Dodaj do ulubionych

Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- drama

18.10.20, 19:03
wiadomosci.onet.pl/warszawa/koronawirus-lekarz-poz-takie-wizyty-to-patologia-i-naduzywanie-swiadczen-zdrowotnych/856h2hh?utm_source=onetsg_fb&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb&fbclid=IwAR3FgHtrAvHy_-Y5RTk5-TFNV8ARNSRk2eOqfEIjmFeiW82VTE3U_HYzyYM
Przeczytałam dwa razy bo nie wierzyłam że to serio.
W zasadzie zdaniem doktora to rodzice są odpowiedzialni za rozwój choroby dziecka. Jeżeli czegoś nie zauważą podając objawy przez telefon to sami sobie są winni gdy dziecku coś się stanie. Jak wiadomo wszyscy rodzice są mocno zaawansowani medycznie i sprawnie ocenią czy panu doktorowi zawracać głowę czy nie. Jak taki człowiek może być pediatrą? Z taką bezdusznością, co się stanie z dziećmi nieogarniętych rodziców? Nawet przypadki sepsy leczonej przez telefon to też wina rodziców.
Całe lata pediatrzy prosili, żeby przyjść osłuchać dziecko jeżeli kaszel nie mija i nagle okazuje się, że to jakieś fanaberie roszczeniowych rodziców. Czy to jakaś przyjemność siedzieć w przychodni? Inna sprawa, że w wielu miejscach nie można było zrobić sensownych zapisów.
Człowiek, chyba nie powinien być pediatrą jeżeli tak bardzo jest niechętny osobistemu obejrzeniu serio chorego dziecka.
Oczywiście, że wielokrotnie teleporady są super i myślę, że w pediatrii tak 40 procent by obleciało ale 70 procent? Jakim cudem młoda matka może ocenić czy niemowlakowi naprawdę dzieje się coś poważnego czy to tylko niegroźna 3 dniówka.
Czy dziecko kaszle tylko wydzieliną spływającą do gardła czy to już zajęte oskrzela lub płuca? Ma przyłożyć słuchawkę do dziecka!?
Facet ma ewidentnie pretensje że rodzice próbują szukać pomocy dla chorego dziecka ba nazywa ich naciągaczami i wyłudzaczami usług medycznych. Jprd co za gość.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:06
      Czytałam, ma gościu tupet.
      • ggrruu Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:08
        Ja kiedyś poszłam tak na wszelki wypadek, bo dziecko już niemal nie kasłało, ale wolałam sprawdzić. Nikogo nie było akurat, lekarka powiedziała, że nas przyjmie, bo lepiej jednak osłuchać. Okazało się że ma zapalenie oskrzeli
    • ggrruu Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:07
      Mamy normalnych lekarzy w przychodni i lekarka kazała przyjść na osłuchanie. Babka pilnująca jak Cerber wejścia do przychodni niebotycznie się zdumiała: to pani doktor zgodziła się przyjąć CHORE dziecko?
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:13
        Teleporadę toleruję, jeśli potrzebuję skierowania lub konkretnej recepty. W innym wypadku informuję na wstępie, że konieczna jest wizyta. Jakoś dziwnym trafem lekarze w wersji za kasę przyjmują bez foszków.
        • ggrruu Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:16
          U nas na NFZ normalnie działa, to znaczy jest teleporadzie i bez focha lekarka zaprasza na wizytę po ustaleniu co i jak. Ostatnio ustaliliśmy że czekamy dwa dni bo dziecko nie gorączkuje i jak kaszel nie przejdzie to przychodzę.
        • stories_of_old Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:28
          Ja niestety miałam kłopot, nawet za kasę. Zapisałam dziecko na wizytę na piątek. Wyraźnie poprosiłam o wizytę, nie teleporadę, bo dziecko trzeba osłuchać. Zapisywałam w poniedziałek. W czwartek późnym popołudniem dostałam telefon z przychodni, że pani dr nas jednak nie przyjmie, bo będą tylko teleporady. Straciłam 3 dni. I szukanie od nowa. Źle to wszystko wygląda. Tak, jak ktoś niedawno napisał, dostęp do realnej ochrony zdrowia, dobrego jakościowo jedzenia, czystego powietrza i jakościowego nauczania, staje się dostępne dla coraz węższej grupy osób.
    • molik28 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:14
      Bezczelny gość do kwadratu. Nie powinien być lekarzem. Wypowiedź jest skandaliczna i w ogóle aktualne leczenie na NFZ to farsa.
    • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:15
      Przede wszystkim kaszel to nie wszystko.Czasami słaby kaszel a po osłuchaniu okazuje się, ze zapalenie oskrzeli.
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:17
        Ba, bywają słabo objawowe zapalenia płuc, wychodzi dopiero na rtg.
        • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:34
          NO tak ale trudno powiedziec ze osłuchowo było czysto...jak nikt nie osłuchał.
      • little_fish Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 07:17
        A czasem odwrotnie. Moje dzieci jak były małe to miewały infekcje z intensywnym kaszlem. Po osłuchiwaniu w większości kobiety okazywało się, że oskrzela i płuca ok, antybiotyki zbędne. Przy teleporadzie pewnie kończyłoby się na antybiotyku "na wszelki wypadek"
        • little_fish Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 07:19
          "w większości kobiety okazywało" - nie wiem, skąd to się tam wzięło 🙈 "w większości przypadków" miało być
    • jolie Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:20
      Gość jest bezczelny. Zwłaszcza że ja mam też takie doświadczenia, że intuicja rodzica bywa ignorowana/wyśmiewana na zasadzie "dr Google to pani powiedział?" Teraz w dobie pandemii strach mieć chore dziecko, a będzie tylko gorzej.
    • pogodzona_1234 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:20
      Też mi gul skoczył jak to przeczytałam. Oczywiście w Polsce to każdy rodzic powinien mieć wiedzę medyczną, żeby odciążyć magiczny system. Jestem za tym, żeby z niektórymi sprawami dzwonić i załatwiać telefonicznie i żeby taka obsługa na stałe już weszła ( przedłużanie recepty, skierowania itd), ale na boga nie diagnozowanie dzieci!
      Jeżeli tak, to po co nam lekarze pierwszego kontaktu? Może obsłużmy to aplikacją gdzie po wpisaniu objawów algorytm to przemieli i system nam wyrzuci informację co to za choroba i jakie leki podać (z przesłaniem e-recepty na maila). Wtedy szanowny pan doktor już wcale nie będzie się musiał zniżać do poziomu badania pacjentów.
      • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:51
        Jesli chodzi o diagnostyke np raka skory to algorytmy podobno sa duzo bardziej skuteczne niz lekarze..
    • mamamisi2005 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:21
      Rzeczywiście słabo brzmi ta wypowiedź. I w treści i w formie. Jeżeli jej celem miała być zachęta do teleporad w pediatrii, to mam wrażenie, że pan chybił o jakieś kilometry.
    • pulcino3 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:26
      Slyszałam, że w Niemczech lekarze normalnie przyjmują pacjentów. Ciekawe, czy w innych krajach od marca tylko teleporady są, zamiast wizyt tradycyjnych?
      • eliszka25 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:06
        pulcino3 napisała:

        > Slyszałam, że w Niemczech lekarze normalnie przyjmują pacjentów. Ciekawe, czy w
        > innych krajach od marca tylko teleporady są, zamiast wizyt tradycyjnych?
        >
        >
        Nie tylko w Niemczech. W Szwajcarii też przychodnie działają normalnie. Nawet w czasie lockdownu byłam ze starszym synem u lekarza, bo wymiotował całą noc i całe przedpołudnie wszystko, co zjadł i wypił. Zadzwoniłam do przychodni, powiedziałam o co chodzi i kazano mi przywieźć dziecko. Lekarz go normalnie zbadał i dał leki. Pod koniec sierpnia byłam ze starszym, bo miał infekcję, która mogła wskazywać na covid. Też kazano przyjść, tylko nie mieliśmy wchodzić sami do przychodni, ale poczekać przed wejściem, aż ktoś po nas przyjdzie. Wyszła pielęgniarka w maseczce i fartuchu, my też musieliśmy mieć maseczki, zaprowadziła nas od razu do gabinetu i tam czekaliśmy na lekarza, bez najmniejszego kontaktu z innymi ludźmi z przychodni. Pod koniec września młodszy syn miał normalnie w szpitalu planową kontrolę nerek. Personel medyczny w maseczkach, my tez musieliśmy na wejściu do szpitala wziąć maseczki medyczne. Poza tym wszystko normalnie.
      • myelegans Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:05
        pulcino3 napisała:

        > Slyszałam, że w Niemczech lekarze normalnie przyjmują pacjentów. Ciekawe, czy w
        > innych krajach od marca tylko teleporady są, zamiast wizyt tradycyjnych?
        >

        W innych krajach owszem przychodnie dzialaja normalnie z zachowaniem obostrzen sanitarnych, teleporad nie ma, owszem przy rejestracji na wizyte jest przeprowadzany dokladny wywiad, ale tak bylo przed pandemia
      • madami Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:24
        Działają ale najpierw telefon i opis objawów. I w tym punkcie zgadzam się z artykułem. W Polsce ogólnie nadużywa się wizyt u lekarza, nie ma to najmniejszego sensu, jesteśmy narodem hipochondryków.
    • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:28
      Parę tygodni temu byl tutaj wątek o wspaniałym systemie teleporad.
      Sporo ematek było zachwyconych.
      • iwoniaw Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:35
        nickbezznaczenia napisał(a):

        > Parę tygodni temu byl tutaj wątek o wspaniałym systemie teleporad.
        > Sporo ematek było zachwyconych.

        Ja byłam. Tyle że u mnie w czasie teleporady lekarka w razie potrzeby od razu mówi, o której się zjawić osobiście na np. osłuchanie właśnie. I nie uważa tego za roszczeniowość (?!), tylko za normalny tryb postępowania. Do wypisania recepty na przedłużenie leku stale przyjmowanego sam telefon wystarcza, podobnie jak do skierowania na badania laboratoryjne np.
        • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:33
          A inna/inny nie mówi. I w tym cały sęk.
          POZy bardzo dobrze się urządziły.
      • agrypina6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:39
        Ależ ja dalej jestem zachwycona. Tylko to powinno wyglądać tak, że jest teleporada i lekarz decyduje, czy wystarczy rozmowa, czy trzeba przyjść osobiście na daną godzinę. Jak mnie boli kręgosłup to niekoniecznie potrzebuje badania. Jak mam ból w klatce piersiowej to wręcz przeciwnie. Ale nasze społeczeństwo pojac tego nie może.
        • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:34
          Społeczeństwo? Raczej lekarze z POZ.
        • bablara Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 13:58
          Jak mnie boli kręgosłup to niekoniecznie potrzebuje badania. Jak m
          > am ból w klatce piersiowej to wręcz przeciwnie. Ale nasze społeczeństwo pojac t
          > ego nie może.

          Poważnie ? Ja ostatnio tak właśnie myślałam , boli mnie kręgosłup, nie mogę ruszyć ręką , bo coś dźwignęłam i to na pewno rwa kulszowa barku. Ta....a to tylko był zator płucny.
      • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:47
        Ja jestem. Ale nie jako jedyna forma leczenia.
        W razie podwyższonej temperatury, kaszlu, kataru u siebie lub dziecka spokojnie 3-4 dni mogę się leczyć w domu, potrzebuję tylko L4. Zwykłe o 3 dniach już jest ok, ale jakby nie było, to już lekarz by się przydał.
        • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:01
          A to jednak w dużej części się z tym panem zgadzam. Nigdy nie rozumiałam biegania do lekarzy przy pierwszym dniu gorączki czy pokasływaniu. Paracetamol i witaminę C potrafię sama dawkować. Do tej pory jeśli szłam, to tylko po zwolnienie lekarskie, ale siedzenie w poczekalni z innymi chorymi i przy własnym złym samopomoczuciu to głupota. Teleporady pięknie eliminują tę głupotę.
          • sylwik7 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:25
            kamin napisał(a):

            > A to jednak w dużej części się z tym panem zgadzam. Nigdy nie rozumiałam biegan
            > ia do lekarzy przy pierwszym dniu gorączki czy pokasływaniu. Paracetamol i wita
            > minę C potrafię sama dawkować. Do tej pory jeśli szłam, to tylko po zwolnienie
            > lekarskie, ale siedzenie w poczekalni z innymi chorymi i przy własnym złym samo
            > pomoczuciu to głupota. Teleporady pięknie eliminują tę głupotę.

            A zdajesz sobie sprawę, że chorują nie tylko dzieci ogarniętych ematek. Nie każdy rodzic będzie umiał określić kiedy jest ten moment, żeby lecieć. Ja też zawsze starałam się przeczekać 2, czy 3 dni, żeby zobaczyć w którą stronę idzie przeziębienie. Kiedyś moja 3 latka gładko będąc na Zinnacie na zapalenie oskrzeli niepostrzeżenie przeszła w zapalenie płuc. Co ciekawe wtedy kaszel się ograniczył i tylko pewne osowienie wskazywało, że coś jest nie tak. Każdy rodzic to zauważy i poleci? A nawet jeżeli to czy wpuszczą go do bezczelnego doktorka z Łodzi? A jak taki rodzic przeczyta, że powinien zapłacić za wizytę bo to fanaberie?

            Pamiętacie? Bo ja nie mogę zapomnieć historii sprzed lat, gdy wprowadzono jakieś kary za wzywanie pogotowia do nieuzasadnionych przypadków i matka zwlekała co skończyło się amputacją wszystkich paluszków u dziecka?
            Gdyby nie chciano przyjąć mnie z dzieckiem w przychodni pójdę prywatnie ale serio wszyscy tak zrobią?
            Przecież to najbardziej właśnie pediatrzy mówili przynajmniej w moim otoczeniu, że dziecka nie wolno leczyć na telefon, co najwyżej konsultacja telefoniczna w trakcie leczenia czy kontynuować czy zmieniać terapię. Bywało, że nasza lekarka mimo, że widziałam, że jest już ok z dzieckiem kazała jeszcze przyjść, żeby się upewnić. Na protesty odpowiadała, że jest odpowiedzialna za wyzdrowienie dziecka i chce je obejrzeć.
            Nie wiem jakie teraz ma zdanie ale coś mi się nie wydaje, żeby była fanką doktorka z Łodzi.
            Ten zdaje się traktuje pacjentów jako roszczeniowych natrętów.
            • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:48
              Doktorek ma calkiem niezłe opinie i jest chwalony za podejście do pacjentów.
              I naprawdę nie każdy katar z pokaslywaniem wymaga dwukrotnej wizyty u pediatry, raz żeby zapisał syropek i drugi raz na kontrolę.
              Zauważ, że on jest praktykiem. Może faktycznie 70 procent jego czasu pracy, to wizyty typu "Jonatanek ma 37,8 i kapie mu z nosa".
              • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:55
                Może faktycznie 70 procent jego czasu pracy, to wizyty typu "Jonatanek ma 37,8 i kapie mu z nosa".

                Na litość boską, do takich własnie wizyt służy pediatra w przychodni. Typ nie ogarnia, jaką ma specjalizację i gdzie pracuje?
                • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:02
                  Dobra. Najwyraźniej niektórzy rodzice naprawdę mają dużo wolnego czasu i zerowe umiejętności samodzielnego myślenia. W życiu nie byłam z czymś takim w poradni.
                • skarolina Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:47
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Może faktycznie 70 procent jego czasu pracy, to wizyty typu "Jonatanek ma 37
                  > ,8 i kapie mu z nosa".

                  >
                  > Na litość boską, do takich własnie wizyt służy pediatra w przychodni.

                  Na litość boską, chyba jednak nie...
                  • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:51
                    W takim razie powinien zmienić specjalizację.
              • memphis90 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:44
                Nie wiem, jak u dr z artykułu, ale dokładnie tak to wygląda. Większość wizyt to "Jonatanek ma katarek i chcemy sprawdzić, czy aby nie zeszło na oskrzelka" tudziez "nic się takiego nie dzieje, ale idzie weekend i chcemy się na wszelki wypadek obsłuchać". Są wizyty, które są obowiązkowe - praktycznie wszystkie niemowlęta, każda wysoka gorączka, bóle brzucha Czu ucha i wszystkie "dziwnie oddycha".
                • ferra Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:46
                  Pediatra jest lekarzem zajmującym się diagnozowaniem i leczeniem chorób oraz dolegliwości występujących u dzieci. Posiada on ogromny zasób wiedzy, dzięki któremu jest w stanie zastosować prawidłową terapię nie tylko w przypadku drobnych schorzeń, ale również tych o podłożu genetycznym oraz mających pochodzenie psychologiczne lub psychospołeczne. Choć pediatria to dziedzina medycyny, na której temat można znaleźć wiele opracowań (np. na portalu Medycyna Praktyczna), to nie można bazować jedynie na wiedzy zaczerpniętej ze źródeł internetowych i warto skorzystać z pomocy specjalisty.
                  Kiedy konieczna jest wizyta u pediatry?

                  Wizyta z dzieckiem u pediatry konieczna jest w przypadku wystąpienia takich dolegliwości, jak kaszel, katar, podwyższona temperatura, biegunki, zaparcia, wymioty, wysypki, a także zmiany na skórze
                  . Oprócz tego wskazaniem do udania się do pediatry jest również nadmierna płaczliwość dziecka, brak apetytu, problemy ze snem czy też potencjalne wady rozwojowe. Oznacza to, że każda sytuacja w zakresie zdrowia i ogólnego samopoczucia u dziecka, odbiegająca od normalnego stanu, powinna skłonić do udania się do specjalisty.

                  U pediatry należy pojawiać się także na badaniach kontrolnych. Pierwsza wizyta kontrolna powinna odbyć się między czwartym a siódmym miesiącem życia dziecka. Podczas szczepień pediatra lub lekarz rodzinny bada stan ogólny dziecka, mierzy je i waży. Są to więc również wizyty kontrolne.
                • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:58
                  Większość wizyt jest po to, żeby pracujący rodzic dostał zwolnienie, nawet jeśli chce tylko zatrzymać w domu dziecko z owym katarkiem, a psim obowiązkiem pediatry jest wówczas owo zwolnienie wystawić.

                  Poza tym, w żłobku publicznym kierownik żłobka oraz pielęgniarka (tak, była pielęgniarka na etacie i codziennie o 8 rano robiła obchód) oczekiwały zaświadczenia od lekarza, że dziecko jest zdrowe, jeśli nieplanowana nieobecność była dłuższa niż 3 dni. Na szczęście chodziłam do pediatrów kształconych jeszcze w PRL, które rozumiały, po co owo zaświadczenie i nie strzelały fochów.
                  • memphis90 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 09:14
                    Aha, więc rodzic z już zdrowym dzieckiem przychodził po zaświadczenie, po czym po 3 dniach dziecko miało biegunkę/szkarlatynę/ospę czy inną chorobę, z którą akurat się zetknelo w poczekalni... 😜
                    • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 09:23
                      No wiesz, w mojej przychodni poradnia dla zdrowych dzieci była osobno. A podejrzenia ospy przyjmowano w izolatce.
                • asia_i_p Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:34
                  No, ale czasami tak jest, bo dziecko po prostu tak ma, że schodzi na oskrzela. U moich dzieci praktycznie nigdy, nawet przy maskakrycznym kaszlu i gorączce, a u córki koleżanki przy byle katarku. Jej pediatra miała już wypracowany sposób, jakieś na zamówienie robione kropelki do nosa z antybiotykiem, żeby uderzyć mocno, ale miejscowo.
              • kiddy Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:32
                Mam normalną lekarkę, która nas zna i wie, że moja córka astmatyczka płynnie przechodzi z kapiącego nosa i 37 stopni do ciągnącego się tygodniami zapalenia oskrzeli, więc nie należy zwlekać, żeby delikwentkę osłuchać, jeśli z tego nosa kapie dłużej niż kilka dni. Gorzej, jeśli trafię na takiego pana, jak ten lekarz. Na codzień jestem raczej ustępliwa, ale w przypadku zdrowia mojego i dzieci jestem twarda jak skała. Wierze mojej intuicji, bo mnie nie zawiodła, raczej działanie wbrew niej czkawką mi się odbiło. Wiele razy spotkałam się z lekceważeniem pacjenta, który choruje przewlekle i naprawdę wie co nieco o swojej chorobie, podczas gdy pan doktor czy pani doktor czytali o tym w książkach na studiach i tyle. Cenię lekarzy, szanuję ich, ale zdecydowanie brakuje im pokory i jest to cecha większości tego środowiska.
          • black.emma Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:07
            To zazdroszczę, że nie rozumiesz, bo u mojego dziecka po 2-3 dniach kaszelku i katarku było już zapalenie płuc. Im szybciej udałam się do pediatry tym lepiej - zresztą taka była opinia mojej pediatry, która nawet nauczyła mnie osłuchiwać dziecko, żeby czegoś nie przeoczyć. Każdy głupi "katarek" w pierwszych 5 latach życia kończył się zapaleniem oskrzeli.
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:20
        Bo teleporada jest ok, jeśli służy wypisaniu skierowania, recepty albo zwolnienia. Tylko do tego.
        • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:50
          Albo poradzenia się lekarza, czy potrzebna jest wizyta osobista, czy wystarczy zostawić zakatarzonego siedmiolatka w domu i dać mu witaminę C.
      • ewcia.1980 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:21
        nickbezznaczenia napisał(a):
        > Parę tygodni temu byl tutaj wątek o wspaniałym systemie teleporad.
        > Sporo ematek było zachwyconych.

        No ja np jestem zachwycona teleporadami.
        Uważam, że są sytyacje gdy i dla lekarza i pacjenta lepjej, sprawniej, szybciej i wygodniej jest załatwić sprawę przez telefon.

        ALE...... nie każdą sprawę da się załatwić teleporadą.
        I foch lekarzy, że chorzy ludzie oczekują, że lekarz ich zbada uważam za absurd.
        NO SKANDAL....... CHORY i chce do lekarza.
        No w du.....pach się poprzewracało.

        • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:22
          I o to mi chodzi:
          'ALE...... nie każdą sprawę da się załatwić teleporadą.
          I foch lekarzy, że chorzy ludzie oczekują, że lekarz ich zbada uważam za absurd.
          NO SKANDAL....... CHORY i chce do lekarza.
          No w du.....pach się poprzewracało.'
      • laura.palmer Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 07:23
        Teleporady to jest dobre rozwiązanie, bo oszczędzają czas kiedy potrzebne jest zwolnienie, recepta czy skierowanie. Ja teraz stacjonarnie chodzę tylko na wizyty do ginekologa prowadzącego ciążę, dentysty i kardiologa. Endokrynologa, dermatologa i internistę załatwiam przez telefon i zajmuje to 10 minut zamiast godziny. Tylko, że na razie jestem zdrowa, nie wiem czy przyjęto by mnie osobiście z infekcją drog oddechowych i obawiam się, że pewnie nie.

        I jeszcze kwiatek z grupy ciążowej - zaryczana dziewczyna pojawiła się na izbie przyjęć szpitala z podejrzeniem przedwczesnego wypadnięcia czopa śluzowego. Nie przyjęto jej, bo rzekomo miała KATAR, przekrwione oczy i wyglądała na chorą. Tłumaczenia, że to nie katar, tylko płacz nic nie dawały, kazano jej jechać do szpitala covidowego. Ostatecznie pojechała gdzieś prywatnie, okazało się, że miała silną infekcję. Lekarz prywatny oczywiście nie doszukiwał się w łzach objawów covida.
    • iwoniaw Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:32
      Szokujące. Sprawdzenie, czy infekcja "nie zeszła w oskrzela" zawsze była głównym (a czasem jedynym) powodem moich wizyt w poz z dziećmi. Jestem zbulwersowana tekstami p. dr o rozliczeniowych rodzicach w tym kontekście, zwłaszcza będąc matką dziecka, u którego w ten sposób raz zdiagnozowano zapalenie płuc (kaszel któryś kolejny dzień to był JEDYNY objaw, zero gorączki, smarkania, bólu czegokolwiek). Widzę, że powinnam nabyć stetoskop i postulować o wolny handel antybiotykami. Oraz zaprzestanie odciągania składki na NFZ, wtedy nie będę roszczeniowo żądać od systemu badania chorych członków rodziny. 😐
      • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:36
        I jakies szkolenie online jak osłuchać chorego...
        • manala Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:25
          Są takowych tysiące.
          • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:13
            A to przepraszam ze jeszcze nie nabyłam stetoskopu i nie zrobiłam sobie autoszkolenia...moja wina, moja wina
            • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:18
              Następny krok: pobieranie krwi.
      • memphis90 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:47
        A co da samo "osłuchanie, czy nie zeszło na oskrzela "? Jeżeli dziecko nie ma duszności (przyspieszony, płytki oddech, zaznaczona praca żeber, brzuszka, stękanie na wydechu, narastające osłabienie i apatia, szarość /sinica ), to zapalenie oskrzeli leczy się w zasadzie nawodnieniem, obniżeniem temperatury... A objawy duszności zauważysz.
        • kiddy Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:35
          Albo ma duszności, ale nie ma "(przyspieszony, płytki oddech, zaznaczona praca żeber, brzuszka, stękanie na wydechu, narastające osłabienie i apatia, szarość /sinica )", tylko jest apatyczne, pokłada się, "jak to przy infekcji". I bądź człowieku mądry, jak to się zdarza np. pierwszy raz.
        • iwoniaw Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:49
          memphis90 napisała:

          > A co da samo "osłuchanie, czy nie zeszło na oskrzela "?

          No, nasza pediatra wdraża wówczas leczenie.

          zapaleni
          > e oskrzeli leczy się w zasadzie nawodnieniem, obniżeniem temperatury...

          Tja, zwłaszcza jak temperatury nie ma, nawodnienie ok, a w oskrzelach aż świsze. Dobrze, że jednak lekarka zajmująca się moimi dziećmi skończyła medycynę uniwersytecką a nie Wyższą Szkołę Wujka Google.
    • fil.lo Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:33
      Megachamstwo.
    • mia_mia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:44
      Moje dziecko ma 8 lat, zawsze lepiej od lekarza wiedziałam co mu jest i czy coś mu jest, po prostu po dziecku widać (fakt w życiu u lekarza był kilka razy, poza szczepieniami). Jak był malutki wymusiłem prześwietlenie, bo nie kasłał jak niemowlak, a jak stary gruźlik, wyszło na moje, ze dwa razy angina, gdzie potrzebny był antybiotyk i raz zapalenie ucha, ale to i tak było wiadomo, spokojnie teleporady by wystarczyły.
      Nie chodzi mi o bronienie lekarza, ale rodzice znają dzieci wiedzą czy sytuacja jest normalna czy alarmująca i działa to w dwie strony, nie zawsze rodzic jest tą przewrażliwioną stroną, a często panikujący rodzic ma rację.
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:22
        Znają albo nie znają. O ile rodzaje kaszlu mniej więcej ogarniam, o tyle nie podejmuję się oceniania np. powiększenia narządów wewnętrznych (a pediatra zawsze obmacuje dziecku brzuch), ani zaglądania do ucha.
        • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:33
          Albo wysypki...
          • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:37
            Wysypkę to sobie wygoogluję.
            • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:39
              No to masz dobre oko dla mnie wszystkie takie same big_grin
      • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:17
        Kiedyś dziecko miało zapalenie ucha chyba środkowego - ono nie daje obiawów w postaci ostrego bólu, tylko mega wysokiej gorączki. Pierwszy lekarz kazał czekać 2-3 dni, bo rozpoznał to jako początek infekcji, dopiero gdy gorączka nie przechodziła, drugi lekarz na wizycie domowej postawił właściwą diagnozę. Nie wiem, jak sama miałabym rozpoznać taką chorobę 🤔
        • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:29
          Zapewne odpłatnie, u laryngologa prywatnie.uncertain
          • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:01
            Oczywiście, że wizyta domowa przychodni prywatnej. W sobotę po południu. Dziecko ledwo jadło, w oczach chudło. Ja nawet skojarzyłam, że taka gorączka to może być zapalenie ucha, dotykałam uszu kilka razy, ale bólu nie było. Antybiotyku też sama bym sobie nie wypisała.
        • memphis90 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:51
          Zapalenie ucha środkowego jest bardzo (!!!) bolesne. I artykuł nie mówi o tym, że należy samemu rozpoznawać choroby, ale o tym, żeby nie biegać z "chrypką od rana", bo "trzeba koniecznie oskrzela osłuchać" . I za podczas teleporady można wyłuskać te informacje, które świadczą o konieczności zbadania.
          • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:04
            Nie pamiętam już której części ucha było to zapalenie, ale akurat to, które nie boli. Zgadzam się, że któreś zapalenie ucha to ból taki, że do końca życia nie zapomnę. Ale jest też takie, które nie boli.
          • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:21
            Nie każde ty lekarzu od 6 boleści. Sama miała z iwelkim bólemrzuchwy i skroni. Ucho nie bolało nic a nic.
        • mia_mia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 11:31
          Ale chodzi o to, że jeśli moje dziecko nie miewa gorączki przez kilka dni to jeśli miałoby to czas się martwić i iść do lekarza, najlepiej z badaniami z krwi i moczu. Jeśli ma gorączkę, boli je gardło i ma ropne naloty to pewnie angina, po co iść do lekarza, recepta wystarczy.
          Mój ojciec jest ciężko chory, jeśli stan się pogarsza robi badania i bierze antybiotyk zgodnie z wynikami, lekarz mu w niczym więcej nie pomoże.
          Ja pamiętam czasy za dwa tygodnie do kontroli to było chore i trzymanie przez dwa tygodnie w domu, jeśli po trzech dniach byłam zdrowa i kontrole.
          • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:09
            Lekarz zrobił dziecku jest czy angina jest wirusowa czy bakteryjna, wyszło to pierwsze, więc antybiotyk nie był potrzebny. Przez telefon tego raczej się nie da.
            Rodzic powinien wszystko zrobić: uczyć, leczyć, sam pracować, czekam jeszcze aż ktoś każe mi sobie wyprodukować prąd.
            • mia_mia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 20:09
              Przez telefon nie da się zrobić wymazu, natomiast jak najbardziej da się wystawić skierowanie na wymaz.
              • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 20:50
                Gdybym była lekarzem, wolałabym osobiście leczyć pacjentów, a nie być sprowadzona do roli telemedyka.
                • mia_mia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:16
                  Często do leczenia wystarczy dobrze zebrany wywiad, badania i analiza ich wyników.
                  • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:27
                    Pewnie tak. Ale pediatra ma zwracać uwagę na różne rzeczy, nie tylko chore gardło, przy okazji wizyty chorobowej. A tego przez telefon nie zrobi.
        • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:20
          NO jak to nie umiesz?? Ja propopnuje pisać ter do mia_mia, specjalistka rozpozna kazdą chorobę.
          • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 15:00
            Oslucha, pobierze wymaz, krew i nawet zastrzyk zrobi. A to wszysko przez internet.
          • mia_mia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:11
            Dlaczego się wyzłośliwiasz? Jak rozpoznać podstawowe choroby uczyli na biologii w podstawówce, teraz jest to jeszcze prostsze. A znajomość własnego organizmu czy organizmu dziecka to raczej podstawa dbania o swoje zdrowie i jak pisałam czasem trzeba na lekarzu wymóc badanie, chociaż nie chce, a czasem warto poczekać np. z antybiotykiem.
            • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:25
              Jak rozpoznać podstawowe choroby uczyli na biologii w podstawówce

              z ciekawości, wskazałabyś te elementy podstawy programowej? nie mam na myśli lekcji o higienie i zdrowym żywieniu czy unikaniu używek, ale o auodiagnostyce chorób
              • mia_mia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:37
                Chyba nie sądzisz że mam książki z podstawówki albo liceum.
            • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:34
              Tak, jak pisałam - nie rozpoznałam zapalenia ucha u małego dziecka, pomimo skojarzenia, że wysoka gorączka może na to wskazywać.
              Raz wyleczyłam małe dziecko z podejrzeniem zapalenia płuc, ale wtedy było jeszcze na piersi. 10 lat później skończyło się na rtg, stałym kontakcie z lekarzem i jak już nic nie pomagało - na antybiotyku. Nie chodzę z byle katarkiem, nie zamulam z nudów. Ale jednak w przypadku małych dzieci bezpieczniej się czułam idąc o jeden raz za dużo niż za mało. Poza tym zawsze miałam możliwość całodobowej wizyty domowej - czy pacjenci pana pediatry z Łodzi też mają taki komfort?
      • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:18
        NO padłam. Ja wyrodna matka jestem. MOje dzieci bardzo mało chorują. Starsza mając 5 lat miała anginę. Gardło bolało lekko, lekki kaszel lekka chrypka....lekarz zajrzał w gardło i powiedział ze angina. Ja nie rozpoznałam....zła, bardzo zła matka ze mnę.
    • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:45
      Pan doktor naiwny - rodzic przeciez nie jest glupi i wie co powiedziec zeby wizyta byla konieczna. Ja tam zawsze wzywam do domu, nie bede dziecka chorego targac po przychodniach. I uwazam ze osluchanie jak najbardziej konieczne - znam dziecko co mialo zupelnie bezobjawowe zapalenie pluc, no pokaslywalo i slabe ale poza tym nic. Dopiero jak dostal skierowanie na rtg okazalo sie jak jest.
      • aguar Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:43
        Co Wy macie na punkcie tych bezobjawowych czy skąpoobjawowych zapaleń płuc???? Liczy się stan dziecka, a nie wynik rtg. Póki się dobrze czuje nie ma się czym niepokoić - albo mu samo przejdzie albo się pogorszy i wtedy pójdzie się do lekarza. Mnóstwo takich lekkich nie jest w ogóle rozpoznawanych i nic złego się nie dzieje, czasem po latach jakieś blizny czy zwapnienia w rtg są przy jakiejś okazji zauważane.
        • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:22
          Lepsze są te zapalenia oskrzeli, które koniecznie trzeba co 2 dni wysłuchiwać. Myślałby kto, że stetoskop leczy.
          • ga-ti Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:28
            Nie leczy stetoskop, ale np. moja pediatra jest bardzo ostrożna w przepisywaniu antybiotyków. Więc zleca inne leki, która mogą zwalczyć chorobę zanim zaatakuje oskrzela, czy płuca, ale że nie jest w stanie przewidzieć, jak dziecko zareaguje na leki, czy choroba się nagle nie pogłębi, więc chce dziecko zobaczyć, osłuchać, skontrolować, żeby utrzymać wdrożone leczenie lub jednak podać antybiotyk. To tak 'po chłopsku' Ci tłumaczę, bo wykształcenia medycznego nie mam. A moją pediatrę cenię od lat szesnastu.
            • memphis90 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:52
              Zapalenie oskrzeli to 90%wirusy, więc z reguły nie ma potrzeby stosowania antybiotykow.
              • ga-ti Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:02
                No tak, ematce lekarz nie potrzebny.
                • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:05
                  Pan doktor nie leczy dzieci ematek tylko dzieci z Łodzi, miasta o b. wysokim poziomie ubóstwa.
                  • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:37
                    A jak tak marzy o kontekstach telefonicznych, zawsze może się zatrudnić hobbystycznie w call center.
        • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:45
          No nie wiem - jak to rtg lekarz zobaczyl to dzieciak 2 tygodnie byl w szpitalu
          • milva24 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:24
            U mojej to samo, jedynym objawem zapapenia płuc był stan podgorączkowy i brak apetytu. A na rtg wyszło dudniace przeziębienie.
            • milva24 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:25
              Tfu zapalenie płuc wyszło big_grin i dwa tygodnie w szpitalu.
      • palacinka2020 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:43
        I lekarz na kazde twoje zawolanie przyjezdza do twojego domu??
        W zycie nie wezwalam lekarza na wizyte domowa, nawet nie wiem jak to sie robi? Przeciez to z dojazdem musi zajac ze 2 godziny, w tym czasie moznaby obsluzyc 8 pacjentow...
        • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:23
          Mam w abonamencie. Zwykle nie korzystam, bo do przychodni mam bardzo blisko, ale czasem zdarzało mi się, gdy dzieci były małe i naprawdę potrzebowałam lekarza. Czasem jest np. 5 wizyt w roku, ja nie mam limitu.
          • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:25
            Aha, do wizyt domowych jest osobny lekarz, nie przychodzi ten, który przyjmuje w przychodni w tym terminie.
    • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 19:49
      Czy pan doktor z Lodzi? „ W listopadzie 2019 zakończyłem specjalizację z pediatrii, którą odbywałem w Ośrodku Pediatrycznym im dr J. Korczaka w Łodzi, w marcu 2020 uzyskałem tytuł lekarza specjalisty pediatrii, można mnie spotkać w NZOZ Ledan w Łodzi, gdzie pracuję obecnie. Znam biegle język angielski i hiszpański ( w załączeniu certyfikat)”
    • snaefrid Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:08
      Czyli rodzic ma leczyć, rodzic ma uczyć...

      Fajnie. To może zlikwidujmy podatki i każdy będzie sobie sterem, okrętem i żeglarzem.
    • katriel Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:12
      Po receptę czy skierowanie to w mojej przychodni zawsze wystarczyło zadzwonić, nie potrzebowali covida do tego.

      Dziecko w ostrej fazie infekcji lekarz powinien przyjąć i nie marudzić, chyba że diagnoza i postepowanie są dla wszystkich oczywiste. Na przykład z ospą wietrzną też wystarczyło zadzwonić (ale jak jacyś rodzice nie byli pewni i chcieli, żeby lekarz zawiatrówkowane dziecko obejrzał, to oglądał).

      Są jeszcze sytuacje pośrednie, jakieś takie niewyraźne chroniczne problemy, które trudno pokazać lekarzowi, bo objawy występują z przerwami, nieregularnie. W rodzaju: dziecko ma zaparcia jak na mój gust trochę za często, może by jakąś diagnostykę wdrożyć. No to z takim czymś parę lat temu musiałam brać dziecko i iść do przychodni,, co trochę bez sensu, albo załatwiać to przy okazji ostrej infekcji, co też nie najszczęśliwiej. Teraz umawiam się na teleporadę i to mi sie nawet podoba. Lekarz przez telefon zleca potrzebne badania, a spotykamy się ewentualnie później, z wynikami w garści. Jeszcze jakby zamiast telefonu (w dodatku obowiązkowo stacjonarnego) były wideorozmowy przez jakiegoś skype'a czy zooma, albo chociaż możliwość wysłania zdjęć czy filmiku z komórki, to w ogóle byłoby fajnie.
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:36
        U mnie w przychodni dzieci z podejrzeniem ospy były przyjmowane w izolatce.
        • ga-ti Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:23
          U mnie też. Zawsze przy rejestrowaniu dziecka pani pielęgniarka (dzieci rejestruje pielęgniarka 'dziecięca') pyta, co sie dzieje, wstępnie segreguje pacjentów na zarażających i nie wink i umawia na odpowiednie godziny albo właśnie informuje o wizycie w 'izolatce'.
          Zresztą moja pediatra to jakaś dziwna jest, bo uważa, że ospa to choroba, którą trzeba odpowiednio potraktować, by uniknąć niebezpiecznych powikłań.
    • julita165 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:13
      Nas przyjeli w czerwcu celem wyjecia kleszcza. Pani dr co prawda ubrala sie jak do operacji ale nic nie wydziwiala, jeszcze powiedziala ze dobrze ze nie probowalam usuwac go sama jak nie mam wprawy.
    • mamtrzykotyidwa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:20
      Ale o co ci chodzi?
      Przecież on ma 100% racji!
      Jesteś tą roszczeniową mamuśką, która z katarkiem u dziubdziusia i straszną temperaturą 37,1 leci do lekarza?
      • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:24
        Jeśli potrzebowałam zwolnienia, bo dziecko nie nadawało się do żłobka czy przedszkola, to owszem. Pan doktor jest jak d... od defekacji, żeby takowe wypisać, a dziecko obejrzeć.
        • mamtrzykotyidwa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:34
          Zwolnienie może ci wypisać telefonicznie, a dziecka z katarkiem nie musi oglądać, bo i tak nic w nim nie zobaczy, poza...katarkiem.
          Dopisujesz się, jak widać, do listy tych roszczeniowych mamusiek, które paraliżują i tak bardzo przeciążoną służbę zdrowia.
          • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:36
            W czasach, kiedy miałam dzieci w wieku żłobkowym nie mógł.
            • mamtrzykotyidwa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:41
              To po co się tu wypowiadasz?
            • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:56
              No a teraz może i słusznie pisze żeby z pierdołami nie przychodzić osobiście Dzięki temu może mieć więcej czasu dla naprawdę chorych i ich przyjąć normalnie. Plus dziecko może spokojnie siedzieć w domu a nie łapać kolejne mikroby w poczekalni.
              • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:57
                Pierdoły u mojej córki zawsze kończyły się źle.
                • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:59
                  Aha. A jak lekarz obejrzał i powiedział "proszę dawać dwa razy dziennie paracetamol" to już kończyło się dobrze?
                  • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:01
                    Nie. Nigdy nie kończyło się na paracetamolu a zaczynało się od kataru.
                    • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:10
                      Naprawdę każdy katar u was kończy się powikłaniami i to poważnymi? To dzieci mają problem z odpornością i faktycznie powinny być w tych 30 procentach przyjmowanych osobiście.
                      U nich synów katar jest katarem i mija sam. Z temperaturą zostają w domu i biorą leki przeciwgorączkowe. Po lekarzach nie latam bo po kilku wizytach wiem, że znowu zapiszą parę witaminek i nurofen. Chyba, że faktycznie mnie coś niepokoi, ale nawet jak mnie niepokoiło, to na wyrost.
                      • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:11
                        Naprawdę.
                        • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:17
                          Ale wiesz, że to wyjątek nie norma? I co się robi w takiej sytuacji? Daje antybiotyk od razu ?
                          I tak jak pisałam. W takiej sytuacji wizyta osobista uzasadniona. Chyba że faktycznie zapisać ten antybiotyk od razu zdalnie skoro wiadomo, że zawsze musi brać
                          • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:20
                            Sama napisałaś, że takich wyjątków jest ok. 30 procent i dlatego wynurzenia doktorka są do d..., bo on nie wie kto jest w tych 30 procentach.
                            Antybiotyku nie powinno się zdalnie przepisywać.
                            • kamin Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:31
                              To przecież w czasie teleporady można powiedzieć " u nas wszystkie katary kończą się ciężkim zapaleniem pluc" i wtedy zaliczy was do tych przyjmowanych osobiście. Przecież o tym pisze, że to rodzic zna dziecko i wie które objawy są u niego niepokojące. Moje przy tych samych objawach spokojnie mogą być w tych 70 procentach zdalnych bo i tak tylko zamienię parę słów z lekarzem i poproszę o 3 dni na opiekę.
                              Z tym antybiotykiem to ironizuję, ale nie do końca Skoro go trzeba podać przy absolutnie każdym katarze, to co tu zmienią oględziny? Z koloru kataru ma wywróżyć, który tym razem zapisać?
                              • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:36
                                Pediatra znający dziecko od urodzenia również.
                                Dlaczego mam diagnozować własne dziecko? Skoczyłam zupełnie inne studia.
                                Czy ty nie rozumiesz jak należy podawać antybiotyki?
                                • memphis90 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 08:58
                                  >Dlaczego mam diagnozować >własne dziecko
                                  Wybacz, ale zasadniczo już dzwoniąc do przychodni diagnozujesz własne dziecko... Stwierdzasz, że jest chore i wymaga osłuchania, tak? Każdy z nas to robi... Na tym to polega i nie wymaga żadnych studiów. Rację na dr, że rodzic zna swoje dziecko i to rodzic widzi, że lewe oczko jakby nieco spuchnięte.
                                  • ichi51e Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 09:04
                                    Moge stwierdzic ze jest chore lekarz faktycznie niepotrzebny. Tyle ze zapodac mu moge paracetamol/ibuprofen/aspiryne/letrox/hitaxe i jakies sterydy na astme - tyle lekow mamy w domu i na tylu sie znamy. Jeszcze sytop z cebuli i ziola.
                                  • nickbezznaczenia Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 20:33
                                    Sugerujesz, że jesteście niepotrzebni?
                              • triss_merigold6 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:40
                                rodzic zna dziecko i wie które objawy są u niego niepokojące

                                Ten pan pracuje w Łodzi, a nie na Kabatach, tak? Powinien kojarzyć, jaki odsetek rodzin z dziećmi w tym mieście korzysta z opieki społecznej i na jakim poziomie socjalnym żyją, więc tak ostrożnie z tą wiarą w kompetencje rodziców. Poza tym, pediatra ma obowiązek wychwycić nie tylko dolegliwości, z którymi w tym momencie zgłasza się rodzic - ma zwrócić uwagę na niedożywienie/nadwagę, zmiany skórne, zaburzenia neurologiczne, wady postawy, sprawdzić poprawność zgłaszania się na szczepienia etc.
                                • ggrruu Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 03:18
                                  Masz rację. Zresztą to nawet nie o poziom socjalny chodzi. Nie mieszkam w Łodzi, mam wykształcenie wyższe ale nie medyczne i nie czuję się kompetentna, żeby lekarza zastąpić. Bo po prostu o wielu rzeczach mogę nie wiedzieć.
                      • jehanette Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 10:31
                        Nie powikłaniami, ale zdarzyło mi się pojechać do pediatry dla spokoju ducha z niewinnym kaszelkiem a wyjść z diagnozą zapalenia oskrzeli. Nie każde dziecko zanosi się kaszlem, i moja obserwacja tutaj nic nie da, potrzeba lekarza by osłuchał.
                      • kropkaa Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 21:44
                        Moja koleżanka, mamy dzieci w tym samym wieku, 2 mce różnicy. Karmiła piersią ponad 2 lata, ja starszaka 2.5. U mnie pierwszy antybiotyk pod koniec 5 klasy. U niej 12 w ciągu 2 r.ż., każdy katar kończył się zapaleniem ucha albo oskrzeli. W końcu, gdy lekarce zaczęło brakować pomysłów na leczenie, zdecydowali się na dren w uchu (uszach?, nie pamiętam). Małe dziecko, ogromny stres, mnóstwo wątpliwości. Na szczęście pomogło.
      • hanusinamama Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 14:22
        Rozumiem, ze poniewąz ty sie panicznie boisz covidu inni rodzice nie maja prawa z zadna inną chorobą zgłosić sie do lekarza...??
    • heca7 Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 20:30
      U córki nagminnie okazywało się, że niby tylko kaszle ale to było nawracające zapalenie oskrzeli. Na koniec pojawiła się astma i leki wziewne.
      U najmłodszego syna też był tylko kaszel bez gorączki i kataru i doskonały humor (uśmiech od ucha do ucha i w ogóle stan pozornie doskonały) a wyszło zapalenie płuc. U niespełna 4 miesięcznego dziecka.
    • jehanette Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 21:44
      Nawet nie czytam, żeby się nie zdenerwować. Nie raz szlam do pediatry na wszelki wypadek, bo dziecko kaszlalo bez gorączki, bez innych objawów i lekarka wysluchiwala co tam w osk rzekach się dzieje naprawdę uncertain mam nadzieję że dziecko już starsze i ominą ją infekcje jesienne, bo też dzięki naszej pracy zdalnej nie siedzi w świetlicy, ale i tak się boje
    • ga-ti Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:14
      Na szczęście w tym chorym czasie nie mieliśmy potrzeby wizyty lekarskiej z dzieckiem, wyjątek teleporada u alergologa, ale to głównie przedłużenie recept.
      Ale moje dziecko w wieku 2 tygodni (!) zaczęło lekko pokasływać. Pediatra nie była pewna po badaniu i skierowała na rentgen płuc. Skończyliśmy w szpitalu z zapaleniem oskrzeli. Gdyby nie czujność pediatry, to nie wiem, jak byśmy skończyli. Nie wyobrażam sobie teleporady w takim przypadku, z maleńkim dzieckiem i niedoświadczoną matką.
      Zdarzało się nam przychodzić z dzieckiem co 2-3 dni na osłuchanie, bo dziecko było na pograniczu zapalenia oskrzeli, bo kaszel się utrzymywał bardzo długo, bo niepokoiło mnie cokolwiek, a lekarzem nie jestem i sama sobie dziecka nie osłucham.
    • kandyzowana3x Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 18.10.20, 22:35
      Ja tam z doświadczeniem z UK i wcale mnie to nie szokuje. Z gorączką do lekarza jeśli nie spada po 4 dniach, albo wysoka i nie da się zbić lekami. Z kaszlem po dwóch tygodniach przy braku innych objawów. Być może przez lepsze powietrze w UK nigdy ani zapalenia oskrzeli,ani płuc nie miały, a może i miały - bezobjawowe.
      • taki-sobie-nick Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 01:28
        Idąc w tym kierunku niedługo odkryjemy bezobjawowe złamania nogi.

        W sumie gdyby choroby były bezobjawowe, wszystkim żyłoby się lepiej - poza lekarzami.
    • taki-sobie-nick Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 01:26
      Nadeszły czasy, kiedy lekarze czują parcie na szkło. Nie jest dobrze, bo jeśli który był głupi, to trzymając gębę na kłódkę zachowywał autorytet.
    • taki-sobie-nick Re: Nie wiem jak zatytułować- mądrości pediatry- 19.10.20, 02:46
      Jeśli już, to DRAMAT. Rzeczowe odpowiedzi niżej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka