Dodaj do ulubionych

Czy to jest normalne zachowanie?

09.10.20, 20:18
Dzwonię do ojca zapytać czy wszystko w porządku, jak się czuje, bo matka powiedziała (gdy dzwoniłam do niej z tym samym), że kaszle i chciał od niej ibuprom czy tam coś. No, troszkę teraz jestem bardziej przejęta, bo rodzice 65+, wiadomo. Reakcja? Matka jest jebnięta, robi mu ciągle złośliwości, wiecznie próbuje go poniżyć a poza tym co to ma być za przesłuchanie, on sobie nie życzy takich telefonów i mam mu wyraźnie powiedziec o co mi chodzi. On nie toleruje takiego donosicielstwa! Powiedziałam, że nie będę z nim.w taki sposób rozmawiala i się wyłączyłam, na co dostalam taki SMS: długo będę pamiętał TWOJE zachowanie (na koniec rozmowy powiedziałam, że jest chory)
Już lepiej nigdy nie będzie, prawda? W zasadzie większość rozmów kończy się podobnie, czasem jak ma humor uda się normalnie porozmawiać. Oczywiście po czymś takim zawsze mam wyrzuty sumienia , że dałam się sprowokować i nie przemilczałam, w końcu to chyba jest jakiś rodzaj zaburzenia, nie wiem, demencji, on chyba zupełnie się nie kontroluje, nie ogarnia absurdu.
Obserwuj wątek
    • joszka30 Re: Czy to jest normalne zachowanie? 09.10.20, 21:34
      Nie, to nie jest normalne zachowanie. Nie wiem, na na ile różne od tego, co ojciec wcześniej pokazywał, jaki był. Nie, nie będzie lepiej. to mogą wg mnie być zmiany degeneracyjne związane z wiekiem. Współczuję. Trudno się godzić, jacy rodzice robią się trudni w kontakcie, starzeją, słabną.. Trudne, kiedy dzwonisz z troska, a dostajesz agresję..
    • cegehana Re: Czy to jest normalne zachowanie? 09.10.20, 22:19
      Nie, nie jest to normalne zachowanie. Powiedziałabym, że jest rozdrażniony chorobą czy kłótnią z żoną, ale skoro piszesz, że sytuacja się powtarza to cóż... Niekoniecznie musi być tak, że już tak będzie zawsze. Starsi ludzie co prawda są mniej podatni na wszelkie metody wychowawcze, ale to absolutnie nie znaczy, że nie da się przemówić im do rozsądku. Nie daj się wpędzić w poczucie winy, spróbuj raczej dowiedzieć się o co mu chodzi? (np. dopytaj, co takiego mama ci robi, co powiedziała, jak się poczułeś itd.). Może po prostu potrzebuje takiego zainteresowania. No chyba, że rzeczywiście wchodzi w grę demencja - wtedy psychiatra i leki. Może też chodzić o coś mniej poważnego, z czym poradzi sobie lekarz rodzinny (np. czasem łagodne leki antydepresyjne pomagają albo coś w ogóle nie związanego z psychiką- jakiś przewlekły ból czy wstydliwy problem który męczy ojca i stąd agresja).
      Co najważniejsze - dbaj o siebie i spróbuj się zdystansować.
    • barbibarbi Re: Czy to jest normalne zachowanie? 09.10.20, 22:29
      Na starość ludziom odwala, może nie wszystkim, ale jak ktoś był trochę pieprznięty, to na starość jest poważnie jeb,,,ty. Katalog absurdów mam u teściów, wieczne tajemnice, leży w szpitalu teściowa, nie dowiesz się co jej jest - martwta się! Domyślaj się, kombinuj, ona nic nie powie, będzie się chwaliła jak przedszkolak, że przeszła jakieś tam badanie, wieźli ją, potem cośtam, potem musiała wdychać a pielęgniarz nie trafił w żyłę, a jeszcze inne bzdury , ale jakie są wyniki to nie powie. Tajne przez poufne. Jebni..te towarzystwo i koniec. Mąż dzwoni do nich - co wam kupić, nic nie potrzebujecie - a nic, nic, wszystko mamy. Za dwa dni pretensje, że oni wynajęli sąsiada z wózkiem (taaa, już to widzę) zapłacili, żeby im zakupy zrobił. Normalnie ręce opadają, a wszystko po to, żebyś się poczuł jak śmieć, jak nikt, zły syn który ma obowiązek lecieć na wezwanie jak matka chora, ale nie ma prawa wiedzieć co jej jest. Ja tą teściową to kiedyś tak pieprznę, bo nie wytrzymam................ ale pewnie nie zdążę bo ona jedną nogą po tamtej stronie, ale ludzi nadal potrafi podk..wić.
      Sorki, ja zazwyczaj nie klnę. Naprawdę smile
    • sasanka4321 Re: Czy to jest normalne zachowanie? 09.10.20, 22:55
      Ja mam to w druga strone. Tzn moja matka dzwoni i zaczyna od wlasnie takie "przesluchanie" na temat mojego zdrowia. Nie daj boze niech mi sie zdarzy kaszlnac czy kichnac, czy pociagnac nosem... "Olboga... jestes chora!!!!!!!"
      A gdyby jej wczesniej moja siostra cos wspomniala, ze jestem przeziebiona, albo chociaz ze mialam katar tydzien temu... no ragedia! No nie da sie z nia rozmawiac normalnie. Przy tym dodam, ze jestem chyba najzdrowsza osoba, ze wszystkich ludzi, jakich znam. Tak ze poniekad rozumiem Twojego ojca big_grin
      • rainbow_dash Re: Czy to jest normalne zachowanie? 10.10.20, 22:01
        ale ja nie dzwonię co chwilę z takimi pytaniami, wręcz trochę olewam, to on jest mistrzem właśnie w takim gadaniu jak Twoja mama (nic już mu nie mówię co dotyczy zdrowia mojego ani dzieci), nie wiem o co mu chodzi, po prostu nie ważne co - zawsze jest niedobrze, zadałam złe pytanie ("nieprecyzyjnie się wysławiasz, proszę mi wyraźnie powiedzieć o co ci chodzi"), udaje, że nie rozumie co mówię, każe 5 razy powtarzać, nie wyczuwa ironii, żartu, tzn on to wyczuwa, ale specjalnie mnie dręczy i zmusza do wypowiadania jednego zdania na 5 rożnych sposobów aż w końcu powiem to co on sobie życzy - długo by opowiadać, oczywiście zwykle tego nie robię, ponieważ od razu się wkurzam i kończę gadkę. Takie tam miłe układy między ojcem a córką.
    • minniemouse Re: Czy to jest normalne zachowanie? 09.10.20, 23:29
      rainbow_dash napisała:
      Dzwonię do ojca zapytać czy wszystko w porządku, jak się czuje, bo matka powiedziała (gdy dzwoniłam do niej z tym samym), że kaszle i chciał od niej ibuprom czy tam coś. No, troszkę teraz jestem bardziej przejęta, bo rodzice 65+, wiadomo . Reakcja? Matka jest jebnięta, robi mu ciągle złośliwości, wiecznie próbuje go poniżyć a poza tym co to ma być za przesłuchanie, on sobie nie życzy takich telefonów i mam mu wyraźnie powiedziec o co mi chodzi. On nie toleruje takiego donosicielstwa!

      no co, pewnie w głębi duszy zestresowany ze to może być covid to po pierwsze, po drugie może rzeczywiście mama tak nad nim biadoli i roztacza najczarniejsze wizje ze ma dosyć i twój telefon go wkurzył, cóż, nie dziwie sie, człowiek sie rozchorował, źle się czuje i do tego w covidowym stresie.


      Powiedziałam, że nie będę z nim.w taki sposób rozmawiala i się wyłączyłam,

      za szybko się uniosłaś i niepotrzebnie

      na co dostalam taki SMS: długo będę pamiętał TWOJE zachowanie (na koniec rozmowy powiedziałam, że jest chory)

      ojciec jest nastawiony mocno centralnie na siebie, ale niestety obydwoje macie roszczeniowe stanowiska wobec siebie

      > Już lepiej nigdy nie będzie, prawda? W zasadzie większość rozmów kończy się podobnie, czasem jak ma humor uda się normalnie porozmawiać.

      On sie raczej na pewno nie zmieni, ty natomiast możesz pamiętać ze on taki jest i nie brać tego do siebie. zamiast sie wkurzać zna jego "to, sio, on sobie nie życzy.." powinnaś olewająco wysłuchać i zapytać " no to jak się właściwie czujesz?"

      Oczywiście po czymś takim zawsze mam wyrzuty sumienia , że dałam się sprowokować i nie przemilczałam,


      bardzo dobrze cie rozumiem smile mnie sie tez to zdarza

      w końcu to chyba jest jakiś rodzaj zaburzenia, nie wiem, demencji, on chyba zupełnie się nie kontroluje, nie ogarnia absurdu.

      ja myślę ze po prostu macie takie charaktery, ojcu owszem z wiekiem te negatywne cechy mogą sie nasilać,
      tylko jak pisałam wcześniej ty masz szanse aby nie dać się w to wciągać, nie brać do siebie. jesli zmienisz sposób komunikacji, ojciec silą rzeczy także zmieni.
      wiem, trudne, ale staraj się. trzymam kciuki.

      Minnie
    • tt-tka Re: Czy to jest normalne zachowanie? 11.10.20, 14:11
      rainbow_dash napisała:

      > Dzwonię do ojca zapytać czy wszystko w porządku, jak się czuje, bo matka powied
      > ziała (gdy dzwoniłam do niej z tym samym), że kaszle i chciał od niej ibuprom c
      > zy tam coś. No, troszkę teraz jestem bardziej przejęta, bo rodzice 65+, wiadomo
      > . Reakcja? Matka jest jebnięta, robi mu ciągle złośliwości, wiecznie próbuje go
      > poniżyć a poza tym co to ma być za przesłuchanie, on sobie nie życzy takich te
      > lefonów i mam mu wyraźnie powiedziec o co mi chodzi. On nie toleruje takiego do
      > nosicielstwa!

      Wylamie sie - imo reakcja calkiem naturalna. Gdybym poprosila osobe, z ktora mieszkam, o ibuprom, po czym zaczelyby sie telefony od innych osob z pytaniami, co mi jest, niewykluczone, ze tez bym sie zirytowala. Po pierwsze mozna sobie nie zyczyc, by o kazdym naszym kichnieciu, pierd... czy niedyspozycji zoladkowej wiedzieli natychmiast wszyscy wokol, po drugie inaczej brzmi "czesc, tato, co u was, jak sie czujesz", a inaczej "tato, czy wszystko z toba w porzadku, bo mama mi mowila, ze prosiles o ibuprom" - mozna to odebrac jako nadzor, a nie troske z twojej strony i plotkarstwo ze strony matki.

      Powiedziałam, że nie będę z nim.w taki sposób rozmawiala i się wy
      > łączyłam, na co dostalam taki SMS: długo będę pamiętał TWOJE zachowanie (na kon
      > iec rozmowy powiedziałam, że jest chory)

      Czy inne twoje rozmowy z ojcem tez tak wygladaly ? Jesli tak, to serio dziwisz sie, ze zareagowal wybuchowo ?


      > Już lepiej nigdy nie będzie, prawda?

      jezeli nadal bedziesz robic za inspektora, to lepiej raczej nie bedzie...
      • feiticeira Re: Czy to jest normalne zachowanie? 11.10.20, 15:40
        Jeżeli uważasz, że " Matka jest jebnięta, robi mu ciągle złośliwości, wiecznie próbuje go
        > poniżyć a poza tym co to ma być za przesłuchanie, on sobie nie życzy takich te
        > lefonów i mam mu wyraźnie powiedziec o co mi chodzi. On nie toleruje takiego do
        > nosicielstwa! " to powiedz to matce, a nie Bogu ducha winnej osobie, która zadzwoniła z prostym pytaniem czy wszystko ok, a nie z lamentem i pytaniami czy chce pochówku czy kremacji.

        Fascynuje mnie zrzucanie winy za swoją gwałtowną/wybuchową reakcję na innych. Takie osoby są przez wszystkich specjalnie denerwowane i prowokowane. A tak naprawdę człowiek ma stuprocentowy wpływ na jedną rzecz w życiu - swoją własną reakcję. I oczywiście, taka osoba ma prawo czuć się zdenerwowana, ma prawo powiedzieć, co myśli - tylko potem, jak zostaje sama bo ludzie się od niej odwracają to wielkie zdziwienie i poczucie niesprawiedliwości. I jak będzie naprawdę chora, to nikt nie zadzwoni.
    • asia_i_p Re: Czy to jest normalne zachowanie? 11.10.20, 15:47
      Diagnozujcie w kierunku zespołu otępiennego czołowo-skroniowego. Wtedy często zaczyna się od zmian zachowania, niemal osobowości, a typowe objawy demencji dołączają później. Teściowa prawdopodobnie ma (albo Alzheimera, ale raczej to) i u niej się zaczęło od wzmożonej podejrzliwości (twierdziła, że teść ją chce zabić) i od zapominania słów, zwłaszcza rzeczowników.
    • wkswks Re: Czy to jest normalne zachowanie? 11.10.20, 16:51
      To nie jest normalne, to demencja albo alzheimer. Moja babcia robi takie akcje. Niestety sie to pogarsza. Moi rodzice maja z moimi dziadkami przekichane. Nie słuchają sie, nie chcą pomocy, krzyczą na rodziców, wyrzucają rzeczy co im rodzice kupią ( tak, nie spytają czy ktos tego nie potrzebuje tylko wywalają), wyhodowali wilgoć w mieszkaniu, nie zgadzają sie na remonty w domu, wiec cierpią sąsiedzi. Masakra. Kolejni lekarze rodzinni odmawiają przyjmowania- dobrze ze mieszkają w dużym mieście. Babcia ma oprócz Alzheimera spory ubytek słuchu- aparatu nie nosi bo twierdzi ze jej piszczy, je strasznie niezdrowo ale twoerdzi ze ma jakas chorobę jelit i ciagle wymusza gastro- lub kolonoskopię. Kazdy lekarz to nieznający sie gówniarz ( Babcia ma 87 lat) I oczywiście konował. Leków na Alzheimera nie zażywa, twierdzi ze dziadek chce ja otruć. Itp, itd. Moja mama postawiła w końcu tamę: robia im zakupy raz w tygodniu i maja sobie chleb mrozić, a hak cos to dzwonić po karetkę a nie po mojego tatę. Bo oni z chorowania robia teatr. Rodzicom płaczą a ratownikowi potrafią powiedzieć, ze przecież nie jest tak źle i córka przesadza z wzywaniem pogotowia.
    • atojaxxl Re: Czy to jest normalne zachowanie? 12.10.20, 21:37
      Ja tak miałam z moją matką. Gdy dzwoniłam zapytać co słychać i jak się czuje, to od razu słyszałam, że chciałabym ją już w trumnie widzieć, jak będzie chora, to się dowiem. I żebym z takimi głupimi pytaniami nie dzwoniła. Gdy nie dzwoniłam dwa dni - afera, bo ona mogłaby tam umrzeć a mnie to nie interesuje, ona taka chora, wszystko ją boli itp. No to pytam, co się dzieje, czy trzeba lekarza, czy ma lekarstwa - odpowiedź: teraz się pytasz? jak mi już jest lepiej? to się wcale nie pytaj... Następnego dnia wszystko zaczynało się od nowa. Unikałam więc pytań o zdrowie - wtedy pretensje, że się tym nie interesuję tylko czekam na jej śmierć. Natomiast gdy te same pytania zadawała sąsiadka, mama potrafiła godzinami drobiazgowo opowiadać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka