Dodaj do ulubionych

COVID oczami lekarza POZ

06.11.20, 11:08
„Dziś teleporada: pacjentka lat 67, podejrzenie COViD-u. Do tej pory na nic nie chorowała. Od 5 dni duszność kaszel, osłabienie, nie jest w stanie wstać do łazienki, jak leży jest w miarę. Poprzednia rozmowa - 3 dni temu, wysłałem na test, ale nie miała sił wyjść z mieszkania. Mąż, który czuł się lepiej ale objawy podobne, wczoraj dostał nagłego pogorszenia i zmarł. Było pogo, powiedzieli że jej nie wezmą nigdzie, bo by musieli po całej Polsce jeździć i szukać miejsca, a ona zresztą woli umrzeć w domu. Zadzwoniła żeby się pożegnać. K... mać”.
Obserwuj wątek
          • memphis90 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:00
            Nie, właśnie nieprawda. Jedno i drugie przebiega najczęściej z gorączką (grypa - wyższa gorączka, covid - nieco niższa), osłabieniem (bardziej zaznaczone w covid), bolem mięśni i stawów (bardziej - grypa), suchym kaszlem (wbrew pozorom - przy grypie kaszel jest bardziej nasilony), utrata węchu jest bardziej typowa dla COVID. Jedno i drugie może dać bardzo poważne powikłania takie jak śródmiąższowe zapalenie pluc czy zapalenie serca (tu - bardziej grypa, covid częściej powikłania niedokrwienne). Różnica jest taka, że ilość zachorowan na grypę, a tym samym powikłań i zgonów, jest obecnie niższa, bo COVID 19 to świeża mutacja.
            • wapaha Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 20:53
              memphis90 napisała:

              > Nie, właśnie nieprawda. Jedno i drugie przebiega najczęściej z gorączką (grypa
              > - wyższa gorączka, covid - nieco niższa), osłabieniem (bardziej zaznaczone w co
              > vid), bolem mięśni i stawów (bardziej - grypa), suchym kaszlem (wbrew pozorom -
              > przy grypie kaszel jest bardziej nasilony), utrata węchu jest bardziej typowa
              > dla COVID. Jedno i drugie może dać bardzo poważne powikłania takie jak śródmiąż
              > szowe zapalenie pluc czy zapalenie serca (tu - bardziej grypa, covid częściej p
              > owikłania niedokrwienne). Różnica jest taka, że ilość zachorowan na grypę, a ty
              > m samym powikłań i zgonów, jest obecnie niższa, bo COVID 19 to świeża mutacja.
              >

              Covidowi towarzyszy jednak znacznie wiecej okoliczności sad - biegunki, zakażenia układu moczowego, wysypka, zapalenie ucha, zatok, zapalenie płuc , zapalenie jamy ustnej/dziąsła/przyzębia, zapalenie spojówek
              • memphis90 Re: COVID oczami lekarza POZ 07.11.20, 16:55
                Tzn uważasz, że grypa nie może dać powikłań takich jak zapalenie ucha, zatok, płuc, spojówek albo wysypki...? No cóż - oczywiście, że MOŻE. Nie chce mi się teraz szukać "grypa a biegunka ", ale np u mojego dziecka grypa B zakonczyla się zapaleniem wyrostka...
                • snajper55 Re: COVID oczami lekarza POZ 08.11.20, 03:02
                  memphis90 napisała:

                  > Tzn uważasz, że grypa nie może dać powikłań takich jak zapalenie ucha, zatok, p
                  > łuc, spojówek albo wysypki...? No cóż - oczywiście, że MOŻE. Nie chce mi się te
                  > raz szukać "grypa a biegunka ", ale np u mojego dziecka grypa B zakonczyla się
                  > zapaleniem wyrostka...

                  A u mojego kuzyna grypa zakończyła się czołowym zderzeniem z pijanym rowerzystą. Różne są powikłania pogrypowe.

                  S.
        • snajper55 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 13:12
          memphis90 napisała:

          > Na grypę umierasz dokładnie tak samo -> krwotoczne śródmiąższowe zapalenie
          > płuc->niewydolnosc oddechowa - >zgon.
          >
          > No chyba, że dla Ciebie grypa to kichnięcie albo drapanie w gardełku....

          W tym roku na grypę zmarły 62 osoby.
          W tym roku na koronę zmarło 7.287 osób.

          Czy jesteś w stanie zauważyć różnicę, czy też masz oczy mocno zaciśnięte?

          S.
          • ewcia.1980 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 15:10
            snajper55 napisał
            > W tym roku na grypę zmarły 62 osoby.
            > W tym roku na koronę zmarło 7.287 osób.


            🤣🤣🤣🤣🤣
            Bo teraz wszystkie inne choroby, cudownie, zniknęły.
            Teraz jest tylko COVID i nic poza. 😂😂😂😂😂
            To niesamowite.
            • snajper55 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 15:43
              ewcia.1980 napisała:

              > snajper55 napisał
              > > W tym roku na grypę zmarły 62 osoby.
              > > W tym roku na koronę zmarło 7.287 osób.
              >
              >
              > 🤣🤣🤣🤣🤣
              > Bo teraz wszystkie inne choroby, cudownie, zniknęły.

              Toż piszę, że na grypę też umierają. I na inne choroby też. Ale porównujemy grypę i koronę.

              Zgony zawsze cię tak śmieszą, czy tylko te na koronę? A może te na grypę?

              S.
              • ewcia.1980 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:38
                snajper55 napisał:

                > Toż piszę, że na grypę też umierają. I na inne choroby też. Ale porównujemy gry pę i koronę.

                🤣🤣🤣🤣
                Niestety..... nie bardzo jest na podstawie czego!

                A skoro śmiertelność w Polsce w porównaniu do ubiegłego roky nie zwiększyła się a tylu bidulków umiera na koronawirusa to..... nie umierają na inne choroby.
                Czyli tak jsk pisałam wcześniej.... inne choroby/schorzenia zniknęły.
                😂😂😂

                > Zgony zawsze cię tak śmieszą, czy tylko te na koronę? A może te na grypę?

                Zdradzę ci sekret..... ludzie zawsze umierali, umierają i będą umierać.
                Więc nie wiem dlaczego teraz miałabym płakać nad kilkoma staruszkami któdzy znarli na covid.
                Wiesz. w latach poprzednich nad znarłymi na grypę też nie płakałam.
                No cóż.... 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️
                • wapaha Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 21:00
                  ewcia.1980 napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Toż piszę, że na grypę też umierają. I na inne choroby też. Ale porównuje
                  > my gry pę i koronę.
                  >
                  > 🤣🤣🤣🤣
                  > Niestety..... nie bardzo jest na podstawie czego!
                  >
                  > A skoro śmiertelność w Polsce w porównaniu do ubiegłego roky nie zwiększyła s
                  > ię a tylu bidulków umiera na koronawirusa to..... nie umierają na inne choroby.
                  >
                  > Czyli tak jsk pisałam wcześniej.... inne choroby/schorzenia zniknęły.
                  > 😂😂😂
                  >
                  > > Zgony zawsze cię tak śmieszą, czy tylko te na koronę? A może te na grypę?
                  >
                  > Zdradzę ci sekret..... ludzie zawsze umierali, umierają i będą umierać.
                  > Więc nie wiem dlaczego teraz miałabym płakać nad kilkoma staruszkami któdzy zn
                  > arli na covid.
                  > Wiesz. w latach poprzednich nad znarłymi na grypę też nie płakałam.
                  > No cóż.... 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️


                  Smiertelność będzie za 2020 będzie można porównać w marcu 2021 .
                  Jesli dane z Ministrerstwa Cyfryzacji sie potwierdzą to rok 2020 jest najgorszy od 10 lat pod względem zgonów. Mamy teraz 353-354 tys zgonów a w najgorszym 2018 r było to 345 tys ( z październikiem włacznie)
            • 71tosia Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 15:44
              nie ewciu nie zginely ale w szpitalach osób z covid jest tak wiele ze dla innych nie ma miejsca. Masz jaks propozycje jak robic w tej sytuacji triage na sorach? Zostawiać be pomocy tych duszach sie czy tych z zawalem?
          • droch Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 17:58
            W tym roku na grypę zmarły 62 osoby.

            To akurat statystyczny szwindel, z powodu którego WHO nie uznaje polskich statystyk zgonów. W Niemczech zmarło na grypę w tym samym czasie kilkanaście tysięcy osób.
          • memphis90 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:09
            Czy to, że nie było w tym roku milionów zachorowan na grypę czyni te, które wystąpiły, mniej groźnymi...? Czy to, że na sepsę pneumokokową zmarło w moim regionie TYLKO dwoje dzieci - nagle czyni sepsę zupełnie niegroźną chorobą, w sumie to nawet lżejszą niż katarek zwany przez Ciebie grypą?
            • snajper55 Re: COVID oczami lekarza POZ 07.11.20, 21:37
              cosmetic.wipes napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > W tym roku na grypę zmarły 62 osoby.
              >
              > Na ile przetestowanych?

              A jaka to różnica? Sądzisz, że ludziom zmarłym na grypę wpisywano jako przyczynę śmieci potrącenie przez samochód?

              S.
      • cku Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 11:46
        Oh really? Mąż koleżanki- dusznosci, bardzo spłycony oddech. Pogotowie odmawia przyjazdu, ma się leczyć w POZ. Koleżanka dzwoni z płaczem do znajomego ratownika medycznego- moze podjechać (nie ma dyżuru), saturacja pana 68, po ponownym wezwaniu pogotowia i awanturze łaskawie zabierają pana do szpitala. Obecnie 10 dzień pod tlenem.
        • mon_amour40 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 14:21
          >Koleżanka dzwoni z płaczem do znajomego ratownika medycznego- moze podjechać (nie ma dyżuru), >saturacja pana 68, po ponownym wezwaniu pogotowia i awanturze łaskawie zabierają pana do szpitala.

          Oh Really? Saturacja z pulsoksymetru 68% ? Really? I pogotowie nie chciało przyjechać? Really? Przy saturacji na poziomie 86 % mój kolega przestał oddychać i był siny jak trup po kilku dniach w lodówce . Stan alarmowy to 93 przy 91 % masz już ogromy problem z oddychaniem, przy 90 % dochodzi do niedotlenienia, a ty nam tu piszesz o 68% big_grin
          Bujaj las a nie nas!
            • mon_amour40 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 14:59
              Ja wiem jak działa ten wirus, bo go przeszłam tak jak sporo naszych znajomych przyjaciół, którzy też skończyli pod tlenem. Ktoś kto ma saturację na poziomie 68 % jest tak krytycznie niedotleniony, a jego metabolizm tlenu w komórkach jest tak niski, że jest na granicy hipoksemii. Wiesz ile może trwać hipoksemia ? Nie dłużej niż 5 minut, bo może doprowadzić do ostrej niewydolności serca, obrzęku mózgu i śmierci. Skoro na karetkę czekamy jeszcze kilka godzin to w wątpliwość podaję podane informacje.
              >Więc, tak, really, mądralo, to jest możliwe.
              Tak naprawdę nie zrozumiałaś o co mi chodził ale się czepiaszsmile Ja nie neguję tego jak przebiega Covid tylko podany poziom saturacji i opis stanu pacjenta.Przy saturacji na poziomie 68 % nie masz do czynienia z omdleniem...To jest ogromne zagrożenie życia. Dwa dni temu Pani ze wstrząsem anafilaktycznym i saturacją na poziomie 75 %, zaintubowana.
              I wiem też ile czeka się na pogotowie. Mam kilka osób w rodzinie, które ratują w ten sposób życie wielu osób. Codziennie o tym rozmawiamy.
              • a23a23 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 16:05
                mon_amour40 napisał(a):

                > Ja wiem jak działa ten wirus, bo go przeszłam tak jak sporo naszych znajomych p
                > rzyjaciół, którzy też skończyli pod tlenem.

                Świetnie, brawo Ty. Ale to nie daje Ci w zasadzie żadnej wiedzy o tym, jak ten wirus działa - może poza taką jak czuje się pacjent ze średnio-lekkim przebiegiem.

                > Ktoś kto ma saturację na poziomie 6
                > 8 % jest tak krytycznie niedotleniony, a jego metabolizm tlenu w komórkach jest
                > tak niski, że jest na granicy hipoksemii.

                No widzisz, a ja z niejednym pacjentem kowidowym z saturacją blisko 70% sobie mogłam porozmawiać. Tak, to cholernie dziwne uczucie patrzeć na wyświetlacz i mu nie wierzyć, bo to przecież niemożliwe, bo nie tak piszą w książkach. Więc nie chrzań, że to niemożliwe, jak nie masz pojęcia o czym piszesz.
                • czyscicka Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:21
                  >No widzisz, a ja z niejednym pacjentem kowidowym z saturacją blisko 70% sobie mogłam >porozmawiać.

                  To chyba miałaś szczęście? Miałam dziadka chorego na raka płuc. Mieliśmy w domu wypożyczony koncentrator tlenu.Jak miał saturację na poziomie 90 % to było super ale pod koniec życia zwykle był mocno niedotleniony. Widać to było po nim. Umarł z saturacja 71 % taki był ostatni odczyt pulsoksymetru, który miał na palcu. Przy saturacji 85 % miał sine usta, siny język, słaniał się na nogach, wzywaliśmy pogotowie opieprzani, że to mocno za późno.
                  Naszego sąsiada dwa dni temu przy saturacji 91% zwinęli do szpitala i ratownicy mówili, że to ostatni moment, nie ma co czekać, że to zagrożenie życia? Jak to więc jest? Wierzyć ratownikom czy ludziom na forum?
                  • kosmos_pierzasty Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:29
                    www.medonet.pl/koronawirus-pytania-i-odpowiedzi/objawy-koronawirusa,ukryta-hipoksja-niebezpieczna-dla-pacjentow-z-covid-19,artykul,28950752.html
                    Bo widzisz, covid o nowotwór to dwie różne choroby. Jak widać, nawet z forum można się czasem czegoś nauczyć.
                    • czyscicka Re: COVID oczami lekarza POZ 07.11.20, 21:01
                      Nowotwór płuc i Covid pomimo, że to dwie różne choroby mają ten sam skutek - upośledzenie funkcji płuc i problemy z oddychaniem, które kończą się w najlepszym wypadku tlenoterapią.
                      Z forum a tym bardziej z artykuliku na Medonecie niewiele można się nauczyć. Słucham w tym względzie ekspertów, a nie forumowiczów.
                      Zdrowia!
                        • czyscicka Re: COVID oczami lekarza POZ 09.11.20, 10:40
                          Nie muszę docierać do źródła artykułu, bo najlepsze źródło mam w domu w postaci pulmonologa.
                          I wiele forumowych opowieści wszelkiej maści forumowych lekarek, które niby walczą z Covid a mają czas na pisanie na forum, linkowanie artykułów z Medonet, gdzie lekarze na oddziałach covidowych nie mają czasu się wysikać!!!, traktujemy z ogromnym przymróżeniem oka na zasadzie opowieści z mchu i paproci.
                          Kończąc dyskusję, powiem więcej pisanie głupot, że przy takiej saturacji w zasadzie nic się nie dzieje, można nawet normalnie rozmawiać lub najwyżej omdlejemy, powinno być karalne, bo przeczyta to przysłowiowa Grażyna z Jessica i jeszcze się zasugeruje i nie zasięgnie na czas pomocy lekarskiej.
                      • bei Re: COVID oczami lekarza POZ 09.11.20, 10:46
                        Czytałam fragmenty książki o lekarzach pracujących w szpitalach jednoimiennych. Byli zaskoczeni, ze pacjenci którzy przyjeżdzają do szpitala mają b niską saturację a mimo niej dziwnie dobrą kondycję ( jak na tak niską saturację).
    • zuzanna_a Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 13:07
      pokazałabym tym dziadkom, którzy od świtu do nocy okupują okoliczną biedronkę, kościoły, a pod biedronką plotkują. dziadków na emeryturze ktorzy od rana do nocy coś załatwiają, podróżują cholera wie dokąd autobusami o 6 rano i gdyby nie fakt że sa teleporady to by jeszcze pod przychodniami koczowali

      jeśli sie nie spotykają z rodzinam bo dzieci to taka zaraza
      mają siedzieć w domu
      mają możliwość otrzymać pomoc/ zakupy do domu
      są zabezpieczeni finansowo bo mają ememrytury

      to gdzie ci ludzie się zarażają?

      z moich obserwacji wyglada to tak, że my młodzi - powiedzmy 40 latkowie - mamy przewalone. wali się dostep do lekarzy. walą się biznesy, ludzie zostają z kredytami. nc nie mogą zrobić bo się wali rynek pracy, a do tego mają na głowie komplet potomstwa bez dostępu do szkół i opieki. wszystko stoi na głowie - nie żeby chronić siebie - bo "nas" umiera 0,1-0,3% a seniorów 22%.
      więc nam wali się wszystko zeby chronić najstarszych. ktorzy bez zabezpieczeń zapierniczają po całym mieście i łażą gdzie popadnie i spotykają się z nim popadnie bo im niewiele życia zostało to się nie dadzą zamykać.
      to mamy to co mamy.
      chronimy tych którzy mają to w nosie
      i mówię niestety z własnego doświadczenia jako wnuczka 90 letniej babci, która lata 10 razu dziennie do biedronki i 3 razy do siąsiadów. a dziś sobie na giełdę pojechała, bo może coś rzucą. I nie zdziwiłoby mnie gdyby była uczestniczką takiej rozmowy. Ale to nasza wina jest?? Ja mam komfort że mogę się zamknąc w 4 ścianach i oglądać tv cały dzień i przeczekać epidemię? Nie. Ja nie mam. I jak zaraża się 85 letnia emerytka, której rodzina proponowała że jej pomoze, ale ma siedzieć na tylku ale emerytka woli łazić po sklepach i sąsiadkach na herbatę - to sama sobie jest winna, sorry.
      • cku Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 13:14
        Z mojego własnego podwórka-masek nie noszą "bo ja się duszę", po 5minutach maska na brodzie. Ale zwróc uwagę to z gębą startuje. Dystansu nie zachowa, dziś pusta poczekalnia u lekarza, siedzę sama, wokół 15 wolnych krzeseł, ale oczywiście starszy pan musi usiaść obok mnie (na szczęście wywołał mnie lekarz).
        W domu nie posiedzą "bo ja muszę do Zosi jechać na drugi koniec miasta autobusem bo zapraszała", "bo jest propocja na piettruszkę o 20gr taniej w sąsiedniej dzielnicy", "bo obiecałem siostrze obraz powiesić" i tak można mnozyć. Kościól obowiązkowo.
      • triss_merigold6 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 13:16
        Cóż, CBDU (co było do udowodnienia). Od początku uważałam, że nie należy się szczególnie pochylać nad seniorami, ponieważ nie ma cienia szansy, żeby docenili i poszli na ustępstwa. Dla mojej ciotki 75+ dzień bez pojechania na łódzki Górniak, to dzień stracony, oczywiście schorowana kobieta jest i co z tego.
      • lauren6 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 13:25
        Rozmawiałaś o tej sytuacji z jakimś seniorem? Bo ja tak. I odnoszę wrażenie, że to takie ematki x 10. Czyli nikt mi nie będzie mówił, gdzie wolno mi chodzić, a gdzie nie. Nie jestem niesprawnym dziadem, żeby inni robili mi zakupy. Zaraza się bierze ze szkół i przedszkoli, a nie cmentarzy i biedronek. Wojnę przeżyłam, młodzi nie będą mnie pouczać o zagrożeniach. I tak dalej w ten deseń. Spróbuj usadzić towarzystwo na dupie, powodzenia życzę.
        • triss_merigold6 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 13:31
          No więc, skoro prawdopodobieństwo zgonu na covid dla osób poniżej 50 lat jest promilowe, a dla poniżej 15 lat zerowe, seniorzy powinni zamknąć się w domach albo pogodzić z faktem, że reszta chce funkcjonować normalnie.
            • snajper55 Re: COVID oczami lekarza POZ 11.11.20, 05:04
              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

              > Nie jest zerowe, w Stanach nawet jakieś niemowlę zmarło.

              "Z powodu koronawirusa w Connecticut zmarło sześciotygodniowe niemowlę - poinformował w środę gubernator tego stanu Ned Lamont. To prawdopodobnie najmłodsza ofiara śmiertelna Covid-19 na świecie."

              www.gazetaprawna.pl/artykuly/1466033,koronawirus-w-usa-zmarlo-6-tygodniowe-dziecko.html

              "Do tego tragicznego wydarzenia doszło w Portugalii. Jak donosi portal Publico dziecko było wcześniakiem i stwierdzono u niego niewydolność płuc. Początkowo nie podejrzewano nawet, że może być zarażone koronawiusem. Śmierć nastąpiła pod koniec czerwca, ale dopiero wczorajsze wyniki biopsji płuc wykazały, że dziecko zostało zakażone koronawirusem. I to wirus jest odpowiedzialny za zgon.

              Matka chorowała bezobjawowo i dopiero podczas badań w szpitalu dowiedziała się, że jest zakażona."

              glos24.pl/dziecko-zmarlo-na-covid-19-przed-urodzeniem

              "Dziś w Polsce z powodu koronawirusa zmarło 227 osób – to jeszcze nie jest najgorsze. Wśród śmiertelnych ofiar było 4-miesięczne dziecko. Zmarło w szpitalu.

              4-miesięczny chłopczyk, to najmłodsza ofiara koronawirusa w Polsce. Do tej pory za taką uważano 18-letnią dziewczynę z Warszawy."

              glos24.pl/zmarlo-kilkumiesieczne-dziecko-z-covid-19
              S.
              • sol_13 Re: COVID oczami lekarza POZ 11.11.20, 09:59
                Niemowlę ze Stanów to wczesniak, a 4 miesieczny chłopczyk mial choroby wspolistniejace. Ogromny dramat, ale nie siejmy paniki. Prawdą jest, że dla zdrowego przecietnego dziecka ryzyko jest bliskie zeru. Dlatego powinno się otworzyć szkoły. I tak większość przechoruje, reszta sie zaszczepi.
      • laura.palmer Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 14:29
        Dokładnie tak jest. Ja dzisiaj musiałam iść do banku, karnie założyłam maseczkę na ulicy (zakrywając nos), chociaż z powodu ciąży się duszę i nie mogę w tym chodzić. Przechodziłam obok osiedlowego bazaru, a tam oczywiście tłumy seniorów, większość w maskach na brodzie, a kolejki do stoisk bez żadnego odstępu.

        To nam zamykają centra handlowe, gdzie pilnowano dezynfekcji rąk, a za zdjęcie maseczki ochroniarz natychmiast zwracał uwagę, a emeryskie bazary, gdzie połowa sprzedawców handluje na czarno, mają się oczywiście świetnie. Zaczynam się zgadzać z głosami, że to seniorów powinno się zamknąć w domach.
      • aerra Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 14:30
        Są tacy seniorzy oczywiście. Ale jak wiosną u mnie tylko jedna babcia trzymała bardzo duży reżim, nie wychodziła w ogóle (mieszka z córką, która panikowała bardzo - nie wiem czy ona bo babcia, czy babcia bo ona, czy tak obie razem), tak teraz wszystkie nasze rodzinne seniorki się pilnują. Nawet babcia męża, ktora wiosną wszystkie obostrzenia miała gdzieś. Również do kościoła żadna z nich nie chodzi, chociaż wierzące.
        • zuzanna_a Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 16:50
          To sobie jedz pod byle biedronke albo podpytaj pan w kasie.
          W naszej babcie przychodZą o 7 po pieczywo na sniadanie, o 10-12 na seniorski shoping, popoludniu bo cos do obiadu braklo a wieczorem na kosze. 4 wyprawy minimum. A potem pod sklepem panel dyskusyjny/ a co druga jeszcze podskoczy po naklejki albo wyklocac sie z paragonem ze cena na regale inna albo sie rabat nie naliczyl. Jak wracalam dzis z pracy to do sklepu nie weszlam - kolejka przed na pol h stania.
          • 71tosia Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 17:32
            bywam w osiedlowych biedronkach (dwie w poblizu, mieszkam w Warszawie) tlumow nie widze ani osob starszych ani młodszych, z pewnoscia nie ma kolejek przed sklepem. Wiec dlatego zaciekawiło mnie gdzie sa te zatłoczone biedronki.
          • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 17:50
            Seniorski shoping jest na papierze. Dziś byłam najstarszą osobą w delikatesach mięsnych ( około 10.00), w piekarni ( kwadrans póxniej), w sieciówce też przeważały osoby 30-40+, ale przed 50-tką. To raz.
            Dwa- czy senior ma przestać jeść? Dlaczego jesteś oburzona, że o 7.00 kupuje sobe pieczywo na śniadanie?
            Nie widziałam klubu dyskusyjnego pod sklepem od bardzo, bardzo dawna. A największą drake o nienaliczony rabat jaką udało mi się w zyciu uslyszeć była udziałem pani w wieku nooo 40 lat lub nieźle zakonserwowanej 50. Nie starszej.
              • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:31
                Zacznijmy od nomenklatury - ludzie, o których piszesz są dziadkami swoich wnuków, nie twoimi. Zgoda? Będzie eleganciej.
                Skąd tyle zarażonych seniorów? Ano z tego powodu, że ludzie starsi, schorowani ciężej przechodza covid i są zdiagnozowani. Gros młodszych nawet nie wie, że choruje. Wielu nie miało testów co nie znaczy, że ci ludzie nie zarażają.
              • snajper55 Re: COVID oczami lekarza POZ 07.11.20, 21:34
                zuzanna_a napisała:

                > To moze udziel odpowiedzi skad tyle zarazonych dziadkow?
                > Bo o ile mi wiadomo mieli siedziec na dupie w domach i z nikim sie nie kontakto
                > wac. Magia?

                Siedzieli na dupie w domach i w tych domach zarażali się od innych domowników, na przykład wirusem przyniesionym za szkoły przez bezobjawowego wnuczka.

                S.
      • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 18:28
        A może za jakiś czas ktoś pokaże ci to samo co usiłujesz teraz pokazać "dziadom".
        Każde pokolenie ma w jakimś stopniu przewalone. Moja młodość przypadła na przemiany ustrojowe
        Dostęp do lekarzy - bardziej go potrzebuja ludzie schorowani a takimi są najczęściej seniorzy z racji wieku.
        Walą się biznesy - ano wali sie cała gospodarka. Na całym świecie.
        Ludzie zostaja z kredytami - owszem, przykre, ale nie musieli ich brać.
        Maja na głowie dzieci - tak, jak wszyscy przedtem i potem. Robiłam specjalizację z dzieckiem na głowie.
        I..umieraja wszyscy - starzy i młodzi, zmarło 4 miesięczne dziecko.
        Wali się, tak wali,....
        Przemieszczam sie po mieście. Ja seniorka ( 60+), nie nie autobusem a własnym autem i jakoś nie widze tych niezabezpieczonych bez względu na wiek.
        Wnuczko 90 letniej babci, być może babcia pojechała na giełdę, bo tam taniej. Mniemam, ze ma emeryture oscylującą w granicach 2 tysięcy.
          • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 08.11.20, 11:32
            To tym bardziej 90 letnia emerytka jedzie na targ/giełdę, zeby kupic koperek o 50 groszy tańszy, pomidory az o 2 złote, gruszki na juz ale o połowę tańsze niz w osiedlowym warzywniaku a może jeszcze da radę przytaszczyć jajka nie za złotówkę a za 60 groszy. Ta wyprawa, która dla 90 latki jest z pewnościa uciążliwa daje jej 10 może 15 złotych oszczędności czyli może 1% miesięcznej emerytury. I za te 15 złotych moze kupic jakiś nierefundowany lek, abo do niego dopłacić.
            Tak proszę wnuczki 90 letniej babci.
        • mia_mia Re: COVID oczami lekarza POZ 09.11.20, 11:54
          Moi teściowie jeżdżą komunikacją, bo taki mają zwyczaj, chociaż mają samochód. Nie chcą żeby im robić zakupy, mogliby siedzieć w domu i wychodzić do pobliskiego parku, ale tego nie robią.
    • ewcia.1980 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 15:17
      Czekaj.... nie wiem czy dobrze zrozumiałam........ Pacjentak zadzwoniła do lekarza pożegnać się bo będzie umierać??

      Jeśli tak....... To 😂😂😂😂😂😂😂😂😂..... miło z jej strony.

      Tak OT
      Dziś o 11 wracałam z pracy i że nie mogłam zrobić zakupów w spożywczaku to zajechałam do Action i KIKa.
      Kurde...... tam babć i dziadków było więcej niż wczoraj ludzi w Galerii Handlowej.

      Więc..... no sorry....... nie mam nic do dodania.
      • kokosowy15 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 16:33
        Jasne, ty możesz do Action, do KIK, a starcy nie mogą, ich należy zamknąć. Taka logika. Boisz się od nich zarazić? Podobno chorują ciężej, zajmują miejsca w szpitalach więc chyba chorzy do sklepów nie chodzą. To raczej młodzi, bezobjawowi?
      • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 17:53
        Zaraz, zaraz czy ci ludzie mają prawo zyć? Czy maja przestać jeść, myć się, robić zakupy?
        A ty jesteś wrednota jesli przyszło ci do głowy to co napisałaś wyżej. Spokojnie, czas szybko leci i za kilka( dziesiąt) lat możesz spotkac na swojej drodze podobną wstrętna istotę.
        • ewcia.1980 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 19:21
          lwica_24 napisała:
          > Zaraz, zaraz czy ci ludzie mają prawo zyć?

          Ależ oczywiście....
          Tak jak prawo żyć mają ci, którzy pracują/prowadzą branże, które zostały zamknięte i teraz walczą o przetrwanie.

          Tak jak prawo żyć mają dzieci i młodzież, którym ograniczono WSZYSTKO, łącznie z możliwością wychodzenia na dwór 🤯🤯🤯🤯🤯🤯🤯🤯

          Jeśli dzieciom ogranicza się dostęp do edukacji, aktywności fizycznej, kontaktów z rówieśnikami oraz wszystkiego co wpływa dobrze na ich stan psychiczny żeby seniorzy mogli szwędać się po KIKu to..... coś tu jest nie tak.
          I jeśli ktoś tego nie czuje to.... 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️...... trudno.
          • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 06.11.20, 19:51
            Chyba jednak odmawiasz im tych praw .......
            Rozumiem, że jak ktos prowadzi jakiś interes ( nawet szemrany) i zainwestował pieniądze to chce zarabiać
            Jest pandemia i to ona ograniczyła dostęp do edukacji - ona a nie seniorzy.
            Aktywność fizyczna? Dla chcącego nic trudnego. Tu gdzie mieszkam ( Polska, Polska) mnóstwo dzieci i młodziezy się rusza ( rower, deska, siłownie plenerowe, starsi kijki itd),
            Na polu jest całe mnóstwo dzieci i to bez opieki. Zakaz martwy.
          • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 08.11.20, 11:37
            Ciekawe czy będzie ci równie wesolo jak zaczniesz się dusić. Jak podejdzie do ciebie ktos o podobnym poczuciu humoru i powie, że bawią go te szopki rechocząc ze śmiechu.
            Ciekawe czy będziesz się bawiła, gdy zachoruje ( niekoniecznie na covid) twoje dziecko i kogoś ogromnie to rozśmieszy.
            Może kiedyś usmieje sie z twojego krocza ginekolog, może kiedys nauczyciel osmieszy twoje dziecko, albo usłyszysz od policjanta cos podobnego.
            Z zasady ludziom dobrze życzę, ale ty nie wchodzisz do zbioru "ludzie".
              • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 09.11.20, 15:02
                Ona zalicza sie do zbioru "ludzie" tylko dlatego, że może rozmnozyć sie z przedstawicielem gatunku homo sapiens. Jest granica etyczna, moralna i ludzka, której przekroczyć nie wolno. Tym jest naigrywanie sie ze śmierci, ze starości a ona to robi.
                Nie bedę zastanawiała się z jakiego powodu, bo w sumie to nie mój interes, ale tego typu zachowania są niebezpieczne.
                Dzis smieje sie z tego co powyżej, jutro będzie ja bawiło mordowanie starszych ludzi . Historia zna takie przypadki. Od tego zaczęły sie najmroczniejsze historie ludzkości.
                I dlatego takim osobnikom odmawiam człowieczeństwa tak jak owe osobniki odmawiają innym.
                Ona niczego nie zrozumie bo, w optymistcznym wariancie, jest za durna w pesymistycznym zaś za podła. Amen.
                  • lwica_24 Re: COVID oczami lekarza POZ 10.11.20, 18:01
                    Napiszę tak - jeżeli spotkałabym na swojej lekarskiej drodze takiego osobnika potraktowałabym go jak człowieka. Natomiast w każdej innej sytuacji uznałabym, że jest to dno.
                    Śmierć jest sacrum- niezależnie od tego czy ktos jest osoba wierzącą czy tak jak ja ateistą. Śmierc wymaga powagi bez względu kto umiera. Podśmiechujki dyskwalifikuja takiego osobnika jako człowieka. I nikt ani nic mnie nie przekona.
                    P.S. Gdy byłam na I roku studiów jakiekolwiek próby zabawy, młodych w końcu ludzi ( 19,20 latków) , ludzkimi zwłokami ( z formaliny, nieprzypominających aż tak zwłok, nazywanych "preparatami") były surowo karane.
                    Jest granica, której człowiek ( sic) nie przekracza. Żaden człowiek, a jesli taki osobnik jest nauczycielem to jest to szambo.
                • ewcia.1980 Re: COVID oczami lekarza POZ 09.11.20, 22:55
                  lwica_24 napisała:

                  poważnie ci mówię .... aż takie podniecanie się jakimś anonimowym nickiem z forum nie jest normalne.
                  ani zdrowe.
                  bardziej takie .... żałosne..... szczególnie gdy dotyczy to seniorki 60+
                  smile