Dodaj do ulubionych

Współuzależnienie a sztuka

12.10.20, 13:08
Nie macie wrażenia, że treść wielu słynnych utworów, powieści czy nawet piosenek stanowi historia współuzależnienia? Mniej lub bardziej udanych prób zawiśnięcia na drugiej osobie?
To by było cholernie niebezpieczne, bo młode osoby wpadające w taki schemat, zamiast dostrzegać sygnały ostrzegawcze, mogłyby mocno idealizować swoje emocje czy uczucia...
Co sądzicie o takim postawieniu sprawy.
Inspiracją przemyśleń były dla mnie filmy
Camille Claudel (1988)
oraz
Dzikie noce (1992)
Ale odkąd mi zaświtało, widzę ten sam schemat i w piosenkach i w powieściach...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka