Dodaj do ulubionych

Strajk w formie apostazji

27.10.20, 21:56
Myślicie że by się sprawdziło ? Masowe dokonanie apostazji jako protestu przeciw działaniom kościoła katolickiego? Wszyscy którzy nie wierzą, nie praktykują , oficjalnie wystąpiliby z szeregów tej mafii, żeby zmniejszyć ich statystyki. Bo według nich, w Polsce katolików jest 95%, bo liczą każdego ochrzczonego.
I tak pozostanie, dopóki ludzie nie zaczną "oficjalnie" występować z tego ugrupowania.
W sumie trudno się dziwić, że w kraju gdzie ok 95% ludzi to katolicy, aborcja jest zabroniona.
Czas to zmienić i przede wszystkim, przestać chrzcić dzieci, bo babcia sobie tego życzy wink
Obserwuj wątek
            • milva24 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:27
              W zerówce jest ale żeby dziecko chodziło trzeba zapisać. Jakże mnie wzruszyła dyrektorka na pierwszym zebraniu jak wspomniała, że nie wszyscy zapisali się na religię i jakby ktoś przez pandemię zapomniał to można się dopisać big_grin
              • jowita771 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:44
                A mnie wzruszyła wychowawczyni córki (pierwsza klasa liceum). Pani powiedziała, że uczeń musi być zapisany albo na religię albo na etykę. Wyprowadziliśmy ją z błędu, poszła się upewnić do sekretariatu "no, rzeczywiście, nie muszą" (co za pech). Potem powiedziała, że niechodzący nie mogą wyjść ze szkoły, jak jest religia, na co my, że jak religia jest na końcu, to mogą, oczywiście wyjść. Pani powiedziała, że nie da się zrobić, żeby religia była na końcu. My jej wtedy powiedzieliśmy, że właśnie jest, obie religie są na ostatniej lekcji. "No tak, to oczywiście wtedy mogą wyjść" (znowu pech, pani niezadowolona). Na koniec powiedziała, żebyśmy się nie przyzwyczajali, bo rzadko jest tak, że religia jest na skrajnych lekcjach, najczęściej się jednak nie da, więc pewnie w kolejnych latach nie będzie. Powiedziałam wtedy, żeby może chodzący na religię mieli okienko i czekali na swoją lekcję, zwłaszcza, że ich jest mniej niż niechodzących. Już przed wakacjami porozmawiam z dyrektorką, żeby raczej ustawiała plan odpowiednio, bo będę dymić, mam wrażenie, że wychowawczyni chciałaby, żeby religia była w środku, ewidentnie babsko chce uprzykrzyć życie niechodzącym na religię.
                • milva24 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:59
                  Moja córka w trzeciej klasie, tylko przez jeden semestr miała religię w środku. Szkoła ogólnie jest spoko a pani od angielskiego robiła z nią i koleżanką dodatkową lekcję z własnej woli więc nie robiłam zadymy.
                • igge Re: Strajk w formie apostazji 30.10.20, 00:08
                  No właśnie to co piszesz wydaje się normą. Wszystkie swoje prawa dziecko tzn rodzic też musi znać i dopilnować, żeby były przestrzegane.
                  Ja też kiedyś jakoś nieśmiało wychowawcy oznajmiłam, że zastanawiam się nad wypisaniem dziecka z religii ( 4 klasa to była jakoś mniej więcej???) i uslyszałam stanowczą odpowiedź nauczyciela, że mi nie wolno w środku roku szkolnego.
                  A właściwie dlaczego nie?
                  O obowiązkowej alternatywie etyki też słyszałam.
                  Albo, że nie wolno zrezygnować z etyki w środku roku itp bzdury.

                  • morekac Re: Strajk w formie apostazji 30.10.20, 00:23
                    Nie wiem, jak jest teraz - ale nie było obowiązku chodzenia albo na etykę albo na religię. Można było wypisać w ciągu roku - wypisywałam tak młodszą córkę z 10 lat temu (przy okazji wypisało się z 6 osób - mieli doprawdy pierdolniętą katechetkę).
                    I jeśli nic sie nie zmieniło - to tak jest nadal.
                    • jowita771 Re: Strajk w formie apostazji 30.10.20, 00:33
                      Jest nadal, chociaż biskupi gardłują, żeby była obowiązkowa etyka dla niechodzacych na religię. Po pierwsze, mniej się wtedy wypisze z religii, bo wolne dwie godziny nie będą kusić, a po drugie, oni chętnie obsadzą etaty etyków swoimi ludźmi. Wyobraźcie sobie, ile będą warte takie lekcje etyki. Argument biskupów mnie powaliło, było napisane, że to niesprawiedliwe, że niechodzący na religię mają dwie godziny w tygodniu wolne i to uniemożliwia chętnym chodzenie na religię.
                      • aerra Re: Strajk w formie apostazji 30.10.20, 11:08
                        Ja postuluję obowiązkowy instrument, trzeci jezyk, programowanie i przynajmniej 3 godziny treningu sportowego (sport jak i instrument łaskawie pozwolę wybrać), bo to jest to na co moje dziecko chodzi, wiec czemu inni mieliby nie?
                        • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 30.10.20, 11:18
                          aerra napisał(a):

                          > Ja postuluję obowiązkowy instrument, trzeci jezyk, programowanie i przynajmniej
                          > 3 godziny treningu sportowego (sport jak i instrument łaskawie pozwolę wybrać),
                          > bo to jest to na co moje dziecko chodzi, wiec czemu inni mieliby nie?

                          A ja w ogóle nie mam dzieci, ale postuluję 2 godziny tygodniowo zajęć psychoedukacyjnych - bo uważam za niezbędne dla każdego!
    • asdfg2018 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:01
      10/10
      taką Narodową Apostazję musiałyby mocno nagłośnić różne media : prasa , radio , poprzez ulotki , plakaty i poprzez media społecznościowe , street art , itp . Jeden z nastepnych dni strajkowych powinien być dedykowany Narodowej Apostazji , np najbliższy poniedziałek ?
      • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:05
        tt-tka napisała:

        > Zamiast biegac, starac sie i klaniac proboszczowi lepiej imo dac ogloszenie w
        > prasie o swoim wystapieniu z kk.

        No właśnie nie będę się kłaniać - wysyłam pocztą. Choć jakbym miała osobiście, to też nie zamierzałabym się kłaniać i o nic prosić.

        Na linkowanej niedawno stronie Oryński pisał, że najlepiej wysłać pocztą (za potwierdzeniem odbioru!) pismo, że informujesz ich o wystąpieniu. Nie "prosisz" o wykreślenie ze stada - tylko właśnie informujesz.
        • tt-tka Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:08
          A nie lepiej poinformowac wiecej osob ? przeciez kk i tak nie zdradzi, ile wplynelo takich pism. I czy to naprawde info, czy jednak wniosek, ktory musi byc rozpatrzony ? Na roznych stronach roznie pisza...
        • asdfg2018 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:27
          Tak , najlepiej pocztą a nie tam świadkowie i takie tam kłanianie się w pas
          Zrobiłem 7 lat temu apostazję pocztą .Przesłałem oświadczenie o apostazji poświadczone notarialnie , poswiadczenie kosztowała chyba 100 zł jak sie potarguje to można za 50 zł gdyż cennik ma widełki , napisałem że byłem ochrzczony jako nieświadomy niemowlak , że jestem ateistą , że nierozliczone afery pedofilskie , że Rydzyk i jeszcze parę takich zdań tytułem wyjasnienia aby nie było to takie sucha i żeby nie myśleli że przechodzę do Swiadków Jehowy czy coś w tym stylu . Nawet nie dostałem zdawkowej odpowiedzi . Buta i chamstwo ich rozpiera . Ale teraz zbierają owoce .

          pees
          Może ktoś ma kontakt i prześle propozycję założycielki wątku /link/ do dziewczyn z kier. Strajku Kobiet i temat rozpropaguje ? ktoś , coś ?
        • anna_miau Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:27
          Ja nie jestem przekonane czy takie formy spełnią ich kryteria. A raczej chodzi o skuteczne wypisanie się, nie symboliczne. Ja kiedyś czytałam, że co najmniej dwie rozmowy z proboszczem są konieczne.
          Oni mają swoje procedury, specjalnie wywindowane, żeby to nie było tak proste.
          Wątpię by list polecony był skuteczny wink
          • asdfg2018 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:42
            To ja im dyktuję warunki i napisałem aby mnie wyp*****lili ze swoich kartotek .
            A czy ze Związku filatelistów cza z jakiejś partii występuje się przy pomocy 2 świadów i po 2 rozmowach z prezesem Związku filatelistów ?
            Wystąpienie listowne jest praktykowane w Europie i jest to tzw apostazja po "włosku".
            A co oni robią z moim oswiadczeniem woli na tych plebaniach to ich sprawa , ja swoje zrobiłem i dałem im znać . Papierową kopię oświadczenie o apostazji mam w domu zarchiwizowaną .
            Nie chodzić do nich i im nie czapkować pokornie .
          • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:56
            anna_miau napisał(a):

            > Ja nie jestem przekonane czy takie formy spełnią ich kryteria.

            No właśnie chodzi o to, żeby mieć w dupie ich kryteria. Nie dostosowywać się do nich, tylko do normalnego prawa. Oświadczasz, że nie przynależysz - i KONIEC. Mają potwierdzić, że przyjęli do świadomości.
            A jak nie - to uderzamy wyżej.
            Nie gódźmy się więcej na ich warunki, bo cały czas będą nami rządzić! O to właśnie chodzi!
            Zacznijmy im dyktować swoje - zgodne z prawem polskim a nie ich pokrętnymi procedurami.
    • matacznik Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:07
      anna_miau napisał(a):

      > Myślicie że by się sprawdziło ?
      >
      Myślę, że nie.

      > oficjalnie wystąpiliby z szeregów tej mafii, żeby zmniejszyć ich statystyki.
      > Bo według nich, w Polsce katolików jest 95%, bo liczą każdego ochrzczonego.
      >
      I nic się nie zmieni — po apostazji nadal ochrzczony liczy się jako ochrzczony.
      Co roku ISKK (Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego) liczy w październiku uczestników mszy i przystępujących do komunii (nie wiem jak w tym roku w związku z pandemią). Odnoszą to nie do całości populacji, tylko do zobowiązanych, tj. ochrzczonych, którzy nie są obłożnie chorzy itd., czyli generalnie do ok. 85% populacji. I z tych 85% na msze chodzi ok. 40%, a do komunii przystępuje ok. 20% (czyli odpowiednio 34% i 17% populacji). Co roku te liczby są mniejsze.
      Kościół to wie i oficjalnie to publikuje. Narrację o 95% słyszę z dwóch źródeł: od prawicowych polityków i od niedzielnych katolików, którzy posyłają dzieci na katechezę i do sakramentów, żeby się nie wyróżniały.
      • milva24 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:11
        Muszę powiedzieć, że moje dziecko wcale dyskryminowane w szkole przez niechodzenie na religię nie jest. Nawet jej dzieciaki zazdroszczą, że nie musi chodzić na różaniec (raz poszła z ciekawości z koleżanką i było nudno). Ona im z kolei zazdrości tej kasy którą dostaną na komunię big_grin
        • magata.d Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:12
          milva24 napisała:

          > Muszę powiedzieć, że moje dziecko wcale dyskryminowane w szkole przez niechodze
          > nie na religię nie jest. Nawet jej dzieciaki zazdroszczą, że nie musi chodzić n
          > a różaniec (raz poszła z ciekawości z koleżanką i było nudno). Ona im z kolei z
          > azdrości tej kasy którą dostaną na komunię big_grin
          Ostatnio dziecko mi mówiło, ze jego kolega prosi rodziców o wypisanie z religii. Ciekawa jestem. Teraz dwoje dzieci nie chodzi tylko. Czwarta klasa, od pierwszej tylko jedno-moje nie chodziło.
      • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:13
        matacznik napisał:

        > Myślę, że nie.

        Nie zgadzam się. Dopiero to wałkowaliśmy w wątku "Akt apostazji" i ja także uważam, że wcale nie chodzi o to, żeby "kościół zrozumiał", bo ja mam w dupie ich i ich statystyki.
        Ważne, żeby do ludzi dotarło, żeby było o tym coraz głośniej, i żeby zadziałał efekt kuli śnieżnej.
        Bo teraz mogą sobie podawać te swoje statystyki, ale i tak nie masz jak zweryfikować. A jak Cię ktoś zapyta, czy znasz jakiegoś apostatę - to pewnie nie znasz. Ja też nie znam.
        Ale jak sama dokonam apostazji, to moi znajomi już będą znali. I może sami się zdecydują - jak się okaże, że się da. I kolejni.
        I kula śnieżna się potoczy.
        Tak to widzę smile
        • asdfg2018 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:49
          Ja o swojej apostazji specjalnie opowiedziałem m.in. w pracy a ludzie z pracy na to : "????? , uuuuaaaeeee...., naprawdęęę... no co tyyy... ? "
          Ale to było 7 lat temu i jeszcze wtedy ludzi to lekko zatykało
          • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:58
            asdfg2018 napisała:

            > Ja o swojej apostazji specjalnie opowiedziałem m.in. w pracy a ludzie z pracy
            > na to : "????? , uuuuaaaeeee...., naprawdęęę... no co tyyy... ? "
            > Ale to było 7 lat temu i jeszcze wtedy ludzi to lekko zatykało

            smile
            Ja też będę się chwalić smile
        • dziennikaktywnosci Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 23:39
          mid.week napisała:

          > Przecież nie chodzi o statystyki ani czy KK coś przemysli, ale o jak najbardzie
          > j dobitne zamanifestwanie niezgody, na to co się wyprawia.

          Najbardziej dobitne zamanifestowanie byłoby wtedy, gdyby wszyscy wypisali dzieci z religii.
          Nie byłoby ślubów, mszy za duszę, pogrzebów....
          Nikt nie przyszedłby do spowiedzi


          Ale to nierealne.
          • magata.d Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:14
            dziennikaktywnosci napisał(a):

            > mid.week napisała:
            >
            > > Przecież nie chodzi o statystyki ani czy KK coś przemysli, ale o jak najb
            > ardzie
            > > j dobitne zamanifestwanie niezgody, na to co się wyprawia.
            >
            > Najbardziej dobitne zamanifestowanie byłoby wtedy, gdyby wszyscy wypisali dziec
            > i z religii.
            > Nie byłoby ślubów, mszy za duszę, pogrzebów....
            > Nikt nie przyszedłby do spowiedzi
            >
            >
            > Ale to nierealne.
            Popieram. I ile dobrego by zrobili dla swoich dzieci wypisując je z religii. Koledzy mojego dziecka proszą rodziców o wypisanie.
          • leosia-wspaniala Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 18:17
            Ludzie kochani, chyba nikt nie myśli, że Polska zlaicyzuje się w tydzień? Kroczek po kroczku, widać nadzieję. Trzeba ośmielać innych. Może jak 3 dzieci nie będzie chodzić na religię, to powoli reszta rodziców wypisze kolejne. Nigdy nie będzie tak, że wypisanych zostanie 100% dzieci.
            • aerra Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 19:43
              W niektórych szkołach, co prawda ponadpodstawowych raczej na razie, w niektórych klasach na religię chodzi całe 0%, wiec można uznać, że 100% się wypisało (a technicznie rzecz biorąc 100% się nie zapisało w ogóle).
              • morekac Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 20:39
                aerra napisał(a):

                > W niektórych szkołach, co prawda ponadpodstawowych raczej na razie, w niektóryc
                > h klasach na religię chodzi całe 0%, wiec można uznać, że 100% się wypisało (a
                > technicznie rzecz biorąc 100% się nie zapisało w ogóle).
                >

                Ta starsza młodzież jest jednak strasznie bezbożna...
                Pokolenie Netfliksa.😂
                Nie jest to takie całkiem nowe.
                U starszej w LO (a zaczynała te 8 czy 9 lat temu) od 2 klasy z religii wypisali się wszyscy. Z 29 czy 30 klas udało się uzbierać aż 20 osób.
        • igge Re: Strajk w formie apostazji 30.10.20, 00:01
          Ja tam spontanicznie stanowczo zamanifestowałam niezgodę i to przypadkiem w kolebce polskiego katolicyzmu i tuż przy pałacu prymasa Polski i czuję chwilowo się pod tym względem usatysfakcjonowanawink
      • anorektycznazdzira Re: Strajk w formie apostazji 02.11.20, 09:09
        "z tych 85% na msze chodzi ok. 40%, a do komunii przystępuje ok. 20% (czyli odpowiednio 34% i 17% populacji). Co roku te liczby są mniejsze.
        Kościół to wie i oficjalnie to publikuje. Narrację o 95% słyszę z dwóch źródeł: od prawicowych polityków i od niedzielnych katolików, którzy posyłają dzieci na katechezę i do sakramentów, żeby się nie wyróżniały."

        100/100
        podpisuję się obiema rękami
    • amast Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:16
      Zdecydowanie lepszą formą byłyby puste kościoły. Dziś, jutro, za tydzień, za rok. Puste kalendarze chrztów, komunii, ślubów, pogrzebów. Akt apostazji jest nadal wyrazem: wasze zasady mnie dotyczą. Pusty kościół jest wyraźnym pokazaniem, że jednak nie.
              • anna_miau Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 17:29
                Ja mam zamiar zrobić małemu imprezę niekomunijną, w tym samym czasie, w którym jego klasa będzie miała komunię. Tzn będzie impreza, prezenty itd. a więc to, co dzieci najbardziej lubią z całej tej szopki wink
                • aerra Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 19:39
                  Chcesz, oczywiście, zrób. Moim zdaniem każdy powód do imprezy dobry.
                  Ale mogę ci powiedzieć z punktu widzienia rodzica, którego dziecko 2 lata temu do komunii nie poszło wink
                  U nas nie było w ogóle potrzeby ani przekonywania młodego, ani rekompensowania mu prezentami niepójścia do komunii (chociaż wcześniej się nad tym też zastanawialiśmy). Ale okazalo się, że zwyczajnie było to coś, co go w ogóle nie dotyczyło, coś jak cudze urodziny, wtedy też inne dziecko dostaje jakieś prezenty i tyle - do tego na próbę przekupstwa przez dziadka (dostaniesz to i to, jak pójdziesz do komunii) zareagował oburzeniem.
                • igge Re: Strajk w formie apostazji 29.10.20, 23:41
                  U nas nie było imprezy niekomunijnej ani prezentów i w ogóle nie pamiętam, żeby była jakaś tragedia czy jakakolwiek przykrość z tego powodu u małej, a raczej zapamiętałabym potrzebę dziecka takiej pseudo nie - komunii plus prezentów.

                  U pierworodnego komunia była, chciał jeszcze wtedy w 2 klasie chodzić na religię, zmuszania naszego nie było. Impreza była w domu malutka. Chrzestny z rodzicami był na chrzcie u dwójki dzieci ale na komunię nie zapraszaliśmy zdaje się. Byli dziadkowie ( 3 osoby), chrzestna, my rodzice, siostra małego i tyle, wszyscy. 8 osób razem z głównym bohaterem, który dostał rolki i uczył się jeździć przed domem na imprezie. Koniec prezentów, a i menu skromne.
                • kandyzowana3x Re: Strajk w formie apostazji 02.11.20, 06:45
                  U nas obecnie trzecia klasa, temat komunii przeszedl niezauważalne. Dziecko nie chodzi na religie tak jak połowa jej klasy. Nawet nie wiem jak i kiedy ta komunia była organizowana w tym roku.
                  Za to przyznam szczerze, że miałam spory problem dziecku wyjaśnić co to wogole jest pierwszą komunia i dlaczego świętem dla niej ma być jedzenie czyjegoś ciała lub picie czyjejś krwi. Ogólnie dziecko dopiero pokazało mi że wiara katolicka jest co najmniej creepy.
    • lauren6 Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:40
      > Czas to zmienić i przede wszystkim, przestać chrzcić dzieci, bo babcia sobie tego życzy

      To jest chyba silniejsze od rozumu. Większość tych wyszczekanych pseudo feministek w końcu ulega babciom.
    • matacznik Re: Strajk w formie apostazji 27.10.20, 22:50
      anna_miau napisał(a):

      > żeby zmniejszyć ich statystyki.
      >
      Jeszcze tylko napiszę, że nie jest ważna liczba ochrzczonych, uczęszczających na mszę, przystępujących do komunii. Liczy się tylko statystyka przychodów. I choć strumień pieniędzy publicznych może być szeroki, to nie skompensuje przychodów parafii ze strzyżenia owieczek, jeśli owieczki nie dadzą się strzyc.
    • smillla Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 06:39
      Najprosts,y byłby podatek na kościół, jak w Niemczech. Deklarujesz się katolikiem - dane ma skarbówka. I to są prawdziwe dane, zebrane od dorosłych i świadomych ludzi, a nie przeklamane koscielne statystyki.
    • z_lasu Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:03
      Nie ma sensu.

      1. Niczego to nie zmienia i nikt oprócz KK nie będzie o tym wiedział.
      2. Wymagany jest ruchu po drugiej stronie czyli KK musi niejako tę apostazję "przyjąć", co oznacza, że bardzo łatwo może masową akcję zablokować.
      3. KK ma to w dupie, liczy się tylko kasa, a ta płynie szerokim strumieniem z budżetu państwa.

        • z_lasu Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:17
          Można sobie zatańczyć w lesie albo nosić majtki na lewą stronę - skutek ten sam. Róbmy to, co przynosi wymierne efekty albo przynajmniej jest jakąś manifestacją. No, chyba, że planujesz z tym aktem apostazji na plecach paradować, to OK.
          • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:20
            z_lasu napisała:

            > Róbmy to, co przynosi wymierne efekty

            Czyli co konkretnie?
            Jeśli w kościele nie byłam od lat, ksiądz u mnie też, ślubu nie brałam, a dziećmi też nie mogę zamanifestować, bo ich nie mam.
            Mogę w ten sposób przynajmniej zagwarantować, że na moim pogrzebie żaden czarny nie zarobi.

            Co mi jeszcze proponujesz?
            • z_lasu Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:32
              > Mogę w ten sposób przynajmniej zagwarantować, że na moim pogrzebie żaden czarny nie zarobi

              Tego Ci nikt nie zagwarantuje. Za odpowiednią kasę to oni nawet kozę ochrzczą i pochowają po katolicku. Jak komuś z rodziny będzie zależało to odpowiednią kopertą to załatwi.
              • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:37
                z_lasu napisała:

                > Tego Ci nikt nie zagwarantuje. Za odpowiednią kasę to oni nawet kozę ochrzczą i
                > pochowają po katolicku. Jak komuś z rodziny będzie zależało to odpowiednią kopertą to załatwi.

                Jest niezwykle mała szansa, że komuś z rodziny będzie zależało znają moje zdanie, mają podobne, choć może nie tak radykalne;
                poza tym sporo wskazuje na to, że jeszcze jakiś czas pożyję i mam nadzieję, że przez ten czas co nieco się zmieni w kraju i takie akty będą respektowane.

                A jak nie... to zawsze po śmierci można przyjść i straszyć niesubordynowaną rodzinkę big_grin
              • igge Re: Strajk w formie apostazji 29.10.20, 23:28
                Kozę ochrzczą???big_grin

                Moja kotka pręgowana dzisiaj pierwszy raz od 2 lat BEZINTERESOWNIE mruczała do mnie - może kurczaki czas ochrzcić burego poganina? Skoro my nie możemy się odochrzcić, to trza pokropić koty w chrzcielnicy przed ołtarzem i psicę przed śmiercią bo staruszkawink
                Niech sobie do nieba pójdzie i zmartwychwstanie z dziadkiem i resztą rodzinytongue_out
        • magata.d Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:22
          ola_dom napisała:

          > z_lasu napisała:
          >
          > > Nie ma sensu.
          >
          > Jasne. Lepiej będzie nic nie robić.
          >
          > Jak to nic. Napisane wyżej, co można skutecznie zrobić. Nie posyłać na religię, nie chodzić do kościoła itp.
          Oj, ta religia by ich zabolała. Ale wiem, nie ma szans.

          Ostatnio dowiedziałam się, ze kolega mojego syna jest ministrantem. Byłam w szoku, kto w dzisiejszych czasach robi to swojemu dziecku, no kto.



          • ola_dom Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 08:30
            magata.d napisała:


            > Oj, ta religia by ich zabolała. Ale wiem, nie ma szans.

            Rany, nie mówmy tak! To takie samo jak: "Eee... nie idę na wybory - przecież pojedynczy głos i tak nic nie zmieni...".

            I nie podgryzajmy się, że:
            - Nie, Kryśki sposób na zamanifestowanie oporu wobec KK to jest głupi.
            - Coś ty, Zośki to dopiero głupi jest
            - Pieprzycie, Kaśka ma najgłupszy pomysł!
            - Idiotki! Naprawdę wierzycie, że wasze sposoby są najgłupsze ze wszystkich?!

            Niech każdy zrobi, co może i co uważa za właściwe. Po co się dyskredytować i zniechęcać? Co dobrego to przyniesie? Przecież można zrobić jedno, i drugie, i trzecie też.
            • magata.d Re: Strajk w formie apostazji 28.10.20, 11:48
              ola_dom napisała:

              > magata.d napisała:
              >
              >
              > > Oj, ta religia by ich zabolała. Ale wiem, nie ma szans.
              >
              > Rany, nie mówmy tak! To takie samo jak: "Eee... nie idę na wybory - przecież po
              > jedynczy głos i tak nic nie zmieni...".
              >
              Nie, to zupełnie cos innego. Moje dziecko nie chodzi na religię i nigdy nie chodziło.

              Porównanie by było dobre, gdybym nie wypisała dziecka z religii twierdząc, ze jedno dziecko mniej i tak nic nie da.