Dodaj do ulubionych

"Nie ważne gdzie, ważne z kim."

24.10.20, 09:35
Czy zgadzacie się z tym powiedzeniem?

Ja zgadzam się.
Taki mój przykład: 3 lata temu wróciłam do Polski, po prawie 15 latach w Irlandii. Wróciłam z dzieckiem, mąż potem dojechał do nas.
Dlaczego wróciłam? Bo po pierwsze (po drugie, trzecie...i ostatnie) czułam się bardzo samotna w małżeństwie...i nie byłam szczęśliwa.
Mąż o mnie nie dbał.
W sumie to oboje nie dbaliśmy o nasz związek, który rozjechał się zaraz po narodzinach naszego pierwszego i jedynego dziecka.
Rozjechał się - tzn.formalnie nadal jesteśmy małżeństwem, a w rzeczywistości darzymy się niechęcią...
W Irlandii byłam bardzo samotna, miałam jedynie dziecko...a tutaj mam rodzinę - rodzinę, która w odwrotności do męża - dobrze mi życzy, która mnie wspiera, jest ze mną...a nie obok mnie.
I pomimo tego, że tutaj mam o wiele gorszą sytuację finansowo - mieszkaniową, pocieszam się, że "nie ważne gdzie, ważne z kim".
Z mężem kiedyś rozstaniemy się, to kwestia czasu - przynajmniej nie będę, tam gdzieś, sama i samotna...bo mieszkam tutaj.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka