Dodaj do ulubionych

Czego już słuchać nie mogę

03.11.20, 17:10
Natchnął mnie wątek o podejściu do pandemii. Nie mogę już słuchać następujących fraz (lub ich wariacji):
1. "Przez te kilka tygodni nie możecie usiedzieć na dupie?"- i tak od ponad pół roku
2. " Moje dziecko na zdalnej wreszcie zaczęło się uczyć" - gratuluję, a moje dostaje depresji
3. "Nareszcie mamy czas dla rodziny, możemy zwolnić, skupić się na rozwoju" - cudowny rodzinny czas 24 na dobę w mieszkaniu w bloku
4. "Pandemia to szansa dla polskich przedsiębiorstw" - no comment
5. "Nie przewidzialyscie że rząd....( Zakaże sprzedaży choinek)?!......ja już dawno .....(mam choinkę ubraną w piwnicy a prezenty kupiłam po Wielkanocy)" - - na wieść o kolejnych obostrzeniach
6. "Protesty nic nie zmienią" - ponarzekajmy w internecie, to im pokaże
7. "Nareszcie znikną niepotrzebne zawody"- kij z tym że ktoś dzięki temu miał pieniądze na życie i właśnie je stracił
A Wy macie jakieś zdania które Was wpieniają?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 17:15
      " W czasie wojny ludzie ukrywali się pod podłogą 3 lata i cieszyli, że żyją, wyszli z tego zupełnie normalni". - ni uja nie wyszli normalni, to tak na marginesie.
      "Młodzi powinni zaakceptować, że ich rezygnacja z chodzenia po klubach/pubach/fitnesach/ch to drobiazg, wobec zwiększenia seniorom szans na uniknięcie zarażenia i przeżycie". - budzi we mnie czysty darwiznim
      "A moje dziecko ciągle z kims się spotyka na komunikatorach" - a moje potem będą miały do czynienia ze zdziczałą w piwnicy incelozą.
    • lajtova Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 17:22
      "Mój bombelek przez dwa dni nie wychodził z domu. Spowodowało to u niego traume równą tej jaką miał Stasiu Grzesiuk po 5 latach w obozie koncetracyjnym"
      "Mój dziubdziuś 3 dni nie widział się z kolegami!!11!!!! Ma gorzej niż te dzieciaki co je Fritzl przetrzymywał w piwnicy"
      "olaboga jak to zamknąć sklepy!!!! Gdzie ja kosmetyki bio kupie"
      "kosmetyczki i fryzjerki są kręgosłupem gospodarki, jak nie zrobię paznokci to Polska runie"
        • sol_13 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 22:23
          Zakupy przez Internet przy pracy zdalnej to jednak nie to samo. Nie jezdzimy do pracy = nie tankujemy samochodów, nie kupujemy biletów miesięcznych, nie jemy w kantynie w pracy (zamknięta od marca) ani w barach kolo pracy,tylko we własnym domu. Nie chodzimy tak często (lub w ogole) do kosmetyczki, na paznokcie, nie kupujemy nowych ubrań/butów do roboty, zuzywamy duuuzo mniej kosmetyków do makijażu. To mi na szybko przyszło do głowy. Nie jest to porównywalne do napędzania gospodarki w normalnym trybie.
          • kosmos_pierzasty_x Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 10:09
            Wtedy są inne potrzeby ale przecież nie jest tak, że ludzie nic nie wydają. Chyba, że zaczynają mocno oszczędzać. Kupują inne ciuchy, wiosną masowo kupowali sprzęt sportowy, elektroniczny i wyposażenie domu. A to tylko przykłady, bo każdy ma inny budżet i inne zainteresowania.
              • kosmos_pierzasty_x Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 11:45
                Napisałam przecież. Ludzie widać bardziej zadbali o domy, kondycję i to, czy można sobie umilić czas w domu, typu puzzle i gry. To są dane, ale przecież wiadomo, że każdy co innego kupuje, wg upodobań. Tyle że część tych upodobań okazała się wspólna.
                • triss_merigold6 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 11:50
                  O kurwa, nie mogę. Jakie puzzle i gry?! Czy ja mam do cholery 3 lata?
                  Świadomość, że w każdej chwili mogę zostać uwięziona w domu, bez możliwości wyjścia i to na długie tygodnie, jest tym, co uderza w elementarne poczucie bezpieczeństwa. Miło jest w domu pod warunkiem, że można z niego wyjść w dowolnym momencie, na dowolnie długo i nikt się nie przypieprzy, czy człowiek wychodzi zasadnie, czy fanaberyjnie.
                    • sumire Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:14
                      kosmos_pierzasty_x napisał:

                      > Rozmawiamy o zakupach w czasie, gdy inne atrakcje są niedostępne.

                      Nie każdego stać na zagłuszanie covidowej nudy, frustracji i samotności "atrakcją" w postaci zakupów, dla wielu zresztą dyskusyjną.
                      • kosmos_pierzasty_x Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:22
                        No ale jak w innych okolicznościach wydawał na kosmetyczkę, czy ciągle nowe ciuchy do pracy, to chyba go jednak stać. Druga opcja to niewydaną kasę zostawić na podróż po pandemii lub w czasie 'niżu', wtedy gospodarka będzie musiała się odbić, tyle że w razie krachu to może się nie udać.
                          • kosmos_pierzasty_x Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:52
                            Ale punktem wyjścia do tej dyskusji było właśnie to, że gospodarka podupada, kiedy panie nie robią manicure i nie kupują garsonek, czy jakiś tak.
                            Oczywiście, że podupada, ale akurat tego typu wydatki często są zastępowane innymi, a przyczyny kryzysu są gdzie indziej. Zamykanie całych branż, transport, nastroje konsumenckie, to ma znaczenie, a nie że ktoś sobie nie zrobi hybrydy. To ostatnie akurat łatwo zrekompensować właśnie przez inne wydatki, wynikające ze zmian w codziennym życiu.
                            • sumire Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 13:18
                              kosmos_pierzasty_x napisał:

                              > Ale punktem wyjścia do tej dyskusji było właśnie to, że gospodarka podupada, ki
                              > edy panie nie robią manicure i nie kupują garsonek, czy jakiś tak.

                              No bo tak jest; bo gospodarka to naczynia połączone. Jeśli pani manikiurzystka nie zarobi na zrobieniu komuś hybrydy, to nie wyda na płaszczyk. Jeśli nie wyda na płaszczyk, to szyjący płaszczyki też zostanie pozbawiony jakiejś tam części zarobku i na przykład uzna, że nie zmieni samochodu na nowszy. Jeśli producent samochodów zobaczy, że spada mu liczba zamówień (bo takich rezygnujących będzie więcej), to przełoży to bez wahania na ograniczenie zatrudnienia. I z takich drobiazgów wyrastają koniec końców milionowe sumy.

                              > Oczywiście, że podupada, ale akurat tego typu wydatki często są zastępowane inn
                              > ymi, a przyczyny kryzysu są gdzie indziej. Zamykanie całych branż, transport, n
                              > astroje konsumenckie, to ma znaczenie, a nie że ktoś sobie nie zrobi hybrydy. T
                              > o ostatnie akurat łatwo zrekompensować właśnie przez inne wydatki, wynikające z
                              > e zmian w codziennym życiu.

                              Wiesz, ale nie każdemu wydatki rekompensują cokolwiek. I to rekompensowanie sobie to zupełnie inny problem niż zachwianie gospodarki. To nie działa na zasadzie "nie wydam na zabieg kosmetyczny, to kupię sobie planszówki i też będę zadowolona; nie wydam na zajęcia jogi, to kupię sobie zestaw do domowej produkcji świec i w to mi graj". No nie będę, będę sfrustrowana i rozczarowana. Mogę sobie kupić wiele rzeczy, które mogą jakoś tam pomóc mi zabić czas i odwrócić uwagę od nieciekawych myśli, ale mocno wątpię, że mnie uszczęśliwią.
                              • kosmos_pierzasty Re: Czego już słuchać nie mogę 05.11.20, 19:04
                                Miałam na myśli rekompensowanie obrotu w jednym miejscu, obrotem w innym, nie próby poprawiania sobie humoru. I ten pan co sprzedaje np. rowery, bardziej chodliwe w danym momencie niż garsonki, też coś zrobi z zarobionymi pieniędzmi. To naprawdę jest takie ważne z punktu widzenia gospodarki, że zarabiać i wydawać ma właściciel sprzedający akurat ten asortyment co zazwyczaj, w normalnych czasach a nie ktoś inny, komu zysk w pandemii rośnie? A obawiam się że w kryzysie nie da się zrobić tak, by nikt nie ucierpiał.
                        • kobietazpolnocy Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:50
                          No chyba że stracił pracę lub przynajmniej część zarobków.

                          Po drugie, pieniądze to jedno, ale niepewność jutra, strach o dostęp do lekarza przy jakiejkolwiek poważnej chorobie, niemożliwość spotkania się z bliskimi, dla wielu rodzin uwięzienie w niedużych mieszkaniach w bloku, ograniczenia w przemieszczaniu się.
                          Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby pisać o kupowaniu układanek bądź nowych rowerów jako remedium na taką sytuację.
                          • starzystka_gazety Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 15:09
                            Kosmos opisała trend - nie zalecała go. W dodatku trend obowiązujący wiosną, ale może się utrzyma.

                            Zresztą - gdybyś kupowała gry w Polsce to może byś zauważyła, że pewne gry, które długo się wyprzedawały lub w ogóle były już niedostępne właśnie zaliczyły reedycję. Np. wznowiono Kakao, jest nowe wydanie Jaipur.

                            No i przypominam, że świetną i popularną w Polsce grę Superfarmer stworzył w czasie IIWŚw. polski matematyk Karol Borsuk. Panta rhei.

                            Osobiście właśnie zamówiłam dla dziecka zapas krzyżówek i łamigłówek - uwielbia, a na listopad jak znalazłwink Moje piwniczne dziecko jest domatorem - nikt nie gwarantował, że w każdym czasie wszyscy będziemy równie dobrze funkcjonować.
                • glanaber Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 13:07
                  kosmos_pierzasty_x napisał:

                  > Napisałam przecież. Ludzie widać bardziej zadbali o domy, kondycję

                  O kondycję? Serio? Kondycję pod hasłem „zostań w domu”?
                  Teraz też zadbają o kondycję jak cholera. Po pracy, nawet zdalnej (dotyczy pracujących, nie spędzających dzionek na zakupach torebek Gucci i ozdóbek świątecznych przez net) jest już ciemno i wszelka rekreacja i dbanie o kondycję na świeżym powietrzu słabo wychodzi, a rekreacja i dbanie o kondycję w przybytkach do tego przeznaczonych, jak siłownie, fitnessy, baseny, kryte lodowiska... również nie wyjdzie, zgadnij dlaczego
    • daniela34 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 17:33
      No autorce wypowiedzi nr 4 to bym najchętniej...A nie, nie będę pisać. Jest też autorką wypowiedzi "jak kancelaria na PRZYCHÓD 10 tys miesięcznie, to nie potrzebuje pomocy" (wuj tam z tym, że rownie dobrze ta kancelaria moze mieć koszty 9500 zł).
      No i 6 oczywiście. Ale to juz tak od 5 lat
    • milka_milka Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 17:40
      Dokładnie tak.
      Dodałabym - przecież to, że musiałaś zrezygnować z czegoś, co było istotnym elementem Twojego życia, a Twoje dziecko przyrasta do komputera, bo jego hobby też zlikwidowano to drobiazg. Siedź na tyłku w domu, od połowy marca. Po co podróżować, można spędzić cudowne wakacje na działce ROD.
    • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 17:47
      1. O szmatach na ryju
      2. Żeby się zamknąć w piwnicy i nie wychodzić
      3. Że umrą co najwyżej starzy i ci, którzy by i tak umarli
      4. Że to tylko taka grypa, w a w ogóle pandemii nie ma
      l paru innych rzeczy już słuchać nie mogę. Ale nade wszystko, nie mogę już słuchać tego, co nasz rząd wyprawia. Tempo w jakim wymyślają kolejne idiotyczne obostrzenia, jakie nieprzemyślane ruchy wykonują i jak mają totalnie w dudzie ludzi, ten brak planu, jasnych wytycznych, brak przewidywalności zmęczył mnie bardziej niż cokolwiek innego.
      • memphis90 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:13
        Ja z kolei nie mogę już słuchać pierdoł "COVID to nie grypa!!!" Tja, bo grypa to taki smark z lewej dziurki, na który nikt, absolutnie nikt nie umiera, nie dostaje zapalenia serca czy śródmiąższowego krwotocznego zapalenia płuc, zapalenia mózgu czy zesp Guillain-Barre i nigdy w historii ten łagodniusi wirus nie stał się na tyle wirulentny, żeby w rok wykosić c.a. 50mln ludzi... uncertain A bardziej niebezpieczna niż COVID to jest tylko szczepionka na grypę, bo kuzyn szwagra ojca ze strony babki ciotecznej raz się zaszczepił i nigdy w życiu tak się nie pochorował jak wtedy, po tej szczepionce!
        • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:21
          Osoby, które porównują covid do grypy usiłują w ten sposób zbagatelizować zagrożenie. Więc skoro grypa nie jest "smarkiem z jednej dziurki", a covid póki co ma większą śmiertelność niż przeciętna grypa, to logiczne jest, że nie ma czym się pocieszać.
          • memphis90 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 20:09
            Porównanie COVID do grypy w żadnym stopniu nie jest bagatelizowaniem, skąd taki pomysł w ogóle? Grypa jest niebezpieczną chorobą, szczególnie dla osób starszych, dzieci oraz obciążonych innymi schorzeniami i w żadnym wypadku bagatelizować jej nie wolno uncertain
            • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 22:08
              Ależ właśnie niestety część osób mówi, że nie ma się co covida obawiać, bo to taka odmiana grypy jest przecież, a nikt nie robi histerii z powodu grypy ani lockdownu co roku w sezonie grypowym nie wprowadza. Przy czym zgodzę się, że nie wiedzą co mówią, ani na temat koronawirusa ani na temat grypy, która im się jawi jako niegroźne przeziębienie.
              • helka.pentelka Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 10:34
                Ależ właśnie mówią to ludzie, którzy są lekarzami, którzy widzieli różne grypy i wirusowe zapalenia płuc.
                Grypa jest ciężką chorobą, lekceważenie jej czy złe leczenie może doprowadzić do śmierci.
                W sezonie grypowym w Polsce TYGODNIOWO notuje się ponad 100 000 przypadków grypy - nie bezobjawowego wiruska, tylko realnej choroby kładącej ludzi do łóżka. (Dane dostępne na stronie każdego wojewódzkiego sanepidu ).
                W Polsce nadal nie mamy nadwyżki śmiertelności z powodu covida, za to zaraz sypną nam się niedoleczone raki i niezdiagnozowane zawały
                • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 11:33
                  Tylko że ja nie o lekarzach piszę, tylko o tej gawiedzi, która koronawirusa do grypy porównuje, pisząc że jest podobnie groźny jak ona (czyli takie tam mało istotne przeziębienie, że nie trzeba żadnych dodatkowych środków ostrożności wprowadzać, bo przecież przy grypie lockdownów nie ma, prawda?). I tak w ten sposób lekceważą koronę jak i Ty, pisząc o "bezobjawowym wirusku." Tymczasem ten bezobjawowy wirusek zatkał szpitale, ciekawe dlaczego?. Pewnie leżą w nim ludzie pod tlenem i respiratorami w ramach zimowego wypoczynku w górach? Tak zamiast nart w ferie.
                  • ritual2019 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 11:45
                    Nie, leza tam osoby ktore powinny byc chronione, a nie byly. Nie pisze o Polsce a ogolnie Europie bo tak jest tez w innych krajach. Rzadzacy powinni byli zadbac zeby tych ludzi ochronic a tego z jakiegos powodu nie zrobili. Ponad 90% ludzi zarazonych coronavirus nie trafia do szpitali, nie umiera, 80% z nich nawet nie ma objawow a wiekszosc przechodzi to lekko. W krajach gdzie testuje sie masowo takie sa obserwacje. Jednak straszy sie cale spoleczenstwa niewydolnymi z powodu chorych ma covid19 szputalami. Wmawia sie ze bez lockdown no 2 system opieki zdrowotnej sie zalamie i juz, juz za kilka tygodni lekarze beda musieli wybierac kogo leczyc, ze bedzie 1000 osob dziennie umierac itd. A to sa brednie, zreszta zaprzecza to informacjom i to oficjalnym o tym ze obecnie zarazaja sie glownie osoby mlode do 30-go roku zycia a wiec skad ci wszyscy umierajacy (w teorii) w tych szpitalach?
                    • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:18
                      " Ponad 90% ludzi zarazonych coronavirus nie trafia do szpitali" - ale ci, którzy trafili zatkali je i taka jest prawda. Bo system w Polsce jest jaki jest, a rządzący nie zrobili nic przez kilka miesięcy, żeby się na falę jesiennych zachorowań przygotować. Chcesz z tym dyskutować? 10 procent od miliona zachorowań a dziesięć procent od pięciu, dziesięciu czy więcej, to nie jest taka sama liczba i żaden system na świecie nie wytrzyma czegoś takiego puszczonego na żywioł. W Polsce jest chyba niecałe 200 tysięcy wszystkich łóżek szpitalnych więcej nie będzie ( a a o samych łózkach to wiesz, co Religa powiedział i co można z nimi zrobić) W Anglii od czwartku lockdown, zgadza się? Tu trzeba przemyślanej strategii a nie kupowania chryzantem. Na odchodne będą je dawać?
                      • ritual2019 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:30
                        A kto w Anglii kupuje chryzantemy? O czym ty w ogole piszesz? Tak, od czwartku lockdown tak jak w innych krajach w Europie juz jest, w jakkm celu? Zeby oslabic gospodarke jeszcze bardziej, bo no coz mlodzi zakazeni badz nie coronavirus nie trafia do szpitali ale straca prace, juz stracili a wielu przybedzie. Cale galezie gospodarki ucierpialy powaznie a ucierpi wiecej a lockdown przeciez nie zatrzyma wirusa, nie zlikwiduje, sprawi tylko uszkodzenie gospodarki bo to wszystko bedzie trwalo o wiele dluzej, bedziemy sie bujac z fala nr 3, 4 itd, oraz z lockdown nr 3, 4 itd. Tych fal tez juz nie moge sluchac. Tu nie trzeba przemyslanej strategii oprocz ochrony grup ryzyka, reszcie pozwolenia decydowania o sobie (tym z grup ryzyka takze) i pozwolenia na normalne zycie i funkcjonowanie. Covid19 to nie jest wirus ktory zabija, to jest wirus ktiry moze byc niebezpieczny dla niewielkiej grupy ale nadal to ludzie powinni decydowac.
                        • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:56
                          Piszę o tym, że jak chcesz komentować na polskim forum polskie problemy, to powinnaś się choć trochę zaznajomić z sytuacją i śledzić choćby tytuły w gazetach. A co do lockdownu w Anglii, no a argumentem, że Johnson wprowadza lockdown po to i w tym celu, żeby jeszcze bardziej osłabić gospodarkę nie będę polemizowaćsmile
                          • ritual2019 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 15:49
                            Ale ja nie komentuje polksich problemow w tym watku bo jakbys nie zauwazyla covid19 nie jest tylkopolskim problemem. To problem miedzynarodowy a w Europie wiekszosc krajow stosuje te same metody, ktore nie tylko sa nieskuteczne ale i powaznie szkodza gosporce.
                        • snajper55 Re: Czego już słuchać nie mogę 06.11.20, 05:21
                          ritual2019 napisał(a):

                          > Tu nie trzeba przemy
                          > slanej strategii oprocz ochrony grup ryzyka, reszcie pozwolenia decydowania o s
                          > obie (tym z grup ryzyka takze) i pozwolenia na normalne zycie i funkcjonowanie.
                          > Covid19 to nie jest wirus ktory zabija, to jest wirus ktiry moze byc niebezpi
                          > eczny dla niewielkiej grupy ale nadal to ludzie powinni decydowac.

                          Połowa Polaków jest w grupach ryzyka, bo albo są starzy, albo mają nadwagę, nadciśnienie, chore serce, cukrzycę, nowotwór, chore nerki, chorą wątrobę itp itd. Tylko nadwagę ma 38% Polaków a nadciśnienie - 31,5%. Więc przestań pieprzyć o niewielkiej grupie, którą wystarczy izolować.

                          S.
                  • madami Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:44
                    Co roku grypa zatyka szpitale, tylko do tej pory cię to zupełnie nie interesowało uncertain
                    Bo media ci nie powiedziały, że było strasznie źle więc nie było co?

                    Co roku ludzie naprawdę poważnie chorują, grypa ma to do siebie, że potrafi uszkodzić układ krwionośny i jej działanie wychodzi później, te zawały i wylewy młodych ludzi, zupełnie znienacka to skąd się biorą?
                    • ritual2019 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 12:48
                      Mam kolezanke pielegniarke, pracuje w kilku szpitalach, zapytalam ja w niedziele kiedy sie widzialysmy czy faktycznie jest w szpitalach tak zle, powiedziala ze nie ale dodala ze NHS wykorzystuje sytuacje z covid domagajac sie wiecej pieniedzy i wiele rzeczy przedstawia na wyrost.
                      • madami Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 13:43
                        Ty dalej nie jarzysz co wiele osób powiedziało - grypa jest poważną, tak poważna i śmiertelną chorobą, co roku zbiera potężne żniwo, umierają głównie starsi ale młodzi też. Rozumiem, że wcześniej tego nie zauważałaś - bo media ci nie powiedziały, że jest strasznie więc nie było uncertain

                        • reinadelafiesta Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 13:53
                          A Ty dalej nie jarzysz, że ja nie piszę o tych, co uważają grypę za poważną chorobę, tylko wręcz przeciwnie? Piszę o tych co uważają że grypa to jest takie byle przeziębienie, ot katar z lewej dziurki i do tego byle przeziębienia porównują covid? I że w związku z tym należy zachować podobne zabezpieczenia? Zacznijcie czytać cały wątek, a nie tylko ostatni wpis.
                          A co do grypy i tego co mi media muszą powiedzieć: fakt, nie pisały nigdy, żeby szpitale się z jej powodu zatykały, mimo że jest to poważna choroba. Może się nie zatykały?
                      • helka.pentelka Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 14:06
                        Chodzi o to, że do tej pory ta grypa, nawet w tych latach, kiedy skala ciężkich zachorowań była duża (naprawdę większa niż c19 teraz) nie powodowała masowej histerii, niszczenia gospodarki i rozwalania społeczeństwa.
                        Więc nasuwa się pytanie, czemu tak reagujemy teraz?
                        Tu się zaczyna koronasceptycyzm.
                        Pytań jest wiele, pierwsze z brzegu poniżej
                        Czemu mają służyć nielogiczne ruchy rządu (rządów)?
                        Czemu za czasów Szumowskiego (nie śledziłam, jak jest teraz) skład ekspertów doradzających ministrowi był tajny (jak to Szumowski określił - prywatne osoby).
                        Czemu nie ma badawczych autopsji, które mogłyby wnieść więcej wiedzy (Instytut Kocha w Niemczech tez "nie zalecał").
                        I z naszego podwórka - kowidowcem jest się zgodnie z nowymi ustaleniami, jeśli ma się 1 z tych objawów: kaszel, gorączka, utrata węchu i smaku, duszności, ból w klatce piersiowej uznaje się za chorego.
                        Do tego mamy wyraźne zarządzanie statystyką, wrzucanie kolejnych ograniczeń bez testowania ich skuteczności.
                        Więc ja się zdecydowanie bardziej boję efektu tego chaosu niż choroby.
                    • snajper55 Re: Czego już słuchać nie mogę 06.11.20, 05:11
                      madami napisała:

                      > Co roku grypa zatyka szpitale, tylko do tej pory cię to zupełnie nie interesowa
                      > ło uncertain
                      > Bo media ci nie powiedziały, że było strasznie źle więc nie było co?

                      Bo nie zatykała tak jak korona. Bo nigdy karetki nie stały godzinami w kolejce przed szpitalami.

                      > Co roku ludzie naprawdę poważnie chorują, grypa ma to do siebie, że potrafi usz
                      > kodzić układ krwionośny i jej działanie wychodzi później, te zawały i wylewy mł
                      > odych ludzi, zupełnie znienacka to skąd się biorą?

                      W tym roku na grypę zmarły 62 osoby.
                      W tym roku na koronę zmarły 6.842 osoby.

                      S.
          • hanusinamama Re: Czego już słuchać nie mogę 06.11.20, 09:31
            Nie uwazam, ze Covid nie jest niebezpieczny..ale akurat śmierc po grypie w PL jest niedoszacowana. Nie ma mozliwosci abyśmy mieli kilkaset razy mniej śmiertlenych przypadków pogrypowych niż Niemcy. U nas sie nie testuje grypy. A covid sie teraz testuje masowo.
        • kk345 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:38
          >bardziej niebezpieczna niż COVID to jest tylko szczepionka na grypę, bo kuzyn szwagra ojca ze strony babki ciotecznej raz się zaszczepił i nigdy w życiu tak się nie pochorował jak wtedy, po tej szczepionce!

          No przecież połowa emamusiek osobiście albo w najbliższej rodzinie miało taki przypadek, wyszło w wątku o szczepieniach big_grin
        • lauren6 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 19:16
          Ja szczepię się co roku na grypę, zdaję sobie sprawę, że ci, którzy porównują grypę do przeziębienia to idioci.
          Jednak zaszokowała mnie informacja, że 19 letni (!!!) syn prezentera zmarł na powikłania pogrypowe:
          www.pudelek.pl/jaroslaw-kulczycki-o-smierci-nastoletniego-syna-zyje-z-wielka-czarna-dziura-w-sercu-6571615825980096a
          Grypa to ciężka choroba. Na szczęście co roku można się zaszczepić co zwiększa szanse na uniknięcie ciężkich powikłań.
        • minniemouse Re: Czego już słuchać nie mogę 06.11.20, 04:07
          memphis90 napisała:
          A bardziej niebezpieczna niż COVID to jest tylko szczepionka na grypę, bo kuzyn szwagra ojca ze strony babki ciotecznej raz się zaszczepił i nigdy w życiu tak się nie pochorował jak wtedy, po tej szczepionce!

          Memphis, z ust mi to wyjęłaś! mam znajoma która powtarza to przy każdej okazji i "już w życiu się nie zaszczepi na grypę!"
          nie mogę już tego słuchać, please, please, podsuń mi jakiś dobry comeback abym mogła ja wreszcie skutecznie zakneblować...?

          Minnie
          • bywalec.hoteli Re: Czego już słuchać nie mogę 06.11.20, 08:55
            minniemouse napisała:

            > memphis90 napisała:
            > A bardziej niebezpieczna niż COVID to jest tylko szczepionka na grypę, bo
            > kuzyn szwagra ojca ze strony babki ciotecznej raz się zaszczepił i nigdy w życi
            > u tak się nie pochorował jak wtedy, po tej szczepionce!

            >
            > Memphis, z ust mi to wyjęłaś! mam znajoma która powtarza to przy każdej okazj
            > i i "już w życiu się nie zaszczepi na grypę!"
            > nie mogę już tego słuchać, please, please, podsuń mi jakiś dobry comeback abym
            > mogła ja wreszcie skutecznie zakneblować...?


            Ale mój znajomy - wielki kawał chłopa - rzeczywiście zaszczepił się - po czym słabo się poczuł i wrócił do domu a potem się rozchorował na dobre i chyba tydzień był na zwolnieniu lekarskim. Ja tylko raz w życiu zaszczepiłem się na grypę, a rzadko choruję na choroby przeziębieniowe.
        • hanusinamama Re: Czego już słuchać nie mogę 06.11.20, 09:29
          To samo...pamietam jak miałam grype, myslałam ze umre ( nawet włosy mnie bolały). Znałam chłopaka 20letniego ktory umarł na powikłania pogrypowe, 16latke ktorej grypa serce rozwaliła i musiała miec poważną operacje...ludziom sie chyba wydaje ze grypa to katar i gorączka.
      • katie3001 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 04:48
        Ile bym dała aby zniesli ten debilny wymog maseczki.... one są szkodliwe bo wdycha się dwutlenek węgla a nie tlen. Po 20 minutach maseczka jest wilgotna i nadaje się do wyrzucenia. W weekendy wychodze z dzieckiem na okac zabaw czy inny spacer tak do 2.3h. To ile powinnam miec tych maseczek? Wole wydac pieniadze na jedzenie i rachunki. Te maseczki to zniewolenie w czystej postaci....a ludzie lykają jak pelikany...
        • jowita771 Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 08:18
          katie3001 napisała:

          > Ile bym dała aby zniesli ten debilny wymog maseczki.... one są szkodliwe bo wdy
          > cha się dwutlenek węgla a nie tlen. Po 20 minutach maseczka jest wilgotna i nad
          > aje się do wyrzucenia. W weekendy wychodze z dzieckiem na okac zabaw czy inny s
          > pacer tak do 2.3h. To ile powinnam miec tych maseczek? Wole wydac pieniadze na
          > jedzenie i rachunki. Te maseczki to zniewolenie w czystej postaci....a ludzie l
          > ykają jak pelikany...


          Mnie też wkurza, jak ktoś mówi wszystkie te idiotyzmy, które wymieniłaś.
        • minniemouse Re: Czego już słuchać nie mogę 04.11.20, 10:54
          katie3001 napisała:

          > Ile bym dała aby zniesli ten debilny wymog maseczki.... one są szkodliwe bo wdy
          > cha się dwutlenek węgla a nie tlen. Po 20 minutach maseczka jest wilgotna i nad
          > aje się do wyrzucenia. W weekendy wychodze z dzieckiem na okac zabaw czy inny s
          > pacer tak do 2.3h. To ile powinnam miec tych maseczek? Wole wydac pieniadze na
          > jedzenie i rachunki. Te maseczki to zniewolenie w czystej postaci....a ludzie l
          > ykają jak pelikany...


          tej werbalnej biegunki covidiotow to nawet nie koncze sluchac, po prostu jak tylko startuja to odwracam glowe i zaczynam czytac albo ogladac tv albo odchodze.

          Minnie
    • 71tosia Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:04
      kilka przykladow z dyskusji:
      nie moglam kupic butelki wody miedzy 10 a 12 - umarlam z pragnienia,
      na SORy jezdza zdrowi ludzie,
      pandemia to sciema na ktorej zarabia Bill Gates,
      nie dla miejsc w szpitalach - dla ematki to nie problem bo ma pieniadze
      maseczki OCZYWISCIE nie dzialaja,
      i 'wszyscy musimy przechorowac'
    • simply_z Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:05
      o tak
      1. " ja to wiecie..introwertyczna jestem i razem z malzonkiem nie potrzebujemy nikogo i niczego do szczescia, bardzo lubimy sobie tak razem siedziec. Bardzo"
      2. " i jak tam? chodzicie po lesie? bo ja codziennie, bardzo lubie te nasze lasy, kupy mokrych i zgnilych lisci, czasem mignie mysliwy, albo dzik, zwlaszcza w listopadzie, kiedy leje mi na leb. Lubie te nasze szarosci i poranne mgly. Wypad za granice??? coo? ty konsumpcjonistyczna swinio, ty. w tylko sie przewraca.
      3. "bardzo lubie jesien, kocyk, goraca czekolada/herbata, moje cudowne koty i ja na kanapie. Fakt, ze zalegam tak od 7 miesiecy ale i tak jest to moja ulubiona pora roku."
      4." kosmetyczka?? nie no, kochane, ja to jestem zawsze naturalna. Stefan obcina mi wlosy, a ja Stefanowi, czasem uzyje kremu BB ( z biedronki) ale to tak od wielkiego dzwonu i wiecie, czuje sie po tym taaaaka zmalowana. Moja matka ma 95 lat, cere jak pupa niemowlaka, a od lat uzywa nivei. Wy serio musicie na jakies kwasy tfu chodzic do kosmetyczki?.
      5. zakupy to tylko online. O patrzcie jaka ladna sukieneczka z pepko , styl troche amiszowaty ale mnie w takich dobrze., Zawsze wszystko kupuje online, buty, staniki i wiecie cooo? wszystko na mnie pasuje, no serio. Nie znosze zakupow, tyko ONLINE.
      6. Kino? po co ci kino? ja to tylko neftlix, juz obejrzalam 35 produkcji koreanskich plus razem z malzem meczymy komedie z Teheranu. zreszta my nie lubimy kina. nie ma to jak wlasne mieszkanko. Nie wiem czy wiecie ale wszystko teraz transmituja w necie-juz 15-ty webinar sobie ogladam.
        • daniela34 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:59
          Który? Pierzasty? Pierzasty Kosmos lubi podróże, więc nie do końca 😀
          A pewnie prawie każda z nas jakieś zdanie z tych kiedyś napisała: ja na przykład zasadniczo lubię jesień pod kocykiem (ale kocyk mi w tym roku bokiem wychodzi i chcę na imprezę z tańcami!!!)a moja mama faktycznie długo miała cerę jak pupcia niemowlęcia (raczej zasługa genów niż kremu nivea). Z kolei nie znoszę zakupów online i na płacz mi się zbiera na myśl o moich szkoleniach w realu. Webinary mam w du...żym poważaniu i dopóki mnie nikt zmusza, to w nich nie uczestniczę.
      • 21mada Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 19:59
        A czemu właściwie cię to wpienia? I czy to bardzo frustrujące tak się wpieniać za każdym razem kiedy ktoś prowadzi - olaboga! - inny tryb życia od twojego?
        Pod tymi punktami mogłabym się podpisać, bo napisałam prawie to samo w wątku obok. Co w tym dziwnego, że ktoś robi zakupy online? I tak, wszystko można kupić online, niewiarygodne, prawda? No chyba, że ktoś jest niewymiarowy i tu mu się nie dopina, tam ciśnie. Do kosmetyczki też nie wiem po co miałabym chodzić i nie jestem odosobniona, bo był kiedyś wątek i okazało się że wiele forumek też nie chodzi.
        Co w tym dziwnego, że ktoś kto ma duży dom i ogród, pracę zdalną i to od dawna, bo sam tak wybrał (!), nie narzeka i nie jest mu źle? To znaczy jak nie narzeka to źle, ale jak narzeka (patrz wpis w tym wątku) to jeszcze gorzej! big_grin
        Ja nie napędzam konsumpcjonizmu i prowadzę slow life już od dawna, dlaczego nie miałabym tego zachwalać? Szkoda mi natomiast paniuś, którym świat się zawalił, bo nie będą mogły iść odrostów zafarbować albo tipsów przedłużyć. No tragedia po prostu. A nawet masakra. big_grin
        Jak widać takie życie w konsumpcyjnym kołowrotku prowadzi tylko do frustracji, wściekłości i agresji, do czego przyznały się niektóe forumki. Przydałoby się wam więcej naturalności i życia w zgodzie z naturą, zajrzenia wgłąb siebie zamiast zagłuszania rzeczywistych potrzeb coraz to nowymi zakupami i atrakcjami.
    • memphis90 Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:06
      Ja już nie mogę czytać powiastek tendencyjnych uncertain Już mi obrzydły po kryzysie 2008, kiedy na każdym kroku próbowano mi wmówić, że żyję pona stan i NA PEWNO mogę jeszcze obciąć wydatki... I teraz znów uncertain Czytam teraz TS, a tam powiastka o pani, która cierpi okrutnie na skutek pandemii, bo nie stać jej na błyszczyki Chanel i kawę od baristy i zastanawia się, czy nie powinna przestać kupować rodzinie ekskluzywnych prezentów - i po 8 miesiącach lockdownu przechodzi Wewnętrzną Przemianę i postanawia wydawać mniej i smażyć rodzinie ekologiczne konfitury ze śliwek... A zaoszczędzone środki wydać na kawę od baristy, rzecz jasna!

      Patrzyłam dziś, co robi moje dziecko na zdalnej... Najpierw mieli pokazać swoje ulubione książki. No to pokazał. Ale potem zaczął ją sobie czytać, bo taka ciekawa, podczas gdy klasa robiła już ćwiczenia na trzy strony naprzód... big_grin Wczoraj dyndał dyrektorowi papierowym pająkiem przed kamerą... I pół godziny na zmianę paproszkował i odkurzał stół pędzlem...
    • runny.babbit Re: Czego już słuchać nie mogę 03.11.20, 18:39
      Zapomniałam o
      "Rodzice nienawidzą własnych dzieci, po co się decydowali na nie jeśli nie mogą z nimi wytrzymać 24 na dobę przez cały tydzień"- o rodzicach którzy martwią się że dzieci się nie uczą i nie socjalizują
      "Nie masz źle jak żyd w Oświęcimiu więc siedź cicho i nie narzekaj"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka