Dodaj do ulubionych

bliźniaki, segmenty - jak się mieszka?

21.10.20, 11:09
jak się mieszka w bliźniakach lub segmentach, czy słychać sąsiadów przez ścianę, czy są problemy z imprezami i hałasem w nocy w ogródkach?
Obserwuj wątek
    • dr.amy.farrah.fowler Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 11:30
      W prawidłowo wybudowanych bliźniakach i domach szeregowych (dwie ściany z dylatacją) imprezy domowe są właściwie niesłyszalne. Mieszkam w bliźniaku i imprę u sąsiadów słyszałam RAZ, oglądali jakiś mecz i raz kilkanaście osób wrzasnęło "gol!". Innych odgłosów nie słychać (a sąsiadujemy z ludźmi, którzy mają małe dziecko).

      Co do imprez ogrodowych - tu wszystko zależy od ludzi. My mamy niepisaną konwencję, że najpóźniej o północy się imprezę wycisza, np. spędzając gości do domu, jeśli jest ich więcej. Imprezy typu "parę osób siedzi i gada" nie są bardzo uciążliwe (a jak pamiętam z bloku, na balkonach były uciążliwe straszliwie).
      • oceandream Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 11:49
        Oczywiście zaraz przeczytasz że tylko domek a szeregowce to dla "bogatszych biedaków" ale opiszę ci domy, które wybudowały moje koleżanki. Wszystkie wybudowały na obrzeżach miasta, na bardzo, bardzo małych działeczkach. Domy mają wielkie a dookoła mają wąskie pasmo zieleni i płot a za płotem domy sąsiadów! Kiedy latem siedzimy u nich na werandzie, widzimy i słyszymy wszystko co się dzieje w ogródkach sąsiadów. UWAGA! Słychać również krzyki kłócących się sąsiadów, płaczących dzieci kiedy okna są otwarte jesienią😀😀
        Te domy są zbudowane zbyt blisko siebie!
        Do tych osiedli gdzie domy są jeden obok drugiego prowadzą betonowe płyty bez chodnika obok ( osiedla mają ok 5-10 lat) a dzieci mają 1 autobus.
        Ja mieszkam w szeregowcu z dużą działką w bocznej, spokojnej uliczce w mieście. Mamy blisko do szkoły, do pracy, różnych autobusów. Zapłaciliśmy więcej niż moje koleżanki za dom ale było warto!!!
    • bromba11 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 11:46
      Wszystko zależy i tak od sąsiadów. Generalnie segmenty idealnie łączą wady mieszkania z wadami domu. Czyli brak prywatności, śmiganie góra dół po schodach i samodzielne troszczenie się o stan budynku (remonty). Przy uciążliwych sąsiadach problemy x 2 albo więcej. Imprezy, grille, muzyka w ogrodzie, ujadające psiutki... Można miec to wszystko albo czasem idealny spokój - zależy jak trafisz.
        • bromba11 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 11:56
          Szeregówka z zasady nie ma działek większych niż 300 m kw, a w przypadku współczesnej patodeweloperki wlasciciel ma często do dyspozycji coś w rodzaju większego dywanu szumnie nazywanego "ogrodem".

          Do zachowania prywatności wystarczy dom na działce 900-1000 m kw. Oczywiście wzajemne zachowywanie norm społecznych przez mieszkańców tez jest bardzo wazne.
            • heca7 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:34
              Bo teraz właśnie stawia się szeregowce i bliźniaki zaledwie z 4 metrami od płotu. I rzędy budynków stawiane są ogrodami do siebie. Czyli twoje drzwi balkonowe znajdują się nie dalej niż 8 metrów od drzwi balkonowych sąsiada. Latem kiedy wszyscy przebywają na zewnątrz można swobodnie zajrzeć co sąsiad ma w pokoju. Dlatego ludzie obstawiają się obleśnymi drewnianymi panelami. Wtedy mini ogródek wygląda jak komórka ze zdjętym dachem. To też wynik budowania osiedli na działkach "postkapuścianych"- długich i wąskich. Tam gdzie ja mieszkałam spółdzielnia budowała całe osiedle w latach 60/70. Wszystkie domy ustawione były równolegle w tym samym kierunku. Czyli moje drzwi balkonowe wychodziły na ogródek, za ogródkiem była wąska uliczka dojazdowa do kolejnego segmentu , przedogródek sąsiada i dopiero okna frontowe jego domu. Dzięki temu sąsiadów mieliśmy tylko z dwóch stron.
              Niedaleko mnie jest coś takiego jak osiedle Krokusów. Tam część bliźniaków jest na tak wąskich działkach, że okna mają tylko z dwóch stron! Z trzeciej sąsiad a z czwartej (od tyłu) są luksfery bo tak blisko do płotu. Masakra.
          • wtop.ek Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:39
            Moja szeregówka jest na działce ponad 15 arów.

            bromba11 napisała:

            > Szeregówka z zasady nie ma działek większych niż 300 m kw, a w przypadku współ
            > czesnej patodeweloperki wlasciciel ma często do dyspozycji coś w rodzaju większ
            > ego dywanu szumnie nazywanego "ogrodem".
            >
            > Do zachowania prywatności wystarczy dom na działce 900-1000 m kw. Oczywiście wz
            > ajemne zachowywanie norm społecznych przez mieszkańców tez jest bardzo wazne.
        • oceandream Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 11:58
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Prywatność jest milion razy lepsza niż w bloku, a żeby mieć 100% gwarancję, że
          > nikt i nic nam nie dokuczy, to trzeba by sobie kupić z 5 hektarów.

          Właśnie o tym piszę. Mam bardzo dużo znajomych, którzy pobudowali domy w modnych miejscach za miastem. Z braku pieniędzy kupowali malutkie działki na których stawiali duże domy. Ich sasiedzi budowali tak samo wiec efekt jest taki że dookoła domów mają bardzo mało miejsca zielonego i wszysvy wszystkim zaglądają do ogródka
          • lauren6 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 13:03
            Widziałam takie osiedla. To jest dla mnie zagadka, by duże, drogie, "stylowe" domy stawiać na mikro działce, gdzie dosłownie rzuci się beretem i już jest teren sąsiada. Chyba bym wolała kupić stary dom na normalnej działce i go wyremontować niż taką "rezydencję".
                • beataj1 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 25.10.20, 07:57
                  Nie mam pojecia jak odeszli przepisy. Może te budynki maja wspolna piwnice i są traktowane jako jeden.
                  Tesciowa mieszka w uroczej dzielnicy ogrodzie. Z zabudową jednorodzinną wpisana w plan.
                  Stoja tam już 4 budynki molochy 3 piętrowe. Z zewnątrz wyglądające jak bloki, wpasowane praktycznie w obrys działek. Ale wg prawa to zespół budynków jednorodzinnych. Bo każde mieszkanie ma osobne wejście.
                  I po miłym charakterze dzielnicy.
                  I mimo ze mieszkańcy protestowali, nic nie mogli zrobić bo taka jest dziura w przepisach.
                • mirka.de Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 25.10.20, 08:55
                  thea19 napisała:

                  > to jest fizycznie niemożliwe bo niezgodne z jakimikolwiek przepisami

                  wiesz, przepisy przepisami a zycie sobie

                  w moim rejonie budowa na dzialce ok.1500 m2 czerorodzinnego "blizniaka" tak, tak i takie cudo istnieje, do tego blizniaka, miejsc parkingowych dla w/w czworaka na tejze dzialce byla mozliwa

                  przepisy mowia o zabudowie jednorodzinnej surprised
                  • thea19 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 25.10.20, 10:03
                    750m2 dla bliźniaka to nie jest wiele ale da się zachować przepisowe odległości od działek sąsiednich jeśli to nie 10m glista. 1500m2 dla segmentu 4lokalowego (bliźniak czyli jeden budynek i 4 wejścia naokoło? taki kwadrat podzielony na 4?) również.
                    • mirka.de Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 25.10.20, 12:35
                      thea19 napisała:

                      > 750m2 dla bliźniaka to nie jest wiele ale da się zachować przepisowe odległości
                      > od działek sąsiednich jeśli to nie 10m glista. 1500m2 dla segmentu 4lokalowego
                      > (bliźniak czyli jeden budynek i 4 wejścia naokoło? taki kwadrat podzielony na
                      > 4?) również.


                      miałam na myśli odległości od budynków, w tym przypadku 5 metrów
                        • mirka.de Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 25.10.20, 14:28
                          thea19 napisała:

                          > normalnie powinno być 6 jeśli ściany bez okien. Skoro urząd się zgodził, to cóż
                          > zrobisz.

                          niestety nic nie zrobie a i interesu nie mam, poniewaz ja tam nie mieszkam wink
                          wkurzaja tylko wymogi zachowania odleglosc przy planowaniu np.malego skladzika na drewno, jesli dookola widze takie bzdury

                          budynki na zdjeciu maja natularnie okna wychodzace w kier. budynku na przeciwko a ten "blizniak" czyli w rzeczywistosci budynek czterorodzinny ma nawet dwie pary drzwi wejsciowych na scianie odleglej 5 metrow od drugiego budynku


                          w rejonie, gdzie mieszkam ceny dzialek sa moze nie "warszawsskie" wink jednak dosyc wysokie, a region jest atrakcyjny, wiec na taka zabudowe jak ta na zdjeciu jest duzo chetnych

                          znam osoby, ktore tam mieszkaja, conajmniej 3 rodziny mieszkancow "czworaka" bardzo zaluja decyzji kupna tych mieszkan/domow
            • bywalec.hoteli Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 24.10.20, 23:16
              lauren6 napisała:

              > Widziałam takie osiedla. To jest dla mnie zagadka, by duże, drogie, "stylowe" d
              > omy stawiać na mikro działce, gdzie dosłownie rzuci się beretem i już jest tere
              > n sąsiada. Chyba bym wolała kupić stary dom na normalnej działce i go wyremonto
              > wać niż taką "rezydencję".

              zabronisz ludziom stawiać rezydencje? smile
      • oceandream Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 11:55
        "Czyli brak prywatności, śmiganie góra dół po schodach i s
        > amodzielne troszczenie się o stan budynku (remonty). Przy uciążliwych sąsiadach
        > problemy x 2 albo więcej. Imprezy, grille, muzyka w ogrodzie, ujadające psiutk
        > i... Można miec to wszystko albo czasem idealny spokój - zależy jak trafisz"

        Ale tak dokładnie wygląda życie moich koleżanek w nowo wybudowanych domach.
        Kiedy sąsiad grilował zapachy czuć było kilka ogródków dalej, kiedy moja koleżanka miała imprezę muzykę ściszyła ok.22 żeby innym nie przeszkadzać bo wie jak blisko innych domów mieszka.
      • beataj1 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:05
        A to chyba zależy od segmentów. Znajoma mieszka w takim małym osiedlu segmentów. Stoją one dookoła małego placyku z podjazdami. Teren jest zamknięty i ogrodzony. Płacą jakiś czynsz i nie obchodzi ich zupełnie kwestia napraw budynku, dbania o wspólny teren (koszenie, odśnieżanie etc). Każdy z segmentów ma niewielki ogródek z tyłu, ale jakoś tak pooddzielany że w sumie jest dosyć intymny.
        Nic nie wiem o kłopotliwości sąsiadów.
        Moim zdaniem to idealne rozwiązanie dla byłych mieszkańców bloków, którzy są przyzwyczajeni że wszystkie rzeczy dookoła bloku robiły magiczne rączki. I są potem zagubieni we własnych domach.
      • lot_w_kosmos Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:25
        a w wolnostojacym domu to nie masz schodów na piętro i do piwnicy tylko windą wjeżdzasz?
        nie pojmuję tych argumentów

        chyba , ze mówimy o segmencie w stylu angielskim czy nowojorskim, który ma szerokosć 4 metry i na każdym piętrze z czterech po jednym pomieszczeniu, ale w Polsce to chyba wybitna rzadkosć
    • heca7 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:11
      Mieszkam w bliźniaku. Ale drugą część zajmuje mój brat z rodziną wink Mamy dość duże własne działki , nie wielkości znaczka pocztowego więc sobie nie zawadzamy. Czy słychać sąsiadów? Oczywiście, szczególnie jak dorosła bratanica wykłada rodzicom swoje racje dlaczego nie zamierza jechać na cmentarz big_grin Brat imprez nie robi a jak już są to tak się składa, że my zwykle uczestniczymy. Poza tym w zależności od kształtu budynku i dachu trzeba się dogadać co do elewacji i koloru. W związku z tym mamy kolor kompromisowy wink Ale , że dach jest praktycznie z dołu niewidoczny to mamy dwa różne kolory wink
      Nie bardzo rozumiem co to hałas w nocy w ogródkach? Oprócz imprez to ludzie siedzą po domach od jesieni do wiosny.
      Na pewno pod żadnym pozorem i za żadne pieniądze nie kupiłabym domu, który od sąsiada oddalony jest o ...8 metrów. Okno w okno. NIGDY.
      • heca7 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:13
        A, wychowałam się w bliźniaku. Dość wąskim ale działki od ogrodu długie i oddzielone od następnego rzędu domów wąską uliczką. Cóż, latem rzeczywiście było widać co się dzieje u sąsiada ale człowiek się przyzwyczajał i miał gdzieś co sąsiad robi u siebie. Najwyżej jakieś "dzień dobry" się wymieniło i parę zdawkowych słów.
    • lot_w_kosmos Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:22
      normalnie się mieszka
      blizniak stawiany poprawnie to dwa oddzielne domy
      nie masz prawa niczego zza ściany słyszeć

      a co do ogródków- na osiedlach domó jednorodzinnych działki są teraz tak małe, ze nawet jak masz dom wolnostojący to na 5 arowej działce nie masz żadnej odległości od tarasu sąsiada

      mówimy o dobrych lokalizacjach,blisko centr miast , a nie o polach za miastem
    • megwhite25 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 12:29
      Mieszkam w segmentach.
      To forma pośrednia między mieszkaniem a domem.
      Słychać sąsiadów zza ściany , słychać jak wychodzą z domu. Żyje się jak w małym kołchozie tylko nie ma się sąsiada z góry.
      Mamy mikroskopijne ogródki jak się jest na nim to wszyscy o tym wiedzą .
      Remonty czasem robimy wszyscy razem np dachu i rynien.
      Musimy często sprzątać pod domami liście bo widać zaraz kto nie posprzątał i liście lecą na cześć sąsiada.
      Mam dom kilku poziomowy to nie jest dom na starość . Schody wykańczają w starszym wieku.
      Tyle tylko że jest dobra lokalizacja - saska Kępa.
    • kaszub-ska Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 13:15
      O niebo lepiej niż w bloku. Mam tylko jednych sąsiadów, a nie kilku jak w bloku. Odgłosy słychać mniej niż w bloku. Ogródek mały, ale jest i mogę na nim robić co chcę. Akceptuję ciszę nocną i nie doświadczam też jej zakłócania przez sąsiadów, a może po prostu nie zwracam uwagi. Potrafię spać u siebie na leżaku, gdy sąsiedzi rozmawiają w swoich ogródku. Mam wszystko, co mi potrzebne, metraż, ogródek, miejsce na dwa samochody, wszędzie blisko.
    • tilijka123 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 16:46
      Wszystko zależy od sąsiadów. Mieszkam w szeregówce: z jednej strony mam świetnych sąsiadów z drugiej kobietę, która niszczy nam życie.
      Co do akustyki to zależy od budynku. U nas są stropy bez dylatacji między segmentami i dźwięki bardzo się niosą. Poprzednio mieszkałam w bliźniaku PRL-kostce i dźwięki w ogóle się nie przenosiły.
    • bread_pita Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 17:16
      Mam bliźniaka w najbliższej rodzinie, takiego podmiejskiego. To, co miało być zaletą, okazało się koszmarnem. Ogródek - na planach kawałek własnej trawki z rabatkami, grillem i fajną huśtawką, w rzeczywistości ogrodzona z 4 stron (z jednej ściana domu, z trzech wysoki na 2,5 m gładki płot) winda z głośnymi imprezami naokoło. Ludziska tak drą ryje na swoich "posesyjkach, a za dnia ryje drą ich dzieci w piaskownicach, że żyć się tam nie da. Do tego trawa nie chce rosnąć i jest łysa i żółtawa. Bywałam tam wiele razy w gościach i ani razu (!!!) w ogródku nie było spokoju na chill na leżaku z książką. Dziękuję bardzo, wolę moją kamienicę z grubymi murami.
        • oceandream Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 21.10.20, 17:23
          Ale przecież tak samo wygladają teraz osiedla domków jednorodzinnych pod miastem. Byłam w kilku - siedzieliśmy w ogródku i krepowałam się rozmawiać bo miałam wrażenie że wszyscy wszystko słyszą! Ogródki maciupeńkie, słychac i widać wszystko co dzieje się w ogródku sąsiada. Teraz wiekszość osiedli domków jednorodzinnych tak wygląda!
            • ritual2019 Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 22.10.20, 10:38
              Jakie spoleczenstwo takie warunki. Jednak wiadomo ze ma osiedlu gdzie domy sa dla rodzin beda dzieci a te generuja jakis tam halas. Zawsze mozna poszukac domu na osiwdlach 55 plus.
              W blokach tez nie jest lepiej, zamiat ogrodka balcon ktory czesto jest waska klatka, a na tych balkonach sasiedzi grillujacy, palacy i glosno rozmawiajacy, muza i imprezy tak jak wszedzie. Pamietam jak sie mieszkalo, w kamienicach nie bylo lepiej..
              Od lat mieszkam w domu wolnostojacym, z ogrodem, nie jakims wielkim ale tez malutkim. Sasiedzi wokol sa, oczywiscie. Mamy nawet plot i to dosc wysoki, raczej ladny, sporo krzewow i innych roslin, calkiem fajny efekt. Mamy deck z hot tube, kanapami ogrodowymi, patio gdzie jest stol i krzesla wiec later jemy posilki. Trawa, obrotowa suszarka do suszenia prania (dwmontowana). Podjazd z przodu, krzewy i trawa , patio po obu stronach. Do tego to miasto, a nie obrzeza czy jakas wiocha, 5 minut autem (niecale) do najblozszego supermarketu i paru innych sklepow, fitness club itp. Blisko puby, bary, take aways itp.
              Nie wyobrazam sobie mieszkac w bloku w Polsce.
              A no i sasiedzi, na maszym osiedlu nie ma halasow choc dzieci sa, nie ma tez imprez, ludzie kulturalni.
    • pingus Re: bliźniaki, segmenty - jak się mieszka? 25.10.20, 15:56
      Zależy jakich masz sąsiadów. Ja mam naokoło gdzieś 14 innych szeregów, impreza głośna na podwórku zdarzyła się w tym roku może ze dwa razy, na dworze raczej nikt nie imprezuje, czasem ktoś usiądzie z piwkiem i sobie dyskutuje, a tak na codzień to raczej dzieciaki słychać. U mnie szeregi to oddzielne domy (jest dylatacja między ścianami), rzeczywiście coś niecoś słychać, ale wydaje mi się, że to kwestia gdzie to się dzieje, czasem głośne kłótnie gdy ktoś jest na górze, a ktoś na dole, albo jak stoją przy wentylacji. Generealnie jestem bardzo zadowolona, jest spokój.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka