Dodaj do ulubionych

Inna planeta (makijaz)

25.10.20, 09:01
Jak stawiacie o ktora czesc Wwy moze chodzic?

„ Zamieszkałam na Mokotowie, gdzie czasem trudno rozróżnić hipsterskich mieszkańców od kloszardów. Przejdzie tu wszystko — poczochrane włosy, brak makijażu, zmarszczki, spracowane ręce, za wielkie ogrodniczki. Jeśli kochasz pieski i masz w sobie choćby ułamek duszy artysty - pasujesz. To nie ten fragment Warszawy gdzie kobiety z talią osy, doczepionymi paznokciami i operacjami plastycznymi twarzy o wielkich ustach nie wspominając, roztaczają swój seksualny powab. To zupełnie inna planeta, a ja pracowałam z domu. Widział mnie partner, dzieci i nasz pies„

Dwa lata bez makijazu! Kto by pomyslal ze to mozliwe!

www.onet.pl/styl-zycia/blimsien/dwa-lata-bez-makijazu-czego-doswiadczylam-i-co-wybieram-teraz/jfy0wcc,30bc1058
Obserwuj wątek
    • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 11:54
      O jejku jejku straszne rzeczy, byłam zniewolona jestem wolna! W sumie nie dziwię się, babka paciała skórę twarzy i twarzowe owłosienie codziennie kilkoma warstwami kolorówki, malowała się nawet na plażę, potem zeszła do zera paciania, to ją dopadła neoficka nadgorliwość i głosi dobrą nowinę. No ale nie czepiajmy, to jej spostrzeżenia i jej świadectwo. Moje spostrzeżenia po dłuższych okresach niemalowania się są takie, że jakość cery się nie poprawia. Ale ja mam suchą, więc nic mi się nie zatyka jak se położę stosowny podkład nawilżający z filtrem sp (żadnych różów, cieni, korektorów, brązerów nie używam lub b. rzadko).
    • kk345 Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 12:04
      Opowieść o rezygnacji z makijażu w tonie "odważnie pokazuję światu swoje blizny po mastektomii/amputowaną kończynę" budzi mój głęboki sprzeciw.
      Błędy gramatyczne i ortograficzne w artykuliku "podkład, który się ważył" nie poprawiają odbioru.

      Generalnie: problemy pierwszego świata i to jego baaaardzo niewielkiej części, opowiastka błaha i napuszona.
    • iwoniaw Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 12:07
      Przecież napisane to jest wyraźnie:

      Kiedy jednak trafiałam na planetę sztucznych rzęs, ust i seksapilu oraz wykonturowanej twarzy, albo po prostu umalowanych kobiet w centrum czułam się okropnie!

      I to dwukrotnie:

      Dlatego wcale nie dziwię się, że ktoś, kto chodzi do pracy w centrum miasta i ma milion zajęć, nie czuje się komfortowo z rezygnacją z makijażu.
    • pyza-wedrowniczka Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 12:11
      Jak dobrze, że u nas w Łodzi nie ma takiego ciśnienia na makijaż tongue_out
      A serio, to pani chyba jakaś przewrażliwione na punkcie wyglądu, obserwowania ludzi dookoła i porównywania się. Bo ja nawet nie wiem, jak bardzo umalowane są kobiety, które mijam na ulicy.
      Sama nakładam tylko korektor i podkład, bo moja cera tego potrzebuje (i niestety odstawienie kosmetyków, co się zdarza w wakacje czy przy home office niewiele jej pomagało) + tusz do rzęs. I tyle mi wystarcza, ale bez tego wyglądam źle.
      • sasanka4321 Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 12:41
        pyza-wedrowniczka napisała:

        > I tyle mi wystarcza, ale bez tego wyglądam źle.

        I jak sie z tym czujesz, ze taka, jaka jestes, wygladasz zle? Budzisz sie rano i wygladasz zle. Wieczorem zmyjesz makijaz i wygladasz zle... Jak sie z tym zyje?
        • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 13:02
          sasanka4321 napisała:

          > pyza-wedrowniczka napisała:
          >
          > > I tyle mi wystarcza, ale bez tego wyglądam źle.
          >
          > I jak sie z tym czujesz, ze taka, jaka jestes, wygladasz zle? Budzisz sie rano
          > i wygladasz zle. Wieczorem zmyjesz makijaz i wygladasz zle... Jak sie z tym zyj
          > e?

          Normalnie. Budzę się rano mam tłustą d..ę, ubieram się i wychodze z domu, kładę się spać mam tłustą d..ę. Co nie znaczy że muszę ją przez cały dzień publicznie okazywać.
    • ggrruu Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 14:30
      Wielokrotnie bywałam w centrum,nigdy nie czułam się niekomfortowo bez makijażu, pani ma problemy wyjęte z tylnej części ciała. W dodatku wydaje jej się, że ludzi obchodzi jej twarz. A większość w ogóle na to nie zwraca uwagi
      • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 15:33
        W dodatku wydaje jej się, że lu
        > dzi obchodzi jej twarz. A większość w ogóle na to nie zwraca uwagi

        Hehehe, otóż to big_grin Ludzie mają w dudzie naszą twarz, reagują zdziwieniem wyłącznie na większe zmiany w wizerunku.
    • iuscogens Re: Inna planeta (makijaz) 25.10.20, 22:13
      Przede wszystkim to wychodzi, że ona się przestała całkiem malować, bo jej facet miał takie życzenie i jak się umalowała to komentował to krytycznie. Średnio fajna perspektywa, żeby aż tak się dostosowywać do poglądów faceta. Teraz sobie sama tłumaczy, że niby sama tego chciała uncertain a przecież to lubiła uncertain
      • waleria_s Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 10:52
        Też to tak odbieram.
        Maluję się, bo lubię, gdzie tu filozofia? Potrafię mieć paskudne ślady po niedoskonałościach, straszą czerwienią i po parę tygodni, mimo złuszczania, dobrej pielęgnacji. LEPIEJ mi z makijażem na twarzy, lubię mieć zakryte te mankamenty, już rzygam tymi wypocinami w stylu pokaż blizny/cellulit/rozstępy/trądzik, to piękne, prawdziwa kobieta to ma.
    • swinka-morska Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 11:05
      Artykuł z d.py wzięty.
      Statystycznie istotnie większe skupiska tipsów, grubego make-upu i sztucznych rzęs może zdarzyłyby się gdzieś na Pradze, ale nie wiązałabym tego pochopnie z talią osy wink
      Ewentualne tam gdzie są większe skupiska Ukrainek widać większe "zrobienie", chociaż i to moim zdaniem się zmienia - dziewczyny chyba zaczęły doceniać luz i wtapiają się w tło bardziej niż parę lat temu.
        • swinka-morska Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 14:07
          aqua48 napisała:


          > pani ma ewidentne kompleksy i brak pewności siebie pokrywa dziwaczną ps
          > eudofilozofią makijażową.

          Może być i tak. Zamalowanie szminką drżących ust. I wszystko jest nada ok, pod warunkiem, że nie zacznie się pouczanie innych "no ja nie wiem jak ty tak możesz bez makijażu".
    • nenia1 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 11:54
      Bardzo dobrze, że zmniejsza się ciśnienie na makijaż i kobiety bez niego przestaje się uważać za zaniedbane abnegatki czy przynajmniej wyglądające "gorzej" bo w makijażu wiadomo, że wszystkie muszą wyglądać lepiej. Przemyśleń tej pani nie uważam za odkrywcze ale też trochę ją rozumiem, bo sama pamiętam tu na forum zdziwione wypowiedzi w rodzaju "dlaczego się nie malujecie przecież każda kobieta w makijażu wygląda piękniej" czy komentarze w pracy na temat jednej z naszych koleżanek chorującej na raka tarczycy, że "musi być z nią źle, bo się nie maluje".
      • aqua48 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 12:04
        nenia1 napisała:

        > Bardzo dobrze, że zmniejsza się ciśnienie na makijaż i kobiety bez niego przest
        > aje się uważać za zaniedbane abnegatki czy przynajmniej wyglądające "gorzej"

        Ja żadnego ciśnienia nie zauważyłam. Wiele moich koleżanek przestało się malować. Ja nie. Nikt nam na to nie zwraca uwagi ani nie komentuje wyglądu w sensie co jest "lepsze".
        • nenia1 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 12:28
          Od paru lat to się zmienia, jak sama piszesz, koleżanki przestały się malować, czyli kiedyś się malowały, pewien rodzaj presji nie zawsze działa w ten sposób, że ktoś zwraca uwagę, w filharmonii też ci pewnie nikt nic nie powie jak przyjdziesz w dresie, niemniej są takie przekonania społeczne, chociażby aandzia niżej, że " każda kobieta w makijażu wygląda lepiej". Nie wiem czemu zatem nie każdy facet?
          • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 12:39
            Sorry, to nie są przekonania społeczne tylko fakt - każdy wygląda lepiej jak dyskretnie zamaskuje niedoskonałości cery zamiast nosić na wierzchu czerwień popękanych naczynek czy dzioby po trądziku i każdy wygląda lepiej gdy włoży bluzkę "swoim" kolorze zamiast w kolorze postarzającym go o 10 lat. No chyba logiczne, nie? Co nie znaczy, że panuje przymus robienia tego. Jak ktoś lubi różowy choć traci w nim na urodzie to niech go sobie nosi, co to kogo obchodzi.
            Co kobiet co się malować przestały. Najczęściej są to stosunkowo młode kobiety, które mają za sobą okres intensywnego codziennego ubierania twarzy w ciężkie, pełne makijaże. Nie zawsze dobrane i nie zawsze upiększające. I bardzo dobrze że przestały to robić.
            • nenia1 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 12:57
              Fakty są takie, że malują się głównie kobiety, jakoś mężczyźni sobie radzą bez makijażu, bo to my kobiety, musimy być perfekcyjnie piękne. Więc jak widzisz twoje fakty działają tylko w przypadku połowy ludzkości. Nie panuje przymus w sensie dosłownym, ale pewien rodzaj presji na idealny wygląd istnieje, szczególnie w dobie photoshopów i obrobionych zdjęć na instagramach. Zresztą wystarczy poczytać komentarze czy nagłówki "o odwadze" gdy jakaś znana aktorka czy inna celebrytka pokaże swoją twarz bez makijażu. Kobiety przestają się malować z różnych powodów, również takich, że po prostu nie chcą wcale "wyglądać lepiej" uważając, że wyglądają wystarczająco dobrze i nie chcą tracić czasu i pieniędzy na rysowanie sobie "perfekcyjnej" twarzy.
              • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 13:34
                nenia1 napisała:

                > Fakty są takie, że malują się głównie kobiety, jakoś mężczyźni sobie radzą bez
                > makijażu, bo to my kobiety, musimy być perfekcyjnie piękne. Więc jak widzisz tw
                > oje fakty działają tylko w przypadku połowy ludzkości.

                Tak więc widzę od dawna, jako i wszyscy, że inne elementy ciała wyglądu stanowią o atrakcyjności kobiet, inne mężczyzn. Żadne odkrycie i nowość, że męska pobrużdżona z przebarwieniami twarz może wyglądać interesująco, kobieca tylko staro. Taki lajf. A część ludzi chce wyglądać atrakcyjnie, w miarę możliwości rzecz jasna.


                Kobiety przestają się malować z różnyc
                > h powodów, również takich, że po prostu nie chcą wcale "wyglądać lepiej" uważaj
                > ąc, że wyglądają wystarczająco dobrze i nie chcą tracić czasu i pieniędzy na ry
                > sowanie sobie "perfekcyjnej" twarzy.

                Zgadza się, nie zależy im albo przestało zależeć żeby wyglądać LEPIEJ, o tym właśnie pisałam. Ich wybór i nikomu nic do tego. Też pisałam. Chyba wyważasz otwarte drzwi.
                Poza tym jest wielka przepaść między "rysowaniem sobie perfekcyjnej twarzy" a lekkim pociągnięciem korektorem i podkładem jakichś nierówności kolorytu. A to i to makijaż.
                • nenia1 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 14:22
                  aandzia43 napisała:


                  > Tak więc widzę od dawna, jako i wszyscy, że inne elementy ciała wyglądu stanowi
                  > ą o atrakcyjności kobiet, inne mężczyzn. Żadne odkrycie i nowość, że męska pobr
                  > użdżona z przebarwieniami twarz może wyglądać interesująco, kobieca tylko staro
                  > . Taki lajf. A część ludzi chce wyglądać atrakcyjnie, w miarę możliwości rzecz
                  > jasna.

                  Argument się sypie, bo malują się również kobiety młode i bardzo młode, a młodzi mężczyźni nie.
                  To co uchodzi za atrakcyjne nie jest wcale stałe, jak usiłujesz dowieść, i podlega zmianom
                  w zależności od czasu i miejsca. W Sudanie mężczyźni i kobiety nacinają sobie twarze bo blizny
                  na twarzach uchodzą za atrakcyjne, na Samoa gdzie brakowało pożywienia na piękne uchodzą pulchne
                  sylwetki, w Etiopii kobiety rozcinają sobie wargi i wsadzają w usta wielkie krążki, gdzie indziej atrakcyjne są czarne zęby czy zdeformowane stopy, jak widzisz to co atrakcyjne jest bardzo względne i podobnie jak dzieje się z religią, najczęściej przyswajamy tą, która nas otacza.

                  >
                  > Zgadza się, nie zależy im albo przestało zależeć żeby wyglądać LEPIEJ, o tym wł
                  > aśnie pisałam. Ich wybór i nikomu nic do tego. Też pisałam. Chyba wyważasz otwa
                  > rte drzwi.

                  Nie, to "lepiej" jest po prostu w twojej głowie, podobnie jak krążek w ustach kobiety z plemienia Mursi, ona też wierzy, że z krążkiem kobiety wyglądają lepiej.
                  • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 14:38
                    Chodziło mi o rzecz bardzo prostą, podstawową i wspólną całemu rodowi homo sapiens (naleciałości kulturowe to inna sprawa) - kobieta jest atrakcyjna fizycznie dla płci przeciwnej kiedy ma gładką cerę, gładkie ciało, błyszczące włosy, dość wąską talię i jędrną pupę. Oznaki młodości, zdrowia i płodności. Mężczyzna gdy ma szerokie barki, szczękę, silne mięśnie - siła, krzepa i testosteron. Atawizmy. Dlatego chłop może być dziobaty i niemłody i może się podobać, a baba nie, takie życie.
            • aqua48 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 13:16
              aandzia43 napisała:

              > Co kobiet co się malować przestały. Najczęściej są to stosunkowo młode kobiety,

              Moje koleżanki przestały się malować gdzieś tak mniej więcej przed 50 smile
              • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 13:50
                Też się zdarza, w dojrzałym wieku panie rezygnują z makijażu czy farbowania włosów często z braku potrzeby wyglądania kobieco i ładnie (tak jak to sobie która wcześniej wyobrażała). Niestety, bo przed 50 to jeszcze za wcześnie na taki ruch. Ale mogą być inne powody i jestem ich ciekawa.
                  • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 14:29
                    Zgadza się, ale to najczęściej zdarza się kobietom dużo młodszym niż 50, pisałam już. Skóra ciągle jędrna, jakieś felery cery z młodości zaleczone, wyraźnych zmarszczek jeszcze nie ma bo i skąd, wzrasta samoakceptacja, okazuje się że ten makijaż co się wydawało że pasuje to już nie pasuje, świat jest piękny. Bardzo pozytywne przemiany smile Ale tak 50 to już chyba inne motywy.
                    • ggrruu Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 15:00
                      Dlaczego inne? Naprawdę nie każda kobieta uważa, że kobiecość to coś co dopiero trzeba sobie stworzyć używając różnych technik. Czuje się kobieco bo jestem kobietą i tyle. Nie wiem, dlaczego w wieku 50 lat miałoby to wyglądać inaczej
      • aandzia43 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 12:04
        Tak, wiadomo, w DOBRZE wykonanym makijażu każda kobieta wygląda lepiej niż bez niego. Poza urodzonymi pięknościami. Co nie znaczy ze kazda ma potrzebę lepiej wyglądać, a już na pewno nie codziennie. Tak jak w szpilkach każda ma dłuższe nogi, ale nie każdej chce się szpilki nosić (vide ja i nie zaprzeczam że wyglądam w nich zgrabniej, ale mam to gdzieś). Wolność od X nie oznacza, że musimy zaprzeczać pozytywnym aspektom tego X.
        Co drugiej części wypowiedzi. Każdy ma jakieś nawyki i przyzwyczajenia, jedne silne drugie słabsze. Są kobiety dla których brak makijażu czy starannej fryzury oznacza kompletną słabość i zniechęcenie. Więc jeśli koleżanka ZAWSZE miała w pracy makijaż a nagle go nie robi i przy okazji choruje, to znaczy że ma gorszą fazę choroby (albo samopoczucia w związku z chorobą).
        • waleria_s Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 13:15
          Myślę, że dla wielu kobiet makijaż to jest zwyczajny element rutyny porannej, wstaję, szykuję się do pracy, nakładam podkład, puder, maluję oczy.
          Co do męskiego makijażu- faceci mają grubszą skórę, na której mniej widać każde naczynko, przebarwienie, ślad po pryszczu. Nie mają miesiączki i wahań hormonalnych w ciągu cyklu, a u kobiet niestety, przed okresem bywa wysyp, przetłuszczanie się, większa skłonność do podrażnień. Także nie porównywałabym. Ponadto mężczyźni teraz się masowo upiększają, ale w inny sposób- barber, codzienna stylizacja brody, włosów (wszelkie te pomady, woski, preparaty do zarostu, istne zatrzęsienie tego jest, jeszcze parę lat temu nie).
          Najczęściej o braku makijażu czytam też wpisy-objawienia u kobiet z ładną cerą. Ciekawa jestem, czy by tak łatwo odstawiły podkład, korektor, gdyby ta buzia była cała w śladach potrądzikowych, przebarwieniach itd. Oczywiście to się zwalcza nie samym makijażem, ale widzę po sobie, że i kwasy moją oporną cerę ruszają w małym stopniu, a każdy chce wyglądać zdrowo. Cera bez większych defektów jest po prostu pożądana, bo wygląda zdrowo.
    • anika772 Re: Inna planeta (makijaz) 26.10.20, 14:58
      Jezu, o co tej kobiecie chodzi?
      Chanel dobry (ale za drogi), Catrice niedobry. Partner nie chce makijażu, więc ona przestaje się malować...? Okeeyyy.
      Nie pasuje w niektórych częściach Warszawy? Well, albo bierze niedopasowanie na klatę, ale niech się maluje planuje tam wizytę.
      Problemy z dudy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka