Dodaj do ulubionych

Bylam dzisiaj w kosciele

25.10.20, 18:37
Nie na protescie niestety tylko na chrzcie ( bardz bliska rodzina wiec poszlam zeby fermentu nie bylo).
Ludzi malo, ale przewaga 70+ bo "stara parafia" wszyscy w maseczkach. Ale przyszlo do rozdawania komunii i ksiadz powiedzial, ze po lewej komunia na reke a po prawej na jezyk. O mysle sobie o jakis postep, ale gdzie tam po lewej garstka chetnych. No uj mnie strzelil na taka bezmyslnosc. Poza tym cala msze siedzialam w stresie bo wiedzialam, ze jak ksiadz cos powie w goracym temacie to nie wytrzymam i wyjde. Masakra z tymi ludzmi ze 20 osob ktorym ksiadz jeden po drugim paluchami dotykal otworu gebowego. Ale przejdz 10 m bez maseczki to mandat i afera.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw To jakiś żart? 25.10.20, 18:39
      akseinga1975 napisała:

      > Nie na protescie niestety tylko na chrzcie ( bardz bliska rodzina wiec poszlam
      > zeby fermentu nie bylo).


      😂😂😂

      Czemu ma służyć ten post, za mało trolli na forum czy pozazdrościłaś któremuś liczby wpisów?
        • magdallenac Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 19:06
          akseinga1975 napisała:

          > Chce, napisz i ulzyj sobie. Nie bede sie tlumaczyla bo nie widze roznicy pomied
          > zy przebywanie w kosciele a jazda tramwajem, zakupami w markecie czy przebywan
          > iem 8 godzin w pracy z innymi ludzmi.

          To chodzi o Twoje- aby fermentu nie bylo.
        • tt-tka Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 19:10
          akseinga1975 napisała:

          > Chce, napisz i ulzyj sobie. Nie bede sie tlumaczyla bo nie widze roznicy pomied
          > zy przebywanie w kosciele a jazda tramwajem, zakupami w markecie czy przebywan
          > iem 8 godzin w pracy z innymi ludzmi.


          Nie widzisz roznicy ? To nie placz, jak ci lekarz odmowi badania albo aptekarz sprzedazy leku. Przeciez maja twoje przyzwolenie.
              • daniela34 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 12:01
                Ale kto nie ma prawa wyboru?
                Lekarze? Przecież mają
                Czy katolicy w sprawie chodzenia do kościoła? Oczywiście, że mają. Z tym, że skoro autorka "niestety" była w kościele na chrzcie a nie na proteście, jak sama pisze- to wytykam jej niekonsekwencję łagodnie mówiąc.
                Jakby napisała, że poszła, bo jest wierząca i praktykująca i chciała pójść, tylko ma problem, bo boi się wirusa, to bym się słowem nie odezwała.
                  • daniela34 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 12:25
                    Mnie? Mnie nie gryzie klauzula sumienia, aczkolwiek uważam za absurd zatrudnianie się lekarza "z sumieniem" w placówce wykonującej zabiegi aborcji. Ale bądź łaskawa wskazać moją wypowiedź, w której sprzeciwiałam się klauzuli sumienia. Moją. Nie Franciszki z Pcimia ani Klementyny z Nogacic. A jeżeli mojej nie będziesz umiała wskazać, to bądź łaskawa nie zwracać się do mnie w liczbie mnogiej, ponieważ jestem wprawdzie Królową Mojego Domu, ale pluralis maiestatis jest mi niepotrzebny.
                  • nuclearwinter Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 17:06
                    Mnie by nie gryzła, jakby pracowali sobie w swoich własnych placówkach, tylko niech one wyraźnie się deklarują jako katolickie, żeby można je było omijać szerokim łukiem. Nie chcę trafiać na lekarzy "z sumieniem" przez przypadek, idąc do normalnej kliniki czy przychodni. Podobnie aptekarze - niech się zrzeszają we własnych katolickich aptekach, będzie wiadomo czego się spodziewać i ręczę, że nikt nie będzie miał pretensji, że nie dostanie tam tabletek anty czy nawet gumek.
                      • nuclearwinter Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 17:24
                        Ależ dlaczego? Mają wybór. I nie mają prawa narzucać swoich wyborów innym, dokładnie tak jak każdy. Jeśli idę do zwykłej kliniki to oczekuję, że będę tam leczona wg naukowych standardów a nie przez znachora, który nagle zaproponuje mi wlewy z witaminy C, leczenie cieciorką w nodze, albo powie, że wiara w Latającego Potwora Spaghetti uniemożliwia mu pobranie mi krwi. Czy to, że mam takie oczekiwania oznacza, że naruszam jego wolność wyboru?

                        Ja nie zabraniam lekarzom "z sumieniem" być lekarzami - ale niech sobie będą tymi lekarzami gdzie indziej, czyli w katolickich szpitalach/klinikach/przychodniach. Chętnych pewnie jakichś znajdą. Ewentualnie niech się zajmują gałęziami medycyny, w których religia nie próbuje odgrywać tak ogromnej roli jak ludzka płodność.
                      • sumire Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 17:36
                        Nie, arwenko, niech sobie wybierają, ale w sytuacjach i miejscach, w których to nie godzi w niczyj dobrostan. Nie w takich, w których ich wybór oznacza brak wyboru dla pacjentki. Rozumiesz?...
        • daniela34 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 19:13
          akseinga1975 napisała:

          > Chce, napisz i ulzyj sobie. Nie bede sie tlumaczyla bo nie widze roznicy pomied
          > zy przebywanie w kosciele a jazda tramwajem, zakupami w markecie

          Nie udawaj głupiej. Doskonale wiesz, że nie chodzi o ryzyko zarażenia
        • saszanasza Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 16:50
          akseinga1975 napisała:

          > Chce, napisz i ulzyj sobie. Nie bede sie tlumaczyla bo nie widze roznicy pomied
          > zy przebywanie w kosciele a jazda tramwajem, zakupami w markecie czy przebywan
          > iem 8 godzin w pracy z innymi ludzmi.

          Przebywanie w kościele jest nieobowiazkowe, niestety do pracy jakoś trzeba się dostać i ja odbyć zeby mieć za co żyć, do gara też wypadałoby coś włożyć.
    • asdfg2018 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 19:47
      żeby fermentu nie było smile

      to prawie jakoś tak niczym Kononowicz : żeby nie było niczego

      i to oblizywanie paluchów , powymieniali się ślinami , bleee...
      na dokładkę powinni to popić tzw wodą święconą i byłoby klawo jak cholera
      pees
      ty z Podlasia czy z Kraśnika ?

      .................
      wyborcza.pl/7,162657,26431365,nie-chrzcze-dziecka-bedzie-dorosle-to-zdecyduje-czytelnik.html
    • memphis90 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 22:42
      >Poza tym cala msze siedzialam w stresie bo >wiedzialam, ze jak ksiadz cos powie w >goracym temacie to nie wytrzymam i wyjde.
      To trzeba było nie wchodzić, zamiast przez całą mszę przeżywać w myslach kolejne wizje swojego jakże ostentacyjnego protestu...
      • jak_matrioszka Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 23:11
        To wplyw ematki. Tutaj tez bojkot polega na tym, ze wszystkie bojkotujace pojawiaja sie jedna po drugiej w bojkotowanym watku i dodaja swoje bojkatujace wpisy. Tak zeby bylo widac, ze bojkotuja. Bo przeciez jak by sie nie dopisaly, to jeszcze by ktos pomyslal, ze przez nieuwage, a nie ze bojkot.
    • mia_mia Re: Bylam dzisiaj w kosciele 25.10.20, 23:33
      I Twoje modlitwy zostały wysłuchane, ksiądz zadowolony, że owieczek komplet i wszystkie siedzą cicho. Jeśli to bliscy ci ludzie to tym bardziej powinni zrozumieć twoją nieobecność. Mogłaś chociaż stanąć gdzieś na zewnątrz, zamiast w takim momencie iść do kościoła.
      A w której kolejce stanęli rodzice dziecka i goście z którymi potem jadłaś pewnie jakiś posiłek?
    • h_albicilla Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 09:20
      O co ci w ogóle chodzi? Unikanie instytucji kościelnych przy okazji uroczystości rodzinnych w tym roku jest łatwiejsze niż kiedykolwiek w przeszłości. Mówisz, że źle się czujesz i chyba jakiegoś wirusa złapałaśsmile
      Żadnego fermentu siać nie trzeba
    • bei Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 09:47
      A ja nie rozumiem dlaczego ksiądz nie podaje komunikantów szczypcami? Przecież jak dotyka palcami, to zadna różnica czy poda na rękę czy na język. Palcami nie dotyka języka ani ust, kładzie na brzeg języka przecież. Moim zdaniem nie powinien dotykać hostii palcami!
        • akseinga1975 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 11:46
          Matko co mnie pokusilo zeby zalozyc ten watek. Powinam byla przewidziec, ze nie glowny temat czyli komunia do ust, tylko moje obecnosc na mszy bedzie roztrzasana. Glupia ja, ze w ogole tuaczylam swoje uczestnictwo. Tutaj wiekszosc zdeklarowanych ateistek ale przed swietami ma forum ruch jak w ulu i watki pt. Jaka choinka, jakie dania na wigilie itp
          • tt-tka Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 15:26
            akseinga1975 napisała:

            > Matko co mnie pokusilo zeby zalozyc ten watek. Powinam byla przewidziec, ze nie
            > glowny temat czyli komunia do ust, tylko moje obecnosc na mszy bedzie roztrzas
            > ana. Glupia ja, ze w ogole tuaczylam swoje uczestnictwo.

            Glupia ty, zgadza sie. "bylam w kosciele, niestety nie na protescie", tylko na chrzcie dla swietego spokoju. To czego sie spodziewalas, oportunistko ?
            • daniela34 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 15:31
              Otóż to. Jakbyś napisała, że byłaś w kościele bo jesteś wierząca i takie masz przekonania, to ja (mogę się tylko za siebie wypowiadać) słowem bym nie skomentowała. Ale jak napisałaś tę wstawkę o proteście, a potem zaczęłaś udawać pierwszą naiwną to czego się spodziewałaś?
              Nie, nie jestem ateistką. Jestem wierząca, tyle że od 5 lat nie chodzę do kościoła.
          • magdallenac Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 16:07
            Nie to nie obecność na mszy spowodowała atak na Ciebie- to nieszczęsne sformułowanie- niestety nie na proteście a na chrzcie i że poszłaś dlatego, żeby nie było fermentu w rodzine. To hipokryzja i oportunizm.
              • daniela34 Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 16:52
                No to po co te wstawki o proteście i wychodzeniu z kościoła (przyznaj uczciwie, że byś nie wyszła, bo ferment byłby jeszcze większy). Byłaś, bo uznałaś, że obecność jest ważniejsza niż protest. Twoje prawo. End of story. Daruj sobie wszelkie "niestety"
              • ola_dom Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 17:13
                akseinga1975 napisała:

                > Tak w tej sytuacji bylam hipokrytka. Tak jak podczas ostatniej wigilii kiedy
                > wiedzialam, ze to ostatnie swieta dziadka i nie byl to czas na manifestowanie
                > swojego kryzysu wiary.

                Och, masz jeszcze w zanadrzu jakieś inne równie rzewne historie na usprawiedliwienie swojej hipokryzji?

                Nie wierzę, że założyłaś ten wątek "przez pomyłkę" i "nieświadomość" - w TAKIM momencie.
              • magdallenac Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 17:38
                akseinga1975 napisała:

                > Tak w tej sytuacji bylam hipokrytka. Tak jak podczas ostatniej wigilii kiedy wi
                > edzialam, ze to ostatnie swieta dziadka i nie byl to czas na manifestowanie swo
                > jego kryzysu wiary.

                Nie widzę nic złego w spędzeniu z rodziną wigilii i cieszeniu się świąteczną, rodziną atmosferą- bo nie o wiarę tu chodzi. Mnie od lat jest nie po drodze z kościołem i wielki ferment w rodzinie wywołała moja deklaracja o zrezygnowaniu ze ślubu kościelnego. O ile moi rodzice nie kwestionowali mojej decyzji, to babcia (naprawdę ukochana i zawsze mnie wspierająca) nie mogła przejść z tym do porządku dziennego i nie pojawili się z dziadkiem na ślubie sad Aby pozostać w zgodzie ze swoimi przekonaniami, czasem fermentu nie da się uniknąć.
        • mia_mia Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 12:14
          Ale tylko przed pierwszą osobą, jak już to powinien po każdej. U co którejś dotknie ust.
          Swoją drogą jak teraz wygląda spowiedź? Konfesjonały z pleksi? Przez to chyba niewiele słychać.
          • ga-ti Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 12:38
            A wiesz, że masz rację, może stara się nie dotykać? Ale gdy daje na rękę to raczej bezpiecznie.
            U nas na kratce w konfesjonale jest przymocowana folia, taka streczowa chyba, jest już od dawna, jeszcze przed covidem, dzieciaki ją dziurawią, więc co jakiś czas wymieniają na nową. Można zamontować takie mikrofoniki, jak w kasach na dworcach smile ale to rozwiązanie do zamykanych konfesjonałów wink
    • bardzo.cicho Re: Bylam dzisiaj w kosciele 26.10.20, 13:06
      Myślę, że jak emerytowi życie miłe, to ograniczy kontakty do minimum, bo na wiele sobie może pozwolić nie mając tyle obowiązkow co pokolenie pracujące, uczące się. Ale oni muszą do kościoła i jeszcze komunie przyjąć. Starsi ludzie często ignorują prośby o pewną dyscyplinę, jakby mentalnie nie ogarniali tego że dużo zależy od nas. I myślę, że to nie kwestia wieku, bo nie wszyscy tak mają


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka