Dodaj do ulubionych

Boję się, jak sobie radzicie?

29.10.20, 11:46
Nie mam komu powiedzieć więc piszę tutaj: boję się.
Boję się że strajk kobiet doprowadzi do przemocy. Popieram całym sercem, sama strajkuję, ale boję się że PIS a szczególnie prezes nie ustąpi.
Boję się że ja lub moi bliscy zachorują i będziemy musieli iść do szpitala.
Boję się że stracę pracę z powodu epidemii, jestem 50++
Boję się o edukację dziecka, które jest w technikum.
Boję się o moje oszczędności, niewiele ich mam, ale zawsze to poduszka na kilka miesięcy. Trzymam na lokatach i nie wiem czy tych lokat nie zerwać.
Nie mam o tym komu powiedzieć, jestem sama z moimi lekami, więc chciałam chociaż tu o tym powiedzieć.
Trzymajmy się, wspierajmy się bo dobrze to już było.
Obserwuj wątek
        • aqua48 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 12:08
          iwo_nka napisała:

          > Mam, ale zupełnie nam się relacja posypała. Jesteśmy razem ze względu na dzieck
          > o i wspólny adres, już nie liczę na wsparcie z jego strony.

          A może właśnie jest to dobry czas na naprawienie relacji. Jeśli nie będzie jak dawniej, może chyba być przynajmniej koleżeńska i wspierająca. Wspólna przeszłość, dziecko mieszkanie to dużo. Spróbuj metodą małych kroków, drobnych serdeczności, krótkich chwil spędzanych razem choćby przed ekranem tv przy jakimś miłym filmie i nie licz na szybki odzew, ale nie zniechęcaj się, daj i sobie i jemu czas na "odtajanie".
    • aqua48 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 12:04
      Nie, strajk jest pokojowy, pewnie poszczególnych aktów przemocy się nie uniknie, bo są sk..syny które napadają na kobiety, ale damy radę.
      Być może zachorujesz Ty albo ktoś z Twoich bliskich ale nie oznacza to że będzie konieczność pójścia do szpitala, wiele osób przechodzi covid w miarę łagodnie lub wręcz bezobjawowo.
      O edukację dziecka się nie bój, poradzi sobie, nawet jeśli czego się teraz nie douczy z powodu pandemii, to nadrobi później.
      Trudno radzić co masz zrobić z finansami, złotówka niestety idzie w dół i to jest tylko pewne teraz. Ale ogólnie sytuacja na świecie jest niepewna. I praktycznie to nikt nie wie co będzie. Trzeba nauczyć się z tym żyć, mieć plan B i C i nie zadręczać na zapas. Wszyscy mamy podobnie.

    • snakelilith Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 12:05
      Ja mam postawę nihilistyczno-cyniczną, zło i tragedie przychodzą same, czy się boisz, czy nie boisz. Więc nie warto się bać, bo nie dasz rady swoim obawami powstrzymać najgorszego, za to negatywne emocje zaburzają percepcję i umiejętność adekwatnej reakcji. Chcesz być dobrze przygotowana, mobilizuj siły i myśl pozytywnie. Jesteś 50++ więc niejedno już przeszłaś, masz doświadczenie, życiową wiedzę i mądrość, oraz masę zdobytych kompetencji, które się przydadzą, jak wszystko doopnie. A jak nie doopnie, to nie było czym zawracać sobie i tak głowy. A o dziecko się nie martw, młodość się zawsze obroni. Młodzi są plastyczni, a i szansa, że będą mogli kiedyś żyć w lepszej rzeczywistości jest duża.
      • purchawka2017 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 12:17
        To jest bliska mi postawa stoicka.
        Na większosć rzeczy nie masz wpływu, wydarzą się albo się nie wydarzą.
        Raczej się nie wydarzą - 98 % rzeczy, których się boimy się nie wydarza a jeśli już tak to i tak będziesz musiała stawić im czoła - dopiero wtedy jak się wydarzą będziesz reagować. Nie waro tracić energii na banie sie na zapas. Rób - co mozesz - myj ręce, protestuj w miarę sił i możliwości, dogada sie z mężem albo przestań o nim myśleć.
    • gulcia77 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 12:11
      O dziecko się nie bój, poradzi sobie. Przecież jesteś jego matką i wychowałaś mądrego człowieka.
      My z chłopem cytujemy sobie dawnego mistrza:
      "Gdy wieje wiatr historii, ludziom
      Jak pìęknym ptakom rosną skrzydła
      A trzęsą się portki pętakom"
    • lellapolella Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 12:18
      Nie bój się, w dużej mierze wszyscy jedziemy na tym samym wózku i to jest w jakiś sposób pocieszające. PiS nie ustąpi bez względu na to, co zrobią kobiety, to należy sobie uświadomić i nie liczyć na cud. Nie każdy choruje ciężko i musi iść do szpitala, lęki tylko demobilizują i osłabiają organizm. Dziecko w technikum to już mądry człowiek, nadrobi edukację i odnajdzie się w nowej rzeczywistości, która nadejdzie- trzeba to w to wierzyć, zamiast się zadręczać. Owszem, lepiej już było, ale i gorzej też- patrz w szerszej perspektywie i nie daj się pokonać strachowi. Ogranicz media, jeśli ci szkodzą i zobacz świat dookoła- jesienne liście, powietrze jak szkło, niebo pełne gwiazd.
    • joaz Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 13:56
      Też jestem 50++. O edukację córek się nie boję. jedna jest w 2kl LO , druga w szkole pomaturalnej. Nie mam żadnych oszczędności, a wręcz przeciwnie kredyt we frankach, który teraz szczytuje. Mam za to swoją pasję, którą odkryłam 1.5 temu. Daję mi siłę, zdrowie i optymizm. Mam grono cudownych przyjaciół. Nie trzymam się przeszłości, patrzę do przodu i wcale nie czuję, że świat schodzi na psy.
      • joanna05 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 14:18
        iwo_nka napisała:

        > Dziewczyny, dziękuję! Siedzę i płaczę, ze wzruszenia!!! Wstydziłam się napisać
        > o swoich lękach, a teraz się cieszę że to zrobiłam.
        Zobacz posty Wajraka na FB - pięknie pisze o solidarności z kobietami. Podnosi na duchu. Będzie lepiej, a w końcu będzie dobrze - powoli, ale będzie.
      • aqua48 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 18:07
        iwo_nka napisała:

        > Wstydziłam się napisać
        > o swoich lękach, a teraz się cieszę że to zrobiłam.

        Lękami zawsze dobrze jest się z kimś podzielić. Albo spojrzysz na nie z innej perspektywy, albo przynajmniej zobaczysz ze nie jesteś w nich osamotniona. Pamiętaj o sprawianiu sobie codziennie drobnych przyjemności w tych ciężkich czasach. Kubek kakao, spacer, póki można wychodzić, ciekawa książka.
    • janja11 Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 14:28
      Prezes nie ustąpi, bo celem prezesa nie jest dogadać się, ale nieustannie prowokować awantury, skłócać ludzi i wymyślać wrogów.
      a ludziska dają się prowokować jak dzieci, ku uciesze gnoma nienawidzącego ludzi.
    • milupaa Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 14:33
      Też się boję, do tej pory się nie bałam ale za dużo się już dzieje. Ale co zrobić, trzeba się jakoś trzymać i wierzyć że wyjdziemy z tego wszystkiego. Zauważ ze w dziejach i zdarzeniach zwykle jest falujaca krzywa, jak jest dół to w końcu musi pójść i w górę. Pandemia się uspokoi, PiS odejdzie wink, wszystko wróci do normy. A teraz rób co możesz, dbaj o siebie i rodzinę, o dziecko tak jak dziewczyny piszą się nie martw. Ja np jestem w takiej sytuacji ze dziecko wychowuje sama, z ojcem niema kontaktu, mam mamę po 75 która jest mocno schorowana, dosyć egoistyczna siostrę na która dużo nie mogę liczyć. Tak że jestem zdania na siebie, dziecko ma 1,5 roku. Jak mi coś się stanie kto się nią zajmie... Ponieważ jest mała to musimy chodzić na szczepienia, do różnych lekarzy, boję się tych przychodni ale musimy chodzić. Dziś byłam w takiej, gdzie robią testy samochodowe na covid, był tłum, zobaczyłam na miejscu sad( A france wylazili z aut. Myślę teraz jakie było zagrożenie... przeszłam kolo nich.
      Z praca też nieciekawie bo musialam zamknąć dzialalność brak zleceń totalny, teraz up i zasiłek... Nie wiem czy będziemy mialy za co żyć. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku.
    • kosmos_pierzasty Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 16:10
      Fajny wątek na trudne czasy smile

      Wszystko już napisałyście.
      Sama się trochę boję (najbardziej o seniorki i doszczętny upadek służby zdrowia), trochę nie. Obawy przechodzą mi, a potem znów wracają. No ale trzeba żyć. Na tyle normalnie, na ile się da.
      Protesty za to napawają mnie optymizmem. Tu się nie boję. Jestem pięknie zaskoczona postawą młodzieży smile To duży zastrzyk pozytywnej energii.
      O szkołę też się nie boję. Dziecko mam mądre, poradzi sobie. A finanse? Fortuna kołem się toczy, c'est la vie. Pewnie, że wolałabym, żeby było dobrze i stabilnie, ale co zrobić, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma, nawet jeśli to kredyt w CHF wink
    • hrabina_niczyja Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 17:23
      Wiesz, ja się już niczego nie boję. Wracam z pracy, jest ciemno, miasto puste. Większość lokali zamknieta na glucho i do wynajęcia. Czyli firmy zbankrutowały. Knajpy zamykają się jedna po drugiej. Przy uczelniach glucho i smutno. Ludzi nie ma prawie wcale. Za chwilę zamkną fryzjerów i galerie. Mam qwa dość! A właśnie niech coś pier....lnie i może stanie się normalnie.
        • hrabina_niczyja Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 18:35
          Wiem. Dlatego niech na tym smutnym świecie coś pierd...lnie. Na to nie ma rozwiązania. Gospodarka jeb...ie niedługo, edukacja leży. A robimy co? Qwa seniorów chronimy, grupę, która mogą nawet zaspawać w domu i dowozić jej żarcie. A tymczasem ta grupa żwawo lata po targu, do kościoła i po sklepach. Do tego babki prowadzają wnuki do szkół, a jak maluchy teraz zamkną to będą z nimi w domach kiblować. Patrz mojej matki sąsiadka, która codziennie zasuwa do córki na macierzyńskim i wnuków.
    • leosia-wspaniala Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 18:01
      PiS nie ustąpi, ale ludzie są przeciwko nim. I PiS traci. A co bardziej ogarnięci (hehehe) pisowcy widzą, że prezes odlatuje, więc jest opcja, że go powstrzymają w imię własnych interesów.

      Jak zachorujesz, to zachorujesz, na to nie masz wpływu. Niekoniecznie od razu pójdziesz do szpitala.

      O pracę boją się chyba wszyscy poza branżami strategicznymi i spożywczą. Nie masz na to wpływu.

      Poduszka na klika miesięcy to i tak nieźle! Co do lokat, nikt Ci w ciemno nie doradzi. Jak nic nie tracisz, zerwij i kup euro czy dolary.

      >Trzymajmy się, wspierajmy się bo dobrze to już było.

      Czyli znowu będzie dobrze! Sytuacja jest porąbana, ale siedzimy w niej wszyscy, a odliczając PiS to nie tylko jako Polacy, ale jako ludzkość.
    • 71tosia Re: Boję się, jak sobie radzicie? 29.10.20, 18:10
      jezeli to cie pocieszy to tylko 5% zakazonych wymaga hospitalizacji, wiec jednak spora szansa ze ty tez nie bedziesz musiala isc do szpitala nawet jakas ie rozchorujesz. Z PISem trzeba sie chyba uzbroic w ciepliowsc i za trzy lata pokazac ze ich miejsce jest a smietniku historii.
      Czesto aktywnosc niweluje strach, masz wrazenie ze od ciebie cos jednak zalezy? Moze jakas forma aktywnosci spolecznej (jakas fundacja?) wspolne dzialanie z innymi, pomaganie etc moglaby cie troche uspokoic?
    • iwo_nka Re: Boję się, jak sobie radzicie? 30.10.20, 12:03
      Czytam wszystko co piszecie, i myślę że to dzięki Wam i przemyśleniom jakie miałam po Waszych postach dzisiaj w nocy po prostu spałam. Bez pobudki o 3 nad ranem, nerwów, gonitwy myśli, lęków i leków.
      Idę też dziś strajkować, macie rację, zamiast płakać w kącie muszę zacząć działać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka