Dodaj do ulubionych

pielęgniarka - problematyczny zawód

17.10.20, 16:19
W kontekście covida, ale nie tylko.
No bo tak. Dawniej była to w miarę "prosta" praca. Podawanie leków rozpisanych przez lekarza (wymagana jest uwaga i skrupulatność, tajniki farmakoterapii niekoniecznie), podłączanie aparatury i określone przez lekarza reagowanie na jej wskazania, zmiana opatrunków, obsługa bytowa pacjenta itd. itp. Wykonywały ją raczej proste kobiety, nie trzeba było do tego studiów, ale mnóstwo wprawy, hartu ducha, cierpliwości, odporność psychiczna itd.
W tej chwili w szpitalu pielęgniarki nadal wykonują raczej proste prace - jedyny wyjątek: zakładanie wenflonu małym dzieciom. To jest trudne i przeciętnie udaje się za 3. razem (liczyłam). Są pielęgniarki, które nie umieją ustawić alarmu na nieco bardziej nowoczesnym monitorze wieloparametrowym (serio). A jednocześnie wymagane jest od nich, żeby miały wyższe wykształcenie - a potem nie wymaga się od nich niczego adekwatnego do tego wyższego wykształcenia i nie płaci im się adekwatnie. Skutkiem tego osoby o dużych możliwościach umysłowych nie idą na te studia i są braki kadrowe, które nas teraz walą po oczach.
Gdzie tu sens?
Nie lepiej, żeby to były wykwalifikowane osoby ze średnim wykształceniem, ale za to w wystarczającej liczbie?
Obserwuj wątek
      • andaba Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 16:53
        No i ona właśnie o tym pisze - że trzeba. A po co? Pielęgniarki po medyku wcale nie były gorsze, może nie znały języków obcych i teorii tak świetnie jak licencjatki, ale za to znacznie lepiej były przygotowane praktycznie.
        Tak naprawdę to praca pielęgniarki polega na wykonywaniu poleceń lekarza i pielęgnacji chorych - do zmiany pampersa to raczej umiejetności i siły niż inteligencji potrzeba. A przeczytać z karty zleceń jaką tabletkę w który kieliszek to "każdy głupi" potrafi.
        Co do podejścia do pacjentów - to empatii żadne studia nie nauczą. Albo się ją ma, albo nie.
        • jo.wu Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 17:08
          Li i tylko wykonujac polecenia lekarza, bardzo latwo mozna zalapac sie na spotkanie z prokuratoremwink Zapraszam na oddzial, chetnie przyjme pomoc we wrzucaniu tabletek w kubeczek a potem w podaniu ich pacjentowi (nie znajac jego schorzen, dzialania lekow i bez umiejetnosci interpretacji zalecenwink. Potem zapraszam do pielegnacji odlezyn, z ktorymi czesto pacjenci wpadaja do nas, bo opiekowal sie nimi w domu "kazdy glupi" wink
          • kamin Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 18:37
            "Zapraszam na oddzial, chetnie przyjme pomoc we wrzucaniu tabletek w kubeczek a potem w podaniu ich pacjentowi (nie znajac jego schorzen, dzialania lekow i bez umiejetnosci interpretacji zalecen"

            Ale zdajesz sobie sprawę, że opiekunki z MOPS bez wykształcenia medycznego latami podają swoim podopiecznym leki w domach? Że w środowiskowych domach Samopomocy, wtztach i innych placówkach dziennych leki szykują terapeuci zajęciowi czy psycholodzy? Nie wspominając o zwykłych szarych ludziach opiekujących się swoimi starszymi rodzicami lub małymi dziećmi. Do podania leku zgodnie z rozpiską od lekarza wystarcza umiejętność czytania z zrozumieniem.
            • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 19:10
              >Do podania leku zgodnie z rozpiską od lekarza wystarcza umiejętność czytania z zrozumieniem.
              Matka często robi dużo więcej niż podawanie zgodnie z rozpiską, bo modyfikuje dawkę obserwując objawy. Pielęgniarka tego nigdy nie robi, nie ma takich samodzielnych uprawnień.
                • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 19:43
                  Przy chorobach przewlekłych to standard. Matka nie modyfikuje, bo jej się tak wydaje tylko po przeszkoleniu przez prowadzącego lekarza specjalistę obserwuje konkretne objawy/ich brak i np. schodzi z dawki/podwyższa dawkę do jakiegoś poziomu, efekty są oceniane na kolejnej wizycie kontrolnej.
          • zosia_1 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 18:42
            Nie żebym umniejszała pracę pielęgniarki, ale moja babcia z podstawowym wykształceniem opiekowała się moim dziadkiem przez 18 lat, podawanie lekarstw, dawkowanie, pilnowanie cewnikowania o higieny z tym związanej. Do odpowiedzialności za rozkładanie lekarstw niepotrzebne są studia wyższe, bo wykształcenie medyczne i tak pielęgniarki miały.potrzebbe są odpowiednie cechy charakteru i odpowiedzialność
        • mizantropka Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 17:31
          Pracuję z pielęgniarkami - tytanami intelektu to one w znakomitej większości nie są, za to ego - ho ho!
          Z tym wykształceniem to też bym nie przesadzała - liceum/technikum i zaoczne studia to standard podobnie jak w innych zawodach. Wszystkie pozostałe kursy (specjalistyczne, kwalifikacyjne i specjalizacje) opłacane przeważnie przez przez izbę albo w ramach rozmaitych projektów. Teraz moda na robienie specjalizacji - większa kasa, a jak ktoś wcześniej wspomniał do zmieniania pampersów, mierzenia ciśnienia i pozostałych czynnościach pielęgnacyjnych specjalizacja nie jest potrzebna - zgodzę się natomiast, że w procedurach wysokospecjalistycznych jest konieczna. Tylko.... odmiennie niż pozostali, którzy aby móc kształcić się na studiach podyplomowych muszą mieć tytuł zawodowy co najmniej licencjata - pielęgniarkom wystarczy średnie. Ostatnio ustawodawca znów je docenił - mogą diagnozować ordynować leki i posiadają ochronę jak funkcjonariusze publiczni.
        • morekac Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 18:30
          >Pielęgniarki po medyku wcale nie były gorsze, może nie znały języków obcych i teorii tak świetnie jak licencjatki, ale za to znacznie lepiej były przygotowane praktycznie

          Problem polega na tym, że aby wykształcić pielęgniarkę, to wg przepisów UE (i by dyplom był uznawany na terenue całej UE), musi być ileś tam godzin kształcenia. I nie da się tego upchnąć w szkołę średnią.
              • kamin Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 21:27
                Gdzie płacą pielęgniarkom najniższą krajową? Ostatnio koleżanka nie mogła znaleźć chętnych za 4200 brutto, do dziennego domu pobytu, praca 8-16. Może nie majątek, ale jednak sporo więcej niż najniższa krajowa i praca lżejsza niż w szpitalu.
                • mizantropka Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 22:44
                  I nie znajdzie - pielęgniarki idą pracować do podmiotów leczniczych - tam mają 7 g 35 minut normę czasu pracy; dodatek za pracę w dni wolne (45 %); dodatek za pracę w nocy (65%) i minimalne wynagrodzenie - np. tytuł magistra + specjalizacja płaca zasadnicza 5 100 z groszami.
                    • morekac Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:55
                      5100 i mnóstwo warunków, których nie spełni początkująca pielęgniarka. Bo musi mieć studia magisterskievi specjalizację. Wliczyłaś w to dodatki za pracę w świątek, piątek i niedzielę. To ile jest tej podstawy? 3 tys?
                      To co się dziwisz, że młode dziewczyny - mające w perspektywie dobicie się aż tak zawrotnej kasy za 10 lat - albo wyjeżdżają albo przerzucają się na zawody zapewniające szybszą/większą gratyfikację finansową czy mniej obciążające fizycznie, psychicznie i w lepszych godzinach?
                      • mizantropka Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:37
                        Czy ja gdzieś napisałam, że nie musi? Specjalizacje może zrobić po 2-ch latach od magisterium. Więc po 5-ciu latach studiów i 2-ch specjalizacji minimalna zasadnicza to 5 100,00. O świątki i piątki pielęgniarki (przynajmniej u mnie)się biją bo mają większą kasę za tą samą pracę, a właściwie nie za tą samą bo w dni wolne (przynajmniej przed Covidem) są wyręczane w czynnościach opiekuńczo-pielęgnacyjnych przez rodzinę pacjenta.
                      • mizantropka Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:40
                        5 100 to minimalne wynagrodzenie zasadnicze do tego dodatki nocne; za dni wolne i stażowy. U mnie taka pielęgniarka zarabia przeciętnie 7 do 8-miu tysięcy brutto. Więc nastąpił boom na kończenie studiów i specjalizacje - nie ma to wpływu na poprawę jakości pracy ale na pielęgniarski portfel jak najbardziej
        • yuka12 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:03
          Od zmiany pampersów, pielęgnacji i karmienia są opiekunowie medyczni; pielęgniarki/pielęgniarze pomagają w opiece i kontrolują stan chorych - np. poprzez aplikowanie kremów i maści, pilnowanie, żeby nie było odleżyn i pilnowanie lekarzy. Jak mój syn leżał na oddziale pediatrycznym na 40 dzieci w wieku 1-6 były 2 słownie dwie pielęgniarki. Miały bardzo mało czasu na kawki czy herbatki 😏, w zasadzie cały dyżur biegały od pokoju do pokoju ordynując leki, wykonując zabiegi i dowożąc dzieci na badania.
          W UK ekipa pielęgniarska uzupełnia,
          a i nieraz zastępuje lekarzy. Pielęgniarki po kursach przepisują lekarstwa, ustalają terapie i sposoby leczenia. Robią dużo więcej niż zmienianie pampersów i podawanie tabletek 😄. Myślę, że redukowanie myślenia o pielęgniarzach i opiekunach do "prostych prac niewymagających kwalifikacji dla niewykształconych osób" za spore nadużycie zwłaszcza w dzisiejszych czasach.
          Dodam, że w szpitalach i domach opieki coraz większą rolę odgrywa specjalistyczna aparatury, a leczy się coraz częściej dość skomplikowane choroby/schorzenia wymagające szerokiej wiedzy. Lekarze coś przepiszą, ale opieka i codzienne leczenie tych osób spada na opiekunów i pielęgniarki.
    • cegehana Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 17:04
      W czasie wojny pielęgniarkami mogły być nawet nastolatki po krótkim przeszkoleniu. Także można, wszystko zależy od potrzeb i okoliczności. W pracy pielęgniarki a nawet lekarza jest mnóstwo takich czynności, które wcale nie wymagają wieloletnich studiów i moim zdaniem beznadziejnym marnostrastwem zasobów ludzkich jest przydzielanie do takich zadań najbardziej wykształconych ludzi. Można by to "załatwić" tak jak prawo jazdy - kto potrzbuje to się ucz np. obsługi respiratora (osoby przewlekle chore, np. przy sma są wentylowane w domu, respiratory obsługują ich własne rodziny, oczywiście te rodziny musiały się najpierw tej obsługi nauczyć, ale wcale nie oznaczało to konieczności odbycia kilkuletnich studiów medycznych). Myślę, że toku rozmów o przeciążeniu i niskich zarobkach osób z branż medycznych warto podnieść też kwestię właśnie takich czynności - które zabierają czas i energię, a mogłyby z powodzeniem być wykonane przez nie-pielęgniarkę.
      • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 19:01
        >W pracy pielęgniarki a nawet lekarza jest mnóstwo takich czynności, które wcale nie wymagają wieloletnich studiów
        Moim zdaniem w pracy pielęgniarki są SAME takie czynności, które nie wymagają wieloletnich studiów, a "jedynie" dużej praktyki z "rękami na pacjencie". Uważam, że nie dotyczy to położnych, które samodzielnie przyjmują fizjologiczne porody - tu bez mgr nie podchodź.
        Ale lekarz powinien wykonywać tylko i wyłącznie czynności wymagające studiów. Na pewno nie powinien wypisywać durnych L4, dobrze, że to się zmieniło.

        >Myślę, że toku rozmów o przeciążeniu i niskich zarobkach osób z branż medycznych warto podnieść też >kwestię właśnie takich czynności - które zabierają czas i energię, a mogłyby z powodzeniem być wykonane >przez nie-pielęgniarkę.
        Praktycznie wszystkie czynności, z nielicznymi wyjątkami, typu zakładanie wenflonów, zastrzyki wykonywane zwykłą strzykawką, mogą wykonywać zwykli ludzie. Zmiany opatrunków, dawkowanie i podawanie leków doustnych/wziewnych, zastrzyki za pomocą ampułkostrzykawek, wszelkie oklepywania, odsysania, a nawet modyfikowanie dawek w zależności od objawów czy odpowiednie reagowanie na wskazania monitora pacjenta itd. - no przecież matki to robią u swoich dzieci po krótkim przeszkoleniu.
        • cegehana Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 19:41
          Zgoda, każdy kto długo na coś choruje lub ma chorego w domu staje się w jakimś czasie specjalistą od tej choroby, stara prawda. Pielęgniarka zawodowa i wykształcona ma tę przewagę, że ma przygotowanie teoretyczne do różnych prac, różnych czynności i łatwiej ją w razie potrzeb przekwalifikować z jednego oddziału na inny niż matkę dziecka respiratorowego, która w obsłudze swojego dziecka jest świetna. Pandemia covid to jest taka sytuacja kiedy nagle w krótkim czasie potrzeba więcej osób do opieki nad jednym konkretnym typem pacjenta, a nie więcej pielęgniarek w ogóle. Jeśli sytuacja się jeszcze pogorszy, to prawdopodobnie "okaże się", że 14-latka jest dość rozumna by obsługiwać respirator tak jak w czasie wojny mogła asystować przy operacjach.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 17:05
      A wiesz, że ja myślę podobnie o swoim zawodzie.
      10 lat nauki i właściwie robię tak mały wycinek tego do czego się uczyłam przez tyle lat.
      Śmiem twierdzić że żadnych studiów do tego nie potrzeba, tylko przeszkolenie i do roboty. A mój mąż własciwie to "robol" po studiach i pracuje w zawodzie.
      A jak popatrzysz na lekarkę pierwszego kontaktu i jej codzienna pracę to po miesiącu jestem w stanie ogarnąć najpopularniejsze choroby i co zlecać i gdzie kierować.
      Ale czasami jest taka akcja, jest potrzbna wiedza, jest potrzebne doświadczenie, są potrzebne kontakty i te nagle te zakamarki wiedzy dawno nieużywane grają pierwsze skrzypce.
      No tak jest i już.
    • asia_i_p Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 18:49
      Być może powinny być różne opcje dróg zawodowych do wyboru.
      Moja ciotka po maturze kończyła dwu- albo trzyletnie studium pielęgniarskie, miała mnóstwo praktyki, ale też podbudowę teoretyczną na tyle dobrą, że douczyła się potem bez większego problemu na pielęgniarkę anestezjologiczną. Widziałam, czego się uczyła, jeżeli tego używa w codziennej pracy, to to nie jest prosta praca. Ale też zanim zrobiła ten kurs anestezjologiczny, pracowała na oddziale intensywnej terapii i to też nie była prosta praca. Prawdę mówiąc, studia magisterskie, które dorobiła z resocjalizacji, w porównaniu wydawały się jej raczej proste.
    • agrypina6 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 19:38
      Najlepiej po podstawówce zrobić krótkie, dwutygodniowe szkolenie i będzie pielęgniarek w h. j, tzn od groma i trochę. A jak stan babci czy bombelka ematki się nagle pogorszy, to babcia albo bombelek umrze, bo taka osoba co tylko bezmyślnie zastrzyk potrafi zrobić nie zauważy, że coś się dzieje. Oczywiście takie osoby będą pracowały charytatywnie a na widok ematki będą wykonywały piękne dygniecie.
      Czytam i oczom nie wierzę. W każdym cywilizowanym kraju dba się o poziom wykształcenia personelu medycznego. Są badania, że im wyższe wykształcenie pielęgniarek na oddziale tym niższa śmiertelność. Ale ematki wąskie specjalistki mają receptę na brak pielęgniarek w Polsce-niech zawód wykonują osoby bez wykształcenia! Minister też chciał powrotu liceów medycznych ale niestety, te czasy już nie wrócą.
    • australijka Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 19:54
      Obserwowałam prace pielęgniarek instrumentariuszek na kardiologii dziecięcej. Czasami pacjent ważył 1 kg. Można oczywiście być prostym automatem podającycm narzędzia na hasło typu "pean. Kleszcze, gazik, opinak" . Mówisz masz. Ale to były specjalistki wysokiej klasy. ZANIM chirurg poprosił o narzędzie miał je już na dłoni instrumentariuszki. Rzadko wydawali polecenia, co chcą i tylko nowicjuszkom. Dziewczyny się uczyły, podążały myslami za myślą operatora a własciwie kilku. Potrafiły razem z chirurgiem logicznie działać. Inne na salach intensywnego nadzoru biegle obsługowały aparaturę wielkości szafy ematki. Kilkadziesiąt funkcji, kilkanaście parametrów na nał. Nie, nie śniło mi się. Jedź na kardiologię, neurochirurgię, transplantologię a chćby sztuczną nerke. Popracuj na psychiatrii bez wiedzy o chorobie i pacjencie, bez wiedzy o działaniu leków i powikłaniach.. Ogólna mizeria ochrony zdrowia umniejsza i rolę pielęgniarki. I mamy konowałów i strzykawy.A wszyscy śpia na dyzurach i piją łapówkowa kawe. I zarabiaja 50 tysia misiecznie.
      • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 20:29
        >A wszyscy śpia na dyzurach i piją łapówkowa kawe.
        A wiesz, kogo w nocy (wielokrotnie, kilka nocy z rzędu) budzi pikanie pulsoksymetru na pneumonologii dziecięcej? Podpowiem, że nie pielęgniarkę, która kima na kanapie w pokoju socjalnym. Tak, dobrze myślisz. Matkę, która kima na krześle obok łóżeczka. I matka podaje tlen, żeby pielęgniarka nie musiała. W dodatku wcale nie uważam, że to źle, wolę tak niż nie widzieć dziecka ileś-tam tygodni.

        >Popracuj na psychiatrii bez wiedzy o chorobie i pacjencie, bez wiedzy o działaniu leków i powikłaniach..
        Mam bliską znajomą, która bez mgr pracowała na psychiatrii. Moja ciotka bez mgr pracowała na oddziale psycho-somatycznym. Nie będę opowiadać historii stamtąd, bo są dość charakterystyczne. Niektóre tak hardcorowe, że nie wiem, czy nowoczesna pielęgniarka z licencjatem nie zwiałaby z krzykiem.
      • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 21:11
        I jeszcze jedno - jeśli chodzi o podziw dla instrumentariuszek. Dla mnie jest obojętne, czy czytają w myślach operatora i podadzą trokar czy inny skalpel pół sekundy wcześniej. Najważniejsze, żeby zawsze dobrze liczyły materiały i instrumenty. To nie wymaga magisterium, a od tego najbardziej zależy życie ludzi. Zresztą czytanie w myślach operatora też nie wymaga magisterium, to kwestia znajomości danej procedury, doświadczenia i uważności.
      • alicia033 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 21:56
        australijka napisał(a):

        > Obserwowałam prace pielęgniarek instrumentariuszek na kardiologii dziecięcej.

        w zasadzie na dowolnym sprofilowanym oddziale.
        Niestety autorka wątku jest z tych słabo kojarzących i nawet nie jest w stanie rozumem objąć jaką wiedzę i umiejętności muszą posiadać pielęgniarki, od SORów (zaczynając od tego, że w większości na nich spoczywa obowiązek triażu), po OIOMy.
        • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 22:04
          >nawet nie jest w stanie rozumem objąć jaką wiedzę i umiejętności muszą posiadać pielęgniarki,
          No to dawaj. Ja nie obejmę moim małym rozumkiem, ale zawsze zaniesiesz oświaty kaganek. Oczywiście wymieniaj takie rzeczy, których NIE ogarniały pielęgniarki po 5-letniej szkole pielęgniarskiej/liceum medycznym.
            • alicia033 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 23:17
              andaba napisała:

              > One tego wszystkiego nie nauczyły się na studiach, tylko w pracy.

              ile lat temu wyleciałaś z uprawiania zawodu, andaba, 18 już?
              Bo to, co tu wypisujesz świadczy tylko i wyłącznie o ponad dziesięcioletniej kompletnej nieznajomości systemu zdobywania specjalistycznych uprawnień przez pielęgniarki.
              • andaba Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 23:37
                A zdajesz sobie sprawę z tego, że kształcenie podyplomowe bardziej jest podyktowwane chęciami pielęgniarek, niż wymogami kierownictwa, bo tych po liceach i MSZ-tach nikt nie wyrzuca i nie zmusza do douczania? Możliwe, że wysokosecjalistycznych oddziałach są wymagania co do wykształcenia - ale nie w przeciętnym szpitalu, nawet na OIOM-ie.
                Najmłodszym absolwentkom średnich szkół medycznych brakuje jeszcze 20 lat do emerytury - i jest ich w szpitalach sporo. Część zrobiła studia, część nie.
                • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:09
                  Tym bardziej czekam na ten link do badań potwierdzających, że na oddziałach, gdzie pracuje więcej pielęgniarek z mgr jest niższy odsetek zgonów. Jestem dziwnie pewna, że albo takich badań nie ma, albo dowodzą czegoś zgoła innego.
                  Oczywiście jest dla mnie jasne, że do niektórych zadań konieczne są specjalistyczne kursy zawodowe + praktyka. Problem w tym, że praca magisterska nie ma charakteru zawodowego tylko naukowy.
                    • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:34
                      Badania muszą porównywać porównywalne (a nie chirurgię plastyczną z OIOMem, gdzie śmiertelność zawsze jest wysoka i nie Tanzanię z USA). Dlatego twierdzę, że takich badań nie ma - jeśli jednak ktoś mi je zalinkuje to naprawdę chętnie przeczytam o tym błogosławionym wpływie mgr pielęgniarek na liczbę zgonów.
    • mail-na-gazecie Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 20:10
      Mam bardzo dużo szacunku do pielęgniarek i do fizjoterapeutów także jednak uważam, że studia są tu niepotrzebne. Bardzo dobra szkoła policealna i wystarczy. Studia to wstęp do pracy naukowej, badawczej, decyzyjnej Sa dla kogoś, kto musi mieć szerszą wiedzę jak lekarz ustalający leczenie. Gotowego do ciągłej nauki. Teraz przestało sie doceniać specjalistów. Dla mnie pielęgniarka po studiach nie jest lepszą pielęgniarką, bo to zawód wymagający ogromnych predyspozycji, a nie wysiłku mózgowego.
      • konsta-is-me Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:53
        Akurat pielegniarka potrzebuje wiecej wysiłku mozgowego, niz 99 procent waskich specjalistek na tym forum...
        Chocby dlatego ,ze chodzi o zycie ludzi.
        I jaki ulamek procenta osob po studiach prowadzi prace badawczo-naukowe, wykorzystujac zdobyta wiedze?
        Minimalny.
        Generalnie dla zdecydowanej wiekszosci spoleczenstwa studia sa nieprzydatne kompletnie.
        Zreszta przez to, totalnie sie zdewaluowaly i dzisiejszy "magister" to odpowiednik dawnego licealisty i smieszy mnie przekonanie niektorych ematek o wlasnym rzekomym wyksztalceniu.
        I czasy tez sie zmieniły- dostep do wiedzy jest nieporownywalny z "dawnymi czasami", prawie nie ma juz wiedzy "dostepnej nielicznym", hermetycznej.
    • madi138 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 20:31
      Widać, że masz niewielkie pojęcie o tym zawodzie. Ale jeżeli przeciętna Kowalska tak postrzega pracę pielęgniarek, to nic dziwnego, że ta profesja ma tak niski status w Polsce.
      Na zachodzie tę kwestię rozwiązano tak, że te najprostsze czynności pielęgnacyjne wykonuje opiekun medyczny pod nadzorem pielęgniarki.
      • mail-na-gazecie Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 21:01
        madi138 napisała:

        > Widać, że masz niewielkie pojęcie o tym zawodzie. Ale jeżeli przeciętna Kowalsk
        > a tak postrzega pracę pielęgniarek, to nic dziwnego, że ta profesja ma tak nisk
        > i status w Polsce.
        > Na zachodzie tę kwestię rozwiązano tak, że te najprostsze czynności pielęgnacyj
        > ne wykonuje opiekun medyczny pod nadzorem pielęgniarki.

        Ach na tym Zachodzie to panie dzieju wink

        Przypominam, że w Polsce szkolimy pielęgniarki do pracy w Polsce i mają takie a nie inne zadania. Zapewniam, że mam bardzo dużo szacunku do nich, jednak coraz mniej do ludzi po studiach.
    • palacinka2020 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 17.10.20, 20:46
      Praca pielegniarki w innych krajach, np. USA, Holandii, wyglada to inaczej. Pielegniarka moze diagnozowac pacjentow, wybierac leki, dopytywac lekarza o leczenie i kwestionowac jego zdanie. W Polsce co powie ordynator jest swiete, pielegniarki nazywane sa siostrami i maja bardzo male uprawnienia w stosunku do wyksztalcenia.

      W zwiazku z tym zgadzam sie- do takiej pracy, jak to wyglada w Polsce, nie potrzeba studiow. Studia sa chyba tylko po to, by pielegniarki mogly emigrowac.
          • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:47
            >Mylisz sie, przelezalam w warszawskich szpitalach wiele niepotrzebnych i nudnych dni "w oczekiwaniu na zabieg".
            A to sorki, u mnie już nie ma "sióstr". Ale poruszasz bardzo ważny problem - przetrzymywania pacjentów. Nie wierzyłabym, gdybym tego nie doświadczyła. "Endokrynolog będzie we wtorek, trzeba czekać", "w najbliższą środę będą robione arcyważne badania diagnostyczne" (a okazuje się, że te specjalistyczne badania to coś śmiesznego, typu spirometria, do zrobienia w każdym gabinecie), "podajemy ważny lek, który kontynuować można tylko dożylnie, nikt tego pani nie poda" (po małym riserczu okazuje się, że jak najbardziej jest zamiennik doustny).
            Nie każdy ma jaja (i znajomych lekarzy, których może się poradzić), żeby wypisać siebie/dziecko na żądanie.
            Personel (za mało pielęgniarek na pacjenta!) zapewnia sobie w ten patologiczny sposób odrobinę oddechu, bo pacjent już w zasadzie wyleczony, tylko do obserwacji jest nieporównanie mniej absorbujący.
            >Nie majac co robic lazilam sobie wszedzie po oddziale.
            Teraz byś sobie nie połaziła, w dobie korony nie wolno opuszczać sal. Jednak problem przetrzymywania nie zniknął.
    • aagnes Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 00:04
      Mój pierwszy zawód to właśnie pielęgniarka po liceum medycznym. Uważam że byłam przygotowana do zawodu doskonale, praktycznie i teoretycznie. Myślę że te studia to przesada, spokojnie wystarczy profilowane liceum potem specjalizacje, szkolenia w zupełności wystarcza. To bardzo ciężka praca, niedoceniana, to zmusiło mnie do pójścia na studia, które po pracy w szpitalu okazały się nudne jak flaki z olejem. Nazywanie w dzisiejszych czasach pielęgniarek prostymi kobietami jest ciut nie na miejscu imho
    • anatewka11 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 00:35
      Studium medyczne to było miejsce znakomicie przygotowujące do wielu zawodów medycznych. Sama skończyłam elektroradiologię oraz dla zaspokojenia głodu wiedzy zaocznie fizykę. Teraz mam do czynienia również z elektroradiologami po studiach magisterskich i zaczynamy praktyki / pracę od tego, że panie techniczki muszą takiego delikwenta nauczyć robić zdjęcia rtg. U pielęgniarek podobnie, koleżanki po liceum medycznym czy studium muszą nauczyć magistrów podstaw. W studium uczono każdej czynności w praktyce ( pamiętam, jak siostra ćwiczyła zastrzyki w domu), na studiach w teorii. 2-3 lata wystarczą na taką naukę. Studia, które by poszerzyły wiedzę jak najbardziej, ale uzupełniająco.
          • anatewka11 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 19.10.20, 01:08
            Tylko czym innym są praktyki w szpitalu a czym innym zajęcia praktyczne. Przecież studenci na praktykach nie uczą się zakładać wenflonow, pobierać krwi czy obsługiwać aparaturę. Jak dobrze pójdzie, to będą pomagać przy pielęgnacji, najczęściej są wykorzystywani do wożenia pacjentów na badania itp. Nie ma to nic wspólnego z praktyczną nauką zawodu, w specjalnie do tego przygotowanych pracowniach.
            • zuzia555 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 20.10.20, 07:25
              Przecież studenci na praktykach nie uczą się zakładać wenflonow, pobierać krwi czy obsługiwać aparaturę"
              Studenci na praktykach pracują dokładnie tak samo jak osoby w zawodach, których się uczą. Przynajmniej w moim mieście. Czyli praktyka jest normalna pracą tyle że nie płatną lub mało płatną.
              • anatewka11 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 20.10.20, 09:24
                Nie pracują tak samo, tylko wykonują najprostsze czynności ( mycie, karmienie, przewijanie, wożenie na badania). Nikt nie pozwoli praktykantowi zakładać wenflonow, obsługiwać aparatury, cewnikować itp. Nie mają takich zajęć praktycznych ( lub mają bardzo malo) i w efekcie uczą się tego dopiero w pracy.
    • nieeznaajoomaa Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 08:47
      Podobnie jest z nauczycielami wychowania przedszkolnego. Też ich bardzo brakuje, co widać nawet po ilości ogłoszeń. Kiedyś, aby wykonywać ten zawód, wystarczyło skończyć studium wychowania przedszkolnego, potem wprowadzili wymóg minimum licencjatu, a ostatnio zlikwidowali nawet studia pierwszego stopnia na tym kierunku i trzeba robić od razu magisterkę. Gdzie tu sens, gdzie logika?

      I, podobnie jak w przypadku pielęgniarek, studia te są uważane za łatwe, mało prestiżowe, a praca po nich jest ciężka, niskopłatna i niezbyt szanowana społecznie, (co znajduje odzwierciedlenie choćby we wciąż popularnym określeniu "przedszkolanka"), więc jest bardzo mało chętnych.

      A prawda jest taka, że dzieci w wieku przedszkolnym wciąż potrzebują przede wszystkim zapewnienia opieki, więc czy naprawdę niezbędne jest do tego posiadanie mgr?
      • mail-na-gazecie Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:54
        Moja babcia ukończyła takie studium pedagogiczne i nauczyła się pięknie śpiewać, umiała tańczyć, znała wszystkie zabawy ruchowe, plastyczne. Moim zdaniem to ważniejsze na etapie przedszkolnym niż mgr, bo potem taka pani w przedszkolu poza puszczeniem muzyki z odtwarzacza nic nie umie. Za to ma wielkie ego.
      • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:25
        >Podobnie jest z nauczycielami wychowania przedszkolnego
        A zupełnie odwrotnie jest z górnikami i służbami mundurowymi. I dlatego podejrzewam, że w grę wchodzi niestety dyskryminacja ze względu na płeć (zarówno nauczycielki wych. przedszkolnego, jak i pielęgniarki to zawody wybitnie sfeminizowane, dlatego żadnym rządzącym nie zależy, żeby polityka związana z tymi zawodami była korzystna dla osób wykonujących je, bo kobiety nie idą palić opon pod Sejmem). Założę się, że pielęgniarki z oddziału, gdyby miały wybierać, czy wszystkie ich koleżanki ze zmiany będą miały mgr czy zostaną zatrudnione dodatkowe osoby, również dobrze wynagradzane - bez wahania wybrałyby dodatkowe osoby.
    • mamamisi2005 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:09
      Tak można o wielu zawodach powiedzieć. Zazwyczaj w pracy większość spraw jest rutynowych. Mimo że jestem po studiach i studiach podyplomowych i codziennie wykorzystuję zdobytą wiedzę w pracy, to prawda jest taka, że wykorzystuję tylko jej część. A na upartego wystarczyłoby mi 6 klas, a potem jeszcze kształcenie zawodowe i szlifowanie języków- ze 4 lata, ale wówczas to już naprawdę dotyczyłoby tylko tego, czym się zajmuję. Niby się da. Tyle że trudno byłoby ogarnąć mi cały proces, którego moja praca dotyczy, z kolegami z innego działu byśmy się raczej nie zrozumieli i doprawdy nie wiem jak możnaby cokolwiek zmienić czy ulepszyć - to jednak wymaga szerszego kontekstu. Nie wspomnę już o tzw. kształceniu ogólnym, z którego też korzystam.
      Praca pielęgniarek to jednak praca wymagająca wiedzy o fizjologii i patofizjologii, farmakoterapii itd - może nie na poziomie molekularnym, ale jednak. Wolę jednak sytuację, że pielęgniarka jest wykształcona i podłączając lek wie co robi, niż tylko bezmyślnie odhacza polecenia czy powiela rutynowy proces pielęgnacji.
      A czy to faktycznie wymaga wykształcenia wyższego? Obecnie wyższe wykształcenie znacznie się zdewaluowało. Jest tylu magistrów z różnych akademii gotowania na gazie, że studiów zawodowych dla pielęgniarek bym się nie czepiała. To może być wstęp do dyskusji, po co nam tyle osób z wyższym wykształceniem, ale z pewnością nie podawałabym pielęgniarek jako sztandarowego przykładu.
      • afro.ninja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:27
        Moim zdaniem licea medyczne powinny powrócić. Unia Europejska zamiast okopywac sie w swojej biurokracji i co raz rzucać pieniędzmi, powinna zmienić przepisy, które sa złe. Czemu w tak bogatych krajach jest tak kiepsko ze służbą zdrowia? Wszędzie brakuje pielegniarek, rola opiekuna medycznego tez powinna w dzisiejszych czasach wzrosnąć na znaczeniu. Ale co tam chorzy i starzy ludzie, skoro jest kult młodości, pieniędzy.
      • kamin Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:51
        ."Wolę jednak sytuację, że pielęgniarka jest wykształcona i podłączając lek wie co robi"

        Wykształcona pielęgniarka w szpitalu podawała mojemu dziecku w jednym pojemniczku probiotyk wymieszany z antybiotykiem w syropie. Inna była zajadłym antyszepionkowcem i opowiadała mi o dr. Majewskiej i o tym, że ona nie szczepi swoich dzieci.
        • mamamisi2005 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:29
          To co opisujesz to porażka, niestety samo zdobycia wykształcenia nie gwarantuje tego, że ktoś zechce z niego korzystać, a ponadto wykształcenie i brak rozsądku to niestety dwie różne sprawy. Jednak na podstawie obserwacji wydaje mi się, że większa wiedza ogólna poprawia krytyczność myślenia. Oczywiście mimo to są różne przypadki, ja też znam zwyczajnie głupie osoby z różnymi skrótami przed nazwiskiem.
    • agrypina6 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:34
      Panie pielęgniarki wypowiadające się w tym wątku to niestety stare baby, które gloryfikują stara ścieżkę wykształcenia. Czemu? Bo zatrzymały się w rozwoju 39 lat wstecz. Czasy, gdy byliśmy młodzi i piękni zawsze będą wspominane z nostalgią i tyle. Ja wolę wykształcony personel.
      • agrypina6 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:43
        Miało być 30 lat😜. A idąc dalej takim tokiem rozunowania to skoro też brak lekarzy to niech wróci zawód felczea. Po co trącić czas na naukę przez tyle lat? Po lekarz laryngolog ma się uczyć budowy wątroby albo nerek? Na codzień i tak tej wiedzy nie wykorzysta. Więc po co?
        • mail-na-gazecie Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 09:50
          Na poziomie lekarza rodzinnego zupełnie by wystarczyło. Katar, kaszel ogarnie, a jak coś bardziej zaawansowanego to i tak kierują do specjalistów. I tak: z gardłem do laryngologa, z brzuchem do gastrologa. Ty sama byś wiedziała, gdzie skierować. I rodzinni tak robią.
    • ludzikmichelin4245 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:20
      Trochę w temacie, a trochę nie - moim zdaniem przede wszystkim brakuje w ochronie zdrowia zawodu typu "sekretarka medyczna" (i oczywiście zabezpieczenia środków na ich pensje).
      Pielęgniarki i lekarze są dramatycznie obciążeni zadaniami związanymi ze sprawozdawczością. Częściowo jest to zrozumiałe, że od takiej ilości papierologii nie do końca da się uciec - wszystkie procedury muszą być udokumentowane, zgody pacjenta, kwity na to i tamto muszą być w systemie. Tylko dlaczego traci się czas wykwalifikowanych medycznie ludzi na uzupełnianie dokumentacji? Przecież to ogromne marnotrawstwo zasobów.
      • zuzia555 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:35
        Nie wiem co musi umieć pielęgniarka, ale niejednokrotnie widziałam ich pracę i muszą dużo umieć. Niestety prawdą jest, że w zawodach medycznych niewspółmiernie dużo czasu przeznacza się na dokumentację, ale biorąc pod uwagę sytuację z Ziobro i jego rodzinę oraz rozczeniowość wielu pacjentów wspierane politycznie, by dokonano cudu z ich bliskimi, trzeba pisać zamiast leczyć. Osobiście, gdybym miała pracować w Polsce w jakimkolwiek zawodzie medycznym w ciągu 5 minut spakowałabym walizki i wyjechala gdziekolwiek. Acha, przy okazji dyskusji o płatnych studiach i zwrotu za nie. Każde państwo jest zobowiązane płacić z swojego obywatela za wykształcenie do ukończenia szkoły i 18 roku życia. Więcej od państwa polskiego nie otrzymałam, studiowałam przed laty w PL prywatnie. Długów nie mam. W innych krajach rządy dają stypendia niezależnie czy student rodzimy lub z innego kraju zostanie w kraju czy wyjedzie. Nagonka prowadzona w internetach na studentów medycyny w Polsce, że powinni oddać 1mln złotych za wykształcenie wolała o pomstę do nieba. Rozumiem, że ludzie wyjeżdżają i jeśli minie kryzys z wirusem masowo wyjadą.
        • mail-na-gazecie Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:43
          >Nagonka prowadzona w internetach na
          > studentów medycyny w Polsce, że powinni oddać 1mln złotych za wykształcenie wo
          > lała o pomstę do nieba.

          Może nie oddać, ale odpracować ileś lat w polskiej służbie zdrowia, to powinni. To nie państwo płaci za ich kształcenie, tylko my wszyscy. Wiec chcielibyśmy, by ktoś nas leczył a nie doopa w troki i jade na Zachód.
              • asia_i_p Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 11:10
                Pytanie, czy tańsza jest zmiana w prawie, że muszą odpracować, czy też stworzenie takich warunków w miejscach pracy, żeby nie chcieli wyjeżdżać.
                Bo to nie będzie tak, że napiszemy, że mają zostać, a oni zostaną. A międzynarodowe śledztwo jednak kosztuje, procesy kosztują, nie wiem, na ile łatwo o deportację w oparciu o taki przepis. Więc najprawdopodobniej będzie to przepis martwy albo obliczony na wyłapanie praworządnych nerwicowców.
                • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 11:17
                  >Bo to nie będzie tak, że napiszemy, że mają zostać, a oni zostaną.
                  Oczywiście. Zapłacą karę umowną i wyjadą. Chyba że wypowiemy konwencję dotyczącą pracy przymusowej. Wystarczająca liczba dobrze opłacanych etatów to jedyna droga.
                    • yuka12 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 13:34
                      Bo praca typu pielęgniarka/-arz opłaca się, jak mąż/partnerka zarabia podobnie lub więcej lub nie ma się dzieci albo mieszka się gdzieś tanio. Obecnie koszty życia w UK skoczyły mocno w górę, a pensje pielęgniarskie w NHS odmrożono dopiero chyba rok temu po 10 latach. Do Polski wracają zresztą nie tylko niektóre pielęgniarki ale i farmaceuci, fizjoterapeuci czy podiatrzy. Zresztą nie chodzi tylko o zarobki - zmieniła się atmosfera wokół obcokrajowców tzn. niby poszukuje się specjalistów i ich zatrudnia ale wielu pacjentów i współpracowników w tej czy innej formie nie daje im zapomnieć, skąd przyjechali.
                    • alicia033 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 17:27
                      kandyzowana3x napisała:

                      > Dziewczyny, a ile znacie tych którzy obecnie wyjeżdżają ?

                      znam.
                      W każdym zachodnioeuropejskim kraju polski personel medyczy (no matters, czy ze specjalizają pielęgniarstwo czy lekarską) ma lepsze warunki pracy niż w Polsce. Nominalna wysokość pensji to tylko jeden z elementów w tej układance, bynajmniej nie najważnieszy. Onkolodzy na przykład, przenoszą się, bo nie chcą oglądać śmierci swoich pacjentów, spowodowanych tu w większości brakiem refundacji do znanej za zachodnią granicą i skutecznej terapii.
          • mamamisi2005 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 11:33
            Pomysł równie głupi jak ten, aby np. nauczyciele mieli obowiązek pracy w wyuczonym zawodzie. Przecież choćby matematyków, czy językowców brakuje. Ale problem raczej nie polega na tym, że nauczyciele nagle zapali awersją do zawodu, jaki wybrali, a lekarze i pielęgniarki do pracy konkretnie w danym położeniu geograficznym?
            Z niepokojem wysłuchuję tej narracji, gdzie padają różne propozycje rozwiązań siłowych, czego by nie dotyczyły.
            Nie zmienia to faktu, że można wprowadzić jakąś umowną odpłatność za naukę i jeżeli ktoś nie chce pracować w Polsce, to ileś monet spłaca. No ale wówczas to powinno obowiązywać wszystkich, na poziomie zależnym od kosztowności wykształcenia, a nie tylko tych, na kogo aktualnie się szczuje.
      • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:37
        >Pielęgniarki i lekarze są dramatycznie obciążeni zadaniami związanymi ze sprawozdawczością
        Duża część tej sprawozdawczości to przelewanie ze swojej pamięci do pliku, tego nikt inny nie zrobi. Na szczęście durnot typu wypisywanie chorobowego nie robi już lekarz.
        • ludzikmichelin4245 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:13
          asfiksja napisał:

          > Duża część tej sprawozdawczości to przelewanie ze swojej pamięci do pliku, tego
          > nikt inny nie zrobi.

          Może postęp technologiczny w jakiś sposób to kiedyś usprawni. Może nie na zasadzie mokrego snu transhumanisty o podpięciu mózgu do chmury, ale już na przykład udoskonalenie rozpoznawania mowy uprościłoby tworzenie cyfrowych notatek.
    • madami Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:49
      Brakuje u nas podziału pielęgniarek na tych o wyższych kompetencjach, z wyższym wykształceniem o osób pomocniczych. W innych krajach coś takiego funkcjonuje, pielęgniarska to zawód pośredni między lekarzem - diagnozuje i ma prawo przepisywać niektóre leki - a osobą do czynności pielęgnacyjnych.
      • andaba Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 10:53
        U nas też są sanitariuszki i opiekunki medyczne - traktowane jak najgorsze popychadła, z najniższą krajową - więc nic dziwnego, że nikt nie chce pracować na takim etacie. O ile ktoś nie ma powołania równego zakonnemu do pomagania innym i umartwinia, to na to nie pójdzie, bo wyrywanie chwastów z zieleńców jest fajniejsze.
        • asfiksja Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 11:04
          >O ile ktoś nie ma powołania równego zakonnemu do pomagania innym i umartwinia
          Ostatnio przetoczyła się przez prasę fala hejtu nawet na zakonnice, że nie idą tłumnie wykonywać pracy opiekunek medycznych w szpitalach covidowych.
          Jesteśmy świadkami upadku systemu ochrony zdrowia. Szukamy bezradnie kozłów ofiarnych wśród najsłabszych, ale winni są ci, co rządzą/rządzili.
    • julita165 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 11:28
      To zalezy co taka pielegniarka robi. Sa takie z przychodni, ktore tylko papiery prowadza, ekg robia i krew pobieraja albo szczepionki. I tak od matury do emerytury, sama znam takie. No ale sa pielegniarki w szpitalach, zwlaszcza na oiomach, chirurgiach, od ktorych wynaga sie jednak znacznie wiecej.
    • yuka12 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 12:26
      Moja ciocia była wiele lat pielęgniarką, skończyła karierę jako oddziałowa i od wielu lat jest na emeryturze. Do dzisiaj ma świetną wiedzę nt. wielu lekarstw, a o ciężkiej pracy fizycznej na oddziale opowiada do dzisiaj. Nigdy nie była prosta w znaczeniu prostaczka, uważam ją za jedną z bardziej inteligentnych ludzi, jakich spotkałam, pomimo ukończenia jedynie liceum medycznego.
      Myślę, że deprecjonowanie zawodu pielęgniarki bierze się z a) sfeminizowania tego zawodu (a do dzisiaj wiele osób sądzi, że kobiety są głupsze od mężczyzn; b) rozmaitości miejsc pracy pielęgniarzy, bo inne wymagania ma pielęgniarka w przychodni a inne anestetyczka i c) własnego lub zasłyszanego doświadczenia.
      Braki w obsadzie wynikają ze śrubowania wymagań i potrzebie coraz większej wiedzy w połączeniu z żądaniami coraz wyższej jakości opieki (empatia i dobry standard opieki już nie wystarczają) przy rosnącej liczbie pacjentów, którymi trzeba się opiekować, z coraz bardziej złożonymi potrzebami za bardzo średnie wynagrodzenie. Oczywiście są pielęgniarki w lecznictwie prywatnym, ale wolałabym się skupić na opiece państwowej. Oczywiście wiele pielęgniarek zarabia nieźle - wyciąga na dyżurach, pracując w kilku miejscach (w UK np. wiele pielęgniarek szpitalnych dorabia w wolne dni pracując dla agencji lub w domach opieki). Nie jest to jednak wymarzony styl pracy - zmęczona pielęgniarka, która musi odpowiadać na pytania rodziny zakładając jednocześnie wenflon.
      • lwica_24 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 20.10.20, 15:31
        Chyba na wojnie moga zastępować. Pielęgniarka to nie lekarz od lżejszych przypadków. Są to RÓZNE zawody, rózne kompetencje. Oczywiście, panie , które długo pracują dużo widziały. Mnie na początku pracy nie jeden raz dooopsko uratowały. Tak jak każdemu młodemu lekarzowi.
        Tym nie mniej tak jak ja nie zmienię pampersa ( nie umiałam tego zrobić własnej matce), tak pielęgniarka nie osłucha serca.
    • lwica_24 Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 18.10.20, 18:31
      Z pielęgniarkami pracuję wiele, wiele lat. Są rózne - tak jak w każdym zawodzie zdarzają się mądre i głupie, myslące i bezmyslne, pracowite i olewające prace. empatyczne i nie, ...
      Dziś większość jest po studiach co najmniej licencjackich.
      Pielęgniarki zajmują się zarówno toaletą jak i obsługą dość skomplikowanego sprzętu. Mają także specjalizacje predystynujące je do pracy na konkretnych oddziałach. Na szczęście gros szpitali zatrudnia opiekunki medyczne, które zajmują się czynnościami higienicznymi, ale wielu procedur nie mogą zrobić.
      Pamiętam moje pierwsze dyżury - przetrwałam je dzięki starszym, doświadczonym pielęgniarkom, które nie jedno widziały.
      Jest takie powiedzenie, że najpepszym przyjacielem lekarza jest pielęgnioarka.
    • pingus Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 20.10.20, 13:22
      Nie widzę sensu. Pielęgniarka to trudny zawód, ale bardzo potrzebny, powinna być możliwość wykształcenia się na pielęgniarkę w szkole średniej oraz na studiach wyższych i wg tego powinny iść ewentualne awanse i płace. A tak to jest cyrk bo brakuje kadry. Nawet chyba nie ma studiów zaocznych. Szczerze mówiąc kiedyś interesowałam się tym zawodem, chciałam podjąć studia zaoczne i nie znalazłam, a chciałam wtedy podjąć dodatkową pracę, robić coś potrzebnego dla społeczeństwa, pomagać na oddziale tym bardziej doświadczonym pielęgniarkom. No ale system czegoś takiego nie przewidział.
      • mary_lu Re: pielęgniarka - problematyczny zawód 20.10.20, 13:40
        Są studia zaoczne i weekendowe, na kopy teraz tego. Wbrew legendzie o wspaniałości liceów pielęgniarskich - to bez sensu, było mniej godzin praktycznych (znów - wbrew legendom, koleżanka jest dziekanem na pielęgniarstwie i pokazywała mi wyliczenia), dziewczątka przecież musiały zrobić cały program ogólniaka. Zajęcia były na niższym poziomie, teraz są wykładowcy akademiccy, zajęcia w klinikach.

        Teraz nigdy nie przejdzie liceum pielęgniarskie choćby z tego powodu, że nikt małoletnich nie wpuści w krew, czynniki szkodliwe, chorych psychicznie, agresywnych, nagość.

        A poza tym - już rzygac mi się chce od tych pomysłów na produkowanie niewolników bez prawa możliwości wyjazdu do innego kraju. Jak zgodzicie się, że Wasze dzieci po politologii będą miały zakaz wyjazdu z kraju, to dopiero wtedy postulujcie, żeby lekarze i pielęgniarki mieli lojalki albo dyplomy nieuznawane w innych krajach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka