Dodaj do ulubionych

Odwrotna sytuacja niż u Matalii :)

16.10.20, 19:21
A taki facet: prawie 2 m chłopa totalnie przystojnego (mój typ, wiadomo), 40+, z wyższym wykształceniem, pracujący w służbach mundurowych, bezdzietny kawaler po jednym wieloletnim związku. Czyli mokry sen każdej singielki około 40. Ale: facet totalnie niedecyzyjny, czekający na inicjatywę kobiety w temacie dokąd iść, co robić, sam o sobie mówi, że całe życie ma problem z pewnością siebie, bo pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny. Kompletnie nie potrafi flirtować, prowadzić damsko-męskiej gry, z każdym gestem czeka na inicjatywę kobiety (nawet pierwszy jakikolwiek kontakt fizyczny, czyli złapanie za rękę). Pierwszy seks prawdopodobnie musi wyjść od kobiety, czyli to ja będę musiała albo zaprosić go do siebie albo poinformować, że jestem gotowa iść do niego i potem przejść do rzeczy. Via messenger jest w miarę odważny, otwiera się na może nie mokre, ale lekko wilgotne rozmowy, gada o chemii, o mojej urodzie, figurze, ale na żywo bardzo pilnuje, żeby być "facetem z klasą", "żeby nie przekroczyć twoich granic", co chyba oznacza dla niego tak jakby koleżeństwo. wink)
Zaczynam podejrzewać jakiegoś Aspergera albo inne dysfunkcje społeczne indifferent Choć wiem, że pracuje z ludźmi, poza tym ma przyjaciół, chodzi na sporty, ma bliskie relacje z rodziną.
Odpuszczać nie będę, bo piękny jest jak nie wiem i naprawdę dobrze mi się z nim rozmawia. Póki co, poinicjuję to i owo, ale podejrzewam, że za jakiś czas zacznie mnie szlaczek trafiać. Całe życie kręci mnie mocny męski charakter, przebojowość, odwaga, jakaś taka męska szorstkość. A tu taka lilija. Czy ktoś taki może się zmienić, nabrać pewności siebie, chęci do kierowania relacją?
A może to jakaś dziwaczna gra, której jeszcze nie rozumiem. Co myślicie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka