Dodaj do ulubionych

Do tych co przechodzą/przeszły covid

31.10.20, 14:09
Jak się czujecie?
Jak wygląda przebieg?
Kiedy można spodziewać się poprawy?
A jeśli ktoś jest po - jak się teraz czuje?

Wirus dotarł do moich nienajmłodszych rodziców. Jestem w stresie.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:13
      Pocieszę. Rodzice mojej przyjaciółki, (70+) przeszli bardzo łagodnie: utrata węchu, smaku, apetytu. Najbardziej niebezpueczny był stres- ból w klatce piersiowej jak się okazało nie był od płuc tylko z nerwów i zlikwidowały go łagodne leki uspokajające.
    • aagnes Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:17
      Moi znajomi ok 40, przeszło totalnie łagodnie. Brak węchu i smaku, bóle głowy czy samopoczucie jak w trakcie przeziębienia. Ja sama obecnie nic nie czuje, boli mnie głowa, córka miala kontakt z 3 nauczycielami z korona. Mam teleporade na 3 listopada, do tej pory juz pewnie wszystko mi minie. Wg mnje jest ograniczany dostęp do testow A w samej warszawie chorych jest ze 100 tysięcy. Z kim nie gadam to miał objawy i nie jest w stanie dostać się do lekarza
    • cosmetic.wipes Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:19
      Ja chyba miałam, bo aktualnie nie mam węchu i smaku. I to jest coś okropnego w sensie psychicznym.
      A jeśli chodzi o samopoczucie to w zeszłym tygodniu przez dwa dni miałam stan podgorączkowy i bóle mięśni. Z układem oddechowym zero problemów

      Za tydzień zrobię sobie test na przeciwciala.
    • magdallenac Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:22
      Pisałam wcześniej o mojej siostrze-chorowała 2 tygodnie, samopoczucie jak przy grypie, poczucie zmęczenia i potworny ból głowy. Prawie miesiąc po, czuje się świetnie i jak na razie nie ma śladu po chorobie. Ciekawe, że przebywający z nią na kwarantannie mąż i córka nie zarazili się (zrobili test na antyciała). Upewnij się, że rodzice piją dużo wody i ciepłych płynów- to jedyna rada, którą dostałam od siostry.
      • znowu.to.samo Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 17:29
        Mnie to ostatnio zastanawiało, jak można przypadkowo zarazić się mijając gdzieś chorego a jednocześnie członkowie rodziny tego chorego mieszkający razem z nim nie zarażają się.
        Znam osobiście małżeństwo gdzie oboje się zarazili i jedna z ich córek też, ale druga młodsza nie zaraziła się od nich
    • rosa-fira Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:30
      Podobno krytyczna jest 7-8 doba. Ja straciłam tylko węch i smak. Jestem w 10 dniu choroby i od wczoraj czuję zapachy i smak (są jeszcze nieco przytępione, ale czuję). Mąż - 6 dzień infekcji. Objawy: pierwszego dnia uczucie rozbicia, później gorączka (maks. 38), lekki kaszel (suchy). Od wczoraj nie gorączkuje, dzisiaj czuje lekki ból na wysokości żeber, przytępił mu się smak, duszności nie ma, saturacja dobra. Jak potoczy się dalej - nie wiadomo.
    • purchawkapuknieta Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:39
      Córka przyniosła ze szkoły. Ona chorowała dwa dni na dość ciężką grypę. Młoda jest. Ja przeszłam bez gorączki, ale miałam potworne bóle mięśni i duszności. Takie, że zdejmowałam z siebie autentycznie mokry t-shirt. Duszności mam do teraz. Syn miał pięć dni gorączkę do 38 stopni. Czyli w sumie bezproblemowo. Ale my jesteśmy młodzi. Zdrowia i siły dla rodziców.
    • cruella_demon Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 14:44
      Nawet kataru nie mam.
      Nic, zero objawów, nul.
      Znam tylko jedną osobę, która naprawdę ciężko przeszła bo przyplątało się śródmiąższowe zapalenie płuc, reszta w najgorszym przypadku jak grypę, większość lekko z jakimś pojedynczym objawem typu smak, węch, bóle mięśni albo jak ja, nic.
      Męża i dzieci wymażę po moich 10 dniach, wtedy będzie w miarę wiarygodnie. Na razie nie mają objawów, no mąż coś od czasu do czasu zamarudzi że go gdzieś kłuje albo strzyka, ale to raczej z nerwów wink Raczej się pozarażali, bo używaliśmy tych samych sztućców, piliśmy z jednej szklanki itp.
    • pulcino3 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 15:03
      Muszą teraz mieć dużą suplementację witamin i minerałów. My braliśmy :wit. C, D3, A cynk, selen, omega 3. Mój partner dosyć ciężko i długo przechodził, dostał antybiotyk przez 14 dni i inhalator w areozolu. U niego temperatura utrzymywała się 11 dni, dusznosci, suchy kaszel, silne bóle calego ciała. U nnie ból glowy, goraczka, zapchane jakby zatoki, nos i po kilku dniach utrata smaku i wechu, nie wrociło mi jeszcze po 10 dniach. Ale to bardziej dyskomfort, minie kiedyś - podobno 😉
    • andace Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 15:05
      U męża zaczęło się od problemów z żołądkiem, po 3-4 ro samo u mnie, mieliśmy biegunkę, stan podgorączkowy i ogólne osłabienie. Ja po utracie węchu, smaku i apetytu dostałam skierowanie na test, wyszedł pozytywny. Miałam tez problemy z uchem. Apetyt, węch i smak wrócił po ok 2 tyg od pierwszych objawów, ale zmęczenie i osłabienie przeszło po ok 4 tyg, ucho bolało ze 2 miesiące.
      Robiliśmy testy na przeciwciała po 2 miesiącach od ustąpienia objawów i przeciwciał niestety nie mamy.
    • ritual2019 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 15:39
      piataziuta napisała:

      > Jak się czujecie?

      Normalnie, stracilam wech, lekko bolala mnie glowa, odczuwalam lekka infekcje zatok. To bylo w marcu. Partner mial symptomy jak grypy. Infekcje trwaly: moja 4 dni, jego tydzien. Dzieci: syn lekki bol brzucha, dwa dni, corka lekki bol gardla. Tez w marcu, oni w tym samym czasie co partner, ja tydzien po tym jak on wyzdrowial. Czuje sie normalnie.

      > Kiedy można spodziewać się poprawy?

      Kazdy organizm jest inny.

      > A jeśli ktoś jest po - jak się teraz czuje?

      Normalnie.

      A co do starszych osob, znam kilka po 80-tce, ktore wyzdrowialy, nie znam zadnej ktora by zmarla z tego powodu. Jeden mezczyzna 82 lata z powazna choroba pluc, polowa zycia na tlenie, zlapal to w szpitalu a trafil tam z powodu zlamania kosci, wyzdrowial...
      • fibi00 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 23:23
        ritual2019 napisał(a):

        > piataziuta napisała:
        >
        > > Jak się czujecie?
        >
        > Normalnie, stracilam wech, lekko bolala mnie glowa, odczuwalam lekka infekcje z
        > atok. To bylo w marcu. Partner mial symptomy jak grypy. Infekcje trwaly: moja
        > 4 dni, jego tydzien. Dzieci: syn lekki bol brzucha,


        Czy syn z bólem brzucha był pozytywny? Bo jak my byliśmy chorzy to wynik pozytywny wyszedł tylko mojemu mężowi. Ja z mężem miałam niemal identyczne objawy (najpierw zachorowalam ja, następnego dnia mąż), starszy syn gorączkował przez dobę a młodszego bolał brzuch ale zrzuciłam winę na stres. No i teraz piszesz o tym bólu brzucha i zastanawiam się czy młodszy jednak też nie przechorowal🤔...
    • stephanie.plum Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 17:49
      są w szpitalu?

      ze znanych mi bliżej osób 60+ "chorował" mój wuj mnich - zero objawów, i jedna kuzynka, która faktycznie miała duszności, ale w szpitalu raz-dwa postawili ją na nogi.

      ostatnio - babka przed pięćdziesiątką, kiedy przyjechało pogotowie, stan był taki, że nie mogła łykać, mdlała, ledwo oddychała, po dwóch dniach pod tlenem i z kroplówami - odżyła, po pięciu - wypisana do domu.

      wiem, że różnie się mówi, ale jednak ci lekarze dają jakoś radę. ratują ludzi.

      co do chorych, podobno ci, którzy przeszli ciężko, potem mają mniej "skutków ubocznych", ale nie wiem, czy to prawda.
      wierzę, że Twoi rodzice są uparci i silni, i wirusowi się nie dadzą. trzymam kciuki.
      • cruella_demon Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 17:55
        co do chorych, podobno ci, którzy przeszli ciężko, potem mają mniej "skutków ubocznych", ale nie wiem, czy to prawda.

        Nie prawda.

        Znane mi osoby bezobjawowe już zapomniały o covidzie.
        Osoba hospitalizowana, która prawie się otarła o respirator, po jakimś czasie po wypisie do domu, powikłania neurologiczne, atak padaczkowy podejrzenie udaru. Na szczęście nie udar, ale powikłania neurologiczne były.
        Osoba wymagająca tlenoterapii - jako powikłanie po covid dostała cukrzycy, jest na insulinie. I tak, ma wpisaną cukrzycę jako powikłanie covidu.
        Osoby bezobjawowe, lekko przechodzące, a nawet te grypowe, ale nie wymagające hospitalizacji- bez powikłań.
          • fibi00 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 01.11.20, 08:26
            stephanie.plum napisała:

            > właśnie też mi się to wydawało dziwne.
            >
            > czytałam też, że ludzie, którzy często się przeziębiają, lżej przechodzą covid
            > niż okazy zdrowia.
            >
            > pewnie też nieprawda, za wcześnie na takie ogólne wnioski

            U nas by się zgadzało. Mój tata chorowitek przeszedl lekko a moja mama która nie pamięta czy kiedy ostatnio była chora przeszła koronę najciężej z rodziny (nie wymagała hospitalizacji, przeszła jak ciężką grupę, 9 dni gorączka non stop w okolicach 38,5).
      • piataziuta Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 19:29
        Nie są w szpitalu.
        Jedno się już dosyć mocno dusi, a drugie nie ma objawów i wypiera sytuację ("to grypa") - i lata po mieście...🤦
        Mój największy strach jest taki, że w razie ciężkiej sytuacji, żadne z nich nie jest na tyle odpowiedzialne, żeby udać się do szpitala - a ja mieszkam w innym mieście.

        U mnie od strony partnera: 80letniej babci udało się przeżyć, choć ciągle jest bardzo słaba. 50letnia ciotka jest w szpitalu po ponad 10dniach wysokiej gorączki. Bezobjawowych też było parę.
    • shmu Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 21:48
      Moj tesc, pod 70ke, od 8 dni kaszle. Wczoraj mu sie temperatura podwyzszyla troszke, ale jest na nogach. Czuje sie ok, choc psychicznie raczej nie bardzo, bo jest mocno przestraszony kogo mogl zarazic. Na razie rodzina negatywna.
      Jak fizycznie utrzyma sie w takim stanie jeszcze kilka dni to jest szansa, ze przejdzie jak coroczne przeziebienie.
      Od kiedy Twoj tata choruje?
      • pulcino3 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 22:00
        Podobbo na poczatku jest gorączka, bo wirus przechodzi przez barierę błon śluzowych. Po kilku dniach może być normalna temperatura i kolejny skok temperatury wskazuję że wirus przeszedł do krwi i organizm zaś walczy. I ta kolejna goraczka jeśli jest wysoka i trudna do zbicia, jest niebezpieczna, może dojsc do sepsy.
        • shmu Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 22:21
          Czytalam, ze taki nawrot kolo 7-10 dnia moze byc niebezpieczny, wiec kontaktujemy sie z nim dwa razy na dzien, zeby w razie czego wezwac mu karetke (a nie, zeby usilowal przeczekac). Na razie wczoraj mial 37.2, dzis norma, wiec jestesmy dobrej mysli.
          • pulcino3 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 22:36
            Taki ruchliwy 70 latek nie powinien zbytnio teraz się przemeczać, czy " przełazić". Ta znajoma opowiadała mi, że ostatnio mieli małego chłopca, tureckiej narodowości, po covidzie zdiagnozowali u niego zapalenie mięśnia sercowego, bo podobno nadzwyczaj ruchliwy dzieciak z niego był, nie umiał usiedzieć chwili. Wyszedł z tego. Jakiś ukrainski młody fitness gościu takiego szczęścia już nie miał, zmarł na serce po przejsciu covida, kiedy wrocił już do domu.
    • pulcino3 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 22:10
      Tym co przechodzą /przeszli covid radzę suplementować się cynkiem i selenem przez następne kilka miesięcy. Amerykanie już to zauważyli, że może się taki skutek uboczny pojawić, po około 3 miesiącach mogą garściami włosy wypadać. Po około pół roku wracają do normy.
        • fibi00 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 01.11.20, 08:39
          pulcino3 napisała:

          > O tym mówiła mi znajoma, która jest lekarzem w Niemczech. Ale jak sobie wygoogl
          > ujecie wypadanie włosów i koronowirus, to też zobaczycie przypadki, że nie jest
          > to fake.
          >

          Ja swego czasu o to wypadanie włosów pytałam. U nas właśnie po ok 3 miesiącach włosy zaczęły mocno wypadać (u mnie, mojej mamy,bratowej i bratanicy). Początkowo nie powiązałam tego z 👑, dopiero mogą mama powiedziała że po tym koronawirusie jej, bratowej i bratanicy strasznie włosy wypadają. A ja w szoku, mówię że mi też lecą ale nie powiązałam tego z covidem. W necie wyczytałam jedynie że mogą wypadać ale jest to związane ze stresem (związanym z chorobą) a nie z samym covidem. Ale nie do końca się z tym zgadzam bo bratanica ma 4 latka, nawet nie za bardzo była świadoma całej sytuacji więc jak mogły jej włosy ze stresu wypadać.
    • gaga-sie Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 22:10
      Ból głowy, pleców, ucisk w klatce piersiowej, osłabienie. Po 3 dniach całkowita utrata węchu pierwszy raz w życiu. Temperatura w normie, ogólnie lekki przebieg i stopniowa poprawa samopoczucia. Węch odzyskałam po tygodniu od utraty, aktualnie czuję się ok.Na teleporadzie testu mi nie zlecono, sama się izolowałam.
      Szwagier i siostra spora temperatura, po 8 dniach u niego objawy się nasiliły, wzywano pogotowie, aktualnie nie bardzo się poprawia, bierze antybiotyk. Synowa znajomej w 8 miesiącu ciąży trafiła pod respirator, cesarka. Z dzieckiem ok, ona walczy o życie. Młoda, zdrowa, pierwsze dzieckosad
    • birch70 Re: Do tych co przechodzą/przeszły covid 31.10.20, 23:26
      Półtora tygodnia temu znienacka obudziłam się z gorączką 38 stopni - a ja nigdy nie gorączkuję, więc był to niemały szok. Do tego ból całego ciała, jakby przejechał mnie samochód i suchy denerwujacy, męczący kaszel. Goraczka trwała 3 dni (zbijałam ibupromem, gdy dobijała do 39), a potem przyszło ogromne osłabienie i zmęczenie, brak węchu i smaku, temp. około 35, do tego lekkie problemy z oddychaniem. Przestraszyłam się i zadzwoniłam do rodzinnej, dostałam receptę na azytromycynę i skierowanie na wymaz - test zrobiłam w poniedziałek, w środę wynik pozytywny... Izolacja wyznaczona do 6.11.
      Duszność niestety jest nadal, co gorsza mam wrażenie, że się nasila, ciężko wziąć porządny pełny oddech. Masakra 😣
      Moja licealistka od tygodnia też bez węchu i smaku i z lekkim osłabieniem, innych objawów brak, ale nie łudzę się, że to coś innego niż 👑. Co ciekawe, facet kompletnie bez żadnych atrakcji, zupełnie nic mu nie dolega, tryska zdrowiem i energią.
      Trzymam kciuki za Twoich rodziców, oby szybko wrócili do zdrowia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka