Dodaj do ulubionych

Co wasze dzieci wiedzą o aborcji?

23.10.20, 23:26
Pytam, bo moja mama dzisiaj na zawał mało nie zeszła jak sie dowiedziała, ze jej 8letnia wnuczka wie co to aborcja...weszła akurat jak leciały newsy na TVN24 ( u moich rodziców ogląda sie TVP..). I krzyczy "wyłącz, wyłącz to". Ja na to spokojnie , ze to moj dom i leci ta stacja ona u siebie puszcza swoją. Na co moja mama wywód mi palneła, ze dzieci nie powinny o takich sprawach wiedzieć...no to jej przypomniałam, jak mi z ojcem "niemy krzyk" puścili.
Córka wie co to aborcja od roku (wtedy szłam na protest, ona zapytala i moj mąz jej wyjaśnił). Teraz tez jej wyjaśniłam o co jest afera. Bez zdjec wyjaśniłam czym są wady letalne. Wie czym jest ZD bo była ze mna kilka razy w ośrodku dla ZD w ktorym pomagam...widziała nie tylko słodkie bobasy z ZD ale i nastolatków czy 37latka z Alheimerem. Wtedy jej wyjasniłam, ze ci rodzice zdecydowali sie miec takie dzieci (albo nie wiedziali) ale każdy ma prawo do decyzji...a wasze dzieci?
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 23.10.20, 23:33
      mój synek jeszcze nic nie wie.
      i nie mam pojęcia, jak to zrobię, żeby mu to kiedyś wytłumaczyć, bo dowie się, że jest ocaleńcem, a to niełatwe psychicznie.

      ale będzie trzeba, to mu wytłumaczę, że jego biolomama nosiła go dziewięć miesięcy, chociaż mogła pozbawić go życia dużo wcześniej. na pewno byłoby jej wygodniej bez brzucha, a jednak zdecydowała się na ten wysiłek. dzięki temu jest na świecie.

      moim zdaniem tak właśnie wygląda definicja cudu.
      • umi Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 01:15
        Jakim ocalencem? Masz dane matki biologicznej i wiesz ze chciala usunac, ale jej nie dali?

        Jesli tak, to fakt, moze byc nielatwe psychicznie. Zwlaszcza, jesli matka byla nieletnia albo w trudnej sytuacji i zostala zaszczuta. O ile nie wychowasz go na skrajnego egoiste skoncentrowanego tylko na sobie i pozbawionym wrazliwosci na innych, moze miec zalamke psychiczna jak sie dowie. Zwlaszcza jak sie dorobi wlasnych dzieci i pomysli, ze jego corke czy zone mogliby tak potraktowac.
        • morekac Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 07:43
          >Jakim ocalencem? Masz dane matki biologicznej i wiesz ze chciala usunac, ale jej nie dali?

          No właśnie - czy jest ocaleńcem? Jest dzieckiem, którego mama biologiczna nie była w stanie wychować, bo z jakiś powodów nie była w stanie go wychowywać. Nie pierwszy raz, Stefanio, masz z tym problem - chyba powinnaś iść do psycholga, by przegadać swoje odczucia i komunikat dla synka. Bo to może być dla niego niszczące.
          BTW: czy myślisz, że żadna z kobiet, które nawet i planowały dzieci (a teraz je kochają) nigdy przenigdy nie miały myśli, że jednak wolałyby się w to nie pakować i nie być w ciąży? Czy ich dzieci też uważasz za ocaleńców?
          • lauren6 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 12:33
            No właśnie. Znam chłopaka, który był adoptowany jako niemowlę. Jego bio rodzina to były bogobojne wieśniaki, których nie było stać by wyżywić kolejne dziecko. Aborcja w ogóle nie wchodziła w grę. Pewnie takich przypadków jest bardzo dużo. Panie z patologii raczej też dużo nie dumają nad rosnącym brzucem. Ta, która urodziła w altanie śmietnikowej na Ursynowie ma ambicję urodzić jeszcze kilkoro dzieci, by starczyło na drużynę piłkarską. Żadnego nie wychowuje.

            Właśnie zastosowanie się jak bardzo trzeba być zaburzoną osobą by robić dziecku traumę i wkręcać jakiś syndrom ocaleńca. To są tylko i wyłącznie twoje chore projekcje, a nie stan faktyczny! Nie ma czegoś takiego jak syndrom ocaleńca i nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że bio matka tylko przez przypadek wstrzymała się z aborcją. Jak można wmawiać własnemu dziecku, że było o krok od śmierci?

            Serio, bardzo mnie zbulwersował post stephani. Kto dał tak zaburzonej osobie dziecko do adopcji? Ręce i nogi opadają.
            • morekac Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 16:46
              I jeszcze jedno: z tego, co kojarzę, biomama małego Plumka to była jakaś nastolatka. Może rozważała aborcję, może nie, może było za późno - ale chyba dbała o siebie na tyle, że mały urodził się zdrowy. Może była z biednej rodziny, nie miała warunków na dziecko i naukę, może nie miała wsparcia, była za młoda i niedojrzała - akurat taką mamę bardzo łatwo jest udprawiedliwić i wytłumaczyć z oddania dziecka, bez opowiadania typu "była już umówiona aborcję, ale akurat idąc tam spotkała obrońcę życia, który odwiódł ją od tej zbrodni".
              • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 20:08
                Gdy mialam praktyki w Domu Małego Dziecka, przebywał tam maleńki chłopczyk. Rodzice byli nieletni. Te dzieciaki, czyli rodzice chcieli zatrzymać dziecko, ale rodzice matki nie zgadzali się na to - dziewczyna pochodziła z tzw. "dobrego" domu. I rodzice pozwolili jej urodzić, ale miała oddać dziecko. Chłopak za to pochodził z dysfunkcyjnej rodziny... Tam- matka chłopaka ze łzami w oczach opowiadała, że ona by wzięła wnusia, ale nie mają warunków i pieniędzy.
                Chłopczyk był prześliczny i jak mnie pracownice pocieszały - wiadomo było, że nie będzie problemów z adopcją, bo zdrowe, śliczne dziecko od zdrowej matki. Bardzo rzadka sytuacja.
                Ale takie historie się zdarzały.
                W tym samym pokoju był również chłopczyk, którego oddawali do adopcji rodzice. Pracownice przypuszczały, że było to dziecko nieślubne.
                Matkę tego chłopca nawet widziałam. Normalna, przeciętne kobieta., mająca dwójkę starszych dzieci.
                • morekac Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 20:36
                  No właśnie - w przypadku nieletnich rodziców w grę mogły wchodzić przeróżne przyczyny oddania dziecka do adopcji - ale Stefania od lat pisze, że jej synek jest ocaleńcem i nie został wyabortowany. A być może aborcja nigdy nie była nawet rozważana.
                  BTW: po kilku rozmowach z tzw.obrończyniami życia (młode dziewczyny, nie jakieś stare prukwy) i czytaniu Stefanii, nie dziwię się, że kobiety wolą aborcję niż urodzenie i oddanie dziecka do adopcji. Bo aborcja jest dyskretna, zostawienie dzieciaka w szpitalu - nie. Tym moim "proliferkom" strasznie przeszkadzało oddanie dzieciaka do adopcji, bo to "trzeba serca nie mieć" i "co to za kobieta". A Stefania nie pierwszy raz pisze kocopały o niewyabortowanym synku, o tym, że przeszkadzał matce biologicznej i go nie chciała, a teraz się popisała "że jej brzuch przeszkadzał". A w sumie pewnie nie wie, jak było.
      • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 01:36
        Gdy byłam na studiach, miałam praktyki w Domu Małego Dziecka.
        Miałam możliwość przejrzenia akt 50 osób, które były adoptowane. O adopcji dowiedziały się w większości przypadków, jak były dorosłe. I na te 50 osób bodajże 48 osób powiedziało, że wolałyby, aby ich biologiczne matki w ogóle ich nie urodziły... I z tych wywiadów wcale nie wynikało, że te 48 osób miało za sobą jakieś dramatyczne życie. Fakt, że te osoby wszystkie uczęszczały na terapię w tym ośrodku. Była to terapia dla dorosłych adoptowanych osób.
        Dla mnie to było wstrząsające.
        • panna.nasturcja Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 01:46
          Od dawna już wiadomo, że nie wolno ukrywać przed dzieckiem faktu adopcji, to rodzi potworne szkody.
          No i bardzo ważne jest w jakim wieku te dzieci były adoptowane i co przeszły zanim trafiły do rodziny adopcyjnej, to jest kluczowa sprawa i to ten czas decyduje o większości problemów adoptowanych osób, trauma wczesnodziecięca jest potwornie trudna do leczenia a dodatkowo kiedyś rodzicom adopcyjnym się mówiło, że "miłość wystarczy" i zostawiało ich samych z problemem FAS, RAD i całą resztą.
          • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 01:58
            Te osoby, których akta czytałam , miały 45-55 lat, a to miało miejsce w połowie lat 90', więc nic dziwnego, że oni dowiadywali się najczęściej , gdy ich rodzice adopcyjni umierali, a ci robiąc porządek w papierach przy okazji dowiadywali się prawdy.
            A taka ciekawostka - przyrodnia siostra mojej babci nie mogła mieć dzieci (ponoć w obozie na niej eksperymentowali), ale udało się jej zaadoptować dwójkę dzieci (niespokrewnionych ze sobą).
            To były lata 55' -60' XX wieku. Miała przyjaciółkę, pracująca na oddziale położniczym. I jakos tak załatwiały, że do ciotki trafiały kilkudniowe dzieciaki. Co więcej- ciotka miała rozmaite znajomości i udało się jej załatwić, ze dzieciaki miały od razu akty urodzenia na nią i wujka.
            Cała rodzina wiedziała o adopcji, ale wszyscy milczeli. I te dzieciaki nigdy się o adopcji nie dowiedziały. Oboje już nie żyją.
            • kandyzowana3x Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 13:03
              Sorry bo nie jestem pewna czy dobrze rozumiem. W latach 90, osoby 40-50 letnie uczestniczyły w terapii dla dorosłych osób adoptowanych w ośrodku Małego Dziecka. I w trakcie tej terapii pytano ich, czy woleliby żeby ich biologiczne matki wogole ich nie urodziły ? A później te akta były dostępne do przeglądu dla praktykantek?
              • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 19:48
                Tak. Tak było. To był Ośrodek Adopcyjny, plus Dom Małego Dziecka.
                Byłam osobiście na terapii dla rodziców adopcyjnych. Rodziców, którzy wówczas mieli wówczas nastoletnie adopcyjne dzieci.
                Jeździłam na wywiady do przyszłych rodziców adopcyjnych.
                Tam dużo się działo.
              • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 19:52
                Jak miałam praktyki nie było terapii dla osób, które w dzieciństwie były adoptowane. Nie pamiętam, czy ośrodek już tym się nie zajmował, czy po prostu ja nie trafiłam na takie sesje.
                Natomiast dano mi do przeglądu materiały z takich sesji. To były wywiady swobodne, ankiety.
          • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 11:50
            Na pewno nie była to grupa reprezentatywna i dobrana według metod statystycznych.
            Nie wiem- może właśnie dlatego, że dowiedzieli się w późniejszym, dorosłym życiu? Poczuli się oszukani i stąd to rozgoryczenie ? A może dlatego, że byli w wieku średnim i ogólnie dopadł ich kryzys ?
            Ciekawa jestem, jakie byłyby odpowiedzi, gdyby badanie przeprowadzić na większej grupie ludzi, którzy byli adoptowani, biorąc pod uwagę wiek, kiedy się dowiedzieli plus inne zmienne.
            • asia_i_p Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 10:37
              Ja znam dzieci adoptowane, te, którym mówiono to od początku, nie mają z tym problemu. Inna rzecz, że to jeszcze małe dzieci, wczesnoszkolne. Problem miał jeden znany mi nastolatek, adoptowany przez drugiego męża matki, bo się o tym dowiedział w wieku 18 lat, przypadkiem. I to jest dla mnie jakaś przedziwna sytuacja, bo oni w zasadzie nie mieli intencji ukrywania przed nim tego faktu. Po prostu nigdy o tym nie rozmawiali i i zakładali, że jeżeli miał cztery lata na ślubie swojej matki, to przecież wszystko powinien pamiętać. To w sumie też ostrzeżenie dla tych osób, które uważają, że jak powiedzieli dziecku. to już załatwione - dzieci zapominają, zniekształcają wspomnienia. Przyjaciółka ma adoptowanego synka i ona i mąż oprócz urodzin świętują z nim rocznicę adopcji - między innymi po to, żeby tematu nie wyciągać przez cały czas, ale żeby ten temat przez cały czas był dla dziecka dostępny, jeżeli pojawią się pytania.
      • mia_mia Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 07:01
        Ilu ciężko chorych ocaleńców adoptowałaś? I dlaczego zdecydowałaś się na zdrowego, słodkiego niemowlaczka czy dziecko, a nie jakiegoś nastolatka bez kontaktu?
        Jak wyjaśnić? Zabierz do jakiegoś zakładu, pokaż chore samotne dzieci i zapytaj czy chciałby tak żyć.
      • beataj1 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 08:38
        Moja matka poważnie zastanawiała się na aborcją jak była ze mną w ciąży.
        I wiesz co? Nic.
        Moja refleksja jest taka: to oczywiste ze o tym myślała w jej sytuacji. Byłaby głupia gdyby takiego scenariusza nie brała pod uwagę
        Urodziłam się.
        A jakbym się nie urodziła może by było inne dziecko.
        Takie życie

        Nie czuje się ocalencem czy innymi bzdurami.
        • enigma81 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 15:46
          Moja matka próbowała popełnić samobójstwo będąc w 4 m-cu ciąży ze mną. Podcięła sobie żyły, ledwo ją uratowano, przez przypadek w zasadzie.
          Wiem o tym odkąd miałam ok 15 lat, wyjaśniła mi kiedyś co ją do tego pchnęło. I podobnie jak ty, beataj1, uważam, że dziwne by było gdyby tego nie rozważała. Zwłaszcza wziąwszy pod uwagę sytuację, w jakiej się znalazła.
          Nie mam w związku z tym żadnej traumy, żadnego syndromu, nic.

          Ad meritum - córka 17 lat wie od dawna, syn 13 lat właśnie się dowiedział.
      • olena.s Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 09:06
        Wiesz, czy tylko zakładasz? Jeżeli nie wiesz, tylko teoretyzujesz, to uważaj: prezentowanie swoich uprzedzeń w tym zakresie może być niszczące. Jeżeli będziesz podkreślać "mogła przerwać ciążę" to dzieciak może zacząć teoretyzować dalej: a może była zgwałcona? A może ją zmuszono? A może kazirodztwo? A może jakieś straszliwe upokorzenie? A może usiłowała przerwać ciążę, ale nie dała rady wobec stanu prawnego, obijała się między lekarzami?
        Adoptowane dziecko i tak ma podstawowy problem do przerobienia: nie chciano mnie, oddano mnie. Nie dokładaj do pieca, jeżeli nie masz faktów.
      • memphis90 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 10:15
        Olaboga, ależ pier...nie uncertain Moja matka zaliczyła klasyczną wpadkę krótko po porodzie, nie zorientowała się bodajże do 4 miesiąca, bo niby jak, potem było za późno na decyzję. Gdyby zauważyła wcześniej, to może by nie rodzila tak szybko drugiego dziecka. Ale urodziła. I ja nie chodzę po siecie pielęgnując traumy rzekomego "ocalenca" i Tobie też nie radzę wzbudzać tej traumy u własnego dziecka, skoro nie masz ku temu ZADNYCH racjonalnych powodów, poza chęcią dopier..niem własnemu dziecku w imię chorej ideologii.
      • kura17 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 10:19
        > ale będzie trzeba, to mu wytłumaczę, że jego biolomama nosiła go dziewięć
        > miesięcy, chociaż mogła pozbawić go życia dużo wcześniej. na pewno byłoby
        > jej wygodniej bez brzucha, a jednak zdecydowała się na ten wysiłek. dzięki temu
        > jest na świecie.

        strasznie oceniajace to zdanie.
        wlasnie przez takie poczucie "moralnej wyzszosci" rozmowy na pewne tematy z pewnymi osobami maja malo sensu.
      • trilllian Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 11:54
        Jak mu to sprzedasz w taki sposób to faktycznie świat mu się zawali. Może zrewiduj jeszcze swoje spojrzenie i ułóż najpierw w swojej głowie.

        Na forum babyboom jest długaśny wątek o amniopunkcji. Przejrzyj go, zobacz co przeżywają kobiety w wyczekanej ciąży, którym najpierw coś wychodzi nie tak w badaniach, potem się potwierdza. Przeczytaj o ich dylematach i spróbuj wykrzesać z siebie odrobinę empatii. O takie przypadki tu chodzi, a nie o kobiety którym "wygodniej jest bez brzucha".

        I nie, twój syn nie jest ocaleńcem. Ktoś chciał go urodzić i go urodził. A że mogła wyskrobać? Technicznie każdy człowiek jest w tym sensie ocaleńcem.
      • asfiksja Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 12:53
        Kiedy myślałam, że "ocaleniec poaborcyjny" to dziecko, które przeżyło późną aborcję (były takie głośne przypadki, ciekawe od strony prawnej - bo szpital miał prokuratora z urzędu za nieratowanie, a proces cywilny za "złe urodzenie"). Niedawno w zasadzie się dowiedziałam, że ten "ocaleniec" to każdy człowiek, którego matka mogła i/lub chciała, ale nie zrobiła tego (czyli każdy).
        Bardziej sensowne wydaje mi się pierwotne znaczenie tego słowa.
        Nie podobają mi się generalnie pogardliwe słowa "biolomama" czy "adomama". Bardziej neutralnie brzmią dla mnie "matka biologiczna" i "matka adopcyjna". Neutralność ułatwia dyskusję.
      • molik28 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 12:03
        A po co w ogóle takie rzeczy dziecku opowiadać. Nie wystarczy normalna informacja, że czasami zdarza się, że kobieta nie może wychować dziecka, ale ktoś inny bardzo pragnie. Rodzonym dzieciom raczej też nikt nie mówi: ty to byłeś planowany, a ty to wpadka. Daj spokój z takimi informacjami. Urodził się to się urodził. Bardzo dobrze. Nie ma znaczenia co było przed urodzeniem. Może jedynie wtedy kiedy wpływa to na zdrowie dziecka. Nie każda szczerość jest zdrowa. W tym też wskazany umiar i takt żeby kogoś nie skrzywdzić
      • ginger.ale Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 17:54
        stephanie.plum napisała:

        > mój synek jeszcze nic nie wie.
        > i nie mam pojęcia, jak to zrobię, żeby mu to kiedyś wytłumaczyć, bo dowie się,
        > że jest ocaleńcem, a to niełatwe psychicznie.
        >
        > ale będzie trzeba, to mu wytłumaczę, że jego biolomama nosiła go dziewięć miesi
        > ęcy, chociaż mogła pozbawić go życia dużo wcześniej. na pewno byłoby jej wygodn
        > iej bez brzucha, a jednak zdecydowała się na ten wysiłek. dzięki temu jest na ś
        > wiecie.
        >
        > moim zdaniem tak właśnie wygląda definicja cudu.
        >

        Kobieto, proszę idź do psychologa, albo psychiatry i przepracuj problem, który masz w głowie, zanim skrzywdzisz swoje dziecko takimi tłumaczeniami!
    • bei Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 23.10.20, 23:36
      Gdy byli w wieku Twojej córki wiedzieli mniej- ze ciąża, to droga do dziecka. Czasem jest nieudana (poronienie samoistne, lub ingerencja lekarza). Nie dociekali bardziej. Starałam się odpowiadać na pytania, ale nie wyprzedzać tych pytań.
    • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 01:28
      Ja nawet nie wie, od kiedy moi wiedzą...
      Ja z tych, które nie mają problemu mówić o wielu rzeczach.
      Jeden w marcu skończy 13, a drugi zaraz skończy 16.
      Mój Starszy zadał mi tylko kiedyś jedno pytanie związane z aborcją, które zapadło mi w pamięć.
      Czy gdybym wiedziała, że ma on ZA, to bym go usunęła ?
    • igge Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 03:32
      Moje młodsze dziecko we wczesnej podstawówce z płaczem wróciło po etyce ze szkoły z newsem, że dzieci-płody z niesprawnościami wolno poddać aborcji, a bez niesprawnośvi - nie wolno.
      Cóż sad umocniłam się w swoim pragnieniu i żądaniu od świata legalnej aborcji na żądanie do 12 tygodnia KAŻDEJ ciąży i legalnej aborcji i po 12 tygodniu, o ile mają miejsce względy medyczne typu letalna wada czy ciąża z gwałtu czy ryzyko zdrowia/ życia matki. Moje dziecko/ dzieci są pro-choice. Zawsze były.
      Kiedyś nawet nie podobało mi się to, wydawało niepokojące.
        • igge Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 03:45
          Ten kompromis aborcyjny był zły. I nie dziwię się reakcji mojego malucha wtedy. Tylko burząc ten kompromis powinno się zastąpić go aborcją na życzenie zamiast iść z przepisami i prawem drogą fundamentalistów i oszołomów od pseudo adopcji duchowych i krzywdzić kobiety, krzywdzić ludzi i to te kobiety, o ironio, najbardziej poszkodowane przez los. W traumatycznej sytuacji, plus niezamożne. Zresztą w ogóle prawa kobiet są ważne. A sumienie musi być wolne, wolnościowe. Inaczej to zero nie sumienie więc jakim prawem ktokolwiek ma w moim czy mojej córki czy mojej synowej gmerać i grzebać?? Narzucać cokolwiek.
          W dudzie z aborcją legalną tylko dla ciąż letalnych. Ich legalność to tylko i aż oczywista oczywistość. Aborcja do 12 tygodnia musi być na życzenie i kropka.
      • ichi51e Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 07:50
        Proste dziecko nie rozumie co to znaczy uposledzenie czy ciaza z gwaltu - jak widac masa doroslych ciagle jak te 8 latki z gwiazdami w oczach. Zaklad ze jakby zapytac wolalabys zeby mamusia umarla ale za to mialabys nowego brata czy jednak usuniecie ciazy to inaczej by spiewaly.
      • asfiksja Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 12:58
        >Moje młodsze dziecko we wczesnej podstawówce z płaczem wróciło po etyce ze szkoły z newsem, że dzieci-płody z niesprawnościami wolno poddać aborcji, a bez niesprawnośvi - nie wolno.
        Kurde, chyba bym obiła mordę temu "etykowi", który powiedział coś takiego niepełnosprawnemu dziecku.
          • igge Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 00:33
            Lekcje etyki triss były w innych zupełnie godzinach, możliwe że i dniach, niż lekcje religii. Np przed lekcjami o 7 rano. Lub po lekcjach i trzeba bylo zostać dłużej niż klasa.
            Czasem się nie błąkali. W czasie religii. Biblioteka np. Albo korytarz albo nawet pozostanie na lekcji religii z siostrą katechetką i klasą mimo braku udziału w zajęciach.
            Ustalenie dnia i godziny etyki pasującej wszystkim, zbieranym z różnych klas dzieciom w wielkiej szkole molochu, nie było łatwą sprawą dla dyrekcji układającej plan zajęć, myślę. Bo raz jednego roku wychowawca zaniedbał spytanie się dzieci o deklarację i ich wolę chodzenia na etykę ( możliwe, że religię też). Lub zaniedbał spytanie się mojej córki. Wychowawcy wina ewidentna. Etyka była już wtedy ustalona i umieszczona w planie dla całej szkoły.
            I klops bo jednej jedynej córce z całej grupy wtedy ta godzina nie pasowała bo miała na niej inną lekcję w planie szkolnym.
            I żal mi było rozpieprzania planu tylu dzieciom, szkole. Tyle pracy na marne. Prosiłam córkę, żeby dobrze się zastanowiła czy na pewno nadal chce chodzić na etykę. Bo pracy dyrekcja z planem będzie miała od nowa, tłumaczyłam. I przecież mogła nie zawracać sobie etyką głowy mniej wysiłku itd. Szczerze mówiąc szkole też nie uśmiechało się rozwalanie planu. Dziecko ( małe) zastanowiło się i podjęło decyzję, że chce skorzystać ze swojego prawa do etyki. No i bidna szkoła rozwaliła gotowy plan i musiała poprzesuwać sporo tylko i wyłącznie dla 1 uczennicy.
            Możliwe, że to było po jakimś turnusie rehabilitacyjnym na początku roku, stąd opóźnienie w dziecka udziale w lekcjach? A może tak po prostu wyszło, że jej nie uwzględnili, a powinni byli.

          • igge Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 00:50
            Aha triss, skoro masz doświadczenia z etyką.
            Czy u Twoich dzieci małych był na przykład temat lekcji: DEMONOLOGIAwink !????
            Serio!!!
            O demonach i to na poważnie. Na szkolnej etycebig_grin big_grin
            Myślałam, że spadnę z krzesła jak zobaczyłam, nie wiadomo czy śmiać się czy płakaćtongue_out
            To co mi tu o marnej aborcji tematach się dziwisz big_grin
            Takich dziwnychbtematów było więcej, pan od etyki przemiły, uroczy, dobry młody chłopak, pracę magisterską jego ze stoików nawet czytałam z jakiejś ultrakatolickiej uczelni. Kultowe jego powiedzonko jak dawał żelki czy zwalniał z lekcji 5 minut do dziś funkcjonuje w naszym domu ( " znaj moje dobre serduszkowink ", mówię to psu jak wypuszczam ją do ogrodu gdy piszczy)
            Ale lekcja o demonach była i nie było to halloween tylko serio.
            Z katolicyzmu pana właśnie mniemamtongue_out
            I na tę lekcję o demonach ( chodziło o lucyfery i takie tam diabły, szatany, każdy coś napisać miał) mój syn się zaciekawił wręcz i przygotował, ku zaskoczeniu pana bo katolickie to nie było, dłuuuuugaśny elaborat o różnych słowiańskich STRZYGACH i tego typu demonicznych istotach. Też na seriowink
            I szanuję etyka młodziaka bo on z szacunkiem i nie krytykując dzieciaka wysłuchał, nie naciskał na swoje diabły, szatany i piekło tylko pozwolił mojemu synowi wtedy chyba całą lekcję o tych strzygach itp bo dziecko sporo materiałów przyniosło, wydrukowało. A reszta się grzecznie hmm uczyławink
            Ciekawa jestem czy Twój syn Triss przez 8 lat doświadczył lekcji o demonach?????
            I czy ulubione śmiejżelki etyk jego rozdawał?

          • igge Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 00:56
            Aha triss, nie mogłam napidać nigdy, że etyki nie było bo w każdej szkole moich dzieci etyka była.
            I oni chcieli chodzić sami.
            I lubili pana od etyki.
            Choć mocno widocznie katolik z niego był

            A temat na etyce aborcji doskonale pamiętam i ja i dziecko.mimo wielu lat.
            Odchorowałam ten cholerny temat. Wybrałam się po utuleniu dziecka i wypłakaniu sama potem - prosto i od razu do szkoły.
            Pogadać z etykiem i nie tylko z etykiem.
            Nie zostawiłam tego tak.
            • igge Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 01:00
              W gimnazjum była super pani polonistka od etyki.
              Inni rodzice niechętnie mówili, że to wojująca ateistka.
              Ona wojująca wcale nie była.
              Bardzo dobry pedagog, nauczyciel, pani od etyki, dobrze polskiego bardzo też uczyła, wręcz kiedyś prosiłam w imieniu klasy dyrekcję by zamienili polonistki któremuś dzieciakowi bo była lepsza.
    • anorektycznazdzira Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 08:17
      Nie pamiętam kiedy temat został mówiony, moje są sporo starsze,
      ALE dość wcześnie wyjaśniłam o co chodzi i co ja o tym myślę, bo po prostu tematem jesteśmy bombardowani z TV, internetu, a nawet jak wiemy z banerów reklamowych i ciężarówek. Więc niejako zostałam zmuszona przez fanatyczne szury, aby temat odpowiednio wcześnie poruszyć i dość dokładnie omówić. Ponieważ jest on zaiste wałkowany na okrągło w przestrzeni publicznej, to z córką nastolatką (obecnie 20+) rozmawiałyśmy dziesiątki razy, analizując rozmaite fejki i pseudoargumenty fanatyków. Mamy to bardzo dobrze przegadane.
    • zonazolnierza Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 08:45
      8latka to moim zdaniem zdecydowanie nie powinna byc wprowadzana w taka tematyke, wiec nie ma sie czym chwalic.
      To ze male dziecko o czyms wie, to nie znaczy, że to rozumie. Moze Jeszcze pokaz jej zdj i artykuly zdeformowanych, chorych dzieci, ktorych widok odciska pietno nawet u doroslego.
      A niech dziecina wie o czym mowia w wiadomosciach, a nie tylko z teorii. Najwazniejsze ze mozna sie pochwalic że dziecko ledwo do szkoly doroslo, ale wszystkie tematy smierci i choroby z "tewuenu" zna na pamiec
      • la_mujer75 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 10:15
        Pisałam- nie pamiętam, ile moi mieli lat, jak zaczęliśmy na ten temat rozmawiać.
        Rozmawialiśmy na pewno, bo jadąc do szkoły, na naszej trasie przejazdu- stał wielki baner, krzyczący jak to aborcja zabija dzieci- krew, ludzik poszarpany...
        I moje dzieci- dzień w dzień przez kilka tygodni to oglądały.
        • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 16:02
          ggrruu napisała:

          > Ku obrońcy życia dbają o to żeby i młodsze widziały w końcu po coś te furgonetk
          > i z nagłośnieniem krążą.

          To rodzice dzieci powinni zadbac zeby ich dzieci tego ogladac nie musialy. Tak, sa sposoby, Polska jeszcze jest w EU wiec mozna to ppciagmac nawet do trybunalu euripejskiego. Jesli w tv, kinach nie sa obostrzenia dotyczace wieku ogladajajacego to tym bardziej publicznie drastycznych tresci do tego specjalnie do tego wykreowanych rozpowszwchniac. Skonczyloby sie gdyby ludzie zaczeli dzialalac a nie tylko gadac.
          • zonazolnierza Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 21:55
            Dokladnie. Tym bardziej, że autorka watku jako źródło wiedzy (wspólnie oczywiscie gladanej) podala wiadomosci tv. Co dla mnie jest niedorzeczne żeby z 8 latka ogladac "dzisiejsze" wiadomościsci.
            Jak dziecko gdzies dojrzy i pyta no to ne ma zmiłuj trzeba wyjaśnić delikatnie. Ale uświadamiac małe dziecko, jeszcze niedojrzale psychicznie i emocjonalnie oraz wspolnie ogladac drastyczne wiadomosci to dla mnie absurd. Ja dopiero synowi -11 lat, w tym wieku odpuscilam i mimo ze w tv nadalnie oglada to zdaję sobie sprawe, ze cyfryzacja mlodziezy jest daleko przed rodzicami. Ale do tej pory stawalam na glowie zeby tych bzdur, czesto nawyolbrzymianych, nie sluchal i nie ogladal w tv.
          • morekac Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 09:50
            >To rodzice dzieci powinni zadbac zeby ich dzieci tego ogladac nie musialy. Tak, sa sposoby,

            Och, doprawdy? Komuś się udało zrobić to zgodnie z prawem? Bo za zamalowanie sprayem można pójść siedzieć, a za zatrzymanie samochodu - dostać przynajmniej mandat.
      • kaka-llina Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 13:19
        Nie pokazywałam żadnych zdjeć, w Polsce nie mieszkam, wiec furgonetek tez nie widziała. Miała wytłumaczone o co chodzi, głównie o prawo kobiet o samostanowieniu i wolnosci decyzji. Poznała iles tam świetnych kobiet (i facetów też) na protestach pod ambasada (zreszta troche gwieździła tam). Nie potrzebuje widzieć zdjęć, żeby zrozumieć problem (zdjęć, czy filmików z porodów tez jej nie pokazywałam)
        • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 16:04
          kaka-llina napisała:

          Miała wytłumaczone o co chodzi, głównie o prawo kobiet o samostanowien
          > iu i wolnosci decyzji. Poznała iles tam świetnych kobiet (i facetów też) na pro
          > testach pod ambasada (zreszta troche gwieździła tam). Nie potrzebuje widzieć zd
          > jęć, żeby zrozumieć problem (zdjęć, czy filmików z porodów tez jej nie pokazywa
          > łam)
          >


          7-latka, ona niczego z tego nie rozumie choc tobie moze sie wydawac inaczej ale ty sie popisujesz na forum. Wspolczuje dziecku, nie dosc ze za mlode na takie tematy to do tego zyjac w normalnym kraju ciagane na jakies prostesty pod ambasada.
        • zonazolnierza Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 22:04
          Rodzic jest od tego żeby dawkowac dziecku takie wrazenia i szczegolnie delikatnie je omawiac. 8latce nie trzeba od razu walić informacji nt wad deformacji itd.
          Poza tym od tego sa rodzice zeby takiej wiedzyw tvnie zdobywalo dziecko.
          Poza tym sama psalas że zezwalasz na wiadomosci w tv wiec sama zezwalasz na zdobywanie wiedzy z mediow. Myslisz ze tam pokazuja tylko te tematy, ktore na szybko dziecku objasnilas? Pojawi sie tam jeszcze z 10 drastycznych jak dla 8latki informacji i co wtedy?
            • zonazolnierza Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 09:35
              Pisałam już, jesli dziecko samo gdzies dojrzy i zapyta m trudno jakos bez szczegolow i wnikania w temat (,jesli to malutkie dziecko) trzeba dziecku odpowiedziec.
              Ale sytuacja ta rozni sie znaczaco od swiadomego puszczania wiadomosci w tv 8latce.
              Swoja droga, mieszkamw duzym miescie wojewódzkim i szczerze nigdy na swojej drodze nie spotkalam drastycznych bilbordow ze zdeformowanymi plodami, tak że dziecko jakiekolwiek mialoby sie tym zainteresowac. Ba, nawet obok kosciola mieszkam i nic! Wiec chyba troche histeryzujesz w tym temacie. Gdyby to byl globalny problem to mysle że choc raz musialabym sie na takie cos natknąć.
                • ginger.ale Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 17:47
                  warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,12113549,Zdjecia_martwych_plodow_zawisly_na_plocie_kosciola.html
                  "Po protestach i opiniach, że wystawa może być szkodliwa dla dzieci, które ją zobaczą, na swojej stronie internetowej fundacja zamieściła opinię psycholożki Beaty Rusieckiej. W opinii tłumaczy, że dzieci w wieku 11-12 lat, które zobaczą wystawę, mogą być nawet złe, że rodzice wcześniej im zdjęć nie pokazali (utrzymywali tabu). Za to wśród takich w wieku 4-7 lat wystawa może "wzbudzić ciekawość".

                  Dolinka to korek non stop. Stoisz w korku i oglądasz z dziećmi repertuar wywieszony za zgodą ówczesnego księdza proboszcza (nomen omen tego zamieszanego w mafię wyłudzającą mieszkania od starszych ludzi).
                  I kto tu ma nierówno pod sufitem.
              • ginger.ale Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 17:50
                zonazolnierza napisała:

                > Swoja droga, mieszkamw duzym miescie wojewódzkim i szczerze nigdy na swojej dro
                > dze nie spotkalam drastycznych bilbordow ze zdeformowanymi plodami, tak że dzie
                > cko jakiekolwiek mialoby sie tym zainteresowac. Ba, nawet obok kosciola mieszka
                > m i nic! Wiec chyba troche histeryzujesz w tym temacie. Gdyby to byl globalny
                > problem to mysle że choc raz musialabym sie na takie cos natknąć.

                Chyba jednak małe to miasto, albo twój umysł tego nie ogarnia.
                Chociaż w sumie niewierny Tomasz też nie wierzył, jak nie widział.
    • aguar Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 08:58
      Syn wie, że po zapłodnieniu, to jeszcze nie miniaturka dzidziusia, wie jak wygląda rozwój człowieka, bo oglądał "Było sobie życie". Wbijam do głowy, że to kobieta decyduje czy chce kontynuować ciążę, mieć dziecko, bo chodzenie w ciąży obciąża jej organizm w tak dużym stopniu, że coś takiego nie może się odbywać bez zgody. Truję, że do posiadania dziecka trzeba być przygotowanym, mieć pracę, mieszkanie, chęci się nim zajmować itd. Że seks jak najbardziej, ale antykoncepcja, z jego strony prezerwatywa, mam zamiar trzymać tez "pigułkę po" w znanym mu miejscu na wszelki wypadek. I planuję zachęcać, aby obejrzał "Sex Education".
      • aguar Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 09:25
        Jeszcze dodam, że ma 11 lat, aktualnym tematem się nie interesuje, zdeformowanych płodów mu nie pokazuję (ale miał już fazę na oglądanie okropnych rzeczy w internecie, więc kto go tam wie, co widział). Ja się skupiam na tym, co mi się wydaje najważniejsze, aby jakby miał podstawy bycia w porządku facetem, czyli, aby nie uważał, że aborcja to jest w ogóle coś złego i aby rozumiał, że decyzja o losach ciąży to jest wyłącznie sprawa kobiety będącej w ciąży.
    • beataj1 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 09:03
      Mam 8 latke. Corka wie o ci chodzi.
      Natknęliśmy się ciężarówkę oszołomów antychoice.
      Wytłumaczyłam jej ze czasem rodzice nie chcą albo nie mogą mieć dziecka i podejmują decyzję o zakończeniu ciazy. I ze są zle osoby które wykorzystując swoją religię chca odebrać kobietom wolność.
      I ze ma za wszelką cenę unikać osob które mówią ze bóg czegos chce. Bo to znaczy ze te osoby mają wobec niej zle zamiary.
      Ze ludzie którzy podpierają się bogiem zwykłe maja cos na sumieniu i próbują to postać bogiem. I ze ma mi natychmiast powiedzieć jak kogoś takiego spotka.

      To było 2 lata temu. Wczoraj uznała za oczywiste ze będę na protestach (i bylam).
    • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 09:07
      Moje dzieci nie musialy ma szczescie ogladac czy sluchac takich news. Corka 18-latka za kilka tygodni wie czym jest aborcja oczywoscie choc jako 8-latka to raczej nie wiedziala bo i w jakim celu mialaby. Syn ma 13 lat pewnie wie ale rzecz jasna nie ma potrzeby rozmawiania na takie tematy.
        • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 12:07
          Zauwazylam ze jestescie i co w zwiazku z tym? Byly protesty gdy lata temu wprowadzono zakaz aborcji na zyczenie? Z tego co pamietam to raczej wiekszosc byla ok i uwazala ze aborcja tylko w przypadku was plodu, gwaltow i zagrozenia zycia kobiety jest ok. To ze pojda dalej bylo tylko kwestia czasu. Przeciez wtedy juz zaczelo sie demonozowanie aborcji, wmawianie traum itd. Sa dwie opcje tylko albo aborcja dostepna bez zadnych ograniczen albo wcale. Nic posredniego nie moze byc ok, bo dlaczego plodom z gwaltu moga byc abortowane? To jest czysta hipokryzja i znowu tyllo kwestia czasu jest gdy ta opcja tez zniknie zrwszta w praktyce tez pewnie jej nie ma.
          Zeby nie bylo, uwazam ze aborcja bez ograniczen jest prawem kobiet, jest czyms normalnym. Tyle ze jakie poglady spoleczenstwa takie prawo. I nie, te protesty w Warszawie nie reprezentuja wiekszosci, niestety Polska to skansen mentalny.
          • paszczakowna1 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 25.10.20, 01:29
            > Z tego co pamietam to raczej wiekszosc byla ok i uwazala ze aborcja tylko w przypadku was plodu, gwaltow i zagrozenia zycia kobiety jest ok.

            Bardzo źle pamiętasz. Protestów nie pamiętasz? 1300 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum nie pamiętasz? Sondaży też nie pamiętasz? To znaczy. że się nie interesowałaś.

            > Tyle ze jakie poglady spoleczenstwa takie prawo.

            Za zaostrzaniem ustawy antyaborcyjnej jest maks. 15% społeczeństwa.
        • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 15:47
          doubledoublejoyandtrouble napisała:


          > Może ma, ale nie z Tobą. Smutne. Bo po pierwsze - nie znasz swojego dziecka (
          > "pewnie wie"), po drugie - nie rozmawiacie ze sobą.

          O typowa ematka orzeka czy znam swoje dziecko. Wiesz mieszkam w normalnym kraju gdzie aborcja nie jest glownym tematem ani nawet mniej waznym. Poprostu jest dostepna. A sym mial w szkole, jako normalna rzecz jak wiele innych i nie trzeba o tym w ogole rozmawiac bo nikt sie tym nie eskcytuje. Cale szczescie.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 16:37
            ritual2019 napisał(a):

            > doubledoublejoyandtrouble napisała:
            >
            > O typowa ematka orzeka czy znam swoje dziecko.

            To Ty napisałaś, że nie wiesz, co Twoje dziecko myśli i jakie ma zdanie smile

            Wiesz mieszkam w normalnym kraj
            > u gdzie aborcja nie jest glownym tematem ani nawet mniej waznym. Poprostu

            Po prostu smile

            jest
            > dostepna. A sym mial w szkole, jako normalna rzecz jak wiele innych
            Co miał w szkole, aborcję?

            >i nie trz
            > eba o tym w ogole rozmawiac bo nikt sie tym nie eskcytuje.


            > Cale szczescie.


            O niczym nie trzeba rozmawiać, ale o wszystkim można, zwłaszcza z dziećmi. Ale skoro Twoje dziecko nie chce z Tobą rozmawiać, to faktycznie, nie ma sensu zmuszać, skądś się ta niechęć wzięła.
            • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 16:43
              doubledoublejoyandtrouble napisała:

              > To Ty napisałaś, że nie wiesz, co Twoje dziecko myśli i jakie ma zdanie smile

              Bo nie jest to istotne.

              >
              > O niczym nie trzeba rozmawiać, ale o wszystkim można, zwłaszcza z dziećmi. Ale
              > skoro Twoje dziecko nie chce z Tobą rozmawiać, to faktycznie, nie ma sensu zmus
              > zać, skądś się ta niechęć wzięła.

              Nie rozumiesz najwyrazniej ze to nie sa tematy istotne dla dzieci. W jakim niby celu mialabym rozmawiac na temat aborcji z synem w dodatku 13-letmim? Nawet z corka? Przeciez to jej sprawa. Serio nie wszyscy ekscytuja sie takimi tematami.
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 16:45
                ritual2019 napisał(a):

                > doubledoublejoyandtrouble napisała:
                >
                > > To Ty napisałaś, że nie wiesz, co Twoje dziecko myśli i jakie ma zdanie :
                > )
                >
                > Bo nie jest to istotne.

                Nie jest istotne dla ciebie co mysli twoje dziecko? Masakra.
                >
                > >

                >
                > Nie rozumiesz najwyrazniej ze to nie sa tematy istotne dla dzieci.

                Nie, to ty twierdzisz, że nie są. Twoje dziecko może mieć inne zdanie, niestety - nie znasz tego zdania.

                W jakim niby
                > celu mialabym rozmawiac na temat aborcji z synem w dodatku 13-letmim? Nawet z
                > corka?
                Przeciez to jej sprawa.

                Co jest jej sprawą, wykształcenie?

                >Serio nie wszyscy ekscytuja sie takimi tematami.

                Wiedza nie równa się ekscytacji. Mylisz pojęcia.

                >
                • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 17:35
                  doubledoublejoyandtrouble napisała:


                  > Nie jest istotne dla ciebie co mysli twoje dziecko? Masakra.


                  Dla moich dzieci aborcja nie jest istotnym tematem. Natomiast co mysla to jest ich i tylko ich sprawa. Masakra to jest opowiadanie 7-latkom takich bzdur jakie wypisuja tu niektore osoby.


                  > Nie, to ty twierdzisz, że nie są. Twoje dziecko może mieć inne zdanie, niestety
                  > - nie znasz tego zdania.

                  Moje dziecko moze miec inne zdanie niz ja na temat aborcji jak i na wiele innych tematow ale akurat na temat aborcji jest to dla mnie bez znaczenia bo jesli moja corka bedzie w sytuacji w ktorej bedzie rozwazac aborcje to bedzie to tylko jej decyzja. Ona mieszka w kraju w ktorym ma taka opcje poprostu i nikt nie pierdzieli o trauma, o kompromisie itp. To jest opcja, a medyk poprostu informuje ze jest. O to w ty m chodzi. W Polsce chyba chodzi o to samo, o opcje wyboru wiec jaki sens maja rozmowy z dziecmi o tym ze to ich cialo, ze sa rodzice ktorzy nie chca dzieci, ze sa dzieci ktore maja wady wiec zakancza sie ciaze itp? To da odpowiednio przekazane informacje 8-latkom? Czy nawet 13-latkom? W szkole w Polsce rzetelnej edukacji seksulanej nie ma ale jak widac rodzice rez nie potrafia przekazac prostej informacji


                  > Co jest jej sprawą, wykształcenie?

                  Pierdzielenie farmozonow dzieciom jakie wypisuja w tym watku ematki to jest wyksztalcenie? Moje dzieci wiedza jaki jest rozwoj ciazy, wiedza czym jest aborcja, antykoncepcja i wiele innych aspektow edukacji seksulanej i maja do tego normalne podejcie. Oprocz edukacji seksulanej w szkole maja takze przedmiot edukacja religijna na ktorym to m.in poznaja podejscie do aborcji roznych religii oraz ateistow itp. Wiec o ich edukacje w tym zakresie sie nie martwie, ty tym bardziej nie powinnas.
                    • ritual2019 Re: Co wasze dzieci wiedzą o aborcji? 24.10.20, 19:49
                      doubledoublejoyandtrouble napisała:

                      >
                      > Zastanawiałam się, dlaczego ludzie na tym forum traktują Cię tak kompletnie bez
                      > szacunku i dlaczego właściwie jesteś przedmiotem niewybrednych dowcipów. NIe r
                      > ozumiałam, ale już rozumiem smile

                      No coz 97% bytow na tym forum to ignoranci, 1.5% to trolle a 0.5% to w miare ogarniete osoby. Ja wchodze na to forum dla rozrywki i ostatnia rzecza jaka bym sie przejmowala to co o mnie mysla byty z ematki. A ty zadnych sensownych argumentow nie masz jak wiekszosc na tym forum, wiec ujadacie bez sensu tworzac setki watkow o tym samym. Tak samo jest w Polsce dlatego nic sie tam na lepsze nie zmienia, przeciwnie.