Dodaj do ulubionych

Strajk kobiet - jak można było tak to schrzanić?

27.10.20, 17:42
Jestem wściekła. ALe mam nadzieje ze bede dobrze zrozumiana.
Czytam właśnie postulaty strajku kobiet oraz ich wypowiedzi - o legalnej aborcji tak po prostu w każdym wypadku, bezpłatnej antykoncepcji, o ustąpieniu rządu - jeszcze brakuje postulatu aby Jarsoław udusil własnego kota.
Jak można było tak koncertowo schrzanić tak wielki i fantastyczny ruch?
Poderwali miliony ludzi do walki. W czasach epidemii, w momencie kryzysu... kiedy walka byla o godną śmierć dzieci letalnie chorych, upośledzonych, o nie ryzykowanie życiem matki, o bezpieczeństwo. To miało szansę na sukces. Kobiety miały argumenty z którymi nie sposób się spierać. Opowieści kobiet, które przez to przeszły - opowieści które dają do myślenia.
Nawet w formie protestów, marszy, nawet z dozą lekkiej agresji z pierwszych dni - to miało szansę się udać.

A teraz?
Pojawia się lista postulatów absolutnie niemożliwych do spełnienia, więc kobiety przestają być partnerem do rozmowy. Po takich pomysłach każda ich propozycja spotka się z odrzuceniem. .
Agresja i hasla tak obrzydliwe, że szkoda cytować.
Idąc za ciosem - oczekiwana dymisja rządu
Aborcja na życzenie z byle powodu.
WYcofanie finansowania Kościoła przez państwo ( jak rząd żyje dzieki agitacjom z ambony)
Wycofanie religii ze szkóoł
A na deser - niszczenie mienia, kościołów, grafiti na świątyniach itd

Jestem ateistką. Jestem za aborcją na życzenie. Kościół wg mnie nie powinien istnieć a już na pewno nie w szkole. Moje dzieci nie korzystają z tych nauk.
Szłam w marszu.
Ale tymi działaniami przywódczynie strajku spieprzyly wszystko.
Myślą, że dokonają rewolucji.
Ze rząd przyjdzie, przeprosi i pokaja się i powie - jasne, ustępujemy, powołajcie Schetynę na premiera, dajcie nam kuferki na pozbieranie swoich rzeczy i już nas nie ma.
Jak naiwnym trzeba być aby w to wierzyć.
To ci pis robi to wylanie na kobiety gnojówki
ALe to samo idzie w drugą stronę ale co gorsza - zamyka szanse na dialog. Bo nie beda dyskutować o swoim ustąpieniu z rządu an wycofaniu religii ze szkół- i tym samym oleją wymagania co do zapisów o aborcji - po prostu oleją nas hurtem i sprawa aborcji dostanie rykoszetem.
A kobiety się wykruszą
Tu połowa matek słała dzieci do komunii.
Niemal wszystkie mają śluby kościelne.
DUżo chodzi do kościola.
Zaczyna się sytuacja gdy kobiety będą się zgadzać z postulatami strajku czesciowo - a szły zgodne co do całości
a to spowoduje że strajk osłabnie.

Teraz mają kobiety za bydło.
Za pozbawione uczuć, empatii wściekłe babsztyle, które polują na ich stołki pod pretekstem troski o dzieci.
Ja szłam w marszu w celu cofnięcia zapisow, z którymi się nie zgadzałam.
Bez mojej zgody mam iść w celu dymisji rządu.
Czy chcialabym by siępoddali ? Jasne.
Mamy najgorszy rząd świata.
I największego świra dyktatora.
Ale teraz jestem pewna, że ogłoszenie tych postulatów, mimo że są słuszne - to gwódź do trumny dla całego protestu. Bo takie rzeczy trzeba przemyśleć, zaplanować i wykorzystać przewagę z głową. Strajkujące poszły na żywioł i żywioł je zmiecie.
Obserwuj wątek