwila, dlatego naprawdę nic nie uzasadnia bajdurzenia i strasznenia, że już-zaraz-tym-razem to już pewno wszyscy zginiemy....

            Nasze układy odpornościowe poradzą tez sobie z nałożeniem 1.5m dystansu, naprawdę... To znów taki sam fake jak uduszenia dwutlenkiem węgla w masce i grzybicy płuc...
            • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 13:56
              memphis90 napisała:

              > Bajania, że zaraz po tej pandemii nadejdzie następna, gorsza, to takie same baj
              > ania, jak starych bab, że zaraz po wojnie nadejdzie druga, jeszcze cięższa. Od
              > poprzedniej pandemii tej skali minęło sto lat, mniejsze pandemie toczą się co c
              > hwila, dlatego naprawdę nic nie uzasadnia bajdurzenia i strasznenia, że już-zar
              > az-tym-razem to już pewno wszyscy zginiemy....
              >
              > Nasze układy odpornościowe poradzą tez sobie z nałożeniem 1.5m dystansu, napraw
              > dę... To znów taki sam fake jak uduszenia dwutlenkiem węgla w masce i grzybicy
              > płuc...
              >

              Pandemii nastepnej raczej nie bedzie ale to co sie dzieje teraz wola o pomste do nieba. Wirus nie jest jakos bardziej smiertelny od zwyklej grypy a dodatkowym problemem jest kwalifikacja przypadkow. W Belgii na przyklad za kazdego zmarlego na covid placa szpitalom i domom opieki i wiecej niz za zwyklego pacjenta. Wiec przyjezdza ktos z zawalem a jak umrze to szpital specjalnie podsuwa rodzinie papier, ze umarl na covid. Po drugie - mnostwo ludzi nie dostaje opieki lekarskiej na czas. Corka mojej kolezanki chodzila trzy dni z zapaleniem nerki zanim ja przyjeli do szpitala bo najpierw podjrzewali wirusa, potem musiala miec test i dopiero jak miala negatywny test to ja przyjeli. W miedzy czasie o malo co sie nie przekrecila. Maz drugiej kolezanki zlapal powazna infekcje, nie covid i tez musial czekac na przyjecie do szpitala. Moja wlasna szwagierka miala kolonoskopie przesunieta z maja na wrzesien. Efekt - wykryty u niej juz dosc zaawansowany nowotwor a mogla juz byc po calym cyklu leczenia. A tymczasem radioterapie zaczyna w poniedzialek. Nie wiadomo nawet czy przypadkiem w maju guz nie bylby mniejszy i latwiejszy do wyleczenia.

              Dlatego osobiscie nie zniose tego ani chwili dluzej.
              • prezent_urodzinowy Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 14:06
                W Belgii na przyklad za kazdego zmarle
                > go na covid placa szpitalom i domom opieki i wiecej niz za zwyklego pacjenta. W
                > iec przyjezdza ktos z zawalem a jak umrze to szpital specjalnie podsuwa rodzini
                > e papier, ze umarl na covid.

                A któż to tak ochoczo im płaci za tych zmarłych? I tak bez sprawdzenia płacą? Ktoś przyjechał z bólem wyrostka, robią mu operacje na wyrostek, on umiera, a ktoś tam radośnie i bez sprawdzania dokumentacji medycznej, bez wyniku testu, płaci za śmierć na covid? No to ladnie się bawicie w tej Belgii.. wink
                • 3-mamuska Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 16:07
                  prezent_urodzinowy napisała:

                  > W Belgii na przyklad za kazdego zmarle
                  > > go na covid placa szpitalom i domom opieki i wiecej niz za zwyklego pacje
                  > nta. W
                  > > iec przyjezdza ktos z zawalem a jak umrze to szpital specjalnie podsuwa r
                  > odzini
                  > > e papier, ze umarl na covid.
                  >
                  > A któż to tak ochoczo im płaci za tych zmarłych? I tak bez sprawdzenia płacą? K
                  > toś przyjechał z bólem wyrostka, robią mu operacje na wyrostek, on umiera, a kt
                  > oś tam radośnie i bez sprawdzania dokumentacji medycznej, bez wyniku testu, pła
                  > ci za śmierć na covid? No to ladnie się bawicie w tej Belgii.. wink


                  Jak ja lubię te teorie spiskowe podsuwanie papierów 😂😂😂😂
                  Jasne.
                  • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 16:10
                    3-mamuska napisała:

                    > > A któż to tak ochoczo im płaci za tych zmarłych? I tak bez sprawdzenia pł
                    > acą? K
                    > > toś przyjechał z bólem wyrostka, robią mu operacje na wyrostek, on umiera
                    > , a kt
                    > > oś tam radośnie i bez sprawdzania dokumentacji medycznej, bez wyniku test
                    > u, pła
                    > > ci za śmierć na covid? No to ladnie się bawicie w tej Belgii.. wink
                    >
                    >
                    > Jak ja lubię te teorie spiskowe podsuwanie papierów 😂😂😂😂
                    > Jasne.
                    >

                    Zaden spisek, glowne media o tym pisaly.
                • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 17:43
                  prezent_urodzinowy napisała:

                  > W Belgii na przyklad za kazdego zmarle
                  > > go na covid placa szpitalom i domom opieki i wiecej niz za zwyklego pacje
                  > nta. W
                  > > iec przyjezdza ktos z zawalem a jak umrze to szpital specjalnie podsuwa r
                  > odzini
                  > > e papier, ze umarl na covid.
                  >
                  > A któż to tak ochoczo im płaci za tych zmarłych? I tak bez sprawdzenia płacą? K
                  > toś przyjechał z bólem wyrostka, robią mu operacje na wyrostek, on umiera, a kt
                  > oś tam radośnie i bez sprawdzania dokumentacji medycznej, bez wyniku testu, pła
                  > ci za śmierć na covid? No to ladnie się bawicie w tej Belgii.. wink

                  Chyba pojadę do Belgii i szpital założę. Oczywiście nikogo nie będę leczyć, tylko będę kasę zgarniał za zmarłych. big_grin

                  S.
                • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 16:19
                  angazetka napisała:

                  > > Wirus nie jest jakos bardziej smiertelny od zwyklej grypy
                  >
                  > W tym roku w Polsce na grupę umarło ok. 60 osób, a na covida - ok. 2800.

                  Wynik pozytywny testu na wirusa nie przesadza o tym, ze chory zmarl na covida. Wlasnie tak sie liczy zmarlych w Belgii. Przyjechal do szpitala z zawalem, przypadkowo wyszedl pozytywny test na covid chociaz umarl na zawal to i tak w statystykach figuruje jak zmarly na covid.

                  Lada chwila bedziemy mieli wysyp ludzi umierajacych na niezdiagnozowane na czas choroby a chwile potem dobija nas superbakterie. Juz teraze wszedzie stoja zele alkoholowe do dezynfekcji rak. Wczesniej wystarczylo umyc rece po uzyciu toalety, po przyjsciu z pracy/szkoly/zakupow do domu i przed jedzeniem/gotowaniem. Dzisiaj trzeba sie deznfekowac przy wejsciu do sklepu, kawiarni, apteki.

                  Do tego sytuacja ekonomiczna sprawia, ze miliony ludzi wpadaja w biede a wiec podatnosc na infekcje rosnie (grypa hiszpanka wykonczyla tyle milionow wlasnie dlatego, ze ludnosc europejska byla osabiona czteroletnia wojna.
                  • droch Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 17:28
                    Lada chwila bedziemy mieli wysyp ludzi umierajacych na niezdiagnozowane na czas choroby a chwile potem dobija nas superbakterie.

                    Może być jeszcze gorzej: przez miesiące zaniedbań profilaktyki, ludzie zapadną na niediagnozowane choroby, przez co znacznie ciężej będą przechodzić zakażenie koronawirusem. Oczywiście, w statystykach zostaną zaliczeni jako zmarli na COVID-19.
                    • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 10:12
                      droch napisał:

                      > Lada chwila bedziemy mieli wysyp ludzi umierajacych na niezdiagnozowane na c
                      > zas choroby a chwile potem dobija nas superbakterie.

                      >
                      > Może być jeszcze gorzej: przez miesiące zaniedbań profilaktyki, ludzie zapadną
                      > na niediagnozowane choroby, przez co znacznie ciężej będą przechodzić zakażenie
                      > koronawirusem. Oczywiście, w statystykach zostaną zaliczeni jako zmarli na COV
                      > ID-19.

                      Dokladnie. Sadze, ze juz teraz jest mnostwo ludzi, ktorzy z niezbyt palacymi problemami nie ida do lekarza tylko kupuja suplementy w aptece albo online. Za kilka miesiacy moze byc dla nich za pozno a w statystykach jesli cos im sie stanie to oczywiscie beda figurowac jako chorzy/zmarli na covid.
                      • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 15:38
                        black_halo napisała:

                        > Dokladnie. Sadze, ze juz teraz jest mnostwo ludzi, ktorzy z niezbyt palacymi pr
                        > oblemami nie ida do lekarza tylko kupuja suplementy w aptece albo online. Za ki
                        > lka miesiacy moze byc dla nich za pozno a w statystykach jesli cos im sie stani
                        > e to oczywiscie beda figurowac jako chorzy/zmarli na covid.

                        Nieprawda. Będą figurować jako zmarli na to, na co umrą.

                        S.
              • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 17:42
                black_halo napisała:

                > Pandemii nastepnej raczej nie bedzie ale to co sie dzieje teraz wola o pomste d
                > o nieba. Wirus nie jest jakos bardziej smiertelny od zwyklej grypy

                No jakoś kilkudzisięciokrotnie do stukrotnie.

                > a dodatkowym
                > problemem jest kwalifikacja przypadkow. W Belgii na przyklad za kazdego zmarle
                > go na covid placa szpitalom i domom opieki i wiecej niz za zwyklego pacjenta.

                Od zmarłych im płacą? To chyba nikogo nie leczą? Znasz jeszcze więcej takich idiotyzmów? Dawaj

                > Po drugie - mnostwo ludzi nie dostaje opieki lekarskiej na czas.

                Zgadza się. Gdyż przez pandemię drastycznie zwiększyła się liczba chorych a liczba lekarzy uległa zmniejszeniu, gdyż lekarze też łapią wirusa i chorują.

                > Dlatego osobiscie nie zniose tego ani chwili dluzej.

                I co zrobisz? Tupniesz nóżką? Obrazisz się?

                S.
          • sko.wrona Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:13
            szeptucha.z.malucha napisała:

            > Ja to w takich sytuacjach mam skojarzenia wojenne.
            > Ile to ta wojna potrwa? Do Bożego Narodzenia, do następnego lata, itd.
            > Gdzieś czytałam, że teraz po tej epidemii, przyjdą następne gorsze. W sumie to
            > nie dziwne, skoro organizmom w izolacji spada odporność, to niebawem będą bezbr
            > onne wobec byle wirusa.

            Jaka izolacja? Jaki spadek odporności? Przedszkola otwarte, szkoły otwarte, kościoły otwarte, wesela, komunie są, u mnie we wsi festyn, nad morzem w wakacje tłum, w Bieszczadach tłum.
            Mnóstwo biznesów straciło na tej pandemii i to jest faktycznie tragedia, ale kurna „wszyscy umrzemy” bo zakupy trzeba robić w maseczce??
            • berber_rock Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:20
              sko.wrona napisała:

              > Jaka izolacja? Jaki spadek odporności? Przedszkola otwarte, szkoły otwarte, koś
              > cioły otwarte, wesela, komunie są, u mnie we wsi festyn,

              _ wiesz co? Z wyjatkiem szkol, to ani Twoj kosciol, ani wesele, ani komunia ani festyn w Twojej wsi nie sa moja niezbedna potrzeba zyciowa.
              _ Natomiast z wielka ochota ruszylabym sie gdzies poza moje miasto, gdzie akceptuja odwiekdziny ludzi z czerwonej strefy, chetnie odwiedzilabym syna studiojacego w innym miescie, przydalaby mi sie tez restauracja, ktra na "dzien dobry" nie kaze mi zostawiac numeru komorki ... etc. Juz nie mowie o tym, ze czasem chetnie porozmawialabym z zywym kolega z pracy, a nie z ekranem komputera.
            • skumbrie Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 17:15
              A od kiedy trzeba zakupy robić w maseczce?

              "Obecnie jest obowiązek noszenia przez klientów podczas zakupu towa­rów lub usług rękawiczek jednorazowych lub stosowania środków do dezynfekcji rąk".
              www.gov.pl/web/koronawirus/regionalne-obostrzenia-dla-wybranych-powiatow

              Wykształcenie ematki poraża 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • jehanette Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:56
        " Ale w sumie zniosę bez problemu, jeśli będę wiedziała, że latem 2021 to wszystko będzie przeszłością."

        w tym sęk, że tego nie wiesz i nikt tego nie wie. Nie jestem gotowa na to, by z powodu wirusa który większość przechodzi lekko albo nie ma objawów, przez lata chodzić w szmatach, nie móc korzystać z rzeczy z których normalnie korzystam, nie móc pójść do lekarza normalnie, na dziecko nie chodzące do normalnej szkoły.
      • cegehana Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 12:47
        Nigdy nie będziesz wiedziała, ale pokrętne pocieszenie jest takie, że im więcej zakażeń teraz, tym szybciej epidemia się wypali naturalnie. Tak w każdym razie powtarza się nam od początku: że 80% musi się i tak zarazić. Więc każde 4 tys. zakażonych zbliża nas do tego celu smile
          • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 10:30
            mia_mia napisał(a):

            > Lepiej by było gdyby zakażali się jak będzie lek albo szczepionka.

            Na grype tez nie ma leku, standardowo zaleca sie tydzien w lozku, unikanie wysilku fizycznego i duze ilosci plynow. Co roku umiera kilkaset tysiecy ludzi, wg. WHO ok. 250 tys a choruje 3-5 mln. I co? Czy wprowadza sie z tego powodu kwarantanny, lockdowny i inne? Nie. Czy panuje masowa histeria? Tez nie. A powiklania pogrypowe jak zawaly na przyklad?

            i tu taka krotka lista co moze czlowieka spotkac po grypie ...
            zapalenie płuc;
            zapalenie oskrzeli;
            zapalenie ucha środkowego (częste u dzieci);
            zapalenie mięśnia sercowego;
            zapalenie osierdzia;
            zapalenie mózgu;
            zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych
            • madami Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 12:08
              Tu o lekach na grypę:
              www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/grypa-i-przeziebienie/leki-przeciwwirusowe-na-grype-jakie-stosuje-sie-w-leczeniu-aa-9AsG-7cks-Aeuk.html
              Leki przeciwwirusowe na grypę są stosowane w leczeniu przyczynowym, ponieważ niszczą wirusy, które zainfekowały organizm. Obecnie są dostępne dwie grupy leków przeciwwirusowych skierowanych przeciwko wirusowi grypy:

              leki starej generacji: amantadyna i rimantadyna - działają one tylko na wirusa grypy typu A. Mogą wywoływać wiele działań niepożądanych, a także powodować lekooporność. W związku z tym leki te nie są zalecane zarówno w profilaktyce, jak i w leczeniu grypy sezonowej;
              leki nowej generacji - inhibitory neuraminidazy (oseltamiwir, zanamiwir). Działają na wirusa grypy typu A i B. W porównaniu z lekami starej generacji odznaczają się mniejszą liczbą działań niepożądanych i mniejszym ryzykiem szybkiego pojawienia się lekooporności wirusów grypy. W związku z tym są to najczęściej stosowane leki w terapii antygrypowej.

              Leki przeciwiwrusowe na grypę - działania niepożądane
              Wśród działań niepożądanych najczęściej obserwuje się:

              wymioty
              nudności
              biegunkę
              bóle brzucha
              zapalenie oskrzeli
              ostre zapalenie oskrzeli
              zawroty głowy
              uczucie zmęczenia
              ból głowy
              bezsenność
              wysięk z nosa
              niestrawność
              • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 13:05
                madami napisała:

                > Tu o lekach na grypę:
                > www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/grypa-i-przeziebienie/leki-przeciwwirusowe-na-grype-jakie-stosuje-sie-w-leczeniu-aa-9AsG-7cks-Aeuk.html
                > Leki przeciwwirusowe na grypę są stosowane w leczeniu przyczynowym, ponieważ ni
                > szczą wirusy, które zainfekowały organizm. Obecnie są dostępne dwie grupy leków
                > przeciwwirusowych skierowanych przeciwko wirusowi grypy:
                >
                > leki starej generacji: amantadyna i rimantadyna - działają one tylko na wirusa
                > grypy typu A. Mogą wywoływać wiele działań niepożądanych, a także powodować lek
                > ooporność. W związku z tym leki te nie są zalecane zarówno w profilaktyce, jak
                > i w leczeniu grypy sezonowej;
                > leki nowej generacji - inhibitory neuraminidazy (oseltamiwir, zanamiwir). Dział
                > ają na wirusa grypy typu A i B. W porównaniu z lekami starej generacji odznacza
                > ją się mniejszą liczbą działań niepożądanych i mniejszym ryzykiem szybkiego poj
                > awienia się lekooporności wirusów grypy. W związku z tym są to najczęściej stos
                > owane leki w terapii antygrypowej.

                Tak, tylko, ze zdecydowana wiekszosc ludzi przechodzi grype bez stosowania lekow. Podobnie jak koronawirusa.

                Dla porownania - 33 osoby dziennie umieraja na raka jelita grubego. 19 tys rocznie jest diagnozowanych w roznych stadiach. Jesli podzielisz 19 tys na 365 to wychodzi, ze codziennie diagnoze slyszy 56 osob. 33 dziennie umieraja, ponad polowa. A to tylko jeden rodzaj nowotworu. Czy codziennie przez glowne media przelewa sie fala histerii w zwiazku z tym? Nie. A ja bylabym za tym, zeby w glownych wydaniach wiadomosci ludzie mogli wysluchac jakie sa glowne, wczesne objawy nowotworow najczesciej wystepujacych: rak piersi, jelita, prostaty, kosci, pluc, skory, guzy mozgu itd. Nawet rotacyjnie. W poniedzialek - tym tygodniu 500 osob otrzymalo diagnoze takiego a takiego nowotworu. Wczesne objawy to ...., profilaktyka wyglada tak ... Jesli zauwazysz objawy u siebie lub kogos bliskiego prosimy o niezwloczne skontaktowanie z najbliszym oddzialem NFZ celem skierowania na jak najszybsza diagnostyke i leczenie. Moglabys sie zdziwic jak bardzo poprawilaby sie wczesna wykrywalnosc i jak skutecznie mozna byloby to wszystko leczyc.
                • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 15:36
                  black_halo napisała:

                  > Dla porownania - 33 osoby dziennie umieraja na raka jelita grubego. 19 tys rocz
                  > nie jest diagnozowanych w roznych stadiach. Jesli podzielisz 19 tys na 365 to w
                  > ychodzi, ze codziennie diagnoze slyszy 56 osob. 33 dziennie umieraja, ponad pol
                  > owa. A to tylko jeden rodzaj nowotworu. Czy codziennie przez glowne media przel
                  > ewa sie fala histerii w zwiazku z tym? Nie.

                  Czy grozi nam zablokowanie służby zdrowia przez chorych na raka jelita? Nie.
                  Czy grozi nam zablokowanie służby zdrowia przez chorych na koronę? Tak.

                  Możesz umrzeć na zapalenie wyrostka czy z powodu złamanej nogi nie dlatego, że łóżka zajmują chorzy na raka jelit. Może to mieć miejsce, bo łóżka zajmą chorzy na koronę.

                  Możesz nie mieć dostępu do lekarza, gdyż lekarze zachorują na raka jelita? Nie. Masz szansę nie mieć dostępu do lekarza, ponieważ będą oni chorować na koronę, gdyż zarazili się nią od pacjentów.

                  Zmarli na raka jelita grubego - 12 tys rocznie
                  Zmarli na koronę - w tym roku ponad 1 mln. A rok jeszcze się skończył.

                  S.
                  • black_halo Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 11.10.20, 11:39
                    snajper55 napisał:


                    > Czy grozi nam zablokowanie służby zdrowia przez chorych na raka jelita? Nie.
                    > Czy grozi nam zablokowanie służby zdrowia przez chorych na koronę? Tak.

                    Juz teraz sluzba zdrowia w Belgii nie wykonuje badan ponad to co jest super pilne. Planowe zabiegi, operacje odbywaja sie w bardzo ograniczonym zakresie. Zreszta opisalam wyzej. Corka mojej kolezanki zanim zostala przyjeta na oddzial to chodzila trzy dni z zapaleniem nerki. O maly wlos a by sie przerecila a winnych tej sytuacji nie ma bo takie sa procedury. Wiec szpital stoi bez pacjentow bo czeka na pacjentow z koronawirusem. Tymczasem w skali kraju tysiace ludzie nie dostaja pomocy medycznej na czas. Ale tego nie podaja w glownym wydaniu wiadomosci wiec sie nie liczy, prawda?
                    Inaczej bys spiewal gdyby Twoje wlasne dziecko prawie zeszlo z tego swiata.

                    > Możesz umrzeć na zapalenie wyrostka czy z powodu złamanej nogi nie dlatego, że
                    > łóżka zajmują chorzy na raka jelit. Może to mieć miejsce, bo łóżka zajmą chorzy
                    > na koronę.
                    >
                    > Możesz nie mieć dostępu do lekarza, gdyż lekarze zachorują na raka jelita? Nie.
                    > Masz szansę nie mieć dostępu do lekarza, ponieważ będą oni chorować na koronę,
                    > gdyż zarazili się nią od pacjentów.
                    >
                    > Zmarli na raka jelita grubego - 12 tys rocznie
                    > Zmarli na koronę - w tym roku ponad 1 mln. A rok jeszcze się skończył.

                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6791134/
                    Masz, 2mln diagnoz rocznie, 1mln zmarlych.

                    Smiertelnosc - 50%

                    Co roku. A to tylko jeden rodzaj nowotworu. A masz jeszcze nowotwory pluc, piersi, narzadow rodnych, prostaty, guzy mozgu, nowotwory skory ...

                    A teraz corona wirus - 37 mln przypadkow na swiecie, 1 mln zmarlych (niekoniecznie na covida, po prostu w chwili smierci byli pozytywni albo i nie, moze mieli tylko objawy bo nie ma jasnych wytycznych co do liczenia).
            • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 10.10.20, 15:29
              black_halo napisała:

              > Na grype tez nie ma leku, standardowo zaleca sie tydzien w lozku, unikanie wysi
              > lku fizycznego i duze ilosci plynow. Co roku umiera kilkaset tysiecy ludzi, wg.
              > WHO ok. 250 tys a choruje 3-5 mln. I co? Czy wprowadza sie z tego powodu kwara
              > ntanny, lockdowny i inne? Nie.

              W tym roku w Polsce zmarło:

              na grypę - 62 osoby
              na koronę - 2.972 osób

              pulsmedycyny.pl/sezon-grypowy-2019-2020-liczba-zachorowan-i-zgonow-na-grype-982828
              www.worldometers.info/coronavirus/

              S.
      • bi_scotti Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 13:31
        redwineiswhatilike napisał(a):

        > Osobiście wiele. Co nie znaczy, że nie jestem nerwowa, nie. Trochę się tego wsz
        > ystkiego obawiam. Ale w sumie zniosę bez problemu, jeśli będę wiedziała, że lat
        > em 2021 to wszystko będzie przeszłością.

        Ja raszej mysle o wiosnie 2022 ale bardzo by mi pasowala Twoja opcja smile Let's hope ... Cheers.
    • kropkacom Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 07:42
      Osobiście sporo, bo obostrzenia nie zabrały nam dochodu. Pracy nikt mi nie zamknie, bo kolejny minister uważa, że tak trzeba. Ba, czekam na premię za pracę w wiosennym okresie pandemii. Przestałam się dusić w maseczce. Dzieciaki są na tyle duże aby nie trzeba się interesować aż tak ich szkołą. Chociaż swoje zdanie na temat zamykania szkół mam i tylko dzieci szkoda. Generalnie wierzę, że ludzie w końcu będą mieć dość tego, ze z dnia na dzień dowiadują się, że nie pójdą dziś do pracy lub, ze biznes trzeba zamknąć. Będą mieć dość jak dzieciaki utkną przed komputerem na dłuższy okres.
    • aguar Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 07:54
      Nie jestem w stanie znieść kolejnego lockdownu, ale jak będę musiała to cóż, chyba raczej nie wyskoczę z ósmego piętra. Buntuję się już teraz, jak mogę i generalnie jestem chętna się przyłączyć do każdego buntu i go wspierać. Walka z tym szaleństwem pomaga przetrwać. W mojej opinii i tak musimy z tym żyć (koronawirusem) więc im szybciej się z tym pogodzimy, tym lepiej. W ubiegłych wiekach panowały gorsze zarazy i ludzie jakoś z tym żyli i ludzkość przetrwała, ta jest stosunkowo łagodna.
      • 3-mamuska Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 16:13
        aguar napisała:

        > Nie jestem w stanie znieść kolejnego lockdownu, ale jak będę musiała to cóż, ch
        > yba raczej nie wyskoczę z ósmego piętra. Buntuję się już teraz, jak mogę i gene
        > ralnie jestem chętna się przyłączyć do każdego buntu i go wspierać. Walka z tym
        > szaleństwem pomaga przetrwać. W mojej opinii i tak musimy z tym żyć (koronawir
        > usem) więc im szybciej się z tym pogodzimy, tym lepiej. W ubiegłych wiekach pan
        > owały gorsze zarazy i ludzie jakoś z tym żyli i ludzkość przetrwała, ta jest st
        > osunkowo łagodna.


        To tylko współczuje to się leczy...
    • jasnoklarowna Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 07:55
      A ja zamknięcie szkół, czasowe może na jakieś 3 tygodnie zniosę spokojnie, dzieci jakoś ogarną, młodszemu trzeba będzie bardziej pomóc (a wydaje mi się że takie 3 tygodnie mogą choć trochę spowolnić rozwój pandemii).
      Maseczki i tak nosiłam, to też przetrwam. Rękawiczki w sklepie mogę nosić.
      kina czy teatry też wytrzymam, na siłownię nie chodzę.

      Ale jak zaczną robić cyrki z zabronieniem spacerów czy jazdy na rowerze to się wkurzę .
      Podobnie jak się okaże ze mam 2 godziny czekać na wejście do sklepu żeby kupić kilka potrzebnych produktów spożywczych. To zdecydowane przegięcie.
          • jasnoklarowna Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:39
            Myślę, że na razie na krócej żeby zobaczyć czy to coś pomoże. Ewentualnie przedłużą.

            Ja mam jutro córki bierzmowanie, dziś w nocy miał się biskup z sanepidem dogadać czy mogą, kosciółek na obrzeżach Lublina, byłoby ok 70 z chyba 3 różnych szkół, dzieci plus świadek dla każdego, czyli już 140 zakładając że nikt inny np z rodziny na mszę nie wejdzie. To i tak sporo.
            Dziś na spowiedzi może się dzieciaki dowiedzą na czym stanęło.
            Ja już sama nie wiem, mnie obojętne co zadecydują.
            • glanaber Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:48
              jasnoklarowna napisała:

              > Myślę, że na razie na krócej żeby zobaczyć czy to coś pomoże. Ewentualnie przed
              > łużą.
              >

              To już było, trwało 4 miesiące. Jeśli zamkną, to nie otworzą do końca roku, a może już nigdy. Tego chcesz?
              • sko.wrona Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:18
                glanaber napisała:

                > jasnoklarowna napisała:
                >
                > > Myślę, że na razie na krócej żeby zobaczyć czy to coś pomoże. Ewentualnie
                > przed
                > > łużą.
                > >
                >
                > To już było, trwało 4 miesiące. Jeśli zamkną, to nie otworzą do końca roku, a m
                > oże już nigdy. Tego chcesz?

                Bosz jaka histeria... tak jeśli w sobotę zamkną szkoły to już nigdy ich nie otworzą 🤦‍♀️
            • berber_rock Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:01
              jasnoklarowna napisała:


              czyli już 140 zakładając że nikt inny np z
              > rodziny na mszę nie wejdzie. To i tak sporo.
              > Dziś na spowiedzi może się dzieciaki dowiedzą na czym stanęło.

              Wiesz co?
              mam dla Ciebie rade: get your priorities right ...
              W sumie to przestalo mnie zastanawiac to 5 tys. w PL ...
              • sko.wrona Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:26
                berber_rock napisał(a):

                > jasnoklarowna napisała:
                >
                >
                > czyli już 140 zakładając że nikt inny np z
                > > rodziny na mszę nie wejdzie. To i tak sporo.
                > > Dziś na spowiedzi może się dzieciaki dowiedzą na czym stanęło.
                >
                > Wiesz co?
                > mam dla Ciebie rade: get your priorities right ...
                > W sumie to przestalo mnie zastanawiac to 5 tys. w PL ...

                Nikogo kto myśli logicznie to nie dziwi. U nas we wsi Komunia na 60 dzieci. Licząc rodzice, dziadkowie, chrzestni i po jednym rodzeństwie na dziecko wychodzi conajmniej po 10 osób do każdego dziecka razem 600 osób. W malutkim wiejskim kościele gdzie w sumie wszystkich miejsc siedzących jest 120.
                I takich przykładów z ostatnich dwóch miesięcy mam mnóstwo. Mnie wcale nie dziwi to co się dzieje teraz.

                • atojaxxl Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 11:35
                  U nas (miasto pow. 100 tys., wrzesień br)) do kościoła mogli wejść TYLKO rodzice dziecka pierwszokomunijnego. Dzieci było ok. 70. Kościół bardzo duży. Kilka babć się bardzo buntowało, ale księża jakoś to ogarnęli. Reszta gości na dużej przestrzeni wokół kościoła, nagłośnienie, bardzo ładnie wszystko wypadło, msza sprawnie, kazanie krótkie, pogodne w treści, takie rzeczywiście do dzieci. Po niespełna godzinie już jechaliśmy na obiad smile
            • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 11:11
              jasnoklarowna napisała:

              > Myślę, że na razie na krócej żeby zobaczyć czy to coś pomoże. Ewentualnie przed
              > łużą.
              >
              > Ja mam jutro córki bierzmowanie, dziś w nocy miał się biskup z sanepidem dogada
              > ć czy mogą, kosciółek na obrzeżach Lublina, byłoby ok 70 z chyba 3 różnych szkó
              > ł, dzieci plus świadek dla każdego, czyli już 140 zakładając że nikt inny np z
              > rodziny na mszę nie wejdzie. To i tak sporo.
              > Dziś na spowiedzi może się dzieciaki dowiedzą na czym stanęło.
              > Ja już sama nie wiem, mnie obojętne co zadecydują.

              Czyli biskup decyduje o bezpieczeństwie twoim i twojego dziecka a tobie jest wszystko jedno??? Brak mi słów.

              S.
                • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 13:27
                  igge napisał:

                  > Mam znajomych serio wierzących, że w kościele NIE MOŻNA się zarazić. Bo święty
                  > i pan Bóg pilnuje zdrowiasmile
                  > Rozgarnięci ludzie tak w ogóle.

                  Mnie też czasem zaskakuje w co wierzą, zdawałoby się, rozsądni ludzie. No nie, oni rozsądni, ale mają jakieś ciemne sektory, w których ta ich racjonalność znika. Znajoma informatyczka po matematyce leczy kota u babki diagnozującej go za pomocą biorezonansu a siebie i rodzinę - homeopatią. Gdy usiłowałem z nią rozmawiać o homeopatii, to okazało się, że nic o niej nie wie i nie chce się dowiedzieć. To są u nich takie bańki nieracjonalności, które oni chronią przed pęknięciem unikając wiedzy na dany temat (np. na temat homeopatii). Czy to autorytety tworzą w nas takie bańki?

                  S.
      • lellapolella Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 10:52
        Ja mam podobnie. Obostrzenia zniosę, tym bardziej, że właściwie nie uderzają we mnie, dopóki nie zamyka się lasów i nie zabrania jazdy na rowerze. Maseczka mi nie stanowi, nauczyłam się.
        O pracę się nie martwię, robię swoje- jak robota się zamknie, to moje martwienie i tak nic na to nie pomoże.
    • cegehana Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:01
      Nie wiem ile, ale widzę również to zagrożenie: zmęczenie, zniechęcenie, brak poczucia bezpieczeństwa, brak zaufania do rządu (bo posłuchaliśmy i nie pomogło, a jest gorzej), do wirusologów, do who itd.. To zupełnie naturalne reakcje na stres i dobrze, bo jakoś musimy się adaptować. No tylko, że kiedy nie ma innego pomysłu na epidemię, to jesteśmy bardziej bezradni wobec epidemii niż na początku. Więc ja myślę, że z różnym natężeniem będzie narastał bunt, będzie spadać klikalność breaking newsów i zaufanie do do autorytetów, co utrudni każdą formę walki z wirusem (która i tak jest trudna). Ta karta już jest zgrana po prostu.
            • berber_rock Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:25
              To Pan który w lutym opublikował artykuł o taktyce młota i tańca o wezwał wszystkie rządy do jej stosowania. A potem mieliśmy to co mieliśmy.

              Problem artykułu polegał na tym, że miał on przerażać liczbami. Zakładał r=2.5, 80% zakażonych w tym 20% ciężki przebieg i 4% Zgonów.
              Tere fere - to nie dzuma.
              • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 10:59
                berber_rock napisał(a):

                > To Pan który w lutym opublikował artykuł o taktyce młota i tańca o wezwał wszys
                > tkie rządy do jej stosowania. A potem mieliśmy to co mieliśmy.
                >
                > Problem artykułu polegał na tym, że miał on przerażać liczbami. Zakładał r=2.5,
                > 80% zakażonych w tym 20% ciężki przebieg i 4% Zgonów.
                > Tere fere - to nie dzuma.

                No przecież wskaźnik śmiertelności jest rzędu 4%. A 80% miał zostać zarażonymi a nie być zarażonymi jednocześnie.

                S.
                • berber_rock Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 11:21

                  > No przecież wskaźnik śmiertelności jest rzędu 4%. A 80% miał zostać zarażonymi
                  > a nie być zarażonymi jednocześnie.

                  O! snajper!
                  I jego 4%!
                  Zyjesz jeszcze? Bo wiesz - 21% testow wychodzi w PL pozytywnie ....

                  Ale wiesz, ze jak cos napiszesz jeszcze 100 razy, to wcale nie stanie sie prawda?
                  • snajper55 Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 13:18
                    berber_rock napisał(a):

                    > O! snajper!
                    > I jego 4%!

                    Nie moje, tylko nasze. Wiem, zamykasz uszy i zasłaniasz oczy.

                    Dziś wskaźnik śmiertelności: świat - 3.72%, Polska - 3.61%

                    Źródło: www.worldometers.info/coronavirus/

                    > Zyjesz jeszcze? Bo wiesz - 21% testow wychodzi w PL pozytywnie ....

                    Nie wiem. Jakie to ma znaczenie? Jeśli będziemy testować jedynie umierających na koronę, to 100% testów będzie wychodzić pozytywnie. Jeśli będziemy testować losowo, to liczba pozytywnych będzie mniejsza.

                    > Ale wiesz, ze jak cos napiszesz jeszcze 100 razy, to wcale nie stanie sie prawda?

                    Wiem że prawda nawet 100 razy powtórzona do ciebie nie dotrze.

                    S.
    • nastjaa Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 08:11
      W kwietniu mój mąż stracił pracę i teraz dopiero znalazł kolejną, na szczęście dla nas, o wiele lepszą, nie odczuwająca kryzysu. Wiosną i latem naprawdę mocno się martwiliśmy, bo wcześniej mąż zwykle szukał pracy 2 tyg do miesiąca, a tu 6 miesięcy, co naprawdę mocno nas stresowało. Ja też pracuję w miejscu, które w tych czasach bije rekordowe zyski. Córka w 5 klasie, więc sobie poradzi. Mieszkamy w domu pod miastem, więc nawet siedząc w domu jest nam wygodnie. Cieszy mnie niższa rata kredytu. Cieszę się z pracy zdalnej - do biura jadę kiedy mam ochotę, raczej towarzysko.

      Ale umiem patrzeć globalnie i martwi mnie stan naszej gospodarki, martwi mnie, że upadną małe rodzinne firmy z usługami gastronomicznymi, turystycznymi, czy organizującymi jakieś imprezy. Martwi mnie, że umrze dużo osób, nawet starszych, które mogły jeszcze żyć, albo tych, które miały choroby współistnieniejace, z którymi mogli dożyć późnej starości. Martwi mnie, że rodzice nie będą mogli być w szpitalach że swoimi dziećmi. Że depresja i choroby psychiczne (przez biedę i zamknięcie ludzi, w tym starszych) będą postępować, że będzie więcej samobójstw. Albo, że umrze dużo niezdiagnozowanych na inne choroby osób, które mogłyby żyć. Niestety patrzę z przerażeniem na obecny świat.
      • glanaber Re: Ile jeszcze dacie radę znieść? 09.10.20, 09:25
        mama-ola napisała:

        > Nie jestem w stanie znieść rozwalenia szkoły moich dzieci. One potrzebują CHODZ
        > IĆ do szkoły.
        > Oszaleję, jeśli zrobią im zdalne.

        Ja podobnie, ale ja to pikuś. Moja obecnie prawie 11-letnia córka była na granicy depresji wiosną i boję się, że ONA tego nie zniesie