Dodaj do ulubionych

fryzjerka "po kursie"

14.10.20, 12:11
czy wg. was da sie nauczyć zawodu na kursach (może ktoś zmienił branże własnie po takim kursie). Pani pracująca 20 lat w biurze postanowiła zmienić zawód, poszła na kurs barberski, który zakonczyła dyplomem (nigdy wczesniej z fryzjerstwem nie miala do czynienia), udało sie jej po kursie zahaczyć na praktykę w salonie (z tego co wiem to bez jakiejkolwiek umowy i niepłatną), potem przyszedł covid i pozamykali wszystko. Teraz pani jest bez pracy (bo sie zwolniła licząc na barberstwo, praktyki brak bo tamten salon zrezygnował z jej usług i nie wystawił jej referencji), salony jej przyjąć nie chcą bo ma TYLKO kurs, ona myśli o otworzeniu swojego zakładu z finansowania z urzedu pracy, ale boi sie, że ludzie będą na to patrzeć, że nie ma "papierów". Patrzycie u fryzjera na ścianę chwały? przyznam, że salon do którego chodziłam był obwieszony dyplomami, certyfikatami, zdjęciami ze szkoleń, no ale też trzeba było niezłą sumke tam zostawić.
Obserwuj wątek
    • stara.mostowiakowa Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:18
      No ale kursy są bardzo różne. Są takie które trwają dłużej i krócej, mają różnych organizatorów, poza tym nie wiemy jak ten kurs wyglądał, ile było praktyki, więc okreslenie, że pani jest po kursie nic nie daje. Kurs kursowi nierówny.
    • tt-tka Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:20
      Da sie.
      U fryzjera nie patrze na dyplomy, tylko na wychodzace klientki smile, jesli wygladaja dobrze, wejde bez wahania.
      tzn weszlabym, gdyby nie to, ze mam swoja fryzjerke i jestem z niej bardzo zadowolona. Ale jakie ma przygotowanie zawodowe, nie wiem, nigdy nie pytalam.
      • troompka Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:00
        dofinansowania dostanie sporo, liczyła, że na wyposażenie salonu małego starczy-ale potem musi mieć klientów, aby opłacic czynsz i rachunki. Nie dostała referencji, bo zakład stwierdził,że nic nie może o jej umiejetnościach napisac bo klienci zwyczajnie do niej się nie zapisywali, obcinała klientów "z ulicy", a najczęściej dzieci-głównie obserwowała i szkoliła się (ta praktyka i tak trwała krótko, bo musieli zamknąc zakład).
        Pani jest tylko fryzjerem męskim a tu wydaje mi się, że mniejsze wymagania są jeśli chodzi o umiejetności (choc moze sie mylę).
    • waleria_s Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:25
      Zwracam uwagę na praktykę i kursy. Włosów trzeba się trochę nauczyć, nie lubię fryzjerek-nowucjuszek, bo im zwyczajnie brakuje warsztatu, wychodziłam od takiej młodej i polecanej z włosami, gdzie nie grała tonacja, sama koloryzacja też robiona na szybko, niedokładnie. O kursy nie wypytuję, ale moja fryzjerka pokazuje na fb (a na wizytach opowiada) o licznych szkoleniach. Trendy się zmieniają, ciągle pojawiają nowe techniki koloryzacji, dla mnie to akurat ważne, żebym miała na głowie coś nowoczesnego, a nie pasemka w stylu 2000.
    • leni6 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:25
      Nie patrzę na dyplomy, ale wydaje mi się że otwieranie swojego zakładu bez doświadczenia to duże ryzyko. W moim mieście są takie tanie salony, gdzie pracują głównie ukrainki i jest duża rotacja, na pewno kiepsko płacą, ale może coś takiego pozwoliłoby na zdobycie doświadczenia.
      • troompka Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:54
        ona kończyła ten kurs jednocześnie pracując na cały etat więc albo był to tylko weekendowy kurs, dostała dyplom ukończenia kursu i nic więcej-więc nie wiem czy to wystarczające kwalifikacje. Praktyki nie miała na kursie wcale, głównie oglądali filmiki z różnymi technikami oraz obcinał pokazowo ich trener.
        • ritual2019 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:00
          Jak to mozliwe zeby dostac kwalifikacje w zawodzie ktorym absolutna podstawa jest praktyka? To nie kurs a strata czasu. Bez praktyk? Nie dziwie sie ze nie chca jej nigdzie przyjac przeciez ona nie ma zadnych kwalifikacji.
        • szpil1 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 18:19
          troompka napisała:

          > Praktyki nie miała na kursie wcale, głównie og
          > lądali filmiki z różnymi technikami oraz obcinał pokazowo ich trener.

          No, to pani jest odważna jeśli od razu chce otworzyć swój zakład. Bo tak naprawdę umie wielkie g... . Jeśli jej się wydaje, że otworzy salonik i od razu zarobi na czynsz, rachunki itd. - to się może bardzo zdziwić.
          • troompka Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 23:04
            Pani jest w kropce, bo nie chce wrócić do pracy biurowej, liczyła że we fryzjerstwie uda jej się zaistnieć ale teraz zakłady też cienko przedą, a żyć z czegoś trzeba. Nie ma wyjścia, musi się rzucić na głęboką wodę. Lokal ma, szuka wspolniczki od fryzjerstwa damskiego i spróbuje na spółkę.
            • koronka2012 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 23:16
              Ale jak ona to sobie wyobraża? tak na oko na 10 klientów dziewięć to kobiety. A ona ostrzygła kilku facetów na kursie i ma się za fryzjerkę? Do tego męskie strzyżenie jest o wiele tańsze. Po co wspólniczce taka partnerka?

              Nie wiem czy to dofinansowanie jest bezzwrotne ale może się nieźle przejechać. Po kursie nie ma raczej zielonego pojęcia o strzyżeniu ani o prowadzeniu biznesu. Szaleństwo. Niech raczej nauczy się pazury robić
    • szmytka1 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:33
      Moja kuzynka poszła i uprosiła w salonie fryzjerskim przyjęcie jej na staż, salon ją przyjął, wysłał na kurs jeden, drugi a teraz (już od kilku lat) kuzynka pracuje w tym salonie na poł etatu. Z wykształcenia jest kim innym, pracowała potem jeszcze w innej branży niz wyuczona i tak zmieniała pracę kilka x, zawsze jak miałą dość szefostwa wink Mówi, że zawsze czuła, że fryzjerstwo to jej "powołanie"
    • zamyslona_ona02 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:36
      Zależy co to za kurs. Jeśli jest po dwutygodniowym kursie, który z założenia miał ją doszkolić, a nie uczyć od podstaw to ja podziękuję. Fryzjer musi jednak się nauczyć koloryzacji, żeby kolor był odpowiedni i żeby włosów nie niszczyć. Cięcie to też coś czego nie nauczy się w jeden dzień. Byłam u jednej "przekwalifikowanej", uczyła się od swojej szefowej, niby ok, ale nie wspomniała, że potrafi tylko jeden rodzaj cięcia. Po tej wizycie musiałam szybko szukać kogoś innego kto mi to wyrówna.
    • pyza-wedrowniczka Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:37
      Nie patrzę na dyplomy, nawet nie wiem jakie kursy i szkoły skończyła moja fryzjerka. Ale trafiłam do niej z polecenia. Moim zdaniem większym problemem będzie nie brak jakiś papierów tylko brak rekomendacji. Ja bym się jednak starała gdzieś zaczepić, żeby zdobyć jakieś klientki, które będą mnie potem polecać jak pójdę na swoje.
    • waleria_s Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:38
      Pani ten salon może wypalić pod takim warunkiem, że początkowe miesiące to będzie budowanie portfolio. Czyli zakłada stronę na fb salonu i ogłosza się, że wykona usługę barberską za koszt materiałów, potem za 50 zł aż do ceny docelowej. Musi się czymś zareklamować, zdjęcia prac to dziś podstawa. Do początkującego fryzjera/barbera za pełną kwotę, ale bez możliwości zobaczenia efektu pracy (portfolio), nie pójdzie nikt.
    • palacinka2020 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 12:57
      Niewazne, czy pani jest po kursie, tylko czy potrafi ciac i koloryzowac. Czesto widze takie koszmarki na stronach salonow fryzjerskich, ze nie wiem czy sie smiac czy plakac.
      A juz salony fryzjerskie dla dzieci to jest dramat. Wielu paniom wydaje sie np. ze chlopcom trzeba podgolic wlosy mocno z boku, na czubku zostawic irokeza, i stylizowac to codziennie jakas pasta. Albo ze fryzura dla dziewczynek to jest zaplecenie warkoczykow.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:03
      Moja koleżanka 20 lat w zawodzie technicznym, od kilku lat pracuje w dobrym salonie.
      Nigdy zawodowo nie ścinała włosów, ale zawsze wszystkich ścinała za darmo, po znajomości.
      Ma skończone studia wyższe na technicznej uczelni jak jej szef zresztą ;P 👍
      • aqua48 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:11
        Moim zdaniem w tym zawodzie najważniejsza jest dobra ręka, oko, poczucie estetyki i podejście do ludzi oraz praktyka. A kursy owszem, tyle, że to nie ukończenie jednego kursu, a nieustanne doszkalanie i poznawanie nowych technik, koloryzacji, materiałów. Moja fryzjerka do emerytury się szkoliła regularnie, brała też udział w zawodach.
        • waleria_s Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 15:09
          Prawda, ta branża szybko się zmienia i trzeba uczyć się nowych metod. Choćby na przykładzie ombre, sombre- kiedyś na topie, dziś wyparte przez nowoczesny baleyage, drobniutkie pasemka. Fryzjer, który nie śledzi trendów i nie szkoli z nowych metod długo się nie utrzyma.
    • mikams75 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:07
      nie patrze na dyplomy, albo ktos ma smykalke albo nie i to sie liczy.
      Do jednej chadzam i faktycznie cos tam wisi po scianach i babka jest znana, ale mam do niej dalego, wiec bardzo rzadko korzystam.
      Niektorzy korzystaja z domowych fryzjerek - pewnie bez dyplomow ale ja wyzej pisalam - jak komus taka forma uslugi pasuje a fryzjerka ma talent, to poczta pantoflowa sie rozchdzi i taka fryzjerka bez zakladu ma klientow i jakos z tego zyje.

      ta konkretna pani powinna jednak po tych praktykach miec jakies referencje nawet jesli byla tam krotko.
    • anna_miau Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:26
      Wszystko zależy od talentu w łapach. Niektóre fryzjerki po szkołach zawodowych i praktykach w beznadziejnych "zakładach" fryzjerskich to jakaś porażka. I nic im nie dała 3 letnia nauka.
      A innym wystarczy kurs, praktyka zdobyta na znajomych i rodzinie. Ogólnie ludzie z talentem plastycznym, manualnym lepiej radzą sobie w tym zawodzie.
    • makurokurosek Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:36
      Na te ściany patrzę tylko i wyłącznie z nudów, jeżeli muszę w salonie poczekać na swoją kolejkę. Idąc pierwszy raz do fryzjera jest to ruletka i nie ma tu znaczenia jego wykształcenie, dobry fryzjer z wyczuciem włosa będzie dobrym fryzjerem niezależnie czy ma kursy, szkołę czy jest samoukiem.
      To tak samo jak z każdym zawodem, szkoła nie gwarantuje że będzie się dobrym specjalistą tak samo jak i jej brak nie oznacza, że jesteś kiepski
    • volta2 Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 13:49
      jedna z fajniejszych fryzur (cieniowanie w początkach lat 90ych) zrobiła mi dziewczyna po zawodówce rolniczej chyba, bez żadnego kursu. no chyba że za jej praktyki wystarczą głowy 5 braci, którymi się zajmowała od późnej podstawówki (głowy w stylu dorodnych kaukazów, nie psów oczywiście)

      w tej branży płaci się za efekt, nie za dyplomy
    • czekoladazkremem Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 15:38
      Mam już dużo lat, w swoim życiu przerabiałam przeróżne fryzjerki i fryzjerów - z tych największych i najmniejszych salonów. I kierując się wyniesionym doświadczeniem podjęłam rok temu decyzję - "nigdy więcej nie pójdę do fryzjera". Poszłam w naturalną pielęgnację, farbowanie ziołami, nauczyłam się podcinać. I powiem Wam, że nigdy w dorosłym życiu nie miałam takich ładnych włosów, jak teraz - jest ich jakby więcej, są lśniące, szybciej rosną.
    • kocynder Re: fryzjerka "po kursie" 14.10.20, 23:23
      Jeden raz byłam u fryzjera z milionem dyplomów wyeksponowanych wszędzie. Nikt mi nigdy tak nie sknocił włosów jak "pan mistrz" na dodatek licząc sobie cenę jak z Las Vegas. Mam włosy bardzo gęste, ale cienkie, mocne, ale nie podatne na układanie. Po działaniach tego pana wyglądałam jak źle ostrzyżony pudel, miałam idiotczną grzywkę "na chryzantemę" niczym bufetowa w latach '80 w Koziej Wólce, na dodatek pan mi wywalił na głowę z dwa kilo pianek, żeli i innych "utrwalaczy" pomimo, że wyraźnie mówiłam iż ma tego nie robić. No co, on wie lepiej, w końcu jest mistrzem...
      • troompka Re: fryzjerka "po kursie" 15.10.20, 07:28
        ona sobie wyobraża to tak, że brodaci panowie będą przychodzic na pięlgnacje i podcięcie brody, w tym niby się "specjalizowała", do tego przy okazji obcięcie. Chce ustalic mocno konkurencyjne ceny, a pani wspólniczka ma się zajmować fryzurami damskimi. Tak jak pisałam, ona nie ma wyjścia, musi coś robić bo z zasiłku nie wyżyje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka