Dodaj do ulubionych

Odpornosc - jednak ulotna..

27.10.20, 18:10
Nie wiem czy w Poslce o tym bylo, ale na chwile obecna wygladana to, ze ilosc przeciwcial spada wraz z mijajacym czasem ex-zarazonych.

www.bbc.co.uk/news/health-54696873
www.ft.com/content/f75418a9-9ef5-4684-9222-758635e906b1
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 27.10.20, 18:47
      Przecież to było już ze sto razy... Ilość przeciwciał spada, bo to białka, białka nie są wieczne; zostają komórki pamięci i to od nich zależy jak długo będzie się utrzymywać odporność na dany patogen. I od mutacji patogenu, bo musi on być rozpoznawany przez komórki pamięci.
    • myelegans Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 27.10.20, 19:25
      przeciwciala nie sa wykladnikiem odpornosci.

      Jest odpornosc komorkowa rowniez: limfocyty B i T, ktore przy kolejnym spotkaniu z patogenem szybko zmobilizuja odpowiedz: produkcja przeciwcial i cytotoksycznych limfocytow T.
      tak czy inaczej powtorka zakazenia bedzie miala lzejszy przebieg, lub brak objawow....
    • bei Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 28.10.20, 09:56
      Moja znajoma lekarka opowiadała, ze ma pośród swoich pacjentów takich, co chorują już drugi raz na COVID (nawet takich, co już drugi raz przechodzą ciężko i są hospitalizowani☹️)
    • ritual2019 Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 28.10.20, 10:18
      Przeciwciala to nie wszystko, nawet w tym artykule to napisali. A to ile osob bedzie przwchodzilo powtornie i jak to sie okaze. Jednak zazwyczaj przechodzenie ponownie tej samej choroby przez normalnie funkcjonujacy organizm jest lagodniejsze. A jak wiadomo 80% nie ma objawow przy zakazeniu po raz pierwszy (choc podejrzewam ze to nie tak, z coronavirus sie spotkali wczesniej dlatego sa odporni) reszta przechodzi jako mild infection a tylko bardzo niewielka grupa ciezej to nie jest to powodem do zmartwienia. Chociaz wiadomo ze nakrecanie i utrzymywanie spirali strachu na skale globalna ma jakis cel.
    • panpaniscus Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 28.10.20, 11:00
      To ja się wtrącę, bo to z pokrewnego labu (a wcześniejsze były z też innego pokrewnego)
      1. Jak dziewczyny piszą, to normalne, że ilość przeciwciał spada
      2. Test którym sprawdzano ich poziom, nie był zbyt czuły, nie pamiętam jaką miał wartość progu wykrycia
      3. Odporność ma wiele "ramion" - komórki B, komórki T. Przeciwciała są wytwarzane przez komórki B (ale potrzebują do tego stymulacji przez komórki T). Brak przeciwciał (a raczej ich spadek poniżej progu wykrywalności) nie musi oznaczać braku odporności. I my i inne grupy widzieliśmy osoby, które zwalczyły infekcję bez wytworzenia wykrywalnych przeciwciał.
      4. Ważna zależność poziomu przeciwciał od tego, jak się przeszło infekcję (i od wieku): spadek głównie u tych, co co przeszli ją bezobjawowo. Być może rzeczywiście bezobjawowa/łagodna infekcja nie sprzyja wytworzeniu trwalej pamięci immunologicznej - czyli tej sieci wzajemnie się wspierających komórek T i B, to było opisywane już w lipcu.
      5. Immunologia jest bardzo skomplikowana, nieraz mam ochotę wyrywać włosy z głowy.
      • no_easy_way_out Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 28.10.20, 12:20
        A tak po chlopsku - czy ta pamiec komorek powoduje, ze organizm "pamieta przepis" na wytworzenie przeciwcial?
        Czyli ze nawet jak ich juz zupelnie nie ma, lbu jakies sladowe ilosci, to moga byc szybko wytworzone?
        Na pewno to uproszczenie, ale czy to o to chodzi?
          • panpaniscus Re: Odpornosc - jednak ulotna.. 28.10.20, 15:26
            Tak. Komórki B wytwarzają immunoglobuliny i ta sama immunoglobulina jest odtwarzana z innym "ogonkiem". Jeden ogonek sprawia, że immunoglobulina pozostaje na komórce B i działa jako jej receptor, kilka innych sprawia, że immunoglobulina jest wydzielana. To są te przeciwciała IgM i i IgG - komórka B najpierw wytwarza przeciwciało z ogonkiem M, a jak się zmieni w komorkę pamięci, to z ogonkiem G - te komórki są długowieczne. Podobnie z limfocytami T, jak się wytworzą komórki pamięci, to zareagują na dany antygen przy ponownym spotkaniu. Namnożą się i przystapia do akcji.
            To jest np. jedna z trudności ze szczepionkami - żeby wywołały nie za mocną reakcję (no bo nie chcemy, żeby ludzie się źle czuli i chorowali po szczepionkach), ale wystarczająco mocną, by pobudzi wytworzenie komórek pamięci. Dlatego nawet jeśli bezobjawowe przechorowanie nie zapewnia odporności długoterminowej, to szczepionka jaką chcemy mieć może ją zapewnić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka