Dodaj do ulubionych

Seniorzy pozostawieni bez opieki

03.11.20, 09:21
Oboje 70+, schorowani, przestają dawać sobie radę ze sprawami życia codziennego. Mają dwie córki mieszkające niedaleko z rodzinami.

Sąsiadka widząc, że państwo mają problemy, przy przypadkowym spotkaniu córki (którą zna od dziecka, bo przez lata mieszkali za ścianą), zwróciła uwagę, że należy się rodzicami zainteresować i im pomóc.
Usłyszała, że nie ma się wtrącać, bo dobrze wie, że starzy byli beznadziejnymi rodzicami, potrafili wychowywać tylko biciem, więc niech sobie sama im pomaga. Ona z siostrą nie ma zamiaru zrobić cokolwiek dla ludzi, którzy zniszczyli im pierwsze 20 lat życia. Z domu rodzinnego nic dobrego nie wyniosły.

Pani przeżyła szok, bo uważa, ze schorowanym rodzicom się pomoc należy, bo to moralny obowiązek dzieci. Pani lat około 65-70. Stwierdziła, że "trzeba przymusić córki do pomocy rodzicom".

Mam wrażenie, że większość osób 60+ tak uważa, za to osoby o pokolenie młodsze mają inne zdanie.

Zmusić do osobistej opieki na rodzicami się nie da. Alimenty - będzie ciężko, jeżeli seniorzy mają emerytury, a dzieci muszą utrzymywać swoje dzieci. Opieka społeczna?
Co z takimi ludźmi?
Nie wyobrażam sobie także "przymuszania do opieki".
Kwestię agitowania, gadania wszem i wobec jakie to Iksińscy mają wyrodne córki - przemilczę.
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 09:28
      Tak, to jest ta różnica w mentalności. Ja się odcięłam od niefajnej ciotki, a wtedy usłyszałam, "no jak to, przecież jesteśmy rodziną" - spodziewała się, że zajmę się na jakiś czas jej mężem z Alzheimerem, mimo że mam własną rodzinę, mamę, która też wymaga pewnej uwagi, a ona zawsze mnie miała gdzieś, a nawet niezbyt lubiła.

      W przypadku rodziców to jest jeszcze bardziej widoczne. Ja stoję na stanowisku, że mają to, na co zasłużyli, a pomoc leży w takich przypadkach w gestii państwa. A że państwo jest, jakie jest... Nie moje zmartwienie. Ci rodzice mogą się zwrócić do MOPSu o pomoc. I to właśnie powinni zrobić.
        • kosmos_pierzasty Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:35
          A czemuż to dzieci mają się opiekować takimi rodzicami jak opisani w poście startowym?! A podatki płacili ci rodzice przez całe życie? Płacili, jak mniemam. To teraz pora, by coś z tego mieli.

          Też jesteś 60+?
          Bo to by tłumaczyło skostnienie mentalne, które właśnie zaprezentowałaś.
          (Choć wiele 60-latek jest zupełnie rozsądnych, z drugiej strony.)
          • 3-mamuska Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 17:07
            kosmos_pierzasty napisała:

            > A czemuż to dzieci mają się opiekować takimi rodzicami jak opisani w poście sta
            > rtowym?! A podatki płacili ci rodzice przez całe życie? Płacili, jak mniemam. T
            > o teraz pora, by coś z tego mieli.


            A czemu nie? Dzieci wychowali ubrali nakarmili.
            A teraz zostawia spadek dzieciom.

            > Też jesteś 60+?
            > Bo to by tłumaczyło skostnienie mentalne, które właśnie zaprezentowałaś.
            > (Choć wiele 60-latek jest zupełnie rozsądnych, z drugiej strony.)

            Rolą państwa jest pomoc jak i rolą rodziny tez.
            Choćby uzupełniając się wzajemnie.
            Rodzina może wiec sprawdzić jak przebiega opieka, czasem poświecić czas jak to w rodzinie.

            To jest dokładnie jak przebywanie w szpitalu lekarze lecza pielęgniarki coś zrobią. A rodzina przyniesie coś dodatkowego ,czy czystą piżamę.
        • daniela34 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:38
          Ale co cię zaskakuje? Od dzieci seniora można wyegzekwować alimenty- o ile senior znajduje się w niedostatku, ewentualnie- opłaty z ustawy o pomocy społecznej, ale to jak senior z niej faktycznie korzysta skorzysta z takiej pomocy.
        • dziennikaktywnosci Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 11:38
          filga napisał(a):

          > Pomoc w gestii państwa?! Dobrze przeczytałam?! Bo co? Bo dzieci nie? Myślał
          > am, że mnie już ematka niczym nie zaskoczy...

          Bzdury wypisuje.
          Państwo przede wszystkim szuka dzieci.
          Moja mama przechodziła to w opiece nad babcią.
          To nic, że babcia odmówiła pomocy w trudnej sytuacji i mama musiała migrować 500 km dalej.

          To nic, że dziadek siedział za pedofilie, a babcia stała za nim murem!

          Mama musiała się opiekować babcia i już. Nie chce mi się wszystkiego opisywać...bo mnie aż trzęsie.
        • ginger.ale Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:37
          filga napisał(a):

          > Pomoc w gestii państwa?! Dobrze przeczytałam?! Bo co? Bo dzieci nie? Myślał
          > am, że mnie już ematka niczym nie zaskoczy...

          W większości przypadków pewnie (jeszcze) tak jest, jeśli w rodzinie są normalne układy (w opisywanej w wątku nie były).
          Niemniej jednak nie żyjemy w Chinach - po to całe życie odprowadzasz składki, żeby mieć emeryturę i ubezpieczenie -miejsce w szpitalu czy domu opieki, pomoc z MOPS. W przypadku złych rodziców (takich jak opisuje autorka wątku) - bezcenne. W innych też, dziecko może chociażby wyemigrować i założyć rodzinę na innym kontynencie...
        • nimaletko Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 14:02
          A dlaczego dzieci? Dzieci mają obowiązki w stosunku do swoich dzieci, jeśli je mają. A te dzieci - wobec swoich dzieci.
          Ten łańcuszek wzajemności nie działa w obie strony na linii rodzice - dzieci, na zasadzie "rodzic wychowuje dziecko -> dziecko opiekuje się starym rodzicem".
          Jeśli stosunki w rodzinie są zdrowe, jest miłość i ciepło, wtedy raczej dzieci w naruralny sposób zadbają o starych rodziców (choć też niekonieczne osobiście).
          Ale jeśli rodzice zatruli dzieciom połowę życia i zgotowali nieszczęśliwe dzieciństwo, nic dziwnego, że te dzieci nie chcą się nimi opiekować na starość.
          Szanowanie rodzica, jaki by nie był "bo przecież to rodzic", to w Indiach, nie w Europie (i całe szczęście).
          • 3-mamuska Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 17:10
            daniela34 napisała:

            > A rodzicom kto broni wydziedziczyć? Za uporczywy brak dopełniania obowiązkow ro
            > dzinnych. Poza tym przeciez można.nic nie zostawić -caly spadek zuzyc na koszt
            > opieki.

            I tak im się coś należy zachowek zdaje się.
            • daniela34 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 17:15
              Art.1008 kodeksu cywilnego
              "Spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:
              1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
              2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
              3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych."
          • ginger.ale Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 15:04
            aqua48 napisała:

            > srebrnarybka napisała:
            >
            > > Oczywiście po śmierci rodziców dzieci powinny wyciągnąć łapy po spadek.
            >
            > Dzieci nie muszą "wyciągać łap" po nic, a spadek (jeśli jakiś jest) im się nale
            > ży prawnie.


            O ile jest. Obecnie można nie tylko wydziedziczyć (kłopotliwe), ale też zrobić hipotekę odwróconą, żeby mieć na opiekę, albo spieniężyć i przeznaczyć na cokolwiek.
            • daniela34 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 15:12
              Nie przesadzajmy z tą kłopotliwością wydziedziczenia dla spadkodawcy; testament notarialny - 50 zł plus wycieczka do notariusza (do domu też może przyjść, ale to już ciut bardziej kłopotliwe), testament odręczny- 0 zł plus jeden telefon do nieodpłatnych porad prawnych, żeby zapytać, jak to zrobić.
              Kłopotliwe to będzie co najwyżej dla dalszych spadkobierców, ale nie dla spadkodawcy, bo te kłopoty pojawiają się w momencie, kiedy spadkodawcy jest już bardzo wszystko jedno smile
          • 3-mamuska Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 17:12
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie muszą wyciągać, spadek otrzymują z mocy prawa. Oczywiście, seniorzy mogą wc
            > ześniej spieniężyć dobra i przeznaczyć na opiekę.


            Chyba gdzieś mieszkać musza ,wiec przed śmiercią nie spienięża. Albo nie będą mili już siły tego robić.
              • 3-mamuska Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 22:31
                daniela34 napisała:

                > W wynajmowanym. Sprzedaje się nieruchomość (jesli jest) i czesc pieniędzy przez
                > nacza na opiekę a część na wynajem.
                > Można też hipotekę odwróconą, ale to mało kiedy jest opłacalne.


                Jak go łatwo się rozstawia ludzi jak pionki.
                Nie każdy chce wynajmować albo sprzedać dom w którym się mieszka 40 lat.

                W normalnych rodzinach ludzie sobie pomagają.

                Ematki mnie czasem przerażają ,z tymi swoimi teoriami.
                • daniela34 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 22:46
                  3-mamuska napisała:

                  > W normalnych rodzinach ludzie sobie pomagają

                  No ależ pelna zgoda. A nie zauważyłaś ze id początku ten wątek nie jest o normalnej rodzinie?
                  W normalnej rodzinie dzieci nie uważają 20 pierwszych lat swojego życia za zepsute.
                  Ja moich rodziców kocham i im pomagam, aktualnie mieszkają ze mną. Ale gdyby mi zapewnili takie dzieciństwo jak opisywane to sytuacja by inaczej wyglądała. I o tym tu mowa
              • daniela34 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 17:23
                Swoją drogą, znałam jednego takiego seniora, który zrobił interes życia na willi w jednej z turystycznych miejscowości -sprzedal ją mianowicie z prawem dożywocia a następnie-przeżył kupca i jego syna. Wnuk był już lekko zestresowany.
                • arwena_11 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 22:14
                  Czytałam jakiś czas temu o takiej żywotnej staruszce w Paryżu. Sprzedała swoje mieszkanie za dożywocie. Miała dostawać jakąś kwotę co miesiąc ( wcale nie małą ) do końca życia. Gry zawierała transakcję to miała coś ok 70. Gdy umierała chyba ponad 100. Na mieszkanie załapał się wnuk zawierającego transakcje.
                  • chatgris01 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 04.11.20, 18:52
                    arwena_11 napisała:

                    > Czytałam jakiś czas temu o takiej żywotnej staruszce w Paryżu. Sprzedała swoje
                    > mieszkanie za dożywocie. Miała dostawać jakąś kwotę co miesiąc ( wcale nie małą
                    > ) do końca życia. Gry zawierała transakcję to miała coś ok 70. Gdy umierała ch
                    > yba ponad 100. Na mieszkanie załapał się wnuk zawierającego transakcje.


                    Najsłynniejsza była Jeanne Calment big_grin

                    Jeanne Louise Calment (ur. 21 lutego 1875 w Arles, zm. 4 sierpnia 1997 tamże) – Francuzka, uznawana za rekordzistkę długości życia ludzkiego – 122 lata i 164 dni (...).

                    Po śmierci wnuka, nie mając komu zapisać domu, 90-letnia Calment zawarła umowę z prawnikiem François Raffrayem, który za prawo własności miał wypłacać dożywotnią pensję (2500 franków miesięcznie) dotychczasowej właścicielce. Wartość domu była równa przewidzianej pensji na 10 lat – Raffray musiał niespodziewanie wypłacać pieniądze przez ponad 30 lat. Pensja, którą zapłacił – równowartość ponad 190 000 dolarów – była dwukrotnie większa niż wartość mieszkania. Ostatecznie Raffray nawet nie przeżył pani Calment (zmarł na raka w grudniu 1995 w wieku 77 lat). Wdowa po nim dokonywała płatności aż do śmierci Calment.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Jeanne_Calment
    • ritual2019 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 09:44
      Obowiazek? To bedzie chyba w niektorych speleczenstwach jeszcze dlugo pokutowac. A sasiadka okropna, wtraca sie w nieswoje sprawy i mowi doroslej osobie co powinna, co nalezy...
      Jesli rodzice maja emerytury to alimenty bylyby jakims absurdem (i tak zreszta taka mozliwosc jest), do osobistej opieki zmusic sie nie da na szczescie. A skoro ona taka zatroskana to niech z tym cos zrobi.
      • ixiq111 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 09:53
        Mam wrażenie, że dla sąsiadki córka nadal jest "dzieckiem sąsiadów", małym, nieletnim dzieckiem, któremu można kazać, zwrócić uwagę, pouczyć itp.
        Pani przeoczyła, że to już dorosła, samodzielna kobieta, która ma swoje zdanie. Nie dziecko, które musi się podporządkować.
        • netlii Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:32
          ixiq111 napisała:

          > Mam wrażenie, że dla sąsiadki córka nadal jest "dzieckiem sąsiadów", małym, nie
          > letnim dzieckiem, któremu można kazać, zwrócić uwagę, pouczyć itp.
          > Pani przeoczyła, że to już dorosła, samodzielna kobieta, która ma swoje zdanie.
          > Nie dziecko, które musi się podporządkować.
          >

          Nawet jeśli jej interpretacja rzeczywistości jest tak zaburzona to mimo wszystko chyba nie jest dzieckiem wymienionej sąsiadki a ona jej mamciusią?
            • daniela34 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:42
              Jaki mianowicie? Alimenty należą się rodzicowi jeśli znajduje się w niedostatku. "Niedostatek - w rozumieniu art. 133 § 2 k.r.o. - polega na istnieniu takiej sytuacji, w której człowiek nie ma w ogóle lub nie ma dostatecznych własnych środków utrzymania, które mogłyby zaspokoić jego usprawiedliwione, podstawowe potrzeby." (to jest fragment wyroku sądu, który nie przyznał alimentów od dzieci matce, której emerytura wynosiła 800 zł)
            • netlii Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:49
              irma223 napisała:

              > A jednak zgodnie z KRiO córki mają obowiązek. Nie sąsiadka, to MOPS i sąd im to
              > wytłumaczy.

              Baju, baju.
              Już to przerabiałam.
              Wystarczy, że seniorzy dysponują mieszkaniem własnościowym, które można spieniężyć aby niedostatku nie było a za nadwyżkę wynająć pomoc dochodzącą z rynku niekomercyjnego.
              W pierwszej kolejności jednak pracownik socjalny MOPS celem wywiadu zada pytanie czy np senior nie potrzebuje od czasu do czasu dostarczenia posiłków - jeśli sprzeda się, że NIE bo on nie będzie żebrać i go stać to możesz się domyśleć, że nie daje podstaw do interwencji.
              Dwa pracownik socjalny w dobie koronawirusa musi się dobić z wywiadem do takiej osoby. Nie muszę przypominać, że aktualnie wizyty terenowe są zawieszone i odbywa się to poprzez wywiad telefoniczny a ten jeszcze trzeba odbierać.
              Do sądu to jeszcze droga mleczna odległości.
    • netlii Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:01
      To chyba podobny typ dobrej duszyczki z dalszej rodziny lub bezinteresownej sąsiadki jak pewna kobieta, która wmawiała mi, że moim obowiązkiem jest zająć się moim starym: przemocowcem, alkoholikiem z wiecznymi pretensjami do świata (w tym do wyrodnych dzeci naturalnie).
      Szkoda, że wówczas hasło wypiertalać było zwykłym przekleństwem i nie awansowało do czegoś w rodzaju filozofii życiowej wink
      Niemniej polecam odcięcie i nie przejmowanie się gadaniem boomerów jeśli dana osoba czuje się poszkodowana a ze szczątkowych informacji wynika, że są podstawy do żalu i rozgoryczenia.
    • irma223 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:27
      MOPS może wyręczyć wyrodne dzieci, opłata jest uzależniona od dochodów staruszków, a jeśli ich nie będzie stać na opłacenie, to MOPS może wymusić na ich córkach pozostałą kwotę. Jeśli córki kwestionują swoje obowiązki, to będą musiały wykazać zasadność swoich twierdzeń.
      Znam przypadki troskliwych mamuś, samotnie wychowujących dzieci, które dbały, by dzieci mimo skromnych środków pokończyły dobre szkoły, miały atrakcjne wakacje, fajne kursy i zajęcia dodatkowe, pokończyły studia dzienne. Gdy dzieci już dorosły, dostały po kilkupokojowym mieszkaniu każde. A potem przestały znać mamusię. Za to na pogrzebie, jakie płacze odstawiali! Jakoe szlochy! A potem o grób dbają koleżanki mamusi. Tak też bywa.
      • azalee Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 11:17
        Zawsze mi trudno uwierzyc w takie historie. Nie ma mozliwosci, aby w rodzinie gdzie dzieci sa otoczone miloscia i szacunkiem oraz wpajano im poprawne wartosci oraz dbano o ich potrzeby (zwlaszcza emocjonalne, niekoniecznie materialne), dorosle dzieci wypiely sie zupelnie na rodzicow i zerwaly kontakty. Mysle ze gdybys szczerze porozmawiala z tymi dziecmi dowiedzialabys sie ze nie bylo tak rozowo z ich punktu widzenia. Kochajacy i szanujacy rodzic to kochajace i szanujace dziecko.
      • magdallenac Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:10
        irma223 napisała:


        > Znam przypadki troskliwych mamuś, samotnie wychowujących dzieci, które dbały, b
        > y dzieci mimo skromnych środków pokończyły dobre szkoły, miały atrakcjne wakacj
        > e, fajne kursy i zajęcia dodatkowe, pokończyły studia dzienne. Gdy dzieci już d
        > orosły, dostały po kilkupokojowym mieszkaniu każde. A potem przestały znać mamu
        > się. Za to na pogrzebie, jakie płacze odstawiali! Jakoe szlochy! A potem o grób
        > dbają koleżanki mamusi. Tak też bywa.

        Nie wierzę w takie historie!
      • lumeria Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:16
        >A potem przestały znać mamusię.

        A co pod tym sie kryje?

        Ludziom sie rożnie życie układa, i mamusia, choćby była najlepsza nie jest jego centrum. Jak ktos ma czy chore dziecko, czy emigrował/mieszka daleko czy po prostu zmaga sie ze swoim życiem - to nie zawsze jest w stanie sprostać oczekiwaniom rodziców czy otoczenia co do kontaktu.
        • azalee Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:23
          I tutaj sie nie zgodze, jesli relacje w rodzinie sa zdrowe to zadna odleglosc nie spowoduje uciecia kontaktow.
          Ja mieszkam w innym kraju, mam tutaj rodzine, ale z rodzicami mam regularny kontakt. Co wiecej, moj syn ma lepszy kontakt z moja mama, ktora mieszka w innym kraju niz z mama mojego meza ktora mieszka godzine drogi od nas.
          • lumeria Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:41
            Ale skąd wiesz, ze w czyjejś rodzinie nastąpiło ucięcie kontaktów?

            Tak naprawdę wiesz co sie u rodziców dzieje rozmawiając przez skype czy telefonicznie? Moze tak.

            Ja się wyzbyłam tej iluzji po incydencie, kiedy matka złamała nogę, nic o tym nie powiedziała mimo częstego kontaktu. Kiedy jej kumy zarzuciły, ze się matką nie interesujemy, to okazało sie, ze koleżanki zorganizowały akcje pomocy, bo "nikt z rodziny sie nią nie interesował" To, ze nikt z rodziny nie wiedział jakoś umknęło...
            • azalee Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:59
              lumeria napisała:

              > Ale skąd wiesz, ze w czyjejś rodzinie nastąpiło ucięcie kontaktów?

              Odnioslam sie do tekstu "A potem przestały znać mamusię." Dla mnie to jednoznaczne z ucieciem kontaktow.

              > Tak naprawdę wiesz co sie u rodziców dzieje rozmawiając przez skype czy telefon
              > icznie? Moze tak.

              Tak, wiem naprawde co sie u nich dzieje i jestem na biezaco ze wszystkim. Mam dwojke rodzenstwa z ktorymi jestem rowniez w regularnym kontakcie, wiadomosci kraza bardzo szybko.
              Jedyne czego mi brakuje to tego ze nie moge ot tak wpasc w weekend, chociaz zdarzylo sie 2 razy ze byla pilna sytuacja i z dnia na dzien przyjechalam do Polski zeby byc przy nich (raz oznajmilam szefowi ze jutro jade do Polski i nie wiem kiedy wroce. Wiedzial co sie stalo wiec nie bylo to dla niego problemem, wrocilam po 3 tygodniach).
              • 3-mamuska Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 17:19
                lumeria napisała:

                > Ale skąd wiesz, ze w czyjejś rodzinie nastąpiło ucięcie kontaktów?

                Odnioslam sie do tekstu "A potem przestały znać mamusię." Dla mnie to jednoznaczne z ucieciem kontaktow.


                Może mamusia całe życie pchając w dupę dzieciom odmawiając sobie ,wychowała je na skrajnych egoistów. Niczego nie oczekiwała tylko dawała dawała i tak się nauczyły.
                Może zamiast harować na 2 etaty na wszystko posiedziała z dziećmi wieczorem , musiałby na wszystko zapracować same to by doceniły matkę. A może wręcz przeciwnie.
        • irma223 Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 04.11.20, 00:13
          Dzieci mieszkają w tym samym mieście.
          Przestały znać mamusię na etapie zakładania własnych rodzin.
          Najpierw to pierwsze (wtedy to drugie było oburzone i zszokowane zachowaniem rodzeństwa), a po kilku latach to drugie.
          Znam tę rodzinę od trzech pokoleń.

          Dzieci po założeniu własnych rodzin polubiły się z ojcem, który do ich dojrzałości się na nich wypiął (w czasie małżeństwa był na utrzymaniu żony, okłamując ją, w końcu się wyniósł do kochanki, po rozwodzie nie płacił alimentów, swoje dzieci nagle przestał znać, nigdy im niczego nie kupił, a jeśli w ogóke się widywał, to tylko po to, by im dokuczyć i je upokorzyć), zatroszczyli się też o starość teściów, ale mamusi - nie!
          Nie zapomnieli tylko przyjąć tych oferowanych im mieszkań.

          Takich historii znam więcej. Właściwie w pokoleniu starszym ode mnie, to więcej kojarzę porzuconych dobrych czy normalnych rodzicòw niż takich nie porzuconych.
          Dzieci wcale niekoniecznie są za granicą. Akurat kojarzę jeden (słownie: jeden) przypadek dziecka na dorobku za granicą, które w starości i chorobie rodzica się nim naprawdę dobrze zajęło.
          I mnóstwo sytuacji, gdy nawet majętne dzieci na miejscu czy za granicą swoich starych czy chorych rodziców olewają.
          Nie zapominając jednak o korzyściach, które mogłyby z dorobku rodziców jeszcze pozyskać.

          Znacie inne historie?
    • troompka Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 10:38
      to zależy też od osobistych predyspozycji. Jeżeli kogoś mają męczyć wyrzuty sumienia, to chyba lepiej jest urazę schowac do kieszeni i jednak tym rodzicom pomóc. A jak ktos ma twarde serce, to ma to w nosie i rozpamietuje jak to 30 lat temu dostał od ojca wciry.
      Ja byłam wychowywana twardą ręką, ale kiedy ojciec znalazł sie w potrzebie, to uznałam, że sumienie spać mi nie pozwoli, jeśli mu nie pomogę. Podobnie mąż był wychowywany przez babcię, bo jego matka "musiała się wyżyć" po nieudanym małżenstwie. Nie ma miedzy nimi zadnej wiezi emocjonalnej, ale teraz kiedy sobie nie radzi, mąż jest u niej codziennie, z podobnych względów. Moze to nie jest popularny pogląd, ale uważam że nie należy pielęgnować urazy, bo to tylko nas niszczy (nie mówie o skrajnej patologii). Dzieki temu, moge patrzeć na siebie w lustrze i spac w miare spokojnie, że się nie wypięłam na rodziców (zwłaszcza ojca), tłumaczę go, że "tak wtedy sie dzieci wychowywało" lub , że nie miał właściwych wzorców, nie umiał inaczej (tak było w jego domu). Nie jestem "zatrwadzialcem".
    • aagnes Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 11:13
      To niech sąsiadka załatwi pomoc, jak taka życzliwa. Dobrze wiecie jacy rodzice potrafil ibyć, nawet na tym forum było mnóstwo opowieści o koszmarnych toksycznych rodzicach, właśnie chodzi tu o pokolenie obecnych około 70 latków. wtedy modny był zimny ruski chów, nierzadko dzieciaki były oddawane do całotygodniowych żłobków już od 3 miesiaca życia. więzi emocjonalne sa żadne, ludzie czesto marza o całkowitym odcieciu sie od rodziców. a teraz maja zasuwac do nich codziennie zeby pomagac? na stare lata czesto mamy to co sobie zasialismy w zyciu, pomijajac jakies totalnie losowe przypadki, patologiczne, chorobowe itd... jakby mnie mocno cisnelo sumienie to zalatwilabym dostawe jedzenia raz w tygodniu, oraz telefon do mopsu. i przestancie z tymi nieszczesnymi seniorami, oni nie sa w ogole poszkodowani, emerytury wplywaja, maja swoje godziny w sklepach, ktore i tak olewają, kościółki, nie bardzo wiem jak dramatyczie mialaby sie zmienic sytuacja na minus???? natomiast przerabane ma cala reszta spoleczenstwa pracujaca na seniorów, splacajaca kredyty, tracaca prace, ich dzieci na zdalnej nauce, ta sytuacja wykończy predzej fizycznie i psychicznie mlodszych i pozornie nienarażonych. zobaczycie.
    • 3-mamuska Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 13:18
      Pani sąsiadka złe powiedziała. Zamiast pouczać należy się zainteresować i pomoc. Powinna powiedzieć ze zauważyła ze rodzice przestali sobie radzić np. Z zakupami czy czystością. I zostawić resztę do decyzji córki.

      Skoro spotkała ja przypadkiem znaczy ze córka u rodziców bywa(?)

      Jeśli pani tak bardzo się martwi to powinna zawiadomić opiekę społeczna nie wiem jak to działa w pl może dostana asystenta który zacznie doglądać sytuacji.

      Z drugiej strony skoro córeczki czekają na spadek to mógłby pomoc rodzicom.
    • stories_of_old Re: Seniorzy pozostawieni bez opieki 03.11.20, 14:53
      Myślę, że rodzice na starość dostają tyle miłości i szacunku, ile sami dali z siebie dzieciom, gdy te były małe/dorastały itd. Jak relacje są dobre, to nikt nikogo do niczego "przymuszać" nie musi. Jak złe od dawna, to nie oczekujmy cudów. Mam dzieci i wiem, że przyjdzie czas, że wystawią mi rachunek za dzieciństwo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka