Dodaj do ulubionych

Trudny kontakt z 15-latkiem

29.10.20, 19:30
Poradźcie coś proszę. Cztery lata temu rozstałam się z ojcem biologicznym syna. Nie byliśmy małżeństwem, ale przez wiele lat zgodnie tworzyliśmy parę. Różne były powody rozejścia się, chyba główny to po prostu wypalenie się. Uzgodniliśmy jednak wszystko, kwestie finansowe, kontakty z dzieckiem itp. Na pewno obyło się bez awantur czy dram. Wydawało mi się, że syn się szybko z tym pogodził, tym bardziej, że 2-3 razy w tygodniu ma kontakt z ojcem. Tymczasem po tym rozstaniu bardzo się zmienił. Nie nagle, ale stopniowo i to wyraźnie. Syn ma teraz 15 lat, nie sprawa problemów wychowawczych, uczy się bardzo dobrze, jednak nie jest szczery. Na pytania o szkołę, kolegów, zainteresowania odpoowiada zawsze bardzo ogólnie. Tzn. mówi dużo, ale same ogólniki. Dla przykładu "Jakie masz plany na weekend?" potrafi odpowiedzieć coś w rodzaju "Wiadomo, teraz sytuacja jest skomplikowana, różne osoby mają swoje plany, trudno przewidzieć, co się będzie działo, najważniejsze to zachować rozsądek i po prostu robić swoje". AUTENTYCZNIE!!! Takimi tekstami się wypowiada. Jak z kroniki filmowej PRL czy propagandy. Praktycznie na każde pytanie. Nie mówi jasno, mówi zawsze na okrągło. Jego ojciec potwierdza, z nim ma tak samo. Chłopak bardzo oczytany, ma bogaty zasób słownictwa, więc tym bardziej łatwo mu dużo mówić, żeby nic nie powiedzieć. W szkole, jak wspomniałam, nie ma problemów, ale ani ja ani ojciec dosłownie nie wiemy co się realnie dzieje u niego w życiu towarzyskim a tym bardziej w jego głowie. Nigdy specjalnie kolegów nie miał, raczej typ mola książkowego, wolącego samotny spacer niż wyjście na imprezę. Teraz jest jeszcze ten trudny wiek, no i faktycznie sytuacja naokoło niezbyt ciekawa, więc tym bardziej może mu być trudno. Wszelkie próby poważnych rozmów (czy ja, czy jego ojciec) kończą się niczym, ogólnikami. Bo nie jest tak, że on nic nie mówi, mówi nawet dużo, ale właśnie w taki sposób. Czy powinnam się martwić, czy to może naturalny etap u takiego dziecka? Czy któraś z Was znała lub zna podobne "przypadki"?
Dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • wielmorza_sieci Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 19:39
        ichi51e napisała:

        > Ale jak to wyglada? Ty pytasz „synku co robisz w weekend” on na to „wiadomo syt
        > uacja blabla bla” przychodzi weekend i co? Siedzi w domu czy przepada niewiadom
        > o gdzie?

        No tak wygląda. Siedzi w domu, czyta, trochę przy laptopie, wyjdzie na spacer na godzinę. Tyle. Nie czepiam się sposobu spędzania wolnego czasu, nie widzę problemu, jego wybór, chodzi mi o kontakt, a raczej o jego brak.
    • iwoniaw Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 19:37
      Gdyby matka mi chciała "wchodzić do głowy" gdy miałam 15 lat, to obawiam się, że moja reakcja byłaby z tych jeszcze bardziej Cię bulwersujących. Chcesz być jego psiapsiółką do zwierzeń? Relacja dziecko - rodzic to inna relacja.
    • mae224 Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 19:41
      Niestety, wydaje mi się, że taka faza dojrzewnia. Nie ma obowiązku traktować matki jak psiapsi. Raczej dopytalabym, jak się zwraca do rówieśników, masz możliwość? Ma paczkę znajomych w soim wieku?
    • moonbat Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 20:01
      Przyjrzyj sie czy nie jest na spektrum autyzmu.
      Ten sposob rozmawiania "na okraglo" jest bardzo charakterystyczny dla autystykow. Dodac do tego brak relacji z rowiesnikami i bycie molem ksiazkowym i rysuje sie pewien obraz.
      Zeby nie bylo-zawodowo zajmuje sie diagnozowaniem autyzmu i sama jestem autystka, jakies pojecie mamwink
      • hexella Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 20:26
        rany autyzmu? Może zwyczajnie jest introwertykiem, nie lubi gadać o sobie, ani z rodzicami, ani z rówieśnikami. Serio nie wszyscy to lwy towarzyskie i gaduły. Są ludzie, którzy wolą spędzać czas po swojemu, a social media wystarczą im za całe towarzystwo.
            • gulcia77 Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 21:26
              Chyba taki etap rozwojowy. Mój chłop wszedł ostatnio do kuchni i pyta, chichocząc, czy w wieku 16 lat też używałam słów typu "poniekąd, zaabsorbowany" i coś jeszcze było, ale nie pomnę. Okazało się, że przypadkiem rozmowę młodego usłyszał.
          • la_mujer75 Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 21:27
            Mój syn z ZA tak gada.
            Jest niebywale karny. Powiem- synu, kończ już i może byś się jeszcze czegoś pouczył, ble, be,
            On odpowiada: "Dobrze, za 3,5 minuty dokończę". I widzę, że przerywa jakąś grę sad
            Pytam się go: Synu, czy ty nie masz ochoty się czasami zbuntować ?
            On: Mamo, oczywiście, że nie jestem zadowolony z faktu, iż kazałaś mi zakończyć grę. Ale wiem, po przeanalizowaniu danych, że masz racje, gdyż... i tu padają konkretne argumenty!
            Cyc opada!
    • hexella Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 20:36
      Mam na stanie 14 latka, który ma podobnie. Pytany o jakieś szczegóły tak lawiruje i żongluje słowami, że w sumie nic z tego nie wynika. To trudny wiek, zaczyna się wyłaniać jakiś ryz osobowościowy, może Twój syn będzie introwertykiem - to przecież nic złego.
      Może spróbuj spędzać z nim czas niekoniecznie na gadaniu. Może obejrzyjcie razem jakiś film, zainteresuj się czego słucha, pogadaj z nim o tym co czyta. Bez napinki, raczej tak mimochodem.
    • ggrruu Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 20:45
      Klasyka gatunku u nastolatka. To znaczy nie musi wystąpić u każdego, ale dość typowe. Pytanie, co by było, gdyby odpowiedział konkretnie. Czy może Ty albo ojciec go mocno krytykujecie, doradzacie, komentujecie? Pamiętam, że ja miałam taki styl komunikacji, bo moja matka wszystko co powiedziałam obracała przeciwko mnie, albo wyskakiwała z jakimiś pytaniami lub uwagami od czapy. Przy czym nie mówię, że u Was tak na pewno jest, sygnalizuję jedną z możliwych przyczyn. Inną jest po prostu osobowość. Niektórzy są introwertyczni i niechętni do zwierzeń, okres nastoletni dodatkowo to pogłębia. My składamy informacje ze skrawków, którymi piętnastolatek łaskawie obdarza różne osoby smile
      • mava Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 30.10.20, 00:24
        >My składamy informacje ze skrawków, którymi piętnastolatek łaskawie obdarza różne osoby

        o tym, że mój syn ma dziewczyne dowiedziałam sie od znajomej weterynarz (przy okazji wizyty ze zwierzem), której syn jest przyjacielem mojego, od zerówki (stąd znam mame). Jej syn jest bardziej gadatliwy, najwyraźniej.
        Mój syn-licealista zapytany "dokad wychodzisz?" odpowiadał "na zewnątrz", "a kiedy wrócisz?" "jak będę".
        Niby miało to miec forme takiego żartu ale jednak niczego sie nie dowiadywałam. I nie dziwiło mnie to bo jego ojciec a mój maz, jest dokładnie taki sam. Znaczy moze nie odpowiada w ten sposób ale baaardzo ciezko jest od niego cos wyciągnąć, normalnie jakby to jakas tajemnica państwowa była, że np. wychodzi do fryzjera.
        Tak, sa takie typy.
      • ichi51e Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 30.10.20, 11:28
        Mozna tez zadac sobie pytanie - czy przez ostatnie 15 lat opowiadalam dziecku co u mnie slychac, o swoim zyciu, swoich przemysleniach? Rozne moga byc powody rowniez takie ze dziecko jest nauczone nie mowic o swoich sprawach i wlasnie odkrywa ze mozna nie dac sie wypytac
    • myelegans Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 29.10.20, 21:21
      Dojrzewa po prostu, rodzaj komunikacjj raczej normalny do wieku.
      Mojego 16latka nie pytam o nic, czekam as sam zacznie rozmowe, najczesciej na spacerze z psem, w samichodzie, najlepsza dyskusje mielusmy latem na kajaku.
      Wchodze w jego swiat zainteresowan I hobby I tak wiezi sie Ute Walsh’s.
    • mava Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 30.10.20, 00:14
      daj człowiekowi spokój...
      Oczekujesz, że będzie ci sie wypłakiwał na ramieniu i radził w sprawach sercowych?
      Martwić to zaczniesz się dopiero kiedy zacznie wychodzić a nie kiedy siedzi w domu.
      Gdzie poszedł? jakie towarzystwo? czy tylko piwko czy coś wiecej? czy bezpiecznie wróci do domu o 1.00 w nocy?
      masz jeszcze jakies 3 lata spokoju (zaczna się 18-tki) więc naciesz sie
    • ga-ti Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 30.10.20, 00:34
      A ten Twój 15 latek to w szkole średniej, czy w podstawówce? Bo jak średnia i to w dodatku 1 klasa to może zwyczajnie nie zdążył jeszcze kolegów poznać i ich zamknęli? Starzy koledzy są już w nowych grupach, a on nie zdążył się do swojej załapać wink
      Moje też nie wychodzą jakoś bardzo. Jedno nie ma gdzie i z kim (tak twierdzi, ale na różnych fejsach gada), drugie by chciało, ale towarzystwo rozjechało się po okolicy i covid nie sprzyja gromadzeniu się.
      Gadają różnie, jedno albo krzyczy, bo życie jest niesprawiedliwe, albo milczy ze słuchawkami w uszach, czasem ma fazę i wtedy gada i gada, najczęściej jakoś tak samo nachodzi, przy codziennych czynnościach lub w samochodzie. Drugie gadające, ale pilnuje się, by za dużo rodzicom nie powiedzieć wink

      Powiem szczerze, że też pomyślałam o jakiś zaburzeniach, bo to gadanie Twojego to takie nieco specyficzne. Choć może być, że zupełnie nie, ot dzieciak oczytany, zamknięty i pilnuje, by się nie wygadać ze swoich wnętrzności a jednocześnie zadowolić rodzica gadaniem.

      Spróbuj naturalnie, najlepiej w ruchu, podczas wspólnego wyjścia, jazdy, porządków, gry, roweru itp.
    • 71tosia Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 30.10.20, 11:55
      a co robicie razem? Ogladacie filmy, czytacie te same ksiazki, uprawiacie sporty, dyskutujecie o polityce? O czym on ma gadac jak nie macie wspolnych tematow? Ty mu sie nie zwierzasz z problemow w pracy on nie opowiada o problemach w swojej pracy czyli szkole. Moze ich nie ma moze jednak nie ma ochoty na ich roztrzasanie z mama - ja tez chyba nie opowiadałam o tym rodzicom, moja corka tez nie bardzo. Bardziej by mnie martwil brak znajomych w tym wieku a jeszcze bardziej checi ich posiadania, dzieciakom w tym wieku, nawet tym introwertycznym zalezy jednak na tym by miec przyjaciol, chociaz kilku i byc akceptowanym przez grupe rowiesnicza.
    • alba27 Re: Trudny kontakt z 15-latkiem 30.10.20, 21:33
      Po pierwsze daj mu czas. Jak się rozwodzilam to natknęłam się na jakiś wywiad z psychologiem dziecięcym, że dzieci po rozwodzie potrzebują ok dwóch lat żeby się oswoić. U mnie się sprawdziło. Poza tym 15 lat to głupi wiek, mój ma teraz 16,5 i widzę ogromną różnicę a to taki podobny typ.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka