Dodaj do ulubionych

Coronavirus a randkowanie młodzieży

10.10.20, 21:44
Tak się zastanawiam jak w tych czasach randkuje młodzież 20 lat z kawałkiem. W sumie to takie najlepsze lata na wychodzenie, imprezy, randki. Pamiętam "za moich czasów" weekendy w pubach, dyskotekach, spontaniczne wyjścia, imprezy które zaczynały się w kilka a kończyły w kilkanaście, bo zawsze przyłączył się ktoś nowy. Nie byłam nie wiadomo jaka imprezowa, ale jakby nie było spotukanie się ze znajomymi, randki, taka koleżeńska bliskość to były niedłączne elementy mego życia tak do około 24 lat (do ukończenia studiów). A te najważniejsze przyjaźnie uformowały się właśnie w okolicach pierwszego/drugiero roku studiów.
Pare dni temu mieliśmy gości (dalsza rodzina), a wśród nich chłopak 20 lat. Studia realizuje online, swoich towarzyszy zna dość słabo bo studiowali wszyscy razem zaledwie jeden semestr. W momencie gdy zaczynali już poznawać się lepiej, powstały pierwsze przyjaźnie, wszyscy wiemy co się stało - lock down.
Na chwilę obecną większość uniwersytetów dalej praktykuje zajęcia online, ewentualnie system mieszany, zaś w szkołach średnich czy gimnazjach personel skrupulatnie pilnuje czy młodzież nie jest zbyt blisko. Na dworze pilicjanci wychwytują i wlepiają mandaty gdy widzą zaczątki tzw. skupisk. Koniec z szeptaniem sobie na ucho sekretów przez przyjaciółki, czy też pierwszymi buziakami. Niby takie drobnostki, ale z perspektywy osoby dorosłej, myślę, że jednak miały one znaczenie, bo pozwoliły mi stopniowo odkrywać mi ten cały damsko-męski świat, bliskość przeciwnej płci, radzenie sobie z emocjami.
Według was te wszystkie aktualne restrycje mogą mieć jakiś znaczący wpływ na ich życie uczuciowe? Czy nie okaże się, że za pare lat mogą mieć kłopoty ze stworzeniem związków, bo z powodu nauki online, ograniczonej możliwości wychodzenia przeminie im ten moment gdy poznaje się najwięcej osób?
Ciekawa jestem jak wy to widzicie, a szczególnie jestem ciekawa co mówią na ten temat wasze pociechy wieku około 20 lat.
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 10.10.20, 22:36
      Córka 18. No randkuje. Aczkolwiek głównie przez komputer ma kontakt.

      Od początku twierdzę, że młodzież i dzieci najwięcej stracą na pandemii! Im dalej w las, tym gorzej to wygląda, niestety.

      Córka strasznie sie wycofała. Od marca w zasadzie siedzenie w domu. I po 16godzin przy kompie (wcześniej miała z tym problem, teraz to nawet nie ma co jej zwracać uwagę, przecież całe jej zycie toczy się przez ekran). Owszem w wakacje to jakieś ognisko, jakieś 1-2 wyjścia na sushi, potem zaczęły się 18tki, włąściwie to my zapoczątkowaliśmy , ale oczywiście po jednej z 18 tek kwarantanna, izolacja....Co to za życie, japierdzielę. Przecież jak pół klasy wylądowało na tej izolacji to teraz nikt nie odważy sie zorganizować imprezy ! Studniówka? już na początku roku szkolnego powiedziano nam, że nie odbędzie się. Że o edukacji i nauce nie wspomnę, klasa maturalna, a ta była 5- 6 razy w szkole na zajęciach...przecież to jest nie do nadrobienia.
      Zajęcia dodatkowe? Sport? Ha ha i jeszcze raz ha. W wakacje zawsze trochę pracowała, a przecież w tym roku nawet szans nie było, żeby złapać jakąś pracę dorywcząuncertain więc na serio, tylko komputer miał jakkolwiek sens...
      A, jest kurs na prawo jazdy- ma rozpisane że ma raz w miesiącu jazdy ! I w październiku przez kwarantannę jej przepadło. Paranoja, miesiącami będzie realizować plan jazd....
      • 3-mamuska Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 10.10.20, 23:12
        No akurat studniówki żal.
        Ale to jej wybór ze siedzi przy kompie a nie z ludźmi.
        Ja tam nie zauważyłam żeby moje dzieci traciły.
        Fakt młoda straciła imprezę jedna większa i tego mi żal. Ale tak? Spotyka się ze znajomymi jak dawnej. Siedziała w domu marzec/kwiecień.
        Potem nadrobiła.
        • solejrolia Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 10.10.20, 23:40
          Jeszcze raz:
          Moja córka nie nadrobiła towarzysko, choćby dlatego, że w maju i czerwcu, nawet jak mogli już wyłazić z domów, to jednak nauka zdalna była. I kontaktu z sobą za bardzo nie mieli.
          W wakacje , owszem, to ognisko, to ze 2 wyjścia do knajpy, i te 18 tki. Tyle, że po jednej z takich 18tek wylądowało pół klasy na kwarantannie, a po kwarantannie - na izolacji.
          3 pełne tygodnie nie wyłaziła z pokoju.
          Naprawdę sytuację nie do pozazdroszczenia. Ona, i pół jej klasy.
          Teraz, gdy skończyła się kwarantanna i izolacja, to niestety do szkoły nie wrócili, bo tadam, szkoła przeszła właśnie na zdalne.

          Ze swoją klasą widziała się w tym roku szkolnym 5 czy 6 razy w szkole na lekcjach.

          Ja tam uważam, że moja córka straciła. I nadal traci. Towarzysko, społecznie, i edukacyjnie. To jest klasa maturalna. I im dłużej to wszystko trwa, tym, ja tak uważam, traci coraz więcej.
          • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 00:56
            No, tracą.
            Mi z boku wydawało się, że bez przesady. Wychodzą, spotykają się, szlajają gdzieś po mieście, bywają na melanżach, spotkaniach, wydarzeniach kulturalnych. Ale młodsze, matura ostatnio, uświadomiło mi, że jednak słabo z tą nauką zdalną i w ogóle. Z wyjazdami, wyjściami niektórzy rodzice młodych panikują.
          • 3-mamuska Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 12:55
            Ale to problem twojej córki jedynie ,ze nie nadrabia.
            To ze się uczą zdalnie nie znaczy ze wieczory tez musza spędzić w izolacji.
            Ze w wakacje 2 ogniska to mega mało.
            Porozmawiaj z nią czemu się nie spotyka ze znajomymi? Boi się wirusa?
            Czy po prostu ma lęki przed wyjściem z domu.

            W taki sposób jak twoja córka się sama izoluje ,to tak traci.
            Moja straciła nie wiem 4-6 tygodni? I jej znajomi. Potem całe wakacje ledwo do domu wpadała. Albo ktoś przychodził do niej. Wiec raczej normalnie ,a nawet więcej miała styczności z ludźmi niż np. Rok temu.Bo ma 1 chłopaka.

            Wesprzyj córkę dojdź gdzie jest źródło problemu i pomóż.
            • solejrolia Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 14:23
              Odpiszę tutaj, ale dotyczy nie tylko twojej odpowiedzi, tylko ogólnie to moja odpowiedź na cały na wątek.

              Mnie najbardziej chodzi o wolność i odkrywanie świata, poznawanie siebie, poznawanie ludzi, jednym słowem: młodość.
              Kiedy to robić jak nie w liceum , jak nie na studiach?! Kiedy być młodym jak właśnie gdy jest się młodym ?!
              Ja będąc w wieku mojej córki byłam bardzo aktywna, miałam mnóstwo pomysłów na siebie i je po prostu realizowałam. Za pomysłem szła realizacja.
              Obowiązków miałam zawsze bardzo dużo, dużo więcej niż rówieśnicy. Ale kiedy miałam czas wolny, wieczory, w wekendy, gdy dni wolne od nauki, to były randki, imprezy (Te imprezy , dzisiaj to wiem, to był mój sposób na odreagowanie, obowiązków, pracy, odpowiedzialności.) a jak nie impreza to basen, jak nie basen, to ogniska, koncert, wyjście do knajpy, wyjazd spontaniczny w Tatry na wekend (bo w październiku w górach jest najpiekniej, ale każdy powód był dobry, byle wyjechać z domu). I też szybciutko kupiono mi samochód, fiata 126p. Miałam niespełna 18lat jak w moment zdałam egzamin na prawko i od razu samochód, żebym szybko mogła wrócić ze szkoły i pomóc rodzicom, albo zawieźć towar na rynek, ale miałam też jak wracać do domu po imprezie, ze spotkań towarzyskich. Auto dawało mi wolność, i jeszcze mniej bywałam w domu tongue_out . Ech, no fajnie było, i chodzi mi o to, że ja nie siedziałam w domu. Byłam albo w szkole, albo w pracy, albo na imprezie. Mnie w domu po prostu nie było nigdy. Znajomi nawet nie próbowali dzwonić na stacjonarny, bo wiadomo, że mnie nie zastaną. (komórkę kupiłam sobie nieco później, jak zmalały tongue_out wink )

              Tymczasem mam córkę, której mogę wymienić, policzyć na palcach rąk jej "wyjścia" w ostatnim półroczu.....to jest dramat sad i bardzo jej współczuję.... Oczywiście ja jej tego nie mówię, że jej współczuję, i że moja młodość wyglądała inaczej, bo to bez sensu ją dołować. Wspieram jak mogę i zachęcam do wyjść, kiedy to możliwe.
              Natomiast nie zgadzam się na pogląd, że my histeryzujemy a młodzież , licealiści, studenci, żyją normalnie, dzieciakom nic nie będzie i to sobie odbiją. I bzdura na resorach, że to jej wybór. Że sama się izoluje, i jej wina że nie nadrabia.
              Jak nie restrykcje, to ktoś na kwarantannie, to z kolei ona na kwarantannie, to odwołane imprezy , zdalne nauczanie i brak osobistych relacji z kolegami w klasie, z nauczycielem, odwołana lekcja z kursu prawa jazdy to następna jazda dopiero w kolejnym miesiącu, limit osób w knajpie, limit w kinie, i trzeba zrezygnować, to samo basen- raz otwarty, raz zamkniety ; wycieczka szkolna- odwołana, studniówka- odwołana, nic spontanicznie, planować też nie warto, . ... a po którymś z kolei odwołanym wyjściu przychodzi rezygnacja i nawet nie chce się nic planować, skoro nie wiadomo do ostatniej chwili, czy to wypali, i czy w ostatnim momencie plan nie weźmie w łeb po całości.
              Gdzie do licha jest tu jej wybór?
              Sytuacja jest, jaka jest, i trzeba sie dostosować, ale żeby to był wybór? to absolutnie nie ma nic wspólnego z wyborem.
                • my_fair_lady Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 15:07
                  milka_milka napisała:

                  > Zgadzam się w 100%.
                  >


                  Ja również. Chociaż mój syn (18) wychodzi więcej niż córka soreilii, ale to pod żadnym kàtem nie jest “normale “ życie. Osiemnastki poodwoływane, wyjazdy poodwoływane, plany biorà w łeb, do college’u chodzi co drugi tydzień... paranoja jakaś...
                  • 3-mamuska Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 21:30
                    my_fair_lady napisała:

                    > milka_milka napisała:
                    >
                    > > Zgadzam się w 100%.
                    > >
                    >
                    >
                    > Ja również. Chociaż mój syn (18) wychodzi więcej niż córka soreilii, ale to pod
                    > żadnym kàtem nie jest “normale “ życie. Osiemnastki poodwoływane, wyjazdy pood
                    > woływane, plany biorà w łeb, do college’u chodzi co drugi tydzień... paranoja j
                    > akaś...
                    >

                    Ale to nie znaczy ze za rok nie pojedzie na wakacje /wyjazdy.
                    To tylko 1 sezon siedzenia w domu.
                    Nie chodzi o to ze teraz jest normalnie, ale ta inna rzeczywistość będzie chwile z całego życia.
                    Ona pisze o liceum studiach jakby już 10 lat byli pozamykani w domu.
                    A nie raptem 6 miesięcy choć i tak ostre ograniczenia były tylko miesiąc.
                    Reszta można żyć.
                • swiezynka77 Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 15:13
                  ja też. czas liceum - imprezy, wyjazdy to moje najpiękniejsze wspomnienia. mój syn długo był nietowarzyski, a jak poszedł na pierwszą imprezę w lutym tego roku, to zaraz zaczął się lockdown. przepadł sezon 18stek, studniówka pod znakiem zapytania. mam nadzieję, że na studiach sobie odbije - oby nie były zdalne...
              • ewamaria.star Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 19:46
                > Ja będąc w wieku mojej córki byłam bardzo aktywna, miałam mnóstwo pomysłów na s
                > iebie i je po prostu realizowałam. Za pomysłem szła realizacja.
                > Obowiązków miałam zawsze bardzo dużo, dużo więcej niż rówieśnicy. Ale kiedy mi
                > ałam czas wolny, wieczory, w wekendy, gdy dni wolne od nauki, to były randki,
                > imprezy (Te imprezy , dzisiaj to wiem, to był mój sposób na odreagowanie, obow
                > iązków, pracy, odpowiedzialności.) a jak nie impreza to basen, jak nie basen, t
                > o ogniska, koncert, wyjście do knajpy, wyjazd spontaniczny w Tatry na wekend (b
                > o w październiku w górach jest najpiekniej, ale każdy powód był dobry, byle wyj
                > echać z domu). I też szybciutko kupiono mi samochód, fiata 126p. Miałam nies
                > pełna 18lat jak w moment zdałam egzamin na prawko i od razu samochód, żebym sz
                > ybko mogła wrócić ze szkoły i pomóc rodzicom, albo zawieźć towar na rynek, ale
                > miałam też jak wracać do domu po imprezie, ze spotkań towarzyskich. Auto dawało
                > mi wolność, i jeszcze mniej bywałam w domu tongue_out . Ech, no fajnie było, i cho
                > dzi mi o to, że ja nie siedziałam w domu. Byłam albo w szkole, albo w pracy,...

                Ludzie są różni, nie każdy jest taki ekstrowertyczny. Są ludzie co wola miec spokój i posiedzieć w domu zamiast cały czas coś robić.
            • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 12:46
              " wesprzyj córkę dojdź gdzie jest źródło problemu i pomóż"
              Tak właśnie próbuję.
              Jest to jednak skomplikowane bardziej niż piszesz i nie, moja córka rzadko, jeśli w ogóle, sama się izoluje, przeciwnie.
              Ale nie wolno mi się rozpisywać o niej, bo sobie tego nie życzy. Nie lubi forum bardzo.
    • milka_milka Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 10.10.20, 22:47
      Cóż, uważam, że właśnie dzieci młodzież będą społecznie i psychiczne najbardziej poszkodowani przez te całą historię. I z powodu ograniczeń o przeniesienia życia do netu i z powodu obarczania ich winą za wzrostu zachorowań. Druga grupa to starsi ludzie, do których są pretensje, że jeszcze istnieją.
    • triss_merigold6 Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 00:22
      Licealiści sobie radzą, aczkolwiek uczciwie powiem, że syn jeszcze nie jest na etapie chodzenia po pubach.
      16-latek był latem na obozie, teraz biega na treningi, ma zbiórki harcerskie, zdążył we wrześniu zaliczyć rajd i wziąć udział w spotkaniach ekipy dużego projektu dot. zainteresowań. W realu.
      Z dziewczyną się spotyka, w wakacje często, teraz rzadko, bo szkoła i inne zajęcia, z kolegami uprawiać życie towarzyskie w ch przy śmieciowym jedzeniu też chodzi.
      • azjazameryki Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 01:00
        Moja lat 18,5 jest na studiach pierwszy rok. Mieszka na campusie sama w pokoju i ma nauczanie hybrydowe. To jej jakoś mocno nie przeszkadza, ale mówi ,że życie towarzyskie jest raczej słabe. Zero imprez , zakaz spotkań powyżej 10 psob, wszędzie łażenie w maskach. Zajęcia ściśnięte do granic możliwości bez przerw w ciągu roku, więc zero oddechu i nawał nauki. Stołówki zamknięte , więc odbiera się żarcie w plastiku i idzie do siebie. Młoda byla na 2 randkach z 1 chłopakiem i chyba kliknęło między nimi, ale on jest z premed ma staż w szpitalu i 2 razy po wątpliwym teście lądował w kwarantannie na 10 dni, więc jak akurat ona może to on siedzi w izolacji. Jak on wychodzi to ona ma egzamin. Spotykają się po nocy w sieci i grają ...Mąż się cieszy, że przynajmniej nie piją i nie seksują.
    • 71tosia Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 02:35
      cos przeoczylam, naprawde rzad zakazala randkowania? Psychiczne problemy sie pojawia bo mlodym spotkania w pubach skrocono do 22 i dyskotek przez jakis czas nie bedzie?
      'Na dworze policjancji wychwytują i wlepiają mandaty gdy widzą zaczątki tzw. skupisk.' - masz na mysli 'szczatki' zgromadzien do 150 osob? To jakas randka zbiorowa?

      • tereso Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 09:23
        Moja jedna ciepło cierpi. Nie ma wielu koncertów na których miała być, wyjazdów. Spotyka się z młodzieżą, jest towarzyska więc często, ale w stałych ekipach po 6-8 osób ( jest w kilku towarzyskich kręgach ). A chciałaby poznawać nowe osoby, poszaleć z większą fantazją.i tu to ona boi się trochę zarazy. Pozostali mniej towarzyscy, jedna dorosła ok, ma chłopaka, kilka przyjaciół i jej starczy. Ale licealista, spotyka się z pojedynczymi cdziewczynami czy swoim przyjacielem, natomiast nie ma takiego widzenia się ekipa bo ciągle kwarantanny w szkole.
    • kotejka Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 09:26
      Mój młodszy nastolatek i starszy nastolatek żyją przy minimalnych ograniczeniach
      Chodzą do szkoły, wakacje spędzili na kilku obozach - również za granica
      Po obozie wprawdzie mieliśmy alert covidowy, bo jedna z uczestniczek miała i syna testowali
      Jego miłość wakacyjna miała dodatni, przyjaciel z którym z jednej butelki colę pijali również, syn nie
      Zreszta, wszyscy niezależnie od wyniku byli zdrowi jak rybki, tylko tamci uziemieni na kwarantannach
      Trenują, spotykają się z przyjaciółmi, jeździmy na wycieczki - również zorganizowane
      Chodzą większymi grupami ma burgery pizzę i inne
      Spotykają się w domach, również z nocowaniem
      Za pełnym naszym i ichnich rodziców przyzwoleniem
      Jak ktoś ma schizy, to niech się leczy, a nie ludzi ogranicza
    • memphis90 Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 10:19
      Myślę, że oprócz studentów imprezowych, poznających nowe osoby na każdej imprezie, szepczących tajemnice do uszka i wymieniajacych buziaczki, są tez i zawsze były osoby nieimprezowe czy mniej imprezowe (z różnych powodów). I też żyją. Wcale nie w jaskini, nie- nieszczęśliwe i nie - samotnie. To tak jakby narzekać, że połowa studentów pracuje, nie ma czasu na imprezowanie jak studenci utrzymywani przez rodziców, więc ich życie będzie na zawsze zniszczone...

      Poki co widzę młodzież gromadząca się na lokalnych łąkach, moja córka chodzi na "randki" do kina, albo spotykają się w domach, do uszka sekrecików tak czy inaczej sobie nie szepczą (to było tak na etapie zerówki), choć w szkole pewnie by mogli, życie na komunikatorach kwitnie. W bloku niedaleko jest mieszkanie - imprezownia, w której życie towarzyskie gra i buczy. Więc myślę, że dadzą radę. Jasne, są pokoleniowo w innej sytuacji, niż kilka lat temu, ale wszyscy jesteśmy w innej sytuacji. Na szczęście życie towarzyskie to nie jest coś, co się kończy z dniem odebrania dyplomu, czasy też nie są takie, gdzie ledwie po 20 lądowało się z mężem i bachorkami przy boku i żegnało beztroską młodość.
          • iwoniaw Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 16:04
            Nie chodzi o to, że teraz to już tylko starość i nic nas nie czeka, tylko o to, że drugi raz 15-18-21 lat mieć nikt nie będzie. I oczywiście, że np. na wakacje ludzie jeżdżą nie tylko będąc 30+, ale i 80+ i są to dobre przeżycia, ale jednak to nie jest to samo co wypady studenckie z paczką z roku w góry/nad jeziora, podobnie jak praca za granicą to nie jest pobyt na Erazmusie itd. Młodym właśnie te doświadczenia przepadają i to JEST problem, a pisanie, że kiedyś to była wojna/dżuma/najazd Hunów jest po prostu żałosnym umniejszaniem i lekceważeniem tej młodzieży.
            • 3-mamuska Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 17:47
              iwoniaw napisała:

              > Nie chodzi o to, że teraz to już tylko starość i nic nas nie czeka, tylko o to,
              > że drugi raz 15-18-21 lat mieć nikt nie będzie. I oczywiście, że np. na wakacj
              > e ludzie jeżdżą nie tylko będąc 30+, ale i 80+ i są to dobre przeżycia, ale jed
              > nak to nie jest to samo co wypady studenckie z paczką z roku w góry/nad jeziora
              > , podobnie jak praca za granicą to nie jest pobyt na Erazmusie itd. Młodym właś
              > nie te doświadczenia przepadają i to JEST problem, a pisanie, że kiedyś to była
              > wojna/dżuma/najazd Hunów jest po prostu żałosnym umniejszaniem i lekceważeniem
              > tej młodzieży.


              Ale jak przepadają? Bo pojadą na wypad jako 20 latki a nie 18-nastolatkowie?
              To znaczy ze im życie przepadnie.
              Mówimy to o 1-2 roku OGRANICZEŃ, nie wojny głodu i zombilandu. A jedynie ograniczeń.
              To jedynie przesuniecie. Studia trwają 5 lat.
              Wiec jak nawet 1-2 opóźnia wyjazdy wypady to jeszcze się najeżdżą.
              A jak ktoś bierze dziekankę na rok to tez traci?
              Nie histeryzuj.
              Między 18-20-30 czy 80 lat to jest cholernie dużo czasu. Serio jak ktoś nie pojedzie mając 18 lat na wypad pod namiot to już nie pojedzie mając 20? No bo nie pojedzie z obrazą majestatu , bo mu nie wolno było na 18 to już jako 20 latek nie pojedzie. Będzie tupał nóżkami .
              Do konać życia będzie rozpatrywał ze nie był pod namiotem w wieku 18 lat🤦‍♀️🤦‍♀️😅
                • 3-mamuska Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 21:37
                  milka_milka napisała:

                  > Najwyraźniej nic nie rozumiesz.
                  >


                  Nie to ty nie rozumiesz.
                  Albo masz tak słabe psychicznie dziecko, ze wyjazd opóźniony o rok doprowadzi do depresji.

                  Mojej siostry syn w kwietniu miał jechać uczyć angielskiego gdzie w kraje 3 świata. Nie pojechał bo wirus. Odczekał pojechał w sierpniu. Dało się dało, nie umarł od tego.
              • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 13:41
                3-mamuśka. Zgoda.
                Kusi mnie jednak napisać, że akurat w naszej konkretnej rodzinnej specyficznej sytuacji życiowej - cholernych trudności i OGRANICZEŃ jest już nadmiarowo dużo i basta. Pieprzona pandemia z jej dodatkowymi ograniczeniami dla np studentów przelała szklankę moim zdaniem dla mojego młodziaka i won i poszła precz, mam ją w dudzie i mam za złe mocno.
                Dla dziecka źle. Dla wszystkich dużych dzieciaków źle ale cholera dla mojego jak zwykle mocniej mocno " źle". I tak pod górkę ale jeszcze kolejny kamień na plecy zawsze można dołożyć okazuje się. Już ta matura była dziwna w tym roku. Czasem tego "źle" rodzic nawet nie dostrzeże momentami, ja nie dostrzegłam bo bo przecież przedwczoraj koncert, nocowanie przyjaciółki, impreza u brata, klasowe spotkanie, wolontariat z młodzieżą, jazda konna z instruktorkami rówieśnicami niemal, teren, mac, bar i mohito czy inna parasolka na plaży/ w mieście i spadnięcie ze stołka przy barze w happy hours wesołe ( zanim jeszcze kroplę alkoholu wypiławink ), zdrowe olanie wyjazdów z rodzicami, radość z wolnej chaty, swój świat i brak wiszenia na dorosłych.
                Ale np ciekawa jestem jak integrują się studenci pierwszego roku ze zdalnym nauczaniem.
                Zobaczę dopierosad
                • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 13:56
                  PS
                  Jestem wojowniczo nastawiona do jakichkolwiek " ograniczeń" dotyczących mojego młodszego młodziaka.
                  Od zawsze, widząc je w jej życiu, byłam bezczelnie nieograniczająca nadmiarowo we wszystkim co można było we wszelkich możliwych aspektach jej życia, np szkolnych itd. Celowo olewałam "ograniczenia" nawet takie hmmm normalne, zwykłe, powszechne. Sekowanawink często za to byłam rodzinnie ale jak uparty osiołek uważam dalej, że sprawiedliwość jakaś musi być i jeśli masz nieuchronne " ograniczenia" losowe w jednej sferze życia - wtedy w innych sprawach zwiększenie wolności (wręcz do samowoli nawet) należy Ci się jak psu miska. W dudzie, że jest to nieco ryzykowne. Nieakceptowane, niezrozumiałe dla innych czasem.
                  Miało być korzystne dla konkretnego dziecka, które i owszem nosi maseczkę gdzie trzeba i jest zdyscyplinowane, umie żyć społecznie i w społeczeństwie mimo ograniczeń.
            • simply_z Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 17:57
              twierdzę tylko, że cała ta sytuacja dotyka nie tylko bombelki. a gadanie typu: oj tam ty starucho po 30-tce nie masz co żałować straconego roku, bo i tak najlepsze lata przeżyć masz za sobą ( wkońcu najlepsze impry to te na studiach), jakoś tak mi zgrzyta?
              Erazmusy jeszcze długo mogą nie wrócić ..niestety..
                • 3-mamuska Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 21:35
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Starszym też sporo ucieka, ale przynajmniej już coś zdążyli przeżyć i zobaczyć.
                  > Młodzież traci o wiele więcej, bo w wieku 18 lat rok to o wiele dłużej niż w w
                  > ieku lat 40.

                  🤣🤣🤣🤣🤣
                  No jak mamusia histeryczka wmawia dzieciątku jaki to jest biedy i nieszczęśliwy to się załamią.

                  Ja raczej współczuje starszym ze nie mogą robić tego co chcą, a czas się im kończy. Choćby pobyt z rodziną im nie wiele czasu pozostało.
                  Młodzi maja całe życie przed sobą.
                  • milka_milka Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 21:42
                    To mi przypomniało historię, którą kiedyś czytałam na forum, jak rodzice sami pojechali na super zagraniczną wycieczkę, a dziecko zostawili u babci na wsi, argumentując, że ono się jeszcze w życiu najeździ, a oni nie. Twój to myślenia jest równie beznadziejny.
                  • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 14:24
                    Starszym mocno starszym i tym ze współistniejącymi chorobami współczuję bo bidaki boją się bo i tak bliska perspektywa śmierci ,jeszcze się drastycznie przybliżyła teoretycznie i praktycznie też.
                    Nie mogą robić tego co chcą?
                    Cóż im starszy jesteś tym bardziej staje się to normalne może z racji zdrowia.
                    Nasi starszacy rodzinni bliscy zasadniczo nadal jednak robią co chcą.
                    Upierdliwe jest zbieranie badań/ zaświadczeń przed sanatorium, fakt. Strach/ niepewność lekka/ odkażaniewink na własną rękę pociągu w drodze do tego sanatorium.
                    Odwołanie zagranicznej wycieczki planowanej.
                    Służba zdrowia funkcjonuje gorzej dla wszystkich, nie tylko dla starszych, którzy zawsze musieli nieco więcej nacisku wywierać na lekarzy by dostać odpowiedni standard opieki.
                • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 14:12
                  Starszym też sporo ucieka.
                  Zdaję sobie sprawę i ubolewam ale dzieciaków mi żal, szczególnie tych z terapiami, rehabilitacjami, zwiększoną potrzebą wspierania rozwoju i tak, tych z bardziej kruchą psychiką.
                  Zresztą dzieci, każde, z samej definicji bycia osobami niedojrzałymi, mają wszystkie bardziej kruchą psychikę chyba? Potrzebują, z racji samego wieku, wsparcia?
                  Ja tam z mężem mlodszymwink jesteśmy starsi więc skoro starszym sporo ucieka, to nam też powinno sporo uciec.
                  Ale nietongue_out
                  Przeciwnie. Sporo zyskaliśmy dzięki pandemii.
                  Jedyne czego nam sporo uciekło i nieistotne to masa kasy, dochodów, źródło utrzymania się zawaliło. I w dudzie.
                  Tu kreatywność, zahartowanie trudnościami i mocna psychika pomaga.
            • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 14:33
              No, np powinni teoretycznie jeszcze bardziej zamknąć się w domu i poddać izolacji społecznej, dystansowi.
              Nie ryzykować bo są w grupie ryzyka.
              To może być dla starszaka sędziwego problemem i przykrością ogromną i psychika może dziadkowi/ babci siadać, a i tak seniorzy to grupa częściej niż młodsi depresyjna.

              Np moja mama po jakimś tam czasie dyscypliny, mimo naszych i przyjaciół plus jej pracodawców propozycji licznych pomocy, np w zakupach, niestety nie dała rady siedzieć w domu bo jest osobą ekstremalnie ekstrawertyczną, towarzyską i aktywną i niestety łazi bez sensu po pierdoły znowu na bazarek/ do sklepów, tlumavząc się, że dźwigać więcej nie może bo kręgosłup i zawsze coś potrzebuje do obiadu wymyślnego lub zawsze gdzieś jakaś nieszczęsa promocja/ obniżka jest i trzeba skorzystać. Jestem bezradna. Nasze babcie zawsze cholera i tak robią to, co chcą. Nie są spolegliwe.

    • kanna Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 15:05
      Mój nie ma jeszcze 20, ale żyje normalnie.

      Przepracował większość wakacji na obozach, poznał (koleją dziewczynę), pojechał jej rodzina nad morze na weekend

      W tym tygodniu - chodzi do szkoły (zwykle), spotyka się z ta nową dziewczyną, byli w kinie i zoo. W międzyczasie rozkręcił komputer, żeby coś tam włożyć, wiec nawet nie ma na czym grać. Robi za dodatkowy kurs w piątek wieczorem, z kolegami chodzi na żarcie. U rodziny dziewczyny przenocował, od niej pojechał na Runmagedon. Bez dziewczyny, bo są obostrzenia dla widowni. Ojciec go przywiezie do domu, ale tak to porusza się miejską.
    • czensna Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 15:30
      arista80 napisała:

      > Tak się zastanawiam jak w tych czasach randkuje młodzież 20 lat z kawałkiem.

      Nie będę się czepiać słowa "młodzież", bo formalnie rzecz biorąc masz rację, ale dla mnie jednak to słowo wiąże się z nastolatkami 15-19, a 20+ to już po prostu młodzi ludzie. No dobra, przyczepiłam się smile

      W takim razie, z obserwacji napiszę tak: 15-19 mają wywalone od początku na tzw. pandemię. To znaczy, spotykają się, imprezują, randkują i co ewentualnie oszukują rodziców mówiąc, że idą się pouczyć do kolegi, a tak naprawdę idą do pobliskiego lasku popić i posłuchać muzyki lub na randkę ze swoim crushem. Oczywiście piszę o tych towarzyskich, bo samotnicy i nieśmiali to wiadomo... Nic się dla nich nie zmienia. Teraz będzie gorzej, bo coraz zimniej, ale ludziom w tym wieku to jakby mniej przeszkadza.

      Co do 20-29, to z tego, co widzę sporo zależy od "logistyki". Jeśli ktoś ma mieszkanie czy chociażby pokój do dyspozycji, to covid raczej mało wpływa na życie towarzyskie. Po prostu akcent z klubów i barów przeniósł się najpierw w plener, a później na domówki.

      Wydaje mi się, że najbardziej te lockdowny dotknęły ludzi 30+ a zwłaszcza 40+ i to wyłącznie z grupy panikarzy. Oni faktycznie ograniczyli mocno swoje życie towarzysko-randkowe. Na szczęście jednak to tylko mniejszość.

      PS Policzyłam właśnie, że spotkań ze znajomymi w tym roku miałam znacznie więcej niż w latach ubiegłych. Powód? Ludzie częściej zapraszają się do domów.
      • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 14:52
        Aha
        Modzi ludzie niektórzy ( okresowo?) stracili swoje zarobki, pracę. Z powodu pandemii. Nie każdy młodziak utrzymywany jest przez rodziców, większość utrzymywana jest ale niektórzy dorabiają sobie, zarabiają na hmm kieszonkowe.
        Poprzekładane egzaminy, niedostępni promotorzy, przekładane obrony pracy magisterskich.
        Wyjazdy przyjaciół obcojęzycznych poza Polskę, do siebie. Przerwy w kontaktach osobistych. Coś takiego związanego z covidem też było u znajomych.
        Zakaz rodziców dotyczący ewentualnych atrakcyjnych wyjazdów, na które Ci, z odważniejszych rodzin pojechali już po lockdownie, w przerwach między ograniczeniami.

        U nas starszych, spotkań ze znajomymi i rodziną jednak jakoś jest mniej niż przed wirusem. Częściowo sami się dyscyplinujemy/ dyscyplinowaliśmy, częściowo mamy zwyczajnie bojących się i mega ostrożnych znajomych. Niektórzy wręcz momentami panikują, chyba niepotrzebnie, ale ich prawo.
    • misterni Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 20:11
      Moja ma 17 lat, ciąle gdzieś się urywa z domu. wink Po klubach i knajpach raczej nie chodzi, ale całe lato, łącznie z wrześniem wyjeżdżała zarówno na obozy, jak i w mniejszych grupkach na biwaki. Teraz też wychodzi, ale głównie szlajają się po mieście, poza tym jako aktywistka MSK ma raz w tygodniu dyżur w siedzibie, a tam życie towarzyskie kwitnie. wink
      • triss_merigold6 Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 11.10.20, 20:18
        No, mój bombelek na szczęście wychodzi i spotyka się z żywymi ludźmi, ma treningi, zbiórki, projekt, dziewczynę, kolegów. Ale jestem troskliwym rodzicem i bardzo dbałam, żeby nie został klopsikowatym piwiczakiem przed kompem. Dbałam też o to, żeby właściwie oceniał zagrożenie covidowe i ryzyko szkód spowodowanych izolacją.
        • czensna Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 14:10
          triss_merigold6 napisała:

          > Dbałam też o to, żeby właściwie oceniał zagrożenie covidowe

          Czyli co konkretnie? Jakieś zalecenia przekazałaś?
          W mojej rodzinie nastolatkom powiedziało się z grubsza tak: zachowujcie się jak do tej pory, tylko częściej myjcie ręce, stosujcie się do zaleceń i regulaminów jakby one głupie nie były - są ważniejsze sprawy w waszym wieku niż walka z systemem (np. nauka), nie prowokujcie celowo szurów noszących skarpety na twarzy (bez sensu), uważajcie na osoby mocno wiekowe i poważnie chore i najlepiej nie kontaktujcie się z nimi dla ich własnego bezpieczeństwa. I tyle. Randki, prywatki, posiadówki, imprezy jak były - nawet w czasie największego lockdownu - tak nadal są i będą. Opornym rodzicom się po prostu o tym nie mówi (patrz punkt o szurach) smile
        • igge Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 15:00
          No więc ja właściwie pogodziłam się z tym, że jeżeli zarazimy siebie czy babcie to raczej nie w sklepie tylko przez zarazę, którą dzieci przywloką skądś.
          Są rodzice/ dziadkowie, którzy dzieciom 18-24 lata każą srogo siedzieć nonstop od marca na dudzie i nie wychodzić nigdy i nigdzie z domu, serio. Znam takich.
          Boją się o siebie raczej nie o dzieci.
          Nie oceniam. Obserwuję tylko bo ogranicza to też wyjścia/ wyjazdy kontakty społeczne moich młodziaków.
          Moje w zasadzie też, dziecko ma przyjaciół, których rodzice są naszymi przyjaciółmi.
      • kurt.wallander Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 15:33
        misterni napisała:

        > Moja ma 17 lat, ciąle gdzieś się urywa z domu. wink Po klubach i knajpach raczej
        > nie chodzi, ale całe lato, łącznie z wrześniem wyjeżdżała zarówno na obozy, jak
        > i w mniejszych grupkach na biwaki.

        Ale na razie spotyka się w gronie znanym ze szkoły średniej, może też z gimnazjum/podstawówki. A arista80 pisze o młodych dorosłych, w nowym (teoretycznie) środowisku akademickim. Którego to środowiska w sytuacji nauki zdalnej na uczelniach, po prostu nie ma. Jak poznawać nowych ludzi w takiej sytuacji? Ja chłopaków w tym wieku poznawałam jako znajomych znajomych na imprezach, później w pracy.
    • mama-ola Re: Coronavirus a randkowanie młodzieży 12.10.20, 15:16
      Myślę, że młodzież mało się pilnuje. Jak chce się umówić, to się umawia. Nie sądzę też, by odmawiali sobie seksu, bo covid. Może ustały przypadkowe kontakty, ale stałe pary raczej się spotykają. Lockdown był tylko do czerwca, potem już nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka