Dodaj do ulubionych

Blokowanie ulic po południu?

24.10.20, 16:12
W nawiązaniu do planów kolejnych protestów w sprawie wiadonej - czy blokowanie nie byłoby bardziej widoczne i dotkliwe, gdyby odbywało się w godzinach największego ruchu?
Obserwuj wątek
      • daniela34 Re: Blokowanie ulic po południu? 24.10.20, 16:50
        A czemu nie? Skoro owi współobywatele wybierają tak a nie inaczej. Dlaczego górnicy/rolnicy mogą utrudniać a kobiety nie? Strajk ma to do siebie, ze jest uciążliwy. Jakby nie był to by był bezskuteczny.

        Przy czym ja akurat nie mam jeszcze zdania na temat planowanego protestu (czy to dobry pomysł czy nie). Natomiast nue rozumiem dlaczego nie miałby być uciążliwy? Mamy protestować po cichu, z boku i nieuciażliwie???
        • reinadelafiesta Re: Blokowanie ulic po południu? 24.10.20, 16:59
          Nie zgodzę się. Tak samo jak uważam, że rolnicy, górnicy, hutnicy, lekarze i piekarze strajkując powinni utrudniać życie rządzącym a nie współobywatelom, tak i tutaj nie widzę powodu, dla którego miałabym ponosić zbiorową odpowiedzialność za wybory suwerena. I tak mnie ciężko jego wybór doświadcza bo znoszę głupotę rządu, to jeszcze mam być dodatkowo przez demonstracje unieruchomiona? Tym bardziej, że są one urządzane zazwyczaj tam, gdzie akurat suweren nie mieszka. Jakoś nie słyszałam, żeby po wsiach manifestacje robiono.
          • daniela34 Re: Blokowanie ulic po południu? 24.10.20, 17:05
            A jak mianowicie chcesz utrudniać życie rządzącym w rządowych willach i poruszających się rządowymi kolumnami. Jak wyglądał strajk kobiet na Islandii? Nie działały szkoły, fabryki, sklepy. Dla kogo to bylo uciążliwe? Przecież nie dla rządzących.
            • reinadelafiesta Re: Blokowanie ulic po południu? 24.10.20, 17:15
              Można blokować autostrady, ulice to i te kolumn rządowe można blokować. Skoro można gnój na drodze wysypywać, to i pod domy co niektórym się da. Skoro ja się do pracy dostać nie mogę, to niech i oni nie mogą wejść do sejmu/ministerstw. Nie dzień czy dwa, tylko trochę dłużej. Manifestacja, demonstracja to nie to samo co utrudnianie normalnego życia współobywatelom, bo spora część warszawiaków i tak ma z racji miejsca zamieszkania przekichane. Bo to raczej powoduje wręcz przeciwny odruch, nawet u niezdecydowanych, którzy mają pretensję nie do szeregowego posła, TK czy innych decydentów, tylko do demonstrantów.
      • trilllian Re: Blokowanie ulic po południu? 24.10.20, 16:57
        majenkir napisała:

        > A komu tym chcesz zrobić na złość? Współobywatelom? 😐
        >

        Generalnie na tym polega koncepcja blokady. Ale faktycznie, wygodniej dla wszystkich by było gdyby blokowali drogę np. żubrom do wodopoju. Zwłaszcza że żubry głupie nie są i sobie znajdą inną ścieżkę.
        • reinadelafiesta Re: Blokowanie ulic po południu? 24.10.20, 17:06
          Nie, nie polne drogi, nie lasy. Ale uprzykrzenie życia tym, którzy to prawo przegłosowują, żeby oni poczuli niewygodę i konsekwencję wkurzenia społeczeństwa. Dobrze się mówi, jak się mieszka poza zasięgiem demonstracji. Mieszkańcy warszawskiego Powiśla wiecznie mieli przywożonych demonstrujących rolników, górników, którzy przyjeżdżali pokojowo nastawieni z widłami i kilofami w łapach i rozpierniczali np. pocztę na Rozbrat, uniemożliwiali przedostanie się przez linię Krakowskiego Przedmieścia i Nowego Światu. Ale rządzący byli tym zmartwieni, oj jak bardzo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka