Dodaj do ulubionych

Damskie treningi na jesień i zimę

17.10.20, 19:28
A teraz pytanie niecovidove. Nigdy nie nosiłam treningów, a potrzebuje takich, które:

- będą nadawały się na jesień i zimę tj. wysokie
- będą wodo, śniego i wszystko odporne
- będą wyglądały nie tak strasznie treningowo - najchętniej jednobarwne
- sprawdzą się na spacerach po deszczowym lesie, mieście i zimą w Tatrach
- posłużą mi na lata.

Cena nie gra roli, poczekam na przeceny najwyżej. To ma być zakup na lata.

Na razie wizualnie podobają mi się North Face, ale nie wiem jak jakość.
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Damskie treningi na jesień i zimę 17.10.20, 22:46
      ok, jak juz zalapalam, ze chodzi o buty, to sie wpisze. Przede wszystkim wygodne. Niewazne, ze dla kogos cos tam jest dobre, nie sugeruj sie tym. Jedyna dobra membrana to wg mnie goretex, wszystkie inne texy mozesz sobie darowac i tylko z goretexem beda sniego i wodoodporne.
      Duzo chodze, stopy mi sie zmienily, przerob butow mialam spory. Aktualnie jestem fanka marki Lowa - akurat moje wygladaja trekingowo-sportowo ale sa inne modele. Dla mnie obecnie najwygodniejsze, co bylo najwazniejszym kryterium, bo mnie w wiekszosci butow jest niewygodnie. Nie maja ocieplenia, wiec trzeba sie zima ruszac i miec skarpetki welniane.
      Mialam merelle - tez polecam, szczegolnie na szersze stopy, choc wg mnie w ostatnich latach jakosc spadla. Salomony tez lubie, ale trzeba mierzyc, niektore modele maja wg mnie za waskie czubki. North Face widzialam w necie, piekne, ale jakos nie natrafilam w sklepie. Ktore Ci sie spdobaly? Wrzuc linka.

      Co do materialu - typowe skorzane przetrzymaja wiecej niz buty z jakis tam technicznych materialow, ale skorzane sa sztywne, ja sie mecze w czyms takim, puchnie mi dolna czesc lydki. Kwestia preferencji, ale np. takie raichle - niezniszczalne, jakosc super, przeszlam w nich bardzo duzo, ale jak porownuje z obecnymi nieskorzanymi, to jednak te drugie pasuja mi lepiej. Te z technicznych materialow niszcza sie szybcie tzn. nadal sa do uzytku, po prostu wygladaja gorzej, trudniej je wyczyscic i widac np. slady otarc o kamienie itp.

      Na mniej intensywne spacery mam jeszcze sorele i na duze mrozy columbie, ale nie sa to buty na intensywniejsze marsze w gorach, raczej na zimne spacery, na powolne spacery z dzieckiem, na sanki. Szczegolnie w columbiach oznaczonych do -32st. moge stac na lodzie godzinami i nawet chlodu nie poczuje. Sorele maja gorsza izolacje, ale sa ladniejsze i mniej toporne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka