Dodaj do ulubionych

Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro

02.11.20, 23:30
Jestem z pokolenia lat 70. nigdy do tej pory naprawde nie poczulam sie staro. Nie chodzi mi o wyglad, bo akceptuje, ze wygladam na 40+, bez zmarszczek, nadwagi itp. Mentalnie tez w sumie czuje sie jak mlodosci. Ale patrzac na wspolczesna mlodziez czuje z jednej strony podziw, ze sa tacy fajni, ladnie ubrani, dziewczyny zadbane z dobrym makijazem, chlopcy ze poczuciem stylu. Ze sa odwazni, pewni swego, krytyczni, asertywni, wyluzowani, swiadomi. Pomijajac protesty. Ze sa kreatywni, maja wsparcie rodzicow w zyciu. Tak uogolniam oczywiscie, ale tskie sprawiaja wrazenie. I jak porownam z nami to czuje jakis zal, ze nasze pokolenie nie bylo takie fajne. Biedne, brzydkie ubrania. A chlopcy to juz wogole tragedia buraczana byla jesli chodzi o styl. Bylismy biedni, koszmarnie ubrani i uczesani. Zahukani, zbyt ambitni, zbyt spieci, niepewni siebie. Zyjacy jakos nie do konca swoim zyciem, tylko od nas wymaganym. Tez ktos to tak odbieraa jak ja?
Obserwuj wątek
        • elf1977 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:25
          ma-ura napisała:

          > Nie no cos Ty. Teraz mam wszystko materialnie, co potrzebuje. Ale to nie o to c
          > hodzi. Tylko jakis taki nostalgiczny zal za tamtymi latami.
          Każdy widzi to, co ma przed oczami. Ja pracuję w liceum i dostrzegam w młodych wiele problemów, przede wszystkim z psychiką. Są delikatni, często nie radzą sobie ze sobą, jest też wiele form przemocy wśród nich, które są starannie ukrywane przed dorosłymi... w mojej klasie mam uczennicę po dwóch próbach samobójczych, chłopców z głęboką depresją, nikt, kto ich nie zna, nie powiedziałby, że mają jakiś problem. Już wolałam swoje dzieciństwo, bez hejtu i wirtualnej rzeczywistości zastępującej normalne życie.
          • sarah_black38 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 17:01
            elf1977 napisała:

            Już wolałam swoje dzieciństwo, bez hejtu i wirtualne
            > j rzeczywistości zastępującej normalne życie.

            O... dokładnie o to chodzi.

            Moja młodość i lata nastoletnie przypadły w latach '80. Może nie było takich fajnych ciuchów jak dziś, ale moda była też innna. Ileż to trzeba było wykazać kreatywności aby z pieluchy i farby do odzieży zrobić modny ciuch. Nie było lakierów do włosów - wystarczył cukier albo lotion. Nie było różowej perłowej pomadki - brała się czerwoną i perłowobiałą - dwie warstwy i był pożądany kolor. Czarnych rajstop nie było - farbowało się beżowe ( a dziś noszenie cienkich czarnych rajstop jes passe smile ) . Zawsze podkreślam, że moda i fryzury w tamtym czasie kiepskie były ... ale za to muzyka najlepsza.
          • konsta-is-me Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 04.11.20, 12:28
            A myślisz że kiedyś nie było przemocy, zresztą może i nieukrywanej, bo nauczyciele mieli centralnie w d...?
            Delikatni-na poły faktycznie epatuje się depresja, itp. często wymyślona, na poły kiedyś w ogóle się o tym nie mówiło i cierpiało w milczeniu .
            To, że TY czegoś nie widziałaś, nie znaczy że nie istniało.
      • ma-ura Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 02.11.20, 23:42
        A i mam wrazenie, ze teraz mlodziez ma to wladie w sobie do czego nasze pokolenie dochodzilo albo nadal to robi latami. Od strony psychologii. No i kto mial kiedys rodzicow wspierajacych, z ktorxmi mozna bylo sluchac tej samej muzyki, ubierac sie podobnie, kto robil na 18 prawo jazdy jak dzis robia?
        • ggrruu Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 02.11.20, 23:45
          Wspierających rodziców ma garstka. Serio. Popatrz na skalę depresji. Ja mam 18-letnia pasierbicę więc widzę jak to wygląda.nie jest tak cudownej jak to opisujesz. Prawo jazdy? No mój facet robił jak miał 17 bo wtedy można bylo a jest z roczników 60 jeszcze.
          • ma-ura Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 02.11.20, 23:51
            Wspolczesna mlodziez to przeciez dzieci piszacych tu ematek. Wiec zakladam, ze to sa te matki wspierajace. Obecne kobiety 65+ raczej nie byly takimi swiadomymi, wspierajacymi matkami.
            Prawo jazdy u mnie w liceum robila jedna dziewczyna- jedynaczka bogatych rodzicow.
            • ggrruu Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 02.11.20, 23:55
              Ematki wspierające? big_grin humor Cię nie opuszcza. Gdzie niby miały się nauczyć? Tak naprawdę dopiero teraz powoli rusza kwestia jak się nauczyć wsparcia, mówienie o emocjach, self reg - to są nowości i nie mam złudzeń że dotyczą mojej srednioklasowej specyficznej banieczki. Przy czym nie wiem czy moje dzieci w przyszłości ocenia mnie jako wspierającą matkę. Choć się staram. A rodzice współczesnych nastolatków? Wiesz jaka jest skala prób samobojczych? Myślisz że to od tych wspierających rodzin?
              • ma-ura Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 00:03
                Mozna miec cudownych rodzicow i depresje. Tak uwazam , ze wspolczesni rodzice 40+ sa o niebo lepsi od 65+
                Wiele nastolatkow ma milosci i wsparcia po kokarde. Raczej trzymaja z rodzicami niz walcza z nimi. Rzadko mowia o rodzicach zle. Tyle z prywatnych moich doswiadczen i podpytynia nastolatkow jak widza rodzicow ich koledzy.
            • black_halo Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 00:02
              ma-ura napisała:

              > Wspolczesna mlodziez to przeciez dzieci piszacych tu ematek. Wiec zakladam, ze
              > to sa te matki wspierajace. Obecne kobiety 65+ raczej nie byly takimi swiadomym
              > i, wspierajacymi matkami.
              > Prawo jazdy u mnie w liceum robila jedna dziewczyna- jedynaczka bogatych rodzic
              > ow.

              Kochana, ematka to jest jakis malutki promil spolenczestwa. Wiekszosc ludzi w ogole nie jest swiadoma, ze mozna cos zmienic, poczytac chociaz, isc na terapie. Po pierwsze trzeba byc gotowym na przyznanie, ze moze nie robilismy wszystkiego tak idealnie jak myslelismy, miec czas i pieniedze. Potem jeszcze trzeba ten proces przejsc.

              Poszlam na terapie. Jestem w trakcie i nie wiem ile to jeszcze potrwa. Widze, ze jest lepiej, duzo lepiej ale nadal nie mam lekkosci ducha, takiej jakbym chciala.
                • black_halo Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 00:12
                  ma-ura napisała:

                  > Wlasnie my 40+ sie naprawiamy, nie znam naprawiajacych sie z pokolenia wyzej.
                  > Wspolczesna mlodziez ma wiele z tej sfery psychologicznej na starcie

                  Ja znam. Mam znajome co zaczely maja 53 i 62 lata.

                  Mlodziez nie ma tego na starcie bo pokolenie ich rodzicow przewaznie nic nie robilo. Po prostu zyja w wolnym kraju, maja dostep do wiedzy. Teraz wchodzisz w internet i zawsze znajdziesz jakie artykuly z dziedziny psychologii, relacji. Ja na przyklad lubie Katarzyne Miller. Napisala swietne ksiazki. Przeczytasz i juz cos tam sie w glowie rozjasni. Potem mozesz zaczac szukac innych. Pokolenie naszych rodzicow nie mialo takich opcji. Czasem gdzies ktos trafil na dobra ksiazke i potem pozyczyl innym znajomym. Dzisiaj wszystko jest dostepne w internecie, tylko trzeba zechciec wejsc.
                • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 05:11
                  Ale pitolisz. Powiedz to tym wszystkim biednym dzieciakom, dla których nie da się znaleźć miejsca w placówkach psychiatrycznych. Od iluś lat mamy rodziców helikopterowych zasypujacych swoje dzieci sporymi wymaganiami. Moje dziecko ma w klasie anorektyczke, idealną instragramowa córkę idealnej mamusi. Tez byś zazdrościla patrząc na te wszystkie słit focie. A dziewczyna 2 lata brala antydepresanty, nie wiem, czy jeszcze bierze.
                • ggrruu Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 09:54
                  ma-ura napisała:

                  > Wlasnie my 40+ sie naprawiamy, nie znam naprawiajacych sie z pokolenia wyzej.
                  > Wspolczesna mlodziez ma wiele z tej sfery psychologicznej na starcie

                  Garstka tej młodzieży. Po pierwsze dzieci się rodzi później i nastolatkowie częściej mają rodziców koło 50 niż 40. Poza tym terapia to jest coś drogiego, dostępnego dla niewielkiej części klasy średniej. Mówienie o emocjach? Może ktoś to potrafi. Ale nie jest to masowe
            • elf1977 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:27
              ma-ura napisała:

              > Wspolczesna mlodziez to przeciez dzieci piszacych tu ematek. Wiec zakladam, ze
              > to sa te matki wspierajace. Obecne kobiety 65+ raczej nie byly takimi swiadomym
              > i, wspierajacymi matkami.
              > Prawo jazdy u mnie w liceum robila jedna dziewczyna- jedynaczka bogatych rodzic
              > ow.
              Myślisz, że wdpierająca matka wystarczy, żeby odegnac problemy?
        • princy-mincy Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 06:18
          U mnie prawie całą klasa w liceum- rocznik 80. Trzeba było już mieć 18 lat, ale wszyscy chodzili na kurs wcześniej, by zaraz po urodzinach zdawać.

          Ja właśnie uważam, że wielu nastolatków ma gorzej niż kiedyś. Kiedyś rodzice byli bardziej wyluzowani, nie wszyscy wspierali, fakt, ale dzieci miały swobodę, uczyły się życia na żywo.
          Dziś rodzice traktują dzieci jako projekty do zrealizowania. Dzieci mają się uczyć, koniecznie czerwony pasek, pierdylion zajęć dodatkowych, które sprawiają, że dzieci nie mają czasu być dziećmi.
        • bei Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 09:37
          Prawo jazdy- ale nabycie praw nawet przed osiemnastką nie było rzadkością. Egzaminy były o wiele łatwiejsze, cena kursu te nie była zaporowa. W liceum w trzeciej klasie nie było osób bez prawa jazdy. LOK organizował kursy z dużymi zniżkami dla uczniów, niektóre szkoły miały swoje nauki jazdy, uczeń opłacał jedną czwartą ceny kursu.
        • prezent_urodzinowy Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:08
          Ja mam ponad 40 lat. Byłam jedna z nielicznych osób w liceum, które nie zrobiły prawka od razu po 18 sad a słuchanie tej samej muzyki i rodzice ubierający się tak samo jak dzieci są stanowczo przereklamowane, i pod wieloma względami wcale nie takie fajne.
          Mlodziez nie jest jednolita masą, ani wtedy, ani dziś.
    • fil.lo Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 00:12
      A ja mam inny żal. Kiedy patrzę na swoje zdjęcia i przypominam sobie siebie z czasów liceum i studiów, to żałuję, że brakowało mi samozadowolenia, pewności siebie i śmiałości, żeby się wyróżnić, pokazać prawdziwą siebie.
      • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 05:21
        Kurde, to chyba jakaś inna jestem. Nigdy nie czułam się ze sobą tak dobrze, jak w czasach licealnych i studenckich. A później poszłam do kiepsko płatnej pracy u januszy po doskonale zbędnych studiach humanistycznych. Później zostałam sama z dzieckiem i walczę wciąż o byt. Życie mnie po prostu przeorało na maksa i nigdy już nie będzie takie jak przedtem. Byłam wtedy nieporównywalnie szczęśliwsza i bardziej zadowolona z siebie. Z tzw. dorosłego życia tylko to jest dobre, że mam koty, moja matka nigdy nie chciała żadnych zwierząt wink.
        • ggrruu Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:00
          To ja dla odmiany za nic nie wrocilabym do tego co wtedy: depresja, zaburzenia odżywiania, borykanie się z depresyjno-nerwi owymi jazdami matki, brak kasy, brak świadomości siebie. Koszmar. Teraz jest cudownie i z każdym rokiem lepiej.
          • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:12
            Moja mama też była specyficzna. I czasami ostro wk.rwiajaca, dopiero okolo czterdziechy zaczęłam rozumiec jej owczesne podejscie i rozne zyciowe ograniczenia. Bogato nie było. Ale miałam wokół siebie fajnych ludzi, marzenia, podziw otoczenia dla moich mozliwosci intelektualnych i całą przyszłość. A już szukanie pracy po studiach było jak łopatą w łeb. Z kolei urodzenie dziecka i samotne macierzyństwo w ogóle przygięło mnie do ziemi, po prostu nie odnajduję się w tym absolutnie, choć jestem bardzo troskliwym rodzicem i daję z siebie, ile mogę.
            • georgia.guidestones Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:38
              z fajnymi ludzmi ze studiow/LO mozna tez spotykać sie pozniej. wyprowadzka od rodzicow robi dobrze kazdemu, niezaleznie od tego czy matka/ojciec mieli sklonnosci toksyczne, czy nie. dzieci to wybór - zaraz po studiach pracowalam w szeroko pojetym szkolnictwie i skutecznie mi to odjelo instynkt raz na zawsze.
              • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:05
                Przeżyłam w związku z zagrożona ciąża, sk.. wysynstwem i zastraszaniem mnie przez ojca dziecka, chorobami o wczesniactwem córki oraz kompletnym brakiem wsparcia rodziny takie niefajne rzeczy, że jak zaczelabym o tym od nowa myśleć, to mam regularny PTSD.
                Gdybym wiedziała to, co wiem teraz, podjelabym diametralnie różne decyzje w przedziale 25 - 30 lat, a teraz nie jestem w stanie naprawić szkód psychicznych, które mi to wyrzadziło.
                Żyję, mam znajomych, zarabiam, dbam o dziecko, ale szczerze to nawet nie połowa mnie sprzed poznania się z toksycznym, przemocowym i manipulujacym mną zasrancem i przed wszystkimi kłopotami, które wynikly z urodzenia dziecka.
                • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:31
                  lily_evans11 napisała:

                  > Żyję, mam znajomych, zarabiam, dbam o dziecko,

                  A dbasz o SIEBIE? O swoje przyjemności, zdrowie, swój czas wolny, swój odpoczynek? Przyznajesz sobie prawo do nich? Uczysz dziecko że Ty też jesteś człowiekiem i masz gorsze dni oraz konieczność zachowania tożsamości POZA byciem mamą?
                  • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 12:15
                    Tak, staram sie dbać ale od paru lat - wcześniej naprawdę wszystko było na mojej głowie, a najgorsze i najsmutniejsze dla mnie lata, to jak młoda była w wieku 0-4.
                    I to wszystko jakis taki przykry osad we mnie pozostawiło. Chciałabym nie mieć tych wszystkich doświadczeń, chciałabym inaczej przeżyć czas miedzy trzydziestką a czterdziestką (w sumie 10 lat!!!), a to już nie wróci.
                    • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:01
                      lily_evans11 napisała:

                      >Chciałabym nie mieć tych wszystkich doświadczeń, chciałabym inaczej przeżyć czas miedzy trzydziest
                      > ką a czterdziestką (w sumie 10 lat!!!), a to już nie wróci.

                      To co było, już było, jest poza Tobą i wcale nie wiesz czy gdybyś poczyniła wówczas inne wybory byłoby Ci teraz lepiej, bo być może Twoje życie zdryfowałoby w inne, niemniej trudne rejony. Ale teraz masz jeszcze sporo czasu PRZED sobą, który możesz bardzo dobrze wykorzystać jeśli pozbędziesz się tego osadu zgorzknienia i przestaniesz patrzeć wstecz. Bazuj na pozytywach - na tym, że jesteś silna, umiesz sobie radzić z przeciwnościami, oparłaś się złym ludziom i ich manipulacji, masz dziecko - najbliższą Ci istotę która z czasem może być też Twoim przyjacielem. To naprawdę bardzo dużo atutów, które warto docenić.
                      • jolie Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:15
                        > To co było, już było, jest poza Tobą i wcale nie wiesz czy gdybyś poczyniła wówczas inne wybory byłoby Ci teraz lepiej, bo być może Twoje życie zdryfowałoby w inne, niemniej trudne rejony.

                        Mądrze napisane, też czasami ulegam temu złudzeniu, że inny wybór na pewno spowodowałby coś lepszego. Niestety nie, byłoby tylko coś innego, niekoniecznie lepszego, a może jeszcze trudniejszego? Takie analizy wstecz mnie tylko osłabiają, staram się ich nie robić.
                        • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:28
                          Nie, to nie o to chodzi. Przeszłam przez takie dreczenie psychiczne i dążenie do sprowokowania u mnie poronienia - przez faceta, który najpierw sam chcial dziecka i mi obiecywał cuda - ze awantury patologii są przy tym niczym. Od razu zaznaczę, że ja go na dziecko nie lapalam, to byl element planowego udupienia, sterroryzowania mnie psychicznie i uzależnienia finansowego. Moje macierzyństwo przez lata miało bardzo gorzki smak, tym bardziej, że sam mówił, że córka jest po prostu narzędziem pogorszenia mojej sytuacji życiowej i dojebania mi. Co czuła byś wobec takiego dziecka? Bo ja się czuje jakbym została zgwałcona i zmuszona do urodzenia.
                            • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:55
                              W jakimś sensie tak.
                              Byłam gotowana jak żaba centymetr po centymetrze, aż znalazłam się po prostu w piekle. Z którego być może nie wyszłabym do dzisiaj, gdyby jaśnie pan raczył ze mną zostać.
                              Co do dziecka, bardzo trudno być super rodzicem dla dziecka, które było narzędziem wykorzystania ciebie jak głupka i zadania ci cierpienia, dlatego porównuję to do gwałtu. Tyle, że gwałt jest raz, a to były setki, tysiące coraz przykrzejszych sytuacji, awantur, złośliwości, depczących coraz bardziej moją godność i moje poczucie wartości.
                              • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 14:02
                                lily_evans11 napisała:

                                > to były setki, tysiące coraz przykrzej
                                > szych sytuacji, awantur, złośliwości, depczących coraz bardziej moją godność i
                                > moje poczucie wartości.

                                Bardzo współczuję i tym bardziej podziwiam. A próbowałaś poszukać jakiejś terapii, lub indywidualnej pomocy psychologicznej żeby nie tkwić w tej przeszłości, odbudować zrujnowaną psychę, a dziecka nie traktować jak przedłużenie lub narzędzie Twojego kata?
                              • pade Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 14:05
                                Lily, ten temat ewidentnie nadaje się na terapię.
                                To jest jakieś poplątanie z pomieszaniem i uczuć, i odpowiedzialności (kto za co) oraz spora doza przeniesienia.
                                Jeśli przy byle okazji odpala ci się ten temat i pośrednio oskarżasz dziecko o stan w jakim się znalazłaś, to znaczy, że trzeba to w końcu przepracować, bo to zdrowe nie jest.
    • abecadlowa1 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 00:35
      Prawdziwy dramat. Biegaliśmy w kupionych na targowisku trampkach zamiast w drogich butach biegowych. Czytaliśmy papierowe ksiązki na poszarzałym papierze z pozaginanymi rogami zamiast z błyszczącego czytnika. Szalik i czapkę mama robiła na drutach, a nie że w sieciówce się kupowało. No po prostu beznadziejni byliśmy. Jak my się w ogóle mogłyśmy zakochiwać w tych naszych buraczanych rówieśnikach. Nikt przecież nie był atrakcyjny, wszyscy zahukani i spięci.
    • alfa36 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 00:38
      Wyjęłaś mi to z ust. Jestem z tego samego pokolenia, ale coraz mniej siebie akceptuję. I wygląd nie ten i coraz większe kłopoty z pamięcią. Pewnie wychodzą zaniedbania, może geny... I również podziwiam młodzież i zazdroszczę, odwagi, kolorytu, życia...
    • gliminstory Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 01:13
      Mam podobnie, czasem żal, że było się wychowanym od-do, siedź w kącie znajdącie, że człowiek nie umiał się wychylić, był stłamszony konwenansami i zaprogramowany do wykonywania poleceń/obowiązków a nie wpojono mu odwagi sięgania po samorealizację.
      Jak obserwuję młode osoby, które nie martwią się jaką pracę na etacie po studiach znajdą, a pakują walizkę i jadą na antypody gdzieś po drodze dorabiając, ucząc się języków, poznając ludzi, szukając okazji do kariery nie polegającej na poczuciu "musu".. to zazdroszczę im odwagi.

      Z drugiej strony nie patrzę na to przez pryzmat żalu. Bo każda epoka ma plusy i minusy. Wszędzie tam dobrze gdzie nas nie ma.... a ta młodzież, za swoje tu i teraz, też zapłaci swoje gorzkie pigułki
      i nie każdemu z nich ten luz-bluss i otoczenie samych pewnych siebie gwiazdorów odpowiada..
      • simply_z Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 01:27
        plusy i minusy, tak jak piszesz..po pierwsze nie wiadomo czy po covidowym syfie będzie już tak fajnie jak kiedyś..i wycieczki na antypody, łącznie z szukaniem pracy będą tak dostępne jak wcześniej. Kolejna rzecz to kwestia relacji., w twoich czasach te licealno-studenckie miłości i małżeństwa raczej sobie trwają, teraz niby młodzi mają wybór (łącznie z internetem), ale jakoś wielu z nich jest singlami i źle się niekiedy z tym czuje albo nie może sobie nikogo znaleźć, nie wspominając już o zakładaniu rodziny. Z jednej strony niesamowity dostep do informacji, z drugiej strony..presja ciągłego dokształcania i nadmiar bodźców. Czy ludzie byli aż tak przeładowani negatywnymi newsami, jak jest teraz? wątpię..wyliczać można w nieskończoność..
        • ma-ura Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 06:14
          Oczywiscie, ze sa strony lepsze i gorsze. Do lepszych u naszych czasow tez zaliczam relacje miedzyludzkie, bardziej trwale zwiazki i przyjaznie. Brak instagramowej presji ciagle dobrego wygladu albo tego, ze jak cos zrobisz glupiego to pol miasta to zobaczy zaraz na filmiku itp. Dla introwertykow teraz jest niedobry czas. Trudniej komus zaufac. „ pokolenie pelne bolu, wkurwienia i lez“ jak spiewa wschodzaca gwiazda tego pokolenia. I moze oni nie czuja sie bardziej szczesliwi, niz my w mlodosci. Ok tu sie zgadzam, ale osobiscie kak pazrze na to pokolenie to dopiero teraz dociera do mnie poczucie uplywu czasu. I czuje sie staro. Nie ma to nic wspolnego z poczuciem szczescia. Sa szczesliwe 40 i nieszczesliwe 20
      • ggrruu Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:04
        Mam dużo kontaktu z tegorocznymi maturzystami. Oni są w większości zestresowani i bardzo przejęci, studiami, przyszłością. Piszesz o garstce zamożnych rodzin. Ja też miałam koleżankę której mama mieszkała w USA i jej mus był obcy
    • magdallenac Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 01:50
      Rocznik 78, melduję się. Moje odczucia są wręcz przeciwne. Zawsze będę wdzięczna rodzicom, ciotkom, wujkom, dziadkom za to, że stawali na głowie, abyśmy ja i moje kuzynostwo mieli super dzieciństwo w tych przaśnych czasach. Lata liceum to najbardziej szalony okres w moim życiu- grunge Seattle, pierwsze martensy, koncerty i imprezy kilka razy w tygodniu i brak telefonów komórkowych z aparatami fotograficznymi i brak social mediów. Moi rodzice sprawdzili się na medal- nie pyskowali o pałę z matematyki, ale cisnęli z językami obcymi. Byli najbardziej wyrozumiali i wspierający z pośród rodziców znajomych. Na moje 16 lub 17 urodziny kupili bilety na koncert mojej ukochanej Nirvany w Pradze i zorganizowali cały wyjazd dla mnie, mojej przyjaciółki i nich samych- niestety w kwietniu tydzień lub 2 przed koncertem Kurt Cobain popełnił samobójstwo. Rodzice zaszczepili we mnie i siostrze takie pokłady pewności siebie, że obie wyrosłyśmy na spełnione i szczęśliwe kobiety. Chciałabym, aby moje dziecko kiedyś tak myślało o swoim dzieciństwie i czasach nastoletnich.
    • mava Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 01:56
      .>I jak porownam z nami to czuje jakis zal, ze nasze pokolenie nie bylo takie fajne. Biedne, brzydkie ubrania.

      no...to akurat mów za siebie. Ja akurat,wczesniej, nauczyłam sie szyc (dlatego) i jak najbardziej uważam sie za "kreatywną". Moi koledzy/koleżanki wtedy, także - tego akurat im (nam) nie brakowało. Jedyne czego mi żal, w stosunku do dzisiejszego pokolenia, to mozliwosci - otwartych granic, nauki, mozliwości. Ja takich nie miałam.
      Natomiast kreatywność, samodzielnośc? no...nie. To chyba zalezy bardziej od środowiska, domu.
    • agonyaunt Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 03:03
      Weź, końcówka poprzedniego stulecia to była buraczana tragedia nawet w bogatych krajach. Pooglądaj sobie telewizję z tamtych czasów, to zobaczysz, że stylówę mieliśmy wcale nie gorszą od tych amerykańskich.

      A cała reszta? Zauważ, że to jest pokolenie instagrama, połowa tego, co widzisz, to pozory i życie na pokaz. Wcale nie są bardziej pewni siebie, wyluzowani, odważni, krytyczni i świadomi niż my. Na obrazku wszystko fajnie, pod spodem dramat. I to czasami poważny (popatrz na statystyki chorób psychicznych).

      Gdybym miała oceniać całe pokolenie na podstawie tych ludzi, z którymi miałam do czynienia jako belfer, to strach się bać. Niedouczeni, aroganccy, przemądrzali, przekonani o własnej zaj***ści, niepotrafiący łączyć faktów, myśleć logicznie, nudni, o wąskich horyzontach. Czasami mnie trafia jak sobie myślę, że mają wszystko na wyciągnięcie ręki, a nie potrafią z tego skorzystać. To takie pokolenie miliona linków w ulubionych - jak by im zabrać net, to nie będą umieli nic. Na szczęście czasami trafi się perełka, wtedy serce rośnie i wraca nadzieja.

        • quilte Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:09
          Nie, tu nie chodzi tylko o perspektywę i "stara moda zawsze jest śmieszna'. O buraczaność też. W "tamtych czasach", podczas podróży "na Zachód", powiedzmy, do Włoch, Niemiec, Francji - polską wycieczkę dało się rozpoznać na pierwszy rzut oka: po białych adidaskach, niesławnych sandałach na skarpety, sportowych klapkach, źle zrobionych trwałych, uzębieniu. Teraz nie jest to już takie proste. Ludzie się zmienili, opatrzyli, wyrobił im się gust. Oczywiście, że nie wszystkim, ale pewnej grupie na pewno.
          • kosmos_pierzasty Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:23
            quilte napisała:

            >i - polską wycieczkę dało się rozpoznać na pierwszy rzut
            > oka: po białych adidaskach, niesławnych sandałach na skarpety, sportowych klap
            > kach, źle zrobionych trwałych, uzębieniu. Teraz nie jest to już takie proste. L
            > udzie się zmienili, opatrzyli, wyrobił im się gust. Oczywiście, że nie wszystki
            > m, ale pewnej grupie na pewno.

            To prawda. I ja się ogromnie cieszę, że to uległo zmianie, to taki może zabawny, ale namacalny dowód, jak wiele się zmieniło. Ba, zdarzało mi się do Polaków zagadywać po angielsku i w drugą stronę też bywało - to w ostatnich latach oczywiście smile
    • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 05:03
      Też jestem urodzona w latach 70tych, z liceum pamiętam cudowny styl tzw. alternatywny, ale fakt, że trzeba bylo się za tymi ciuchami więcej nachodzić. No i dobre ciuchy były drozsze niz teraz, więc chwała sieciowkom. Teraz więcej nastolatek też maluje się w wyraźny sposób. Ale fryzury juz pod jedno kopyto, wlasciwie chyba nie widzialam od dawna mlodej dziewczyny z krotkimi wlosami. Ogólnie bardzo przyjemne wrażenie dzieciaki sprawiają, ale młodzież zawsze wygląda ładnie, fajnie i miło, bo uwaga, są młodzi wink.
      • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 05:06
        Aha, w liceum tez byliśmy świadomi, krytyczni, rozdyskutowani, często antyklerykalni. I co z tego, wprowadzono nam konkordat i kompromis aborcyjny. A ostatnie kilkanaście lat to rycie młodych głów marszami dla życia itp inicjatywami, które z roku na rok miały więcej wyznawców. Dobrze, że teraz ta niekosciolkowa część młodych ludzi wreszcie po tylu latach doszła do głosu.
          • huang_he Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 07:18
            Zmiłuj się big_grin Mam ponad 40 lat.
            Pochodzę z malutkiego miasteczka. Takiego bardzo, bardzo katolickiego, takiego w którym od lat wygrywa PiS. Tego miasteczka nienawidzę i nie chciałabym do niego wrócić. Byłach ochrzczona, jak wszyscy. Chodziłam początkowo na religię - jak wszyscy.
            A potem przyszedł bunt. Pierwszą olbrzymią kłótnię na religii pamiętam, jak miałam chyba ze 12 lat - ksiądz puścił nam film "Niemy krzyk" czy jakoś tak. Potem tych kłótni było mnóstwo, w pierwszej klasie liceum wypisałam się z religii. Mój mąż pochodzi z takiego samego małego miasteczka i jego przygoda z religią była taka sama.
            Chodziłam na koncerty Homomilitii czy Piekła kobiet. Nosiłam zielone, a potem pomarańczowe martensy. Chodziłam w podartych koszulach (styl grunge wtedy przecież królował), miała jakieś pojedyncze dredy (to jeszcze w podstawówce) i tak dalej.
            I nie, nie byłam sama. Byli ci, którzy buntowali się bardziej (jak ja), oraz ci, którzy buntowali się mniej. Byli tacy, którzy nie buntowali się nigdy i w sumie nawet nikt im tego nie miał strasznie za złe. Połowa klasy zbuntowała się przeciwko nauczycielce z polskiego, dlatego chociaż maturę ustną ta połowa wygłosiła śpiewająco (na pamięć całe dramaty znaliśmy), to oceny dostaliśmy słabe. To był pierwszy rok zdawania testu z polskiego i większość właśnie to wybrała, żeby nauczycielka musiała nas ocenić punktowo, a nie według własnego widzimisię.

            Prawda jest taka, że ty teraz wcale nie byłabyś zbuntowana, taka otwarta i głośna. Byłabyś dokładnie taka sama. Bo to nie jest problem w czasach i nastrojach, a w tym, jaka ty jesteś lub byłaś.
            • ma-ura Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 07:53
              Wtedy nie moglam, mialam tez rodzicow Ktorzy mi nie pozwalali na bunt. Do kosciola, o 9 w domu. Mialam byc grzeczna i tyle. Marzylam o glanach, ale matka mi zabraniala ubierac sie i wyrazac siebie. Duzo ludzi bylo wtedy zastraszonych, zeby wyrazac siebie. Ty mialad szczescie. Dzis mlodziez sie nie boi i nie daje tak zastraszyc rodzicom. Rodzice tez sa juz inni.
              • nuclearwinter Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:16
                No to i ja miałam szczęście i cała masa moich znajomych. Kto ci kazał słuchać rodziców? 😉 Trzeba się było buntować i tyle. To raczej współczesna młodzież nie musi się buntować, bo rodziców ma bardziej tolerancyjnych - tak przecież piszesz. Wiec co tu podziwiasz? Przecież im łatwiej.
              • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 09:14
                ma-ura napisała:

                > Wtedy nie moglam, mialam tez rodzicow Ktorzy mi nie pozwalali na bunt. Dzis mlodziez sie nie boi i nie daje ta
                > k zastraszyc rodzicom. Rodzice tez sa juz inni.

                Nie znam rodziców, którzy "pozwalają na bunt". Wówczas nie byłoby sensu się buntować smile Kto się bał dawniej, bałby się i dzisiaj. A rodzice są tacy sami - od wieków. Jednym los potomstwa zwisa i wychodzą z założenia - poradzą sobie bo muszą, a nam nic do tego, inni otaczają dzieci troską i opieką, a jeszcze inni terrorem i zastraszaniem oraz wymuszaniem pewnych postaw, bo mogą i błędnie kojarzą takie zachowanie z wychowaniem.
                      • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:16
                        Nigdy nie odczuwałam takiego zagrożenia. Moja matka nie była może wzorcem matki, ale nigdy by mi krzywdy fizycznej nie zrobiła. W podstawówce czasami chłopcy obrywali linia po łapie od nauczyciela, fakt. Ale w LO nikt nas nie wyzywal, choć bywali bardzo wredni nauczyciele, ale tacy to chyba zawsze są.
                        Myślę, że po prostu Twoja mlodość i dzieciństwo były ciężkie, masz prawo to opłakiwać.
                      • kosmos_pierzasty Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:30
                        Opisujesz jakiś koszmar. Tak, teraz jest więcej możliwości pomocy i wsparcia i to jest świetne. Jednak, nigdy nie było tak, by takie zachowania były normom. Zdarzył się nienormalny, nazywając rzecz po imieniu, rodzic, czy nauczyciel, ktoś miał pecha, by na takiego trafić, ale nie było to (na szczęście!) czymś, co definiowałoby warunki dorastania całego pokolenia.
                        • pade Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:03
                          kosmos_pierzasty napisała:

                          > Opisujesz jakiś koszmar. Tak, teraz jest więcej możliwości pomocy i wsparcia i
                          > to jest świetne. Jednak, nigdy nie było tak, by takie zachowania były normom. Z
                          > darzył się nienormalny, nazywając rzecz po imieniu, rodzic, czy nauczyciel, kto
                          > ś miał pecha, by na takiego trafić, ale nie było to (na szczęście!) czymś, co d
                          > efiniowałoby warunki dorastania całego pokolenia.

                          eee, to parę tysięcy osób z mojego osiedla miało takiego "pecha'
                          parę tysięcy bo kilku jebniętych (sorry) nauczycieli uczyło kilka roczników, a szkoła była wielka
                          na lekcjach dochodziło do przemocy fizycznej, psychicznej i nikt z tym nic nie robił
                          moja córka trafiła na panią, która uczyła jeszcze za moich czasów. Pani "popisała się" swoimi metodami raz, drugi, trzeci, czwartej okazji została pozbawiona.
                          Dodam jeszcze, że obserwowanie na co dzień przemocy wobec innych też jest traumatyczne. Co z tego, że mnie to nie dotyczyło, skoro byłam świadkiem.
                          • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:19
                            W dużej podstawowce, w której w jakimś stopniu doswiadczylam przemocy rowiesniczej, taka sama przemoc jest obecna i dzisiaj, w bardziej drastycznej formie (za moich czasów 11latkowie nie gwalcili kolegi dezodorantem na wyjezdzie na treningi, po czymś takim klub powinien zostać rozwiązany, a trenerzy mieć sprawy karne - jedynie wielce łaskawie zasugerowano rodzicom sprawców, że mają zabrać swoje bombelki). Sprawa miala miejsce parę lat temu.
                            • pade Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 13:24
                              Moje dzieci chodziły do tej samej szkoły co ja, więc mam porównanie. Miały o niebo lepiej BO gdy poszłam z interwencją, albo sama, albo z innymi matkami nie tylko kończyły się wyskoki, ale otrzymywaliśmy przeprosiny. Ba, moje dziecko też raz zostało przeproszone. Nie do pomyślenia w moich czasach.
                      • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:52
                        ma-ura napisała:

                        > Postawienie sie rodzicom czy w szkole grozilo konsekwencjami. Mogli cie pobic,
                        > wyzwac,

                        Żartujesz? Mnie nikt nie bił, ani nie wyzywał. Takie konsekwencje groziły natomiast na demonstracjach ze strony milicji oraz ZOMO.
                        Ale ja się nie "stawiałam". "Stawianie się", mnie osobiście kojarzy się z takim raczej bezmyślnym dziecięcym buntem na zasadzie - na złość matuli wyjdę na mróz w koszuli..
                  • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 09:51
                    Wiesz co, dla mnie dziecko może się stawiać i jeśli uważam, że pomysł jest z tych szkodliwych albo mogących narobić dziecku problemów, to i tak nie ustąpię. O rzeczy, które nie szkodzą, nie będę się spierać. Ktoś tu już napisał, że zawsze byli ludzie o różnych stylach wychowania i zawsze będą.
                  • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:48
                    ma-ura napisała:

                    > Tak, tylko ze dzisiejsza mlodziez juz wie, ze moze sie postawic i to sie nazywa
                    > asertywnosc, pewnisc siebie i swoich praw. Za naszych czasow to bylabys arogan
                    > ckim, bezczelnym chamem, ze jak smiesz sie tak zachowywac.

                    Nieprawda. Sprzeciwić się można było zawsze bez komentarzy że jesteś chamem jeśli robiłaś to mądrze, oraz mając sensowne argumenty. Ja zawsze miałam swoje zdanie i nie bałam się go wyrażać bez oporów, ale (jak uczyli mnie Rodzice) w sposób grzeczny. I byłam słuchana, bo nie atakowałam ludzi mających inne zdanie. Natomiast jeśli ktoś jest aroganckim, bezczelnym chamem, to tak jego zachowanie będzie zawsze komentowane.
                    Ciekawe natomiast, że asertywność i pewność siebie kojarzy Ci się z chamstwem i bezczelnością, pewnie jest to znowu kwestia wychowania/postawy Twoich rodziców?
              • ggrruu Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:13
                Robisz sobie jakąś mitologię. Co powiesz o dziewczynie która jest po prostu głodzona, bo mamusią ma chore standardy wyglądu? Nie, dziewczyna nie ma nadwagi, ale nie jest trzcinką, więc matka jej zakazuje np. jedzenia kolacji. I Ty mówisz o zastraszeniu? Znam dziewczynę która w wieku 13 lat miała za sobą odwyk alkoholowy. Rodzice zbyt zajęci sobą żeby zauważyć wcześniej co się dzieje. Są dzieciaki którym nie wolno nic i są takie z normalnymi rodzicami
                • aqua48 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:58
                  ggrruu napisała:

                  > Znam dziewczynę która w wieku 13 lat miała za sobą odwyk alkoh
                  > olowy. Rodzice zbyt zajęci sobą żeby zauważyć wcześniej co się dzieje.

                  Zawsze tak było i zawsze tacy rodzice istnieli. Ze mną do szkoły podstawowej chodziły zabiedzone, niedopilnowane dzieci, a do liceum koledzy z kuratorem oraz (krótki czas) nastoletnia prostytutka, która miała sponsora. W gimnazjalnej klasie mojego syna dzieciaki (z "dobrych" bogatych domów lokalnych celebrytów) urządzały imprezy z alkoholem, narkotykami i papierosami pod nieobecność rodziców.
              • prezent_urodzinowy Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:14
                A ja do kościoła nie chodziłam (rodzice też nie), a jak za dużo wypiłam na imprezie, to odbierał mnie tata. I jeszcze koleżanki po domach rozwoził.

                Naprawdę, twoje doświadczenia nie są uniwersalne dla całego pokolenia. Dzisiejsi rodzice reż są różni, tak jak i nastolatkowie.
              • elf1977 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:39
                ma-ura napisała:

                > Wtedy nie moglam, mialam tez rodzicow Ktorzy mi nie pozwalali na bunt. Do kosci
                > ola, o 9 w domu. Mialam byc grzeczna i tyle. Marzylam o glanach, ale matka mi z
                > abraniala ubierac sie i wyrazac siebie. Duzo ludzi bylo wtedy zastraszonych, ze
                > by wyrazac siebie. Ty mialad szczescie. Dzis mlodziez sie nie boi i nie daje ta
                > k zastraszyc rodzicom. Rodzice tez sa juz inni.
                Rodzice są tacy, jacy byli. Są dobrzy i patologiczni. Jako nauczyciel spotykam się z tym codziennie. Jest mnóstwo nieudolnych rodziców, którzy kompletnie nie radzą sobie z problemami swoich dzieci, próbują przerzucić odpowiedzialność na szkołę, psychologa, psychiatrę...naprawdę mało wiesz o tym, co dzieje się za fasadą zadbanych ubrań i wyszukanego makijażu. Z drugiej strony, w latach 70 też niektórzy mieli normalnych rodziców, na przykład ją. Nie ograniczali mnie i nigdy nie musiałam siedzieć w kościele.
          • elf1977 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:34
            ma-ura napisała:

            > Tja.. antykrelykalni moze w rozmowach miedzy soba. Ale w wiekszosci do dzis
            > z wdrukowanym tabu, odejscie od kosciola to jak zamach na wlasna rodzine. Poko
            > lenie uwznioslone JP2. Oni sie juz kosciola nie boja.
            Współczuję towarzystwa. Pokolenie 40 plus to pierwsze pokolenie, które tłumnie odeszło od kościoła.
    • dolcenera Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 06:35
      Jestem z pokolenia 80’ ale wiem o czym mówisz, tez widzę ten rys pokoleniowy. Łączę to bardziej z (w uproszczeniu):

      - nasi rodzice byli młodsi i co za tym idzie często niedojrzali emocjonalnie ( ~25)

      -bicie dzieci było powszechnie uznana metoda wychowawczą od niemowlaków po studentów ( od kapryśnego niejadka po ścierą przez łeb od matki)

      - była bida wiec ówczesna klasa średnia / inteligencja skupiała się bardziej na potrzebach materialnych dzieci ( kinder czekoladki, prywatny angielski, zimowisko w Czechach, markowe kolorowe ciuchy) a teraz ma czas i możliwości na dyscypliny pozytywne / self reg etc


      I tak, mimo ze miałam prawko na 18, tez młodym zazdroszczę tego naturalnego poczucia własnej zajebistosci, którego moje pokolenie nie miało, a jak ktoś miał, to bywał zadziobany przez rówieśników.
      • nolus Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 22:56
        dolcenera napisała:

        > I tak, mimo ze miałam prawko na 18, tez młodym zazdroszczę tego naturalnego poc
        > zucia własnej zajebistosci, którego moje pokolenie nie miało, a jak ktoś miał,
        > to bywał zadziobany przez rówieśników.

        Ech, jakie to "piękne" i typowo polskie...Ja też urodziłam się w latach 80., ale już w ich końcówce i niestety moje wspomnienia są dość podobne. Zawsze to sobie tłumaczyłam w ten sposób, że to jest po prostu efekt wychowywania się w mniejszym mieście, gdzie masz masz do wyboru nie więcej niż 10 liceów i często idziesz jednym "składem" z tymi samymi ludźmi przez kilkanaście lat (!!!). Zaściankowa mentalność, wieczne te same twarze, wiecznie te same problemy "do urzygu", .Zwracane uwagi na to kto ma jaki "status" - córuni lekarza nikt nie dokuczał chociaż większość jej nie lubiła, nowobogackie dzieci miały czasami miejsce w najlepszym LO, bo mamusia wyłożyła kasę na remont toalet, a jej córka ledwo w tej klasie "ciągnęła" łamiąc niepisany regulamin, że uczniowie nie mogą mieć trybu "eksperymentalnego", który chroni ich przed wywaleniem ze szkoły za niedostateczny z matmy lub chemii, podniecanie się tym, że czyjś tatuś jest prezesem w banku i tego typu kwiatki...Większość rzeczy, której mogłam się tam "nauczyć" i "nabyć" to głównie jak lawirować między ludźmi, z kim "trzymać" bo jest albo będzie w przyszłości "przydatny" i ogólnie wyciągać wnioski z tego jak można w życiu do czegoś dojść albo ile rzeczy można ominąć, jeśli ma się w życiu odpowiednio dużo kasy. Był to wyjątkowo "budujący" przykład dla młodej, kształtującej się jeszcze osobowości. Dzisiaj niektórzy z tych ludzi maja już swoje (bardzo małe) dzieci i jak sądzę, będą je wychowywać na podobne "beniaminki" - no cóż, historia jak zwykle zatacza koło....big_grin
    • smillla Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 07:22
      A ja żałuję jednego: że kiedy byłam w wieku tej młodzieży, miałam poglądy takie, jak ta młodzież - i byłam JEDYNA I SAMA z takim trybem myślenia. Uchodziłam za dziwaczkę, kręcono nade mną głowami, co porządniejsze dziewczynki się ze mną nie zadawały, bo kto to widział, żeby jakaś dziewczynka tak dyskutowała... Co ciekawe, w klasie miałam jednego fana, który w przeciwieństwie do oburzonej reszty wyraźnie cieszył się z moich wyskoków. Sam nie był wygadany, ale po minie widziałam, że popiera. Nigdy nie skończył studiów, ale został średniej rangi przedsiębiorcą. Z perspektywy czasu: Świetny gość. Szkoda, że mając taką niezależność w sprawach politycznych wciąż wtedy byłam ofiarą przekonania, że dziewczynie nie wolno pierwszej wyrazić zainteresowania chłopakiem. Nie odważyłam się go bardziej zagadać, a on tez, widząc moją wojowniczą postawę, mógł się trochę obawiać zagadania, więc nie zagadał. Trudno. Szkoda, że nie urodziłam się później, bo miałabym tyle kumpelek i kumpli. A wtedy to musiałam przerzucić setki ludzi, żeby znaleźć jednego osobnika w miarę rozumiejącego...
    • loganberry Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 07:33
      Dokładnie wiem co czujesz. Ja myśle ze to tez kwestia... globalizacji, dostępności informacji. Ja miałam miejska bibliotekę, oni maja google i w 5 sekund odpowiedz na każdy temat, od modnych stylowek po radzenie sobie z toksycznymi rodzicami. Pamietam jak przyjechałam na studia do Warszawy, nie z pipidowki tylko z dość dużego miasta, ale roznica była ogromna. Oni się zupełnie inaczej ubierali, czesali, zachowywali. Ja się czułam jak uboga krewna a przeciez biedna nie byłam, to prawko tez już miałam. Teraz tej różnicy nie ma. Uogolniam i mam czasu rozwinąć ale tez chyba wiesz o co mi chodzi.
      • simply_z Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 12:49
        tez sa roznice..jakis cxzas temu robilam pewien kurs z ludzmi w wieku 22, 23 lat, w wiekszosci pochodzacych z malych miejscowosci i wiosek. wiekszosc pracujaca ale z mentalnoscia jak za dawnych lat. Wszystkie dziewczyny juz zareczone, planujace sluby w wieku 23 lat, niektore z dziecmi, jakies wyjazdy za granice-zapomnij..a zycie toczace sie w rytm dozynek i regionalnych zabaw.
    • nuclearwinter Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:04
      Ja jestem trochę młodsza od ciebie ale też "stara", z tym że wcale się tak nie czuję. W młodości na pewno nie byłam zahukana czy niepewna siebie, wręcz przeciwnie, uważałam się za pępek świata, najpiękniejszy i najmądrzejszy na świecie 😁 Z wiekiem nabrałam pokory i wyszło mi to uważam na dobre. Natomiast zawsze robiłam mniej więcej to co chciałam, więc nie mogę powiedzieć, bym żyła jakimś cudzym życiem (jeśli przez to rozumieć spełnianie czyichś oczekiwań).

      Nie zazdroszczę młodym ludziom, oni mają swoje problemy, my mieliśmy swoje. Teraz przecież możesz korzystać do woli z tego, co oni, czas się dla ciebie nie skończył. Nie ma czego żałować.
    • kosmos_pierzasty Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:11
      Jedyne, z czym mogę się zgodzić, to że brakowało mi luzu, takiego wewnętrznego. I nie przekładam tego na całe pokolenie! Faktycznie niektórzy byli ambitni, ale czy zbyt? Ostatecznie tamtej ambicji zawdzięczają obecne położenie, prawda? No i teraz też niektórzy są ambitni, inni nie, normalnie.
      Nigdy nie żyłam cudzym życiem! W ogóle nie ogarniam, po co ludzie coś takiego robią, o ile dobrze rozumiem, co masz na myśli.
      A poza tym, jak patrzę na zdjęcia z lat 90, to widzę, że wyglądałam ładniej niż wówczas sądziłam. Tak w połowie lat 90, to już i sklepy się w Polsce pojawiały takie jak na Zachodzie, bo wcześniej to człowiek na wakacjach tylko wchodził do Body Shopu, Mango czy HM i miał wrażenie, że tam nie wiadomo, jakie cuda sprzedają smile I przywoziło się takie 'skarby' z Berlina czy Barcelony. Makijaż nosiłam staranny, do fryzjera też chodziłam regularnie, kolegów na studiach miałam raczej przystojnych i całkiem ok ubranych (przynajmniej tych, których pamiętam smile ).
      Może teraz młodzież jest inna, ale trudno, żeby była taka sama. A szczerze mówiąc, to mam wrażenie, że wiele dziewczyn nadmierną wagę przywiązuje do wyglądu, poświęca na niego zbyt dużo energii. No ale to ich sprawa.

      Podsumowujące, mam zupełnie inne odczucia i nie czuję się staro, choć mam małą nadwagę big_grin No i ostatecznie ktoś te dzisiejsze dzieciaki wychował, jeśli bylibyśmy tacy kiepscy, jak piszesz, to oni też nie byliby tacy fajnie jak są tongue_out
    • smillla Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:24
      No i właśnie ciekawe jest to, że rządzący jakoby nie zauważyli tej zmiany mentalnej młodzieży. Zdają się uważać, że to są niesforne dzieciaki w fazie wybryku, które da się spacyfikować groźbami i zastraszaniem, i w efekcie "stulą uszy po sobie" i będą za tę miskę ryżu okraszoną 500+.
      A ta młodzież to pany, wymagające pany. W dodatku światowe. Ambitne. Obrażone - nie rozmnożą się. Odmówią współpracy. Wyjadą. Choćby ich kto zaklinał wyklętymi, tylko spojrzą jak na świra i wyjadą. I jaka bez nich przyszłość skrajnie prawicowej Polski? Kto tu będzie zarabiał na 13 i 14 emerytury? Uchodźcy? Tych się nie zaprasza, a i oni nie będą ciągnąć do zubożałego kraju. Emeryci niby mieliby się zaktywizować?... Równia pochyła. Demograficzna, a wraz z nią - gospodarcza.
      Dziwię się narodowcom i prawicy, że tak energicznie dążą do wyludnienia Polski z Polaków. Jak słusznie głosi jeden z transparentów: "No women, no kids".
      Im naprawdę pomieszały się rozumy i nie kojarzą najprostszych spraw.
      • kosmos_pierzasty Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:27
        Dlatego już przegrali, nawet jeśli w dłuższej perspektywie - choć pewnie jeszcze nie do końca sobie zdają z tego sprawę.
        A ta młodzież, uczestnicząca w marszach, naprawdę napawa otuchą smile Mnie osobiście od razu Polska zaczęła się jawić w jaśniejszych barwach dzięki temu. Może jednak nie będzie trzeba dziecka za granicę wypychać... Ech... rozmarzyłam się smile
      • riki_i Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:47
        smillla napisała:

        > . I jaka bez nich przyszłość skrajnie pra
        > wicowej Polski? Kto tu będzie zarabiał na 13 i 14 emerytury? Uchodźcy? Tych się
        > nie zaprasza, a i oni nie będą ciągnąć do zubożałego kraju.

        Ciągną Ukraińcy, Białorusini, ba, nawet Rosjanie. Odświeżyłem sobie język rosyjski i codziennie oglądam ostatnio produkcje ludzi z b. ZSRR na temat Polski i Polaków na YT. Są zachwyceni naszym krajem.

    • asfiksja Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:25
      Czyli przeżywasz odwieczne złudzenie "ta dzisiejsza młodzież" (tylko na odwrót). Kiedy dzisiejszy nastolatek przeżywa swoje problemy to go boli tak samo, jak bolało nas. On/ona wtedy nie myśli o tym, że ma modną bluzę i doskonale wyprostowane zęby, a mama zawsze dbała, żeby pilnie uczył się angielskiego. A ma dodatkowe problemy, których nie mieliśmy my, np. obawę o to, czy zmiany klimatu nie uprzykrzą im dokumentnie życia.
      • lily_evans11 Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:22
        Dokładnie, problemy są zawsze podobne, brak przyjaciół czy nieodwzajemnione uczucie mogą na tym etapie rozwalić komuś życie, już nie mówiąc o np alkoholowym domu czy biedzie. No i dzisiaj panny są tak "nastarane", często niemal profesjonalnie się malują, stylizuja, puszczają to po znajomych np przez insta - myślę, że miałabym mega kompleksy, bo ani nie umiem, ani nie chce mi się do dziś aż tak koncentrować na wyglądzie.
        • ma-ura Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 10:31
          A wiesz, ze tez o tej presji wygladu tak pomyslalam. Ile sie trzeba dzis nastarac i trudniej chyba spodobac sie chlopakowi, wejsc w zwiazek, bo tyle nastaranych wokol dziewczyn. Faceci tez az tak nie szaleja za kobietami, bo maja wiekszy wybor.
          • jolie Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 11:04
            Ale dlaczego utożsamiasz makijaż i lepsze ubranie z urodą? Są osoby zadbane, jak najbardziej, mają na sobie dobre ubrania, a i tak nie ma mowy o urodzie. Ale może ja mam jakieś skrzywienie, ale to rozgraniczam. Poza tym sylwetki często młode dziewczyny mają gorsze niż starsze kobiety, to pewnie wpływ przetworzonego jedzenia i siedzenia zgarbionym z telefonem.
    • prezent_urodzinowy Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:33
      Ja jestem w twoim wieku. Zupełnie nie mam takich obserwacji jak ty. Dzisiejsza młodzież wygląda inaczej (co nie znaczy, ze za kilkanaście lat ich wygląd nie będzie obciachowy), ma inne problemy niż my w ich wieku. Ta "władza" często wiąże się np z zagubieniem i brakiem oparcia i granic, brak głębszych więzi z rówieśnikami.
      I my też byliśmy krytyczni i wyluzowani, tylko w inny sposób.
      Bardzo płytka jest twoja ocena, moim zdaniem.
    • jolie Re: Dzisiejsza mlodziez-czuje sie staro 03.11.20, 08:57
      Jestem w podobnym wieku i uważam, że jedyne, co różni obecną młodzież od tej z moich czasów to wygląd. Mnóstwo dziewczyn w pełnym makijażu, z farbowanymi włosami. Nadal uważam, że prawdziwa uroda i tak zawsze się broni i nawet w tej dziwnej stylówie z lat 90. widać było kto ją ma, a kto nie (dotyczy też chłopaków). Ale więcej niż w moim pokoleniu jest nastolatek z nadwagą i brzydkimi figurami. Doświadczenia z pracy z młodymi ludźmi mam różne- owszem, są osoby niezależnie myślące i potrafiące współpracować, ale całkiem sporo też wyznawców nowej religii - kultu pewności siebie, za którą kryje się zwykła arogancja i zafiksowania na wyglądzie. Tak, z niektórymi naprawdę nie ma o czym gadać i to nie w różnicy pokoleniowej problem, tylko w tym, że nic nie czytają i niczym się nie interesują. Oglądałam reportaż z protestów na TVN i uważam, że niektórzy naprawdę nie mieli nic ciekawego do powiedzenia, takie bezrefleksyjne pustosłowie, a niektórzy owszem- mówili całkiem do rzeczy. Ja uważam, że w moim młodym życiu najbardziej ograniczał mnie poziom zamożności mojej rodziny, to że zawsze byłam człowiekiem znikąd, bez mieszkania po babci w dużym mieście. Byt zawsze określa świadomość, musiałam chodzić na kompromisy, na które inni nie musieli.