Dodaj do ulubionych

Czy katolicy czytają Biblię?

26.10.20, 16:14
A jeśli czytają, rozumieją co czytają?
Bo tam stoi tak:
„Jeżeli dwaj mężowie się biją, a przy tym uderzą kobietę brzemienną tak, że poroni, ale nie poniesie dalszej szkody, to sprawca zapłaci grzywnę, jaką mu wyznaczy mąż tej kobiety, a uiści ją w obecności rozjemców”.
(2Moj 21:22)
A zaraz potem:
Jeżeli zaś poniesie dalszą szkodę, to wtedy da życie za życie,
oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę
(2Moj 21:23 – 2Moj 21:24)
Czyli co, płód jakiś gorszy jest, że za poronienie grzywna a za uszkodzenie matki - oko za oko?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 16:24
      Właśnie.
      Zawsze mnie ciekawiło, jak łatwo się nad tym przechodzi.
      Z drugiej strony zbytnie trzymanie się Starego Testamentu może być niebezpieczne. Na przykład :

      20 Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety, 21 wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę w domu ojca. Usuniesz zło spośród siebie.
      22 Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela.
      23 Jeśli dziewica6 została zaślubiona mężowi, a spotkał ją inny jakiś mężczyzna w mieście i spał z nią, 24 oboje wyprowadzicie do bramy miasta i kamienować ich będziecie, aż umrą: młodą kobietę za to, że nie krzyczała będąc w mieście, a tego mężczyznę za to, że zadał gwałt żonie bliźniego. Usuniesz zło spośród siebie.
      25 Lecz jeśli mężczyzna znalazł na polu młodą kobietę zaślubioną, zadał jej gwałt i spał z nią, umrze sam mężczyzna, który z nią spał. 26 Młodej kobiecie zaś nic nie uczynisz. Młoda kobieta nie popełniła przestępstwa godnego śmierci. Wypadek ten jest podobny do tego, gdy ktoś powstaje przeciw bliźniemu swemu i życia go pozbawi: 27 znalazł ją na polu, młoda kobieta zaślubiona krzyczała, a nikt jej nie przyszedł z pomocą.
      28 Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, 29 odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.


      Deuteronomium, rozdział 22.
    • ingaki Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 16:50
      Biblia była pisana w innym języku , opisywana inna kultura. Stary testament to zbiór wydarzeń i historia tamtych czasów, w ogóle nie jest to jakiś wyznacznik co katolik ma czynić. Za to nowy testament to są słowa Jezusa w większości i tam są rzeczy które katolik powinien wdrażać w życie.
      • tomato.soup Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 17:32
        Wiem, to tłumaczenie z tłumaczenia z martwego języka itd. Ale czy to usprawiedliwia wybieranie sobie wersetów do cytowania jak popadnie? To święta księga pisana w natchnieniu boskim czy supermarket z którego bierzemy co nam aktualnie pasuje?
      • fitfood1664 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 17:41
        Stary Testament to Słowo Boże, prawa tam zawarte oparte są o to co Żydom Bóg nakazał, skąd inąd Jezus podkreśla że nie obala żadnego z praw nadanych przez Ojca swego. Fakt że katolikom ST nie bardzo pasuje... nie wiem dlaczego.
        • snajper55 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 18:37
          fitfood1664 napisał(a):

          > Stary Testament to Słowo Boże, prawa tam zawarte oparte są o to co Żydom Bóg na
          > kazał, skąd inąd Jezus podkreśla że nie obala żadnego z praw nadanych przez Ojc
          > a swego. Fakt że katolikom ST nie bardzo pasuje... nie wiem dlaczego.

          Biblia to spisane bajdy plecione przy ogniskach przez spitych albo i najaranych ziołami wędrownych ględziarzy.

          S.
          • nangaparbat3 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 27.10.20, 08:08
            Z faktu, że ktoś był nomadą i pastuchem kóz i siadywał przy ognisku zamiast przy monitorze, nie wynika, że był od nas głupszy, ani że wśród siadających przy ogniskach nie było równie mądrych co najmędrsi z siadających przy komputerach.
            Potem inni mądrale spisywali, już raczej przy lampkach oliwnych smile
            Polecam lekturę, jest pasjonująca.
      • mgla_jedwabna Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 17:52
        Bo Nowy Testament to niby po polsku był pisany, opisywana była nasza kultura, i wcale nie jest to "historia tamtych czasów", tylko wszystko dzieje się współcześnie. A twoje "słowa Jezusa" nie zostały spisane przez niego samego - późniejsi autorzy napisali "Jezus powiedział"... to, co im pasowało do doktryny powstającej organizacji religijnej. Poza tym Nowy Testament to nie tylko ewangelie. W listach apostolskich, szczególnie Pawłowych, daje się wyczuć zapał faceta, który najpierw chrześcijan prześladował "od zewnątrz", a potem postanowił wziąć ich za mordę zostając głównym ideologiem organizacji.
        • nangaparbat3 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 27.10.20, 08:18
          Wydaje się, że jeśli są tam jakieś, to najprawdopodobniej w kazaniu na górze (albo na równinie - nad Genezaret zobaczyłam, że nie ma różnicy). Bywając w różnych kościołach, katolickim i protestanckich zauważyłam, że zaskakująco rzadko jest ono przytaczane. Po macoszemu traktuje je też chyba katecheza, co wnioskuję z kontaktów z młodzieżą. A przecież mogłoby się zdawać, że jedyne w całości zapisane kazanie wygłoszone przez Boga, wierni powinni znać na pamięć.
          Nawet członkowie ewangelicznych kościołów proestanckich recytują raczej św. Jana i Pawła.

          Ale z drugiej strony to zrozumiałe, że na głoszenie takich rzeczy żaden kościół nie może sobie pozwolić:

          5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
      • tanebo001 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 19:42
        Nowego też nie czytają: Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
      • nangaparbat3 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 27.10.20, 08:03
        Nowy Testament opisuje kulturę zdecydowanie bliższą kulturze autorów Starego Testamentu niż naszej.
        Jezus powiedział, ze w Prawie nie zmieni ani jednej joty.
        Wreszcie - czytając Stary Testament widzi się, jak ewoluuje, nie ma cezury między nim a Ewangelią, jest tylko krok dalej.
    • prawackie_trolliszcze Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 18:08
      "Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością." (Wj 21, 20-21)

      Czyli co, niewolnik jakiś gorszy jest, że za pobicie ze skutkiem śmiertelnym brak kary?
      I co niby dla katolików miałoby z tego wynikać?

    • katriel Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 18:27
      > Czy katolicy czytają Biblię?

      Wielu czyta. Niektórzy nie, ale to głównie tacy, którzy w ogóle nie czytają książek (sporo takich ludzi jest w Polsce). Przy czym większość tych, co czytają, czytają w wersji Biblii Tysiąclecia, a ty cytujesz Warszawską (nie żeby to jakąś dużą różnicę robiło, ale czasem są pewne rozbieżności między tłumaczeniami, nawet księgi się inaczej nazywają, przeciętny katolik może nie wiedzieć, że Druga Mojżeszowa to to samo co Księga Wyjścia).

      > Czyli co, płód jakiś gorszy jest, że za poronienie grzywna a za uszkodzenie matki - oko za oko?

      No bo wtedy ludzie jeszcze nie wiedzieli, jak się rozwija płód w macicy, bo nie mieli jak sobie tego obejrzeć, więc nie rozumieli, że to w zasadzie normalny człowiek. W miarę rozwoju moralnego ludzkości pula szanowanych obywateli się poszerza; kiedyś kobiety i niewolnicy znajdowali się poza nią, a teraz popatrz: w kręgu kultury zachodniej niewolnictwa nie uznajemy, kobietom przyznajemy te same prawa co mężczyznom, mówi się też o prawach dzieci (i prawach zwierząt), na prawa płodu też przyjdzie czas.
      Zresztą spójrz sobie dwa wersety tuż przed zacytowanym: "Jeżeli ktoś pobije kijem swojego niewolnika albo swoją niewolnicę tak, że umrą pod jego ręką, winien być surowo ukarany. Jeżeli jednak przeżyją dzień lub dwa, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością." (2Moj 21:20.21) Mogłabyś się dokładnie tak samo oburzać: a co to, niewolnik jakiś gorszy jest, że można go bezkarnie pobić na śmierć? I odpowiedź będzie taka sama: tak wtedy ludzie myśleli, ale od tego czasu zmądrzeliśmy i zrozumieliśmy, że niewolnik ma tę samą godność ludzką, co człowiek wolny. Tak samo niektórzy z nas zrozumieli już, że płód ma tę samą godnośc ludzką, co człowiek narodzony, a inni jeszcze tego nie zrozumieli. Własnie dlatego jest tyle przepychanek o aborcję. Przecież o niewolnictwo też były kłótnie, a nawet wojny domowe, zanim pogląd o jego niedopuszczalności zyskał powszechną akceptację.

      > Ale czy to usprawiedliwia wybieranie sobie wersetów do cytowania jak popadnie?

      Ale przecież my sobie nie wybieramy "wersetów do cytowania jak popadnie". My czytamy Biblię całą (choć faktycznie pewne fragmenty mniej chętnie niż inne, takie na przykład psalmy złorzeczące to nawet w liturgii są unikane), tylko że każdy fragment we właściwym kontekście historycznym. Natchnienie Boże nie działa tak, że przejmuje kontrolę nad ręką trzymającą pióro, tylko posługuje się ludzkim autorem jako całością, z jego ludzką wiedzą, inteligencją, stylem pisarskim, przekonaniami, uprzedzeniami itp. Jeśli do opisania historii wyjścia Izraelitów z Egiptu Bóg wybrał człowieka, który uważa, że niewolników można traktować jak śmieci, to to przekonanie będzie przebijać z tekstu - ale my w tym tekście szukamy raczej świadectwa, że Bóg ma moc i że dotrzymuje obietnic. Bo wierzymy, że to po to został napisany.
        • olena.s Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 19:12
          Tak. Biblia to w większości teksty z biblii hebrajskiej. Chrześcijanie coś do biblii hebrajskiej dorzucili, coś zdaje się odrzucili - przykroili ją pod swoje potrzeby teologiczne. W Biblii są teksty znacznie starsze od NT, w którym najstarsze dokumenty to prawdziwe bądź nie listy Pawła.
          Tak czy inaczej, oba te zbiory bywają sprzeczne z sobą, a ponadto każdy z nich zawiera wewnętrzne sprzeczności.
          • asia.sthm Re: Czy katolicy czytają Biblię? 27.10.20, 02:19
            > Tak czy inaczej, oba te zbiory bywają sprzeczne z sobą, a ponadto każdy z nich zawiera wewnętrzne
            > sprzeczności.

            ha ha ha, spytaj Swiadka Jehowy to natychmiast ci wytlumaczy ze owe sprzecznosci sa tylko pozorne, bo gdyz poniewaz zrozumienie spojnosci pisma swietego wymaga wieloletniego studiowania opartego na paru stertach ksiazek ich wlasnego wydawnictwa. Dopiero te ich opracowania - plus regularnie wydawane pisemka z obrazkami dadza ci pelnie zrozumienia i szanse na dostapienie krolestwa bozego. Inaczej grob otchlan armagedon itd.
            KK ma duzo prosciej, uzywa kilkudziesieciu cytatow na krzyz i czesc.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 18:58
      Katolicyzm ma to do siebie, że czyta się tylko wygodne fragmenty i je wyznaje, czasami nie czyta się akapitu dalej tylko wybrany fragment.
      Do kościoła chodziłam i słuchałam czytań dość często, tam się czyta w kółko kilkadziesiąt wybranych krótkich tekstów i tyle.
      Nawet księża nie zachęcają do czytania, skoro wierni nie mają ochoty to po co ich zmuszać do czytania całej reszty, jeszcze się zorientują, że katolicyzm polski opiera się w sumie na 50 kartkach z bibli.

    • kozica111 Re: Czy katolicy czytają Biblię? 26.10.20, 19:33
      Człowiek bywa wygodny;
      Wybrał się stamtąd i przyszedł w granice Judei i Zajordania. Tłumy znowu ściągały do Niego i znowu je nauczał, jak miał zwyczaj. 2 Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?» 4 Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem2. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!»
      10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».
    • lodomeria Re: Czy katolicy czytają Biblię? 27.10.20, 01:39
      Nie chcę psuć zabawy, ale całe clou chrześcijaństwa polega na tym, że Jezus napisał prawo od nowa (Nowy Testament). Nawet msza jest skonstruowana jest tak, że najpierw jest czytany fragment Starego Testamentu, a potem Nowego, w którym ten stary jest albo krytykowany, albo updateowany.

      Ale tak, rzadko kiedy nawet chodzący co niedzielę do kościoła katolicy o tym wiedzą i biorą wszystko dosłownie. I jakimiś gimnastykami umysłowymi racjonalizują sobie wiarę równocześnie w coś i zaprzeczenie tego czegoś.
    • bulzemba Re: Czy katolicy czytają Biblię? 27.10.20, 08:17
      Cóż. Na religii wbito mi do głowy tzw. mały katechizm. Czyli zbiór formułek które trzeba klepać na pamięć bo nie ma to ani rytm ani taktu ani składni ani sensu.

      Minęło wiele lat a ja je nadal jako tako pamiętam. Znam je po prostu.

      Gadałam z ostrą dewotką której musiałam przypominać, że istnieje coś takiego jak wyliczenie sakramentów, prawd wiary, najważniejsze grzechy. Ludzie ja uszom nie wierzę, że kobieta latająca dzień w dzień na mszę nie wie że kościół w latach 90 na nowo sklecił tzw. przykazania kościelne. Witki mi opadły.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka