Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko i zazdrosc

23.10.20, 14:27
Jak zniwelowac zazdrosc pierwszego dziecka o drugie? Bedzie dosc mala roznica wieku, wiec nie licze, ze maly bedzie duzo rozumial i bede mogla przedstawic mu obiektywne argumenty smile Mam jeszcze sporo czasu, zeby go przygotowac. Jak sobie z tym poradzilyscie?

Druga rzecz, w pierwszych miesiacach, jak sobie radzilyscie? Tu nie ma urlopu tacierzynskiego (szansa, ze wprowadza, ale... dwa tygodnie), a nie wiem jak dam rade z dwojka sama. Mialyscie pomoc? Rodzice? Niania? Czy dalyscie rade, bo trzeba bylo?

Nie smiejscie sie, ze panikuje, ale z pierwszych miesiecy pierwszego dziecka pamietam glod, bo czasem nie mialam czasu przyrzadzic sobie jedzenia, albo nawet zjesc... jak to bedzie z dwojka? Schudne? 🤭
Obserwuj wątek
    • ggrruu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 14:32
      Nie bylo specjalnej zazdrości, różnica 21 miesięcy. Były jakieś akcje z biciem młodszej po głowie, jak ja karmiłam ale podsunęłam, że bic nie tylko głaskać i szybko załapała. U nas było tak że partner był sporo w domu, ale też były sytuację, że wyjeżdżał na kilka dni. Najtrudniejsze było kładzenie na drzemkę i spać,bo czasem obie płakały jednocześnie i trudno było to opanować. Najtrudniejsze były trzy pierwsze miesiące, potem zrobiło się dużo łatwiej, ale też ciepłej i więcej czasu na zewnątrz. Aha, to co mnie zaskoczyło to baby blues po drugim porodzie, po pierwszym nie miałam
      • shmu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 21:28
        A przygotowalas starsze dziecko jakos, opowiadalas mu/jej wczesniej o nowym dziecku? Roznica wieku bedzie nieduzo wieksza niz u Ciebie i juz mu opowiadam i pokazuje filmy z dziecmi, ale czasem sama watpie, czy to cos daje/da...
        • ggrruu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 22:05
          Opowiadałam, ale wątpię żeby coś łapała, to była abstrakcja dla niej. Za to jak byłam w szpitalu to ciągle chciała oglądać moje zdjęcie z siostrą i powtarzała: mama i bobo. Jak weszlysmy do domu to od razu dała małej buziaka. Zresztą teraz młodsza ma ponad półtora roku i widać, że mają dużą więź i fajną relację. Niekoniecznie dziecko musi być szaleńczo zazdrosne. Ja bardzo dużo nosiłam małą w chuście i wtedy zajmowałam się starszą: chodzilysmy na plac zabaw, na spacery. Albo karmiłam młodszą a starszej czytałam książkę. Nam dużo pomogło że starsza nadal była karmiona piersią więc miała dużo bliskości ze mną, myślę że to jej pomagało się wyciszyć o nabrać pewności, że nic nie traci
    • cku Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 14:35
      U nas róznica 2lata 7 mcy między starszakami. Brat zaakceptował siostrę natychmiast i nigdy nie przejawiał żadnej zazdrości... Nie przygotowywaliśmy specjalnie poza opowiadaniem o dzidziusiu i pokazywaniem zdjęć i filmikow z nim jak był malutki. Teraz się tłuką i kłócą, ale to już nastolatki.
      Między najmłodszym i starszakami większa róznica wieku i też te relacje są inne (córka miała ponad 7 lat, syn prawie 10 jak urodził sie najmłodszy)
        • yuka12 Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 18:04
          Moja córka miała nawet więcej tego czasu, bo urodziłam ją w czasach 3 mies. urlopów macierzyńskich i jako 5 mies. niemowlak widywała mnie w tygodniu wcześnie rano i od późnego popołudnia.
          Po urodzeniu syna zostałam w domu.
          Najgorsze były 3 pierwsze miesiące, bo syn jako wcześniak soędził miesiąc na oddziale noworodkowym, a ja większość czasu spędzałam z nim (karmiłam go piersią). Córką w tym czasie opiekował się na zmianę mąż, odwiedzająca nas rodzina, kiedy mąż pracował, a potem moja mama. Mama pomogła nam najbardziej. Przyjechała prawie na 2 miesiące. Zresztą z synem było trochę kłopotów po wyjściu ze szpitala, wymagał dużo opieki, a karmienie go wtedy piersią i do czasu aż skończył pół roku wspominam jako koszmar.
          Różnica wieku między dziećmi to 16 mscy.
          Ps. Nawet jeżeli córka była zazdrosna, dawno jej przeszło. Syn był bardzo chorowity, ma dość trudny charakter i niełatwo się z nim dogadać. Zdecydowanie lepiej czuję się w towarzystwie córki, dobrze nam ze sobą, więc być może syn czasem tego zazdrości siostrze. Ale i z nim spędzam czas, staram się mieć jako taki kontakt i dzielić podobne pasje.
    • berdebul Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 14:43
      Tupcio Chrupcio i inne książeczki o rodzeństwie (Franklin? Kicia Kocia? Co tam lubi).

      Jedzenie - dostawy od rodziny, albo pełna zamrażarka. Jak nie będzie okazji do gotowania to sobie i starszemu rozmrozisz. I kubki termiczne/termosy, będziesz miała szansę na ciepłą kawę.
      • shmu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 21:34
        Dzieki, zobacze te ksiazki. Fajnie, ze jest ich az tyle do wyboru.
        Na dostawy od rodziny nie bardzo moge liczyc, ale zamrazarka to dobry patent - tym bardziej, ze bede musiala wyzywic glodomorka jeszcze smile
    • aguar Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 14:46
      Nie oczekiwać od starszego, że zrozumie, dostosuje się, ułatwi Ci coś. Jego dotychczasowy świat zostanie zburzony. Owszem, Ty też będzie miała trudniej, ale na skutek własnej decyzji, a jego to spotyka niezależnie od woli, jakby z rąk najbliższych.
    • swinka-morska Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 14:50
      Nie nazywaj tego zazdrością. Mówisz o małym dziecku, którego podstawy bezpieczeństwa nagle legną w gruzach. Pozycja starszego rodzeństwa jest masakrycznie trudna w takiej sytuacji. A jak jeszcze słyszy od rodziców i dziadków, że ma być "grzeczny", "kochać braciszka/siostrzyczkę" i "podzielić się zabawkami" to spada w siódmy krąg piekła.
      Polecam lekturę "Rodzeństwo bez rywalizacji".
      Wspieraj i zrozum starszaka, bo bardzo będzie tego potrzebował.
      • u.lk.a Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 15:12
        Mam równe dwa lata różnicy między dziećmi. Jak panikowalam przed porodem młodszej, że nie dam rady, to dostałam w prezencie książkę , poradnik taki: Drugie dziecko. Po przeczytaniu płakałam dwa dni ( a i tak nie doczytałam do końca). Przesłanie ksiazki jest mniej więcej takie: Nawet sobie nie wyobrażasz, w co się wpakowalas, będzie bardzo ciężko, każde dziecko bedzie w jakis sposób pokrzywdzone, no, ale próbuj, może sad, radę, podamy ci kilka sposobów na przetrwanie.
        A naprawdę nie było tak źle. Starszy ma 3 lata i 9 miesięcy, młodsza rok i 9 miesięcy i są oczywiście zazdrośni, musza miec wszystko to samo i w tej samej chwili, zdarzają się przepychanki i gorsze dni, ale żyć można. Najlepiej jest póki młodsze jest jeszcze malutkie, bo pacyfikowac trzeba tylko to starsze. Potem już oboje niestety.
        Ale ostatnim hitem zazdrości jest to, że młodsza ma wymyślonego przyjaciela i mnóstwo o nim opowiada, a starszego brata szlag trafia bo TEGO akurat zabrać jej nie może smile
        • swinka-morska Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 17:49
          u.lk.a napisała:

          > Najlepiej jest póki młodsze jest jeszcze malutkie, bo pacyfikowac trzeba tylko to starsze. Potem j
          > uż oboje niestety.

          O jak dużo (niedobrego) mówi to zdanie o stylu wychowania dzieci.

          > Ale ostatnim hitem zazdrości jest to, że młodsza ma wymyślonego przyjaciela i m
          > nóstwo o nim opowiada, a starszego brata szlag trafia bo TEGO akurat zabrać jej
          > nie może smile

          Wiesz, że nasilona zazdrość pomiędzy rodzeństwe bardzo dużo mówi o złym stylu wychowawczym rodziców. O tym, że nie dbają we właściwy sposób o relacje pomiędzy rodzeństwem. Nie ma co cieszyć się zabawną anegdotką.
          Prosta droga do tego, żeby rodzeństwo (jako dorośli ludzie) nie chcieli mieć ze sobą nic wspólnego.
      • shmu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 21:41
        Nie chodzi o to, ze nie chce miec problemu i nadasanego dziecka w domu. Ktos zajmujacy sie na codzien dziecmi powiedzial mi, ze nowy brat, czy siostra w domu to sytuacja podobna do tej, ze maz przyprowadza kochanke do domu i mowi zonie, ze teraz bedzie z nimi mieszkac i masz byc mila dla niej. Ja chce mu to poprostu ulatwic (starszemu dziecku, nie mezowi smile) i go na to przygotowac. Tylko rada ,,wspieraj go", jest dla mnie zbyt ogolna. Jak konkretnie?
        • ggrruu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 22:08
          Akceptuj emocje. Co nie oznacza akceptacji każdego zachowania. Jak powie, że nie kocha malucha i nie chce go tu to nie mów, że tak nie wolno. I nie izoluj od malucha - trzeba dbać o bezpieczeństwo oczywiście, ale ja dawałam całować, tulić, głaskać, pozwalałam "trzymać na kolanach" na kanapie. No i czas jeden na jeden ze starszakiem
    • jolie Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 15:22
      Schudniesz, ja się bardzo wylaszczyłam po 2. ciąży (po pierwszej nie), a po 3. to już w ogóle😉. Dałam jakoś radę, mąż pomagał, ile mógł, od czasu do czasu moglam zostawic dziecko z teściową albo teść podesłał nam jakieś danie obiadowe (bardzo to sobie ceniłam, mąż w szczególności😛, bo często nie zdążyłam nic ugotować, to była ogromna pomoc i wyręka). Jeżeli chodzi o zazdrość- hmmm, uważam, że wiele zależy jednak od charakteru i temperamentu dziecka. U mnie najstarszy syn nie jest chyba zazdrosny z natury, dosyć łatwo zaakceptował młodszego brata (różnica u nas to dwa lata z hakiem), a drugiego brata, mojego trzeciego syna, to wręcz uwielbiał od początku. Za to średni syn do dzisiaj bywa zazdrosny o najmłodszego- stracił pozycję najmłodszego w rodzinie, jest teraz pośrodku i bardzo to przeżył. Staraliśmy, żeby miał jak najwięcej wspólnych spraw z ojcem, gdy ja byłam zajęta maluchem, ale i tak był zazdrosny o moją uwagę.
      • shmu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 21:47
        Przez ostatnie kilka miesiecy dziecko bylo zafiksowane na tacie. Moglam nie istniec. Teraz znow wraca do mnie, choc tata i tak jest najlepszy. Nie wiadomo, co bedzie za kilka miesiecy a i przyznam mi jest tez smutno, ze bede miala mniej czasu dla niego. Mialas ze starszakiem czas tylko z nim i dla niego? Nawet jesli to tylko pol godziny etc. Ktos mi to doradzil i jestem ciekawa, czy ktos ma doswiadczenie.
    • zuzia555 Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 15:33
      J"ak zniwelowac zazdrosc pierwszego dziecka o drugie?"
      Może wystarczy tłumaczyć starszej córci, że młodsza nie jest jej wrogiem, że obie chcą tego samego. A młodszej córci też podobnie powiedzieć z zaznaczeniem, że starsza więcej doświadczyła i nieraz trzeba ją rozumieć, a w ogóle że są siostrami. Nie wiem? Powiedz mi.
    • smaczna_zupa Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 15:37
      Moje dzieci nigdy nie były zazdrosne, ale od samego początku były bardzo chętne i aktywne by pomagać, więc angażowaliśmy je we wszystko przy rodzeństwie. Nadto, jakąś tam nawet drobnostkę wyróżnialiśmy, tak by czuły się w czymś mega ważne, najważniejsze. Ogólnie jednak nie było żadnych problemów.
      Ja nigdy nie miałam żadnej pomocy przy dzieciach, a mam ich gromadkę. Miałam za to zawsze panią do ogarniania domu, sprzątania, prania, prasowania i pana do ogrodu i spraw wokół domu.
      Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałam tego braku czasu na przyrządzanie sobie jedzenia albo prysznica, itd. Wydaje mi się, że może zbyt mocno skupiasz się na dziecku? Drugie dziecko i kolejne to szybko naprawiają. Albo może ja zbyt lekko podchodziłam do moich dzieci. Z dwumiesięcznym na brzuchu, z drugim w nosidle na plecach, to tego dwoje luźno biegających i my po górach łaziliśmy, na Karaiby lataliśmy, zwiedziliśmy pół świata. Fajnie mieć rano rutynę, ja potrafiłam w 45 min ogarnąć wszystko, śniadania, lunche, dzieci, siebie i odstawić pod drzwi przedszkola, szkół. Fajnie przygotować sobie ubrania i plecaki wieczorem, buty też, buty są bardzo ważne wink
      • sylwik7 Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 19:43
        smaczna_zupa napisała:

        > Ja nigdy nie miałam żadnej pomocy przy dzieciach, a mam ich gromadkę. Miałam za
        > to zawsze panią do ogarniania domu, sprzątania, prania, prasowania i pana do o
        > grodu i spraw wokół domu.
        > Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałam tego braku czasu na przyrządzanie sobie j
        > edzenia albo prysznica, itd. Wydaje mi się, że może zbyt mocno skupiasz się na
        > dziecku

        Może właśnie tego nie rozumiesz bo ktoś ci obrabiał otoczenie.
        • smaczna_zupa Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 11:54
          Autorka pyta o pomoc przy dzieciach, o nianie do pomocy przy dzieciach, o dziadków. Nie o pomoc przy "obrabianiu otoczenia", więc zakładam, że z tym też nie ma problemu.
          Nie rozumiem, jak mając jedno dziecko nie można znaleźć czasu żeby coś zjeść, nawet jeśli ma się obowiązki w domu również, dla mnie to mega przesada.
            • smaczna_zupa Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 19:10
              W sensie, że jaki?
              To jest bzdura, że mając jedno dziecko, można w ciągu całego dnia nie mieć czasu żeby zjeść. Chyba na własne życzenie. Autorka nie pisze o dziecku specjalnej troski, o swojej niepełnosprawności, ani o braku pożywienia. Ale o braku czasu, paru minutach żeby zjeść gdy się wychowuje jedno dziecko. No litości! Jak ktoś już musi się przyczepiać do tego, co napiszę to chociaż niech to ma jakikolwiek sens.
              • ggrruu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 19:17
                Nie,to nie jest bzdura. Są kobiety na przykład z depresją poporodową. Albo z pospolitym bejbi bluesem.Sa kobiety o niższej odporności na przerywany sen. Co w tym dziwnego że nie każdy jest taki jak Ty?
                • smaczna_zupa Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 19:24
                  ggrruu napisała:

                  > Nie,to nie jest bzdura. Są kobiety na przykład z depresją poporodową. Albo z po
                  > spolitym bejbi bluesem.Sa kobiety o niższej odporności na przerywany sen.

                  A może nie ma jednej ręki.

                  >Co w tym dziwnego że nie każdy jest taki jak Ty?

                  ?
      • shmu Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 21:16
        Moje dziecko spalo od urodzenia bardzo dobrze w nocy (z jedna przerwa na jedzenie, a potem do 8-9 rano). Ale w dzien nadrabial. Nie dosc, ze byl glodny jak lew, pil czesto i dlugo, to spal tylko dopiero kolo 14. Wiec wiekszosc czasu byl na piersi, potem przewijanie, spacer, ogarniecie domu. W dodatku moj maz byl bardzo chory w tym czasie, wiec pomagal malo, tyle co mogl, ale w zasadzie to raczej jemu trzeba bylo pomagac. Na przygotowanie sobie jedzenia bylo malo czasu i na spokojne zjedzenie tez. A jedzenia akurat potrzebowalam duzo.
        Tak wiec sytuacje rodzinne i dzieci sa rozne, troszke zrozumienia...
        • smaczna_zupa Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 21:41
          A więc znowu ten mój brak zrozumienia. Kobieto, napisałaś, że czasem nie miałaś czasu żeby zjeść, co jest grubą przesadą. Naprawdę większość dzieci śpi z przerwami na jedzenie, zasypiają ponownie popołudniu, wiszą na piersi, są głodne jak lew i każde trzeba przewinąć. Do tego mężowie chorują, ma się pozostałe dzieci i trzeba ogarniać tysiąc rzeczy. To normalne życie. A my jemy i żyjemy. Po co robić z siebie męczennice. Święta Matka Polka, dziecko rano do 9 spało, w nocy jedynie raz się budziło, do tego na cycku szczęśliwie wisiało, a ona jeść nie miała kiedy.
    • czarnywrobel Re: Drugie dziecko i zazdrosc 23.10.20, 19:34
      Z tego co pamietam, to ja mając drugie starałam się najpierw odpowiadać na potrzeby pierwszego (nie ze drugiego wcale, ale jednak w tej kolejności). Tzn jak młodszy się budził, to nie przerywałam w pół słowa rozmowy ze starszym, żeby biec do malucha. Jak spał mały, to byłam ze starszym. My wszędzie chodziliśmy razem. Właściwie to młodszy do starszego się dostosowywał. Bo jak starszy szedł na plac zabaw to i młodszy tam był zanoszony (bezgondolowy). Kapali się razem, usypiali wieczorem razem o tej samej porze - spaliśmy często na jednym łóżku wtedy. Jedno i drugie usypialo wtedy z mamą. Od początku o tych samych porach. Nie są zazdrośni. Nigdy chyba nie był to problem (a też się bałam). Ani o siebie nawzajem ani o młodsze rodzeństwo, ale to już łatwiejsze było. Dzieci mam "co dwa lata". Bez babć i dziadków chowane.
    • mamaemmy Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 17:00
      Nie mam dwójki, tylko jedno, za to sporo koleżanek, co mają. Pierwsza rzecz to jak przywoziły drugą pociechę ze szpitala to z prezentem dla starszaka od tego malutkiego 🙂Ale nie z jakimś małym, zwyczajnym tylko takim wymarzonym. Taki chwyt psychologiczny 😍
    • magda_100 Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 17:48
      U mnie 3,5 roku różnicy, dwie dziewczyny.
      Z początków pamiętam:
      - uprzedzałam o siostrze, dotykała brzucha jak mała kopała, pokazałam film z USG
      - parę miesięcy przed siostrą uatrakcyjniłam jej pokój - zrobiłam pokój księżniczki ( a młodsza musiała spać w naszej nieatrakcyjnej sypialni)
      - jak przyjechałam ze szpitala z małą w "koszyczku" - na koszyczku był prezent od małej dla starszej. Ku mojemu zdziwieniu jak już była sporo starsza, przy kolejnej segregacji nieaktualnych zabawek - pamiętała, że to był prezent od młodszej siostry
      - dostała baby born z pieluchami, nocniczkiem i zestawem do karmienia, i jak ja przewijałam swoje dziecko to ona równocześnie przewijała swoje smile
      Było nieźle
    • pytajacakinga Re: Drugie dziecko i zazdrosc 27.10.20, 18:06
      Pokaż starszemu dziecku że jest najważniejsze przecież, niemowlakowi to i tak obojętne.
      Ja mojej córce starszej mówiłam że młodsza noworodek niemowle uważa ja za piękna księżniczkę i że tak ją kocha i zazdrości jej ze jest taka duża.
      Moje córki nigdy się nie poklocily nawet i kochają się bardzo. Właśnie dlatego że przez, okres, zazdrości wmawiałam starszej że to młodsza jej zazdrości a jak już, starsza pokochała młodsza to było ok.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka