Dodaj do ulubionych

Kto jest nie w porządku?

14.10.20, 00:20
Pracuje dla firmy X ale na własnej dg. Nigdy nie zawaliłam terminu, innych wpadek też nie było. Szefowa tej firmy jest w niej dwa razy w tygodniu, zawsze w te same dni i uparcie dąży do tego żebym w te dni była i ja. Przy czym ja pracuje w domu a w firmie tylko słucham jej pytań bo często że mną rozmawia. Generalnie szkoda mi czasu być tam dwa dni i przeważnie jestem jeden raz na tydzień, choć zdarza się że dwa. Oprócz tego pracuje dla innych firm robiąc dla nich dokładnie to samo. O do meritum. Ostatnio rozmawiałam z szefową potencjalnej nowej firmy o możliwej współpracy i okazało się, że ona zna się z tą Panią opisaną powyżej. Ja niczego nie ukrywając potwierdziła, że współpracuje z tą firmą. Pani miała oddzwonić wczoraj, nie oddzwonila ale mniejsza o to. Dziś ta moja szefowa oznajmiła mi przez telefon, że musimy jak się spotkamy porozmawiać o przyszłości. Domyślam się, że chodzi o te sytuacje. Nie stresuje się rozwiązaniem współpracy bo pracy mam dużo. Tylko skurza mnie fakt posiadania mnie na własność. Zastanawiam się jak mam z nią rozmawiać na spotkaniu? Czy słuszne jest to, iż uważam, że nie mam żadnych ustaleń co do mojej innej pracy, czy też Pani może mieć słuszne pretensje że współpracuje w tak bliskim otoczeniu ,?
Obserwuj wątek
    • agonyaunt Re: Kto jest nie w porządku? 14.10.20, 00:39
      Masz umowę na wyłączność? Jak nie, to pani może Ci naskoczyć. Rozmawiaj normalnie, pani nie jest twoją szefową, więc nie zachowuj się jak podwładny. Formalnie to firma jest Twoim klientem, więc potraktuj to spotkanie jak z każdym innym klientem.
    • hrabina_niczyja Re: Kto jest nie w porządku? 14.10.20, 02:17
      A pracujesz dla nich jak? Jako niezależna firma, która jedynie świadczy im usługi czy bardziej w formie B2B, czyli de facto jak pracownik, ale umowa nie jest o pracę. Jeżeli jako niezależna firma to dałaś sobie wejść na łeb. Co to znaczy Pani oczekuje, że ja będę, bo ona jest? Owszem, mogę być, ale chcę znać konkretny powód tego spotkania i wcale nie muszę tam siedzieć nie wiadomo ile, a równie dobrze panią jako klienta mogę zaprosić do siebie czy omówic temat telefonicznie. Na spotkaniu wysłuchałabym co Pani ma do powiedzenia i poprosiła, aby nie ingerowała w moich przyszłych klientów, ponieważ nie narusza to umowy między nami i jest to wyłącznie moja sprawa. Podkreśliłabym też, iż nasza współpraca nie opiera się na relacji pracownik-pracodawca, a jedynie na świadczeniu usług, więc jeżeli dalej mamy współpracować to mam nadzieję na zmianę zachowania w stosunku do mojej osoby, bo czuję się z tym niekomfortowo. Generalnie pokieruj rozmowa tak, żeby to paniusia nie miała pewności co do przyszłości waszej współpracy i świadomość, że też możesz ją zakończyć.
      Jeżeli w formie B2B to niestety, będą cię traktować jak pracownika.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka