Dodaj do ulubionych

Każda/każdy z nas zna

11.10.20, 19:06
Obejrzałam kilka dni temu film Uzależniona z 2014 na Netfliksie i siedzi mi w głowie. Jak w tytule; każda/każdy zna alkoholików, narkomanów (ja akurat nie) lekomanów itd. A czy znacie seksoholików?
Obserwuj wątek
      • nolus Re: Każda/każdy z nas zna 11.10.20, 22:08
        mia_mia napisał(a):

        > Tak, znam taką kobietę (bliska koleżanka),

        w liceum miałam też koleżankę z tą p
        > rzypadłością.

        I odwalała przez to "manianę" wśród swoich koleżanek i kolegów ? Pytam, bo z tego co słyszałam (nie znam żadnych seksholików czy nimfomanek, tzn. mam podejrzenia co do jednej znanej mi osoby ) wielu dorosłych seksoholików raczej potrafi to ukrywać przed swoim otoczeniem (a przynamniej zawodowym), a w realu
        tak jak pamiętam niektóre nie-do- końca- normalne koleżanki i nie -do-końca -normalnych kolegów w wieku gimnazjalnym (kiedyś) czy licealnym zazwyczaj zachowywali się jakby dostali wścieklizny jeśli chodzi o płeć przeciwną - to nie był zwyczajny "wybuch hormonów" tylko "amok", w którym ich zainteresowanie płcia przeciwna było tak wielkie, że ignorowali pozostałe otoczenie albo bardzo często otoczenie odsuwało się od nich samo, z niesmakiem, widząc ich zachowanie. Tak, pamiętam parę takich przypadków - myślę, że wiele osób natknęło sie na kogoś takiego w swoich "szkolnych czasach" - kolegów ciągle gadających o seksie, koleżanki nadmiernie zainteresowane tematem i mające różne ciekawe doświadczenia damsko - męskie za sobą, dużo szybciej niż ich rowiesniczki, co wcale nie było przedmiotem zazdrości tongue_out
      • kkalipso Re: Każda/każdy z nas zna 11.10.20, 21:44
        Ja wychwyciłam (fakt, że późno bardzo), ale tak. To była koleżanka mojej mamy, sąsiadka. Często podsłuchiwałam jak to dziecko ich rozmów i ona na wszelkie aluzje co do jej prowadzenia się tłumaczyła, że bez seksu nie może żyć. Miała przez to kilkoro dzieci i wielu partnerów dochodzących, o kłopotach nie wspomnę. Skromna kobieta nie żadna seksbomba. Druga, to już moja koleżanka (była) zaznaczała w kalendarzu ile razy kochała się z mężem i miała licznych kochanków, z nią rozmowa o seksie to było jak coś w stylu; co dziś na obiad.
        • asia.sthm Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 14:47
          > bez seksu nie może żyć. Miała przez to kilkoro dzieci i wielu partnerów dochodzących,...

          Dziwna pani albo ty jako dziecko dziwnie to zinterpretowalas.
          Nie nalezy laczyc upodobania do /uzaleznienia od seksu z iloscia posiadanych dzieci.
          Prawdziwy seksoholik obojga plci za wszelka cene wystrzega sie nieplanowanych ciazy.
          Ani tez wielodzietni rodzice nie sa uzaleznieni od seksu.
          To sa dwa odrebne swiaty big_grin
        • aerra Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 14:25
          Nie, nie znam. Ani w rodzinie, ani wśród znajomych.
          No chyba, że uznać: ten z pod 52 to alkoholik, sąsiedzi mówią, ale ja go nawet z widzenia nie bardzo rozpoznaję, więc ciężko powiedzieć, że znam. Mam świadomość, że alkoholicy istnieją i moje nieznanie ich osobiście nie wpływa na ich realność. Tym niemniej nie znam.
    • thank_you Re: Każda/każdy z nas zna 11.10.20, 22:48
      Znam, moj kolega jest seksoholikiem; gdy wyjechałam z nim raz na wakacje, to przedostatniej nocy błagał mnie (koleżankę, nie byliśmy w ogóle w swoim typie) abym mu „dała”. Zarabiał kilkadziesiąt k zł Juz 15 lat temu I większość wydawał na tufty i wino.
    • mary_lu Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 14:34
      Znam, koleżanka z podstawówki, czasem wraca i chce się przyjaźnić. Do studiów wydawała się najnormalniejsza na świecie. Że na imprezę z nią iść nie ma co to wiedziałam od dawna, ale kiedyś nam zniknęła na plaży, po poszła na wydmy z facetem poznanym w kolejce do wc. Tak ciężki przypadek, że nie da się z nią utrzymywać żadnego kontaktu.
    • sumire Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 15:37
      Znam kilkoro alkoholików, tj. przynajmniej kilkoro, bo pewnie nie o wszystkich wiem. Znałam lekomankę, znałam seksoholika - bardzo smutny przypadek, koleś wiele dramatów spowodował.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 16:41
      Znam lekomankę byłą i alkoholików ( w tym jednego "klasycznego" żula), narkomanów czy seksoholików nie znam. Z przytoczonych tutaj przykładów, chyba tylko ten od mary_lu przemawia do mnie - chociaż może to tylko moje wyobrażenia na temat seksoholizmu. Bo to że ktoś jest nawet bardzo aktywny seksualnie to dla mnie jeszcze nie jest przypadek uzależnienia, uzależniona osoba to mi się kojarzy z kimś, kto musi tu i teraz i jest w stanie uprawiać seks z przypadkowo poznaną osobą, nawet taką która nie jest zupełnie w jej typie, a nawet taką, która normalnie by ją obrzydzała, ale potrzeba konsumpcji jest większa od obrzydzenia. Ale może opisuję po prostu skrajne przypadki. Czyli już ostatnie jakby stadium, coś jak żul w przypadku alkoholizmu.
    • hexella Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 17:04
      Nie znam nikogo uzależnionego od seksu, albo przynajmniej nic o tym nie wiem. Myślę, że część z tych osób przenosi swoją nadaktywność do sieci.
      Po obejrzeniu Nimfomanki Larsa von Triera mam pewność, że to uzależnienie równie destrukcyjne jak inne. To już serio wolałabym aseksualizm.
    • odnawialna Re: Każda/każdy z nas zna 12.10.20, 18:50
      Znam seksoholika, ktory byl prawiczkiem prawie do 40 roku zycia. Ciekawa historia, bo facet byl kilkanaście lat w białym małzenstwie i uzaleznil się od masturbacji do tego stopnia, ze musial kilkanaście/kilkadziesiąt razy dziennie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka