Dodaj do ulubionych

TK - co dalej?

24.10.20, 14:41
Zakładając na chwilę optymistyczną wersję, że protesty przyniosą skutek i będzie polityczna wola przywrócenia do życia obowiązującej do czwartku ustawy.
Jakie są prawne/formalne możliwości odwrócenia tej sytuacji? Od orzeczenia TK (chyba) nie można się odwołać, TK nie może sam (chyba) zmienić swojej decyzji jeżeli nie ma nowych przesłanek. Czyli co - zmiana konstytucji? Uchwalenie nowej ustawy, która też będzie skierowana do TK, ale już orzeczenie będzie inne?
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 15:11
      Myślę, że kompromis idzie do śmietnika i przy założeniu optymistycznym, że będzie polityczna wola - trzeba by było ustanowić bardziej równościowe prawo dotyczące aborcji - tzn. prawo aborcji nie jest zależne od stanu płodu ani też od wyznania, rasy, orientacji seksualnej itd. a tylko i wyłącznie od przesłanek medycznych (które omawia sobie ciężarna z ginekologiem).
      • a23a23 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 15:46
        No dobrze, ale w takim razie jaki jest taki pragmtyczny cel obecnych protestów?
        Co rzeczywiście można osiągnąć? Bo zliberalizowanie ustawy, jakie proponujesz to w obecnym układzie raczej nie wchodzi w grę.
        • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 15:54
          Przede wszystkim tę polityczną wolę, bo jej nie ma, a jest kluczowa.
          Tak, wiem, że zliberalizowanie ustawy nie wchodzi w grę, zmiana konstytucji zapewne jeszcze mniej. W każdym razie nie przy braku politycznej dobrej woli.
          • a23a23 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 16:12
            cegehana napisał(a):

            > Przede wszystkim tę polityczną wolę, bo jej nie ma, a jest kluczowa.

            To swoją drogą. Ale brakuje mi jasnego komunikatu ze strony organizujących protesty jak można by z obecnego hmm... impasu w sposób formalny wyjść. Bo teraz mogą rozłożyć rączki i powiedzieć "chemy, ale nie ma jak".
            • koraleznasturcji Re: TK - co dalej? 24.10.20, 17:05
              Bez przyznania, że to żaden Trybunał, a banda pomagierów Pisu, których część została wybrana z naruszeniem Konstytucji, nie ma wyjścia z impasu. Z drugiej strony, trudno żeby protestujący się tym martwili. To jest problem rządzących, li i jedynie.
              • a23a23 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 17:42
                koraleznasturcji napisała:

                > Z drugiej str
                > ony, trudno żeby protestujący się tym martwili.

                No właśnie wg mnie nie - brakuje mi jasnego hasła co w tym momencie można jeszcze zrobić. Realnie zrobić.
                Bo jedno to wyrażenie hmm... niezadowolenia (żeby mnie nie wycięli) z zaistniałej sytuacji, a drugie to jednak zaproponowanie konkretnej zmiany. Bo jak rozumiem ctrl z i wymazać orzeczenia nie można.

                Bo obawiam się, że za chwilę jakieś bardziej "przyjzne i centrowe" skrzydło rządzących wyjdzie i będzie pier... że oni oczywiście by chcieli i że rozumieją, no ale przecież nic się nie da zrobić bo niezawisły trybunał orzekł.
                Jest jakaś formalna/prawna furtka?
                • zona_glusia Re: TK - co dalej? 24.10.20, 18:02
                  Wyrok został ogłoszony, ale czy opublikowany? Jeśli nie, jest precedens. Nie publikować, nie wejdzie w życie. Niech rząd bierze światły przykład z Beaty Szydło.
                    • reinadelafiesta Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:45
                      Ale dlaczego Wy w ogóle uważacie, że oni się zastanawiają, jak z tego wybrnąć? Przecież było wiadomo, co Trybunał orzeknie, po to do Trybunału sprawę kierowali, żeby tak było. Bo co? Bo są protesty? No to też było wiadomo, że będą. Jakoś się tym nie przejmowali. Myślicie, że nagle się zaczęli?
                      • a23a23 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:09
                        Nie wiem czy sie przejmuja, ale nie tego dotyczylo moje pytanie.

                        Zastanawiam sie jakie formalne/prawne drogi sa w tym momencie dostepne gdyby byla polityczna wola wybrniecia z tego. Innymi slowy, czego konkretnie jako protestujacy mozemy sie domagac.
                        • reinadelafiesta Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:51
                          Można nie publikować wyroku, zostawić sprawę tak, jak jest - nie będzie to pierwszy przypadek niezgodności prawa z Konstytucją. Byłoby to wygodne dla rządzących, bo: a) odwróciliby uwagę od nieudolności rządu w kwestii pandemii, b) zwaliliby na protestujących wzrosty zakażeń koronawirusem, c) ponieważ sprawa byłaby w zawieszeniu, niedokończona, można byłoby jej jeszcze raz użyć jako kolejnej przykrywki do niewygodnych spraw, wyciągając ją w stosownej chwili. Można też przegłosować nową ustawę antyaborcyjną, której Trybunał już nie będzie oceniać pod względem zgodności z Ustawą Zasadniczą (ale nie łudźmy się, zostaną w niej przepchnięte jakieś kolejne ograniczenia i będzie się to nazywać kompromisem między tym co mogli zrobić, a tym co łaskawie zrobią). Czego się mogą domagać protestujący? Zorganizowania przedterminowych wyborów, bo przy tym rządzie człowiek dnia ani godziny być pewien nie może.
                          • koraleznasturcji Re: TK - co dalej? 24.10.20, 21:03
                            reinadelafiesta napisała:

                            > Można nie publikować wyroku,

                            Tak, to by w sumie było najprościej. Tylko że PiS na to raczej nie pójdzie. Oczywiście nie dlatego, że to bezprawne, ale dlatego, że w ten sposób straci poparcie i u zwolenników, i u przeciwników wyroku. A zwolennicy, co by nie mówić, są i to o ich głosy rozgrywała się ta gra.
              • reinadelafiesta Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:40
                Nie można mówić, że to dla rządzących jakiś problem. Po to to robili, żeby do takiej sytuacji doprowadzić. To a23a23 zastanawia się, jak z tego wybrnąć, nie rządzący. Oni są zadowoleni. Większości konstytucyjnej nie ma, Konstytucji zmienić się nie da, więc trzeba zmienić prawo tak, żeby zbyło zgodne z Konstytucją. Przecież PiSowi bardzo zależy na przestrzeganiu Konstytucji, prawda?
      • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 16:03
        Ciekawe, do tej pory aborcja była uzależniona od wyznania, rady, orientacji seksualnej? Czyjej? Plodu?
        I co to znaczy: "nie jest uzależniona od stanu płodu" a jednocześnie "jest uzależniona wyłącznie od przeskanej medycznych"? Stan płodu to przesłanki medyczne właśnie.
        • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 16:10
          A napisałam gdzieś, że była? Pod pojęciem "przesłanki medyczne" rozumiem nie tylko stan płodu, ale też stan osoby ciężarnej, która też moim zdaniem zasługuje na opiekę medyczną i o swoim własnym stanie zdrowia powinna ze swoim lekarzem rozmawiać. Kobieta to nie inkubator.
          • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 16:17
            Napisalas, ze ma być ustanowione bardziej równościowe prawo do aborcji, czyli aborcja niezależna od rasy, orientacji itd., co by wskazywało, że dotychczas była uzależniona.
            No i piszesz, że aborcja ma być niezależna od stanu płodu, a jednocześnie zależna od przeskanek medycznych. Teraz wyjaśniasz, że przesłanki medyczne to stan płodu i stan zdrowia kobiety (wewnetrzna sprzeczność z poprzednim zdaniem,stan płodu wchodzi czy nie wchodzi do przesłanek ostatecznie?)
            No i nadal ujmujesz aborcję bardziej restrykcyjnie niż dotychczasowy "kompromis."
            • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 16:36
              Nie, raczej chodziło o to, że gdyby aborcja była uzależniona od tych rzeczy, to by nie była równościowa (i przez to też łatwo by było ją uznać za niezgodną z konstytucją. Chodzi o to, że ta "nowa ustawa" musi być pod każdym względem przemyślana, aby nie została znów zakwestionowana przez tk).
              Ostatecznie do przesłanek wchodzi to, co widzi lekarz prowadzący pacjentkę. Nie ustawa, nie rząd, nie trybunał, nie ty czy ja czy inni forumowicze. Nie ujmuję jej bardziej restrykcyjnie, przeciwnie: chcę by aborcja odbyła się tak, jak dziś odbywa się np. korekta nosa lub wszczepienie implantów piersi. Nie trzeba tych zabiegów robić, jak się nie chce, ale jeśli ktoś chce to idzie do lekarza specjalisty od takich zabiegów, ktorego ofertę sobie znajduje. I tam lekarz po rozmowie i badaniach pacjentki podejmuje decyzję, czy zabieg przeprowadzi czy nie. Czasem się zdarza, że lekarze medycyny estetycznej czegoś odmawiają, ale to jest rozmowa między lekarzem a pacjentką tylko i wyłącznie. Np. jeśli płód ma zespół Downa, to przeszkodą do przeprowadzenia aborcji jest tylko prawo na ten moment, a nie decyzja lekarza prowadzącego. Podobnie, zresztą jeśli płód nie ma zespołu Downa.
              • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 16:45
                1. TK przez najbluzsze 9 lat zakwestionuje kazda ustawę aborcyjną nie ze względu na to ze nie jest równościowa (równosc nigdy nie była tu problemem) - tylko z powodu naruszenia prawa do życia płodu.
                2. A jak lekarz nie widzi żadnej przesłanki? W przypadku ciąży z czynu zabronionego może być zdrowiuteńki plod i zdrowiuteńka kobieta. I lekarz z sumieniem nie zrobi aborcji. I skazywałoby to kobietę z traumą na chodzenie i szukanie takiego bez sumienia. Nie ma powodu zostawiać decyzji o aborcji lekarzom, skoro zdarza im się "nie widzieć " na USG braku wszystkich 4 kończyn u płodu.
                • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:46
                  1. Że zakwestionuje to się zgadzam. Ale nie mam innej odpowiedzi na to "co dalej". Drugą opcją jest tylko zmiana konsytucji.
                  2. To się szuka innego lekarza. Nieprecyzyjnie się wyraziłam: przesłanki medyczne nie mają służyć usprawiedliwieniu czy umotywowaniu decyzji o aborcji. Wiem, że tak jest teraz, że aborcja uchodzi za coś bardzo złego i że trzeba mieć jakieś usprawiedliwienie, najlepiej dramatyczne typu zagrażający życiu nowotwór, gwałt czy powiedzmy bezmózgowie płodu (bo już zespół Downa dla niektórych jest zbyt lightowy, a fizjologiczna ciąża to już w ogóle). Ale nie to miałam na myśli. Chodziło mi o to, że przesłanki medyczne służą decyzji o tym jakie leczenie przeprowadzić.Tak jak w przypadku każdego innego zabiegu - jeden lekarz zaleca np. amputację nogi a drugi twierdzi, że da się ocalić i radzi coś innego. Lekarz ginekolog przy aborcji jest potrzebny nie po to, żeby oceniać, czy decyzja pacjentki jest dobra i czy kobieta dość się nacierpiała żeby jej pozwolić na aborcję. Jest potrzebny, żeby uchronić ją przed powikłaniami tego zabiegu i tego powinna dotyczyć konsultacja.
                  3. Tak, kobieta musi chodzić od lekarza do lekarza, ale to dotyczy każdego pacjenta (dzisiaj tu czytałam o dentystce która nie chciała się podjąć leczenia kanałowego). Czasem tak jest że tylko jeden lekarz w Polsce przeprowadza jakieś operacje i schorowani pacjenci do niego jeżdża. Chcesz dobrej usługi medycznej to musisz znaleźć sobie dobrego lekarza, na to żadna ustawa nie poradzi, bo konował z sumieniem zawsze się może trafić.
                  4. Lekarz ma prawo do decyzji jakiego zabiegu się podejmie (casus rzeczonej dentystki), ale magia wolnego rynku polega na tym, że można pójść do drugiego. Tak jak z każdym innym zabiegiem, bo aborcja jest zabiegiem jak każdy inny. Jeśli jeden dentysta odmawia kanałowego to idziesz do drugiego to bardzo proste. Ja przynajmniej tak wolę, niż żeby dentysta był ustawowo zmuszony do wykonania zabiegu, albo ginekolog. Jeśli ginekolog "ma sumienie" to niech lepiej od razu powie, bo wolę żeby jednak przy mnie nie grzebał w takim razie.
                  • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:54
                    Czas, czas, czas. I niesamowite obciążenie psychiczne. Do tego się sprowadza Twój pomysł z chodzeniem i szukaniem lekarza. W przypadku aborcji tego czasu nie ma.
                    • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:25
                      To nie mój pomysł tylko rzeczywistość. Myślisz, że osoby z nowotworami, które szukają dla siebie dobrego onkologa prowadzącego i mając ileś tam terapii do wyboru nie są obciążone psychicznie? Albo że mają dużo czasu? Jakbym znała sposób, aby każdy pacjent bez szukania trafiał na właściwego lekarza z automatu to bym przyklasnęła.
                      • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:28
                        No i te osoby z nowotworami sobie czasem w trakcie tego szukania umierają, a z aborcja jest taki problem, że po jakimś czasie juz jej nie wykonasz.
                        Zapisuję to jako twój kolejny dobry pomysł zaraz po tym z robieniem zbiorek charytatywnych na aborcję zagraniczną.
                        I juz kończę polemikę.
                        • cegehana Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:34
                          Ale to nie mój pomysł - ja bym bardzo chciała żeby osoby z nowotworami nie umierały a te w niechcianych ciążach nie musiały czekać. To opis rzeczywistości a nic lepszego nie zaproponowałaś.
                          (BTW ostatnio widziałam właśnie parę takich zbiórek m. in. tu ktoś reklamowął zbiórkę którą robi Aborcyjny Dream Team m. in. na takie cele, więc nie jestem w tym osamotniona).
                          • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:43
                            Owszem zaproponowałam, poniżej rozwiązanie na teraz. Bo docelowo aborcja powinna być na życzenie, ale to nie z tą władzą i w tym przypadku-po zmianie Konstytucji.
                            Bez żadnych dziwnych przesłanek medycznych które nie są przesłankami medycznymi (to dlaczego nazywasz, je przesłankami swoją drogą, skoro to ma być tylko ochrona przed komplikacjami??? W tym zakresie aborcja jest zabiegiem jak każdy inny przecież.).
                            Co wyjaśnienie to większy absurd.
                            EOT
    • koraleznasturcji Re: TK - co dalej? 24.10.20, 17:01
      Teoretycznie, pełen skład Trybunału może odstąpić od poglądu prawnego wyrażonego we wcześniejszym orzeczeniu wydanym w pełnym składzie. W praktyce, jest to mało prawdopodobne, bo wymagałoby przyznania się do błędu. Osobiście podejrzewam, że spietrany Kaczyński właśnie dzwoni do Przyłębskiej, żeby złagodziła wyrok uzasadnieniem, a PiS będzie potem radośnie udawać, że uzasadnienie wyroku ma taką samą moc prawną jak sentencja.
      • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 17:08
        Uzasadnienie nie ma znaczenia. Sentencja jest już ogłoszona, publicznie, wiec jej nie zmienią. A skutki tak brzmiącej sentencji są jednoznaczne.
        Pełny skład tego TK od niczego już nie odstąpi.
        • koraleznasturcji Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:44
          Oczywiście, że uzasadnienie nie ma (większego) znaczenia. Ale udawanie, że ma i że "przecież Trybunał w uzasadnieniu wyjaśnił, że..." jako rozwiązanie proste, choć bezczelne, pewnie PiS kusi.
      • a23a23 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 17:48
        A nowa ustawa?
        Nawet brzmiąca bardzo podobnie, ale jednak nowa i nieoceniona prze TK.

        Wtedy można jej do TK nie kierować i mogłaby obowiązywać, mimo że rzeczywiście dopuszczałaby to samo.
        • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 17:53
          Idziesz dobrym tropem:
          -nowa ustawa o zbliżonym brzmieniu (tu uwaga środowiska pro-choice, bo kazde słowo moze miec znaczenie, na przykład takie "bezpośrednio" przy zagrożeniu zdrowia i życia kobiety całkowicie zmienia sytuację!). Teoretycznie parlament nie powinien uchwalić prawa wprost sorzeczbego z orzeczeniem TK, ale kto by się tam tym przejmował, jak do tej pory PiS się nie przejmował
          - PiS nie kieruje do TK, znajdą się wprawdzie inni, ale wtedy TK w pełnym składzie odstępuje od poprzednio wyrażonego poglądu.
          Pidstawy są, bo w 1997 roku TK wprawdzie przyjął ze każde życie zasługuje na ochronę, ale stopień tej ochrony jest różny na różnych etapach (przed porodem i po porodzie)
          • snajper55 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:40
            daniela34 napisała:

            > Teoretycznie parlament nie powinien uchwalić prawa wprost sorzeczbego z orzeczeniem TK

            Orzeczenie TK dotyczy konkretnej ustawy. Tak więc nie ma ono najmniejszego wpływu na proces uchwalania nowych ustaw.

            S.
            • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:45
              "Dorobek konstytucyjny"- znasz takie pojęcie?
              Oczywiście wyrok TK dotyczy konkretnego przepisu i można następnego dnia uchwalić następny o identycznej treści ale nie robi się tego w praworządnym państwie bo-dorobek konstytucyjny. Z tym ze pis juz nie takie rzeczy olewał,więc napusalam, nie ma się co tym przejmować.
            • koraleznasturcji Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:50
              Tak, ale też trochę nie. TK uznał, że art. 38 Konstytucji (prawo do życia) zawiera normę o treści "pozbawienie życia płodu ze względu na jego stan zdrowia jest niezgodne z Konstytucją". I ta wykładania przepisu Konstytucji zostaje w systemie na zawsze i powinna być zastosowana we wszystkich przyszłych przypadkach ustaw dozwalających aborcję. Chyba że TK w pełnym składzie odstąpi od poglądu.

              Abstrahuję tutaj od kwestii ważności wyroku. Po zmianie władzy może się zdarzyć, że w ten czy inny sposób powstanie możliwość eliminowania wyroków w sprawach, w których orzekali tzw. "dublerzy".
              • snajper55 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 21:17
                koraleznasturcji napisała:

                > Tak, ale też trochę nie. TK uznał, że art. 38 Konstytucji (prawo do życia) zawi
                > era normę o treści "pozbawienie życia płodu ze względu na jego stan zdrowia jes
                > t niezgodne z Konstytucją". I ta wykładania przepisu Konstytucji zostaje w syst
                > emie na zawsze i powinna być zastosowana we wszystkich przyszłych przypadkach u
                > staw dozwalających aborcję. Chyba że TK w pełnym składzie odstąpi od poglądu.

                Chyba nadajesz TK uprawnienia SN. TK nie zajmuje się interpretowaniem prawa. TK bada jedynie zgodność konkretnych zapisów prawa z Konstytucją.

                S.
                  • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 21:26
                    Co więcej, wydaje tez tzw.qtroki interpretacyjne, w których orzeka, że przepis X rozumiany w ten sposób, że jest zgodny/niezgodny z Konstytucją. Wiec tak, TK zajmuje się interpretowaniem prawa
                    O wyrokach interpretacyjnych tu
                    www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://journals.umcs.pl/sil/article/download/2473/pdf&ved=2ahUKEwi9rZ-s-s3sAhVwpIsKHWXbC8cQFjAAegQIAxAB&usg=AOvVaw1PAqi7J8zXcyyxKzNJzaXJ
    • nikita1907 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:47
      Wg mnie niedawna walka o "konstytucję" niestety odbiła się czkawką i okazało się , że to taka broń obosieczna. Teraz nie pozostaje nic innego jak zmienić konstytucję, którą jak przypominam uaktualnił lewicowy Kwaśniewski...czemu nikt o tym nie mówi?
      • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:56
        Przypominam, że na gruncie tej Konstytucji wskazano, ze ochrona życia płodu nie oznacza, że ta ochrona ma być jednakowa na każdym etapie, taka sama przed porodem jak i po porodzie.
      • alicia033 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 19:56
        nikita1907 napisała:

        > czemu nikt o tym nie mówi?

        bo to nie z treścią Konstytucji jest coś nie tak, tylko w bezpardonowym łamaniu jej zapisów przez piss.
        Jasne?
        • nikita1907 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:29
          serio - pis a to nie konfederacja to zapoczątkowała? wg mnie protesty powinny się odbywać pod domem Bosaka, notabene kryptogeja... Skład TK to nie tylko członkowie pis....Wady letalne płodu powinny być na samym wstępie przesłanką aby humanitarnie usunąć płód..jasne?
          • daniela34 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:37
            nikita1907 napisała:

            > serio - pis a to nie konfederacja to zapoczątkowała? wg mnie protesty powinny s
            > ię odbywać pod domem Bosaka, notabene kryptogeja... Skład TK to nie tylko człon
            > kowie pis....

            A wiesz, kto podpisał wniosek do TK? Posłowie Konfereracji i PiS.

            A co do składu TK, to którzy to sędziowie nie zostali wybrani jako kandydaci PiS? Kieres. No ale on akurat głosował przeciw.
      • araceli Re: TK - co dalej? 24.10.20, 23:02
        nikita1907 napisała:
        > Wg mnie niedawna walka o "konstytucję" niestety odbiła się czkawką i okazało s
        > ię , że to taka broń obosieczna. Teraz nie pozostaje nic innego jak zmienić kon
        > stytucję, którą jak przypominam uaktualnił lewicowy Kwaśniewski...czemu nikt o
        > tym nie mówi?


        Konstytucja swoje a jej interpretacja przez panią magister Przybłędę z emulatora TK to już co innego.
    • snajper55 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:45
      a23a23 napisała:

      > Uchwalenie nowej ustawy, która też będzie skierowana do TK, ale już orzeczenie będzie inne?

      Sama sobie odpowiedziałaś. smile To chyba jedyna droga.

      S.
    • buldog2 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 20:49
      Moim zdaniem jest szansa na bunt tak wielki, że doprowadzi do zachwiania jedności zorganizowanej grupy przestępczej PISu&ePISkopatu. Co oni wtedy zrobią, trudno powiedzieć. Zmienią Konstytucję, co wydaje mi się mało prawdopodobne, albo, swoim zwyczajem, powiedzą, że to było nieporozumienie, bo np. Wolfgangowa coś zjadła albo wypiła. Dla PISu takie czy podobne uzasadnienie jest bez zarzutu i nie prawo się tu liczy, a wyłącznie stopień wystraszenia szumowin z PIS&ePISkopat.
    • iuscogens Re: TK - co dalej? 24.10.20, 22:53
      Można olać, wyrok TK w sprawie opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych jest olewany od 6 lat
      krytykapolityczna.pl/kraj/opiekunowie-nadal-bez-realizacji-wyroku-tk-i-w-obliczu-dramatu-pandemii/
    • irma223 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 23:24
      Wystarczy nowa ustawa. Ten artykuł tej ustawy jest niezgodny z tym artykułem konstytucji. Będzie nowa ustawa lub nowelizacja i będzie inny artykuł innej ustawy i nikt już TK nie musi o nic pytać. 20 lat temu zapytano TK o artykuł ustawy , który określał, że czynsz najmu nawet w mieszkaniach prywatnych osób nie może przekraczać 3% wartości odtworzeniowej lokalu. TK stwierdził, że jest to niekonstytucyjne, bo ogranicza prawa właścicieli. Więc ówczesny sejm jeszcze przed końcem swojej kadencji uchwalił nową ustawę, Ustawę o ochronie praw lokatorów i w ten sposob jeszcze bardziej odebrano prawa właścicielom mieszkań, niż to było w tamtej kwestionowanej przez TK ustawie. I tak sobie to funkcjonuje od 19 lat.
        • a23a23 Re: TK - co dalej? 25.10.20, 00:01
          daniela34 napisała:

          > Co najwyżej PiS uchwali możliwość aborcji przy wadach letalnych. Przy trisomiac
          > h- nie. Taki to będzie "kompromis"

          Niestety, też się tego obawiam. Pozwolą przy letalnych, będą pozować na prokobiecych i zepchną dyskusję na lewą stronę, wykazując, że przecież cały czas chodziło nam o trisomie, a nie o wady letalne. Co dosyć mocno zmieni narrację.
    • snajper55 Re: TK - co dalej? 24.10.20, 23:50
      a23a23 napisała:

      > Zakładając na chwilę optymistyczną wersję, że protesty przyniosą skutek i będzi
      > e polityczna wola przywrócenia do życia obowiązującej do czwartku ustawy.
      > Jakie są prawne/formalne możliwości odwrócenia tej sytuacji? Od orzeczenia TK (
      > chyba) nie można się odwołać, TK nie może sam (chyba) zmienić swojej decyzji je
      > żeli nie ma nowych przesłanek. Czyli co - zmiana konstytucji? Uchwalenie nowej
      > ustawy, która też będzie skierowana do TK, ale już orzeczenie będzie inne?

      Można też zastanowić się czy ciąża w przypadku wad płodu nie zagraża zdrowiu psychicznemu kobiety. Jeśli zagraża, to aborcja jest legalna.

      S.
      • a23a23 Re: TK - co dalej? 25.10.20, 00:00
        snajper55 napisał:

        > Można też zastanowić się czy ciąża w przypadku wad płodu nie zagraża zdrowiu ps
        > ychicznemu kobiety. Jeśli zagraża, to aborcja jest legalna.

        Sprytne, ale obawiam się, że nie przejdzie. Raczej trudno będzie znaleźć psychiatrę, który wystawi takie zaświadczenie.
        • lodomeria Re: TK - co dalej? 25.10.20, 00:56
          W wielu miejscach, gdzie aborcja jest legalna pod uwagę jest brany nie tylko dobrostan psychiczny (i nie musi go stwierdzać psychiatra), ale też warunki socjo-ekonomiczne (czyli na przykład to, że niepełnosprawne dziecko wypchnie kobietę z rynku pracy i uzależni od męża). Wiem, abstrakcja w Polsce póki co, ale trzeba sobie trochę przewietrzyć w głowach i przestać pozwalać fanatykom dyktować argumenty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka